Dodaj do ulubionych

Wątek o sąsiadce z rozwodem w tle

22.05.22, 22:07
Czyli skąd się biorą tacy ludzie. Sąsiadka, co do której miałam rację że się rozwodzi, tylko na podstawie moich obserwacji z garażu podziemnego, potwierdziła że ma w maju sprawę rozwodową. Zgadałyśmy się a propos czego innego na Facebooku i zaprosiła mnie do swojego nowego mieszkania na oględziny. Odpisałam, że chętnie wpadnę. W międzyczasie na instastory zobaczyłam u niej futurystycznie wyglądającego kota, więc zapytałam czy to jej, mając nadzieję, że zaprzeczy a kot jest czyiś. A ta do mnie że tak! Więc pytam co się stało z charcikami, które ma od conajmniej 2013 roku. „Mają z byłym opiekę naprzemienną i jeszcze kota nie poznały”. Myślałam, że zlecę z fotela. Jej były to żaden psiarz, to ona chciała psy, dodatkowo jednym charcikiem zastąpiła psa ze schroniska, którego potem opchnęła teściowej.
W głowie mi się nie mieści jak można porzucić psy i kupić kolejne zwierze na nowe mieszkanie. Odechciało mi się odwiedzin u niej i tam raczej nie pójdę.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka