Dodaj do ulubionych

Czy w liceach jest bullying?

01.06.22, 16:28
Pytanie z du... - obejrzałam drugi odcinek Stranger Things i mnie to bardzo ruszyło. Częsty motyw w amerykańskich filmach - prześladowanie kogoś przez całą sporą grupę na poziomie high school, sztywny podział na popularnych, kujonów, dziwadła... Przecież ci ludzie są już prawie dorośli, mają np. po 16-17 lat.
Nie znam tego, nie kojarzę - choć były normalne konflikty, jak to w grupie, jakieś złośliwe uwagi, obrażanie się, powiedzenie komuś "spierd..." itp. itd. Ale ludzie byli na tyle odsiani mentalnie na starcie, że chamskie i obrzydliwe numery mało kogo bawiły i nie było większego poklasku, więc nie było takich akcji.
Takie numery jak z El, to pamiętam z podstawówki. Dobrze, że wtedy nie było czym nagrywać ani puszczać dalej w świat takich rzeczy.
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 16:41
      Jest przyczyna, dla której dzieciaki wpadają z karabinem do szkoły i nie jest to kwestia dostępności broni.

      Tak, jest. Zwłaszcza w niskoprogowych liceach, gdzie sito działa słabo, a priorytetem nie jest nauka.
      • lily_evans011 Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 16:47
        No ale to właśnie w Stanach jest bullying, i to widocznie spory, skoro wpadają do szkoły z bronią.
        A u nas? Teraz?
        "Za moich czasów" to sito było i może dlatego nie pamiętam takiego zjawiska, choć animozje bywały, jak to w grupie. Tzn. na początku była taka grupka gwiazdeczek (niewielka), coś jak w Stranger Things właśnie, ale mało kto je popierał - ludzie byli różni i różnie się pogrupowali. A po wycieczce szkolnej w maju z noclegami okazało się, że większość tych gwiazdeczek to całkiem fajne osoby. Poza szkołą ludzie zaczęli zachowywać się inaczej.
        • magdallenac Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 21:28
          Bardziej chodzi o to, aby rozbić klikę. Jeśli personel szkolny zauważy, że tworzy się grupa, która staje się zbyt ostentacyjnie popularna, w kolejnym roku szkolnym te osoby nie mają razem zajęć, oraz lunch jedzą przy różnych stolikach. Podkreślam, pisze o doświadczeniu z kilku szkół w moim hrabstwie. Dodatkowo w ostatnich latach bardzo zwraca się uwagę na tzw. "gateway behaviors", które w naszych szkołach są zabronione i zwalczane. Są one trudne do zidentyfikowania, ale doświadczeni school counselors potrafią je wychwycić i konfrontować. Te gateway behaviors to m. in.: przewracanie oczami, wyzwiska, ignorowanie i wykluczanie, ostentacyjne odwracanie się plecami, wyśmiewanie i zachęcanie innych do wyśmiewania, długotrwałe wpatrywanie się, stalking. W naszych szkołach mamy po kilku counselors i oni pozostają w ciągłej dyspozycji dla uczniów, którzy mogą, albo przychodzić i rozmawiać bezpośrednio o swoich problemach, albo zgłaszać je anonimowo. Szkoły wzięły się też bardzo poważnie za cyberbullying, który ostatnio jest u nas o wiele większym problemem niż zwykły bullying. Mieliśmy ostatnio w naszej szkole nieprzyjemną akcję, która zakończyła się konsekwencjami prawnymi dla grupy, która stworzyła fałszywe konta na snapchacie i rozpowszechniała treści rasistowskie podszywając się pod innych.
          • leosia-wspaniala Re: Czy w liceach jest bullying? 02.06.22, 11:25
            >Bardziej chodzi o to, aby rozbić klikę. Jeśli personel szkolny zauważy, że tworzy się grupa, która staje się zbyt ostentacyjnie popularna, w kolejnym roku szkolnym te osoby nie mają razem zajęć, oraz lunch jedzą przy różnych stolikach.

            Nie żebym się czepiała, bo to bardzo ciekawe wink Ale wciąż nie rozumiem. Mogą nie mieć razem zajęć, ale np. razem być w drużynie koszykarskiej. I co - rozbiją drużynę? Przy stolikach stoi jakaś straż i nie wolno im siadać razem? A w mniejszych miastach co, ktoś pilnuje, czy po szkole się razem nie spotykają?

            A co ze zwykłymi koleżeńskimi paczkami? Jak dzieciaki mają się zwyczajnie zaprzyjaźnić? Jak odróżnia się paczkę znajomych od kliki? I co z dzieciakami nieśmiałymi? Zawsze jak oglądam filmy amerykańskie to mi żal "nowych", którzy się pałętają samotnie po korytarzach, bo nie mają stałej klasy, w której mogliby się do kogoś "przytulić".
            • triss_merigold6 Re: Czy w liceach jest bullying? 02.06.22, 11:31
              To dość utopijne założenia i nie widzę ich realizacji w praktyce, zwłaszcza, że system szkolny sam jest generatorem elit i podziałów na bardziej i mniej popularnych (drużyny sportowe, te nieszczęsne czirliderki, redakcja szkolnej gazetki etc.).
            • magdallenac Re: Czy w liceach jest bullying? 02.06.22, 13:53
              Tryouts (nabór) do drużyn w High School przeprowadzane są po zakończeniu Middle School w dwa ostatnie tygodnie wakacji. To nie tylko mordercze, wielogodzinne treningi i testy sprawnościowe, ale taki background check jakby był to conajmniej nabór do służb specjalnych. Dziecko z łatką bully nie ma szansy na wejście do drużyny, nawet jeśli potrafi latać. Za bullying też jest lotka z drużyny i to bezwarunkowa, a wyrzucenie z drużyny sportowej w High School może zaważyć na całej przyszłości dziecka.

              Tak, w szkole jest ktoś kto pilnuje tego w jaki sposób młodzież zajmuje stoliki podczas lunchu. Konsekwencją nieprzestrzegania porządku jest in- school suspension, recydywa out-of-school suspension.
              Po szkole każdy robi, to co chce, ale pytanie było o bullymng w szkole. Paczkę od kliki łatwo jest odróżnić, to akurat najmniejszy problem.

              Nowym rzeczywiście nie jest łatwo w szkole w USA.

              Tak, uważam, że szkoła staje na głowie, aby zapobiegać i zwalczać bullying, ale według mojego dziecka, z którym wczoraj na potrzeby forum gadałam, bullying istnieje i ma się dobrze. Dzieci mają ogromny problem aby odróżnić zwykłe dokuczanie "teasing" od bullyinyu i pod bullying podciągają wszystkie konflikty, spory, czy niezgodności poglądów. Prawdziwy bullying- takie zachowanie, które ma upokorzyć, zranić i jest uporczywym nękaniem, zdarza się i dotyczy dzieci, które z jakichś powodów wydają się inne. Córka mówi, że u nich jest chłopiec, który dziwnie się zachowuje i chłopcy go prześladują.
              Nie ma bullyingu na tle materialnym- u nas jest jednolicie- te same marki ubrań, wszystkie dzieci mają mniej więcej te same modele Iphonów, nawet te z uboższych rodzin- legginsy i bluza Nike z kapturem jest w finansowym zasięgu każdego.
              Ogromnym problemem staje się cyberbullying i tutaj dziecko mówi, że to jest coś czego wszyscy najbardziej się boją.
    • tiffany_obolala Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 17:06
      Byłam bullied (przez jedną osobę i "tylko" dwa lata) w najlepszym liceum w moim mieście, dziecko moje padło ofiarą bullyingu w porządnym warszawskim śródmiejskim liceum z progiem 150+ . Kliki, grupy trzymajcie władze itd były zawsze, od stopnia złośliwości (aka poranienia wcześniej, braku poczucia własnej wartości i agresji ze strachu) głównej rozdającej karty (bo to zwykle pojedyncza królowa) zależy, jak bardzo ofiary będą gnębione i kto zostanie ofiarą.
        • anorektycznazdzira Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 19:59
          Mój się dodatkowo naradził z kolegą z innego miasta, i tam też wyszło, że takiego czegoś jak w serialach amerykańskich nie ma.
          Dookreślił się, że dziwadła-popularni-kujony to nie żadne grupy tylko raczej trójkąt, gdzie cała mas kropek jest po środku. Niektóre grawitują do któregoś z rogów, co na kropkach ze środka nie robi specjalnego wrażenia. Podał tez przykład, że chłopak "gruby, niski, zaniedbany, niebyt umyty" nigdy nie jest wyśmiewany choć ewidentnie odstaje, bo ogół olewa ten temat.
    • g.r.uu Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 17:16
      Mnie prześladowała dziewczyna która dziś zawodowo zajmuje się pomaganiem dzieciom między innymi w związku z bullyingiembig_grin ich jak pięknie się wypowiada w mediach... co ciekawe, jakieś chore akcje odstawiała jeszcze jako dorosła kobieta, na początku studiów
    • umi Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 17:19
      Nie wiem, ale wydaje mi sie, ze amerykanskie szkoly maja system bardziej wspierajacy takie zachowania niz polskie. W pl nie ma takiego podzialu na grupy, wiazacego sie jednoczesnie z hierarchia towarzyska. Cala organizacja edukacji moim zdaniem jest bardziej sprzyjajaca wspolpracy niz podzialom. Oraz priorytetem jest uczyc sie, nie udzielac towarzysko. Pewnei jakas me.nda zawsze sie gdzies znajdzie, ale system nie ulatwia jej, moim zdaniem.
        • nolus Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 17:37
          boogiecat napisała:

          > Podaj prosze konkretne elementy organizacji polskiego systemu edukacji niesprzy
          > jajace bullyingowi, z porownaniem do systemu US.

          Amerykańska "kultura" zawsze slynela z bullyingu. Więc chyba faktycznie ich system temu sprzyja, bo nie niweluje nierówności społecznych.
        • triss_merigold6 Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 17:41
          Ależ proszę: mniejsze zróżnicowanie młodzieży w poszczególnych typach szkół średnich, do liceów i lepszych techników jest selekcja przez system punktowy.
          Nie wiem jak teraz ale kiedyś w szkołach zawodowych była regularna fala i absolutnie nie były to dobre miejsca dla trochę wrażliwszych i bystrzejszych dzieci.
          • boogiecat Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 20:23
            Czyli mowiac o mniejszym zroznicowaniu mlodziezy w polskich liceach masz na mysli mozliwosci intelektualne, a nie cala reszte ogromnych roznic tworzacych w rzeczywistosci grupy i « odmiencow ».

            Tymczasem glownymi powodami nekania sa wyglad, normatywnosc, kolor skory i status spoleczno- ekonomiczny.

            Czy ja dobrze rozumiem ze wy chcecie powiedziec, ze w polskiej szkole jest mniej nekania niz w amerykanskiej?
            Bo szkoda by bylo, gdyby w tak powaznym temacie ludzie czytali pocieszajace twierdzenia bez pokrycia, prowadzace do reakcji typu « e tam, u nas sie czasem jakas menda trafi, ale bullying nie jest problemem jak w US », tylko dlatego ze nie wyglada to tak jak w serialach.
              • boogiecat Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 21:38
                Tak, miedzy liceami a zawodowkami tak bylo i pewnie wciaz jest.

                Ale ty piszesz o malym zroznicowaniu mlodziezy jako anty-bullyingowym efekcie braku rejonizacji- czyli nie tylko licea kontra zawodowki, ale tez dobre licea kontra slabe- przyjmujace glownie na podstawie ocen.

                Moje pytanie to: na czym polega niesprzyjanie bullyingowi w tym systemie (i w porownaniu ze Stanami)?
                • hanusinamama Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 21:45
                  Juz ci tu pisali kilka razy. Jedno to to ze masz podział na liceum, technikum i zawodówkę. Plus licea na te lepsze i gorsze.
                  Dwa u nas sa typowe klasy, tam tego nie masz.
                  Trzy: w liceum niesportowym sportowiec nie jest bogiem na ziemi.
                • triss_merigold6 Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 22:01
                  Znasz jakieś licea przyjmujące na podstawie ocen, bo ja nie znam? Od wielu lat system rekrutacji opiera się na kombinacji punktów za egzamin (wcześniej pogimnazjalny, teraz w VIII klasie) i punktów za oceny z przedmiotów wskazanych przez szkołę dla danego profilu oraz punktów za osiągnięcia/pasek/wolonatariat.

                  Może najpierw określ czego nie wiesz o polskim systemie szkolnictwa na poziomie ponadpodstawowym, a potem pytaj o różnice w porównaniu z USA?

                  W skrócie: w lepszych szkołach są dzieci z podobnych baniek społecznych, podobnie zmotywowane do nauki, raczej zadbane edukacyjnie z domu, częściej z domów inteligenckich/white collars/klasa średnia, a przynajmniej z rodzin, w których kształceniu nadaje się istotne znaczenie. Są na tyle okrzesane wychowawczo i skupione na swoich celach, żeby mieć wyebane na czyjś oryginalny wygląd, upodobania muzyczne czy preferencje seksualne.
                  • boogiecat Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 22:19
                    Aha czyli przyjmowanie na podstawie wynikow egzaminow i ocen z wybranych przedmiotow plus wolontariaty to nie jest przyjmowanie glownie na podstawie ocen😅 za co te punkty sa- za pochodzenie czy jak?

                    Polski system jest bardzo prosty, nie mam zadnych pytan odnosnie jego funkcjonowania- to ty nie bardzo rozumiesz o czym piszesz twierdzac, ze « miejsce zamieszkania nie ma znaczenia w rekrutacji, brak rejonizacji remedium na bullying », a tuz obok « dzieci lajt collars sa razem, a lajt trasze razem, i tak oto system zapobiega bullyingowi bo lajtcollarsy nie bullyinguja»; no cos mi sie nie wydaje 😀

                    A ja grzecznie pytam i pytam, a ty wciaz odpowiadasz obok i obok, za to pozwalasz sobie na niegrzeczne odzywki, a sadze ze siedzimy w tej samej spoleczno- kulturalnej bance😉
                    • triss_merigold6 Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 22:29
                      Punkty są za wynik egzaminów i mogą mieć niewiele wspólnego z ocenami, bo te często są zawyżone lub w bardzo ambitnych podstawówkach - zaniżone.
                      Punkty lub bilet do dowolnej szkoły za bycie laureatem/finalistą konkursu kuratoryjnego też niewiele mają wspólnego z ocenami.

                      Rejonizacji nie ma, a pewną jednorodność środowiska szkolnego w szkołach średnich stwarza system rekrutacji. Czynniki socjo-ekonomiczne mają znaczenie i tu można łatwo zidentyfikować prawidłowości.

                      Bycie wśród podobnych sobie w lepszych szkołach praktycznie eliminuje bullying (nie mają na to czasu i jak napisałam, mają to w dupie), a w bardzo złych prowadzi do fali.
                      • boogiecat Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 22:45
                        triss_merigold6 napisała:
                        >
                        > Rejonizacji nie ma, a pewną jednorodność środowiska szkolnego w szkołach średni
                        > ch stwarza system rekrutacji. Czynniki socjo-ekonomiczne mają znaczenie i tu mo
                        > żna łatwo zidentyfikować prawidłowości.
                        >
                        > Bycie wśród podobnych sobie w lepszych szkołach praktycznie eliminuje bullying
                        > (nie mają na to czasu i jak napisałam, mają to w dupie), a w bardzo złych prowa
                        > dzi do fali.


                        No dobrze, ale jaka jest tu roznica w kontekscie warunkow do bullyingu wobec tego co pisze nizej Magda o amerykanskim systemie: W USA wszystko zależy od tego w jakim dystrykcie szkolnym znajduje się szkoła. W tych lepszych szkoła może być bardzo przyjaznym miejscem, a wszelkie przejawy bullyingu kategorycznie tępione, w innych mniej zamożnych szkoła może być to piekłem na ziemi.
              • alessa28 Re: Czy w liceach jest bullying? 02.06.22, 06:48
                triss_merigold6 napisała:

                > Jakie konkretnie szkoły (średnie) masz na myśli? Między liceami, a szkołami zaw
                > odowymi zawsze była przepaść właśnie społeczno-kulturowa.

                Sorry bocie ale jesteś odklejony od rzeczywistości. Bullying potrafi być w podstawówce, w szkole młodej dziewczynki z młodszej klasy próbowały grupowo kąsać inna, bo bawiła się z jedną, ulubiona koleżanka a nie z nimi.
                Get kurwa real
                • lily_evans011 Re: Czy w liceach jest bullying? 02.06.22, 07:36
                  Ale my o liceum przecież mówimy.
                  Takie rzeczy, jak w ST, to ja albo widziałam, albo niestety sama doświadczyłam w podstawówce. I inne jeszcze bardziej nieprzyjemne.
                  Kluczowy wydaje mi się poziom dojrzałości emocjonalnej.
                  Chociaż jak przypomnę sobie moją klasę licealną, a niektóre dzieciaki, które znam, łącznie z własnym, to mam wrażenie, że im ze 2 lata brakuje do tego, żeby poczuć, że są w liceum i zachowywać się właśnie jak "prawie dorośli". Jakieś dziecinne wybryki na lekcjach, błazenkowanie, zero myślenia o konsekwencjach własnych zachowań. Tak jak u mnie ludzie zachowywali się w VI i VII klasie, serio.
                    • lily_evans011 Re: Czy w liceach jest bullying? 02.06.22, 08:34
                      Myślę, że to właśnie ta kwestia półtora roku wyrwanego z życia szkolnego, pewne procesy nie miały czasu i szansy się odbyć. Naprawdę, jak mi młoda opowiadała, co w tym średnio-przeciętnym liceum się wyprawiało i jak ją to bawiło (oraz całą resztę rozkosznej gromadki), to miałam ochotę popukać się w głowę.
            • kurt.wallander Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 22:32
              boogiecat napisała:

              > Czyli mowiac o mniejszym zroznicowaniu mlodziezy w polskich liceach masz na mys
              > li mozliwosci intelektualne, a nie cala reszte ogromnych roznic tworzacych w rz
              > eczywistosci grupy i « odmiencow ».
              > Tymczasem glownymi powodami nekania sa wyglad, normatywnosc, kolor skory i stat
              > us spoleczno- ekonomiczny.

              Ja widzę, przynajmniej w szkołach średnich moich dzieci, dużą tolerancję dla inności. A ta tolerancja przekłada się na brak prześladowania za inność.
              >
              >
              > Czy ja dobrze rozumiem ze wy chcecie powiedziec, ze w polskiej szkole jest mnie
              > j nekania niz w amerykanskiej?

              Jest mniej nękania w rzeczywistej polskiej szkole średniej niż w serialach amerykańskich.



            • magdallenac Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 17:57
              Nie ma czegoś takiego jak jednolity system amerykański. W USA wszystko zależy od tego w jakim dystrykcie szkolnym znajduje się szkoła. W tych lepszych szkoła może być bardzo przyjaznym miejscem, a wszelkie przejawy bullyingu kategorycznie tępione, w innych mniej zamożnych szkoła może być to piekłem na ziemi. Nie mówiąc już o różnicach pomiędzy stanami. Nikt, kto ma dzieci i wybór miejsca zamieszkania, nie zdecyduje się na rezydencje w takiej np. Indianie, Luizjanie, czy innej Alabamie, lub Teksasie.
              • triss_merigold6 Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 18:02
                Chodzi o zróżnicowanie typów szkół, a nie lokalizację.
                W Polsce jest selekcja bez rejonizacji, w parszywym miejscu na starej Pradze jest wysokopoziomowe liceum im. Władysława IV, a równie wysokopoziomowy Batory na Rozbrat sąsiaduje z bardzo słabym liceum, które powstało w zespole szkół budowlanych.
                Mieszkać możesz gdziekolwiek, to nie ma znaczenia przy rekrutacji do szkoły średniej.
              • nolus Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 18:14
                magdallenac napisała:

                >Nikt, kto ma dzieci i wybór miejsca zami
                > eszkania, nie zdecyduje się na rezydencje w takiej np. Indianie, Luizjanie, czy
                > innej Alabamie, lub Teksasie.

                Południe USA uchodzi za zacofane, prawda?

                A New Jersey? Jak dla mnie koszmar, ale może się nie znam...
                  • nolus Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 23:32
                    magdallenac napisała:

                    > Południe Stanów, to inna planeta. Mam znajomych w NJ i nie słyszałam jakichś wi
                    > ększych narzekań. Ty jesteś z NJ?

                    Nie, niestety jestem z Polski wink

                    Ludzie z New Jersey nie zrobili na mnie najlepszego wrażenia, delikatnie mówiąc.
                    • bi_scotti Re: Czy w liceach jest bullying? 02.06.22, 02:24
                      nolus napisała:

                      > Ludzie z New Jersey nie zrobili na mnie najlepszego wrażenia, delikatnie mówiąc
                      > .

                      For the record:
                      Here are the best colleges in New Jersey
                      Princeton University.
                      Rutgers University--New Brunswick.
                      Stevens Institute of Technology.
                      New Jersey Institute of Technology.
                      Rutgers University--Newark.
                      Seton Hall University.
                      Rutgers University--Camden.
                      Montclair State University.

                      No idea z jakimi/ktorymi ludzimi mialas do czynienia w NJ, ale tak ogolnie to tam jednak mieszka/zyje/pracuje sporo cool (i ksztalcacych sie, i wyksztalconych!!!) ludzi wiec ktos tam jednak moglby miec szanse zeby zrobic na Tobie dobre wrazenie wink Cheers.
                    • myelegans Re: Czy w liceach jest bullying? 04.06.22, 17:45
                      nolus napisała:

                      > magdallenac napisała:
                      >
                      > > Południe Stanów, to inna planeta. Mam znajomych w NJ i nie słyszałam jaki
                      > chś wi
                      > > ększych narzekań. Ty jesteś z NJ?
                      >
                      > Nie, niestety jestem z Polski wink
                      >
                      > Ludzie z New Jersey nie zrobili na mnie najlepszego wrażenia, delikatnie mówiąc
                      > .

                      No co ty, nikt z ponad 9 milionow? A niedelikatnie?
              • umi Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 23:08
                Ja nie pisze o tym, ze nie sa tepione. Pisze o tym, ze SYSTEM bardziej im sprzyja niz system polski. W Polsce tez sa rozne szkoly i roznie sie zapewne rozwiazuje w nich problemy. Niemniej, sam system jest mimo wszystko mniej sprzyjajacy takim zachowaniom.
                W US mlodziez traci czesc czasu na bzdury, moim zdaniem. Nie tylko cheerleaderki to pomylka. Lans goofniakow u progu doroslosci + moim zdaniem za mala kolektywizacja i za male nastawienie na wspolprace + stawianie akcentow na glupoty zamiast to, co wazne, do szkoly sie czlowiek przychodzi uczyc, nie marnowac czas na pierdoly powoduje ze bez kija zachowuja sie jak zgraja niewyszkolonych psow puszczonych razem na jedno podworko. Moim zdaniem w szkole polskiej jest lepszy system, ogolnie, pod tym wzgledem. natomiast on roznie realizowany moze byc i jest wysokie prawdopodobienstwo, ze jakas zaburzona jednostka zawsze sie przeslizgnie i bedzie probowala gnebic.
                  • umi Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 23:33
                    Rozumiem, ze dotknelam czulego punktu. Nie atakuje Twojej szkoly w Twoim hrabstwie. Pisze ogolnie o systemie. Gdyz tego dotyczy watek. Wez sie wczytaj i nie unos honorem, bo nikogo [personanie nie atakuje ani nie krytykuje. Jesli uwazasz, ze prdole, to skontruj to faktami lepszymi, niz "teraz cheerleaderki to obciach". To nie jest w ogole sensowna aktywnosc szkolna, cos takiego nie powinno miec moim zdaniem miejsca w systemie edukacji., Moze byc hobby pozaszkolnym, niczym wiecej. I jest jedna z wad tego systemu, ktorego tak bronisz. nadal - rozumiem, ze w Towojej szkole juz to jest passe. Tylko nie o to mi chodzi.
                    • umi Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 23:37
                      * i w niczym nie pomaga, ze dzieci zmadrzaly i nie chca tracic na to czasu. Co za d.bil w ogole cos takiego wymyslil??? A to tylko jeden aspekt suspicious

                      Wciaz - wierze, ze w Twoim hrabstwie sa dobrze szkoly. Z najbardziej idiotycznego systemu da sie miec dobre efekty, trzeba sie tylko porzadnie napracowac. Ja pisze o CALOSCI. Jak najbardziuej wierze, ze akurat u Ciebie ludzie sie przystosowali. Taka cecha naszego gatunku, ze sie przystosowujemy, jak szczury do promieniowania.
        • umi Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 17:43
          W ogole inaczej wyglada system edukacji w pl i US. W pl jestes czescia klasy i do klasy jestes przypisana. dzialasz z cala klasa, idziesz jednym programem, o ile czegos bardoz nie odprdalasz albo nie masz patorodzicow i nie jestes zaniedbanym dzieckiem z milionem problemow (jak ten chlopiec z watku obok) to nie ma podzialow innych niz naturalne przyjaznie w mniejsyzch grupach w ramach wiekszej. Poza tym polska szkola, mimo wielu reform i zawirowan, stawia na edukacje. Polacy w ogole sie ucza. nauka jest wartoscia. Nalezy zdobywac wiedze i to jest podstawowa wartosc czlowieka. Brylowanie w towarzystwie jest gorzej widziane i nie jest glownym kryterium. Nawet bananowa mlodziez uczyc sie musi, inaczej nie jest szanowana (nawet jesli oficjalnie w twarz nikt jej tegonie powie). W US masz siatki kolezenskie, zbieranie sie grupami typu sportowcy, kujony itd. Prdolenie sie z za duza (miom zdaniem) aktywnoscia towarzyska, ktora powinna byc ukrucona, szczeniak poki jest szczeniakiem ma sie uczyc, a nie roziprzac czas na glupoty. Dorosle wilki tego jednak pilnuja tongue_out W US moim zdaniem sa inaczej rozlozone akcenty, co sprzyja niewlasciwym zachowaniom (oraz wykolejaniu sie goofniarzy) ktorym nie nadaje sie wlasciwych ram.

          W pl sa szkoly lepsze i gorsze, ale jednak system (ogolnie) jest taki sam dla calegokraju.
        • umi Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 23:29
          Napisalam nizej. W skrocie - jest taka metoda socjalizacji gryzacych sie ze soba szczurow, zdaje sie, czy tam innych nie-drapieznikow - wpychasz dwa szczury do malej klatki. Po jakims czasie masz przyjazn.
          To robi polska szkola. Jak wszystkie szczury sa razem i razem zmagaja sie z niebezpieczenstwem (moze byc matematyka suspicious) i konkretnymi wyzwaniami zycia (nauczyc sie trzeba, nie ruszac tylkiem, za to to jeszcze mozna dostac gorsza ocene, zdaje sie na podstawie wpisow niektorych ematek) zaczyna sie porozumienie i wspolpraca. Jesli wespra to do tego rozsadni wychowawcy, masz dobrze funkcjonujaca grupe. W US tego nie ma. Wiec o bullying latwiej. Co nie znaczy tez, ze polska jest idealna, a system bezawaryjny. Awaryjny tez jest, tylko moim zdaniem zdecydowanie mniej.
          • langsam Re: Czy w liceach jest bullying? 02.06.22, 08:18
            >Awaryjny tez jest, tylko moim zdaniem zdecydowanie mniej.

            Raczej inaczej niż mniej. Zgadzam się, że polska klasa buduje postawy zjednoczenia i oporu uczniów, ale zawsze mi się wydawało, że ta szkolna solidarność przeciwko nauczycielom jest czynnikiem budującym postawy "nie będę donosić" mimo że wiem, że sąsiad leje żonę czy nie będę przestrzegać przepisów, bo są dla kretynów.
            To dobrze ćwiczy do sytuacji okupacji i oporu, ale nie do budowania normalnego społeczeństwa.
            • umi Re: Czy w liceach jest bullying? 02.06.22, 13:54
              Moim zdaniem calkiem dobrze by budowalo, gdyby troche w tym systemie inaczej rozlozyc akcenty. No ale o juz od konkretnej skzoly zalezy wykonanie. Jak napisalam - ma wady swoje tez. Tylko mniejsze niz ten omawiany, moim zdaniem. Akurat w kwestii bullyingu, bo sa i inne, w ktorych tez sie mozna doczepic.
    • geez_louise Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 17:35
      Różnie bywa. Są dzieciaki doświadczające bullyingu, ale tez są takie, które opowiadają jak to w ciężkiej sytuacji (kłopoty w domu, choroba psychiczna, zmiana płci) były objęte duża opieka przez szkołę i kolegów z klasy.
    • langsam Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 19:55
      lily_evans011 napisała:

      > Ale
      > ludzie byli na tyle odsiani mentalnie na starcie, że

      Bo nasze licea były z wyboru i gromadziły dzieci "przeznaczone" do studiów wyższych. Amerykańska high school jest najczęściej tylko ostatnią fazą 12-latniej szkoły powszechnej.
      • piesfafik Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 21:01
        Dokladnie - amerykanska high school nie jest odpowiednikiem polskiego liceum. To jest liceum, techikum i zawodowki razem. W dodatku nie ma czegos takiego jak klasa w Polsce gdzie ludzie spedzaja z soba wiekszosc dnia i ktora daje in jakies poczucie przynaleznosci niezalezne od innych czynnikow. W Stanach kazdy ma troche inny program zajec. Np matematyka , fizyka, czy angielski moze byc na poziomie od bardzo podstawowego do bardzo trudnego i prawie kazdy ma troche inny plan. Szkoly sa czesto ogromne wiec latwo sie zgubic w tlumie. Dlatego jak moje dziecko skonczylo gimnazjum i w okolicy pojawila sie szkola spoleczna ktora nie byla ani szczegolnie dobra, ani bogata, ani elitarna - wrecz przeciwnie mlodziez byla bardzo zroznicowana pod kazdym wzgledem, ale za to mala ( 150 osob) to natychmiatst skorzystalismy z okazji. To byla bardzo dobra decyzja .
        • bi_scotti Re: Czy w liceach jest bullying? 02.06.22, 02:30
          piesfafik napisała:

          > Szkoly sa czesto ogromne wiec latwo sie zgubic w tlumie.

          Bingo! Wiem, wiem, American inne niz moje Canandian ale u nas tez bywaja molochy po 1700-2000 students uncertain I to jest katastrofa! Ta anonimowosc bywa naprawde tragedia pod kazdym wzgledem i nie tylko dla students, ale i dla staff too. Moje piskleta konczyly specjalnie wyszukane (public! of course, public!!!) high schools, w ktorych bylo po 300-500 students. Exactly because ... eh ... Life.
        • myelegans Re: Czy w liceach jest bullying? 04.06.22, 18:28
          Dzieki piesfafik, bo nie sie nie chce ….. krzaki musze przycinac….

          Otoczeniu syn w HS kazda klase ma w innym skladzie osobowym, kazdy ma inny podzial godzin, bo kazdy przdmiot ma 4 poziomy, i rowniez wymieszani rocznikowo, uczniowie np klasy 3-4 HS moga miec te same zajecia, np na poziomie Advanced Placement, na poziomie uniwersyteckim…

          W roczniku 350 uczniow, w zespole szkol 1600…. Szkola od lat zdobywa mistrzostwa stanowe w wielu sportach….
          Druzyny sportowe reprezentujace szkole sa pod szczegolnym podgladem, sportowe zachowanie, oceny itd. Nie ma miejsca na nekanie….
      • bi_scotti Re: Czy w liceach jest bullying? 02.06.22, 02:32
        extereso napisała:

        > W naszych liceach ani w szkołach dzieci- nie słyszałam, nie widziałam.

        Sorry, bez zlosliwosci ale przypomniala mi sie wypowiedz bardzo sympatycznej, wyksztalconej i ogolnie really smart znajomej Pakistani-Canadian, ktora zapewniala mnie, ze w Pakistanie nie ma homosexuals ... Life.
          • triss_merigold6 Re: Czy w liceach jest bullying? 02.06.22, 08:11
            Bywa, na pewno, ale skala i kryteria podziałów na grupy i grupki klasowe są inne, bardziej związane z osobistymi sympatiami i zainteresowaniami.
            W syna w szkole, w 90% męskiej, od razu na początku I klasy zapowiedziano jasno, że nie ma przyzwolenia na falę, jakieś ustawianie młodszych przez starsze roczniki, wyzwiska itp. i ktoś kto się nie dostosuje, wyleci.
      • nolus Re: Czy w liceach jest bullying? 01.06.22, 23:45
        nangaparbat3 napisała:

        > Oczywiście ze jest, najczęściej przyjmuje formę wykluczania. Im inteligentniejs
        > i sprawcy, tym bardziej wyrafinowany, dlatego może się wydawać, że wśród "odzia
        > nych" uczniów go nie ma. To złudzenie.
        >

        Z mojej perspektywy to polska szkoła podstawowa to w większości przypadków takie male "pato", w której się spotykasz z większym przekrojem społeczeństwa, co nie jest budujące. Tutaj chyba trudno mówić o występowaniu typowego "bullyingu", to w wiekszym stopniu dotyczy starszych dzieci.

        Co do szkół średnich, to bullying zawsze występował w najgorszych szkołach, ale też nie był rzadkim zjawiskiem w tych lepszych, gdzie różne klasowe gwiazdy roznosilo i z nudów i dla nabijania sobie punktów u rowiesnikow czy budowania autorytetu celowo wybieraly sobie jakąś ofiarę do dręczenia. Ale to był juz zazwyczaj bullying w "białych rekawiczkach", bardziej wyrafinowany i bardzo trudny do udowodnienia, więc nierzadko bardziej okrutny i trwający dłużej, chyba bardziej wyniszczajacy ofiarę.
        W słabych szkołach były to zawsze bezpośrednie formy - chamskie odzywki, wyzywanie, dopuszczanie się agresji fizycznej.
        W sumie nie wiadomo co gorsze.
      • lily_evans011 Re: Czy w liceach jest bullying? 02.06.22, 07:31
        Ale mnie nie chodzi o status uczniów, raczej założyłam, że licealiści mają już trochę większą dojrzałość emocjonalną i najczęściej nie rajcuje ich zbiorowe jeżdżenie po kimś, a osoba dziwna, trudna czy nieciekawa po prostu będzie traktowana z dużym dystansem.
        • nangaparbat3 Re: Czy w liceach jest bullying? 02.06.22, 08:11
          Niestety licealiści nie są dojrzali emocjonalnie, w dodatku są mniej stabilni niż młodsze dzieci, poza tym trudniej na nich wpłynąć.
          Nauczyciele nie rozumieją mechanizmów ogrupowych, czasem sami inicjują prześladowanie, bo tak najłatwiej poradzić sobie z oporem. Ot, parę złośliwych komentarzy o nieobecnym uczniu, i gotowe.
          No i inteligentne dzieciaki manipulują, oczereniaja, knują. Rzecz odbywa się w dużej mierze w necie, poza zasięgiem dorosłych, na grupach i grupkach.
        • asia_i_p Re: Czy w liceach jest bullying? 02.06.22, 10:13
          Zbiorowe jeżdżenie nie, ale złośliwe dopytywanie, czemu koleżanka z ewidentą dyspraksją ma "łatwo" na w-f i czy ona ma na to papiery, już się zdarza. I to oczywiście ze strony gwiazdy, która na połowie lekcji jest niedysponowana albo niestety musi iść do dentysty po raz dziesiąty w ciągu semestru.

          I to jest przykre, bo masz dzieciaka, który uczciwie, ciężko pracując walczy ze swoimi ograniczeniami i jak raz na 100 razy ktoś mu coś ułatwi, to się zjawi taka gwiazda, ciężko obrażona, że jej nikt nic nie ułatwia (no bo rzeczywiście, jak już na ten co drugi wf dotrze, to wtedy w-fistka coś od niej chce).

          Niestety, większość licealistów jeszcze tej dojrzałości emocjonalnej nie ma, ma ego urażone tym, że w porównaniu do podstawówki zjechali i jak widzą kogoś, kto mógłby zjechać jeszcze niżej, bo jest mniej zdolny czy wręcz ma jakieś problemy zdrowotne, to szlag ich trafia, jeśli on niżej nie zjedzie.
          • triss_merigold6 Re: Czy w liceach jest bullying? 02.06.22, 10:43
            A nie sądzisz, że to skutek spędzenia wielu lat w podstawówkach realizujących "edukację włączającą", w których każdy zakłócający świr z papierem był dopieszczany i faworyzowany kosztem reszty dzieci? Mają zakodowane, że faworyzowanie odbywa się ich kosztem, że wskutek tego tylko tracą (niezależnie od faktów i przyczyn dostosowan konkretnego dziecka w konkretnej klasie).
            • asia_i_p Re: Czy w liceach jest bullying? 02.06.22, 11:43
              To powinno przeszkadzać wszystkim. A przedzkadza tylko bardzo konkretnej grupie osób - tym, które miały piątki w podstawówce, a teraz mają trójki. I z jakichś powodów uważają, że jeśli one nie grają w koszykówkę, bo powiedziały, że są niedysponowane, to jest OK, a ich koleżanka nie gra, bo się potyka o własne nogi, to to jest nie OK. I że opcji nie ma, żeby ona i one miały te same oceny, skoro one potrafią grać (tylko nie chcą), a ona nie potrafi. Te osoby, które grają i zbierają te piątki i czwórki, nie mają problemu z trójką tej nieradzącej sobie, te które leserują i też mają trójki, już ten problem mają.
                • asia_i_p Re: Czy w liceach jest bullying? 02.06.22, 12:21
                  Toteż ucinamy, ale kurcze, ta gwiazda w innych rozmowach i w innych kontekstach wydawała się taka rozsądna, tak już człowiek stał i podziwiał, jaki fajny człowiek dorasta. A tu nagle takie cofnięcie. Trochę się rozczarowana poczułam. No ale nic, mózg się rozwija do 25 roku życia podobno.
                  • kobietazpolnocy Re: Czy w liceach jest bullying? 02.06.22, 17:21
                    Obawiam się, że skłonność do bullingu jest wpisane w dynamikę każdej większej grupy ludzkiej. Każdy boi się być tą ofiarą, większość jakoś tam jeszcze balansuje, bo ma skrupuły (i co najwyżej idzie za pędem grupy), ale zawsze znajdą się jednostki, które akurat manipulować potrafią i nierzadko lubią. Uważam (optymistycznie), że są w mniejszości (tak jak ofiary), ale potrafią być niebezpieczne, zwłaszcza jeśli są cwane. Dobrze, że to wyłapujecie, takie zachowania jak najbardziej należy piętnować.

                    A z mózgiem to ponoć prawda.
                    • kobietazpolnocy Re: Czy w liceach jest bullying? 02.06.22, 17:25
                      Żeby nie było, widzę zalążki tej dynamiki też w klasie mojego najstarszego dziecka - a to jeszcze wczesna podstawówka: jest jedna ofiara, jest cała klasa, która potrafi zarówno wyśmiewać jak i wspierać tę samą osobę, i jest jedna, dwie dziewczynki, które prześladowania inicjują..
                      To jeszcze stosunkowo małe dzieci, większość jeszcze nie zawsze się kontroluje, ale te prowodyrki wydają się jakoś zbyt "dojrzałe" jak na swój wiek - niestety w negatywny sposób.
                      Nauczyciele trzymają rękę na pulsie, z tego, co się orientuję.