Koreańskie seriale 5.0

    • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 26.11.22, 19:21
      Wy tutaj o ciekawych rzeczach od kilku dni a ja się śmiertelnie wynudziłam na I'll Go To You When The Weather Is Nice. Wiem, że Park Min Yung nie ma w tym wątku dobrej prasy ( w realu ostatnio też przeciętną z powodu jej ex boyfrienda) ale liczyłam na coś miłego, z elementami komedii romantycznej. A dostałam ciągnącą się w nieskończoność dramę gdzie główni godzinami gapią się na siebie, FL nie wiadomo o co chodzi podobnie jak jej matce i ciotce. FL też właściwie sam nie wie czego chce. Mnóstwo bezsensownych klisz, wszyscy zakochali się w sobie we wczesnym dzieciństwie. A już najdłuższa scena ever to szczegółowe odtworzenie przygotowań do jubileuszu szkoły. Pół odcinka oglądamy serwowane dania, wysłuchujemy długiego (jak w czasie rzeczywistym) przemówienia urzędnika, oglądamy zabawy i spotkania zupełnie nieznanych osób, całego stada statystów. Do tego do urzygu jest tutaj powrotów do przeszłości. Po tysiąc razy rozgrzebują te same sceny, każdy z aktorów musi koniecznie gapić się w zamyśleniu w niebo. Jeśli jeszcze nie oglądałyście to błagam, nie róbcie tego! Nawet dla Seo Kang-Joona.
      Na odtrucie potrzebuję chyba jakiejś dramy z akcją/ sensacją. Cokolwiek gdzie akcja się szybko posuwa!
      • bertie Re: Koreańskie seriale 5.0 26.11.22, 21:35
        Ja darowałam sobie po jednym odcinki tą dramę. Widzę, że dobrze zrobiłam, bo zmęczyłam się samym twoim streszczeniem wink
        • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 26.11.22, 21:54
          bertie napisała:

          > Ja darowałam sobie po jednym odcinki tą dramę. Widzę, że dobrze zrobiłam, bo zm
          > ęczyłam się samym twoim streszczeniem wink


          I dobrze zrobiłaś wink Ja się zaparłam i czas straciłam. Tak długich interwałów podczas, których FL i ML stoją na przeciwko siebie (nie tylko oni, drugo i trzecioplanowe postacie też) nic nie mówiąc i tylko patrząc się nigdy wcześniej nie widziałam.
          • bertie Re: Koreańskie seriale 5.0 26.11.22, 22:56
            Może brakowało materiału, to na edycji przedłużali sceny smile
            Tak się dzisiaj zastanawiałam, czemu k-dramy mają odcinki różnej długości dla jednego serialu. Bo dla "płodozmianu" spojrzałam na rozpiskę Wednesday na Netflixie i tam każdy odcinek równe 45 minut. A przy koreańskich serialach różnice po 5-10 minut to norma, a ostatni odcinek zdarza się i 20 minut dłuższy, szczególnie w starszych produkcjach. Jak oni to potem upychają w ramówkę TV to się zastanawiam.
    • otia5 Re: Koreańskie seriale 5.0 27.11.22, 17:15
      Skończyłam Secret i miałam nic nie pisać, bo drama stara i pewnie wszyscy już dawno oglądali, ale, o borze szumiący, to było tak toksyczne, że muszę to z siebie wyrzucić. Czemu ludzie (ja, znaczysię tongue_out) sobie to robią i masochistycznie oglądają rzeczy, które ich tak strasznie irytują. Absolutnie wszystko i wszyscy działali tam na mnie jak czerwona płachta na byka. Jak już pisałam, telenowelowa fabuła i takaż gra: te wszystkie szarpaniny, krzyki, płacze, padanie na kolana. Przeprosiny, kurfa. Wszyscy się aż za dobrze wpisali w konwencję i wszystkich po kolei miałam ochotę rozszarpać. Klęłam na własną głupotę, ale oderwać się nie mogłam. Wzorcowa wręcz guilty pleasure. Nie sądziłam, ze mam w sobie aż takie pokłady masochizmu i morderczych instynktów suspicious

      Nie idźcie tą drogą wink
    • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 27.11.22, 20:38
      Chciałam tylko wspomnieć, że Hyun Bin właśnie został ojcem 🙂 syn i matka czują się dobrze 👍
      • jofin Re: Koreańskie seriale 5.0 27.11.22, 23:39
        Dzięki Heca za wiadomości z pierwszej ręki.

        Ja tylko chciałam napisać, że naprawdę nie rozumiem rozumowania polityków koreańskich. Chociaż może nie tylko koreańskich, ale tutaj musielibyśmy juz daleko odejśc od tematu naszego wątku.

        Będzie o BTS.
        Zespół jest w najlepszej swojej formie, bilety na koncerty wprzedaja się w mgnieniu oka, zbiera nagrody za nagrodami na arenie międzynarodowej, rozpropagowuje kulturę Korei lepiej , niż ktokolwiek inny do tej pory to robił, przynosi do budżetu kraju grube miliony, więcej niż kilka dużych firm razem wziętych i.... z powodu przymusowej służby wojskowej, która notabene nie dotyczy muzyków klasycznych i sportowców, którzy propagują kutlurę koreańską na świecie zdobywając międzynarodowe nagrody, BTS musi przerwać swoją karierę na 3 lata. Zespół, który jest w tej chwili Nr 1 na świecie, jeśli chodzi o zespoły muzyczne.
        Pierwszy z nich Jin ma już wyznaczoną datę poboru na początmu grudnia.

        Zastanawia mnie, czy jest na świecie jakikolwiek inny kraj , który zdecydowałby się na taką decyzję, mając tak popularny na świecie zespół muzyczny przynoszący tak znaczne dochody do budżetu i dający tak fantastyczną reklame dla kraju.

        Chyba szkoda mi trochę tych chłopaków. CZy po trzech latach przerwy będą w stanie wrócić do tej formy którą mają teraz? Choć próbuję zrozumieć inną sytuację polityczną kraju, to tej decyzji nie rozumiem.
        Tak tylko chciałam się podzielić.
        • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 28.11.22, 00:10
          Czemu aż na trzy lata? Chodzi o to, że pójdą do wojska w różnym czasie? Nie jestem fanką BTS więc nie śledzę szczegółów. Ale sądzę, że całe to parcie na pójście do woja ma podłoże w koreańskiej kulturze. Oni są tacy obowiązkowi, tacy świecący przykładem, zindoktrynowani, że niepójście byłoby rodzajem ujmy na honorze. Poza tym BTS jest na świeczniku i ma świecić przykładem, coś w stylu Jimin poszedł? Poszedł! to ty zwykły Parku, Lee czy Choi też powinieneś tongue_out Dobrych kilka lat temu T.O.P z Big Bangu też poszedł. A od dawna powszechnie było wiadomo, że to człowiek z dużymi problemami psychicznymi. Z depresją już stwierdzoną w dzieciństwie. Z toną leków mających -stabilizować jego psychikę-cytuję jego menadżera. Już na zdjęciu w mundurze, zrobionym na początku służby było widać, że coś z nim jest nie tak. Ślepy by zauważył nienaturalny wyraz jego twarzy. Wytrzymał trzy miesiące, nie brał leków, przeniesiony do służby pomocniczej próbował popełnić samobójstwo. Ktoś za wysłanie do wojska człowieka w takim stanie powinien beknąć ale z tego co wiem nic takiego nie miało miejsca. Bo idol miał iść i świecić przykładem. Jang Hyuk o mało co nie przekreślił swojej kariery próbując uniknąć służby. Do dziś ma to wypominane i zapisane w notce na Wikipedii tongue_out Park Hae Jin, który z powodu depresji nie poszedł był oskarżony o oszustwo i bodajże wytoczył proces przeciwko oszczercom itd itp.
          Osobiście uważam, że w tej sytuacji w jakiej jest Korea (spadek narodzin, problemy z pracą) wyrywanie mężczyzn ze środowiska w najlepszym momencie życia jest bardzo nieopłacalne. Jak tak bardzo chcą wszystkich wyszkolić to wystarczyłoby pół roku intensywnego treningu wojskowego. Po co to rozciągać na ponad półtora roku?!
          A co do sportowców, trenerzy czasem wstawiają na kilka minut niedoświadczonych graczy kiedy wiedzą, że drużyna ma szanse na złoto. Jak to złoto zdobędą to nawet jeśli młodzik grał 10 minut to ma prawo do zwolnienia z wojska tongue_out Czy to jest sprawiedliwe? Jak dla mnie nie...
        • kurt.wallander Re: Koreańskie seriale 5.0 28.11.22, 00:47
          Jesli nie pójdą do wojska, to będą mieli przechlapane w społeczeństwie koreańskim, które rozumuje na poziomie "Ja musiałem, ja cierpiałem, to celebryci też muszą". Za Koreańczyków tego nie załatwimy, muszą sami coś zmienić w swoich przepisach. I też uważam, że pół roku intensywnego konkretnego, merytorycznego przeszkolenia w zakresie obsługi broni i ogólnie zachowania w razie wojny (gdzie sie zgłosić itp.) to byłoby aż nadto.
          Z drugiej strony, dziwię się, że członkowie zespołów o ustalonej renomie nie decydują się na pójście do wojska razem, w tym samym czasie, tylko rozwlekają to na lata. Mój ulubiony 2PM miał z tego powodu chyba az 5-letnią przerwę. Inna sprawa, że w pewnym momencie formuła zespołu wyczerpuje się i członkowie chcą sie zając solowymi projektami, a odbywana po kolei służba wojskowa staje się pretekstem do tego. W przypadku BTS juz dwóch członków wydało swoje solowe albumy.
          • senin1 Re: Koreańskie seriale 5.0 28.11.22, 11:26
            sorry, chyba troche bez sensu sie podpielam,
            mam takie pytanie :
            Czy Guardian: The Lonely and Great God, to ten zachwalany tutaj "Goblin"? (zakladam, ze tak)

            Zaczelam ogladac i baaardzo mi sie podoba. Jestem na 3-cim odcinku, czy do konca bedzie tak dobrze?
            • otia5 Re: Koreańskie seriale 5.0 28.11.22, 11:48
              senin1 napisała:

              > czy do kon
              > ca bedzie tak dobrze?

              A to zależy kto ci odpowie 😉, ja akurat nie przebrnęłam. Aż sprawdziłam. Dotarłam do piątego odcinka, więc najwyraźniej dawałam szansę. Może teraz wchodziłby mi odrobinę lepiej, bo trochę mniej nie lubię Gong Yoo.

              Ale jestem w zdecydowanej mniejszości, prawie wszystkim podchodzi, więc skoro już cię wciągnął, to dalej będzie pewnie jeszcze lepiej.
              • jasnoklarowna Re: Koreańskie seriale 5.0 28.11.22, 12:05
                Tak, to Goblin. Obejrzałam do końca. A zachwycona nie byłam bo nie lubię ani głównego, ani drugiego głównego i jego pary, ani fantasy to nie mój ulubiony gatunek. Ale da się obejrzeć.
            • bertie Re: Koreańskie seriale 5.0 28.11.22, 18:44
              senin1 napisała:

              > Czy Guardian: The Lonely and Great God, to ten zachwalany tutaj "Goblin"? (zakl
              > adam, ze tak)
              >
              > Zaczelam ogladac i baaardzo mi sie podoba. Jestem na 3-cim odcinku, czy do kon
              > ca bedzie tak dobrze?

              To jedna z moich ulubionych k-dram, do końca była dobra
              • senin1 Re: Koreańskie seriale 5.0 30.11.22, 09:37
                > To jedna z moich ulubionych k-dram, do końca była dobra<

                ale wiesz, moj poczatkowy entuzjazm troche opadl.Mysle ze drama bylaby lepsza, dyby nie ta glowna.

                Nie mam nic przeciwko parze nastolatka i prawie 40-letni mezczyzna, ale ta jej rola jest napisana tak, ze ma sie zachowywac jak 12-t0 latka. Czy moze ona ja tylko tak interpretuje? Ten jej sczebiot rozwala atmosfere filmu, ktora na poczatku wydawala sie taka troche mistyczna, a teraz ciagle mam dosc natretna mysl " no zabierzcie ja stad w koncu!"

                podobaja mi sie obaj ML i wyglada na to ze second FL wprowadzi jakis lad w tej historii. Obejrze do konca, bo mescy aktorzy mi podchodza, tylko ta glowna to jakies nieporozumienie.
          • bertie Re: Koreańskie seriale 5.0 28.11.22, 18:39
            Zgadzam się z tym co napisałyście o wojsku, BTS i innych idolach.
            BTS miało dodatkowo pod górkę, bo przez ostatnie 2 lata (tyle jestem fanką) ciągle krążyła plotka, że zostaną zwolnieni za swoje osiągnięcia w promowaniu Korei. Inne zespoły i ich fani przynajmniej nie byli zwodzeni, że może ich potraktują jak piłkarzy czy pianistów... A rząd BTS dal im ważny medal w 2018, którego normalnie nie dostają artyści tak młodzi, wysłał ich do ONZ, raz ze specjalnymi paszportami dyplomatycznymi plus poprosił o darmowy koncert promujący EXPO w Busan. Plus jeszcze jakieś ankiety były wśród Koreańczyków, co myślą o zwolnieniu dla nich.
            A 3 lata przerwy BTS to i tak krótko, bo mogli być rozciągnąć na 7 lat.
            • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 28.11.22, 20:53
              Pamiętam te rozkimny czy BTS pójdzie czy może jednak za zasługi nie pójdzie do woja. Po co to było? Nie wiem. Natomiast zgadzam się ze zdaniem Kurt, że w pewnym momencie formuła zespołu się wyczerpuje, fanki dojrzewają, dorastają, wchodzą w inny wiek wink I nagle idole nasi z nastolęctwa (powinno być takie słowo!) wydają się czasem śmieszni wink Nie żeby BTS. A i sami wokaliści zaczynają szukać pomysłu na siebie jako soliści lub w innych dziedzinach- aktorskiej, OSTy itd. Mają po 30 i więcej lat i nie chcą śpiewać dla nastolatek wink BTS zresztą zatrzęsło swoją agencją kiedy nieoczekiwanie w wywiadzie podali, że chcieliby teraz skupić się na solowych projektach. Momentalnie akcje ich agencji poszybowały do ziemi tongue_out Myślę, że to oświadczenie mogło być rodzajem sondażu- jak zostaniemy przyjęci oddzielnie. W tym roku w marcu rozwiązał sie Nu'est (gdzie im do BTS ; ) ) i też po pierwszej chwili wszyscy byli tacy oniemiali- i co teraz?! Tyle lat razem, co ze sobą zrobimy?! Ochłonęli i widzę, że wręcz rozwijają skrzydła najlepiej ci, którzy z agencji Pledis odeszli tongue_out Podobnie może być i z BTS.
              • kurt.wallander Re: Koreańskie seriale 5.0 29.11.22, 00:26
                heca7 napisała:

                BTS zresztą zatrzę
                > sło swoją agencją kiedy nieoczekiwanie w wywiadzie podali, że chcieliby teraz s
                > kupić się na solowych projektach. Momentalnie akcje ich agencji poszybowały do
                > ziemi tongue_out Myślę, że to oświadczenie mogło być rodzajem sondażu- jak zostaniemy p
                > rzyjęci oddzielnie.

                Niestety, nastolatki pewnie będą miały duży problem z zaakceptowaniem braku, być może juz permanentnie, BTS jako zespołu. Moja domowa fanka zareagowała tak, że zakupiła solowe albumy i czeka na następne. Ale ona juz dorosła smile Przyznam, że sama byłabym ciekawa solowego albumu np. Jungkooka (chyba najbardziej odpowiada mi jego głos).


                • bertie Re: Koreańskie seriale 5.0 29.11.22, 17:47
                  Tych dorosłych a nie nastoletnich fanów jest albo za chwilę będzie większość. W końcu mają prawie 10 lat działalności, więc fani też się starzeją.
                  W tym kawałku fandomu, w którym bywam nastolatki to rzadkość, ale pewnie mają własne miejsca, jakieś tik-toki czy inne nowsze serwisy.
    • kurt.wallander Re: Skończyłam 29.11.22, 23:02
      No ludzie! Podobało mi się i to bardzo!

      Sposób w jaki to jest sfilmowane, ujęcia, kolorystyka...

      Aktorstwo - baaardzo dobre w wykonaniu dwójki głównych aktorów. ML świetny jako psychopata, autentycznie budził we mnie obrzydzenie, ale jednocześnie mogę jakoś tam zrozumieć zafascynowanie nim. Główna rola żeńska również bardzo dobrze zagrana, takie połączenie niewinności i zepsucia, przy jednoczesnym pokazaniu emocji i jednoczesnie ich braku, lub emocji i zachowań nieadekwatnych, dziwnych, innych, jak przystało na kogoś z dysfunkcją osobowości.

      Serial zostawił mnie z poczuciem, że dostałam wgląd w psychopatyczne osobowości.

      Zakończenie niby nie jest otwarte, ale serial zaczyna i nie rozwija tylu wątków pobocznych, że moznaby z tego wykroić pewnie jeszcze ze 2 inne seriale.

      Bardzo podobały mi się niejasności, przeskoki czasowe, brak jednoznacznych wyjaśnień pewnych rzeczy, szybkie prześliźnięcie się ważnych momentach, trzeba oglądac uważnie, żeby czegoś nie przegapić.

      Nie spodobały mi się dwa elementy fabuły, jako bardzo nierealistyczne: [spoilery]




















      dziewczyna zabija jednego z facetów w tym opuszczonym budynku i ... nic, nie ma dochodzenia...
      policjantka daje się zwabić PONOWNIE w dziwne miejsce, w którym fakt, że porusza się na wózku od początku daje ogromną przewagę przeciwnikowi, ponadto nie zapewnia sobie wsparcia, nie mówi wprost, gdzie będzie i co robić, gdyby nie dawała znaku życia
      • kurt.wallander Re: Skończyłam 29.11.22, 23:02
        Gdzieś mi pół tytułu zwiało wink Skończyłam "Somebody" oczywiście....
      • jasnoklarowna Re: Skończyłam 29.11.22, 23:53
        Tylko po skończeniu taki u mnie dylemat, nie wiadomo co zacząć oglądać żeby nie zaniżyć poziomu, ani nie zdołować się bardziej, - bo film jednak trudny.
        Pierwsza myśl to jakaś komedia. Ale nic infantylnego się nie godzi. I tak trwam nic nie mogąć znaleźć dla siebie.
        I powtórzę, nie zgadzam się, że to najgorszy film roku na Netflixie - a taki artykuł widziałam.
        • otia5 Re: Skończyłam 30.11.22, 00:49
          jasnoklarowna napisała:

          > Tylko po skończeniu taki u mnie dylemat, nie wiadomo co zacząć oglądać żeby nie
          > zaniżyć poziomu, ani nie zdołować się bardziej, - bo film jednak trudny.
          > Pierwsza myśl to jakaś komedia. Ale nic infantylnego się nie godzi. I tak trwam

          Mnie komedia, którą polecałaś nijak nie podeszła. Ten aktor wyglądał zdecydowanie lepiej niż w Somebody, ale cóż, wolę go wyglądającego gorzej, a grającego o niebo lepiej. To nie było to.

          Niedołujących propozycji niestety nie mam, ale jeśli chcesz się jeszcze trochę sponiewierać czymś mocnym i brutalnym, to może Weak Hero Class 1? Przy czym nie umiem powiedzieć czy jest faktycznie tak dobry, jak wieść gminna niesie, bo wykręciłam sobie dziwny numer. Też tak przebierałam i wybierałam i nie mogłam się na nic zdecydować i to wpadło mi w oko. Obejrzałam cały pierwszy odcinek, dziwiąc się coraz bardziej, co też będzie dalej skoro zaczyna się od takich akcji i dopiero po skończeniu zorientowałam się, że to był odcinek ostatni. Jak ja to zrobiłam, pojęcia nie mam, ale zaspojlerowałam sobie całość skutecznie i już nie wróciłam do początku. Trudno w takiej sytuacji polecać, ale całość może być dobra.

          > I powtórzę, nie zgadzam się, że to najgorszy film roku na Netflixie - a taki ar
          > tykuł widziałam.

          Zdecydowanie nie, przy czym dla mnie tak, jak już pisałam: atmosfera 10/10, a fabuła... powiedziałabym, że twórcy trochę nie dorośli do swojego zamysłu. I zgadzam się z zarzutami Kurt, co do tych dwóch elementów.
          A, i wyczytałam jeszcze, że to adaptacja American Psycho. Nie wpadłabym na to, chociaż, jako szeroko pojęte studium psychopatii, może i tak.
          • jasnoklarowna Re: Skończyłam 30.11.22, 09:30
            No ja zaczęłam szukać czegoś dla siebie adekwatnego po Somebody. I wybór padł na 2 rzeczy, obejrzałam po kawałku obu i chyba będę je ciągnąć obydwie.

            1. Prokurator wojskowy DoBerMan - główny to główny z My Name. Film też trochę w konwencji zemsty po latach ale koło 3 odcinka się dopiero na dobre rozkręca i widać ze będzie wielowątkowo i główny nie będzie jedynym mścicielem.

            2. Sweet Stranger and Me - opis zniechęcał, zajrzałam tylko dlatego, że gra główny z Somebody. I trochę się wciągnęłam, zwłaszcza że główna gra fajnie. Niby trochę komediowy i śmieszne momenty są, ale jest też jakiś trup w szafie, jeszcze nie rozgryzłam do końca. Poza tym gra ciasteczko z Money Heist Korea, wprawdzie drugoplanową rolę ale zawsze.
          • jasnoklarowna Re: Skończyłam 30.11.22, 09:41
            otia5 napisała:


            >
            > Mnie komedia, którą polecałaś nijak nie podeszła.
            >

            Tu się trochę zgodzę, ta komedię oglądałam dawno i pamiętałam aktora i w pierwszej chwili był taki odruch odpsychopacić sobie go smile. Jak wróciłam do komedii to trochę powietrze zeszło, bo wysokich lotów nie była, ot zwykły romansik.

            > Ten aktor wyglądał zdecydowanie lepiej niż w Somebody, ale cóż, wolę go wyglądającego gorzej, a grającego o
            > niebo lepiej. To nie było to.

            No dla mnie wyglądał jednak w Somebody lepiej. Po pierwsze naturalniej, bez tony makeupu na twarzy, właśnie nasunęło się takie porównanie obu jego wizerunków: w somebody naturalistyczny, wiadomo inny do roli nie pasował. Ale widać że skóra na twarzy ma wiele odcieni, jakieś pieprzyki, widać gdzie rośnie zarost. Cała jego mimika na tym zyskiwała.
            A w Secret Life..... ten biały kołnierzyk i gajerek w którym też wyglądał fajnie połączony był z maską na twarzy, gładka cera, jeden kolor, zarostu nie widać. Chłopak wysoki, zbudowany ale w naturalistycznej wersji mi bardziej podszedł. I dużo lepiej zagrał psychola niż dyrektora.(Chociaż ogólnie przystojny facet i nie wyglądał źle. Wyczytałam że był pierwszym w historii azjatyckim modelem w europejskich pokazach, zaczął u Alexandra McQueena, potem były kolejne. No ale ma warunki 189 cm i ciało fajne)
            • otia5 Re: Skończyłam 30.11.22, 10:48
              > No dla mnie wyglądał jednak w Somebody lepiej. Po pierwsze naturalniej, bez tony makeupu na
              > twarzy,

              Ha, ha, widzę, że rozłożymy tu sobie pana na czynniki pierwsze. Zgadzam się z tobą co do wersji saute, nie tylko w jego przypadku, ale wszystkich aktorów dramowych, tyle że tak się już przyzwyczaiłam do tych ich mejkapów, że czasami ich już nie zauważam. Ale jestem jak najbardziej za wersją naturalną. W Somebody jakoś te okulary zaburzały mu proporcje twarzy i to mi wyglądowo nie podeszło, natomiast jako część wizerunku postaci pasowało. A co do ciała, cóż, pokazał w zasadzie wszystko co było do pokazania i nie sądzę, żeby było się tam do czego przyczepić.
              Więc zasadniczo to my się ze sobą zgadzamy smile

              Napisz później czy tego Dobermana warto i czy trzyma poziom, bo już się kiedyś do tego przymierzałam, może tym razem spróbuję. Na razie, po falstarcie z Weak Hero, katuję dalej Ji Sunga.
              • jasnoklarowna Re: Skończyłam 30.11.22, 11:06
                A co z Ji Sungiem teraz?

                Bo ja też z nim sporo oglądałam. I mam swoje przemyślenia.
                Killer me..... to była taka rola niepodobna do innych. Ale potem, może poza Secret to raczej w podobnej konwencji się poruszał.
                Np Dr. John czy Defendant rolę fajne ale typ bohatera podobny. Teraz kończę Devil Judge (tak skokami, bo na jeden ciąg jakoś mi trudno) I film niejednoznaczny, cały czas nie wiadomo czy jest postacią pozytywna czy okaże się tym złym.
                Ciekawa jestem jego ostatniego Adamas, gdzie zagrał podwójna rolę bliźniaków.

                Polecę Familiar Wife, jest mały element fantasy ale film generalnie fajny, o życiu. O tym co byśmy zrobili mogąc przeżyć ponownie.

                Jeszcze komedyjka Protect the Boss. Smiesznawa, ale ma kilka lat więc trochę olschoolowo się ogląda.

                Generalnie uważam że jest jednym ze zdolniejszych aktorów z półki "zagra wszystko".
                • otia5 Re: Skończyłam 30.11.22, 12:01
                  jasnoklarowna napisała:

                  > A co z Ji Sungiem teraz?
                  >
                  > Bo ja też z nim sporo oglądałam.

                  Właśnie okazuje się, że ja w zasadzie nic. Gdy zaczynałam Secret zastanowiłam się skąd ja go właściwie znam, no bo przecież znam suspicious, i okazało się, że coś mi się uroiło. Tzn. oglądałam My P.S. Partner i All In, ale pierwsze to jednak film zupełnie do dram nieprzystający, a w drugim nie dość, że JS był takim nieopierzonym kurczakiem, to jeszcze ja skupiona byłam zdecydowanie na Lee Byung Hunie. Swoją drogą ciekawa jestem ile jest prawdy w krążącej historyjce, że wszyscy bali się, że LBH ich przyćmi i po kolei odmawiali roli jego antagonisty, a JS sam o nią poprosił.

                  A oglądam Kill Me Heal Me. I siadając do tego byłam święcie przekonana, że to Bardzo Poważna Drama na temat bardzo poważnej choroby, a okazuje się, że to świetna komedia jest. Wiem, że Wy tu raczej wszystkie team Hyde, Jekyll, Me i Hyun Bina, ale ja skłaniam się chyba ku Kill Me. Chyba, bo do końca jeszcze daleko i z kilkoma zastrzeżeniami: przeraźliwie piskliwa i wrzaskliwa FL i poboczne kobiece postaci i zdecydowanie za dużo powtórek poszczególnych scen i najazdów kamery z każdego możliwego kąta. gdyby się to dało wyciąć i całość skrócić o połowę, byłoby super. W każdym razie Ji Sung wymiata i nawet oczywista przesada w wizerunkach poszczególnych osobowości mi nie przeszkadza.
                  • kurt.wallander Re: Skończyłam 30.11.22, 12:14
                    Ja zdecydowanie jestem team Hyde, Jekyll, Me i Hyun Bin. A w Kill Me, Heal Me najbardziej podobał mi się Park Seo joon. Ji Sung jako bad boy był dla mnie kompletnie nieprzekonujący, I do tego te jego stroje, może przez to, że drama starsza, śmieszne. Generalnie jakoś kompletnie nie czuję z nim chemii wink

                    Główny z Somebody wypadł z kolei tak przekonująco jako psychol, że wręcz nie bardzo mam ochotę oglądac z nim cokolwiek innego. Popatrzyłam na jego filmografię i musiałam go widzieć w Go Ho Starry Night i w The World They Live In, ale kompletnie go nie pamiętam....

                    Jako odtrutkę po "Somebody" dokończyłam wczoraj południowoafrykański "Blood&Water" i zaczęłam komedię "Bad and Crazy" (właśnie pojawiła się na Netfliksie). Jeszcze nie wiem, czy mi się podoba, szału nie ma na razie.
                    • otia5 Re: Skończyłam 30.11.22, 15:50
                      kurt.wallander napisała:

                      > Ji Sung jako bad boy był dla mnie komp
                      > letnie nieprzekonujący, I do tego te jego stroje, może przez to, że drama stars
                      > za, śmieszne.

                      Chyba kwestia tego, czy kupi się konwencję w jakiej to jest kręcone, czy nie. Ja akurat kupiłam. Twórcy specjalnie puszczają do nas oko, specjalnie przerysowują i ogrywają temat tak, żeby widzów z nim oswoić. Ta śmieszność jest zamierzona. Chyba, obok Good Managera, jedyna z tak przerysowanych ról, która mi się spodobała.

                      > er" i zaczęłam komedię "Bad and Crazy" (właśnie pojawiła się na Netfliksie).

                      Z Wi Ha Joonem spróbowałam ostatnio film Midnight. On potencjał na porządnego psychopatę też ma i miałam nadzieję na klimat podobny do Somebody, ale jakoś nie pykło. Muszę dokończyć, może jednak zaskoczy.
                      • otia5 Re: Skończyłam 30.11.22, 18:33
                        Drobna poprawka do tego, co napisałam o Midnight. Dokończyłam, druga połowa lepsza. Gdybym miała polecać, to głównie ze względu na zakończenie. W całym filmie najlepsze. Dobre też sceny kręcone z perspektywy głuchoniemych bohaterek. Natomiast poziom głupoty policji, tudzież bezmyślnych żołnierzyków, którzy się tam w pewnej chwili pojawiają, poraża. Scena na komisariacie wydaje się kompletnie nierealna i niemożliwie głupia, ale z drugiej strony, jak się czasami słyszy o niekompetencji policji, to kto wie.

                        A, bardzo za to spodobały mi się przyciski alarmowe na ulicach, zawiadamiające policję i włączające światła i wycie syren. Bardzo dobra rzecz, chociaż pewnie może być nadużywana do głupich żartów. U nas chyba nie ma takiego ustrojstwa, a przydałoby się.
                  • jasnoklarowna Re: Skończyłam 30.11.22, 22:52
                    Dla mnie Jeckyll.... i Kil me to dla mnie dwie zupełnie różne konwencje. Nie porównuję ich.
                    Jedyna wspólna rzecz to choroba bohatera. No i to, że Hyun Bin miał pierwszy propozycję do Killl me i z niej zrezygnował na rzecz Jeckylla.
                    Nawet gdzieś czytałam, że była jakaś chryja i zarzuty publiczne o plagiat, tylko nie pamiętam kto od kogo pierwszy ściągnął. Filmy powstały prawie równolegle.


                    Ji Sung jet specyficzny, ale podtrzymuję swoje zdanie, że potrafi zagrać wszystko. Trzeba go zobaczyć w różnych rolach.
              • jasnoklarowna Re: Skończyłam 01.12.22, 18:33
                Meldunek składam z połowy akcji.
                Skończyłam 7 odcinek. Na ten moment bym poleciła, napięcie mnie wystarczająco trzyma żeby bez zbędnej zwłoki (sen, praca, dom to te niezbędne) oglądać dalej.
                I wbrew pozorom główny nawet w bezkształtnym moro wygląda naprawdę fajnie. Na razie wątku romansowego nie ma, nie wiem czy będzie. Choć potencjalna kandydatka na parę jest i współpracują. Moze coś się rozwinie, ale nawet jeśli nie to nie zaszkodzi filmowi.
            • heca7 Re: Skończyłam 30.11.22, 15:22

              >

              > Wyczytałam że był pierwszym w historii azjatyckim modelem w
              > europejskich pokazach, zaczął u Alexandra McQueena, potem były kolejne. No ale
              > ma warunki 189 cm i ciało fajne)


              O masz, nie wiedziałam! Gapię się właśnie na niego z przyjemnością w Pinocchio gdzie gra SML a tu taka niespodzianka smile
        • senin1 Re: Skończyłam 30.11.22, 09:22
          >Pierwsza myśl to jakaś komedia. Ale nic infantylnego się nie godzi. I tak trwam nic nie mogąć znaleźć dla siebie.<

          to moze zajrzyj na "Gaus Electronics" - to taka parodia Korpo.

          Niektore watki dosc slabe ale poczucie humoru, jak dla mnie, OK.

          No i tylko 12 odcinkow.
    • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 30.11.22, 09:07
      Widzę, że jak tylko skończę Pinocchio to muszę obejrzeć Somebody wink
      A jak na razie jestem na 10 odcinku, dramę polecam nadal. Napiszę tylko, że takiej matki SML to nigdzie nie widziałam wink Jestem totalnie team matka wink W pewnym momencie jeden z drugoplanowych bohaterów mówi- o Boże! znowu widzę tego borsuka! big_grin
      • jasnoklarowna Re: Koreańskie seriale 5.0 30.11.22, 09:43
        Zdecydowanie, można się zachwycić lub znienawidzieć, ale chyba znać wypada wobec powyższych peanów forumowych smile
        • kurt.wallander Re: Koreańskie seriale 5.0 30.11.22, 12:17
          A, jeszcze w przypadku Somebody, na MDL dużo osób zarzuca zbyt słabe rozwinięcie przeszłości bohaterów, czy uzasadnienie ich działań. Ja to odebrałam jako celowy zabieg - oni mają być dziwni i niezrozumiali, dlatego właśnie, że zaburzeni.

          Halmoni w czerwieni z kijkami wymiata smile Lubię takie wstawki.
          • jasnoklarowna Re: Koreańskie seriale 5.0 30.11.22, 22:58
            Dla mnie przeszłość bohaterów jest spójna.
            Widać wyraźnie kiedy było pierwsze nieumyślne zabójstwo, jaka była jego przyczyna, a potem już poszła lawina. I zgodzę się z tym co główny w ostatnim odcinku wypłakał głównej "szkoda, że nie spotkałem cię wcześniej"
            Gdyby faktycznie pierwszą parą w aplikacji został główny z główną, to historia mogła by się potoczyć zupełnie inaczej.
            I skoro ja po obejrzeniu filmu nadal zastanawiam się jak by to było, gdyby spotkali się wcześniej to chyba jednak komplement dla twórców filmu, że ten nie pozostaje bez echa, ale jest przedmiotem rozważań i dywagacji "co by było gdyby"
            • kurt.wallander Re: spoiler będzie o Somebody 30.11.22, 23:59
              Myślę, że gdyby spotkali się wcześniej, to stworzyliby team morderców, bo ona miała też takie ciągoty. I byłoby to bardziej spójne psychologicznie niż to, że go zabiła.
              • runny.babbit Re: spoiler będzie o Somebody 01.12.22, 22:17
                Pytanie brzmi dlaczego go zabiła. Nie wiem jak interpretować ten serial - że ona mimo wszystko miała jakiś kręgosłup moralny i choć ciągoty do zabijania miała, to jednak się opanowała, a zabicie go to był jedyny sposób aby on już nikogo więcej nie krzywdził. Czy bardziej chodziło o to, że on stanowił zagrożenie dla czegoś co było dla niej najcenniejsze, czyli tej firmy oraz przyjaciółek, więc musiał być wyeliminowany. Tacy zupełnie tacy sami to jednak nie byli. Po nim ewidentnie było widać rys sadystyczny, a po niej nie było widać żeby zabijała dla przyjemności. Kotu skróciła cierpienia, gwałciciel to była obrona wlasna, a własny chłopak? Mam wrażenie, że choć zabijanie nie było dla niej problemem, to robiła to bardziej z konieczności niż dla przyjemności.
                Rozpisalam się, ale ta drama wywarła na mnie duże wrażenie.
                • otia5 Re: spoiler będzie o Somebody 01.12.22, 23:10
                  Że was Heca jeszcze nie wymordowała za te spojlery, to podziwiam. Zimna krew, jak u psychopaty wink
                  Ale skoro już tak, to i ja nie będę sobie żałować. Jak dla mnie najbardziej prawdopodobna wersja:
                  - skróciła mu cierpienia, jak kotu na początku. Jego zachowanie w czasie ostatniej wizyty, które chyba zinterpretowała jako strach, sprawiło, że postanowiła mu ulżyć w mękach
                  - zdała sobie sprawę, ze jest nieobliczalny i chciała ochronić przyjaciółki i siebie, nawet kosztem tego, co do niego poczuła
                  Moim zdaniem zdecydowanie nie zabijała dla przyjemności. Raczej w ogóle nie odbierała tego emocjonalnie, po prostu trzeba, to trzeba i już.
                  • heca7 Re: spoiler będzie o Somebody 01.12.22, 23:39
                    Bo ja zajęta byłam oglądaniem na raz Pinocchio i Love Is For Suckers wink I już zgubiłam się w waszej dyskusji więc przestałam ją dokładnie czytać.
    • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 01.12.22, 23:11
      Widzę, że piszecie o jakiejś dramie tylko nie wiem o której wink
      W każdym razie melduję, że chyba jako pierwsza skończyłam Love Is For Suckers. Widzę, że na Viki jest ocena 9,3/10 a na Dramalist 7,7/10. Ja będę po środku- daję 8,5/10. Bo niektóre wątki zapowiadały się fajnie a nie rozwinięto ich satysfakcjonująco. Inne natomiast, bardzo poboczne pojawiały się jako zapchaj dziury. Całość można było zamknąć w 12 odcinkach. Bo z biegiem czasu akcja zwalniała i zwalniała... Ogólnie jednak da się obejrzeć, szczególnie że panowie są bardzo apetyczni tongue_out
      • bertie Re: Koreańskie seriale 5.0 02.12.22, 00:06
        Ja jestem na środku serii, choć oglądam już od ponad tygodnia. Wada oglądania z mężem, serial jest pierwszą rzeczą jaka wypada z planu wieczoru, jak coś nieplanowanego wpadnie za dnia i nie ma kiedy poświęcić się swoim ważniejszym hobby...
        Panów topless rzeczywiście sporo. I nawet panie w strojach basenowych się pojawiły, co już w ogóle jest rzadkością w k-dramach smile
        Ta zwalniająca akcja to niestety całkiem częsta cecha dram, do połowy akcja leci, a potem już nie...
    • heca7 Re: Skończyłam Somebody...spoilery!!!! 03.12.22, 23:00
      Właśnie skończyłam Somebody smile Wreszcie jakaś drama, która nie siada koło 10 odcinka (bo ma ich osiem wink ). Żartuję ale rzeczywiście na początku jest spokojniej niż przy końcu. Co do ML, cóż, chyba możemy ten serial zaliczyć do tej listy niegrzecznych filmów tongue_out Nie zostało mu już wiele do pokazania. I grał świetnie. W Pinocchio grał klasycznego chebol kid a tutaj psychopatę(?). Mam wrażenie, że u niego iskrą było pierwsze przypadkowe zabójstwo. A potem poooszło. I z każdym odcinkiem jemu się pod względem psychicznym pogarszało. Pod koniec miałam wrażenie, że rzeczywistość zaczyna mu się trochę mylić z iluzją (te fantazje o wspólnym zamieszkaniu kiedy policja deptała mu po piętach), nie umiał opanować agresji, był mściwy, popełniał błędy. W sumie niestety ale nadawał się do (bardzo) zamkniętego zakładu psychiatrycznego lub właśnie do odstrzału. FL nie do końca mi pasowała, w porównaniu z ML była taka ...wyprana, zbyt ascetyczna dla mnie. Niby miała aspergera ale ja mam wrażenie, że ktoś się trochę pomylił. Ona mi trochę przypominała ML z Flover Of Evil.
      Nie bardzo rozumiem czemu on dwukrotnie mając możliwość nie zabił laski na wózku? Po co się z nią umówił skoro kompletnie go nie podniecała (z tego co zrozumiałam nawet mu nie stanął tongue_out ) a jednocześnie jej nie zabił?
      I na koniec, jakim cudem nie zauważył, że ktoś z boku do niego podchodzi?! Jeden błąd a bohaterka nie zrobiłaby tego precyzyjnego cięcia tongue_out Bardzo to ryzykowna akcja była... Ale dobrze zrobiła... on ją powoli wciągał w otchłań swojego szaleństwa.
      Generalnie drama jak nie drama, trzyma w napięciu, jest duszna, kameralna, nie skupia się właściwie na wątkach pobocznych, wiele trzeba odczytać z gestów. No nie da się za bardzo skipować , zresztą nie ma po co. Podsumowując, warto!
      Teraz bym dla odmiany jakąś dobrą komedię pożarła wink Idę czegoś poszukać...
      • heca7 Re: Skończyłam Somebody...spoilery!!!! 03.12.22, 23:29
        I uważam, że Koreańczycy nie rodzą się ze złota łyżką w ustach 😛 Tylko z kapciami na nogach. Nawet psychopata, nawet na samym początku seksu laczki być muszą dopóki nie spadną 😃
      • runny.babbit Re: Skończyłam Somebody...spoilery!!!! 04.12.22, 00:37
        heca7 napisała:

        >
        > Nie bardzo rozumiem czemu on dwukrotnie mając możliwość nie zabił laski na wózk
        > u? Po co się z nią umówił skoro kompletnie go nie podniecała (z tego co zrozumi
        > ałam nawet mu nie stanął tongue_out ) a jednocześnie jej nie zabił?

        Imo dla niego to była zabawa w kotka i myszkę, a że czuł się coraz pewniej, to nie przyszło mu do głowy, że ona go może wytropić. Większą przyjemność czerpał z dręczenia jej, niż zamordowania. Bardziej nielogiczne dla mnie było dlaczego ona, do diaska, nikomu nie powiedziała gdzie się z nim umawia, nie przyszła z obstawą, albo choćby z bronią
        >

        A tak jeszcze o Somebody, to bardzo mi pasowała muzyka do klimatu, czasem brzmiała jak ze starych hollywoodzkich filmów, kompletnie nie kdramowa.
        A co myślicie o roli Samanty w tym wszystkim i o hakerze/rce Fingers? Na ile kontrolowali sytuację?
        • kurt.wallander Re: Skończyłam Somebody...spoilery!!!! 04.12.22, 12:48
          runny.babbit napisał(a):


          > A co myślicie o roli Samanty w tym wszystkim i o hakerze/rce Fingers? Na ile ko
          > ntrolowali sytuację?


          Sama nie wiem, co myślę, ale podoba mi się takie zasugerowanie czegoś, pogłębienie tajemnicy, a widz sobie sam dopowiada (albo i nie) resztę. Tak jak pisałam wyżej, ten serial mógłby być pożywką dla kilku spin-offów smile
        • heca7 Re: Skończyłam Somebody...spoilery!!!! 04.12.22, 12:58
          Muzyka też mi pasowała. Choć zwykle nie zwracam na nią dużej uwagi.
          Rola Samanty była nie do końca jasna. Mam wrażenie, że nawet FL nie zdawała sobie sprawy jak jest przez nią kontrolowana. Haker(ka) Fingers to jeden z najciekawszych pomysłów tej dramy.
          Weszłam na TvTime i tam w komentarzach widzowie raczej jadą po tej dramie. Nie podoba im się nic, twierdzą, że jest nuuuudna. A ja właśnie ani chwili się nie nudziłam. Fajnym wyznacznikiem powtarzalności zdarzeń w tej dramie była babcia uprawiająca nordic walking wink
          • kurt.wallander Re: Skończyłam Somebody...spoilery!!!! 04.12.22, 13:11
            I mnie się muzyka podobała. A ci krytykujący to tzw. westerners czy Azjaci/Koreańczycy? Może ten serial jest po prostu bardziej zachodni, a w azjatycki gust sie nie wpisuje?

            Dla mnie to naprawdę jedna z najciekawszych dram tego roku.
            • heca7 Re: Skończyłam Somebody...spoilery!!!! 04.12.22, 13:16
              Widziałam dużo krytycznych komentarzy po bodajże arabsku wink Niektóre z nich "przeżywały" też sceny seksu suspicious Nazywając je "porno".
            • runny.babbit Re: Skończyłam Somebody...spoilery!!!! 04.12.22, 13:36
              kurt.wallander napisała:

              >
              >
              > Dla mnie to naprawdę jedna z najciekawszych dram tego roku.
              Zgadzam się, można dyskutować o fabule ( co też uważam za zaletę, mnogość interpretacji) ale bezdyskusyjnie jeśli chodzi o reżyserię, kadry, światło, muzykę i ogólnie stronę audiowizualną, jest ścisłej czołówce. Do tego świetni aktorzy i ciekawa tematyka.
              • jasnoklarowna Re: Skończyłam Somebody...spoilery!!!! 04.12.22, 14:10
                Chyba nigdy nie miałyśmy tu tak jednoznacznie jednakowej opinii o jednym filmie. Zawsze komuś podobało się mniej.
                Tu się podpiszę pod wszystkimi zachwytami.
                Od muzyki, przez aktorów, charakteryzację, klimat, sposób nagrania po scenariusz. Mimo że film nie slodkopierdzacy a raczej trudniejszy. Dla mnie zdecydowanie wyższa półka tego roku.
                Punktowo dałabym tyle co My Liberation Notes. Te dwie wygrywają.

                A i jeszcze Dobermana skończyłam. Polecę. Trochę w stylu thriller na temat walki o władzę, tyle że tym razem polityków zastąpili wyższej rangi oficerowie.
                • otia5 Re: Skończyłam Somebody...spoilery!!!! 04.12.22, 16:34
                  jasnoklarowna napisała:

                  > Chyba nigdy nie miałyśmy tu tak jednoznacznie jednakowej opinii o jednym filmie
                  > . Zawsze komuś podobało się mniej.

                  No, ja bym się jednak trochę tej fabuły czepnęła. Podobała mi się fragmentaryczność i niejednoznaczność, ale w paru miejscach widziałam tam jednak braki albo scenariuszowe, albo w reżyserii/montażu, trudno wyczuć.
                  Ale ogólnie też jestem na tak i zgadzam się z Wami.

                  A co do krytyki na różnych portalach: to samo widziałam na MDL i wydaje mi się, że to głównie zachodni widzowie, Koreańczycy mają chyba swoje strony dramowe. I główny zarzut, który tam pada to westernizacja dram. Ten zły Netflix zepsuł dramy, wszystkie co do jednej. Nikt tam chyba żadnego koreańskiego filmu nie oglądał, bo nie pieprzyliby tych głupot o westernizacji. Taki I Saw the Devil na przykład, nic tylko przez wpływy zachodu jest w nim tyle przemocy, gwałtu, itp.
                  I nie przychodzi tym strasznie zniesmaczonym do głowy, że stacje telewizyjne w Korei muszą dostosować się do cenzury, a platformy streamingowe nie, i to cała różnica. I że jak widzą tagi: nudity, sexual assault, violence i rating powyżej 18 lat, to mogą po prostu tego nie oglądać, skoro im nie pasuje. Nie. Świat dram został nieodwracalnie sprofanowany, a biedni Koreańczycy są w szoku, bo nigdy dotąd nie widzieli nic bardziej pieprznego niż przedostatni odcinek Business Proposal.
                  • heca7 Re: Skończyłam Somebody...spoilery!!!! 04.12.22, 19:50
                    I nie przychodzi im do głowy, że Koreańczycy nie tylko widzieli ale także wyprodukowali tongue_out Choćby polecany przez Was The Frozen Flower suspicious
    • jasnoklarowna Re: Koreańskie seriale 5.0 04.12.22, 22:10
      Dziewczyny odpadłam, cycki i majtki mi opadły poniżej kolan. Takiej akcji jeszcze nie widziałam. Sama nie wiem czy pisać, czy tylko podać tytuł i odcinek, żebyście sobie same zobaczyły.
      Śmiałyśmy się nie raz i nie dwa akcji typu z potknięcia i zderzenia ustami jako "pierwszy pocałunek". Do tego już przywykłam.
      Ale to co zobaczyłam w chińskiej dramie Beautiful Secret na viki, ep 15 minuta 4..... to wszystkie potknięcia, upadki na cudze usta, zderzenia ustną częścią twarzy, nawet sztuczne oddychanie bije na dwie głowy. Scena na schodach podczas ucieczki od reporterów.
      Na razie chyba wam wam nie napiszę, żeby nie psuć odbioru. Może któraś sobie zobaczy na żywo.
      Do tej pory chichotam.....
      Poza tym normalna drama, taka typowo chińska, ale tu popłynęli smile.
      • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 04.12.22, 22:31
        Poleciałam obejrzeć big_grin Na to bym nie wpadła wink Było już było upadanie sobie na twarz, resuscytacja, podawanie sobie powietrza pod wodą, całowanie drącego się z jakiegoś powodu partnera żeby się zamknął tongue_out , całowanie żeby zasłonić się przez gangsterami/dziennikarzami itd. Ale takiego łagodzenia ataku astmy nie znałam wink
    • otia5 Re: Koreańskie seriale 5.0 07.12.22, 19:19
      Się znowu wyrwałam przed szereg, etatowo już właściwie. Zachciało mi się nowego Jung Hae Ina i jak szybko zaczęłam, tak jeszcze szybciej skończyłam. W sensie od razu na pierwszym odcinku. Niby czytałam, co to ma być, ale jednak dla mnie za bardzo gore, za bardzo fantasy i w ogóle za bardzo. Chociaż klimat mroczny i ciekawy i możliwe, że dalej jest dobrze. Gdyby komuś chciało się sprawdzić, to będę wdzięczna, ja chwilowo mam dosyć wydłubywania oczu.
      • jasnoklarowna Re: Koreańskie seriale 5.0 07.12.22, 19:29
        gdzie ten JHI? jaki to tytuł?
        • otia5 Re: Koreańskie seriale 5.0 07.12.22, 19:38
          Connect. I wątek kryminalny zapowiada się ciekawie, tylko... , no już napisałam jakie mam ale.
      • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 07.12.22, 19:55
        Obejrzałam opis i nie, jednak nie dla mnie. Jakoś skojarzyło mi się z The Lies Within. Mimo, że inny temat ale części ciała oddzielone od właściciela są.
        Ps: nie wyrwałaś się etatowo. Na tym forum wyrywamy się emamowo big_grin Dobra, to suchy żart w stylu K. Strasburgera suspicious
        • otia5 Re: Koreańskie seriale 5.0 07.12.22, 20:40
          heca7 napisała:

          > ale części ciała oddzielone od właściciela są.

          No więc właśnie. Lubię oczy Jung Hae Ina, ale nie chciałam ich oglądać AŻ TAK dokładnie. Na dodatek jedno wsadził sobie z powrotem tongue_out
          A na jeszcze większy dodatek wink teraz dopiero doczytałam, że nie dość, że gra tam też Pulpet, to jeszcze uprawia seks. Pulpetowi mówię stanowcze nie i wracam grzecznie do Ji Sunga.
          • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 07.12.22, 21:21
            A kto to jest Pulpet? wink Go Kyung Pyo?
            A' propos oczu przypomniał mi się jeszcze Rugal. Też film fantastyczny, gdzie ML stracił oczy i potem mu je przeszczepiono.
            • otia5 Re: Koreańskie seriale 5.0 07.12.22, 21:42
              heca7 napisała:

              > A kto to jest Pulpet? wink Go Kyung Pyo?

              A któż by inny, oczywiście, że ten. Raz gdzieś widziałam jego zdjęcie z blond fryzurą, na którym wyglądał ok, ale ogólnie to on mi pasuje wyłącznie na wioskowego głupka. Meh
    • jasnoklarowna Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 08:57
      Designated Survivior 60 Days.

      Która oglądała?
      Trochę akcji lub sensacji mi teraz potrzeba, więc się wzięłam. Po pierwszym odcinku obiecujące.

      Ktoś już po? Bo to nie nowość, już od dłuższego czasu na N jest. Obsada całkiem fajna, szczególnie ta męska, fabuła political fiction no to się skusiłam. Będę dawać znać czy warto.

      No i Money Heist Korea 2 dziś wchodzi, ciekawe czy całość od razu dadzą. Weekend się fajnie zapowiada.
      • kurt.wallander Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 12:18
        Money Heist zobaczę, natomiast Designated Survivor wersja amerykańska znudził mnie po kilkunastu odcinkach, ale ja własnie za takimi politycznymi tematami nie przepadam, a juz w wydaniu koreańskim myślę, że dla mnie byłoby to niestrawne. Czekam na cos naprawdę wciągającego, bo na razie mam rozgrzebane dwa seriale koreańskie (Bad and Crazy i Under the Queens Umbrella) oraz 3 inne, i jakoś nic nie porywa tak, żeby siąść i jedną rzecz obejrzeć do końca....
      • jasnoklarowna Re: Koreańskie seriale 5.0 09.12.22, 23:55
        Ja jeszcze o Designated. No podoba mi się. Miałam dziś kilka wolnych godzin bo czekałam na panów od światłowodu, którzy oczywiście nie przyjechali, więc jestem już na 8 odcinku.
        Fajnie się ogląda.
        Ji Jin Hee - wiadomo, klasa sama w sobie.
        Lee Joon-hyuk - lubię go. Zazwyczaj w rolach Second, tu w zasadzie też. ML to chyba tylko w Naked Fireman i A Poem A Day go oglądałam. Ale ten jego charakterystyczny szczękościsk w czasie mówienia pasuje do ról zimnych drani.
        Son Seok-goo - potrzebowałam chwili, żeby zakojarzyć że to główny z My Liberation Notes. Tu trochę nieopierzony, jakby szczuplejzy ale gra fajnie.
        Lee Moo-saeng - chyba pierwszy raz go widzę w pozytywnej roli, ale jak nie musi być tym złym to ma sympatyczny uśmiech.
        Kang Han Na - tu wyjątkowo jako ogarnięta agentka a nie rozpieszczona dziedziczka, na plus.
        Nawet starszy, zazwyczaj grający wyjątkowo czarne charaktery Lee Moo-saeng ma jak do tej pory sympatyczna rolę.
        Jak ktoś potrzebuje trochę napięcia to polecam. Zobaczymy czy dadzą radę do końca czy siądzie akcja.
        Wkleiłam też na listę tacie, bo wiem że on takie tematy lubi bez względu na kraj produkcji. Ciekawe czy mu podejdzie.
    • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 15:08
      Kochane, potrzebuję sprawdzonego przepisu na kimchi. Wiem, że robicie wink Ja dotąd kupowałam w puszkach w Biedronce. Ale okazuje się, że potrzebuję więcej. Mąż ma wysoki cholesterol. Pierwsze trzy kroki to- schudnij, przestań palić, zacznij się ruszać. Problem w tym, że on... od zawsze ma niedowagę, nigdy nie palił i dwa razy w tygodniu ćwiczy od dawna na siłowni plus praca też nie jest do końca siedząca big_grin Nie rusza śmieciowego jedzenia i chipsów, nie je tłusto (nie byłby taki chudy). Okazuje się, że kimchi jest dla niego idealne i czyni cuda tongue_out On lubi ale tak sobie myślę, że chyba lepsze i bardziej skuteczne będzie własnoręcznie zrobione niż puszkowane wink
      Dajcie przepis, proszę. Tylko jak krowie na rowie poproszę wink
      • kurt.wallander Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 15:14
        Właśnie wczoraj robiłam. Robię z tego przepisu, choć muszę go trochę modyfikowac do tego, co mam dostępne. I przeliczanie cups na ml i gramy jest trochę upierdliwe. Teraz nie mam czasu, ale później napiszę jak robię.

        www.maangchi.com/recipe/tongbaechu-kimchi
      • jasnoklarowna Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 18:35
        Robię na oko. Pytanie czy chcesz z samej kapusty, czy jeszcze z innymi warzywami. Na początek podam z kapusty, a marchew/por.szczypior/kalarepkę/rzodkiew dodasz jak będziesz chciała pod koniec.

        Na początek zrób z jednej dużej kapusty tak trochę powyżej kilograma żeby ważyła, nawet do 2 kg jak znajdziesz.
        Jak brzydkie liście to ze 2-3 zewnętrzne wyrzuć.
        Przekrój na 4, ale tak jak u mangchi nakroj od twardszej strony do połowy, złap rękami i delikatnie rozedrzyj do końca. Potem każdą połówkę tak samo, nakroj tylko z twardszej strony a liście rękami.Wtedy ładnie liście wyjdą spomiędzy siebie, takie całe.

        Sól niejodowaną, ja mam taką do przetworów gruboziarnistą.
        Wsyp 2-3 czubate łyżki do jakiejś miseczki i zasalaj pomiędzy każdym liściem po trochu. Może ci tej soli zostać, może będziesz musiała dosypać, zależy. Potem i tak wypłuczesz więc nic się nie stanie jak dasz więcej.
        Teraz tą kapustę do jakiegoś pojemnika odlóż, będzie puszczać trochę wody, co pół godziny trzeba przekręcić, ugnieść. Generalnie ja trzymam 2-2,5 godziny. Chodzi o to żeby zmiękła. W niektórych przepisach każą dłużej. Możesz też już na tym etapie pokroić w kawałki wielkości kęsa i wymieszać wszystko z solą i odstawić na 2 godz., czasem tak robiłam, ale całe ćwiartki było mi łatwiej potem wypłukać.

        W tym czasie zagotuj szklankę wody z czubatą łyżką mąki ryżowej i 3 łyżkami cukru, płaskimi. (ja kupiłam na all tą z ryżu kleistego, ok 7 zł za pół kilo). Ma zgęstnieć na kleik, jak kisiel i zmienić kolor z białego na lekko przezroczysty. wlewasz ok 10 ml sosu rybnego lub sojowego (z rybnym jest klasycznie, z sojowym trochę łagodniejszy zapach, robiłam z oboma, oba dobre). Odstawiasz do wystygnięcia.

        Kisiel stygnie, kapusta się moczy a ty obierz kilka ząbków czosnku (tak z 8, jak wielkie to mniej), małą cebulę albo pół dużej, i kawałek imbiru, ja daję sporo, tak ze 4 cm. Ostatnio zaczęłam dawać pół jabłka lub gruszki (wtedy troszkę zmniejszam ilość cukru), ale bez owocu też da radę. To wszystko blenduję z dodatkiem odrobiny kleiku i kilku (2-4) łyżek gochugaru.
        Dodaję do reszty wystygniętego kleiku (w niektórych przepisach radzą żeby jeszcze wszystko zblendować, ale nie trzeba). Dosypuję jeszcze więcej łyżek gochugaru bo lubię bardzo ostre. Tu taka uwaga, kupuję gochugaru w dużych kilogramowych opakowaniach na all, różnych firm i za każdym razem ma inną ostrość. Musisz próbować. Kiedyś miałam tak minimalnie ostrą, że dawałam do sosu łącznie prawie 2 filiżanki a i tak jeszcze łyżkę prawdziwego suszonego zwykłego b.ostrego chilli musiałam dodać żeby miało akceptowalną ostrość.
        Ja wtedy całość jeszcze blenduję, bo zawsze robię dużo więcej tego sosu, zostawiam sobie w słoiczku i używam do kanapek, dań. Taki substytut gochujang. Jest pyszny. Ale widziałam też sosy gdzie część jest niezblendowana w płatkach i też są fajne. Wiec zależy jak wolisz.

        Jak kapusta jest już miękka to bardzo dokładnie płuczesz kilka razy w zimnej wodzie, tak pomiędzy liśćmi. Ze 4 razy. i odsączasz na jakimś sicie. Jak masz pokrojoną już wcześniej to ok, ja kroję na tym etapie.

        Teraz też dodaję pokrojone w cienkie słupki opcjonalne warzywa dodatkowe, sporo szczypioru, czasem marchew czy kalarepkę, czasem pora czy rzodkiew. tu jest dowolność, możesz dać tylko niektóre lub żadne.
        Mieszam to wszystko z sosem, dodając go po trochu i resztę sobie zostawiając do późniejszego zużycia.

        I teraz mieszam to z pokrojoną kapustą i do słoja. Ja używam ikeowskich takich 3 litrowych lub 1,7, one mają fajne szklane pokrywki z silikonowym kołnierzem, jest kilka rozmiarów (od 3 litry do małych miseczek, np. www.ikea.com/pl/pl/p/ikea-365-sloik-z-pokrywka-szklo-s89276788/#content), do każdego idzie ta sama pokrywka. Dla mnie są najwygodniejsze. Tylko nie ładuj do pełna. Tak 3/4 to max, bo na jak fermentuje to się podnosi do góry. Możesz jeszcze czymś obciążyć kapustę w środku. Zostawiam na 2 dni w ciepłym i ciemnym miejscu. Po tym czasie do lodówki na kilka dni.
        Jak chcesz być bardzo koreańska, to nie kroisz tych ćwiartek na mniejsze tylko pastę wsmarowujesz między każdy liść. Ale to za dużo zachodu, potem potrzebujesz trochę zjeść to musisz wyjmować całą ćwiartkę, kroić ile potrzeba resztę upychać do słoja, myć deskę itp. Fermentowanie już pokrojonej jest znacznie prostsze.

        Uff. Rozpisałam się, ale robię kimchi od wielu już lat, pierwsze zrobiłam jakieś 10 lat temu. Doszłam do takiej wersji metodą prób i błędów. Robiłam już kimchi z wielu rzeczy:z marchwi, cukinii, ogórków, szczypioru zielonego w całych pękach, dyni, ze zwykłej polskiej rzodkiewki, kalafiora. Szczególnie podpasowała mi dynia i kalafior. Oczywiście poza kapustą pekińską, bo to z kapusty wygrywa.
        SMACZNEGO
        • kurt.wallander Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 20:43
          Robie podobnie jak jasniklarowna, tylko zawsze z ok. 2,7- 3 kg kapusty (2-3 w zależności od wielkości).

          Wolę z sosem rybnym, choć ostatnio miałam za mało rybnego więc dopęłniłam sojowym.

          Ryż do kleiku podobno musi być wyłącznie kleisty, nie próbowałam z innym.

          Z dodatków daję taką rzodkiew (najlepiej pokrojoną w zapałki):

          https://lh3.googleusercontent.com/hPejKFhhW7eM5NeTw5WRSP8RZlgjqXk2kCprPuqZf8PfWFW-JjICa7X0tBsM_ssokZHg75x49heCzwgAcvnrShwcrT2bJyRO2TA=w1366-h768-rj

          Tak samo pokrojoną marchewkę, często dodaję tez jabłko, również drobno pokrojone. Czosnku na te ok. 3 kg kapusty daję dużo, jakieś 20-24 ząbki. Jeszcze cebulę i dymkę (kilka, kilkanaście, tak ze dwa pęczki), również drobno pokrojone. Imbir ucieram na drobnej tarce, a czosnek wyciskam. Papryki gochugaru daję 200 g.

          Ja kiszę zawsze takie większe kawałki, próbowałam kisić już pokrojone, ale jakoś mniej mi smakuje, szybciej sie robi kwaśne.

          Soli nie odmierzam, po prostu sypię między liście. Równiez daję niejodowaną, taką do przetworów.




          • jasnoklarowna Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 20:53
            Kurt też robię często z taką rzodkwią, bo ta koreańska Daikon u nas nie do kupienia. Choć podobno czasami bywa w selgrosie. Polecam spróbuj też z kalarepką. Jest trochę mniej ostra niż rzodkiew biała i podobno daikona przypomina bardziej w smaku.
            Ale jeszcze dopytam, marynujesz tą kapustę w ćwiartkach?
            Ja ze 2 razy próbowałam, ale za dużo powietrza zostaje pomiędzy, nie upchnęłam tak by przylegała szczelnie. Choć zawijałam tak jak pokazywali na filmikach to zawsze w słoju trochę tej przestrzeni zostawało za dużo.
            • jasnoklarowna Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 20:56
              No i oczywiście ja też robię na raz z 3-4 kapust plus dodatki. Wtedy i cebule idą co najmniej 2 i główki czosnku też 2-3. A sos robię z pół litra wody.
              Nie chciałam Hecy wystraszyć na początek, więc pisałam by od jednej kapuchy zaczęła. Niech jej szybko pójdzie to się zaszczepi jak my smile
            • kurt.wallander Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 22:08
              jasnoklarowna napisała:


              > Ale jeszcze dopytam, marynujesz tą kapustę w ćwiartkach?

              Tak, taka mi bardziej smakuje. Upycham, wydaje mi się, szczelnie. I w trakcie kiszenia poza lodówką jeszcze ugniatam dodatkowo..

        • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 21:00
          O matko! Dziękuję Wam smile Za takie dokładne opisy, brzmią niezwykle profesjonalnie aż się boję, że coś schrzanię wink Ale zakasuję rękawy i się zabieram bo kardiolog grozi mężowi zawałem uncertain A chłop ma dopiero 49 lat sad Coś trzeba zrobić skoro nie pali a schudnąć nie ma z czego wink
          Pytanie mam o miejsce przechowywania. Czy to ma być temperatura pokojowa? Czy tak np około 18 stopni i ciemno może być?
          • jasnoklarowna Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 21:22
            2 pierwsze dni ok, nawet trzymaj trochę dłużej do 3 dni, bo ja w ponad 20, ok 22 C trzymam. Im chłodniej tym dłużej przed lodówką. Ja trzymam na blacie nad zmywarką i przykrywam ścierką. W sumie to nie jestem pewna czemu ma być w ciemnym, ale gdzieś tak przeczytała i na wszelki wypadek zakrywam.
            Widać kiedy się zacznie fermentacja, bo zaczynają się bąbelki powietrza tworzyć małe pomiędzy liśćmi, całość lekko podnosi się do góry i jakby trochę więcej płynu się wydaje. Po 2-3 dniach do chłodnego, ja trzymam w lodówce, dawniej w garażu jak nie miałam drugiej lodówki (na kim chi i piwo głównie, to piwo to żeby mąż nie miał kontrargumentu jak oznajmiłam że drugą lodówkę potrzebujemy smile ). Z tym, że ona już od pierwszego dnia jest pyszna, choć zupełnie nie przefermentowana i kimchi w smaku nie przypomina zbytnio. Ale zawsze oddzielną niedużą miskę robię, żeby takiego świeżego przez pierwsze dni pojeść.

            Nie przerażaj się, bo to nic trudnego, tylko opis wydaje sie długi.
            Tak naprawdę, choć na robienie kimchi muszę sobie co najmniej 3-3,5 godziny zarezerwować, to samej roboty jest na 30-40 minut. reszta to czekanie, przekręcanie kapusty, stygnięcie kisielu ryżowego itp. Pierwszy raz może potrwać, bo nie wiesz co i jak i co chwilę zerkasz w przepis. Dlatego na początek z mniejszej ilości proponuję. Ale proporcje możesz zwiększać.
            A, i ja robię zawsze "na oko", po prostu próbuję czy kapusta już miękka, czy kleik wystarczająco słodkawy/słony/ostry. Na początku może się wydawać słodki, ale to przefermentuje i słodycz zginie. A i tak kimchi prawie za każdym razem różni się lekko smakiem. Moja córka woli knajpiane, mój mąż zdecydowanie moje. Ja lubię każde.
            Daj znać jak wyszło smile
            • jasnoklarowna Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 21:28
              A i zapomniałam dopisać, że żeby uzyskało pełnię smaku, to jeszcze w lodówce tydzień albo i dłużej musi postać. Wtedy dopiero kwaśnieje. Z tego przepisu możesz trzymać kilka ładnych tygodni (najdłużej chyba 10 tygodni stało zanim zjedliśmy), z czasem staje się kwaśniejsze, ale mnie się nigdy nie zepsuło. Czasem mam już nowe dobre do jedzenia, a stare specjalnie jeszcze trzymam żeby mocniej skwaśniało bo takie lepsze na placki czy zupę/gulasz. Przyciskam tylko spodkiem w sloiku by całe było pod powierzchnią, tym sosem przykryte.
              • kurt.wallander Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 22:14
                jasnoklarowna napisała:

                > A i zapomniałam dopisać, że żeby uzyskało pełnię smaku, to jeszcze w lodówce ty
                > dzień albo i dłużej musi postać. Wtedy dopiero kwaśnieje.

                To ja jeszcze dodam, że Koreańczycy wcale nie lubią bardzo kwaśnego kimchi. Mam wrażenie, że nasza kapusta i wszystkie dodatki, a nawet woda, w której płuczemy kapustę i z której robimy kleik, mają nieco inne bakterie odpowiedzialne za fermentację, i polskie kimchi wychodzi bardziej kwaśne.
                Nasza kapusta i ogórki kiszone ponoć niezbyt smakują Koreańczykom, bo za kwaśne.
                • jasnoklarowna Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 22:18
                  Też słyszałam że nie lubią polskich kiszonek, ale podobno dlatego że nie są ani trochę pikantne.
                  • kurt.wallander Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 22:20
                    Ja słyszałam, że za kwaśne.
                    • jasnoklarowna Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 23:46
                      No bo faktycznie, nasza kapusta czy ogórki to zupełnie inny rodzaj kwasu.
                      Dlatego jak komuś tłumaczę co to kimchi to mówię że to koreańska FERMENTOWANA kapusta a nie kiszona.
                      Choć z czasem, jak skwaśnieje to podsmażona z dodatkiem miodu i sosu sojowego.... ewentualnie jeszcze z ryżem i jajkiem.....
            • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 22:08
              Aaaa, jak może być w kuchni to mam takie ciepłe i ciemne miejsce wink

              Czyli co najmniej 3 dni w cieple a potem na tydzień do lodówki?
              W lodówce mogę trzymać w plastikowym pudełku? Mam dość małą lodówkę... wytrzyma mi kimchi ze trzy tygodnie w garażu? Raczej chłodny garaż, tak około 8 stopni.
              • kurt.wallander Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 22:19
                W plastiku nigdy nie robiłam, ale w Korei pakują nawet do (specjalnych) worków foliowych, więc jesli to plastik przeznaczony do żywności, to pewnie będzie OK. Nigdy nie przechowywałam juz sfermentowanego kimchi poza lodówką, ale tez i nie mam warunków do takiego przechowywania. Myslę, że te 8 stopni może byc ok (ale spróbowałabym jeszcze poszukac info w necie). Nie bez powodu w Korei uzywa sie specjalnych lodówek do kimchi - one nie chłodzą tak bardzo, jak zwykłe lodówki.
                • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 22:30
                  Ok, czyli lepiej w szkle. Poszukam takich dużych słoi. Do Ikei mam trochę daleko.

                  Ostatnio Viola wspomniała, że u nich w Korei jest bardzo miękka woda. To odwrotnie ja u mnie, mam wyjątkowo twardą tongue_out Może i to ma znaczenie przy fermentowaniu kimchi?
              • jasnoklarowna Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 22:21
                Ja po tych trzech dniach do garażu bym wyniosła. W moim była podobna temperatura. 8-9 stopni.
                Co do plastiku to w kilku źródłach czytałam że nie lubi się ten kwasek z plastikiem. Że lepiej w szkle lub kamiennym czy porcelanowym. Z kolei w filmach często widać w plastiku.
                Ja trzymam w szklanych słojach.
                • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 22:32
                  Oni te worki na kimchi to chyba specjalne mają wink Podejrzewam, że u nas mało dostępne. Kupię szklane słoje.
                • kurt.wallander Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 22:41
                  Mnie tez się wydaje, że szkło najlepsze. Robię (i trzymam) w słojach, choć wczoraj akurat zapakowałam do takich pojemników, będzie mi wygodniej przechowywac w lodówce, bo słój zajmuje za dużo miejsca. Szkoda, że nie robią ich jeszcze większych, takie 2,5 l byłyby super smile https://www.ikea.com/pl/pl/images/products/ikea-365-pojemnik-na-zywnosc-z-pokrywka-prostokat-szklo-plastik__0594330_pe675654_s5.jpg?f=s

                  • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 22:44
                    Szkoda, że u nas nie sprzedają lodówek na kimchi razem z wkładem. Czyli wypełnionych różnej wielkości pudełkami ceramicznymi wink
                    • kurt.wallander Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 22:59
                      A nawet bez wkładu by mogli. Tylko gdzie ja bym ją postawiła?
              • jasnoklarowna Re: Koreańskie seriale 5.0 17.12.22, 09:49
                Heca, jak Twoje kimchi? Zdecydowałaś się robić?
                Ja na weekend też się biorę, kupiłam 3 kapusty i część chcę jak Kurt w ćwiartkach nastawić.
                Kurt, Ty przyciskasz jeszcze czymś? Nie jest za mało tego płynu który sam się wytopi? dolewasz jeszcze dodatkowego sosu?
                • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 17.12.22, 13:14
                  Tak! Zrobiłam wczoraj 😉
                  I mam pytanie. Czy ja mogę to kimchi trzymać w porcelanowych wazach na zupę? Mają pokrywki ale wiadomo, nie są tak szczelne jak sloiki. Każda waza jest zapelniona m/w w połowie. Kapustę docisnęłam talerzykami.
                  Na zdjęciu kapusta zasolona i już poukladana. Spróbowałam w trakcie smarowania i nawet tak miała fajny smak 😉
                  Podzieliłam kapustę na ósemki. Zrobiłam z dwóch. Razem około 3kg ważyły.
                  Aha, z dodatków dałam tylko szczypior z cebuli dymki, z 6 sztuk.
                  • jasnoklarowna Re: Koreańskie seriale 5.0 17.12.22, 13:37
                    Wygląda super.
                    Pilnuj tylko, żeby całość była przykryta płynem. Tzn w razie potrzeby te talerzyki dociśnij jeszcze czymś ciężkim żeby płyn wyszedł na wierzch. Przykryj to przykrywką od waży i jakąś ściereczką. Ja wprawdzie nie mam doświadczenia z takim nieszczelnym przykryciem, ale myślę że to jak z kapustą polską. Jak będzie zatopiona to się nic nie powinno stać.
                    • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 17.12.22, 13:54
                      Zajrzalam przed chwilą i tego płynu jest na szczęście dużo więcej niż wczoraj 😉
                      Docisnę jeszcze talerzyki kamieniem. W każdym razie całość bardzo ładnie pachnie 🙂
                      Dziękuję jeszcze raz za przepis ❤ Robiłam krok po kroku i chyba będzie dobrze 😉
                      • kurt.wallander Re: Koreańskie seriale 5.0 17.12.22, 14:01
                        Wygląda bardzo ładnie. A dlaczego tylko szczypior?
                        • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 17.12.22, 14:28
                          kurt.wallander napisała:

                          > Wygląda bardzo ładnie. A dlaczego tylko szczypior?

                          A bo mąż do jedzenia bardzo ostrożnie podchodzi wink Nie chciałabym go zniechęcić zbyt dużą ilością dodatków. Z nim gorzej niż z dzieckiem wink A i sama nie za bardzo za pierwszym razem chciałam eksperymentować.
                • kurt.wallander Re: Koreańskie seriale 5.0 17.12.22, 13:58
                  Nie przyciskam. Płynu wytwarza się sporo. Ważne, żeby kapusta była zmacerowana solą, nawet mozna w solance moczyć, wtedy pewnie będzie jeszcze bardziej mokra. Naciskam tylko przynajmniej raz dziennie, gdy stoi poza lodówką, żeby było ciasno, i żeby płyn podchodził na wierzch.
          • kurt.wallander Re: Koreańskie seriale 5.0 08.12.22, 22:10
            heca7 napisała:


            > Pytanie mam o miejsce przechowywania. Czy to ma być temperatura pokojowa? Czy t
            > ak np około 18 stopni i ciemno może być?
            >
            Ja przechowuję w kuchni, za taką roletą. Ale 18 stopni i ciemno będzie nawet lepiej.
    • otia5 Re: Koreańskie seriale 5.0 09.12.22, 13:22
      Wielbicielki Hyun Bina, wyczytałyście już, że w styczniu premiera jego filmu The Point Men? Ja taka średnia fanka, ale nabrałam ochoty. HB jako agent NIS, odbijający w Afganistanie porwanych koreańskich turystów, brzmi dobrze. Całość oparta na faktach.
      • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 10.12.22, 22:26
        Ja wielbicielką Hyun Bina nie jestem (co jest mało popularnym trendem wink wolę Park Seo Joona ) ale słyszałam. I może zerknę, nawet męża namówię bo on lubi takie klimaty. Poza tym właśnie Park Seo Joon się chyba załapał na jakiś fim Marvela. Raczej nie obejrzę, bo za mervelowskimi produkcjami bardziej niż nie przepadam tongue_out
        • otia5 Re: Koreańskie seriale 5.0 11.12.22, 10:14
          heca7 napisała:

          > wolę Park Seo Joona

          O, to jak już o nim mowa, to ciąg dalszy moich dziwnych skojarzeń i nieuzasadnionych niczym antypatii smile
          Otóż przykro mi się na niego patrzy, bo ma taką nieproporcjonalnie szeroką twarz w okolicach skroni. Jak jakiś alien, więc może ta rola w marvelowskim uniwersum to akurat.
          Bardzo mnie rozbawił żart w Kill Me Heal Me, gdy jego bohater chwalił się, że wygląda jak Won Bin*, a ML rozejrzał się uważnie dookoła, popatrzył na niego i stwierdził, że nikogo choćby zbliżonego wyglądem do Won Bina tu nie widzi. Słusznie prawił tongue_out

          * Nie mylić z Kim Woo Binem, który też jest alienowaty wink
          • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 11.12.22, 18:53
            Zgadzam się co do twarzy Park Seo Joona wink Rzeczywiście coś dziwnego dzieje się z jego twarzą powyżej oczu. I ma cofnięte czoło. Ale aktorsko jest bardzo fajny , nawet nie chodzi mi o klasykę typu What's Wrong With... tylko o inne jego filmy. Świetnie grał choćby w Midnight Runners smile
            Kim Woo Bin jest alinowaty big_grin Szczególnie jego brwi są przerażające wink
    • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 10.12.22, 22:27
      Uwaga, uwaga. Dla zainteresowanych. Właśnie dostałam przypominajkę, że wchodzi Money Heist Korea 2 smile
      • kurt.wallander Re: Koreańskie seriale 5.0 11.12.22, 20:38
        heca7 napisała:

        > Uwaga, uwaga. Dla zainteresowanych. Właśnie dostałam przypominajkę, że wchodzi
        > Money Heist Korea 2 smile
        >
        Ja juz kończę oglądać smile
        • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 11.12.22, 21:15
          kurt.wallander napisała:

          > heca7 napisała:
          >
          > > Uwaga, uwaga. Dla zainteresowanych. Właśnie dostałam przypominajkę, że wc
          > hodzi
          > > Money Heist Korea 2 smile
          > >
          > Ja juz kończę oglądać smile


          Wow! Szanuję suspicious wink A skoro kończysz zdradzisz czy warto było czekać na drugi sezon?
          • senin1 Re: Koreańskie seriale 5.0 17.12.22, 08:30
            Prosze po mnie 'pojechac' jesli przegapilam cos na temat tego serialu. Ogladam teraz The Fiery Priest, bylo, czy nie?

            Tak omijalam ten serial, a okazalo sie, ze w sumie dobrze sie bawie.
            Fajnie jest, rozrywkowo, przyjemne nawalanki, dobrze napisane role, fajny glowny, glowna gra tak jak lubie, (zreszta lubie te aktorke). Troche traci Healerem, ale musze przyznac, ze Kim Nam Gil jest bardziej wielowymiarowy niz JCW (ale moze to sprawa scenariusza). Plot przejrzysty, ale nie zawsze oczywisty.

            Takie mila zaskoczenie, ze sa dramy tzw. kriminalne ale bez psychopatow i nadmiernego napiecia. Takie z przymrozeniem oka, ale wystarczajaca dawka excytacji zrownowazonej innymi elementami. Jak na razie romans sie zapowiada, ale jestem juz zdziebko po polowie, to jakby 'nalezy sie jakpsu buda', ale nie jest to oczywiste.

            i to jest urok tego serialu - nic wlasciwie nie jest oczywiste. Troche przewidywalne to fakt, ale nieoczywiste.

            wiem ze dla ogladajacych kryminaly, czy inne thrillery jest to pikus, ale dla mnie, ktora leci tylko w romanse i melodramy, jest to swojego rodzaju mile zaskoczenie (bo nawet "flower of evil" to dla mnie za ciezki kaliber)

            No a teraz czekam na dalsze odcinki "Courtain Call", bo wtopilam i zaczelam ogladac jako 'ongoing'

            • jasnoklarowna Re: Koreańskie seriale 5.0 17.12.22, 09:45
              Mam to na liście, więc może się zabiorę jak tak chwalisz. Nam Gil to charakterystyczny z wyglądu aktor, ale fajnie gra.
              Teraz oglądam Love is for Suckers, a potem wracam do Money Heist Korea.
            • otia5 Re: Koreańskie seriale 5.0 17.12.22, 15:27
              senin1 napisała:

              > teraz The Fiery Priest,
              > Troche traci Healerem,

              Ja omijałam, bo mnie samo słowo priest w tytule odrzuca. Drażni mnie koreańskie podejście do katolicyzmu i na dodatek od razu kojarzy mi się to z Ojcem Mateuszem, a to zdecydowanie nie moje klimaty. Nawet wdzianko Ji Sunga a la księża sutanna w Devil Judge mnie irytuje. Ale jeśli mówisz, ze to trochę healerowate, to może jednak powinnam dać szansę. Idzie w kolejkę. Tylko rozpaczliwie potrzebuję codziennie dodatkowej doby takiej na oglądanie, czytanie itp. Stosy dram i filmów w kolejce, stosy książek do przeczytania przy łóżku, jak żyć?
              • senin1 Re: Koreańskie seriale 5.0 18.12.22, 11:33
                otia5 napisała:


                >
                > Ja omijałam, bo mnie samo słowo priest w tytule odrzuca. Drażni mnie koreańskie
                > podejście do katolicyzmu i na dodatek od razu kojarzy mi się to z Ojcem Mateus
                > zem, a to zdecydowanie nie moje klimaty.

                Gosiak, to zdecydowanie nie jest takie jak ojciec Mateusz



                ale przyznam troche ten serial pokrecony - w tym sensie, ze mocno pastishowy a jednoczesnie taki troche na serio
                lepiej ogladac jesli jest sie w stanie podejsc do tego bez pre-conceptions (gdybym napisala prejudice to mogloby to zabrzmiec za mocno)

                ja sie swietnie bawilam (wlasnie skonczylam) mimo ze niektore elementy byly ... no takie sobie
                no i odcinki w okolicach 12 -17 mialy pare podwatkow troche na sile (tzw. zapchajdzury), bez nich byloby o wiele lepiej

                ale wiadomo - budzet byl na 20 odcinkow to trzeba bylo czegos nadodawc

                mimo wszystko dobra rozrywka
          • kurt.wallander Re: Koreańskie seriale 5.0 17.12.22, 14:03
            heca7 napisała:


            >
            > Wow! Szanuję suspicious wink A skoro kończysz zdradzisz czy warto było czekać na dru
            > gi sezon?
            >

            Mnie się podobało. Z tym, że, zaznaczam, ja nie oglądałam oryginału, więc dla mnie całość fabuły była nowością.
            • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 17.12.22, 14:31
              kurt.wallander napisała:

              > heca7 napisała:
              >
              >
              > >
              > > Wow! Szanuję suspicious wink A skoro kończysz zdradzisz czy warto było czekać
              > na dru
              > > gi sezon?
              > >
              >
              > Mnie się podobało. Z tym, że, zaznaczam, ja nie oglądałam oryginału, więc dla m
              > nie całość fabuły była nowością.


              Ja z oryginału to widziałam ze dwa odcinki i śmiertelnie mnie znudziły suspicious
              Teraz jestem w połowie drugiego sezonu Good Detective. Polecam oba wink Jak skończę to biorę się za Money Heist.
    • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 18.12.22, 22:25
      Dobiegamy do kolejnego tysiąca wink Proponuję założenie kolejnej części. Mogę to jutro zrobić smile Oczywiście z linkami do wszystkich poprzednich.
      • otia5 Re: Koreańskie seriale 5.0 19.12.22, 08:38
        Pewnie, dawaj 🙂. Tu dasz linka do nowego i równiutko tysiączek pyknie.
    • heca7 Re: Koreańskie seriale 5.0 19.12.22, 10:11
      Pozwolę sobie zamknąć wątek nr 5 smile
      Zapraszam do wątku nr 6- forum.gazeta.pl/forum/w,567,174645375,174645375,Koreanskie_seriale_6_0.html?t=1671440998#p174645375
    • demon_12461 Re: Koreańskie seriale 5.0 27.12.22, 00:19
      Hej wiecie gdzie to mogę oglądnąć Doom at Your Service z polskimi napisami lub z lektorem ? Bo na Viki są płatne niektóre odcinki a na Centrum -dramy.pl czasem nie mogę . Proszę pomóżcie mi
      • wzosia Re: Koreańskie seriale 5.0 27.12.22, 00:40
        Jest na Drama Queen. Ale z pytaniami przenieś na koreańskie seriale 6.0 bo ten wątek został już zamknięty
      • oldrena1 Re: Koreańskie seriale 5.0 27.12.22, 00:41
        Na DramaQueen.
        BTW ten wątek jest już oficjalnie zamknięty smile.
        Nowy ma nr 6.0
Pełna wersja