Dodaj do ulubionych

to naprawdę zaczyna już wymagać refleksji

01.06.22, 16:28
www.onet.pl/styl-zycia/onetkobieta/uciekli-z-ukrainy-ze-zwierzetami-ich-historie-sa-poruszajace/hyy9bb5,2b83378a
"Krewni potępiają mnie za to, że wyjechałam z psem, a nie z matką" "— Moi krewni potępiają mnie za to, że wyjechałam z psem, a nie z moją matką. Ale moja mama jest dorosła i odpowiada za siebie, a ja jestem odpowiedzialna za psa. Nika jest dla mnie jak córka. Moja nieobecność jest przez nią traktowana jak kara, dlaczego miałabym zostawiać moje dziecko? — podkreśla Nonna"
No właśnie, zwierzęta mają uczucia, ale "płód" też je ma - chociażby uczucie bólu - ma na pewno, upośledzone dzieci też je mają, starcy skazani na pewną śmierć też je mają. Ciekawa jestem ile kasy przewaliło się na obsługę tych wszystkich psiuńciów i kiciusiów, które po prostu stanowią przedłużenie ego swoich właścicieli. (bo kiedy się zbijają w zdziczałą sforę, która pozbawia 18 letnie dziewczyny twarzy, to automatycznie przestają być "jak córka".
Wojny były zawsze, ale to jest pierwsza wojna na świecie, w której wywalamy mnóstwo kasy na ratowanie czyichś pecików. Jak widać nawet pecików bab, które mają tak na.... we łbie, że wybrały psa zamiast matki.
Obserwuj wątek