Dodaj do ulubionych

Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA

31.05.22, 21:02
Moje dziecko ma zespół Aspergera. To zaburzenie, które charakteryzuje się tym, że jest wybuchowy, agresywny. Nie ma hamulca, często nie panuje nad sobą. W przedszkolu nie dogaduje się z dziećmi. Przeklina.. Naśladuje złe zachowania.
W domu jest generalnie dobrze. Ma gorsze dni. Więcej lepszych. Natomiast w przedszkolu jest źle.
Ma nauczyciela do pomocy specjalnie dla niego, a i tak on nie zawsze daje radę.
Chciałabym mieć drugie dziecko. Niestety boję się. Mąż boi się jeszcze bardziej. Nie chce ryzykować.
Ja nie chce by syn, był kiedyś na świecie sam. Zwłaszcza z jego problemami. Myślę, że gdyby miał rodzeństwo to istnieje szansa, ze byłoby mu raźniej, łatwiej . Nie wiem co robić. . Jakie macie zdanie ? Może miał ktoś podobne rozterki?
Obserwuj wątek
    • 1.wetta.1 Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 31.05.22, 21:13
      Mój ma młodsze siostry bliźniaczki. Neurotypowe. Dziękuję losowi, że syn nie będzie kiedyś sam. Z tym że teraz jest wysokofunkcjonujący, ale w dzieciństwie było naprawdę ciężko.
      U nas ZA objawiło się jak już córki się urodziły, więc nie miałam takich rozterek.
      A bierzesz pod uwagę, że kolejne dziecko może urodzić się też z ZA?
      Wiem, że takie przypadki nie są wcale odosobnione.
    • aqua48 Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 31.05.22, 21:14
      eliza2016 napisał(a):

      > że jest wybuchowy, agresywny. Nie ma hamulca, często nie panuje nad sobą. W prz
      > edszkolu nie dogaduje się z dziećmi. Przeklina.. Naśladuje złe zachowania.

      > Myślę, że gdyby miał rodzeństwo to istnieje szansa, ze byłoby mu raźniej, łatwiej

      A ja myślę, że chcesz kosztem kolejnego dziecka zapewnić temu które już jest lepsze (?) życie. Skazać go na dożywotniego opiekuna dla brata. Jakim prawem?
      Zapewnienie łatwiejszego życia dziecku jest Twoim obowiązkiem, nie rodzeństwa.
      Znajdź dobrą terapię temu które już jest na świecie, wyciszaj, eliminuj złe zachowania. Uspołeczniaj, wychowuj. Poświęć mu więcej swego czasu i wysiłku. A nie myśl o kolejnym..
            • mamdomek Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 01.06.22, 14:45
              No to właściwie po co się ma dzieci (świadomie)?

              Jak się zastanowisz, to ZAWSZE i KAŻDA decyzja życiowa, także ta o posiadaniu dziecka, jest spowodowana czymś co można uznać za wyrachowanie, egoizm, wygodnictwo, strach itp.
              Tylko bezmyślnie działana sa pozbawione tej wady, ale z koliei takie działania mają skazę bezmyślności (głupoty).
              • kicifura Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 01.06.22, 15:18
                mamdomek napisał:

                > No to właściwie po co się ma dzieci (świadomie)?
                >
                > Jak się zastanowisz, to ZAWSZE i KAŻDA decyzja życiowa, także ta o posiadaniu d
                > ziecka, jest spowodowana czymś co można uznać za wyrachowanie, egoizm, wygodnic
                > two, strach itp.
                > Tylko bezmyślnie działana sa pozbawione tej wady, ale z koliei takie działania
                > mają skazę bezmyślności (głupoty).

                Oczywiście każda decyzja o posiadaniu dziecka jest egoistyczna. Ale ja widzę jednak różnicę pomiędzy: zrobię sobie dziecko bo chcę być matką, a: zrobię dziecko żeby starszy miał towarzystwo, trening spoleczny i kogoś kto o niego zadba (albo: zrobię sobie dziecko żeby mną się na starość opiekowało).

                Pierwsza motywacja nie zakłada uwiązania i konkretnych oczekiwań co do całego życia tego planowanego dziecka.
                • milupaa Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 04.06.22, 23:36
                  O rany, a wyobrażasz sobie taką wyłącznie motywację, że chce opieke na starość lub rodzeństwo dla istniejącego dzecka?? Głupoty piszesz, motywacji może być kilka na raz, nikt nie ponosi trudu ciąży, wychowania i kosztów kolejnego dziecka dla "towarzystwa", tym bardziej jeśli już wie jak to wygląda.
        • 3-mamuska Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 01.06.22, 14:29
          rb_111222333 napisał(a):

          > Ale ją zjechałaś Przecież nie chodzi o to, żeby młodszy był opiekunem starszego

          Dobrze ze pojechała.

          > . Moja szwagierka, mając zdrowego syna, na, drugie dziecko zdecydowała się właś
          > ciwie z podobnych pobudek - żeby pierwszy miał bratnią duszę.

          Majac zdrowe 😂😂😂, z agresorem nie da się przyjaźnić i stworzyć więzi.
        • eliza2016 Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 31.05.22, 22:01
          Zawsze chciałam mieć dwójkę dzieci, nie widzę powodu by zmieniać zdanie. Martwię się jedynie tym czy fizycznie damy radę. Syn jest samodzielny jeśli chodzi o ścisłość, ale wymagający. Tak bym to określiła.
          Nie jest zamknięty, nie ma swojego świata. Jest nietypowy, i bardzo otwarty na ludzi. Łaknie towarzystwa.
          • aqua48 Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 31.05.22, 22:07
            eliza2016 napisał(a):

            > Zawsze chciałam mieć dwójkę dzieci, nie widzę powodu by zmieniać zdanie.

            To po co pytasz na forum?

            > Syn jest samodzielny jeśli chodzi o ścisłość, ale wymagający. Tak bym to określiła.

            Określasz "wymagającym" i "nietypowym" wybuchowego agresywnego, nie panującego nad sobą chłopca, który naśladuje złe zachowania?

            > Łaknie towarzystwa.

            A jak to towarzystwo na niego reaguje? Dzieci garną się do niego, lubią z nim przebywać, bawić się wspólnie, jest chętnie zapraszany, współpracuje z innymi?
          • 3-mamuska Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 01.06.22, 14:35
            eliza2016 napisał(a):

            > Zawsze chciałam mieć dwójkę dzieci, nie widzę powodu by zmieniać zdanie. Martw
            > ię się jedynie tym czy fizycznie damy radę. Syn jest samodzielny jeśli chodzi o
            > ścisłość, ale wymagający. Tak bym to określiła.
            > Nie jest zamknięty, nie ma swojego świata. Jest nietypowy, i bardzo otwarty na
            > ludzi. Łaknie towarzystwa.



            Tak tak i wali w łeb. 🤦‍♀️
            Tak palny się zmienia jak sytuacja tego wymaga.

            Pomyślałaś o synu? Jaki wpływa na niego będzie miło to ze będzie musiał się tobą dzieci?
            Towarzystwo jest fajnie jak się może od niego odizolować wrócić do ciszy i spokoju. A nie do płaczącego niemowlaka.

            W pierwszym poście coś innego pisałaś . A teraz nagle zmieniasz front bo ci się odpowiedzi nie podobają. Mam tylko nadzieje ze twój mąż ma więcej rozumu, a nie buzujące hormony.
        • igge Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 31.05.22, 23:17
          Ostrożnie napiszę, że Ty masz prawo hcieć i być drugi raz matką.
          Nie ma absolutnie żadnej gwarancji, że Wasze drugie dziecko będzie zdrowe czy sprawne taj samo I w drugą stronę.
          Wielu rodziców dziecka z niesprawnością mega boi się powtórzenia kłopotów ze zdrowiem czy sprawnością u swojego ewentualnego dziecka. Bardzo wielu. Rozmawiałam z rodzicami z wielu zakątków świata o tym.
          Część rodziców w efekcie nie decyduje się.
          Część rodziców mimo strachu i tak decyduje się.
          Nie jest to żadna reguła ale Ci, z którymi ja akurat w życiu osobiście rozmawiałam na ten temat ( ja marzyłam kiedyś o trzecim dziecku) tzn co ważne Ci konkretnie z nich którzy mieli to drugie dziecko w takiej sytuacji - mieli zdrowe i sprawne to drugie.
          Tak akurat los chciał.
          Jak drugie vzy trzecie dziecko dopiero rodziców się z chorobą czy niesprawnością to sytuacja pod tym wątkowym względem jest łatwiejsza i zazwyczaj rodzice nie czują takiej mocnej potrzeby kolejnego dziecka i tak.
          A macierzyństwo i tacierzyństwo jest i to nazwijmy to trudniejsze i to nazwijmy to zwykłe,łatwiejsze. Jednocześnie mamy na stanie dziecko/ dzieci zdrowe i chore. Sprawne i z niepełnosprawnością.

          Dobrze, że czytasz różne opinie różnych osób autorko. Dla Twojego ewentualnego drugiego dziecka, nie ma przeproś, niepełnosprawność/ choroba starszaka będzie wyzwaniem.
          Są i dobre są i złe strony takiego układu dla młodszego.
          Dla starszego jednak też.
          Masa spraw się zmienia.
          Nie do końca przewidywalny jest kierunek i formą tych zmian.
          Dla rodziców to samo.
          Pewne jest, że będzie Wam trudniej przy dwójce. I to pod każdym względem.
          Jedynacy to w sumie bułka z masłem😉
          Ja nie odbieram Twojego wątku jako chęci urodzenia opiekuna czy towarzystwa, kolegi, przyjaciela dla starszaka.
          Ale dobrze, że ktoś I o takim niebezpieczeństwie napisał.
          Na pewno , jeśli zdecydujecie się na powiększenie rodziny, nic już nigdy nie będzie tak samo. Megatrudniej będzie.
          Wasza decyzja czy mega szczęśliwiej?



          • igge Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 31.05.22, 23:24
            Aha jeszcze drobiazg. Doba nie jest z gumy NA PEWNO I Ty i mąż będzieciecie mieli mniej czasu dla każdego z maluchów indywidualnie.

            Już teraz oględnie ( mnie nie trzeba szczegółów naprawdę) piszesz że Wasze jedyne dziecko jest " WYMAGAJĄCE".
            Po urodzeniu drugiego Wasze pierwsze nie stanie się raczej mniej wymagające.
            Drugie będzie wymagające nawet sprawne I zdrowe.
            Tak naprawdę Kwestią jest czy chcecie ewentualnie się zajęta vzy nie.
            Jeśli chcecie i dacie radę macie różne superpowers🙃... To nie zachęcam/ nie odradzam.

            Ja tam zawsze chciałam kiedy byłam młodsza i silniejsza chyba. Tzn nie zawsze ale po urodzeniu pierworodnego odkryłam, że i owszem chcę dzieci.

            Rodzice dzieci zdrowych i sprawnych to tak sobie teoretyzują tylko...
      • eriu Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 31.05.22, 22:35
        Zgadzam się. Takie oczekiwania wobec dziecka, że ma być dla drugiego rodzeństwa po coś to jest ogromne brzemię. Nie można takiego ciężaru zrzucać na barki dziecka. Dziecko powinno się mieć, bo się chce mieć i je kochać a nie żeby bratu było łatwiej i raźniej.

        A zresztą nigdy nie będziesz mieć gwarancji, że pod ciężarem takich wymagań dziecko się nie wkurzy i nie wyjedzie w siną dal. Albo po prostu nie będą się dogadywać. No i co? I nic.
      • ninanos Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 02.06.22, 19:31
        Ja mam naeurotypowe dzieci, ale dlugo bo różnica między chlopakami jest 8 lat nie mogłam się zdecydować na drugie. Nie dlatego, że starsze było upierdliwe, bo był i jest bardzo fajnym chłopakiem, zero problemów, ale przez sytuacje pracowe mojego męża cięzko bylo mi się zdecydować na drugie bejbi. Ale wiesz, że chyba najbardziej przekonało mnie to, że sama mam rodzeństwo, rożnie z nami bylo i był foch i wielka miłość, ale w momentach krytycznych mogłyśmy na siebie liczyć. I wiem, że jak działoby mi się coś złego to one zrobiłyby wszystko, zeby mi pomóc. W końcu nei ma na świecie genetycznie bliższych mi ludzi.
        I też chciałam, żeby mój synek takiego kogoś na świecie miał, choćby jedną osobę. I serce mi rośnie jak widzę jak starszy podnosi pięciolatka po przewrotce i całuje mu kolanka, a młody dzierga z zapełem w przedszkolu serce dla brata, bo go kocha.
        Także taki powód rówiniez jest w rodzinach gdzie dziecko jest zdrowe, a rodzice nie chcą jedynaka zostawić samego na świecie.
    • mama-ola Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 31.05.22, 21:38
      Moja koleżanka wyprowadziła syna z ZA intensywną terapią, ma którą chodził nie tylko syn, ale i rodzice. Zdiagnozowali, gdy miał dwa lata. Teraz chłopak jest w liceum. Pod koniec podstawówki psycholożka szkolna, która miała go pod obserwacją, powiedziała mojej koleżance, że gdyby poznała go dopiero teraz, nie stwierdziłaby by u niego ZA, bo funkcjonuje bardzo dobrze na wszystkich polach. Tak więc działajcie - im szybciej, tym lepiej.
      A drugie dziecko jest osobnym bytem. Jeśli macie siły i środki, to czemu nie.
      • eliza2016 Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 31.05.22, 22:04
        Dzięki. Super się czyta takie historie, jednak myśle, że u niego to mogło nie być ZA. Aspergera raczej ciezko stwierdzić u dwulatka. Może autyzm atypowy?
        U nas wyszło gdy poszedł do przedszkola. Do tej, pory nikt z otoczenia nie wie. Syn stwarza wrażenie niegrzecznego dziecka. Ciągle dostaję rady by go porządnie zlać to zacznie się słuchać wink
          • eliza2016 Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 31.05.22, 22:14
            Syn jest przewlekle chory. Gdy mamy zajęcia dwa razy w miesiącu to jest już dobry wynik. To samo tyczy się przedszkola.
            Terapeuta nakazuje cierpliwość, zrozumienie, i tłumaczenie metoda zdartej płyty. Kary na dziekco z Aspergerem nie działają, bo ono nie rozumie, że coś robi źle.
            Z równiesnikami dogaduje się słabo. Jeden na jeden ok, ale w grupie dramat.
          • igge Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 31.05.22, 23:39
            Znam 1 taką osobę. Bardzo inteligentną, oczytaną, wysoko funkcjonującą. Też nikt prócz bliskich nie wie.
            Tak na zewnątrz to rzuca się w oczy " samotność", zero przyjaciół i znajomych przez w zasadzie wszystkie etapy edukacyjne.
            Teraz młodziak siedzi w domu, nie wychodzi, przykleja się mimo wysiłków do kompa. Niestety mimo zdolności i zainteresowań ( nie były to przypadkowe kierunki studiów) nie udaje się tej osobie ukończyć studiów. Ani państwowych ani prywatnych. Impas.
            Szkoda bo zdolności są I potencjał . W dodatku powody oblewania są często dość groteskowe np nie wyjdzie na czas na egzamin. Albo w ogóle zapomni.
            No i ma tylko rodzinę, a jest w wieku kiedy rówieśnicy spędzają czas wyłącznie niemal że znajomymi.
            • koronka2012 Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 31.05.22, 23:59
              Tamten dzieciak jest bardzo towarzyski i w ogóle nie ma problemu z relacjami. Gorzej w sytuacjach gdzie trzeba było wyrazić co mu leży na wątrobie - totalnie się w sobie zamyka - jeśli się nie zgadło o co chodzi to sam nie powiedział. Terapia pomaga, jest znacznie lepiej z emocjami, choć nadal widać że mówienie o tym co czuje i z czym mu źle przychodzi mu z dużym trudem.
              • aqua48 Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 01.06.22, 21:48
                No widzicie, a ja znam dorosłego człowieka z zaburzeniami ze spektrum ZA. Jest piekielnie inteligentny uzdolniony i pracowity i skończył trzy kierunki studiów. Jest dobrym merytorycznie pracownikiem. Jednak nie jest w stanie utrzymać dłużej niż kilka miesięcy żadnej pracy ze względu na swój charakter - bezkompromisowość i walenie prawdą w oczy. Żaden szef nie będzie wchodził z nim w dyskusje dlaczego warto/trzeba się w firmie podporządkować idiotycznym niekiedy zasadom i wymaganiom, zamilczeć i przeczekać zamiast mówić głośno. Jest otwarty i nie waha się wypowiadać tego co uważa za stosowne wtedy kiedy chce i do tego do kogo chce. I wylatuje z pracy..
                Nie jest też w stanie utrzymać żadnego związku.
                • jan.kran Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 01.06.22, 22:34
                  aqua48 napisała:

                  > No widzicie, a ja znam dorosłego człowieka z zaburzeniami ze spektrum ZA. Jest
                  > piekielnie inteligentny uzdolniony i pracowity i skończył trzy kierunki studiów
                  > . Jest dobrym merytorycznie pracownikiem. Jednak nie jest w stanie utrzymać dłu
                  > żej niż kilka miesięcy żadnej pracy ze względu na swój charakter - bezkompromis
                  > owość i walenie prawdą w oczy. Żaden szef nie będzie wchodził z nim w dyskusje
                  > dlaczego warto/trzeba się w firmie podporządkować idiotycznym niekiedy zasadom
                  > i wymaganiom, zamilczeć i przeczekać zamiast mówić głośno. Jest otwarty i nie w
                  > aha się wypowiadać tego co uważa za stosowne wtedy kiedy chce i do tego do kogo
                  > chce. I wylatuje z pracy..
                  > Nie jest też w stanie utrzymać żadnego związku.

                  ———————-> Piszesz jeden do jednego o moim exsmile Ale ... nigdy nie miał diagnozy, dopiero kiedy był dorosły i nasz syn został zdiagnozowany zapaliła mi się czerwona lampka. Było już po herbacie i po rozwodzie . Ex skończył studia w PL , potem specjalizacja z anestezjologii w DE w bardzo prestiżowej klinice i sześć lat pracy tam. Plus niemiecki doktorat.Jest świetny i przyjmowano go otwartymi rękoma ale z powodów jak piszesz zmieniał nie tylko prace jak rękawiczki ale i kraje, pracował w pięciu.Nasz syn który moim zdaniem ma większe problemy niż ojciec funkcjonuje dobrze i w pracy i w związku i socjalnie.Ale za tym stoją lata pracy jego ,mojej ,siostry oraz grona terapeutów i nauczycieli.
                • ninanos Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 02.06.22, 19:56
                  Ja mam kuzyna z ZA, bardzo inteligentny, wysokofunkcjonujący. We wczesnych etapach edukacji to była jedna wielka tragedia, dzieciaki go strasznie męczyły. On nigdy agresywny nie był, raczej unikał towarzystwa, malo mówił, albo jak mówił to nawijał o rzeczach, które nikogo nie interesowały. W szkole bradzo dobrze się uczył z wybranych przedmiotów. Dla mnie, a jestem od niego kilka lat młodsza był mega dziwny. W szkole średniej o tyle bylo lepiej, że trafił do klasy z naszym kuzynem, więc tamten krzywdy mu nie pozwolił zrobić, a ten z ZA mu w nauce pomagał. Jak poszedł na studia już był bardzo zsocjalizowany, dalej cichy, nawijający o wybranej dziedzinie (ale to studiował), miał opinie dziwaka, ale raczej był lubiany. ZOstał na studia doktoranckie na uczelni, potem odszedł sam z uczelni i nie potrafił utrzymać żadnej pracy. Tzn on był bardzo zaangażowany, czym wszytskich do siebie zrażał, bo on zawsze na 100% i walił prosto z mostu. Wrócił na uczelnie, zdobywa kolejne stopnie naukowe i tam się realizuje, na uczelni dorosły z ZA jest określany mianem odklejonego, ale nie on jedyny, jakoś się wkomponował w towarzystwo. Dalej jest dla mnie takim kosmitą, ale lubie go jako człowieka, naprawdę. Daleką drogę przeszedł, niektórzy na nim krzyżyk stawiali, bo idiota, głąb, nie potrafi się zachować, ale ciotka z wujkiem zawsze o niego walczyli.
      • mamdomek Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 01.06.22, 14:48
        To niczego nie dowodzi. Jest milon odmian i gradacji ZA.
        I na to się nakłada milion możliwych opcji życiowych i przypadków, w jakich te osoby się znajdą.

        Nie ma co za dużo kombinować nad sprawami na które nia mamy wpływu. Jest dziecko z ZA, to należy się nim zająć. Tak samo możliwie dobrze, jak dzieckiem bez ZA. I to tyle co można i należy zrobić.
    • sabina211 Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 31.05.22, 21:46
      Rozterek nie miałam, zwłaszcza, że w momencie diagnozy syna (dziś studenta) na świecie było już 3 z 4 moich dzieci. ZA ma tylko najstarszy. Nigdy też nie był agresywny, jeśli już to wycofany i uciekający do swojego świata. Ja bardzo się cieszę, że nie pozostał jedynakiem. Oczywiście ktoś inny może mieć inaczej.
        • 3-mamuska Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 01.06.22, 14:54
          princesswhitewolf napisała:

          > >Nigdy też nie był agresywny, jeśli już to wycofany i uciekający do swojego
          > świata.
          >
          > No wlasnie


          No właśnie.
          Tez mam siostrę ZA bez diagnozy bo kto 40 lat temu diagnozował.
          Ale ona żyje we własnym świecie ,pracuje kupiła dom z drugą siostrą na pół, ale kontakty społeczne leżą. Ma swój zamknięty krąg. Właśnie nie ma znajomych przyjaciół. Widać ze w większym gronie złe się czuje.
          Jest dość szorstka w obejściu, mówi co myśli wiec czasem wychodzi niezręcznie, nie łapie żartów. Je wyborczo ,ubraniowe tez ,nadwrażliwa dotykowo. Jakbyście zobaczyły jak tabletki łyka heheh.
          Zdolna inteligenta bestia ale tez właśnie przez kontakty nie rozwinęła kariery.

          Ale ona nigdy nigdy nie była agresywna.
          Z takimi wysoko funkcjonującym i agresywnymi jest najgorzej. Bo wydaje się ok do czasu stresowej dla nich sytuacji. Wtedy brak hamulców różnie się kończy.
    • wkswks Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 31.05.22, 22:33
      Ja bym nie chciała urodzić się jako towarzystwo dla agresywnego brata.
      Wyobrażasz sobie, ze młodsze dziecko moze spotkać ostracyzm rówieśniczy z powodu zachowania brata? Przychodzi dziecko w odwiedziny i zostaje zaatakowane przez o kilka lat starszego chłopaka?
    • plain-vanilla Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 31.05.22, 22:37
      Drugie dziecko tylko wtedy, jeśli sama tego pragniesz. Gwarantuję ci, że dziecku z ZA jest to kompletnie obojętne i prawdopodobnie nie będzie potrzebowało żadnej bratniej duszy w postaci brata lub siostry.
      Mam starsze dziecko z ZA i od początku nienawidziło brata, nigdy nie chciało rodzeństwa o czym mnie poinformowało z wielkimi pretensjami w wieku lat 4. Drugie dziecko nie pojawiło się na świecie, żeby zapewnić starszemu szczęśliwsze życie ani być jego bratnią dusza. Jest neurotypowe i tym samym zupełnie inne od starszego.
    • zuzanna_a Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 31.05.22, 22:37
      Trzeba brac kazdy scenariusz pod uwage. Na pewno tez typ ZA i kontakty rowiesnicze.

      Mlodsze rodzenstwo to zawsze „zaraza” - najpierw dracy sie niemowlak, potem irytulacy i burzacy wszystko dwu-trzylatek. Do kompletu nowy czlonek rodziny ktory skupia na sobie 100% uwagi. Jak mniemam dziecko z potrzebami ma jej od was mnostwo. Jak maluch bedzie miec kolki i bedzie wisiec na piersi - dasz starszakowi 15% czasu. Nie wiem jak to na niego zadziala. Czy nie upatrzy w nowym dziecku wroga numer 1.
      Wiec pierwsze lata beda trudne.
      Dopiero pozniej mozna budowac jakas trwala relacje, u was jak rozumiem roznica wieku to tak lekko liczac bedzie kolo 5 lat. I tak dosc duza.

      Zwrocilabym uwage na sytuacje przedszkolne. Skoro w domu jest ok znaczy ze jest ok bo nie ma innych dzieci. W przedszkolu sa - cos zburzą, cos zabiorą i pojawia sie brak hamulców i agresja. Jak wiec bedzie reagowac jak mlodsza siostra rozwali mu w mak klocki? Albo mlodszy brat bedzie halasowac, popychac, zacznie dokuczac?
      Co jesli kolejne dziecko bedzie miec ZA - jeszcze w wersji gdzie sa zachowania agresywne - jak wtedy beda wygladac relacje dzieci i codziennosc? Bijatyki? Agresja? Wyzwiska?

      Mialabym ogromne rozterki. W mojej ocenie po tym co opisujesz - choc rozumiem calym sercem chec posiadania drugiego dziecka - musicie brac pod uwage rozne scenariusze, rowniez zle i pomyslec jak bedzie funkcjonowac wasza rodzina i czy jestes na to gotowa.

      Argument ze szkoda zeby nie byl na swiecie sam, hmmm…
      Zawsze mnie zastanawia - czy to jakas katastroficzna wizja, ze nastepuje koniec swiata i zostaja na nim tylko rodzeństwa? smile
      Zakladajac ze dociagniecie z mezem do 85 ( a niech wam los da i wiecej) - opuscicie ziemski padól jak syn bedzie miec 55-60 lat? Do tego czasu bedzie miec pewnie zone, dzieciaki, szwagra/ kuzynow, moze wnuki, ludzi z pracy, znajomych, przyjaciol i tyle ludzi w okol ze w momencie waszego pochówku jeden brat czy siostra nie wplyną na statystyki otaczajacych osób jakos znacząco wink
        • 3-mamuska Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 01.06.22, 15:37
          eliza2016 napisał(a):

          > Skąd wy bierzecie te stereotypy? Syn nie jest samotnikiem. Przeciwnie. To dusza
          > towarzystwa. On tylko nie umie pracować w grupie z dziećmi.


          Oj chyba zakliszasz rzeczywistość.
          Coś jak moja Kolezanka.

          Jaka dusza towarzystwa jak nie umie współpracować?
          Jej syna tez dusza towarzystwa wszędzie go pełno a ze wlanie tu uszczypnie tu uderzy to nic ale z niego wydusza towarzystwa.
          Szkoda ze młodsza siostra nie chcą koleżanek do domu przyprowadzać ani go nigdzie zabierać . Bo on dusza towarzystwa się wciska w krąg dziewczynek tylko 2/3 lata młodszych. Ale przy tym zawsze któraś oberwie. I on to nie robi z agresji po prostu musi taki odruch. Tak jak niektóre musza 3 razy otrzymać drzwi i dopiero przez nie przejść tak on musi szczypać, ścisnąć osobę z która ma słowny kontakt.
    • koronka2012 Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 31.05.22, 22:42
      Piszesz jakieś kosmiczne bzdury. Zachowanie twojego syna absolutnie nie jest charakterystyczne dla ZA.

      Mały może mieć sprzężone dysfunkcje, albo jest źle prowadzony, agresja i wybuchowość jest skutkiem tego że sobie nie radzi z emocjami.

      I mam nadzieję że jest na terapii, natomiast nie bardzo podoba mi się podejście że drugie dziecko miałoby się kiedyś w przyszłości opiekować bratem….
      • pytajacakinga Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 31.05.22, 22:44
        koronka2012 napisała:

        > Piszesz jakieś kosmiczne bzdury. Zachowanie twojego syna absolutnie nie jest ch
        > arakterystyczne dla ZA.
        >
        > Mały może mieć sprzężone dysfunkcje, albo jest źle prowadzony, agresja i wybuch
        > owość jest skutkiem tego że sobie nie radzi z emocjami.
        >


        Racja, moja córka ma ZA i nigdy nie była wybuchową czy agresywna raczej spokojna i obojętna bardzo ciężko wyprowadzić ją z równowagi.
        • jan.kran Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 01.06.22, 14:18
          Nie przeczytałam wszystkich wypowiedzi ,zrobię to w wolnej chwili ale chcę się podzielić naszą historią. Nie masz pewności czy drugie dziecko będzie miało ZA i jak będzie funkcjonować. Co do stosunku z rodzeństwem to taka sama loteria jak u osób NT. Ja mam syna ZA. 33 lata, późna diagnoza w wieku 16 lat i córkę NT 36 lat oraz exa z niezdiagnozowanym ZA. Ex całe życie był nieszczęśliwy powodu braku rodzeństwa i bardzo chciał dwoje dzieci. Córka i syn żyli trochę obok siebie do czasu rozwodu .Kiedy mieli 12/16 lat zostaliśmy we troje a zarazem oni się zbliżyli. Syn po diagnozie dostał ogromną pomoc w Norwegii ,szkoła średnia to była dla mnie masakra i bym się wielokrotnie poddała gdyby nie pedagog , psycholog i nauczyciele. Syn był spokojny i w sumie ok ale problemy ze snem ,depresja i problemy z nauką niektórych przedmiotów dały mi w kość. Wszyscy w szkole uważali że jest wybitny,długo by pisać ale miał tak indywidualne wsparcie że maturę z norweskiego zdał super ,inne przedmioty ok. Na dziś ma licencjat z antropologii kulturowej ,jest tłumaczem ustnym w czterech językach i jest w udanym związku od dwóch lat, ma znajomych i przyjaciół.Następny odcinek o nim i o siostrze smile
          • jan.kran Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 01.06.22, 14:31
            C i B budowali swój związek powoli. Jako dzieci lubili się ale żyli obok , jako nastolatkowie zaczęli się zbliżać. Kiedy córka studiowała a syn zaczął studia mieli coraz więcej wspólnego ,zresztą zawsze mieli podobne gusta i zainteresowania. Po diagnozie syna, miał 16 lat , córka 19 ja i dzieci uczyliśmy się żyć w nowej sytuacji. Bywało różnie ale na dziś C i B są przyjaciółmi, partnerami intelektualnymi a C. jest dumna z brata i nie ma problemu mówić otoczeniu że jest Aspie. My , ja i córka mamy autyzm nabytysmile komunikujemy i myślimy nieco inaczej niż osoby NT. B. oprócz niewątpliwych problemów dał mnie i córce bardzo wiele ,rozszerzył nasze spostrzeganie świata i nas wzbogacił. Nie tylko nas bo dziewczyna syna ,są dwa lata razem , studiuje psychologię i wybrała sobie w czasie studów praktyki z osobami z autyzmem i ZA a po studiach chce pracować z osobami ze spektrum. Mój syn jest świetnym człowiekiem, dobrym synem ,bratem i partnerem ,ma wielu fajnych ludzi wokół siebie, pracę którą lubi .Droga do tego była długa i czasami wątpiłam ,dziś też są momenty cięższe ale nie zamieniłabym mojego autystycznego syna na nikogo innego. Jego autyzm jest częścią jego i naszego świata,bywa problematyczny ale też wzbogacający.
              • jan.kran Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 01.06.22, 14:48
                la_mujer75 napisała:

                > Och, jak miło mi czytać o Twoim synu. Nawet niedawno zastanawiałam się, co tam
                > u Was słychać.
                > Cieszę się, że ma się dobrze smile


                ——————> Teraz jest bardzo dobrze ale czasem jak patrzę w przeszłość to się zastanawiam jak przeżyłam szkołę średnią syna i okres dojrzewania. Nie było problemów z agresją, był miłym towarzyszem intelektualnym ale komunikacja ,problemy ze snem i depresja nie pomagały. Do dziś mam momenty że mi płetwy opadają ale podchodzę z humorem do jego zachowańsmile Na pewno pomaga to że żyjemy w kraju tolerancyjnym gdzie ludzie są mało wścibscy i tolerancyjni a wiedza o autyźmie spora.
                • la_mujer75 Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 01.06.22, 15:08
                  U nas sen też jest problemem.
                  Plus koncentracja.
                  Ma lekarstwa na koncentrację, ale tylko w wyjątkowych sytuacjach po nie sięga, bo potem ma podwójny cyrk ze spaniem.
                  Ech, ciężkie to jest, ale miło poczytać, że i aspi potrafią się odnaleźć smile To daje nadzieję .
      • samawsnach Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 01.06.22, 09:00
        "Piszesz jakieś kosmiczne bzdury. Zachowanie twojego syna absolutnie nie jest charakterystyczne dla ZA."
        Oczywiście, że jest - spektrum, jak sama nazwa wskazuje, jest szerokie i jedno dziecko z ZA będzie totalnie wycofane, łaknące jedynie ciszy, drugie nadaktywne i nakręcone.
        Natomiast głosy o opiece nad niepełnosprawnym bratem, czy brzemieniu na całe życie pokazują małą wiedzę niestety. Osoby z ZA często nie mają orzeczenia o niepełnosprawności i funkcjonują zupełnie normalnie, zwłaszcza, gdy są od wczesnych lat w terapii i mają mądrych, wspierających rodziców.

    • princesswhitewolf Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 31.05.22, 23:02
      >To zaburzenie, które charakteryzuje się tym, że jest wybuchowy, agresywny. Nie ma hamulca, często nie panuje nad sobą. W przedszkolu nie dogaduje się z dziećmi. Przeklina.. Naśladuje złe zachowania.


      Ciekawe bo moj domowy Aspergeryk lat 53 w ogole nie jest wybuchowy, wrecz flegmatyczny.

      Ta wybuchowosc to niekoniecznie wynik ZA. Poza tym moze sie jeszcze bardzo zmienic. To przedszkolak dopiero!
    • asu1981waw Re: Chce drugie dziecko, ale pierwsze ma ZA 31.05.22, 23:33
      Znam historię, że w rodzinie z dzieckiem z ZA pojawiło się drugie dziecko - z zespołem Downa.
      Starsze całkowicie odrzuciło młodsze, samo zaczęło zachowywać się dużo gorzej, wręcz cofnęło się z wypracowanymi już zachowaniami.
      Oczywiście to przypadek skrajny, ale bywa i tak...