Dodaj do ulubionych

Nieznośne dziecko w komunikacji miejskiej...

03.06.22, 07:28
No właśnie, załóżmy, że historię z poprzedniego wątku przenosimy do tramwaju a dziecko nie jest chore. Pozbawiamy więc historię takich faktorów, które pozwalają nam sobie gardłować bez stresu w temacie, bo dzieciątko mamy zdrowe a komunikacja nie restauracja wink Chociaż zapewne można by dodać, że dzieciątko powinno być wożone przez rodziców autem a nie tramwajem na przykład. Ematka z małym dzieckiem w tramwaju... Nie, prawda? No ale jednak. Dziecko sobie dość głośno po swojemu trenuje głos. Rodzic stoi nad wózkiem i nie reaguje. A dźwięki wwiercają wam się w mózg. Co robicie?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka