Depresja - jak to jest?

23.05.22, 10:26
Mam wrażenie, że mamy epidemię depresji.

Zastanawiam się nad przyczynami. Jaki jest mechanizm?
Czy depresja "rodzi się najpierw w głowie", a następnie powoduje smutek, zmianę zachowania, brak chęci do życia i działania?
Czy czynniki zewnętrzne (np. stres, żałoba, ciężka choroba, trudna sytuacja życiowa) wpędzają w depresję?

I podstawowe pytanie: czy można się uchronić przed tą chorobą?

Zastanawiam się, bo w otoczeniu mam dwie osoby, które dały mi do myślenia.
Pierwsza: patrząc z boku nie ma powodów do depresji (o ile można tak napisać), ma fajne, wydaje się idealne życie, niczego jej nie brakuje - zdiagnozowana ciężka depresja
Druga: skopana przez życie maksymalnie, zawsze mająca pod górkę, itp - pogodna, pełna energii, po każdej życiowej katastrofie natychmiast się podnosi i idzie do przodu.
    • 1matka-polka Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 10:41
      "Mam wrażenie, że mamy epidemię depresji."

      Coraz słabsze wiezi miedzyludzkie. Okazuje sie, ze wolnosc od ludzi nam nie sluzy. W spoleczenstwach klanowych podobno najmniejszy odsetek depresji. 🤷‍♀️
      • kropkacom Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 10:44
        Co to znaczy podobno?
        • 1matka-polka Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 10:47
          Czytalam badania ale reki sobie za nie odciac nie dam. Zasygnalizowalam temat, jak ktos chce to niech sobie poszuka.
          • kropkacom Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 10:52
            Czyli to oznacza nic.
            • 1matka-polka Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 10:53
              kropkacom napisała:

              > Czyli to oznacza nic.


              Co oznacza nic? I czy to źle, czy dobrze?
              • kropkacom Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 10:54
                Podobno.
                • 1matka-polka Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 10:56
                  Aha.
      • asia_i_p Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:27
        Może być na różnym tle ten niższy odsetek. Między innymi na takim, że te społeczności nie akceptowały depresyjnych, więc nie zawierali związków, nie mieli potomstwa, nie przekazali genów odpowiedzialnych za obniżony poziom dopaminy. Natomiast w życiu codziennym rzeczywiście może być tak, że komunalny tryb życia, przewidywalność obniżają poziom stresu i tym samym zużycie substancji odpowiedzialnych za równowagę w mózgu. Pytanie, czy każdemu typowi osobowości.
      • nevertheless123 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:36
        Również czytałam kilka publikacji dotyczących tego, że społeczeństwa, w których panuje udane życie społeczne są szczęśliwsze, a ryzyko zachorowań na depresję i wiele innych chorób jest mniejsze niż w społeczeństwach indywidualistycznych. Sęk w tym, że muszą to być satysfakcjonujące relacje, a nie kolektywizm za wszelką cenę, gdzie normą jest przekraczanie granic, wścibstwo i roszczeniowość bądź udawana i wymuszana rodzinność czy gościność.
        • pani_tau Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:48
          To jest właśnie sedno sprawy: relacje muszą być satysfakcjonujące. Inaczej wpędzają do grobu.
      • konsta-is-me Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:07
        W społeczeństwach klasowych, jak np.Indie ,gdzie wskaźnik samobójstw jest ogromny ...?
        I życie polega na utrzymaniu pozorów in"co ludzie powiedzą"?
        Chyba jakieś nie teges te badania.
        • kiddy Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 16:27
          Klanowych, nie klasowych.
    • cegehana Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 10:44
      To choroba cywilizacyjna. Higieniczny tryb życia zmniejsza ryzyko zachorowania ale nie do zera, jak to jest z wieloma chorobami. Obserwacja osób z boku tak naprawdę bardzo niewiele daje informacji o ich stanie psychicznym, rzeczywistośc może wyglądać zupełnie inaczej niż się wydaje.
      • 1matka-polka Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 10:48
        "Higieniczny tryb życia zmniejsza ryzyko zachorowania"

        Na czym polega ten higieniczny tryb?
        • cegehana Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 15:02
          Na uwzględnieniu troski o stan zdrowia w codziennym planie dnia.
          • wapaha Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 17:17
            znam dziewczynę- bardzo świadomą siebie, swoich emocji, wartości życiowych - pracującą z innymi i ucząca ich jak sobie radzić, zyć pozytywnie, dodatkowo aktywna fizyczynie-piękna, zdrowa, zgrabna, zamożna
            i na prochach

            wg mnie - zaburzenia chemii mózgu, niekoniecznie związane z czynnikami środowiskowymi
            • cegehana Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 19:06
              Nie twierdzę ze nie. Znam osoby z szybko postępującą próchnica które dbają o higienę jamy ustnej i takie które olewaja sprawę, a nowe ubytki pojawiają się rzadko. To nie kwestionuje wpływu higieny jamy ustnej na jej stan zdrowia.
            • wapaha Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 21:40
              tyle, że dziwnym trafem depresji jest więcej im lepszy dostęp do "dentysty" i lepsze środki do "mycia zebów"
              • cegehana Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 21:51
                To akurat nie wydaje mi się dziwne. Próchnica też występuje częściej w bogatych społeczeństwach, które oprócz dostępu do dentysty i pasty mają też znacznie więcej cukru w diecie niż wsrod mieszkańców nie uprzemysłowionych terenów rolniczych w np. Azji. Na zachorowanie wpływa wiele czynników i w przypadku depresji warto się nad nimi uczciwie pochylić bo są to kwestie na które możemy mieć wpływ.
    • lauren6 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 10:47
      > Pierwsza: patrząc z boku nie ma powodów do depresji (o ile można tak napisać), ma fajne, wydaje się idealne życie, niczego jej nie brakuje

      Jeżeli ktoś na zewnątrz sprawia wrażenie, że ma idealne życie (a nikt takiego nie ma) to tylko daje do myślenia jaki syf może się kryć pod warstwą lukru.
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 10:50
      Neoliberalny kapitalizm, niepewność jutra, brak stabilizacji, brak możliwości realizowania się przez pracę, mało czasu na odpoczynek, hobby, czy czas spędzony z bliskimi.
      • kamin Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:13
        A kiedy były czasy, kiedy ludzie mieli pewność jutra, stabilizację i mnóstwo czasu wolnego dla siebie?
        W starożytności? W średniowieczu? Pod zaborami? W dwudziestoleciu międzywojennym? Dotychczasowa historia ludzkości to wojny, głód i epidemie.
        • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:20
          Nie przekarmiali się przetworzonym jedzeniem, poza tym mięli więzi społeczne co jest warunkiem dobrostanu.
          • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:21
            Nigdy w historii ludzie nie czuli się tak samotni, pandemia to pogłębiła.
            • kropkacom Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:25
              Pandemia to też dla wielu okres niepewności jeśli chodzi o zarobki, środki do życia i tak dalej.
          • g.r.uu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:13
            To niech ludzie sobie budują więzi społeczne, samo to się nie zrobi
            • 1matka-polka Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:18
              g.r.uu napisała:

              > To niech ludzie sobie budują więzi społeczne, samo to się nie zrobi


              Nie umieja, bo ich rodzice nie nauczyli🤷‍♀️
              • g.r.uu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:19
                Jakim cudem, jak podobno kiedyś było tak wspaniale i wspólnotowo? Poza tym nie można do końca życia tłumaczyć się dzieciństwem
                • 1matka-polka Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:24
                  g.r.uu napisała:

                  > Jakim cudem, jak podobno kiedyś było tak wspaniale i wspólnotowo? Poza tym nie
                  > można do końca życia tłumaczyć się dzieciństwem

                  Wojny, ludobojstwa i traumy z tym zwiazane mogly przerywac te wiezy...
                  Poza tym, jesli ktos nie ma wgladu, to cale zycie bedzue powtarzal schematy z dziecinstwa i bedzie je przekazywal swoim dzieciom. Nie jestesmy zbyt lotnym i odkrywczym gatunkiem en masse. 🤷‍♀️
                • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:25
                  Wg mnie życie we wspólnocie przynosi więcej szkody, niż pożytku. Np. jak mieszkam tylko z mężem, mamy tylko nasze wspólne problemy, jak mieszkam z mężem i teściami, to mogą pojawiać się dodatkowo problemy w relacjach z teściami.
                  • 1matka-polka Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:28
                    marta.graca napisała:

                    > Wg mnie życie we wspólnocie przynosi więcej szkody, niż pożytku. Np. jak mieszk
                    > am tylko z mężem, mamy tylko nasze wspólne problemy, jak mieszkam z mężem i teś
                    > ciami, to mogą pojawiać się dodatkowo problemy w relacjach z teściami.
                    >

                    A ja ostatnio czytalam, ze im bardziej jestes zalezna od innych, tym bardziej mozesz byc niezalezna. Taki paradoks psychiczny.
                    • bywalec.hoteli Re: Depresja - jak to jest? 24.05.22, 10:33
                      ciekawe
                  • runny.babbit Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:33
                    Przecież nie chodzi o to by gnieździć się ze wspólnotą na 50 m kw 😂 wspólnota to sieć towarzyska, ludzie na których możesz polegać, masz z kim pogadać, udać się po pomoc, wsparcie.... Niektóre z wypowiedzi zaczynają przypominać te z pandemii, po co komu szkoła,moje dziecko ma dwie koleżanki i się spotykają. Otóż to nie jest to samo. Mąż i dzieci - świetnie, ale dobrze chyba mieć też dalszą rodzinę, sąsiadów, znajomych etc.
                    • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:41
                      Tyle, że to nigdy nie działa tak, że od ludzi dostajesz tylko wsparcie, możesz otrzymać także zdołowanie. Np. matka popilnuje Ci dziecka, ale np. będzie komentować, jak je wychowujesz. W małej miejscowości, gdzie wszyscy się znają, może być trudniej radzić sobie z komentarzami, nawet jeśli to nie są bliscy.
                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 15:01
                    Ale nikt nie twierdzi, że masz żyć w sekcie, w której budzą Cię o 5 rano na poranne modlitwy na świeżej rosie. "Wspólnota" to po prostu sieć ludzi, którzy pogadają w trudnej chwili, pożyczą tysiaka i popilnują bachora czy sierściucha, jak się coś stanie.
                    • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 20:12
                      Tyle, że ci ludzie też będą ci zawracać głowę swoimi trudnymi chwilami, czasem będą się chcieli z tobą pokłócić, może nawet obrobią ci tyłek za plecami, będą sami chcieli pożyczyć tysiaka albo przekimać się na twojej kanapie smile nie na darmo powiedziano, że piekło to inni wink
                      • dr.amy.farrah.fowler Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 22:14
                        To im pożyczysz albo nie, pozwolisz przekimać na kanapie, albo nie, a obrabianiem za plecami normalni ludzie przestają się przejmować gdzieś w w wieku 16 lat. Jesteś jakaś upośledzona społecznie, że masz takie rozkminy?
                        • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 24.05.22, 06:56
                          A oni mi popilnują dzieciaka albo nie. Koniec końców i tak każdy może liczyć tylko na siebie. Czyli taka wspólnota to żadna korzyść.
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:26
          Większość czasów po II wojnie światowej do mniej więcej epoki Thatcher i Reagana na zachodniej półkuli mieli. Pokolenie moich rodziców nie zaznało na własnej skórze ani wojny, ani głodu, żyło w czasach, kiedy już nie umierało się na głupi wyrostek ani skaleczenie gwoździem i miało względną stabilizację zawodową (np. moja matka całe życie pracowała w 2 firmach, a ojciec w 3 i zawsze na godziwych warunkach).
          • angazetka Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:41
            To jest aż niecałe 40 lat dla pewnej puli ludzi w małej części krajów na świecie wink
            • runny.babbit Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:46
              Chyba trochę więcej, w wielu krajach po drugiej wojnie nie było już większych działań wojennych. To ponad 70 lat względnego spokoju, często też niespotykanego wcześniej dobrobytu.
              • kropkacom Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:47
                Nie zaliczyłabym do tego Polski czy innych krajów bloku.
                • runny.babbit Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:51
                  Rili? A kiedy niby mieliśmy tak dobrze jak nie w okresie po 2 WS do teraz? Czy się podoba czy nie, PRL to był okres ogromnego masowego awansu społecznego. A potem akces do UE, kolejny upgrade.
                  • kropkacom Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:04
                    Dla niektórych. Jak dodać zacofanie względem "zachodu" oraz jednak ograniczenia wyjazdów, ogólnie reżim i tak dalej to wychodzi niefajnie. Potem zmiana systemu. Dziki kapitalizm.
                    • runny.babbit Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:08
                      Dla większości. Oceniasz przez dzisiejsze ambicje, a wystarczy prześledzić dzieje własnej rodziny, no chyba że ematka nie tylko ma bidet, ale też korzenie ziemiańsko- szlacheckie😏 Poza tym to był też ogromny postęp technologiczny, do Polski również dotarł.
                      • kropkacom Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:13
                        To jest problem bardziej złożony niż ten, że skończył się analfabetyzm.
                        • runny.babbit Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 14:11
                          Chętnie poczytam co dla mas było lepsze przed wojną.
                  • asia_i_p Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 16:28
                    Postęp technologiczny był fajny. Ale jednak w latach osiemdziesiątych było poczucie po prostu fizycznego zagrożenia. Pamiętam, że w sierpniu 1980, podczas strajku, bałam się o mojego tatę (strajkował we wrocławskiej stoczni rzecznej). Że żołnierze przyjdą (nie odróżniałam ich od milicji wtedy) i zrobią mu krzywdę. Kurde, ja miałam cztery lata. I takie jest moje w zasadzie drugie dłuższe wspomnienie (pierwsze są okołoprzeprowadzkowe, kiedy miałam 2 i pół). Że stoi za płotem, w fartuchu, kasku i z miotłą, my z mamą, wujkiem i kuzynką stoimy po drugiej stronie tego płotu i się o niego boję.
                • triss_merigold6 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:07
                  Serio? W Polsce powojennej, mimo ogromu strat ludności cywilnej, nastąpił gigantyczny awans społeczny i poprawa warunków życia milionów ludzi, z ziemianek i potwornej biedy II RP do miast, bloków, domów z łazienkami, kształcenia do 18.roku życia.
                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 14:21
                    Dodaj do tego może nie szokującej jakości, ale jednak jakoś tam dostępną opiekę zdrowotną (stomatolodzy i lekarze w szkołach!) i może monotonne, ale jednak w przeważającej większości zdrowe i dostępnego dla każdego żarcie (owszem, za PRL-u nie było szynki, ale nigdy nie było tak, żeby ktoś nie miał co jeść).
                • dr.amy.farrah.fowler Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 14:18
                  W PRL-u nastąpił potężny skok cywilizacyjny w każdej dziedzinie, od wykształcenia i możliwości awansu, przez dostęp do opieki zdrowotnej po mieszkalnictwo (tak, za PRL-u budowano znacznie więcej mieszkań niż nam się wydaje). Przy całej ujowości tego systemu nikomu nie groziła tam śmierć z głodu.
        • runny.babbit Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:42
          Akurat mamy w historii ludzkości okres względnie spokojny, jeśli chodzi o kraje zachodnie to wręcz sytuacja bez precedensu. Przez dekady przyszłość prezentowała się dość stabilnie, a teraz wręcz przeciwnie, same katastrofy na horyzoncie. Na dodatek jako społeczeństwo mamy rozbudzone aspiracje, i coraz bardziej rozjeżdżająca się przepaść między tym co przeciętny człowiek może osiągnąć a ambicjami, marzeniami, oczekiwaniami....plus opieka psychiatryczna leży.
          • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:48
            Trzeba też pamiętać że ludzie się od siebie różnią, mają inny system nerwowy bo dostajesz na wstępie jakieś ustawienia fabryczne. Dlatego niektórzy nieźle sobie dziś radzą niezależnie od okoliczności życia albo wręcz potrzebują adrenaliny, nie czują obciążeń, inna sprawa że te czasy są idealnie skrojone pod psychopatów.
          • turzyca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:01
            >Przez dekady przyszłość prezentowała się dość stabilnie, a teraz wręcz przeciwnie, same katastrofy na horyzoncie.

            Serio? Cała zimna wojna, MAD, to dla Ciebie stabilność?

            I, nie, kiedyś się nie diagnozowało depresji. Kiedyś się piło. Chlało. Zalewało.

            Problemy są, jak były, tylko metody radzenia się zmieniły. Ja tam wolę rodzica na lekach przeciwdepresyjnych niż alkoholika.
            • runny.babbit Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:05
              turzyca napisała:

              >
              > Serio? Cała zimna wojna, MAD, to dla Ciebie stabilność?
              >
              Chcesz powiedzieć że całe dekady społeczeństwo zachodnie żyło w ciągłym strachu przed wojną? Ta, jasne.
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 14:26
              >Serio? Cała zimna wojna, MAD, to dla Ciebie stabilność?

              Serio to mało kto się tym na co dzień przejmował. A w każdym razie nie tak, jak obecnie większość ludzi mu się przejmować mobbingiem i wyśrubowanymi normami w pracy oraz codziennym martwieniem się, kiedy wyleci z roboty (dokładnie tak, nie CZY tylko KIEDY).

              >Kiedyś się piło.

              Jaaaasne, z powodu strachu przed bombą atomową. Ty w ogóle jakkolwiek pamiętasz tamte czasy?
    • kropkacom Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 10:51
      Zastanawiasz się? Hmmm... Zrobiłaś choćby "badanie" w internecie? Nie chodzi ci o to aby wiedzieć. Prawda?

      Przyczyny mogą być różne. Od genetycznych, przez powody zewnętrzne, po spowodowane przez chorobę/choroby i tak dalej.
      • kropkacom Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 10:58
        Wielu myli depresję ze stanami obniżonego nastroju.

        PS. Sama nigdy nie miałam depresji.
        • ixiq111 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:30
          Czy ciągły stan obniżonego nastroju to przypadkiem nie depresja?
          • kropkacom Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:35
            Czas trwania ma na pewno znaczenie. W depresji nastrój jest trwale obniżony.
    • asfiksja Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 10:59
      Trochę jak z rakiem płuc. Masz wpływ na to, czy postanowisz palić papierosy i pracować przy demontażu azbestu, ale nie masz wpływu na to, jakie geny dostałaś i czy twoi starzy palili, jak byłaś mała.
      • kropkacom Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:02
        Nie masz też wpływu na reakcje na reakcje organizmu na przeżyte doświadczenia, trudne emocje i tak dalej.
      • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:02
        Życie jest trudne, ludzie żyją w ciągłym stresie, ktoś kto nie ociera się teraz o jakieś problemy psychiczne jest dziwny.
        • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:05
          Dochodzi tempo życia, ciągła presja, zła dieta, niedospanie, kultura zapier.. lu a raczej wpierdo..lu i gotowe zaburzania psychiczne.
          • bergamotka77 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:19
            Brak wioski, odciążenia codziennymi obowiązkami przy dzieciach itp.
            • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:30
              Przy dzieciach zgadzam się, rola matki nigdy nie była tak wymagająca, nigdy wczesniej kobiety nie były zamknięte z dziećmi jeden na jeden, nie były tak obciążone presją.
              • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:11
                Jak to nie były zamknięte? A kto się opiekował dziećmi? Moja mama ze mną była trzy lata na wychowawczym, bo żłobka nie było, a babcia pracowała. Moja teściowa wróciła do pracy, jak mąż miał 4 miesiące.
                • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:25
                  W prlu mogłaś dziecko podrzucić nawet sąsiadce, dziś swoich sąsiadów często nie znasz. I żeby nie było ja mówię o tym jak żyje większość, Ty masz tendencje wyciągania jednostkowych przykładów które mają czegoś dowodzić.
                  • 1matka-polka Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:26
                    "Ty masz tendencje wyciągania jednostkowych przykładów które mają czegoś dowodzić."

                    To tez jest jakis problem umyslowy, zeby nie rozumiec, ze dowody anegtotyczne nie sa znaczace dla statystyki.
                  • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:05
                    Mogłaś dziecko podrzucić sąsiadce? I tak za darmo je pilnowała? Sąsiadki nie pracowały?
                    • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:09
                      Tak się żyło, bywało że można było podrzucić np sąsiadce emerytce, dodatkowo kobiety nie rzadko w obrębie własnej ulicy, domu czy bloku miały inne kobiety które miały dzieci w podobnym wieku, bywało że zostawiały je sobie wymiennie albo przesiadywały u siebie.
                      • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:14
                        Już pomijam że mniej było lękowych matek, np ja jako 7 latka jeździłam sama tramwajem, w obrębie swojej dzielnicy w dużym mieście, dziś chyba takich rodziców czekałby sąd rodzinny.
                        • g.r.uu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:22
                          Chyba sama jesteś lękowa, ze takie bzdury wypisujesz. Siedmioletnie dziecko ma prawo poruszać się samodzielnie, po cholerę piszesz o sądzie rodzinnym?
                          • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:24
                            Widziałas ostatnio jakąś kilkulatkę samą w tramwaju? big_grin
                            • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:26
                              Bo wiesz teraz to coraz trudniej zobaczyć kilkulatkę samą na placu zabaw, wogóle dzieci w grupach na zewnątrz.
                              • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:27
                                Mam na myśli podwórka.
                            • g.r.uu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 14:38
                              Widuję uczniów z początku podstawówki w autobusie w okolicach naszego osiedla.
                          • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:28
                            Możesz wypierać dowoli fakt że matki mają dziś trudne życie, kto ci zabroni?
                            • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:29
                              Tak samo jak miały trudne kiedyś.
                              • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:40
                                Wystarczy że nie wpędzało ich się w ciągłe poczucie winy jak to ma miejsce obecnie.
                                • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 14:25
                                  Tak samo się wpędzało jak obecnie ( pojęcie wyrodna matka to raczej nie nowy wynalazek), może nie było tylu płatków śniegu.
                            • g.r.uu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 14:39
                              Nikt mi nie zabroni, jestem matką to chyba mam prawo się wypowiedzieć na ten temat. Za nic nie zamienilabym się na bycie matką w czasach mojej prababci, babci czy mamy.
                              • 35wcieniu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 15:15
                                One być może też by nie zamienily wink Jedna z koleżanek mojej mamy ubolewała niedawno że straszliwie współczuje młodym ludziom obecnie i że gdyby miała dzisiaj mieć dzieci to nigdy by się nie zdecydowała. Wydźwięk był mniej więcej taki że "jak skończą spłacać kredyt to będą na emeryturach, praca niepewna i są w niej non stop, nie to co kiedyś, nawet o przedszkola ciężko".
                                Pewnie trochę idealizacja czasów młodości ale trudno i racji odmówić.
                                Moja mama zresztą też jest z podobnej frakcji tylko nie w kontekście macierzyństwa tylko np. pracy. Jak połowa moich znajomych wyjechała za granicę w kryzysie koło 2007, a ci, którzy zostawali na każdej rozmowie kwalifikacyjnej byli informowani że na ich miejsce jest 50 chętnych i pytani za ile najmniej w związku z tym zgodzą się pracować, to załamywała ręce i powtarzała "za za jej czasów" może i ludzie mieli niedużo ale nie żyło się aż tak ciężko.
                                I zapewne nikt nikogo nie przekona co lepsze.
                • 35wcieniu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:30
                  Moja mama ze mną była trzy lata na wychowawczym, bo żłobka nie było, a babcia pracowała.
                  O jakich latach mówisz?
                  3 lata wychowawczego to chyba był jakiś totalny luksus na który mało kto mógł sobie pozwolić.
                  • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:07
                    Lata 1985-88. Nie wiem, to jest luksus, że mój tata stał się jedynym żywicielem rodziny i jego pensja na to wystarczała?
                    • 35wcieniu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:17
                      No dość chyba rzadkie zjawisko w tamtych czasach, najpopularniejszą wersją było jednak: dziecko do żłobka (żłobków było dużo), a matka do pracy.
                      • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:21
                        Pytanie czy tak szybko wracały do pracy, chyba nie czuły jednak takiej presji by godzić role, też chyba nie obawiały się że tej pracy mieć nie będą jak skorzystają z urlopów wychowawczych itd wciąż mówię o większości.
                        • 35wcieniu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:26
                          Nie obawiały się że pracy mieć nie będą bo raczej wtedy kto chciał to miał, tylko po prostu ekonomia je zmuszała.
                          • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 16:02
                            A teraz ekonomia nie zmusza?
                      • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:21
                        To chyba w dużych miastach było dużo żłobków. Ja mieszkałam w malutkiej miejscowości, pewnie do najbliższego żłobka było z 30 km.
        • bergamotka77 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:21
          fioletowa01 napisała:

          > Życie jest trudne, ludzie żyją w ciągłym stresie, ktoś kto nie ociera się teraz
          > o jakieś problemy psychiczne jest dziwny.

          Bez przesady, chyba przegięłaś.
          • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:27
            Akurat to zdanie wypowiedział pewien dobry polski specjalista a ja się pod nim podpisuje.
        • g.r.uu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:01
          Zaraz się okaże, że brak problemów psychicznych dowodzi problemu z psychiką 🤦 Bez przesady z tymi trudnymi czasami, w trudnych czasach to żyła moja babcia.
          • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:04
            Babcia nie żyła w kulturze indywidualizmu, nie była tak przebodźcowana, inaczej się odżywiała, miała więzi społeczne, myślisz że to bez znaczenia?
            • g.r.uu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:07
              Tak, ona się w czasie okupacji odżywiała wprost fantastycznie. A myślenie o tym, czy trafi na łapankę czy nie wprowadzało ją w stan głębokiego relaksu. Więzi społeczne to i ja mam, mam też dostęp do jedzenia innego niż kasza, a jak dobrze pójdzie to kasza z tłuszczem i nie muszę się martwić, czy za chwilę nie zostanę rozstrzelana.
              • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:09
                Niedojadanie jest lepsze niż przekarmianie przetworzonym jedzeniem co ma miejsce obecnie.
                • g.r.uu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:12
                  Przekarmianie? Grasują jakieś gangi karmicieli i wpychają jedzenie, grożąc bronią? Ludzie się przeżeraja z wyboru, a tamci głodowali z przymusu.
                • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:12
                  Poza tym babcia miała swoją wspólnotę, dostęp do określonej niewielkiej ilości ludzi a dziś masz na wyciągnięcie ręki cały świat, patrzysz na życie tysięcy ludzi w internecie i porównujesz do nich swoją sytuację.Mimo że wiesz że to jest przekłamany obraz, podświadomie czujesz się gorzej.
                  • g.r.uu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:14
                    Jak ktoś uważa, że łapanki i egzekucje są lepsze od trudów scrollowania Instagrama to ja już nie mam argumentów
                    • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:18
                      Uważasz że to o czym piszę jest bez znaczenia, aha.
                      • g.r.uu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:20
                        Uważam że mamy bez porównania lepiej i łatwiej niż wcześniejsze pokolenia.
                        • runny.babbit Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:24
                          Tak z ciekawości, uznajesz w ogóle że można być chorym na depresję nie endogenną?
                          • g.r.uu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:38
                            Ja? Oczywiście. Nie zgadzam się jedynie ze stwierdzeniem, jak to teraz mamy trudne życie, a kiedyś było tak łatwo i cudownie.
                            • runny.babbit Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 14:06
                              Jakby przyznanie, że współcześnie również może być bardzo trudno, tylko z innych względów, równało się twierdzeniu że kiedyś było lekko. Przeczytaj swoje komentarze i pomyśl jakby się poczuł ktoś z lękami, depresją gdyby je przeczytał - najwyraźniej coś z nim nie tak, skoro problemy współczesnego świata to scrollowanie insta.... Brakuje tylko klasyki gatunku: "w dupie się poprzewracało i stąd te depresje".
                              • g.r.uu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 14:51
                                Odnosilam się do konkretnego stwierdzenie jakoby było tak ciężko żyć bo można się porównywać do całego świata. I polemizuję z tym, że co tam okupacja i głód, w sumie to nawet zdrowo się przegłodzic a najważniejsze są więzi społeczne. Trochę jak w tych opisach ze szlachetnej paczki - bieda, głód, alkoholizm ale tak pięknie się kochają
                                • runny.babbit Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 15:19
                                  g.r.uu napisała:

                                  > Odnosilam się do konkretnego stwierdzenie jakoby było tak ciężko żyć bo można s
                                  > ię porównywać do całego świata.
                                  Na wiele osób wpływa to katastrofalnie, nadmiar bodźców i ciągłe poczucie nie bycia wystarczająco dobrym.
                                  Co do okupacji to klasyczny argument reductio ad absurdum, naprawdę nie trzeba żyć pod okupacją by cierpieć. Zresztą są na forum osoby z różnymi zaburzeniami psychicznymi, śmiało, napisz im że w porównaniu z babcią w czasie wojny ich ból to małe miki.
                                  • g.r.uu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 16:00
                                    Nie, nie napisałam że ich ból jest mniejszy tylko że czasy były trudniejsze kiedyś. A dostałam odpowiedź że niedojadanie jest zdrowe. To dopiero absurd.
                                    • bib24 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 16:14
                                      g.r.uu napisała:

                                      > Nie, nie napisałam że ich ból jest mniejszy tylko że czasy były trudniejsze kie
                                      > dyś. A dostałam odpowiedź że niedojadanie jest zdrowe. To dopiero absurd.


                                      w sumie najzdrowsi ludzie byli w Auschwitz. problemów nie mieli, nie dojadali, dzień mieli zorganizowany.
                                      • runny.babbit Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 17:02
                                        A mało ludzi tak twierdzi? " Paaani, roboty mają za mało, to z nudów te depresje...."
                                    • runny.babbit Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 16:51
                                      No jak wyciągnęłas kartę wojenna, to oczywiście, ale porównując dekady powojenne i nasze można już dyskutować kiedy było lżej jeśli chodzi o psychikę.
                                  • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 17:35
                                    Ja mam zaburzenia psychiczne i wolę chorować niż żyć w czasie wojny.
                                    • taniax Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 18:18
                                      Przecież jest wojna, hybrydowa, też w wymiarze społeczno kulturowym, polega na skłócaniu ludzi wiec nie żyje się spokojnie. A niedaleko jest już strzelanie w potylicę.
                      • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:20
                        A presja na sukces i osiągniecia? I dziobanie tych którzy nie są wystarczająco produktywni, nie osiągają tyle ile się od nich oczekuje, psychiatrzy mówią o tym że istnieje dziś toksyczna produktywność, też się z tym nie zgadzasz?
                        • marinella Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:32
                          Presję społeczną możesz mieć w dudzie jak masz kilo ziemniaków w garnku. Nasze babcie miały często gęsto tylko wodę z obierek, a więzi społeczne skutecznie rozplątał niemiecki / ruski karabin.
                          • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:34
                            Chcesz chcieć mieć w dudzie ale masz też ludzką potrzebę akceptacji, taka jest prawda.
                            • g.r.uu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:41
                              Normy społeczne są dziś zdecydowanie luźniejsze niż kiedyś.
                            • marinella Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:43
                              Moja potrzeba akceptacji / podobania się / przypodobania się osobom, na których mi nie zależy, typu życiowe randomy czy jakies wyimaginowane społeczeństwo „oni” oscyluje w granicach zera absolutnego.

                              Chcę mieć codziennie coś do zrobienia, kogoś do kochania i coś przyjemnego na co czekam - to mniej więcej moja definicja szczęścia osobistego.
                              • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:49
                                Właściwie kogo nie zapytasz to tak ci dziś odpowie, wszystko ma w dudzie także innych a ludzi z zaburzeniami psychicznymi wciąż przybywa.
                                • marinella Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:55
                                  1) są diagnozowani ( wcześniej to były fochy )
                                  2) nauka się rozwija ( wpływ hormonów w czasie ciąży, po etc na depresje )
                                  3) są lepiej diagnozowani ( nie freudowska histeria, tylko właśnie depresja )
                                  4) są leczeni/ utrzymywani przy życiu, wiec się rozmnażają
                                  5) są częściej diagnozowani, stać ich na terapie to primo, i nie wstydzą się zwrócić o pomoc to secundo
                                  6) wcześniej było ich dokładnie tyle samo albo i więcej
                                  • g.r.uu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:21
                                    Dokładnie. Wcześniej leczyli się wódą.
                            • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:32
                              Jak się zastanawiałaś, czy ci domu nie zbombardują, albo czy mięsa w sklepie dla twojej rodziny wystarczy, to faktycznie mogło nie być już czasu na zastanawianie się nad cudzą akceptacją.
                        • g.r.uu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:39
                          No tak, kiedyś wcale nie było współzawodnictwa pracy i dziobania tych, co nie są wystarczająco produktywni.
                          • marinella Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:46
                            Kiedyś to w ogóle dziobało sie każdego, kto się wychylił o milimetr i nie przystawał idealnie do masy. Teraz jednak większość zajmuje się swoim ogródkiem i ma w dudzie sławetne „społeczeństwo”.
                • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:13
                  Piszesz, jakby cię ktoś zmuszał do obżarstwa. Fakt, że masz przetworzone jedzenie w sklepach, nie powoduje, że musisz je jeść. Możesz gotować sama od podstaw.
                  • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:16
                    Ok Ty jesteś świadoma, ale wielu ludzi tak właśnie żyje, je byle co, nie dosypia, poprawia sobie nastrój słodyczami, przetworzonym jedzeniem.
                    • g.r.uu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:17
                      Ale to jest ich wybór a nie jakieś obiektywne "trudne życie"
                      • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:04
                        Otóż to.
                  • runny.babbit Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 14:17
                    To nie jest do końca prawda. Po pierwsze na gotowanie w domu trzeba mieć czas. Jeśli dużo pracujesz, to go nie masz. Po drugie zdrowe jedzenie jest coraz droższe. Więc nie dość że harujesz i nie masz czasu na gotowanie, to jeszcze wydajesz duży procent swojej pensji na zdrowe jedzenie. Już pomijam takie szczegóły, że rodząc się w określonym środowisku masz duży lub mniejszy kapitał kulturowy. Niektórych po prostu nikt nie nauczył jak gotować, jak zdrowo się odżywiać itp.
                    • triss_merigold6 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 14:21
                      Zajęcia na temat zdrowego odżywiania się są od przedszkola.
                      • runny.babbit Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 15:19
                        Podobnie jak angielski a mimo to nie jesteśmy narodem poliglotów 😁
                    • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 14:28
                      Gotowanie prostych posiłków to jest chwila. Jak ktoś nie ma wielodzietnej rodziny i nie gotuje kilkudniowych posiłków to może się spokojnie odżywiać zdrowo i domowo. Dostęp do wiedzy jest, więc nawet gdy kogoś rodzice nie nauczyli, może się spokojnie samemu nauczyć.
                      • dr.amy.farrah.fowler Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 15:03
                        >Gotowanie prostych posiłków to jest chwila.

                        Ale p'dolisz.
                        • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 15:17
                          Sama gotuję proste posiłki i przygotowanie obiadu to kwestia 20-30 min. Zwykle nie ma mnie w domu po ok. 10 godzin dziennie, czasem 12. Nie wiem, co ty przygotowujesz, ale jeśli nie potrafisz szybko przygotowywać posiłków to nie moje zmartwienie.
                          • runny.babbit Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 15:21
                            W innych krajach doszli do wniosku, że ależ tak, to jest wspólne zmartwienie, gdy w społeczeństwie jest za dużo otyłych i chorych ze względu na złe odżywianie.
                            • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 15:29
                              Tak, to prawda, że ludzie często źle się odżywiają, ale problem wynika z podejścia ludzi, a nie z tego, że w dzisiejszych czasach nie ma możliwości dobrego odżywiania się.
                              • runny.babbit Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 15:41
                                Nie każdy ma taką możliwość. Polecam chociażby poczytać o zjawisku "working poor".
                                • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 15:55
                                  Jak ktoś jest serio "poor", to nie stać go na kupowanie gotowców i mrożonych pizz.
                                  • runny.babbit Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 16:23
                                    😄serio zainteresuj się tematem. Są kraje gdzie zdrowa, nieprzetworzona żywność jest a) trudno dostępna b) dużo droższa niż junk food.
                                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 16:38
                                    Ależ potwornie p'dolisz. Jest gdzieś w Internetach jakiś konkurs na obnoszenie się z ignorancją? Lecę głosować.

                                    (W krajach Zachodu fast foody mają najlepszy stosunek cena per kaloria).
                                    • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 17:09
                                      No popatrz, a ja myślałam, że jesteśmy na polskim forum i rozmawiamy o cywilizowanych krajach, a nie o takich, w których nie kupisz w sklepie owoców, warzyw, czy mięsa.
                                      • runny.babbit Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 17:46
                                        Dyskusja jest ogólnie oi przypadkach depresji w dzisiejszym swy, nie tylko Polsce. I tak, może wulgarna dostałaś odpowiedź, ale to nie znaczy że nieprawdziwą.
                                        • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 18:19
                                          Ok, mogłam napisać: dla mnie gotowanie prostych zdrowych posiłków to jest chwila smile
                                    • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 17:15
                                      Nie wiem gdzie mieszkasz, ale w Polsce stołowanie się w Macu, czy Pizzy Hut wcale nie wychodzi zbyt tanio.
                                      • 35wcieniu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 18:57
                                        Jej nie chodzi o Maca i Pizzę Hit tylko o śmieciowe jedzenie z supermarketów, gotowce. Wszystkie te mrożone pizze w wielopakach, gotowe "dania" itd. Wszelkie możliwe badania pokazują że obecnie najszybciej tyją najbiedniejsi, doszliśmy do punktu w którym litr napoju potrafi być tańszy niż litr wody.
                                        Jak ktoś chce gotować tanio i zdrowo to oczywiście może, jest to do wykonania ale cały świat już od dawna widzi problem tycia wśród najniższych finansowo warstw i zamknięcie oczu nie spowoduje że to zniknie.
                                        • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 19:30
                                          Te śmieciowe gotowce, zapiekanki, gorące kubki też nie są wcale tanie, a co więcej, mało pożywne. A co do wody, to w bardzo wielu miejscach kranówka jest zdatna do picia. Zauważ, że ja nie pisałam, że zdrowe jedzenie jest tanie, tylko że można je szybko i łatwo przygotować, zamiast jeść przetworzone.
                    • dr.amy.farrah.fowler Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 14:52
                      100/100.

                      Ludzie zapieprzający w stresie po 12 godzin dziennie nie mają czasu ani siły na jeżdżenie na ryneczek po ekologiczne ogórki i studiowanie przepisów o niskim indeksie glikemicznym. Najprawdopodobniej wrzucą w siebie gotowca z Lidla albo mrożoną pizzę.

                      No ale ich wina, przecież mogli wcześniej wstawać, więcej pracować... A nie, czekaj...
                      • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 15:21
                        Jaki znów ryneczek, jakie studiowanie indeksu glikemicznego? gotujesz ryż, kaszę, czy ziemniaki, obsmażasz lub wrzucasz do piekarnika kawał mięsa lub ryby, ścierasz marchewkę, pokroisz pomidora lub paprykę, czy ugotujesz kalafiora czy brokuła i masz szybki obiad. Nie raz moi znajomi z pracy dziwią się, kiedy ja gotuję, jak to umiem zrobić. A pracujemy po tyle samo godzin i w porównywalnym stresie.
                        • runny.babbit Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 15:30
                          marta.graca napisała:
                          . Nie raz moi znajomi z pracy dziwią się, kiedy ja go
                          > tuję, jak to umiem zrobić.
                          >
                          Czyli jednak to nie jest taka oczywista umiejętność która ma każdy.
                          • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 16:00
                            Osoby, które to mówią, nie robią sobie nawet same kanapek, a obiady dostają od mam, czy teściowych. Dla mnie jest oczywista i wcale nie uważam się za jakąś świetną gospodynię, czy perfekcyjną panią domu. Na tej samej zasadzie, można by twierdzić, że pranie jest trudne.
                        • dr.amy.farrah.fowler Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 16:39
                          Masakrycznie p'dolisz.
                          • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 17:11
                            Nie masz argumentów i bez sensu rzucasz wulgaryzmami. Ciebie też przerasta zrobienie kanapki czy obranie ziemniaków?
                            • dr.amy.farrah.fowler Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 22:11
                              Zarówno kanapki, jak i ziemniaki, trudno uznać za żywność dietetyczną, którą powinna spożywać osoba zagrożona otyłością.

                              Tak więc może jednak wsadź sobie w dupę te światłe pomysły z gatunku gotowania kasz, ziemniaków i makaronów, bo jak ktoś się może żywić ziemniakami ze smażonym mięchem albo makaronem z sosem, to gotowiec z Lidla też mu jakoś istotnie nie zaszkodzi.

                              Masz jeszcze jakieś wytryski intelektu i dietetyczne mundrości w zanadrzu?
                              • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 24.05.22, 07:03
                                Nieźle ci peron odjechał. Gdzieś pisałam o wymogach dietetycznych dla osób zagrożonych otyłością? Zaraz napiszesz, że osoby chore na celiakię, chorobę crohna czy cukrzycę też nie są w stanie szybko przygotować sobie posiłku. Co jeszcze sobie dopowiesz?
                    • g.r.uu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 14:53
                      Podobno kasza z omastą jest źródłem szczęścia big_grin to chyba dużo nie kosztuje.
              • bib24 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:09
                100/100
                czasem mam wrażenie, ze im więcej ludzie mają tym bardziej dostają depresji. jasne, ze nie wszyscy, ale nie jest dobrze mieć za dobrze.
                • simply_z Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 19:21
                  a to tez prawda. paradoksalnie
    • simply_z Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:01
      przesyt technologia, za duze tempo zycia, media straszaki, zanieczyszcznie srodowiska i brak kontaktu z natura.
    • basiastel Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:04
      Kiedys czytałam bardzo zabawnie napisany artykuł w "Nie"o takiej depresji, wywołanej życiem bez trosk. Podobno dość częsta przypadłość. Kobieta leczyła się na turnusie rehabilitacyjnym, gdzie stosowano dość specyficzne, ale skuteczne metody.
      • ixiq111 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:29
        Właśnie próbuję znaleźć przyczyny depresji wywołanej życiem bez trosk...
        • sumire Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:49
          Geny. Chemia mózgu. Pech. Czyli tak samo, jak z każdą inną chorobą.
          Naprawdę ktoś w 2022 ktoś jeszcze uważa, że to troski powodują depresję, a ich brak winien czynić człowieka szczęśliwym?...
          • runny.babbit Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:01
            Troski nie, ale długotrwały stres, napięcia i traumatyczne przeżycia- oczywiście że tak.
            • asia_i_p Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:41
              Tak, ale też nie magicznie, tylko przez wpływanie na tę chemię w mózgu.
          • konsta-is-me Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:31
            "Naprawdę ktoś w 2022 ktoś jeszcze uważa, że to troski powodują depresję, a ich brak winien czynić człowieka szczęśliwym?"

            Mogła napisać tylko osoba która nigdy nie doswiadczyla poważnych problemów...🤦
            Oczywiście że troski mogą wywołać depresję, pewnie zależy co kto rozumie przez "troski"...
            • sumire Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:37
              Ja i moje zaburzenia lękowe pozdrawiamy, idiotko. Co tam, nadal zazdrościsz Ukrainkom "lepszego" traktowania?
              • konsta-is-me Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 15:26
                Masz zaburzenia paranoidalne może raczej... a twoje "poczucie misji" i widzenie wszędzie znaków "dyskryminacji" oraz pieniactwo jest wczesnym objawem schizofrenii lub skłonności do niej ...- serio, poczytaj o tym ...
                I taka skłonność rzeczywiście ma dużo wspólnego z zaburzeniami chemii w mózgu akurat.
                Depresja niekoniecznie i depresja jest silnie skorelowana z cechami osobowości .
                Można w jakimś stopniu ją leczyć lekami- i psychoterapia.
                Jeśli już koniecznie chcesz zrobić jatkę nawet w dyskusji o depresji
                A zaburzenia lękowe jako takie,same w sobie nie są depresja, co najwyżej mogą jej towarzyszyć ( ale nie muszą).
                • sumire Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 16:50
                  Skrót: konsta pisze komuś, kto dzieli się opinią, że w życiu nie doznał problemów, po czym w odpowiedzi na jego ripostę zarzuca mu paranoję, schizofrenię oraz robienie jatki w wątku o depresji.
                  🤪
                  No masz szansę na wygranie talonu na balon za twoją forumową działalność w 2022, masz. Rosnące.
                  • konsta-is-me Re: Depresja - jak to jest? 25.05.22, 07:50
                    Nie możesz przenieść swojej samozwańczej "misji" na kogoś innego?😕
                    Nikogo nie obchodzą twoje paranoiczne tabelki z tropami kto jest ukrytym szpiegiem/masonem/reptalianinem i kto ile punktów w nich uzyskał...
        • 1matka-polka Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:12
          ixiq111 napisała:

          > Właśnie próbuję znaleźć przyczyny depresji wywołanej życiem bez trosk...
          >

          Kazdy ma troski.
        • nevertheless123 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:21
          Chyba zostało to niezgrabnie ujęte, myślę, że nie tyle chodzi o brak trosk, a o brak sensu i celu w życiu. Niby się jest zabezpieczonym materialnie, ale nikt nas nie potrzebuje, nie mamy jakichś szczególnych pasji czy zainteresowań, można mieć poczucie, że własne istnienie jest dla świata równie obojętne jak świat dla nas. Skutek - depresja.
    • bergamotka77 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:18
      Z moich obserwacji: częściej chorują na depresję i mają inne problemy psychiczne perfekcjonisci, osoby, ktore dużo wymagają od życia i od siebie samych, bardzo krytyczne i takie, które lubią mieć wszystko pod kontrolą. Poza tym też wpływa na to obciążenie genetyczne, nierownowaga bio-chemiczna mózgu itp. czynniki.
      • sweterwkrate Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:35
        Perfekcjonistą lub os wymagającą od siebie stają się często osoby, od których wymagano tego w dzieciństwie i takie osoby wręcz boją się zrobić coś źle. I tak to prowadzi do depresji.
    • asia_i_p Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:19
      Depresja to chemia mózgu - niedobór określonych substancji.

      Źródło niedoboru może być różne. Smutek i stres je spalają, więc można tej depresji dostać po traumie, długotrwałym stresie, długotrwałej żałobie. Ale także niektóre choroby fizyczne albo zwiększają zapotrzebowanie mózgu na te substancje albo zmniejszają ich wytwarzanie przez organizm, na przykład w początkach dwudziestego wieku uważano, że istnieje depresja pogrypowa.

      Prawidłowy tryb życia, zwłaszcza ruch, zwiększają wytwarzanie tych substancji, ale jeśli gdzieś w systemie psychicznym czy w okolicznościach życiowych masz czarną dziurę, która zasysa każdą ilość tej substancji, to sam tryb życia nie pomoże.

      No i dochodzą czynniki osobnicze, niektóre organizmy produkują tych substancji mniej.

      Ta koleżanka, która sobie radzi mimo trudności owszem, może mieć tak przepracowane problemy, że obiektywnie duże trudności generują u niej niski poziom stresu, i organizm nadąża z regeneracją. Może też mieć organizm produkujący potrzebne substancje wyjątkowo szybko.

      Koleżanka z perfekcyjnym życiem i depresją może mieć np. nerwicę natręctw - to się mało rzuca w oczy jeśli nie ma dużego natężenia, a dopaminę żre bardzo. Albo może mieć depresję endogenną czyli jej organizm z natury produkuje tych substancji za mało.
      • turzyca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:49
        >Ta koleżanka, która sobie radzi mimo trudności owszem, może mieć tak przepracowane problemy, że obiektywnie duże trudności generują u niej niski poziom stresu, i organizm nadąża z regeneracją. Może też mieć organizm produkujący potrzebne substancje wyjątkowo szybko.

        W ramach dowodu anegdotycznego - mój przyjaciel był w takiej mocno niefajnej sytuacji, jeśli chodzi o czynniki stresujące, bo cała rodzina zmieniła kraj z powodu jego pracy (duży stresor przeprowadzka plus duże stresory typu zmiana wszystkiego, ubezpieczeń, konta bankowego, zasad rozliczania podatków, no każdy aspekt przeprowadzki międzynarodowej), po czym on stracił tę pracę (kolejny duży stresor). Do tego dostali diagnozę, że dziecko będzie fizycznie lekko ale jednak upośledzone, wady nie da się wyrehabilitować (znowu stresor). A potem jeszcze zaczęła się pandemia, a on ma bliskich w służbie zdrowia z jednej strony i małe dzieci, które źle znosiły brak przedszkola, z drugiej strony.
        Poprosiłam go, żeby sobie zrobił samotest na depresję lub na depresję, stres i lęk, bo no jednak spadło na niego wiele w ciagu w sumie 9 miesięcy. I facet miał wyniki zupełnie w normie. Takie totalnie w normie typu 4 punkty w teście Becka.
        • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:21
          Może to też być kwestia osobowości. Moja mama, mimo trudnych doświadczeń życiowych, zawsze ma syndrom Pollyanny smile
          • asia_i_p Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:37
            Tyle, że ta "osobowość" to może być między innymi chemia mózgu. To nie jest coś, co się daje u siebie racjonalnie zaprogramować. Podziwianie osób, które mimo trudnych doświadczeń życiowych są pogodne, to jak podziwianie kogoś, kto późno siwieje albo długo zachowuje doskonały wzrok. I ja nie mam nic przeciwko, podziwiajmy, ale miejmy świadomość, że jednak podziwiamy wrodzone, biologicznie uwarunkowane predyspozycje, a nie osiągnięcia.
            • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 14:47
              Pytanie, czy takiego "pozytywnego nastawienia" można się nauczyć, wyćwiczyć je jak mięśnie, np. poprzez praktykę wdzięczności.
              • konsta-is-me Re: Depresja - jak to jest? 25.05.22, 10:22
                Ludzie mają różne priorytety i różne nastawienia.
                Więc nie ma czegoś takiego jak "obiektywnie" stresujące sytuacje- jednego zestresuja na maksa, drugiego nie ruszą.
                I w depresji akurat samoocena ma b.duże znaczenie i stopień poczucia winy ( lub jej brak).
        • asia_i_p Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:32
          A to akurat może być jeszcze jedno. Moja ciotka psychicznie śmigała na bezrobociu, depresji dostała, kiedy wróciła do pracy. Nie wiem, czy adrenalina hamuje odpływ dopaminy (raczej nie sądzę) czy po prostu czasowo maskuje objawy (bardziej prawdopodobne).
        • massinga Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:51
          Moze z powodu tylu rzeczy naraz zaczal miec na wszystko wywalone, jako mechanizm obronny. Ta historia pzypomniala mi opowiesc jednej znajomej. W jej rodzinie zbiegly sie zgony bliskich czlonkow rodziny. Kiedy jechala na jeden pogrzeb, po uczestniczeniu w innym, zmarl kolejny krewny. Dowiedziala sie o tej smierci po dojechaniu na miejsce. Tak juz miala dosc wszystkiego, ze zamiast uczestniczyc w uroczystosciach pogrzebowych, zajela sie innymi rzeczami.
      • czerwonylucjan Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:37
        Niedobor nueorprzekaznikow to jedna w teori, inna to uszkodzenie mozgu w skutek przewleklego stresu, antydepresanty maja dzialanie neuroprotekcyjne.
        • asia_i_p Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:40
          A w tej drugiej teorii jest jakaś nadzieja? Znalezienie innych ścieżek w mógzu na przykład?
          • czerwonylucjan Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:20
            Mysle, ze tak, kwestia lekow, ktore pomoga 'odbudowac' uszkodzone struktury.
          • fragile_f Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 19:44
            Aktualnie prowadzonych jest wiele badan nad psychodelikami i leczeniem depresji, stanow lękowych czy PTSD. Zazycie powoduje zwiększenie neuroplastycznosci mozgu i zbudowanie nowych polaczen nerwowych. Wyniki sa bardzo optymistyczne, zwlaszcza jesli jest to łączone z terapia.
    • tussska Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:21
      Nie mamy epidemii depresji ale biznes psychoterapii

      Nie leczymy chorób medycznych, ale zsyłany wszystko na psychiatrię
      • angazetka Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:37
        Choroby medyczne to coś jak dentysta stomatologiczny?
      • jammer1974 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 17:20
        tussska napisała:

        > Nie mamy epidemii depresji ale biznes psychoterapii
        >
        > Nie leczymy chorób medycznych, ale zsyłany wszystko na psychiatrię

        Ta epidemia byla zawsze. Zawsze ludzie cierpieli na depresje tylko teraz sie tego juz nie wstydza. Stad zludne przeswiadczenie ze to epidemia.

        Czesto choroby medyczne to somatyzowanie depresji. Calkiem Czesto powinno odsylac sie pacjenta do psychoterapeuty.
      • fragile_f Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 19:46
        Kiedys nie bylo depresji, po prostu czasami znajdowano czlonkow rodziny wiszacych w stodole. Mhm.
    • sumire Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:29
      ixiq111 napisała:

      > Pierwsza: patrząc z boku nie ma powodów do depresji

      Depresja nie potrzebuje powodów.

      > Druga: skopana przez życie maksymalnie, zawsze mająca pod górkę, itp - pogodna,
      > pełna energii, po każdej życiowej katastrofie natychmiast się podnosi i idzie
      > do przodu.

      Pogodność o absolutnie niczym nie świadczy, co przeważnie wiedzą bliscy samobójców, z których dowcipów zaśmiewali się dzień wcześniej.
    • turzyca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:39
      >Czy czynniki zewnętrzne (np. stres, żałoba, ciężka choroba, trudna sytuacja życiowa) wpędzają w depresję?

      Nadmiar stresu może być wyzwalaczem depresji. Wtedy mówimy o depresji egzogennej.

      >depresja "rodzi się najpierw w głowie", a następnie powoduje smutek, zmianę zachowania, brak chęci do życia i działania?

      To jest depresje endogenna, psuje się chemia organizmu i zaczynają się objawy choroby.

      Porównaj to sobie do cukrzycy - typu 1, która jest wywoływana przez to, że trzustka nie wydziela insuliny, i cukrzycę typu 2, w której komórki nie reagują na insulinę, a wywołują ją czynniki zewnętrzne takie jak zła dieta, brak ruchu, nałogi. Przy czym u niektórych już drobne nieprzestrzeganie zasad kończy się galopującą insulinoopornością, a inni ledwo się toczą, a komórki reagują na insulinę wzorcowo. Geny to moc.


      Ale można sobie lepiej lub gorzej ze swoimi predyspozycjami radzić. Jednym z zadań terapii jest nauczenie pacjenta rozpoznawania, co wyzwala u niego depresję, jakie mogą być pierwsze objawy depresji, jak zapewnić sobie ratunek, ale też jak lepiej reagować na czynniki stresujące, jak sobie równoważyć te obciążenia.
    • sweterwkrate Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 11:42
      Nie nazwałabym tego epidemią. Raczej sęk w tym, że kiedyś pójście do psychiatry kojarzyło się z czymś wstydliwym i nie wiadomo jaką chorobą psychiczną. Dziś więcej mówi się o depresji i konieczności jej leczenia.
    • login.na.raz Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:02
      Teraz będę gdybać, więc nie jest tak, że uważam, że na pewno mam rację:

      Czy nie może być też tak, że wpływ na rozwój depresji może mieć też fakt, że teraz mamy duże pole do porównywania się do innych? Kiedyś ludzie mogli się porównywać tylko do najbliższego otoczenia, sąsiadów - którzy często wiedli podobne życie. A poza tym ilość pracy do ogarnięcia nie dawała zbyt wiele czasu na to, by się zastanawiać nad sensem życia i egzystencji.

      Teraz w internecie widzimy wspaniałe życie, jakie wiodą inni - super wycieczki, idealne macierzyństwo, fantastyczni mężowie, kolacje przy świecach. Czy to może wpływać na poczucie beznadziei i (u podatnych osób) w dalszej perspektywie na depresję?
      • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:23
        Tak, są badania, potwierdzające związek social mediów z występowaniem stanów depresyjnych.
    • g.r.uu Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:03
      Nie masz się co zastanawiać,bo przyczyny są znane. Pierwsza to tzw. chemia mózgu. Poza tym depresja może być reakcją na trudne wydarzenia, ludzie mają różną odporność psychiczną. Za też uwarunkowania genetyczne.
      • asia_i_p Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:33
        Zgoda, tylko to w obu przypadkach jest chemia, w tym drugim po prostu te wydarzenia wywołały stres, a on naruszył chemię.
    • marta.graca Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:07
      Są depresje spowodowane przyczynami zewnętrznymi i takie, które wynikają z nieprawidłowości w biochemii mózgu.
    • purchawka2020 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:37
      Depresja bierze się z zaburzeń wychwytu serotoniny w mózgu.
      Duży wpływ ma na to poziom kortyzolu - zależny od stresu.
      Im więcej kortyzolu - tym słabszy wychwyt zwrotny serotoniny.
      Przy czy poziom kortyzolu nie podnosi się tylko d takiego oczywistego stresu ale też z nadmiaru bodźców .
      Moim zdaniem jest to efekt telewizji, interenetu z których bezustannie straszeni jesteśmy strasznymi rzeczami.
      Kiedyś człowiek mniej wiedział, nie śledził na bieżąco wszystkiego, żył wolniej i analogowo.
      • simply_z Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:43
        tez tak uwazam
      • trzytysiacesiedemset Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:36
        jeden z absurdów dzisiejszego świata: niby jest tyle ułatwień, które mają przyspieszyć nieprzyjemne obowiązki i oszczędzać czas, a jednocześnie żyjemy w coraz większym pośpiechu...

        ja, choć nie jestem taka stara (38l.) i ogólnie nadążam za postępem technologicznym (zawodowo muszę nadążać), to jednak wolę żyć analogowo i z wielu "dobrodziejstw" świadomie nie korzystam (socialmedia, niektóre usługi online, smart AGD i RTV, nowoczesne, napakowane elektroniką samochody - np. bez kluczyków, etc.). I bardzo mi z tym dobrze.
        • simply_z Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:45
          to tak jak ja.
      • evee1 Re: Depresja - jak to jest? 24.05.22, 02:23
        Zgadzam sie z tym.
        Ale moze tez byc tak, ze ktos, kto ma sklonnosci do depresji doznaje jakiegos traumatycznego przezycia i ono owocuje zachorowaniem na depresje. Zreszta nie musi to byc tylko depresja - moze to byc anoreksja, zaburzenia lekowe i inne.
    • kafana Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:47
      No niestety to jest choroba, której nie da się zrozumieć nie doświadczając jej. Mam w swoim otoczeniu kilku osób z depresja i żadna obiektywni nie ma jakoś w życiu zle. Staram się rozumieć ale to jest serio ciężkie jeśli samemu nie ma się skłonności .
    • brubba Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:53
      Wiązałabym depresję z dysonansem poznawczym i bezradnością w świecie, w którym obowiązuje hasło "Każdy jest kowalem swego losu".
      • fioletowa01 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 12:55
        Ktoś to dzisiejsze życie dobrze porównał do gry w której zdobywasz, zbierasz punty, zasoby a jak ci nie idzie to z tobą jest coś nie tak bo przecież nie z tą grą.
        • brubba Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:27
          No właśnie. Jeszcze dochodzi poczucie winy.
        • purchawka2020 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 13:28
          Też prawda.
    • jammer1974 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 16:21
      Depresja moze byc endogenna czyli nazwijmy to genetyczne albo srodowiskowa (skopanie przez zycie) a moze byc jedno i drugie.
      Kwestia osobnicza.
    • lucerka Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 17:00
      U mnie to chemia mózgu. Mam bardzo dobre życie. Jednak nie czerpie z niego dużo radości.
    • kozica111 Re: Depresja - jak to jest? 23.05.22, 19:07
      Mam depresje,ma borelioze,mam fibriomialgie...choroby wytrychy,cieri naprawde 30% co ma a reszta ......wykorzystuje system,dlatego serio chorzy maja jak maja.
    • princesswhitewolf Re: Depresja - jak to jest? 25.05.22, 10:27
      >Mam wrażenie, że mamy epidemię depresji.

      Zastanawiam się nad przyczynami. Jaki jest mechanizm?

      nie... zawsze to bylo tylko bylo to tabu bo zaraz ci zolte papiery by dali.

      Ludzie zyli od wiekow w stresie bo zycie ludzkie bylo znacznie bardziej kruche, i zagrozenia byly nie tylko od dzikich zwierzat, a gwalty i palenia wiosek byly zjawiskiem czestym.

      Zmienilo sie podejscie kulturowe i nie jest juz wstydem ze ktostam chodzi do psychiatry.
Pełna wersja