Dodaj do ulubionych

Rozjaśnię włosy! Na taki genialny

20.05.22, 18:21
pomysł dzisiaj wpadłam smile
A włosów nigdy nie rozjaśniałam. Mój naturalny kolor to średni brąz. Od lat farbowane gorzką czekoladą.
Czy któraś rozjaśniała: z koloru gorzkiej czekolady do koloru mlecznej czekolady? Jakie samopoczucie w jaśniejszym? Myślałam o rudym (ciemniejszy odcień) ale jestem posiadaczką brązowych oczu, a rudy to raczej niebiesko i zielonookim pasuje. Blondynką być nie chcę smile za duży przeskok dla osoby, która całe życie spędziła w ciemnych brązach.
Obserwuj wątek
    • iberka Re: Rozjaśnię włosy! Na taki genialny 20.05.22, 18:34
      Rozjaśniłam a właściwie rozjaśniała, bo to etapowo było nie na raz, z brązu do blondu. Od 3 lat mam blond i lubię go. Faza załsmania była jak moja fryzjerka zachorowała na raka i odeszła z pracy, ale właścielka dała radę i trwam w jasności 😉
    • zuzanna_a Re: Rozjaśnię włosy! Na taki genialny 20.05.22, 21:39
      Powiem ci jak to bedzie wygladalo.

      Pojdziesz do fryzjera (zakladam ze do nie Pani Jadzi ktora robi fryzury na pudla paniom 80+ tylko takiego lepsiejszego)

      Fryzjerka powie ci ze dekoloryzja, toner, olaplex i inne pierdoły z farbą to tyle, ze bedziesz miec na koncu jezyka czy mozna w ratach 0%

      Zasiadziesz. Zejdzie tyle czasu ze zdazysz wdac sie w 4 jatki i dwie dobre gownoburze na ematce.

      Po 3 godzinach bedziesz wygladac jak kurczak wielkanocny, ktory wykąpał sie w wiadrze z miedzią.

      Niesmialo zapytasz fryzjerki czy to pomaranczowy rudy a ona powie ci, ze absolutnie, to cynamon/ musztarda lub jakas inna fancy nazwa.

      Dopiero wtedy fryzjerka powie ci ze z takiego ciemnego to trzeba ze 3 albo najlepiej 30 sesji schodzenia z koloru, bo gdyby zrobila na raz bylabys łysa jak Pazdan lub twoje wlosy ciągnelyby sie jak guma w majtach.

      Ale ma toner. Wiec ci wytoneruje, nawali fioletowego pigmentu i włala! Jest piekny jasny chlodnawy brąz wiec z radością uiścisz 7 stów i zadowolna pomyslisz, ze ch. tam z inflacją, stopami, drożyzną, na lata masz spokoj. Dobra inwestycja.

      Umyjesz wlosy trzy razy.

      I nagle twoim oczom ukaze sie cala paleta rudości, dzieki ktorym bedziesz wygladać jak Ania z Zielonego Wzgórza. Tylko bez Wzgórza.

      Telefon do fryzjerki a w sluchawce:

      no paaaaani, ale to sie nie da. Tak sie wlos wybarwia. Trzeba tonowac, dac nowa farbe, ale on sie tak bedzie wyplukiwał, to nie ma cudow jak byla dekoloryzacja. A myla pani z szamponem z rossmana? No to prosze pani ja pani polecalam taki za 360 zl i odzywka za 600 z mgiełkami za 300 i serum z dodatkową ampułką za 900 ale jak pani sobie Shaume w rossmanie kupuje to nie do mnie pretensje.

      Koniec historii. Jak ktos mial inną - probuj. Ja nie spotkalam sie ani u siebie ani nikogo kogo wzielo na takie ceregiele innego scenariusza.

      Dlatego zaprawde powiadam ci / nie idz drogą tą wink
        • znana.jako.ggigus Re: Rozjaśnię włosy! Na taki genialny 22.05.22, 00:45
          Rozjaśnisz sama. Jak masz ciemne wyjściowe, to będzie ciemny blond, jasny brąz.
          Niestety od wielu lat w drogeriach są farby bodajże 6%, po więcej trzeba iść do fryzjera. Albo do sklepu fryzjerskiego, ale trzeba znać proporcje mieszania. (regulacja unijna, bo się ludzie poparzyli zbyt mocnymi farbami)
          Dekoloryzator to urban legend, fryzjerzy normalnie kładą farbę. Włączają lampę, bo ciepło sprzyja farbowaniu. Pzekają, pocierają pasmo, czy już. Robią herbatę czy kawę. A jak fryzjer/ka cię zna, to wie, ile potrzebują twoje włosy.
      • mashcaron Re: Rozjaśnię włosy! Na taki genialny 20.05.22, 21:50
        Ja mam inną:p
        Poszłam do drogerii, kupiłam dwa "dekoloryzatory" i dwie blond farby i za jednym posiedzeniem przerobiłam się z ciemnego brązu na jasny, złoty blond i nie wylysialam :p
        Włosy były co prawda suche jak stóg siana, ale trzymały się łba i nie były gumowe:p
        Problem zaczął się później, jak się okazało, że mi się ten kolor na mnie absolutnie nie podoba i postanowiłam powrócić do ciemnych. Żadna farba się nie trzymała, wszystko się wypłukiwało po trzech myciach do koloru sinokoperkowego, zgniłego glona :p
        Kolejne kilka miesięcy spędziłam na regularnych wizytach u fryzjera w celu obcięcia tego rozjaśnionego stogu :p
        • zuzanna_a Re: Rozjaśnię włosy! Na taki genialny 21.05.22, 23:40
          Otoż to!
          Dekoloryzacja to jest zło i jej fatalne efekty maskuje toner i kolejna farba, bo dopiero po tym fryzjer cie wypuszcza z salonu. I na ten moment jest super.
          Ale twoj nowy naturalny kolor wlosow, baza i to co staje sie twoim kolorem to to zielone/ żółte / rude siano.
          Mozesz to zakrywac, pokrywac i paćkac kolejnymi farbami ale wlos zawsze bedzie sie wyplukiwac do tego efektu.
      • milupaa Re: Rozjaśnię włosy! Na taki genialny 20.05.22, 22:24
        Te wasze opowieści nijak się mają do sytuacji watkodajki bo ona nie ma włosów czarnych, które chce przerobić na blond 🤦, tylko brąz który chce rozjaśnić o 1, 2 odcieni. To jest zupełnie inna sytuacja 🙂 Myślę że osiągnie efekt po 1 wizycie.
        A tak w ogóle te rozjaśniacze też mi robiła fryzjerka, po co nie wiem, bo mi się włosy normalnie rozjaśniają farbą sklepowa. Z szatynki, taki powiedzmy jasny brąz na ciemny blond w chłodnym odcieniu.
        • saszanasza Re: Rozjaśnię włosy! Na taki genialny 22.05.22, 14:40
          milupaa napisała:

          > Te wasze opowieści nijak się mają do sytuacji watkodajki bo ona nie ma włosów c
          > zarnych, które chce przerobić na blond 🤦, tylko brąz który chce rozjaśnić o 1,
          > 2 odcieni. To jest zupełnie inna sytuacja 🙂 Myślę że osiągnie efekt po 1 wizy
          > cie.
          > A tak w ogóle te rozjaśniacze też mi robiła fryzjerka, po co nie wiem, bo mi si
          > ę włosy normalnie rozjaśniają farbą sklepowa. Z szatynki, taki powiedzmy jasny
          > brąz na ciemny blond w chłodnym odcieniu.

          No nie bardzo. Póki co ona na głowie ma ciemną czekoladę. Jej naturalne włosy to średni brąz. Tu potrzebna jest najpierw dekoloryzacja a potem rozjaśnianie.
        • znana.jako.ggigus Re: Rozjaśnię włosy! Na taki genialny 21.05.22, 23:45
          Rozjaśniam od lat - sama albo u fryzjerki, mam ciemne w dodatku z upartym pigmentem, co się nie chce rozjaśniać. Tylko przy pierwszym farbowaniu lata temu użyłam dekoloryzatora i to było zbędne, aczkolwiek fascynujące - włosy stały się b jasne.
          Poza tym nigdy, fryzjerki też nie rozjaśniały mi niczego etapami.
          A we wtorek może będę miała po latach znów balejaż, kto wie,,
          • saszanasza Re: Rozjaśnię włosy! Na taki genialny 22.05.22, 09:01
            znana.jako.ggigus napisała:

            > Rozjaśniam od lat - sama albo u fryzjerki, mam ciemne w dodatku z upartym pigme
            > ntem, co się nie chce rozjaśniać. Tylko przy pierwszym farbowaniu lata temu uży
            > łam dekoloryzatora i to było zbędne, aczkolwiek fascynujące - włosy stały się b
            > jasne.
            > Poza tym nigdy, fryzjerki też nie rozjaśniały mi niczego etapami.
            > A we wtorek może będę miała po latach znów balejaż, kto wie,,
            >
            >

            Ja nie twierdzę, że tego nie da się zrobić, tylko że to zbyt wysoki koszt, który poniosą włosy.

            www.gobli.pl/blog/rozjasnianie-ciemnych-wlosow-921
    • milupaa Re: Rozjaśnię włosy! Na taki genialny 20.05.22, 22:08
      Nie widzę przeszkód.
      Ja tam w życiu miałam już wszystkie kolory poza czarnym i platynowym blondem 😁 Szczerze to dobrze się czułam we wszystkich, na różnych etapach życia. Za młodych lat swój średni blond przyciemnialam na jasny i ciemny brąz. Potem miałam piękny rudy w odcieniu orzecha laskowego, przy długich lokach, ludzie się oglądali 😉 Potem włosy mi z wiekiem ściemniały na szatyn a ja zaczęłam rozjaśniać, zwykle na ciemny blond w różnych wariacjach, teraz właśnie znalazłam idealna farbę i na razie przy niej zostane. Z farbowania i fryzjera zrezygnowałam i z powodzeniem robię to sama w myśl zasady, "skoro nie widać różnicy to po co przepłacać" 😀
    • bene_gesserit Re: Rozjaśnię włosy! Na taki genialny 21.05.22, 22:17
      Kolor powinnaś mieć dostosowany do karnacji. Najłatwiej się zastanowić, czy masz skórę w zimnym czy ciepłym odcieniu. Jeśli od lat się farbowałaś na chłodny brąz i masz brązowe oczy, być może jesteś 'zimna'. Czyli włosy w odcieniu mlecznej czekolady, bez wątpienia ciepłym brązie, sprawią, że będziesz wyglądać jak śmierć na chorągwi.

      Idź do naprawdę dobrej fryzjerki, żebyś sobie nie zrobiła krzywdy. Kolorystki z powołania.
        • snakelilith Re: Rozjaśnię włosy! Na taki genialny 22.05.22, 01:08
          znana.jako.ggigus napisała:

          > odcień skóry łatwo sprawdzić - przyłożyć coś złotego lub srebrnego do twarzy. J
          > eśli pasuje złoto - ciepła, jeśli srebro - zimna.



          To tak nie działa. Po pierwsze, istnieją różne kolory złota, a po drugie, niektórym ciepłym typom, pasuje także jasne srebro. Ja mam ciepłą, ale bardzo jasną cerę i pasuje mi złoto oraz jasne srebro. Doskonale mi też w biżuteri tzw. bicolor. Źle mi w ciemnym, oksydowanym srebrze.
            • nevertheless123 Re: Rozjaśnię włosy! Na taki genialny 22.05.22, 10:35
              To jest dobra metoda, jeśli jesteś wyraźnie na którymś końcu skali, czyli wyraźnie chłodnym lub jednoznacznie ciepłym typem. Ale są jeszcze typy mieszane, neutralne i tu może być problem, bo jeśli jesteś np. typem zimy, ale z domieszką jesieni (deep winter) to możesz mieć problem w jednoznacznym określeniu, czy lepsze jest złoto czy srebro. Możliwe, że świetnie się sprawdzi, jak ktoś wyżej napisał, ten bicolor, czyli coś bardziej neutralnego. Ja też mam typ raczej neutralny, z delikatną tendencją w kierunku chłodnego. Ale dochodziłam do tego latami.
    • babsee Re: Rozjaśnię włosy! Na taki genialny 23.05.22, 09:55
      Ja mam ciemny brąz. Mialam jasny ale mi zciemnial wraz z wiekiem. I na 40-ste urodziny postanowilam zrobic sie na blond. Pani frzyejrka mi zorbila dekoloryzacje a potem nalozyla cos tylko na pasma(przy czym tyle ich bylo, ze szczerze mowiac chyba mogla caly łeb).Poniewaz rownoczesnie zcięlam wlosy na krotko to powiem Ci, ze był efekt "wow"Nie poznawal mnie absolutnie nikt smile
      Czułam sie szalenie ekstrawagancko ale...nieswojo.Codziennie patrzac w lustro stwierdzałam,że coś jest nie tak. I o ile pierwsze farbowwanie poszło extra i wyglądalo naprawde mega, to juz drugie po 2 miesiacach zaczęło wglądać tandetnie.Wytrzymalam miesiac i zaczelam powoli wracac do swojego koloru wlosow.
      Generalnie eksperyment polecam smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka