Dodaj do ulubionych

Przeprowadzka do niewykończonego mieszkania, domu

29.05.22, 17:44
Czy przeprowadzając się do nowego lub wyremontowanego lokalu miałyście wszystko w 100% wykończone? Czy może pewne rzeczy wykańczałyscie już w trakcie zamieszkania?
Obserwuj wątek
    • naturella Re: Przeprowadzka do niewykończonego mieszkania, 29.05.22, 18:02
      Podczas dwóch poprzednich razy tak. Tym razem nie - nie było zrobionej kuchni, nie mieliśmy sprzętów kuchennych oprócz zmywarki, mikrofali i lodówki (zostały po poprzednich właścicielach). Z zamówieniem płyty i piekarnika czekałam na pomiar kuchni, więc w sumie miesiąc żyliśmy na gotowych obiadach z Żabki, zamawianej pizzy czy gorących kubkach. Kończyliśmy też budowę, czyli elewację - i to była prawdziwa zmora, bo było lato, psy w domu, a na zewnątrz pełno rusztowań i panów trących styropian, wszędzie pełno styropianowych kulek, piach, kurz i inne atrakcje. Trwało to miesiąc, cały lipiec tak siedzieliśmy bez używania ogrodu, w tym czasie malowaliśmy ściany, montowaliśmy gniazdka elektryczne, lampy, listwy przypodłogowe, urządzaliśmy garaż itp. Dom, który kupiliśmy nadawał się do zamieszkania, ale miał trochę rzeczy do skończenia.
    • aqua48 Re: Przeprowadzka do niewykończonego mieszkania, 29.05.22, 18:04
      Nie, przed wprowadzeniem się zrobiliśmy nową kuchnię, natomiast łazienkę wyremontowaliśmy dopiero po paru latach, gdy dokładnie wiedzieliśmy co i jak chcemy zrobić. Właściwie to od 17 lat co jakiś czas coś wymieniamy i remontujemy w mieszkaniu.
      Natomiast wprowadzenie się do całkowicie wyremontowanego z pewnością jest dużo bardziej komfortowe.
      • kocynder Re: Przeprowadzka do niewykończonego mieszkania, 29.05.22, 21:21
        No nie wiem... Czas jakiś (około 4 lata) mieszkałam w mieszkaniu brata. Wszystko było urządzone, wyremontowane... I nie, nie było dla mnie komfortowe. Bo on (brat) ma inną rodzinę, inny tryb życia, inne potrzeby z tego wynikające. Niby drobiazgi, oczywiście w mieszkaniu czyimś po prostu się z nimi godziłam, ale... Gigantyczna lodówka - dla rodziny 2 + 2 + pies - dla mnie jednej była po prostu za duża i wcale nie "wygodniejsza" niż byłaby normalnych gabarytów. Kabina prysznicowa (bo oni się zawsze spieszą) a ja wolę wylegiwać się w wannie. Oraz temu podobne. Więc nie, nie zawsze wprowadzanie się do w pełni wyremontowanego jest bardziej komfortowe - chyba, że SAMA remontujesz (planujesz remont) i projektujesz wszystko "pod siebie". smile
        • kira02 Re: Przeprowadzka do niewykończonego mieszkania, 31.05.22, 12:26
          Chyba inaczej rozumiemy komfort. Komfortowo jest wtedy, kiedy masz czystą i zdatną do użytku kuchnię ze sprzetem agd, zamiast gotowac na jednopalnikowej kuchence lub jesc gotowce z biedronki. Komfort jest wtedy kiedy masz łazienkę i mozesz bez problemu się wykąpać czy wziac prysznic oraz zrobic pranie, a nie meczysz się z miska wsrod kurzu i pyłu, bo lazienka nie skonczona.
    • bakis1 Re: Przeprowadzka do niewykończonego mieszkania, 29.05.22, 18:15
      Plan był na wprowadzenie się do skończonego, a wyszło inaczej. W kuchni miałam sprzęty, ale same korpusy szafek - bez półek, szuflad, drzwi. W łazience brakowało szafek, na początku umywalki. Jeden pokój służył za składzik, nie było szaf. Wykończenie trwało kilka miesięcy. Cieszyła mnie każda nowa rzecz potem smile
    • sandy_cheeks Re: Przeprowadzka do niewykończonego mieszkania, 29.05.22, 18:43
      Za każdym razem staram się, żeby było wszystko wykończone, choć to nie oznacza ze nowe.
      Obecne kupiliśmy po generalnym remoncie 3 lata wcześniej, odmalowaliśmy, a resztę planujemy remontować/wymieniać w przyszłości.
      Po upływie pół roku stwierdzam, ze nie był to najlepszy wybór. Aneks kuchenny bardzo mi się nie podoba, a zainwestowaliśmy kilka tys. żeby go dostosować. Podobnie z łazienką - wymieniliśmy szafki, kabinę prysznicową z całym osprzętem, kran, kupiliśmy dopasowaną pralkę, a ja dalej się źle się czuję w tych wnętrzach i chciałabym je mieć urządzone zupełnie inaczej 😕
    • aamarzena Re: Przeprowadzka do niewykończonego mieszkania, 29.05.22, 19:29
      Były meble kuchenne, łazienka, ale brakowało lamp, którychś drzwi bo coś tam z nimi było nie tak i poszły do reklamacji, meble oprócz kuchni byly tylko w sypialni, nie mieliśmy żadnych dywanów, firanek, sprzętu rtv itp natomiast cala "brudna robota" typu ściany, podłogi, płytki byla zrobiona.
    • iwoniaw Re: Przeprowadzka do niewykończonego mieszkania, 29.05.22, 19:35
      kasandra33 napisała:

      > Czy przeprowadzając się do nowego lub wyremontowanego lokalu miałyście wszystko
      > w 100% wykończone?


      Nie, ale przeżyliśmy i wykończyliśmy lokal, a nie siebie 😉 Wiadomo, że najlepiej wejść do urządzonego na tip top, no ale czasem, jak to mówią "life happens" i nidyrydy. Dacie radę i wy.
    • 1.wetta.1 Re: Przeprowadzka do niewykończonego mieszkania, 29.05.22, 19:38
      Z trzytygodniowym dzieckiem do mieszkania, w ktorym była kuchnia, łazienka i szafa wnękowa. Na łóżko czekaliśmy ponad miesiąc, stół z krzesłami też podobnie. Spaliśmy na rozłożonych styropianach. Karmiłam dziecko siedząc na puszce po farbie. Już nigdy więcej na to bym się nie zgodziła. Ale byliśmy młodzi, to było nasze pierwsze mieszkanie, na które sami zarobiliśmy. Póżniej przeprowadzki były już do praktycznie całkowicie urządzonych mieszkań.
      • przepio Re: Przeprowadzka do niewykończonego mieszkania, 29.05.22, 21:25
        przepio napisała:

        > Teraz to opcja -po moim trupie.

        My w domu robiliśmy dosłownie wszystko, kuchnię " otworzyłam " równo pół roku po wprowadzeniu się. Pierwszy zrobiliśmy pokój synów (wspólny na początek) Wszystko mieliśmy w naszej sypialni-nawet lodówkę. Ale daliśmy radę.
        W zasadzie wszystko skończyliśmy po 8 latach. Nie mieliśmy kasy, by wszystko robić od razu.
        A ogródek do końca zagospodarowaliśmy chyba po 15.
        Ale nie żałuję
    • olpa7 Re: Przeprowadzka do niewykończonego mieszkania, 29.05.22, 21:23
      Nie było połowy mebli, wszystkich płytek na ścianach i podłogach, wykończonego kibelka, nie było żadnych drzwi wewnętrznych i parapetów, nie było zrobionych schodów i poręczy (tylko wylany beton), nie było żadnych sprzętów kuchennych bo (i tu najważniejsze) nie było prądu. Miesiąc mieszkaliśmy bez prądu, ciągnęliśmy tylko przedłużaczem prąd budowlany więc cała chata była w przedłużaczach. Lodówką był kubeł na tarasie (na szczęście to była zima).
      My po prostu nie widzieliśmy sensu wynajęcia czegoś na miesiąc, zresztą będąc już na miejscu szybciej ogarnelismy końcówkę.
    • hanusinamama Re: Przeprowadzka do niewykończonego mieszkania, 29.05.22, 21:27
      Tak miałam wszystko wykonczone. I rozumiem, jak ktoś nie ma innego wyjścia...ale napatrzyłam się na te niewykonczone łazienki na piętrze, do tej pory nie zrobione schody itd...bo jak sie mieszka to jednak jest trudniej. Pamietam ciotkę która zawału dostawała za każdym razem jak wracała z pracy. Robiona była górna łazienka i cały dom był upieprzony.
      Miałam ten komfort, ze dom był wykonczony a ja mogłam jednego dnia sobie przewieść szklanki a drugie ubrania zimowe, i tak powoli przeprowadzalismy sie chyba 3 tygodnie. W efekcie nie było pudeł zawalającyh dom tylko wszystko na spokojnie sobie porozkładać.
    • nena20 Re: Przeprowadzka do niewykończonego mieszkania, 29.05.22, 21:28
      Powinnam wprowadzić się do gotowca. Jednak mąż mnie niemożebnie w.......i wszystko sam robi. W sobotę poszła dzika awantura, ja mam dość , życie samotnej matki to nie jest bajka. Co zrobi nie wiem? Mamy łazienkę ale bez mebli, gotową podłogę na górze. Skręcone meble w kuchni. Drzwi czekają, pan od blatów i stolarz też dawno zamówiony, jednak mąż jeszcze nie przygotował dołu. Jeszcze kawałek sufitu do podwieszenia, podłoga..... wszystko mamy, kanapę, stół, łóżka dla dzieci, pralkę AGD....tylko przez męża to wszystko się ślimaczy.
    • kaki11 Re: Przeprowadzka do niewykończonego mieszkania, 29.05.22, 22:16
      Nie mieliśmy drugiej łazienki, ale zostawiliśmy ją na jak uzbieramy. Poza tym przeprowadziliśmy się do domu wykończonego, z meblami (poza stołem do jadalni, ten chyba dojechał po weekendzie, bo było jakieś opóźnienie) czyli takiego, gdzie tylko rozpakować graty i mieszkać smile
      Bardzo to wygodne, bo zasadniczo poświęcasz dzień na wypakowanie kartonów, ciuchów i podłączenie czego trzeba i już mieszkasz, a nie potykasz się o kartony kolejne miesiące lub nie siedzisz na krześle/śpisz na materacu bo nie ma łóżka czy kanapy, więc cieszę się, że tak nam się udało.
      Łazienkę zrobiliśmy po prawie 3 latach od zamieszkania
    • lannnnntana Re: Przeprowadzka do niewykończonego mieszkania, 30.05.22, 06:48
      My budowaliśmy dom za gotówkę i przeprowadziliśmy się do stanu surowego zamkniętego - nie było tynków, podłóg, ścian itp. Jedynym pomieszczeniem wykończonym w pełni była łazienka. Mieszkaliśmy tak przez prawie dwa lata, ale nie chcieliśmy wziąć grosza kredytu. Wreszcie którejś wiosny przyjechała ekipa, my przeprowadziliśmy się do namiotu (fajny był, duży, harcerski) w którym mieszkaliśmy do wczesnych przymrozków, a na zimę wynieśliśmy się do już wykończonego domu. Było ciężko, bo przez pewien czas nie mieliśmy łazienki, tylko toi- toi, myliśmy się w misce, wodę grzałam na kuchence albo ognisku, a miałam wtedy małe dziecko, ale miało to jakiś urok, wspominam z sentymentem. Ale ja nie lubię wygody, im ciężej tym lepiej, lubię stawiać czoła wyzwaniom. Grunt, że dom własny, żaden bank w kąty mi nie zaglądał.
    • ursula.iguaran Re: Przeprowadzka do niewykończonego mieszkania, 30.05.22, 09:00
      Za pierwszym razem, jak sie wprowadziliśmy we dwójkę do mieszkania, to do skończenia była łazienka (brakowało miejscami fug w płytkach, reszta już była) plus nie było szafy wnękowej (a że mieszkanie było małe to ta szafa miała być jedyną powierzchnią magazynową).

      Gdy się wprowadzaliśmy do domu to zrobione były wszystkie podłogi, kuchnia i jedna łazienka. W trakcie wykańczaliśmy drugą łazienkę, robiliśmy szafy wnękowe, dokupowaliśmy meble. Generalnie było w domu minimum potrzebne do życia i meble przywiezione z poprzedniego mieszkania.

      Daliśmy radę i mieliśmy wielką radość z każdej kolejnej skończonej rzeczy.
    • blokersowa Re: Przeprowadzka do niewykończonego mieszkania, 30.05.22, 10:43
      Wprowadzilismy sie do domu z gotowymi łazienkami i kuchnia, wykonczonymi praktycznie wszystkimi pokojami poza goscinnym, ktory został skonczony (połozona podłoga i listwy) pare miesiecy pozniej. Czekalismy chwilke na materace, dłuzej zajeło nam wybranie pasujacych paru lamp i luster oraz krzeseł do jadalni. Po 3 miesiach mielismy zabudowe garderoby i szafe wnekowa na reczniki i posciele.Nie wyobrazalismy sobie mieszkac w trakcie wykanczania łazienek, czy z niedziałajaca kuchnia. Teraz mijaja 2 lata od wprowadzenia,niedawno zawislo w kocu lustro w 2. lazience, niestety wciaz mamy pare kartonow w przedpokoju...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka