Dodaj do ulubionych

Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500

20.05.22, 21:53
Pytam bo mam taki za 800 z Decathlonu od 5 lat, jezdzi sie po sciezkach ok, po ubitej ziemi tez daje rade.

Co sie zmieni w komforcie kazdy jak kupie drozszy?
Obserwuj wątek
    • wzosia Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 20.05.22, 22:07
      Tym czym buty sportowe za 40 zł (bez przeceny) od butów za 200. Docenisz przy dłuższym użytkowaniu.
      Taki za 2500 jest z reguły lżejszy co ma znaczenie dla osoby która musi go wnosić po schodach. Lepszy osprzęt - łatwiej zmieniać przerzutki, chodzą płynniej. Wg mnie - bezpieczniejsze hamulce.
      Dla osoby która robi przejażdżki do 15 km różnica może być nieodczuwalna.

      Ale jak ktoś chce zrobić wyprawę z sakwami to rower za 2500 też może być niewystarczający. Zwłaszcza jeśli teren bardziej wymagający.
      Ponadto często się zdarza, że przy większej awarii rower za 800 jest nienaprawialny albo naprawa jest kosztowna (np 400 zł) bo dużo trzeba poprawiać. Nie każdego stać na tanie rzeczy.
        • piszaca.zza.swiatow2 Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 21.05.22, 10:30
          Dokładnie to samo pomyślałam... Ja i tak cierpię, bo chciałabym (powinnam) dla wygody i zdrowia kupić sobie rower tzw. miejski, ale dookoła mam pola i lasy, a do miasta nie jeżdżę. Niestety mam crossowy czy jak to się zwie i muszę jeździć pochylona. Tu jednak maksymalnie podniosłam kierownicę i jakoś "idzie".
          Te rowery, gdzie zadek wisi nad głową to jakiś dramat 😉
            • mamdomek Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 21.05.22, 20:53
              Dokładnie. To nie jest rower do jeżdżenia dla przyjemności, tylko do katowania się tzw sportem.
              A kręgosłup, no cóż, kiedyś musi zacząć się sypać. Może być i z powodu roweru.
              Z resztą przed kręgosłupem są jeszcze w kolejce hemoroidy.
              🤣
              Jako osoba która przez pół życia była przyklejona do roweru stwierdzam, że nikt nigdy mnie już nie namówiłby na rower "sportowy". Podstawa to przyjemność z jazdy. A podstawą przyjemności z jazdy jest komfortowa pozycja. Aerodymaniczne wygęcie pleców w pałąk w ogóle nie wchodzi w grę. Najfajniejsze rowery to tzw rowery miejskie. Ewentualnie z poszerzonymi oponami, jeśli ktoś lubi drogi nieutwardzone i leśne.
                • mamdomek Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 22.05.22, 03:27
                  Rower miejski posiada amortyzowane siodełko. Do tego osobno sztyca siodełka też może posiadać amortyzator o znacznym skoku, jeśli komuś mało.
                  Dobre siodełko sprężynowe roweru miejskiego amortyzuje znakomicie i absolutnie wystarczająco.
                  Pozycja na rowerze sportowym jest niefizjologiczna i służy wyłącznie zminimalizowaniu oporów powietrza, które są potężne.
                  • saszanasza Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 22.05.22, 09:35
                    mamdomek napisał:

                    > Rower miejski posiada amortyzowane siodełko. Do tego osobno sztyca siodełka też
                    > może posiadać amortyzator o znacznym skoku, jeśli komuś mało.
                    > Dobre siodełko sprężynowe roweru miejskiego amortyzuje znakomicie i absolutnie
                    > wystarczająco.
                    > Pozycja na rowerze sportowym jest niefizjologiczna i służy wyłącznie zminimaliz
                    > owaniu oporów powietrza, które są potężne.

                    Zgadzam się.
                    • kokosowy15 Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 22.05.22, 11:59
                      Amortyzowane siodełko ugina się o jakieś pół centymetra. Amortyzowana sztyca ma skok 4 - 5 cm, po obciążeniem że 2 - 3 cm, i waży dwa razy więcej niż sztywna. Na wszechobecnych dziurach w jezdniach, krzywych płytach chodnikowych na ciągach pieszo - rowerowych i kostce Bauma na drogach rowerowych to trochę zwiększa komfort, ale tylko nieznacznie. Jedna z chorób zawodowych kierowców są urazy ktegoslupa, mimo amortyzacji, resorowania, specjalnych foteli.
                      • mamdomek Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 22.05.22, 22:43
                        Kręgosłup się sypie od złej pozycji oraz od bezruchu. Szczególnie od bezruchu pod obciążeniam. Do tego miażdżyca, cukrzyca i otyłość
                        Chyba nie widziałeś dobrego siodełka. Dawniej ludzie masowo jeździli po kocich łbach rowerami, o amortyzacji ramy nikt nie słyszał, i nikt ne kręgosłup nie chorował w młodym wieku. Bo nie było komputerów i TV.
                        I co z tego że sztyca waży 200g więcej? Jakie to ma w ogóle znaczenie?
                        Podczas biegania, to dopiero jest obciążenie kręgosłupa...
                        • kokosowy15 Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 22.05.22, 23:10
                          Podczas biegania rolę amortyzatora pełnia nogi. Podczas siedzenia, a właściwie wstrząsów, co te wstrząsy amortyzuje? Jaki jest skok ugięcia "dobrego" siodełka? Oczywiście, waga roweru zjazdowego ma mniejsze znaczenie, roweru miejskiego do jazdy z koszyczkiem po asfalcie także niewielkie, ale gdy rower traktuje się jak środek transportu i przejeżdża kilka tysięcy km rocznie, waga staje się istotna.
                          • mamdomek Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 22.05.22, 23:31
                            Biegasz na palcach, jak baletnica? Ląduje się na pięcie i amortyzuje obuwie oraz grunt. Spróbuj w samych skarpetkach po betonie albo asfalcie, zobaczymy jak będziesz wyglądał.
                            Podczas siedzenia amortyzuje dupsko, czyli szynka. Jak ktoś nie ma, to ma gorzej.
                            Siodełko sprężynowe ugina się spokojnie o 2cm. Na kocich łbach nic nie czuć na kręgosłupie, problemem jest kierownica.
                            Nie było pytania o rower zjazdowy, dla młodych narwańców wyobrażających sobie że są avengersami.
                            Prawie nikt kilku tysięcy rocznie na rowerze nie przejeżdża. Żeby przejechać w całym sezonie 5 tysięcy kilometrów rowerem, to już trzeba być maniakiem. Bo to oznacza 50 km dziennie przez 5 miesięcy we wszystkie bez wyjątku bezdeszczowe dni. Żeby przejechać rowerem turystycznym 50km potrzeba w praktyce do 3 godzin (poza miastem).
                            Jak rozumiem, to nie jest forum kurierów rowerowych.
      • piesiedwa Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 21.05.22, 12:52
        Takie cudo to do szybkiej jazdy, ledwo skreca, wazy prawie nic. Mam podobny. To juz dla wkreconych. A codzienny rower to dla mnie ma miec bagaznik lub koszyk... Mam porownanie podobnych rowerow ( przeznaczenie) za 1000 - 4000- 8000- kazdy jedzie ale ten za 8k jest mega lekki i pod gore jest wyzszy komfort . Przy szosowych mam porownanie za 10k I 50k i tu juz roznica przy tych co kazdy 1% sie liczy aby poprawic osiagi. Wniosek? Kazdy rower sie nada, oby kolor ladny😅
    • bistian Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 20.05.22, 22:10
      czerwonylucjan napisał(a):

      > Co sie zmieni w komforcie kazdy jak kupie drozszy?

      Jeżeli jesteś drobną osobą, jeździsz na działkę i z powrotem, bez szaleństw, to niewiele zauważysz. Może, lepiej działające przerzutki, wygodniejsze siodełko i kierownicę?

      Różnice widać, gdy rower jest konkretnie obciążony. Wtedy wytrzymują różne elementy, nawet przy dużych obciążeniach. U mnie, w jednym z pierwszych i tanich rowerów, poszły łożyska, na proszek wink Miałem kiedyś łańcuch od Komarka, normalny nie dawał rady, ale i ten komarkowy też się rozciągał. Ale ukraina, to był solidny rower, konkretne przełożenie, można było szybko jeździć, nawet na łańcuchu od Komara. wink
    • huang_he Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 20.05.22, 22:16
      Nie wiem.
      Ja mój rower kupiłam za nieco ponad 1000, ale 25 lat temu. Przejechał tysiące kilometrów na przeróżnych drogach, dróżkach, chodnikach i przez brak dróg i chodników. I nadal jest moim ukochanym rowerem, który z łatwością podrzucam na ramię, który mogę wnieść i znieść łatwo po schodach. Proponowano mi inne - droższe, tańsze i nawet czasem je miałam (nie chce mi się wozić rowerów z miejsca na miejsce), ale jednak ten jest ideałem, który trzymam tam, gdzie najwięcej jeżdżę.
      Jak też masz taki ideał, to nie warto się zastanawiać.
    • kochamruskieileniwe Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 20.05.22, 22:24
      mój rower ma swoje lata. I wiele kilometrów za sobą, w tym wiele gór i wypraw z pełnm obciążeniem (sakwy).
      Gdy go kupowałam - wydałam majątek, dopasowując pewne elementy pod swoje potrzeby. Doceniłam go, gdy pierwszy raz zjeżdzałam z góry (Szrenica, w dodatku trochę oblodzona droga to była). Sunął jak czołg - pewnie i stabilnie. Czułam jego moc i czułam się bezpiecznie.
      Zjeżdżałam z mazurskiej górki na rowerze takim "zwykłym". No różnica była kolosalna.

      To było kilka lat temu. Może się coś zmieniło.Ale ja swojego roweru nie zmienię wink
    • kamin Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 21.05.22, 08:32
      W tym za 2500 możesz mieć lżejszą ramę, hamulce hydrauliczne zamiast szczękowych,, więcej przełożeń w przerzutce, lepszy amortyzator, lepszej jakości opony.
      W rowerze za 800 to jest loteria, może być całkiem ok do jazdy rekreacyjnej, a może być tak, że będziesz co chwilę wydawać kasę na serwis rowerowy. Ważne jest to w jakich warunkach będziesz jeździć: zima, deszcz, teren czy dojazd asfaltem do pracy, czy są górki po drodze.
      • mamdomek Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 21.05.22, 21:07
        Wysiłku się wkłada więcej lub mniej zaleznie od tego jakie sa wymiary roweru a nie czy Decathlon czy nie.
        Nawiasem mówiąc, do czasów kiedy w ogóle pojawił się w Polsce Decathlon, rowery miały jeszcze normalne części. Normalne trwałe materiały, wszędzie łożyska kulkowe, dętki i opony z gumy nieśmierdzącej, wytrzymującej dłużej niż 2 lata, chromowane nierdzewiwejące łatwo części.
        Teraz łożyska na widelcu to luksus dostępny w rowerach z wyższej półki... Tak wszystko co techniczne nieprawdopodobnie zdziadzaiało przez te kilkanaście lat, że po prostu czasem nadziwić się nie można. Byle szajs kosztuje drogo a za normalną przyzwoitą jakość trzeba płacić jakby było pozłacane.
    • evee1 Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 21.05.22, 13:13
      Zależy o ile droższy, ale taki dużo droższy prawdopodobnie będzie dużo lżejszy i będzie miał lepszej jakości osprzęt.
      Moja córka pracuje dla Treka, ma kilka ich rowerów (bierze udział w zawodach mountain biking) i czasem testuje rowery z tej naprawdę wysokiej, choć nie najwyższej półki. Różnica jest kolosalna.
    • pyza-wedrowniczka Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 21.05.22, 14:15
      Pewnie bęzie lżej się jeździć (bo wygodniej to kwestia dopasowania roweru, a nie ceny). Ale pytanie, czy to ci potrzebne do tego, co robisz. Ja mam rower za 500 zł z komisu, włożyłam w niego po 3 latach drugie 500 (z czego 150 zł kosztował koszyk). Na jazdę po mieście super wygodny, na drogi leśne też jest ok. A nigdy nie planowałam jeździć po górach, w trudnych warunkach, więc nie potrzebuję wypasionego za 4000.
    • saszanasza Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 21.05.22, 16:57
      Mój rower ma przerzutki planetarne (dokładnie 8). Mogę je zmieniać również podczas postoju. Użytkuje się je podobnie jak samochód. Ruszam z 3, za chwilę mogę sobie przerzucić i na 8. Wszystko odbywa się mega płynnie. Łańcuch ani razu mi nie spadł, nawet nie wymaga jakis specjalnych akcji serwisowych. Rower ma świetne amortyzatory, jest wygodny i pomimo tego, że jest rowerem scricte miejskim, doskonale odnajduje sie również na trasach trudniejszych (piaszczystych, wzniesieniach itd). Mam rownież crossowego wheelera, komfortem jazdy go kładzie na łopatki, a doruwnuje mu na wszelkich możliwych innych trasach (no może rozbieg ma gorszy, bo jest to cięższy rower, więc przyspiesza gorzej).
    • noc_na_pustyni Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 22.05.22, 09:06
      Tak pod wpływem tego wątku się zastanawiam... Że rowery wysokiej klasy nie mają porównania z tanimi to jasne, w sumie napisaliście czemu i się zgadzam.

      Jednak w tym przedziale 800 do ok. 2000... To wcale nie musi być chyba takie oczywiste. Bo z tego co widzę, na cenę roweru tej samej marki ma wpływ z czego jest rama (ciężar) i jakie ma przerzutki. A jak nie chcesz przerzutki, albo starczą ci trzy biegi, a ciężar roweru jest bez znaczenia, to nie musisz przecież płacić więcej. Jakość wykonania będzie taka sama czy zbliżona, skoro ten sam producent? Mało tego: jak taki producent da bardziej skomplikowaną przerzutkę, to nie ma przypadkiem ryzyka, że zaczną się z nią szybko problemy? I być może z droższym rowerem będzie więcej kłopotu niż z tym bez przerzutki tej samej firmy, połowę lub więcej tańszym?
      • ichi51e Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 22.05.22, 09:32
        do jeżdżenia rekreacyjnego totalnie wszystko jedno. No ludzie wychowaliśmy się na jubilacie romeci i niemcu i jakoś jeździło się i po zakupy i na rodzinne wycieczki. Do takich celów naprawdę - byle wygodny.
        TZ ma rower sportowy i w ogóle to jest inna bajka. Ale on go nie używa do jazdy rekreacyjnej - on idzie na przejażdżkę i robi minimum 100km dzień w dzień.
      • saszanasza Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 22.05.22, 11:30
        noc_na_pustyni napisała:

        > Tak pod wpływem tego wątku się zastanawiam... Że rowery wysokiej klasy nie mają
        > porównania z tanimi to jasne, w sumie napisaliście czemu i się zgadzam.
        >
        > Jednak w tym przedziale 800 do ok. 2000... To wcale nie musi być chyba takie oc
        > zywiste. Bo z tego co widzę, na cenę roweru tej samej marki ma wpływ z czego je
        > st rama (ciężar) i jakie ma przerzutki. A jak nie chcesz przerzutki, albo starc
        > zą ci trzy biegi,

        Trzy biegi pod względem awaryjności niczym nie różnią się od ośmiu biegów. Jak się maja popsuć czy źle działać, to bez znaczenia ile tych biegów będzie. Generalnie jednak jest tak, że w tanich rowerach tej samej firmy montowane są gorszej jakości podzespoły.


        a ciężar roweru jest bez znaczenia, to nie musisz przecież pł
        > acić więcej.

        Tu co do zasady masz rację jednak w tańszych rowerach geometria ramy bywa gorsza/nieanatomiczna, jeździ się po prostu niewygodnie.

        Jakość wykonania będzie taka sama czy zbliżona, skoro ten sam prod
        > ucent?

        Jakość będzie się różniła.

        Mało tego: jak taki producent da bardziej skomplikowaną przerzutkę, to n
        > ie ma przypadkiem ryzyka, że zaczną się z nią szybko problemy?

        Tu nie chodzi o poziom skomplikowania przerzutek a o ich niezawodność. Generalnie im lepszej marki przerzutki tym mniejsza awaryjność ale oczywiście i tu bedą różnice między producentami.

        I być może z dro
        > ższym rowerem będzie więcej kłopotu niż z tym bez przerzutki tej samej firmy, p
        > ołowę lub więcej tańszym?
          • saszanasza Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 22.05.22, 12:22
            ichi51e napisała:

            > w jaki sposób zrobienie ramy z gorsza geometria niż lepsza jest tańsze?
            >

            Po prostu tańszym firmom rowerowym nie zależy na komforcie użytkownika, jedynie na sprzedaży roweru. Nie inwestują więc w badania, nie rozczulają się nad wygodą/niewygodą. Mają zrobić rower który jest tani w produkcji i będzie się dobrze sprzedawał. Przecież tak samo jest z samochodami. Tańsze modele mają mniej bajerów od droższych i mają się w tej cenie sprzedać. Zazwyczaj cena odzwierciedla jakość. Oczywiście bywają wyjątki, ale co do zasady za 400 czy 500 zł nikt nie będzie się wysilał by zapewnić komfort użytkownikowi. To samo jest z butami. Za 80 zł możesz co najwyżej kupić wyrób skóropodobny o niskiej jakości jeśli chodzi o komfort i trwałość. Chcesz mieć lepsze buty, musisz za nie odpowiednio więcej zapłacic.
              • mamdomek Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 23.05.22, 03:48
                Pasujesz do forum kobiecego jak ulał.
                Trochę lat temu, nie tyłko auta ale i inne wyroby techniczne konkurowały jakością i funkcjonalnością. Oczywiście od dawna marketingowcy wiedzieli, że większośc ludzi się nie zna, jednak do pewnego momentu "modne było" się trochę znać. Ale intensywna praca reklamy w ciągu kilku zaledwie lat spowodowała, że uwaga klienta została przekierowana na modę i wrażenie. Producenci tylko na to czekali. Od tamtej pory wciska się ludziom coraz większe gó.no i jednocześnie zapewnia się ich, że mają coraz lepszy produkt. Urządzenia faszeruje się tanią elektroniką podnosząc walory wizualne i udając nowoczesność oraz wysoką wartość (za którą trzeba dodatkowo zapłacić, oczywiście), podczas gdy jest dokładnie na odwrót - te rozwiązania są tańsze od wcześniej stosowanych. Klasycznym przykłądem sa dotykowe ekrany, które same w sobie sa użyteczne, ale przy okazji wyeliminowały większośc przycisków fizycznych. Tymczasem JEDEN przycisk fizyczny kosztuje więcej niż cały mechanizm dotykowy typowego ekraku LCD. A dla przykładu mechaniczny (elektromechaniczny) prędkościomierz wskazówkowy jest sporo droższy od kolorowego ekranu który zastępuje wszystkie zegary i wskaźniki. LCD pada, i laweta. A w warsztacie koszt jak za zboże, bo żeby to wymienić trzeba rozebrac pół samochodu zaś ekran jest nie do naprawienia i nie ma żadnych zamienników w cywilizowanej cenie.
                W dzisiejszych autach, żeby nawet wymienić filtr kabinowy, trzeba poświęcić 2 godziny i odkręcić 20 elementów kokpitu. W efekcie wymiana filtra za 30zł kosztuje 500zł.
                A wszystko przez klientów, którzy kupując auto zwracają uwagę na lampy, felgi i kolor tapicerki, zaś w ogóle nie interesują się tym co pod maską i w ogóle jak ten samochód został zaprojektowany.
                    • saszanasza Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 23.05.22, 16:27
                      mamdomek napisał:

                      > I dobrze, bo nie masz za wiele sensownego do powiedzenia, podnosisz sobie tylko
                      > samopoczucie promując własne wybory jako te właściwe smile


                      Ja też się nie zgodzę. Akurat mam męża pracującego w branży motoryzacyjnej i nie potwierdza tego co wyżej napisałeś (pracuje „z naprawami”-w audycie). Owszem bywa, że te ekrany się psują, ale nie wykracza to poza średnią psucia się tych urządzeń w wersji „guzikowej”. Jeżeli masz jakieś doświadczenie związane z nagminnym psuciem się tego typu urządzeń, to może być to właśnie spowodowane zakupem samochodu z „niższej półki cenowej”, natomiast sama naprawa może trwać i godzinę i kilka godzin a może i kilka dni, zależy od usterki ale również od dostępności części.
            • noc_na_pustyni Re: Czym sie rozni rower za 800 od tego za 2500 22.05.22, 12:34
              Wiesz co, ja akurat kupiłam najtańszy rower jaki kiedykolwiek miałam jako dorosła i co do wygody to on jest najwygodniejszy. A najlepszym był górski Scott z osprzętem deore xt i ramą ze stopów. Fakt, lekki i chodził jak marzenie, pod górę, po piachu - nieważne. Ale wygodny to on nie był w porównaniu z miejskim.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka