Dodaj do ulubionych

Nie umiem "w sklepy"

20.05.22, 16:19
Dzis wysiadlam z autobusu w centrum z mysla bojowa kupienia czarnego, rozpinanego sweterka. Niby proste? Nope. Wrocilam do domu z apaszkami na wlosy (jessas jakie piekne), fajna spinka do wlosow, lnianymi spodniami z japonskiego butiku, apaszka recznie malowana (ta znow z butiku skandynawskiego), haczykiem na ubrania, serum z reformhaus, ktory ma przywrocic mi ksztalt twarzy (cokolwiek to znaczy), bambusowymi miseczkami i takimi lyzkami, z musli i olejem do musli. I tak sie zastanawiam, ktora z wymienionych rzeczy moge uzyc zamiast czarnego swterka, na ktorego juz sil braklo? 🤦‍♀️😅 Miewacie takie odbicia?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka