Dodaj do ulubionych

Po czterdziestce, po rozwodzie.

16.05.22, 12:56
Jakiś czas temu mój mąż oświadczył mi, że chce rozwodu, ma kogoś i to z nią chce sobie dalej układać życie. Jesteśmy w trakcie rozwodu. Już minął mi okres największego gniewu, smutku i żalu. Jestem osobą racjonalną i stwierdziłam, że nie warto rozpamiętywać, trzeba iść do przodu. Tylko jak patrzę w przyszłość to słabo widzę to "do przodu". Czy jest szansa, żeby rozwódka, ponad 40 letnia z dwójką dzieci znalazła sobie kogoś sensownego? Bo chyba bym nie chciała być już do końca życia sama. Ale wiązać się z kimś tylko dla bycia z kimś też nie chcę. Gdzie w ogóle szukać takiego kogoś. Praca odpada. Tam albo żonaci, albo za starzy, albo za młodzi big_grin.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka