Dodaj do ulubionych

Zatrudnienie ciężarnej.

05.06.22, 16:59
Czy byście zatrudniły ciężarną?
Obserwuj wątek
    • kafana Re: Zatrudnienie ciężarnej. 05.06.22, 17:04
      Tak raz zatrudniłam. Była specjalista w dziedzinie, która była mi potrzebna szkoliła nam innego pracownika a później była dla niego wsparciem. ZUS przyslal nam pytania odpowiedzieliśmy i nie było problemow.
        • trampki_w_kwiatki Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 00:00
          Bo Zus lubi sobie uznać, że coś nie było stosunkiem pracy, jeśli musi wypłacić za to zasiłek. Za to lubi sobie też uznać, że jakieś zlecenie było stosunkiem pracy, choć dwoje dorosłych ludzi uważa, że nie było i takiego stosunku nie chciało nawiązać. Ale to tylko wtedy, gdy w trakcie tej relacji nie powstała jakaś nieobecność, która mogłaby skutkować prawem do zasiłku, bo wtedy wracamy do punktu pierwszego, gdzie Zus sobie ustala pozorność zatrudnienia.
          Taki mamy klimat.
      • milva24 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 05.06.22, 22:38
        A dlaczegóż to Cię załamują? W Polsce ciężarna może z marszu iść na zwolnienie do końca ciąży a później jeszcze rok macierzyńskiego. Jesli ktos potrzebuje pracownika na już to nie po to go zatrudnia i wdraża, zeby ten mu zaraz zniknął na po razy drzwi półtora roku. I od nowa Polska ludowa, znowu musisz szukać. Na umowę- zlecenie zatrudniłabym, na etat nie.
        • taje Re: Zatrudnienie ciężarnej. 05.06.22, 23:40
          A to dlatego, że cały system jest patologiczny a obwinia się tylko kobiety. ZUS tropi przedsiębiorców zatrudniających ciężarne, przedsiębiorcy zachęcają do brania dłuższych L4 ale słyszy się głównie o tych bezczelnych ciężarnych, które tylko myślą, kiedy można by się zmyć na L4. Do tego podejście społeczne, gdzie z jednej strony macierzyństwo niemal uświęca ale jakoś w pracy trzeba się z tego tłumaczyć. To jest system naczyń połączonych. Jest naiwnością sądzić, że kobiety w Polsce uciekają na L4 dlatego że są bardziej "leniwe" niż kobiety w zachodniej Europie, gdzie takiego zjawiska nie ma i kobiety pracują do końca. Może tak się dzieje na przykład dlatego że w innych krajach kobieta w ciąży to pracownik jak inny, nie traktuje się ciąży czy posiadania dziecka jako upośledzenia na rynku pracy. A jak pracownica w ciąży czuje się dobrze traktowana (typu nikt nie każe jej siedzieć po godzinach czy nosić ciężarów) i nie czyha na to, żeby się jej jakoś pozbyć to mniejsza skłonność do wykorzystywania systemu. Sprowadzanie wszystkiego do kwestii roszczeniowych bab i podejście typu OCZYWIŚCIE nie zatrudniłabym kobiety w ciąży na pewno nie pomaga w rozwiązaniu tego problemu. Powiedziałabyś z podobną łatwością - OCZYWIŚCIE nie zatrudniłabym niepełnosprawnego bo mi wózkiem ściany poobija albo będzie częściej chorował? To też jakaś tam niedogodność dla pracodawcy.
          • milva24 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 05.06.22, 23:53
            Jestem od kilkunastu lat zatrudniona w tym samym miejscu. W tym czasie zarówno ja jak i koleżanki zachodziłyśmy w ciąże, prędzej czy później chodziłyśmy na zwolnienie, szłyśmy na macierzyński i nikt z tego powodu nie miał do nikogo pretensji. Niemniej wszystkie udowodniłyśmy wcześniej, że jesteśmy wartościowymi pracownikami. Ja na przykład dostałam umowę nie czas nieokreślony gdy byłam w trakcie urlopu macierzyńskiego. Miałyśmy jedną taką sytuację, którą opisałam niżej, że nowo zatrudniona pracownica (na okres próbny) po dwóch tygodniach dostarczyła zwolnienie i tyle ją widzieliśmy. A pracownik był wtedy bardzo potrzebny...
            • taje Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 00:02
              >Niemniej wszystkie udowodniłyśmy wcześniej, że jesteśmy wartościowymi pracownikami.

              Piszesz tak, jakby prawo do zajścia w ciąże nabywało się z określonym stażem pracy i po pozytywnej ocenie szefa. Otóż tak nie jest w normalnych krajach - przyjmuje się do pracy kobiety w ciąży i jest to zupełnie naturalne. Mnie o to chodzi właśnie, że musi być powód, dla którego w Polsce dużo więcej kobiet ciąży idzie na zwolnienie niż w innych krajach. I nie, nie jest to kwestia ułomności charakteru polskich ciężarnych.
              • nenia1 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 14:55
                taje napisała:

                > Mnie o to chod
                > zi właśnie, że musi być powód, dla którego w Polsce dużo więcej kobiet ciąży i
                > dzie na zwolnienie niż w innych krajach. I nie, nie jest to kwestia ułomności c
                > harakteru polskich ciężarnych.


                Podstawowy powód to taki, że prawo gwarantuje 100% pensji na L-4. Kto będzie wstawał rano, jechał
                do pracy, stał w korkach, pracował 8 godzin skoro dostanie dokładnie takie samo wynagrodzenie
                i wyśpi się, zrobi spokojnie zakupy, zje w spokoju śniadanie itd.

                Poza tym prawo w Polsce nie chroni tylko ciężarnej przed zwolnieniem. Chroniona przed zwolnieniem jest również kobieta ma macierzyńskim i wychowawczym. Czyli robi się już okres chroniony prawie 5 letni, licząc z okresem ciąży. Mało tego - za cały okres zwolnienia lekarskiego oraz czas urlopu macierzyńskiego pracownica nabywa prawo do urlopu wypoczynkowego - również w wysokości 100% wynagrodzenia. Nie masz więc pracownika a ponosisz wymierne koszty. Duże zakłady pracy sobie z tym poradzą, a małe? Przepisy w wielu kwestiach nie różnicują dużego zakładu pracy od małego. Dodaj do tego jeszcze inne przywileje, które finansuje pracodawca typu płatne przerwy na karmienie dziecka (bez maksymalnego okresu przez który pracownica może korzystać z tego uprawnienia) albo 60 dni zwolnienia na chore dziecko (tu akurat płaci ZUS) i sprawa nie jest taka zero jedynkowa.
                • kropkaa Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 16:36
                  Zgadzam się - korpo korzystają z pierdyliona zwolnień, zachęt, kombinują jak koń ood górę (bo mogą) i jednocześnie małe firmy, które każdą złotówkę oglądają trzy razy, są tak samo traktowane jak Mars, P&G czy inny Unilever.
                • mamkotanagoracymdachu Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 19:55
                  nenia1 napisała:

                  >
                  > Poza tym prawo w Polsce nie chroni tylko ciężarnej przed zwolnieniem. Chroniona
                  > przed zwolnieniem jest również kobieta ma macierzyńskim i wychowawczym. Czyli
                  > robi się już okres chroniony prawie 5 letni,

                  Jak konkretnie jest chroniona?
                  Możesz przytoczyć przepisy?
                  • maslova Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 22:03
                    Urlop macierzyński:
                    Art. 177. Kodeksu pracy
                    § 1.
                    Pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy
                    o pracę w okresie ciąży, a także w okresie urlopu macierzyńskiego pracownicy, chyba
                    że zachodzą przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z jej
                    winy i reprezentująca pracownicę zakładowa organizacja związkowa wyraziła zgodę
                    na rozwiązanie umowy.


                    Urlop wychowawczy:
                    Art. 186 8 Kodeksu pracy
                    . § 1. Pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy
                    o pracę w okresie od dnia złożenia przez pracownika uprawnionego do urlopu
                    wychowawczego wniosku o:
                    1) udzielenie urlopu wychowawczego – do dnia zakończenia tego urlopu;
                    2) obniżenie wymiaru czasu pracy – do dnia powrotu do nieobniżonego wymiaru
                    czasu pracy, nie dłużej jednak niż przez łączny okres 12 miesięcy.
                      • maslova Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 22:22
                        Po pierwsze - to nie ja pisałam o 5 latach.
                        Po drugie - Twoje pytanie odnośnie zdania neni o urlopie macierzyńskim i wychowawczym brzmiało "Jak konkretnie jest chroniona?
                        Możesz przytoczyć przepisy?" i na to dokładnie odpowiedziałam podając konkretne uregulowania prawne z zakresu ochrony w trakcie urlopu macierzyńskiego i wychowawczego..
                        • mamkotanagoracymdachu Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 23:06
                          maslova napisała:

                          > Po pierwsze - to nie ja pisałam o 5 latach.
                          > Po drugie - Twoje pytanie odnośnie zdania neni o urlopie macierzyńskim i wychow
                          > awczym brzmiało "Jak konkretnie jest chroniona?
                          > Możesz przytoczyć przepisy?" i na to dokładnie odpowiedziałam podając konkretne
                          > uregulowania prawne z zakresu ochrony w trakcie urlopu macierzyńskiego i wycho
                          > wawczego..

                          Moje pytanie odnosiło się do wpisu o 5 latach ochrony. Było to pytanie o to, na podstawie jakich przepisów jest chroniona PRZEZ PIEC LAT.
                          • maslova Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 23:14
                            Jeśli chodzi o pięć lat, to mogę tylko przypuszczać, co miała na myśli nenia - 7-8 miesięcy zwolnienia w czasie ciąży, rok macierzyńskiego i rodzicielskiego, trzy lata wychowawczego - to daje niespełna 5 lat.
                            • mamkotanagoracymdachu Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 23:42
                              maslova napisała:

                              > Jeśli chodzi o pięć lat, to mogę tylko przypuszczać, co miała na myśli nenia -
                              > 7-8 miesięcy zwolnienia w czasie ciąży, rok macierzyńskiego i rodzicielskiego,
                              > trzy lata wychowawczego - to daje niespełna 5 lat.

                              Z tym, ze kobiety nie są chronione przez cały okres wychowawczego, a maksymalnie przez 12 miesięcy.
                              Dodatkowo, z tej akurat ochrony w równym stopniu może skorzystać tata dziecka.
                          • tt-tka Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 23:15
                            Przez piec lat nie na mocy przepisow, ale praktyki - okres ciazy, ktory spokojnie moze przesiedziec na zwolnieniu i jest nie do ruszenia, macierzynski, wychowawczy... a jak w miedzyczasie postara sie o drugie dziecko, to pracodawca jest udupiony na jeszcze dluzej.
                              • kocynder Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 06:33
                                Ale pojmujesz, że nie wszyscy chcą pracować przez lata "na zastępstwo"? Zwłaszcza takie niepewne, bo wszak pani matka może z wychowawczego wrócić w każdej chwili...
                                Już abstrahując od "drobiazgu", że pracodawca po tym czasie MUSI zwolnić pracownika zastępującego, który jest na bieżąco z tematami pracy, przepisami, programami i klientami i zatrudnić panią, która o powyższych zwykle nie ma bladego pojęcia, ale wie jak zrobić soczek marchewkowy. Tak, to TEŻ jest upupienie pracodawcy - nie może zatrzymać człowieka będącego dobrym pracownikiem, a musi zatrzymać kogoś, kto MOŻE będzie dobrym pracownikiem, a może nie.
                                • jednoraz0w0 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 09:23
                                  kocynder napisała:

                                  > Ale pojmujesz, że nie wszyscy chcą pracować przez lata "na zastępstwo"? Zwłaszc
                                  > za takie niepewne, bo wszak pani matka może z wychowawczego wrócić w każdej chw
                                  > ili...

                                  Nie musi być na lata, a jak ktoś akurat nie ma innej pracy? Nie zawsze jest rynek pracownika.

                                  > Już abstrahując od "drobiazgu", że pracodawca po tym czasie MUSI zwolnić pracow
                                  > nika zastępującego,

                                  Nie musi. Może mu się otworzyć nowy etat. Może przedłużyć kontrakt jeśli pracownik jest świetny.
                                  • kocynder Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 14:28
                                    W korpo może. W niewielkiej firmie zatrudniającej 7-10 osób - nikt nie "otworzy nowego etatu". I nadal - potrzebny jest JEDEN pracownik. I pracodawca musi zwolnić "zastępcę, bo musi przyjąć matkę. Która MOŻE okaże się dobrym pracownikiem, a może nie. Ale musi zwolnić pewnego dobrego pracownika.
                                  • kocynder Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 12:46
                                    Pytanie było o zatrudnienie kobiety już będącej w ciąży. Czyli nie wiadomo czy byłaby do tym pracownikiem, bo zaraz poszła na zwolnienie, potem macierzyński itd. i MOŻE okazać się po powrocie dobrym pracownikiem, a może nie. Loteria.
                                • kropkaa Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 12:24
                                  Po pierwsze pani z łapanki nie wzięto, tylko też kiedyś zatrudniono, a w czasie nieobecności mózg jej się nie ulotnił, to raz.
                                  Pani aktualnie super extra też pewnie w ciążę kiedyś zajdzie i być może będzie chciała wychować swoje dziecko, a nie po 16 tyg. oddać do żłoba. To dwa.
                                  • azalee Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 12:42
                                    kropkaa napisała:

                                    > Po pierwsze pani z łapanki nie wzięto, tylko też kiedyś zatrudniono

                                    Dyskusja toczy sie o zatrudnianiu pani juz ciezarnej, czyli tak, pani zniknie na blizej nieokreslony czas zanim tak naprawde wdrozy sie do pracy

                                    > Pani aktualnie super extra też pewnie w ciążę kiedyś zajdzie i być może będzie
                                    > chciała wychować swoje dziecko, a nie po 16 tyg. oddać do żłoba

                                    I ma calkowite prawo wychowywac az do pelnoletnosci, nie powinna tego jednak robic kosztem pracodawcy i wspolpracownikow
                                  • arwena_11 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 14:31
                                    Zależy pewnie od stanowiska.
                                    Ale są takie - gdzie kilka lat przerwy - i w sumie zaczynasz od nowa. Jeżeli w trakcie macierzyńskiego, wychowawczego się nie dokształcasz, nie jesteś na bieżąco z przepisami - to masz sporo do nadrobienia.
                              • nenia1 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 10:10
                                jednoraz0w0 napisał(a):

                                > ale w jaki właściwie sposób pracodawca jest upupiony? przecież nie musi jej wyp
                                > łacać w tym terminie pensji ani nie ma zakazu wzięcia kogiś na zastępstwo?

                                po pierwsze takiego pracownika trzeba cały czas wykazywać w comiesięcznych
                                deklaracja przesyłanych do ZUS i wyliczać podstawy wymiaru składek emerytalno-rentowych,
                                a raczej księgowi nie będą tego robić dla pracodawcy za darmo.
                                po drugie - jeśli np. pracodawca chce zawiesić działalność ale pani złoży wniosek wniosek o łączenie urlopu rodzicielskiego z pracą to trzeba jej będzie wypłacać za ten okres wynagrodzenie za przestój.
                                po trzecie - pracownika nie ma, bo jest na L-4 (pracodawca płaci 33 dni 100% wynagrodzenia) następnie znika na rok na różnych urlopach związanych z macierzyństwem a pracodawca za ten okres musi mu na liczyć urlop - przy dobrych wiatrach z 45 dni urlopu, co razem z płatnym chorobowym daje już pełnopłatne ponad 3 miesięczne wynagrodzenie. A jak pani zacznie korzystać z płatnej godziny dziennie na karmienie i niech korzysta tylko przez rok (a może i 5 lat albo i więcej wystarczy że twierdzi iż karmi) to mamy kolejne 31 dni rocznie płacone przez pracodawcę bo pracownik ma dziecko.
                                I wszystko pięknie ładnie, ale teraz wyobraźmy sobie, że pracodawca to też człowiek. Nie Grażyna biznesu, ale samotna matka Zosia, która ma dwoje dzieci i założyła prywatne przedszkole. Zatrudniła Basię i Kasię, które po paru miesiącach zachodzą w ciąże. I teraz Zosia będzie zapie...ć za Basię i Kasię, bo nawet jak zatrudni kogoś na zastępstwo to nikt za darmo pracował nie będzie, więc ktoś musi stracić, żeby zyskać mógł ktoś. I straci Zosia oraz jej dzieci.
                                • antonina.n Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 10:22
                                  ……A mogły pindy nie zachodzić w ciążę i Zosia byłaby samotną, ale szczęśliwą i bogatą matką oraz włascicielką dobrze prosperującego przedszkola.

                                  Na przyszłość radzę Zosi zatrudnić dziewczyny, które nie lubią dzieci.
                                  • nenia1 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 10:40
                                    antonina.n napisała:


                                    > Na przyszłość radzę Zosi zatrudnić dziewczyny, które nie lubią dzieci.

                                    no cóż, prawo zabrania co do zasady poruszania kwestii posiadania dzieci i planów prokreacyjnych
                                    więc raczej twój postulat będzie ciężko zrealizować w praktyce. Wyłącznie dlatego, bo przecież ludzie
                                    szukający pracy nie kłamią.
                                  • nenia1 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 10:37
                                    mamkotanagoracymdachu napisała:

                                    > nenia, masz rację. To wszystko jest prawda. Ale jaka jest alternatywa? Mamy prz
                                    > estać rodzić dzieci, czy może ciężarne obowiązkowo mają realizować się jako żon
                                    > y przy mężach?


                                    alternatywą powinna być zmiana przepisów dla małych zakładów pracy. Duże sobie poradzą.
                                    Ale u nas, co zresztą widać również na forum, jest dalej mentalność rodem z PRL-u
                                    gdzie przedsiębiorca to wróg klasy pracującej, który pasie się na jej krwi.

                                    Tymczasem to również często takie same kobiety z takimi samymi problemami z dziećmi, zdrowiem,
                                    ciążą jak pracownice na etacie. Które ciężko pracują i rozwijają firmy, mając 2 albo 3 osoby na etatach.
                                    I dotyczą ich takie same przepisy jak Jeronimo Martens czy polski Orlen.

                                    • taje Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 10:55
                                      Zgadzam się, że mali przedsiębiorcy powinni mieć jakieś ułatwienia czy pomoc od państwa. Tylko pytanie jak to rozwiązać - np. czy samo dofinansowanie (np pensji czy składek osób zatrudnianych na zastępstwo) wystarczy.
                                    • tt-tka Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 14:25
                                      nenia1 napisała:



                                      > alternatywą powinna być zmiana przepisów dla małych zakładów pracy. Duże sobie
                                      > poradzą.

                                      > Tymczasem to również często takie same kobiety z takimi samymi problemami z dzi
                                      > ećmi, zdrowiem,
                                      > ciążą jak pracownice na etacie. Które ciężko pracują i rozwijają firmy, mając 2
                                      > albo 3 osoby na etatach.
                                      > I dotyczą ich takie same przepisy jak Jeronimo Martens czy polski Orlen.

                                      Ale przeciez problem nie dotyczy tylko malych prywatnych firm i nie sprowadza sie tylko do pieniedzy. Tak samo bedac, przykladowo, dyrektorka panstwowej szkoly nie zatrudnilabym nauczycielki w ciazy, choc nie z wlasnej kieszeni jej place, bo po diabla mnie i zespolowi klopoty organizacyjne, szukanie i wdrazanie zastepstwa za kilka miesiecy i wszystko to, co sie wiaze z dluzsza nieobecnoscia pracownika.
                                      • mamkotanagoracymdachu Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 17:54
                                        tt-tka napisała:

                                        Tak samo bedac, przykladowo, dyrektorka panstwowej szko
                                        > ly nie zatrudnilabym nauczycielki w ciazy,

                                        Ha, ciekawe jak ematki zjadłyby taką dyrektorkę, która zatrudniłaby nauczycielkę w ciąży do ich bombelków. No ale przeciez to żaden problem z szukaniem zastępstwa po pół roku, prawda?
                                  • azalee Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 11:26
                                    mamkotanagoracymdachu napisała:

                                    > nenia, masz rację. To wszystko jest prawda. Ale jaka jest alternatywa? Mamy prz
                                    > estać rodzić dzieci, czy może ciężarne obowiązkowo mają realizować się jako żon
                                    > y przy mężach?

                                    Wystarczy zrownac przepisy do tych funkcjonujacych w krajach zachodniej Europy.
                                    • mamkotanagoracymdachu Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 11:33
                                      azalee napisał(a):

                                      > mamkotanagoracymdachu napisała:
                                      >
                                      > > nenia, masz rację. To wszystko jest prawda. Ale jaka jest alternatywa? Ma
                                      > my prz
                                      > > estać rodzić dzieci, czy może ciężarne obowiązkowo mają realizować się ja
                                      > ko żon
                                      > > y przy mężach?
                                      >
                                      > Wystarczy zrownac przepisy do tych funkcjonujacych w krajach zachodniej Europy.

                                      W krajach WE nie ma luki płacowej?
                                      • azalee Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 11:37
                                        mamkotanagoracymdachu napisała:


                                        > W krajach WE nie ma luki płacowej?

                                        Nie rozumiem pytania. Napisalam ze rozwiazaniem na problemy ciezarnych na rynku pracy nie jest "zaprzestanie rodzenia dzieci lub pozostanie zona przy mezu" a wprowadzenie takich przepisow ktore swietnie sprawdzaja sie w krajach Europy zachodniej.
                                        Co ma do tego luka placowa?
                                            • kropkaa Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 12:33
                                              Nie wyobrażam sobie oddać 3.5 miesięcznego niemowlaka komukolwiek i zniknąć na 9h. Nie wiem też jak się ma do tego zalecenie WHO, aby co najmniej 6 mc karmić tylko piersią.
                                              Może też należy się zastanowić, czy jest sens mieć dzieci, skoro nie ma jak się nimi zajmować. Po co mi dziecko, skoro z niemowlakiem mam spędzić chwilę rano i 2 godziny po południu. Więź szybciej nawiąże z opiekunką niż własną matką.
                                              • azalee Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 13:24
                                                kropkaa napisała:

                                                > Nie wyobrażam sobie oddać 3.5 miesięcznego niemowlaka komukolwiek i zniknąć na
                                                > 9h.

                                                I git, nikt cie nie moze do tego zmusic.
                                                Tak samo jak nikt nie moze zmusic pracodawce do zatrudnienia osoby, ktora chetna do podjecia pracy bedzie za jakies 3 lata.
                                        • mamkotanagoracymdachu Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 11:41
                                          azalee napisał(a):

                                          > mamkotanagoracymdachu napisała:
                                          >
                                          >
                                          > > W krajach WE nie ma luki płacowej?
                                          >
                                          > Nie rozumiem pytania. Napisalam ze rozwiazaniem na problemy ciezarnych na rynku
                                          > pracy nie jest "zaprzestanie rodzenia dzieci lub pozostanie zona przy mezu" a
                                          > wprowadzenie takich przepisow ktore swietnie sprawdzaja sie w krajach Europy za
                                          > chodniej.
                                          > Co ma do tego luka placowa?

                                          Błędne koło, o kórym pisałyśmy wcześniej: kobiety zarabiają mniej > ich praca ma mniejszy wpływ na budżet rodziny > częściej przedkładają opieke nad dziećmi nad pracę (urlopy rodzicielskie, zwolnienia) > są mniej chętnie zatrudniane / słabiej opłacane.

                                          Zlikwidowanie luki płacowej to absolutnie pierwszy krok do rozwiązania problemu ciężarnych na rynku pracy. Jeśli pracodawca wiedziałby, że szanse na macierzyński mają takie same matka i ojciec, to płeć kandydata przestałaby mieć aż takie znaczenie.
                                          • nocnamagia Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 12:11
                                            mamkotanagoracymdachu napisała:

                                            >
                                            > Błędne koło, o kórym pisałyśmy wcześniej: kobiety zarabiają mniej > ich pra
                                            > ca ma mniejszy wpływ na budżet rodziny > częściej przedkładają opieke nad d
                                            > ziećmi nad pracę (urlopy rodzicielskie, zwolnienia) > są mniej chętnie zatr
                                            > udniane / słabiej opłacane.
                                            >
                                            > Zlikwidowanie luki płacowej to absolutnie pierwszy krok do rozwiązania problemu
                                            > ciężarnych na rynku pracy. Jeśli pracodawca wiedziałby, że szanse na macierzyń
                                            > ski mają takie same matka i ojciec, to płeć kandydata przestałaby mieć aż takie
                                            > znaczenie.

                                            Kobiety zarabiają mniej, bo wykonują zawody, w których się mniej zarabia. Postulujesz zrównanie zarobków we wszystkich zawodach, czy przymusową pracę na przymusowych stanowiskach?
                                            • mamkotanagoracymdachu Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 12:12
                                              nocnamagia napisał(a):

                                              > Kobiety zarabiają mniej, bo wykonują zawody, w których się mniej zarabia. Postu
                                              > lujesz zrównanie zarobków we wszystkich zawodach, czy przymusową pracę na przym
                                              > usowych stanowiskach?

                                              Poczytaj o luce płacowej, to może porozmawiamy merytorycznie, bo inaczej to nie ma większego sensu.
                                            • jednoraz0w0 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 12:23
                                              nocnamagia napisał(a):

                                              > Kobiety zarabiają mniej, bo wykonują zawody, w których się mniej zarabia. Postu
                                              > lujesz zrównanie zarobków we wszystkich zawodach, czy przymusową pracę na przym
                                              > usowych stanowiskach?

                                              Nie, na odwrót. Nie ma powodu dla którego pielęgniarka zarabia kilkakrotnie mniej od informatyka, innego poza tym, ze większość pielęgniarek to kobiety, a większość informatyków to mężczyźni. Gdyby było na odwrót, pielęgniarki zarabiałyby więcej a informatycy a właściwie informatyczki mniej,
                                              • nocnamagia Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 13:02
                                                jednoraz0w0 napisał(a):

                                                >
                                                > Nie, na odwrót. Nie ma powodu dla którego pielęgniarka zarabia kilkakrotnie mni
                                                > ej od informatyka, innego poza tym, ze większość pielęgniarek to kobiety, a wię
                                                > kszość informatyków to mężczyźni. Gdyby było na odwrót, pielęgniarki zarabiałyb
                                                > y więcej a informatycy a właściwie informatyczki mniej,

                                                Tak tak, a robotnicy drogowi i ładowacze śmieciarki to mężczyźni, bo w tych zawodach się "świetnie" zarabia
                                                • antonina.n Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 13:09
                                                  nocnamagia napisał(a):

                                                  > To są stereotypy i nie ma sensu się w nich utwierdzać. Zapewniam cię, że w wiel
                                                  > u zawodach płeć nie ma znaczenia przy ustalaniu zarobków, tylko kompetencje.

                                                  A ja cię mogę zapewnić, ze Indiach urodziło się i zdechło cielę o dwóch głowach. Tak czytałam.

                                                  Tymczasem:
                                                  stat.gov.pl/kobiety-i-mezczyzni-w-europie/bloc-2d.html
                                                  www.gov.pl/attachment/5549bcac-21c1-4466-87bc-3bd5b22fc92a


                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 13:35
                                                    nocnamagia napisał(a):

                                                    > W moim środowisku zarobki zależą od kompetencji. Ja w swoim zespole zarabiam na
                                                    > jwięcej. Ty możesz się zasłaniać płcią

                                                    nocnamagia, ale kojarzysz coś takiego jak badania? Socjologia? Obiektywne dane? Dowód anegdotyczny...?
                                                  • nocnamagia Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 14:08
                                                    Zastanów się nad tym, co napisała azalee

                                                    "Jesli pracodawca moze placic mniej za te sama JAKOS
                                                    > C i ILOSC wykonanej pracy, jaki sens mialoby zatrudnianie drozszych mezczyzn?"

                                                    I odpowiedz sobie na to pytanie, to dojdziesz do takich samych wniosków jak ja
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 14:10
                                                    nocnamagia napisał(a):

                                                    > Zastanów się nad tym, co napisała azalee
                                                    >
                                                    > "Jesli pracodawca moze placic mniej za te sama JAKOS
                                                    > > C i ILOSC wykonanej pracy, jaki sens mialoby zatrudnianie drozszych mezcz
                                                    > yzn?"
                                                    >
                                                    > I odpowiedz sobie na to pytanie, to dojdziesz do takich samych wniosków jak ja

                                                    Serio wydaje Ci się, ze ten argument nie został już jakieś 736362 razy obalony?
                                                  • azalee Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 14:31
                                                    mamkotanagoracymdachu napisała:

                                                    > nocnamagia napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Zastanów się nad tym, co napisała azalee
                                                    > >
                                                    > > "Jesli pracodawca moze placic mniej za te sama JAKOS
                                                    > > > C i ILOSC wykonanej pracy, jaki sens mialoby zatrudnianie drozszych
                                                    > mezcz
                                                    > > yzn?"
                                                    > >
                                                    > > I odpowiedz sobie na to pytanie, to dojdziesz do takich samych wniosków j
                                                    > ak ja
                                                    >
                                                    > Serio wydaje Ci się, ze ten argument nie został już jakieś 736362 razy obalony?

                                                    No wlasnie nie zostal obalony.
                                                    Prawda jest ze roznica w placy kobiet i mezczyzn na wyzszych stanowiskach to jest wlasnie roznica w jakosci i ilosci dostarczanej pracy (mezczyzni sa bardziej agresywni w negocjacjach, podejmuja wieksze ryzyko co bardzo czesto wiaze sie z wiekszym zyskiem, sa bardziej mobilni geograficznie, chetniej biora nadgodziny...)
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 17:52
                                                    azalee napisał(a):


                                                    > Prawda jest ze roznica w placy kobiet i mezczyzn na wyzszych stanowiskach to je
                                                    > st wlasnie roznica w jakosci i ilosci dostarczanej pracy (mezczyzni sa bardziej
                                                    > agresywni w negocjacjach, podejmuja wieksze ryzyko co bardzo czesto wiaze sie
                                                    > z wiekszym zyskiem, sa bardziej mobilni geograficznie, chetniej biora nadgodzin
                                                    > y...)

                                                    Znów stereotypy.
                                                    Za to kobiety są bardziej sumienne, dokładne, empatyczne, lepiej wchodzą w relacje, lepiej wsółpracują, tworzą lepszą atmosferę w pracy. Są dziedziny, gdzie te cechy są dużo bardziej cenione niż typowa "męska" agresja i nastawienie na wyniki.
                                                  • azalee Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 18:00
                                                    mamkotanagoracymdachu napisała:


                                                    > Znów stereotypy.
                                                    > Za to kobiety są bardziej sumienne, dokładne, empatyczne, lepiej wchodzą w rela
                                                    > cje, lepiej wsółpracują, tworzą lepszą atmosferę w pracy. Są dziedziny, gdzie t
                                                    > e cechy są dużo bardziej cenione niż typowa "męska" agresja i nastawienie na wy
                                                    > niki.

                                                    Oczywiscie ze tak. Niestety najczesciej sa to dziedziny mniej dochodowe, wiec mniej platne.
                                                  • jednoraz0w0 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 18:06
                                                    nie, nie, to wszystko zależy jakie się kryteria przyjmie w tej ocenie jakości. To trochę tak jak z oceną umiejętności kierowców: czy lepszym kierowcą jest facet, który dotrze do celu szybciej, ale po drodze będą ofiary, czy kobieta, która dotrze później, ale bezwypadkowo? Bo zayważ, że „podejmują większe ryzyko” oznacza coś takiego, że „wielu z was zginie, ale jest to ofiara, na którą jestem gotów”. Gdyby ich ryzyko nie wiązało się z realnymi stopami (za które na ogół płacą inni pracownicy), nie byłby ryzykiem.
                                                  • balbina1710 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 18:18
                                                    mamkotanagoracymdachu napisała:


                                                    >
                                                    > Serio wydaje Ci się, ze ten argument nie został już jakieś 736362 razy obalony?

                                                    A szczerze - jak sie Tobie wydaje? Jak myslisz, z jakiego powodu ten pracodawca placi mezczyznom wiecej niz kobietom? Skoro uwazasz, ze na pewno tu nie chodzi o ich prace, jej wyniki, przynoszony dochod, to o co????
                                                  • jednoraz0w0 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 18:27
                                                    O to, że mężczyzn się jakoś tak bardziej ceni. To trochę tak, jak np. zmywarka - model premium myje tak samo jak model podstawowy, tylko ma jakieś bajery typu ciszej chodzą szuflady i ładniejsza muzyczka gra jak się skończy cykl, droższy jest sporo, a i tak na niego będą klienci.
                                                • milva24 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 16:43
                                                  nocnamagia napisał(a):

                                                  > To są stereotypy i nie ma sensu się w nich utwierdzać. Zapewniam cię, że w wiel
                                                  > u zawodach płeć nie ma znaczenia przy ustalaniu zarobków, tylko kompetencje.

                                                  Przypadkiem dowiedziałam się ile zarabia kolega na takim samym stanowisku jak ja, w tym samym dziale, robiący dokładnie to samo co ja - 30% więcej. I nie jest ani bardziej wydajny ani bardziej chwalony ani rzadziej nie bierze zwolnień. Wszystko tak samo a jednak pensje różne...
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 17:49
                                                    milva24 napisała:

                                                    > nocnamagia napisał(a):
                                                    >
                                                    > > To są stereotypy i nie ma sensu się w nich utwierdzać. Zapewniam cię, że
                                                    > w wiel
                                                    > > u zawodach płeć nie ma znaczenia przy ustalaniu zarobków, tylko kompetenc
                                                    > je.
                                                    >
                                                    > Przypadkiem dowiedziałam się ile zarabia kolega na takim samym stanowisku jak j
                                                    > a, w tym samym dziale, robiący dokładnie to samo co ja - 30% więcej. I nie jest
                                                    > ani bardziej wydajny ani bardziej chwalony ani rzadziej nie bierze zwolnień. W
                                                    > szystko tak samo a jednak pensje różne...

                                                    Bo pewnie miał wyższe wymagania przy rekrutacji.
                                              • azalee Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 13:35
                                                antonina.n napisała:

                                                > Nie, kobiety zarabiają mniej na dokładnie tych samych stanowiskach co mężczyźni
                                                > . Badania w tym zakresie są robione od lat i jest to już coś tak jakby wiedza p
                                                > owszechna.

                                                To jest oczywista bzdura.
                                                Stawki godzinowe sa takie same dla kazdego (inaczej jest to niezgodne z prawem i bardzo latwe do udowodnienia w sadzie).
                                                Jesli chodzi o stanowiska, na ktorych stawki godzinowe nie obowiazuja, wynagradzane sa osiagane rezultaty. Jesli pracodawca moze placic mniej za te sama JAKOSC i ILOSC wykonanej pracy, jaki sens mialoby zatrudnianie drozszych mezczyzn?
                                • jednoraz0w0 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 12:56
                                  nenia1 napisała:

                                  > po pierwsze takiego pracownika trzeba cały czas wykazywać w comiesięcznych
                                  > deklaracja przesyłanych do ZUS i wyliczać podstawy wymiaru składek emerytalno-r
                                  > entowych,
                                  > a raczej księgowi nie będą tego robić dla pracodawcy za darmo.

                                  ale przecież urlop rodzicielski może wziąć również ojciec, księgowi wtedy rozliczają bez jęczenia?
                                  • nenia1 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 13:23
                                    jednoraz0w0 napisał(a):

                                    >
                                    > ale przecież urlop rodzicielski może wziąć również ojciec, księgowi wtedy rozli
                                    > czają bez jęczenia?


                                    słowo klucz "może" i bierze. 1%, dane z ZUS z 2021 roku.
                                    A poza tym pytasz > ale w jaki właściwie sposób pracodawca jest upupiony?<
                                    i na to pytanie masz odpowiedź.
                                    • jednoraz0w0 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 07.06.22, 18:08
                                      ale to już nie jest wina pani Wiśniewskiej, ciężarnej, że panowie Nowak, Kowalski, Iksiński, Pulpeciński, Fiutek i inni nie biorą tych urlopów. Rozumiem, ze ty uważasz za logiczne, że panią Wiśniewską należy ukarać za wybory tych panów. No, wpytke jesteś.
            • jednoraz0w0 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 00:35
              milva24 napisała:

              > Miałyśmy jedną taką sytuację, którą opisałam niżej,
              > że nowo zatrudniona pracownica (na okres próbny) po dwóch tygodniach dostarczy
              > ła zwolnienie i tyle ją widzieliśmy. A pracownik był wtedy bardzo potrzebny...

              Bardzo interesujące, że w odpowiedzi na pytanie o zatrudnianiu ciężarnej opisałaś TĘ JEDNĄ sytuację a nie te kilkanaście innych. Tylko nie mów, że pytanie było o zatrudnianie ciężarnych a wy wszystkie zatrudniałyście się nie w ciąży. Ta pani TEŻ nie była, technicznie, zatrudniona JAKO KOBIETA W CIĄŻY bo nic o jej ciąży nie wiedzieliście.
              • milva24 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 00:47
                Pani nie była zatrudniona jako ciężarna ale skoro po dwóch tygodniach pracy dostarczyła kwit, że jest powyżej 3 m-ca ciąży miała zapewnione zatrudnienie do dnia porodu. To było najbliższe zatrudnienia ciężarnej co znam osobiście. Natomiast Pozostałe ciąże różnie, jedne pracowały dłużej inna której. Była koleżanka, która w 3 m-cu dowiedziała się, że musi leżeć i taka co pracowała do 8 tygodni przed porodem (rekord u mnie w biurze).
                • antonina.n Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 06:14
                  Ja pracowałam jeszcze tydzień przed porodem. Tylko co to za „rekord”, skoro czułam się dobrze, a pracę mam lekką. Przecież moje samopoczucie nie oznacza, ze dziewczyna w Biedronce tez ma tyrać do dziewiątego miesiąca.

                  Pomijam kwestie oczywistych nadużyć - typu zwolnienie z powodu samej ciąży, a nie złego samopoczucia, to jednak kobiety powinny być mniej krytyczne w stosunku do innych kobiet. Źle się traktuje w Polsce pracujące kobiety w ciąży.

                  A, praca do ostatniego dnia nie uchroniła mnie przed kontrolą z ZUSu. ZUS mnie kochał tylko kiedy płaciłam składki. Jak ma teraz coś oddać, to już kocha mnie znacznie mniej niż przeciętną bezrobotną żyjącą z MOPSu.
                • jednoraz0w0 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 09:20
                  > Była koleżanka, która w 3 m-cu dowiedziała się, że musi leżeć i taka co pracowała do 8 tygodni przed porodem (rekord u mnie w biurze).

                  Ale to jednak nie o niej napisałaś w pierwszym poście tylko o jednym, wyjątkowym przypadku, tak, jakby to była norma, kapisz?
                  • milva24 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 09:38
                    jednoraz0w0 napisał(a):

                    > > Była koleżanka, która w 3 m-cu dowiedziała się, że musi leżeć i taka co p
                    > racowała do 8 tygodni przed porodem (rekord u mnie w biurze).
                    >
                    > Ale to jednak nie o niej napisałaś w pierwszym poście tylko o jednym, wyjątkowy
                    > m przypadku, tak, jakby to była norma, kapisz?

                    Ale pytanie nie brzmiało, czy zatrudniłabym kobietę tylko czy zatrudniłabym z pełną świadomością kobietę ciężarną. Jeśli ktoś szuka pracownika to znaczy, że go potrzebuje, skoro tak, zatrudnianie osoby, która nawet jeśli się sprawdzi to zanim się na dobre wdroży zniknie na rok jest moim zdaniem nieefektywne. Poza tym można trafić na osobę, która szuka tylko etatu w celu pociągnięcia kasy z Zusu i jeszcze samemu mieć problemy i się z tego później tłumaczyć i to jest realna opcja. Szczerze, nie spotkałam się w mojej bańce, żeby jakaś kobieta w ogóle podchodziła do zmiany pracy w ciąży, zazwyczaj jeśli już to po macierzyńskim szukała czegoś innego.
                    • jednoraz0w0 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 10:00
                      milva24 napisała:

                      > Ale pytanie nie brzmiało, czy zatrudniłabym kobietę tylko czy zatrudniłabym z p
                      > ełną świadomością kobietę ciężarną.

                      I dlatego ten przykład który postanowiłaś podać był z dupy bo tej świadomości nie było. Czyli nie miałaś adekwatnego przykładu, ale z kilkunastu różnych wybrałaś akurat ten.
          • kropkaa Re: Zatrudnienie ciężarnej. 05.06.22, 23:54
            Oczywiście masz rację. A co gorsza, jak długo pracuję, nie przypominam sobie zatrudnionej żadnej osoby ma wózku. W mojej pierwszej pracy był radca prawny, który używał kul, ale w biurze była raz czy dwa w tygodniu przez kilka godzin, więc pewnie to nie była umowa o pracę.
          • kk345 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 00:03
            Nie pamiętam, z jakiego kraju piszesz, ale czy u ciebie ciężarna może z definicji pójść na zwolnienie od pierwszych tygodni ciąży, nawet jeśli nic jej nie dolega? I czy należy jej się roczny macierzyński, w trakcie którego blokuje etat, a po powrocie do pracy ma jeszcze do wykorzystania zaległy urlop, mimo, że nie było jej w pracy prawie dwa lata?
              • taje Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 00:15
                Nie tyle ciężarne zapracowały, co system jest patologiczny. Pamiętam jeszcze z końcówki mojej pracy w Polsce (duża sieciowa kancelaria), jak systematycznie pozbywano się kobiet wracających do pracy po macierzyńskim. W białych rękawiczkach i oczywiście nie w dniu powrotu ale jednak. Kancelaria prawna! Ponieważ pracuję obecnie z kilkoma byłymi pracownikami innych (niepolskich) biur tej kancelarii, zawsze czuję się nieswojo jak rozmowa schodzi na to jak och jak inkluzywnie było w tejże kancelarii - nie mówię jak w Warszawie było bo najzwyczajniej mi wstyd za Polskę.
            • taje Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 00:09
              Może pójść na zwolnienie jeśli jest chora ale nie z uwagi na ciążę. Co więcej, w ostatnich tygodniach przed rozwiązaniem nawet jeśli jest chora to musi wcześniej rozpocząć urlop macierzyński (co akurat uważam, za kiepski pomysł). Nie ma rocznych urlopów macierzyńskich, jest bodajże tylko 16 tygodni ale owszem ma gwarantowany powrót do pracy i nabywa prawo do zwykłego urlopu.
              • kk345 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 08:26
                taje napisała:

                > Może pójść na zwolnienie jeśli jest chora ale nie z uwagi na ciążę. Co więcej,
                > w ostatnich tygodniach przed rozwiązaniem nawet jeśli jest chora to musi wcześn
                > iej rozpocząć urlop macierzyński (co akurat uważam, za kiepski pomysł). Nie ma
                > rocznych urlopów macierzyńskich, jest bodajże tylko 16 tygodni ale owszem ma gw
                > arantowany powrót do pracy i nabywa prawo do zwykłego urlopu.

                I serio nie widzisz, jak te różnice w uprawnieniach wpływają na stosunek pracodawcy do ciężarnych?
                • taje Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 08:50
                  Z tego co pamiętam takie samo podejście do ciężarnych pracownic w Pl istniało również w czasach, kiedy urlop macierzyński był dużo krótszy. To nie jest kwestia tylko „uprawnień”.
              • laura.palmer Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 06:52
                Da się, tylko trzeba tę osobę zrekrutowac i ponieść koszty tej rekrutacji. Logicznym, że pracodawca woli to zrobić raz, niż dwa razy (najpierw ciężarna, a parę miesięcy później pracownik na zastępstwo).
                        • maslova Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 10:19
                          Ok, przecież nie twierdzę, że takich przypadków nie ma Ale co z tego, skoro MOJE DOŚWIADCZENIA wskazują na inny trend. Pytanie założycielki wątku brzmiało: " Czy zatrudnilybyście ciężarną". Więc odpowiadam, że JA nie zatrudnilabym że względu na opisane wcześniej warunki. Nie oznacza to wcale, że uważam, że nie należy zatrudniać kobiet w ciąży, czy w zadnej branzy nie da się na jej miejsce znaleźć chętną osobę.
                • jednoraz0w0 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 09:24
                  Eeeee takie tam pierdolenie. Kiedyś robiłam dużo takich fuch, rekrutacja polegała na 10 minutachvrizmowy przez telefon, kompatybilność pracownika z firmą ogarniał agent. Nie ma agencji pracowników tymczasowych?
                  • maslova Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 09:29
                    Ale zdajesz sobie sprawę, że na świecie istnieją różne stanowiska pracy, często wymagające np. szczególnych uprawnień albo specjalistycznej wiedzy, a praca nie polega na wykonaniu zlecenia wieczorami w domu?
                          • maslova Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 10:29
                            To, że poza Polską istnieją rozwiązania ułatwiające zatrudnienie kobiety w ciąży, nie oznacza, że sprawdza się one w systemie prawnym, jaki obowiązuje w naszym kraju.

                            Problem w dyskusji między nami polega na tym, że Ty uogolniasz - wg Ciebie pracodawca zawsze powinien znaleźć rozwiązanie, aby zatrudnić kobietę w ciąży.
                            Ja natomiast powtarzam po raz kolejny: nie twierdzę, że z założenia nie należy zatrudniać kobiet w ciąży. Wskazuję jednak na istotne problemy, na jakie napotyka pracodawca, jeśli chciałby taką osobę przyjąć do pracy. I często te problemy są na tyle duże, że pracodawca woli nawet nie podejmować takiej próby.

                            I moim zdaniem niesprawiedliwe jest obarczanie winą za tę sytuację kobiet w ciąży czy pracodawców. Winna jest konstrukcja systemu, która żadnej ze stron nie wspiera w aktywizowaniu kobiet w ciąży.
                                • jednoraz0w0 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 22:33
                                  Serio. Jaki masz cel w decydowaniu za kobietę ciężarna, co ona właściwie powinna robić? Jeśli przezd ciążą pracowała to nie trzeba jej aktywizować, wystarczy nierzucający kłód pod nogi. Jeśli nie pracowała, to znaczy, ze takiego dokonała wyboru, podobno o to chodzi w feminizmie. No chyba, ze któraś ciężarna bardzo chce pracować w ciąży ale nikt jej nie chce przyjąć, tyle, ze trudno to nazwać aktywizowanie ciężarnej - ona już jest aktywna. Raczej w takiej sytuacji powinno się zając aktywizowaniem maskowych i innych pracodawców, niechętnych zatrudnianiu ciężarnych., żeby utworzyli warunki w których ciężarna nie będzie dla ich firm śmiertelnym zagrożeniem, nie większym, niż pracownik mający znienacka wypadek.
                                  • maslova Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 23:03
                                    > Jaki masz cel w decydowaniu za kobietę ciężarna, co ona właściwie powinna robić?
                                    Aktywizacja to jest decydowanie za kogoś?? Proponuję sięgnąć do słownika, bo chyba nie rozumiesz pojęć, które używasz.

                                    Deprecjonujesz aktywizowanie grup społecznych? W takim razie po co w ogóle tworzyć jakiekolwiek programy aktywizujące np. kobiety - matki, przecież jeśli będą chciały, mogą pójść do pracy, a jeśli nie, to utrzymają się z 500+ i innych zasiłków, albo też osoby niepełnosprawne - w końcu mają renty, niech siedzą w domu, po co mają się męczyć.

                                    Co do reszty - po pierwsze nie jestem pracodawcą, więc trafiłaś kulą w płot. Po drugie - pochwal się, jak długo ty jesteś pracodawcą, jak dużą masz firmę, ilu zatrudniasz ludzi, ilu z nich w momencie zatrudniania było w ciąży, jak szybko znalazłaś pracowników na zastępstwo. Kiedy przedstawisz swoje własne doświadczenia w temacie, dyskusja będzie bardziej merytoryczna.
                                    • jednoraz0w0 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 23:14
                                      maslova napisała:

                                      > > Jaki masz cel w decydowaniu za kobietę ciężarna, co ona właściwie powinna
                                      > robić?
                                      > Aktywizacja to jest decydowanie za kogoś?? Proponuję sięgnąć do słownika, bo ch
                                      > yba nie rozumiesz pojęć, które używasz.
                                      >

                                      aktywizacja - pobudzenie do aktywności.Tak, czyli to ty decydujesz, jaka aktywność i w jakim stopniu jest właściwa dla jakiejś ciężarnej, a jeśli nie jest wystarczająco aktywna, to ja zamierzasz bobudzić.


                                      > Deprecjonujesz aktywizowanie grup społecznych? W takim razie po co w ogóle twor
                                      > zyć jakiekolwiek programy aktywizujące np. kobiety - matki, przecież jeśli będą
                                      > chciały, mogą pójść do pracy, a jeśli nie, to utrzymają się z 500+ i innych za
                                      > siłków, albo też osoby niepełnosprawne - w końcu mają renty, niech siedzą w dom
                                      > u, po co mają się męczyć.

                                      według twojej definicji na to wygląda, ale nic na to nie poradzę. Nie mam szczerze pojęcia, dlaczego aktywizować kobiety wykonujące konkretną pracę do wykonywania innej pracy, przy czym tę dotychczasową i tak muszą wykonać i będą z niej rozliczone, choć nie w postaci zapłaty. There, I said it.

                                      > Co do reszty - po pierwsze nie jestem pracodawcą, więc trafiłaś kulą w płot.

                                      nie jesteś, ale mówisz, ze byś nie zatrudniła, czyli prezentujesz określony styl pracodawcy, nawet, jeśli tylko potencjalnego.


                                      P
                                      > o drugie - pochwal się, jak długo ty jesteś pracodawcą, jak dużą masz firmę, il
                                      > u zatrudniasz ludzi, ilu z nich w momencie zatrudniania było w ciąży, jak szybk
                                      > o znalazłaś pracowników na zastępstwo. Kiedy przedstawisz swoje własne doświadc
                                      > zenia w temacie, dyskusja będzie bardziej merytoryczna.

                                      No to czekaj, kobiety w ciąży należy aktywizować zawodowo, ale tak, żeby ich nie zatrudniać? możesz jakoś bardziej składnie napisać, jak sobie to konkretnie wyobrażasz?
                                      • maslova Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 23:29
                                        Wiesz co, trudno mi z tobą dyskutować, bo w ogóle nie wiem i nie rozumiem tego, o czym piszesz. Nie potrafię przebrnąć przez prezentowaną przez ciebie ścieżkę myślową. Podawałam na wcześniejszych etapach dyskusji argumenty, do których merytorycznie się nie odniosłaś, tu IMO robisz to samo, stosujesz jakieś dziwne wykręty (ostatni akapit to jakiś kosmos)
                                        Możliwe, że nie nadążam za tobą z powodu jakichś własnych ograniczeń, natomiast uważam, że ta dyskusja stała się już tak jałowa, że nie ma dalszego sensu.
          • maslova Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 09:25
            > A to dlatego, że cały system jest patologiczny a obwinia się tylko kobiety

            Zaraz zaraz, w wątku padło pytanie o zatrudnienie ciężarnej, padły odpowiedzi głównie negatywne, ale bez uzasadnienia.
            Swoje "załamanie" odpowiedziami w wątku uzasadniasz tym, że kobiety ciężarne są postrzegane przez społeczeństwo jako roszczeniowe baby.
            Ja jednak widzę różnicę między emamą a ogółem społeczeństwa. Jeżeli ktoś zadaje mi osobiście pytanie, czy zatrudnilabym ciężarną, to w kontekście branży, w jakiej pracuję, odpowiem "nie". Dlatego, ponieważ wszystkie stanowiska wymagają zatrudnienia osoby na zastępstwo - nie ma możliwości rozdzielenia obowiązków na pozostałych pracowników nawet za dodatkową pensję. Dodatkowo 90 % stanowisk w moim zakładzie pracy jest obarczone czynnikami ryzyka dla kobiet w ciąży. Nie ma możliwości przesunięcia takiej kobiety na inne stanowisko, w związku z czym należałoby jej płacić wynagrodzenie mimo nie świadczenia przez nią pracy, lub musiałaby iść na zwolnienie lekarskie, co wiąże się z koniecznością zatrudnienia osoby na jej miejsce. W zwiazku z tym, że - zwłaszcza obecnie - "moja" branża boryka się z kłopotami finansowymi, to po prostu nie stać nas zatrudnienie osoby, która z dużym prawdopodobieństwem nie będzie mogła świadczyć pracy. I nikt u nas nie obwinia za to "roszczeniowych" kobiet, tylko po prostu próbujemy się utrzymać na rynku w takim systemie prawnym, jaki w Polsce obowiązuje.
              • maslova Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 09:46
                W branży są matki małych i większych dzieci, są również kobiety, które w trakcie zatrudnienia zachodzą w ciążę. Mało tego, pracują u nas wyłącznie kobiety 😏 Różnica polega jednak na tym, że osoby te były najpierw zatrudnione na czas określony, w związku z czym mogły sprawdzić się jako pracownicy. W stosunku do kobiet w ciąży, pracodawca nie ma takich możliwości plus od razu na wejściu ma perspektywę koniecznosci znalezienia kolejnego pracownika na to stanowisko.
                Oczywiście nie twierdzę, że zatrudnianie kobiet ciężarnych jest w ogóle bezcelowe i bezsensowne. Oczywiście, że są branże, stanowiska, kiedy pracodawcy może się to opłacać. Ale w obecnym systemie prawnym w Polsce dla większości pracodawców jest to po prostu kłopot.
      • demono2004 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 08:42
        taje napisała:

        > Załamują mnie te odpowiedzi.



        Nie wiem, jak długo tu jesteś, ale na ematce kobieta kobiecie jest wilkiem.
        One nie zatrudnią kobiety ( lepiej opłaca się zatrudnić pana nawet jeśli chodzi na kacu). Nie zatrudni matki z dziećmi, nie wynajmie mieszkania komuś, kto ma dzieci.
        Znajdzie sie tu moze kilka osób, które myslą podobnie do ciebie, ale to ułamek procenta.
        Stąd takie nie inne odpowiedzi.
        • kk345 Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 08:57
          Nie wiem, czy wilkiem, ale osobiście mogę Ci wyjaśnić, dlaczego JA nie wynajmę mieszkania kobiecie z małym dzieckiem :bo może nie zapłacić nawet jednego najmu, zadłużyć media, które mam obowiązek nadal jej zapewniać a żadna siłą nie może jej ruszyć z mieszkania przez lata. Jeśli rząd przestanie przenosić na mnie całkowita odpowiedzialność finansowa za dobrostan obcej mi osoby, z przyjemnością zmienię nastawienie.
        • mamkotanagoracymdachu Re: Zatrudnienie ciężarnej. 06.06.22, 09:10
          demono2004 napisała:

          > taje napisała:
          >
          > > Załamują mnie te odpowiedzi.
          >
          >
          >
          > Nie wiem, jak długo tu jesteś, ale na ematce kobieta kobiecie jest wilkiem.
          > One nie zatrudnią kobiety ( lepiej opłaca się zatrudnić pana nawet jeśli chodz
          > i na kacu). Nie zatrudni matki z dziećmi, nie wynajmie mieszkania komuś, kto ma
          > dzieci.
          > Znajdzie sie tu moze kilka osób, które myslą podobnie do ciebie, ale to ułamek
          > procenta.
          > Stąd takie nie inne odpowiedzi.

          No ale jednak czym innym zatrudnienie kobiety z dziećmi, a czym innym ciężarnej. Mężczyzny, który w planach ma rok urlopu też bym nie zatrudniła, bo i po co? Jeśli zatrudniam, to jednak zazwyczaj dlatego, że potrzebuje pracownika, a nie zajętego etatu.