Dodaj do ulubionych

Niedojrzałe? dzieci w liceach

06.06.22, 12:15
Obserwacje uczestniczące znajomego nauczyciela.
Mają w szkole problem z uczniami obecnych I klas i w sumie nie za bardzo wiedzą jak ugryźć temat, bo nie mieli nigdy takiego zjawiska na skalę rocznika.
Szkoła średnia przyzwoita, progi na poziomie 140-165 pkt zależnie od klasy więc nie trafiły tam dzieci z losowania.
W trakcie roku szkolnego okazało się, że wiele dzieciaków nie potrafi się uczyć w wersji stacjonarnej, nie potrafią korzystać ze źródeł nieelektroniczych, znaleźć informacji w podręczniku, napisać (z podręcznikiem jako źródłem) kartkówki na lekcji. Pod koniec I semestru mieli nastolatki, i to więcej niż 1-2 osoby w klasie, które miały zagrożenie z 8-10 przedmiotów, po prostu od góry do dołu jedynki, jakby były sparaliżowane i nie przyswajały niczego. Zawsze po I klasie odpadały 1-2 osoby, to norma, ale teraz stosując dotychczasowe kryteria musieliby uwalić połowę składów klas.
Niedojrzałość emocjonalna, reakcje i zachowania jakby byli młodsi niż te 15 lat.
Rodzice na początku roku - co też jest nowym zjawiskiem na taką skalę - zaspamowali szkołę orzeczeniami i zaświadczeniami, że depresje, psycholog, terapia etc. i szkoła musi się dostosować, uwzględniać, podchodzić indywidualnie, delikatnie etc. i z tym jest problem, bo jak podejść do delikwenta, który poproszony o odpowiedź kamienieje lub wybucha złością/płaczem i kompletnie nad sobą nie panuje <dotyczy dzieci płci obojga>.
Zaszkodzić nie chcą, wymagać muszą.
Z przerażeniem czekają na 14-latki, czyli dzieci z rocznika zmuszonego do rozpoczęcia I klasy w wieku 6 i niespełna 6 lat.
Uprzedzając odpowiedzi, nauczyciele tu nie obwiniają uczniów, zastanawiają się jak systemowo rozwiązać problem i co by mogło pomóc - uczniom na psyche i umiejętność uczenia się, nauczycielom na skuteczne przekazywanie materiału na tyle, żeby przyswajali.
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 12:24
      Pomijając sprawy różne (pandemia, zdalne, orzeczenia itd.)- polska szkoła podstawowa nie lubi sprawdzianów typu "open book." Królują testy. Tymczasem to nie jest wcale głupia forma sprawdzania umiejętności praktycznego zastosowania wiedzy. To taki postulat "de lege ferenda"- więcej takich egzaminów i sprawdzianów.
      • annaboleyn Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 14:34
        Za. Umiejętność korzystania ze źródeł, jednocześnie niedoceniana i nie do przecenienia. Co mi z tego, że te dzieci mają pamięć słonia, normalne w tym wieku. Ja chcę, żeby się poruszały wprawnie po materiałach, włącznie z takimi, które pierwszy raz widzą na oczy. Bo tak będą, ze sporym prawdopodobieństwem, pracować.
      • mhanutka Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 14:46
        Zgadzam się. Korzystanie ze źródeł to podstawa. W szkole moich dzieci takie sprawdziany robią nieliczni nauczyciele, ale ci najbardziej sensowni.
        Dramatem jest jak dzieci szukają informacji w Internecie. Przepisują żywcem pytanie, choćby najdłuższe, zamiast wstukac hasło typu: żaba-odżywianie.
        • daniela34 Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 14:59
          O to, to, to. Nie miałam zbyt wielu zajęć na temat wyszukiwania informacji/indeksów/słów kluczowych, ale coś tam miałam. I to przed erą internetu (bo internet to nieśmiało pojawił się w szkolnej pracowni informatycznej w ósmej klasie). A teraz mam wrażenie nikt tego nie uczy, wychodząc pewnie z założenia, że dzieciaki umieją lepiej niż my. Otóż co umieją to umieją, ale akurat widocznie nie to.
        • annaboleyn Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 16:06
          Nie bardzo uczą. Ja nauczyłam swoje i - również ku mojemu zdziwieniu - pewne rzeczy nie były dla nich oczywiste. Doceniam wysiłki nauczycielki, zmierzające do jednoczesnego realizowania programu i nauczenia ich czegoś pożytecznego, ale, podobnie jak Wy, mam wrażenie, że u dzieci urodzonych i wychowanych w nieustannej obecności elektroniki i internetu - oczekuje się również przyjścia na świat z takimi - niełatwo przecież czasem - wyuczalnymi umiejętnościami, jak właśnie umiejętność korzystania ze źródeł. A tym i tylko tym jest sprawne i szybkie wyszukiwanie informacji w sieci. Kiedyś były szkolenia biblioteczne, teraz dzieci szukają i będą szukać inaczej. Niestety, tu rzeczywistość nie nadążyła. Ja swoje nauczyłam. Ale nie każdy może mieć czas, chęci, skille.
          • panna.nasturcja Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 18:56
            Problem polega na tym, ze ucząc dzieciaki informatyki zapomina się, ze internet to jest narzędzie. I oprócz nauczenia obsługi od strony technicznej, trzeba nauczyć jak i do czego używać właśnie nie technicznie tylko jak korzystać z możliwości, czego szukać, jak szukać i, moim zdaniem najważniejsze, jak weryfikować źródła w internecie. Wiele razy spotkałam się ze sformulowańiem „zrodlo: internet”. To przecież tak jakby napisać, ze źródłem była ksiazka bez podania tytułu i autora.
            Młodzież, a nawet studenci, nie potrafią ocenić jak wiarygodna jest informacja w internecie na podstawie tego gdzie ją znaleźli.
            • ritual2019 Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 18:59
              panna.nasturcja napisał(a):


              > Młodzież, a nawet studenci, nie potrafią ocenić jak wiarygodna jest informacja
              > w internecie na podstawie tego gdzie ją znaleźli.

              Tego powinni uczyc sie na kazdym przedmiocie a nie tylko informatyce. Umiejetnosc oceny rzetelnosci zrodla z jakiego sie korzysta jest bardzo istotna i dotyczy to kazdego rodzaju zrodla.
            • golf_pod_brode Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 22:13
              panna.nasturcja napisał(a):

              > Problem polega na tym, ze ucząc dzieciaki informatyki zapomina się, ze internet
              > to jest narzędzie.

              Zgadzam się z każdym słowem, dokładnie tak jest. Internet to narzędzie, którym dzieci nie potrafią się posłużyć ani którego treści nie umieją zweryfikować.
      • julita165 Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 18:44
        Moj syn dopiero konczy 4 kl wiec do LO dluga droga ale juz widze ze w tym co piszesz jest bardzo duzo racji. Wszechobecne karty pracy, w ktorych trzeba zaznaczyc odpowiedz lub wpisac max 1 zdanie to prosta droga do wyedukowanego idioty. Dziwie sie bardzo i mam wrazenie ze to daleko posuniete wygodnictwo. Ja hym po prostu zakazala stosowania na klasowkach kserokopiarki. Niech dzieci odpowiadaja dluzszym testem na zadania. Nie musi byc tak ze na klasowce jest pytanie - w ktorym roku byla bitwa pod Grunwaldem i odpowiedzi a b c itd Niech bedzie pytanie i odpowiedz pelnym zdaniem. Tak jak jest dzieci nie sa uczone myslenia i przelewania mysli na papier. Lub ich ustnego uzewnetrzniania, obojetne. Kazda dluzsza wypowiedz ustna lub pisemna to problem.
        • daniela34 Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 20:13
          Można zrobić, ale się nie robi. A co do "obiektywizmu" testów- owszem. Ale nauczyciel czy egzaminator musi umieć obronić swoj obiektywizm także przy ocenianiu innego typu prac.
          Za to z jednoznaczności testów to już bardzo, bardzo różnie bywa. I wiem to od tej drugiej strony- jako ich autorka.
          • agonyaunt Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 21:55
            >Można zrobić, ale się nie robi.

            No nie robi, bo trudno robić coś ekstra za minimalną pensję. Gdybym pracowała w szkole, to też wolałabym rzucić dzieciakom szybki test na słówka, niż kazać im pisać wypracowania z użyciem tychże. Nie ma czasu na ekstrasy, jak trzeba lecieć do drugiej placówki bo kasa z pierwszej nie starcza do pierwszego.
        • droch Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 07.06.22, 11:54
          Królują testy, bo testy da się jednoznacznie i obiektywnie ocenić.

          Test można obiektywnie ocenić, ale sam test lub zasady jego przeprowadzania mogą być wadliwe z punktu widzenia oceny opanowania materiału.
          W czasie nauczania zdalnego szczególnie modne były testy z limitem czasu na odpowiedź i jednocześnie brakiem możliwości powrotu do poprzednich pytań. Bardzo wygodne, bardzo głupie.
          • julita165 Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 08.06.22, 21:40
            To prawda. Widzialam test w polskiego. Pczywiscie gotowiec z jakiejs strony. Nascie zadan, bardzo roznych, od zaznaczenia odpowiedzi "tak" lub "nie" poprzez zadania w ktorych trzeba bylo wpisywac po jednym, dwoch slowach a skonczywszy na poleceniach wymagajacych kilkuzdaniowej wypowiedzi. No i bardzo fajnie tyle ze autor testu wymyslil tez punktacje. Za kazde zadanie mozna bylo dostac 0 1 lub 2 pkt. Ta punktacja byla juz wydrukowana. Nauczyciel musial tylko zaznaczyc co wybiera. I tak zrobil. Wyniki byly dziwaczne.
    • jammer1974 Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 12:34
      Zaspanowali orzeczeniami ze dziecko ma depresje?
      Dobrze sie ty czujesz?
      Dziecko ma depresje. Powazna chorobe a ty uwazasz ze przeczenie w tej kwestii to spamowanie?
      Pytanie sie mocno nasuwa. Kto jest niedojrzaly. Ty czy te dzieci.
      • triss_merigold6 Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 12:42
        Skup się. Szkoła dostała nagle do I klasy, czyli na początku nauki w placówce, dużo więcej niż dotychczas dzieciaków z udokumentowanym problemem, co oznacza zwiększenie wymagań wobec szkoły.
        Pozostają otwarte pytania np. czy uczniowie musieli iść akurat do tej szkoły; jak rodzice wyobrażają sobie skuteczne uczenie i wymagania z rozszerzeń; jak wypośrodkować między wymaganiem/zaliczaniem a niepogarszaniem stanu psychicznego uczniów etc. Najkrócej mówiąc, co z tymi klasami zrobić teraz, żeby nie zaszkodzić, a jednocześnie żeby szkoła spełniała swoją funkcję edukacyjną.
        • princesswhitewolf Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 13:50
          >Pozostają otwarte pytania np. czy uczniowie musieli iść akurat do tej szkoły;

          a ta szkola czym sie rozni od innych realizujacych podstawe nauczania ministerstwa oswiaty. Program chyba jest w Polsce wszedzie podobny. Jesli sa dodatkowe wymagania to juz nie powinno byc to przedmiotem stresu ale dobrowolne
        • kurt.wallander Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 15:25
          triss_merigold6 napisała:


          > Pozostają otwarte pytania np. czy uczniowie musieli iść akurat do tej szkoły;

          A gdzie miały iść w miarę zdolne dzieciaki? Które miały tego pecha, że w młodym wieku musiały sobie radzić z pandemią, zdalną nauką, i problemami psychicznymi z tego wynikającymi? Do zawodówek, do liceów z progami 80?

          > ak rodzice wyobrażają sobie skuteczne uczenie i wymagania z rozszerzeń; jak wyp
          > ośrodkować między wymaganiem/zaliczaniem a niepogarszaniem stanu psychicznego u
          > czniów etc.

          Żeby to było uczenie i wymaganie, a nie brak uczenia, ale za to wymaganie, to jeszcze pól biedy. Jesli w tej szkole aż tylu dobrych uczniów sobie nie radzi, to ja widzę problem w szkole, nie w uczniach. W klasie mojej córki też było mnóstwo zagrożeń i to teraz, na koniec roku. Dla mnie to swiadczy o poziomie nauczania, bo do klasy z progiem prawie 160 nie szły, za przeproszeniem, debile..

          Najkrócej mówiąc, co z tymi klasami zrobić teraz, żeby nie zaszkodz
          > ić, a jednocześnie żeby szkoła spełniała swoją funkcję edukacyjną.

          Objąc ich pomoca psychologa. Nauczycieli wyszkolić np., żeby zrezygnowali z pewnych metod "wychowawczych" i "nauczania", jakie stosowali do tej pory, a które teraz się nie sprawdzają (terror na lekcji polegający na ciągłym ryzyku złapania złej oceny). Jak choćby wspomniane testy pisane z podręcznikiem i, przede wszystkim, przyzwolenie na niewiedzę podczas procesu uczenia się. Niekaranie za niewiedzę, a wspomaganie zdobycia wiedzy. Nieośmieszanie za błąd. Więcej wspólnie robionych zadań na lekcji, nieocenianych. To pokolenie jest wrażliwsze, pora się do tego dostosować. Ale niektórzy nauczyciele zrobią to pewnie dopiero po fali samobójstw po zajęciach z nimi.
          • ritual2019 Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 18:03
            nangaparbat3 napisała:

            > Może rozwijać kompetencje nauczycieli? Raz.
            > Zadbać o stan psychiczny nauczycieli - więc także więcej płacić, żeby nie musia
            > eli brać pierdyliona nadgodzin, by przeżyć. Dwa.
            > Robić mniejsze klasy, mniejsze szkoły. Trzy.
            >

            Polski system edukacji nie zmienil sie od kiedy ja chodzilam do szkoly, podejrzewam ze i moi rodzice takze. Niestety ale system jest do bani, nikt go jednak nie reformuje. Nauczyciele nie powinni pracowac w nadgodzinach, powinni uczyc w jednej szkole, wiekszosc na caly etat. Pensja odpowiednia do rezultatow, czesta weryfikacja i ci ktorzy nie osiagaja odpowiednich wunikow ktorych odzwierciedleniem sa wyniki uczniow powinni miec mozliwosc odpowiednich szkolen, a jesli nadal sa kiepscy to odpowiednie konsekwencje. Szkoly ujednolicony plan nauczania przedmiotow a nie kazdy sobie rzepke skrobie. Szkoly poddawane kontroli czyli dyrektorzy pod ocene i takze do wymiany jesli wynikow szkola nie osiaga.
            Uczniowie zawsze sa rozni, zdolni, sredni, malo zdolni ale jesli szkola jest selektywna akademicko to te zagrozenia sa poprostu smieszne. Niestety polska szkola zawsze byla nastawiona na gnojenie tych ktorzy sobie nie radzili. To sie jak widac nie zmienilo i nie zmieni bo do tego trzeba bardzo glebokich zmian mentalnych a to jest najtrudniejsze do osiagniecia.
            • skumbrie Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 07.06.22, 12:32
              >Pensja odpowiednia do rezultatow, czesta weryfikacja i ci ktorzy nie osiagaja odpowiednich wunikow ktorych odzwierciedleniem sa wyniki uczniow powinni miec

              Sorry, z pustego i Salomon nie naleje. Nauczyciel może stawać na uszach, a wyniki będą słabiutkie. W drugą stronę - zdolni uczniowie i słaby nauczyciel - też to działa, żeby była jasność, tylko dziwnym trafem częściej awanturują się madki "niedocenianych geniuszy" wink

              Inna sprawa, że żaden rząd na takie wydatki się nie szarpnie, więc tyle ematki, co sobie na forum popisze 😉
        • aga_sama Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 07.06.22, 08:36
          ale szkoła, którą opisujesz jest bardzo, bardzo przeciętnym liceum - jak na warunki warszawskie i zeszłoroczną rekrutację. I mnie zupełnie nie dziwi, że rodzicie dzieci z jakimiś trudnościami ją wybrali. Sama mam takie dziecko i takie liceum wybrał mój syn, z nadzieją, że się jednak jakoś czegoś nauczy i przygotuje do matury, a jednocześnie nie będzie wyścigu szczurów i chorych wymagań z przedmiotów dla niego nieistotnych.
      • edka12 Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 12:43
        Tak, i dla takiego dziecka należy zrobić dostosowania. Co nie zmienia faktu,że te dzieci wyjdą że szkoły z mniejszą wiedzą i umiejętnościami i to jest problem nauczycieli. Jak rozwiązać - trudno powiedzieć. Na pewno nie zaszkodzi więcej empatii dla ucznia i jasne postawienie reguł. Mniej wymagać ale to minimum rozliczyć uczciwie. W terapii też się często stawia na systematyczność
      • triss_merigold6 Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 12:44
        Nie mam tu zdania, bo to teoretycznie nie są małe dzieci tylko 15-latki i nikt ich nie obwinia.
        Szkoła problem widzi jako skutek prawie dwuletniej edukacji zdalnej, mają wyraźną wyrwę w socjalizacji, dojrzałości, potworne braki programowe.
        • 35wcieniu Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 12:51
          Szkoła problem widzi jako skutek prawie dwuletniej edukacji zdalnej

          No błagam, naprawdę nie musisz zaznaczać, każdy problem szkolny przez najbliższą dekadę będzie w Twoich oczach (i oczach "szkoły") wynikiem tegoż.
          Na czym jednak polega to że akurat w tej szkole wszyscy po takich urazach psychicznych, kiedy w innych szkołach generalnie jak zawsze - lepiej lub gorzej ale o takich dramach dotyczących tak wielu uczniów jakoś nie słychać?
        • iwles Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 12:52

          Ojej, szkoła, nie będąc lekarzem, ani terapeutą, umie postawić diagnozę i na 100% zna przyczynę, ale jednocześnie - problem widzi dopiero teraz, pod koniec roku szkolnego? I NIC dotychczas nie zrobiła ?
          • triss_merigold6 Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 13:05
            Skalę problemu zauważono w połowie I semestru, głośno nazwano gdzieś w okolicach rad klasyfikacyjnych w zimie.
            Nie wiem, co do tej pory szkoła zrobiła konkretnie z prostych powodów: ja tam nie pracuję, mój bombelek tam nie chodzi, to były obserwacje znajomego nauczyciela. Wiem, że mieli w planach jakieś warsztaty jak uczyć - dla nauczycieli i jak się uczyć - dla uczniów, pokazanie od podstaw jak korzystać ze źródeł, planować czas etc. Sorry, nie jestem metodykiem nauczania, żeby się w to zagłębiać.
              • triss_merigold6 Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 13:15
                O ile wiem, po rozlicznych reformach, gdzieś od połowy lat 90-tych metodyka nauczania jest na studiach traktowana mocno po macoszemu, a już na pewno nie uczyli się x lat temu jak pracować z młodzieżą, która sprawia wrażenie zbyt dziecinnej jak na etap edukacji.
                Z łapanki... nie wiem, ale wiedząc o brakach kadrowych w szkołach średnich w Warszawie i błaganiu emerytów czy świeżych licencjatów, żeby przyszli, wcale bym się nie zdziwiła.
            • dramatika Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 16:14
              triss_merigold6 napisała:

              > Wiem, że mieli w planach jakieś warsztaty jak uczyć - dla nauczycieli i jak
              > się uczyć - dla uczniów, pokazanie od podstaw jak korzystać ze źródeł, planowa
              > ć czas etc. Sorry, nie jestem metodykiem nauczania, żeby się w to zagłębiać.

              To jest dobre liceum? Bo mnie to wygląda na typowy problem właśnie dzieci zdolnych, obecny także przez pandemią. W pierwszej klasie u mojej (tam było akurat gimnazjum) też był systemowy problem z szokiem, jakie te dzieci przechodzą - chodzi o to, ze w podstawówce dziecko zdolne w zasadzie nie musi się uczyć, żeby ogarnąć program na piątki i szóstki, w liceum od razu wychodzą problemy z brakiem umiejętności uczenia się, gdy to uczenie rzeczywiście zaczyna być potrzebne. Generalnie jest to systemowy problem z poziomem podstawówki i dobrego liceum - to jest duży przeskok.
    • blaszany_dzwoneczek Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 12:50
      Bo to jest absolutnie przerażające, co się obecnie dzieje z młodymi ludźmi. Szpitale psychiatryczne pękają w szwach. W jednej tylko klasie mojej córki (8 klasa) w tym roku trzy próby samobójcze, ile przypadków depresji czy innych problemów, to nie wiem.
    • g.r.uu Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 12:54
      Jak ktoś ma zagrożenia od góry do dołu to znaczy że nie jest w stanie opanować materiału LO i powinien przenieść się do szkoły z mniejszymi wymaganiami. Jak to zawsze piszesz, dzieci nie są terapeutami. Nie ma powodu, żeby uczniowie nadający się do liceum mieli tracić, bo nauczyciele będą dostosowywać poziom do osób, które nie potrafią użyć podręcznika. Albo nie mogą się uczyć bo muszą oglądać jakieś histerię i spazmy przy tablicy. To jest liceum a nie szkoła specjalna i nie czas na nadrabianie umiejętności na poziomie czwartej klasy podstawówki.
      • slonko1335 Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 12:58
        A ci nauczyciele to akurat się przejmują i dostosowują poziom. Jasne..co zebranie słyszę, że liceum nie jest obowiązkowe i jak ktoś sobie nie radzi lub nie potrafi się dostosować to są inne szkoły. Inna sprawa, że rodzice uczący się z licealistami to dla mnie kosmos a to się dzieje. Jak te dzieci mają normalnie funkcjonować...
          • 152kk Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 13:29
            Może te dzieci z problemami zdrowotnymi są o wiele zdolniejsze od innych - całkiem (przynajmniej pozornie) zdrowych i dlatego dostały się do tego liceum? To co-wysłać zdolnych do branżówek bo mają problemy psychologiczne, a w liceach zostawić mniej bystrych, ale za to z twardą d...pą? Takiego społeczeństwa chcemy - gdzie wygrywa tylko najsilniejszy? I mówimy o depresji, czyli chorobie po pierwsze w większości przypadków uleczalnej i takiej, która może dotknąć każdego, a po drugie - w której chory zwykle nie stanowi zagrożenia dla otoczenia.
              • la_mujer75 Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 13:42
                Nie znam się za bardzo na depresji ( i obym nie musiała zgnębiać tego tematu), ale z tego co wiem, to jak masz depresję, to Twoje funkcie poznawcze mocno siadają, czyli nie jesteś wstanie przyswajać prostych rzeczy, nie mówiąc o bardziej złożonych.
                Nie trzeba mieć depresji. Wystarczy być zmęczonym/niewyspanym/zdenerwowanym/zmartwionym, to już inaczej się funkcjonuje.
                Chyba zdajesz sobie z tego sprawę?
              • pade Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 14:08
                eee, Gruu, to Ty?

                Odnośnie do tematu: polska szkoła mogłaby sobie wreszcie darować odpytywanie przy tablicy i kartkówki, bo to generuje tylko stres u uczniów, a wcale do nauki nie motywuje.
                Mogą być prace zaliczeniowe, sprawdziany, ewentualnie odpytywanie na dodatkowych lekcjach ale indywidualnie.
                Czas skończyć wreszcie z tą durną presją, która powoduje, że dzieciaki od małego uczestniczą w wyścigu szczurów.
                Najpierw się likwiduje technika, szkoły zawodowe zostawiając uczniom wybór liceum lub najgorsza branżówka, a potem się boleje nad poziomem i och jej, niedługo młodzież poleganie na pokoloruj drwala. No polegnie, bo nikt ich nie uczy sensu uczenia się, tylko jednostki wiedzą po co są w liceum, reszta jest tam po to, by jakoś przetrwać okres edukacji.
                Cały system jest chory, a zdalne nauczanie tylko nasiliło tę chorobę.
                • triss_merigold6 Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 14:19
                  Na litość boską, przecież chyba większość dzieciaków wiarę w sens uczenia mnóstwa rzeczy przez szkołę traci gdzieś koło IV klasy sp. Szkoła średnia służy dotarciu do matury lub zrobieniu kwalifikacji zawodowych, a dla części jest przechowalnią do ukończenia 18 lat, zmiany programowo-organizacyjne made by PiS tylko ten stan pogłębiają.

                  Zdalne nauczanie i izolacja były gwoździem do trumny zarówno stanu szkolnictwa, jaki i stanu psychicznego dzieci i młodzieży.
                  • pade Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 14:41
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Na litość boską, przecież chyba większość dzieciaków wiarę w sens uczenia mnóst
                    > wa rzeczy przez szkołę traci gdzieś koło IV klasy sp.

                    I to jest wg Ciebie oczywiście normalne.
                    No to masz skutki.
                    • triss_merigold6 Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 14:47
                      Odnoszę się do rzeczywistości zastanej, a nie wyobrażonej.
                      35 lat temu program z biologii był tak samo idiotycznie przeładowany, a lekcje wf identycznie zniechęcające do jakiegokolwiek ruchu, na historii był ten sam ciąg bitew, wojen, władców, zmian geopolitycznych bez pokazania procesów przyczynowo-skutkowych.
                      Tryb przetrwania z opcją wyrwania dla siebie przydatnych treści przy zlewaniu pozostałych, jest sensowną strategią.
                      • pade Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 15:00
                        35 lat temu nie było internetu. To była inna edukacja, w pruskim stylu, którą teraz zamiast całkowicie zreformować, dodaje się jedynie współczesne elementy.
                        Doszedł też czynnik degenerujący psychikę: przebodźcowanie. Takie pojęcie w "naszych" czasach nie istniało, bo i stymulacja była w miarę zrównoważona.
                        My mamy stary mózg, on nie ewoluuje w takim tempie, w jakim rozwija się cywilizacja. Jeśli nie będziemy patrzeć na uczniów holistycznie, tylko jak na punkty w tabelce, to to się skończy katastrofą.
                  • kotletymielone5 Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 16:12
                    No to jak nie wierzą w sens uczenia się czegokolwiek, to z łopatą i na pole. To nie moje - taka jest rzeczywistość. A publiczne debaty i "nagłaśniania" problemów depresji wywołują taki efekt, jak legendarne czytanie podręcznika do medycyny - czujesz, że też masz to wszystko. Prym w biciu takiej destruktywnej piany wiedzie wasza ukochana GazWyb
                • paniusiapobuleczki Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 14:26
                  Sprecyzuj co kryje się pod terminem „Polska szkoła” uważasz że w liceum powinny być dodatkowe lekcje na indywidualne odpytywanie? W jakim systemie szkolnym istnieje coś takiego? Dlaczego uczniowie mający w szkole po 36 godzin maja zostawać na kolejne na odpytywanie? W jaki sposób jest to mniej stresogenne niż kartkówka? Zapowiedziane kartkówki z małej porcji materiału pomagają w nauce ( zdanie moich uczniów)
                  • pade Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 14:39
                    Szkoła w Polsce. Nie wiem jak mam Ci to wytłumaczyć.
                    To niech nie zostają, nie muszą być odpytywani.
                    Kuźwa, lęk przed wystąpieniami publicznymi u dorosłych jest jak najbardziej zrozumiały. Jest mnóstwo kursów jak sobie z tym radzić etc. A dzieciaki mają same z siebie ten lęk pokonywać i to kilka razy dziennie? Mając przed sobą klasę, która nie powstrzyma się od śmiechu, gdy palnie się coś głupiego?
                    A co do kartkówek - to jest kolejna presja: czasu! Dzieciaki, nawet te, które się nauczyły, zwyczajnie się nie wyrabiają czasowo z zadaniami. Ja wiem, wiem, istnieją nauczyciele idealni, którzy dają tylko tyle zadań ile da się zrobić w 10, czy 15 minut. Ale większość taka nie jest i te jedynki z kartkówek nie biorą się z powietrza.
                    Podam Ci przykład mojego syna, który przez trzy lata liceum miał ledwie dwóje na semestr z rozszerzeń. Ciągle mnie wzywano do szkoły, do matury nie chciano dopuścić i co? I gucio, z polskiego i angielskiego z rozszerzeń miał 98%, z matmy ciut gorzej. Jak zobaczyłam wyniki to pięć razy sprawdzałam, czy to na pewno mojego syna. A pani z angielskiego trzy lata stawiała mu na semestr jedynki, mimo, że w pierwszej klasie zdał państwowy egzamin z angielskiego, najlepiej w klasie. 3 punkty do maksa mu brakowało.
                    Coś tu nie gra, nie sądzisz? Doświadczenie mojego syna nie jest wyjątkowe, co rusz słyszę podobne historie. Ja się pytam po co to ludziom robić??? Po co? Czemu to ma służyć? Totalnemu obniżeniu własnej wartości? Zniechęceniu do nauki? A może w tej weryfikacji wiedzy coś nie styka? Bo u mojego syna nie styknęło ewidentnie.
                        • triss_merigold6 Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 16:47
                          No to teraz są skutki. Coraz więcej dzieci straszonych egzaminami będzie wysiadało psychicznie.
                          To kluczowy element systemu edukacji publicznej od lat 90-tych, selekcja egzaminacyjno-ocenowa warunkuje w ogromnym stopniu przyszłe możliwości zawodowe.
                          • princesswhitewolf Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 17:24
                            >To kluczowy element systemu edukacji publicznej od lat 90-tych, selekcja egzaminacyjno-ocenowa warunkuje w ogromnym stopniu przyszłe możliwości zawodowe.

                            nie sadze. Na calym swiecie sa egzaminy. NIe znaczy ze sa masowe zalamania psychiczne. Raczej sa to jednostkowe sytuacje a nie 8 zagrozonych i praktycznie etat dla psychologa w szkole potrzebny bo tylu lazi poza szkola do psychologa z powodow szkolnych
                            • triss_merigold6 Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 17:29
                              Nie musisz sądzić, ja wiem, że powyższe To kluczowy element systemu edukacji publicznej od lat 90-tych, selekcja egzaminacyjno-ocenowa warunkuje w ogromnym stopniu przyszłe możliwości zawodowe. odnosi się do sytuacji ucznia w polskim systemie.
                              • princesswhitewolf Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 17:34
                                triss, sprobuje jasniej: przeciez egzaminy do liceum zdawalam w polowie lat 80tych, a takze egzamin na studia w koncu lat 80tych. Nie mam pojecia dlaczego piszesz ze to jest cos od lat 90tych. To od zawsze jest

                                Na boga....moja matka lat 81 zdawala egzamin do LO i na medycyne
                                • triss_merigold6 Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 17:36
                                  Tak było 40 lat temu, tak było w latach 90-tych i tak jest teraz, zwłaszcza w mat-fizach.
                                  to stwierdzenie odnosi się do większej niż 1-2 osoby liczby zagrożonych na semestr zwłaszcza w I klasie szkoły średniej, a nie do faktu istnienia egzaminów
                                  • princesswhitewolf Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 17:43
                                    W II polowie lat 80tych nauczyciel u nas w szkole na matmie stawial masowo dwoje ( jedynek wtedy jeszcze nie bylo). Np. kazal liczyc na tablicy i by ten liczacy na glos mowil jak liczy i co pisze. Przy znaku "=" ludzie mowili "to bedzie" i podawali wynik, na co on stawial niedostateczny bo jednynym poprawnym wyrazeniem wg niego jest " to jest". Tak ze wiec pojebow nauczycieli pamietam i za komunizmu. "lufy" za tchnienie a nie faktyczna wiedze
                          • wkswks Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 07.06.22, 09:50
                            triss_merigold6 napisała:

                            > No to teraz są skutki. Coraz więcej dzieci straszonych egzaminami będzie wys
                            > iadało psychicznie.

                            > To kluczowy element systemu edukacji publicznej od lat 90-tych, selekcja egzami
                            > nacyjno-ocenowa warunkuje w ogromnym stopniu przyszłe możliwości zawodowe.

                            Tu się z wami w całości zgadzam. Straszenie matura od 1 klasy liceum i spr 8-klasistów od 6 klasy jest chore i generuje lęki zupelnie niepotrzebnie.
                      • kurt.wallander Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 15:34
                        lauren6 napisała:

                        > pade, to jest celowa taktyka, by odsiać dzieciaki mniej silne psychicznie, któr
                        > e ze stresu mogą słabo napisać maturę i zaniżyć statystyki szkoły w rankingach.

                        I to jest tak patologiczne podejście szkół, że płakać mi się chce, gdy o tym myślę sad
                • g.r.uu Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 19:27
                  Oczywiście, że ja smile Triss się na stare lata robi jakaś łagodna, jeszcze trochę i empatię uruchomi to ktoś musi zadbać o stosowną dawkę darwinizmu w wątku wink Zadziwia mnie nagle pochylanie się Triss nad bąbelkami z problemami, zawsze uważała, że jak ktoś się nie nadaje do szkoły to wypad i nie przeszkadzać w nauce tym co się nadają.
                  • pade Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 08.06.22, 12:50
                    g.r.uu napisała:

                    > Oczywiście, że ja smile Triss się na stare lata robi jakaś łagodna, jeszcze trochę
                    > i empatię uruchomi to ktoś musi zadbać o stosowną dawkę darwinizmu w wątku wink
                    > Zadziwia mnie nagle pochylanie się Triss nad bąbelkami z problemami, zawsze uwa
                    > żała, że jak ktoś się nie nadaje do szkoły to wypad i nie przeszkadzać w nauce
                    > tym co się nadają.

                    uff, wzięłam to, co napisałaś na seriosmile
                    • georgia.guidestones Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 08.06.22, 22:06
                      pade napisała:

                      > g.r.uu napisała:
                      >
                      > > Oczywiście, że ja smile Triss się na stare lata robi jakaś łagodna, jeszcze
                      > trochę
                      > > i empatię uruchomi to ktoś musi zadbać o stosowną dawkę darwinizmu w wąt
                      > ku wink
                      > > Zadziwia mnie nagle pochylanie się Triss nad bąbelkami z problemami, zaws
                      > ze uwa
                      > > żała, że jak ktoś się nie nadaje do szkoły to wypad i nie przeszkadzać w
                      > nauce
                      > > tym co się nadają.
                      >
                      > uff, wzięłam to, co napisałaś na seriosmile
                      >
                      >
                      Ja tez, zastanawialam sie jakie inby od3.14rdalalas pasierbicy, z takim nastawieniem.
                      • g.r.uu Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 08.06.22, 22:22
                        No jakie? Oddzielanie maku od grochu czy co tam się robibig_grin A serio to ona szkolne sprawy normalnie ogarniała zawsze, lepiej czy gorzej, ale bez zagrożeń. Zresztą podobnie jak inne dzieciaki z problemami - a znam sporo leczących się na depresję, czy zaburzenia odżywiania. Cześć to wręcz prymusi, inni słabiej ale jednak jakieś moce intelektualne zachowują. Tak żeby były masowe zagrożenia z kilku przedmiotów to nie widziałam jeszcze. Wiec mam wątpliwości czy to rzeczywiście o depresję chodzi
              • asia_i_p Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 14:37
                Tak, w depresji mogą reagować na sytuację klasową taką falą stresu, że nie tylko znalezienie strony w podręczniku ich przerośnie, ale nawet znalezienie podręcznika. Mogą nie mieć siły się uczyć w ogóle - stąd 10 pał.
                • kub-ma Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 14:47
                  asia_i_p napisała:

                  > Tak, w depresji mogą reagować na sytuację klasową taką falą stresu, że nie tylk
                  > o znalezienie strony w podręczniku ich przerośnie, ale nawet znalezienie podręc
                  > znika. Mogą nie mieć siły się uczyć w ogóle - stąd 10 pał.
                  >

                  Wierzę, że mogą być takie przypadki. Ale szkoła tutaj niewiele może zrobić.
    • geez_louise Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 12:56
      Biedna szkoła.

      O dzieciach, co się do niczego nie nadają i tylko chcą do psychologa, to już słyszałam w swoim liceum. Biedni nauczyciele ze zszarganych nerwami dostali samych najlepszych uczniów z podstawówek i przez cztery lata nie mogli z tymi przygłupami dojść do ładu. Mierna za mierną, na maturze czwórki z łaski.

      Po 10 latach większość klasy miała pokończone „prestiżowe” studia, doktoraty, dochodowe firmy, wysokie stanowiska, a ci geniusze w zadeptanych pantoflach i wypchanych na tyłku garsonkach narzekali i udeptywali kolejne roczniki.
        • g.r.uu Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 13:10
          A nadają się? Jak ktoś ma osiem czy dziesięć pal na semestr i nie umie użyć książki to się nie nadaje do liceum, równie dobrze możesz próbować rybę uczyć skoków o tyczce. Strata czasu, który można poświęcić tym, którzy mają potencjał.
          • princesswhitewolf Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 13:56
            >Jak ktoś ma osiem czy dziesięć pal na semestr i nie umie użyć książki to się nie nadaje do liceum,

            to jak sie niby dostaly do takiej szkoly ktora niby jest selektywna? Bez uzycia ksiazki?

            Dla mnie wlasnie tekst o nie umiejetnosci uzywania ksiazki swiadczy o tym ze ten watek to radosna bajka,
            • pyza-wedrowniczka Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 14:16
              Ja byłam takim uczniem. Do końca gimnazjum nigdy nie uczyłam się w domu, wystarczyło, że odrobiłam pracę domową (to fakt, że odrabiałam zawsze wszystko i prace dla chętnych też) i z lekcji pamiętałam tyle, że przed sprawdzianem nawet nie zaglądałam. Skończyłam gimnazjum z jednym z najlepszych wyników w szkole z 95% z obu egzaminów i poszłam do najlepszej szkoły w Łodzi. Z matematyki czy fizyki to mogłabym nie mieć podręcznika, bo go pewnie nie otworzyłam przez rok.
              A potem w liceum okazało się, że ze średniej 5,5 spadłam na średnią 3,0, bo jednak lekcje przestały wystarczać. A niestety umiejętności uczenia się nie posiadałam, tylko miałam super pamięć i umiejętność kojarzenia faktów.
              • dramatika Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 16:23
                pyza-wedrowniczka napisała:


                > A potem w liceum okazało się, że ze średniej 5,5 spadłam na średnią 3,0, bo jed
                > nak lekcje przestały wystarczać. A niestety umiejętności uczenia się nie posiad
                > ałam, tylko miałam super pamięć i umiejętność kojarzenia faktów.

                Dokładnie o to chodzi.
                U mojej córki było dokładnie to samo, jak też u praktycznie wszystkich uczniów z jej klasy i jedno wielkie załamywanie rąk w pierwszej klasie gimnazjum tongue_out W ogóle z tego co pamiętam, to właśnie w pierwszej klasie przez pierwszy rok, albo semestr mieli oficjalne fory na "dostosowanie się" (traktowali ich łagodniej, zdaje się pał nie było).
                Z moją też miałam trochę przepraw ja się okazało, że istnieją inne oceny poza piątkami i szóstkami tongue_out
          • pade Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 14:14
            g.r.uu napisała:

            > A nadają się? Jak ktoś ma osiem czy dziesięć pal na semestr i nie umie użyć ksi
            > ążki to się nie nadaje do liceum, równie dobrze możesz próbować rybę uczyć skok
            > ów o tyczce. Strata czasu, który można poświęcić tym, którzy mają potencjał.

            Co Ty wygadujesz?
            Najpierw się sadza dzieci przed kompem na czas lekcji, odrabiania zadań domowych, projektów itd., a potem zdziwienie wielkie, że zapomniały jak się korzysta z podręcznika?
            A co to za problem dla nauczyciela poświęcić dwa dni na technikę uczenia się (i mnemotechniki)?
            Czy Ty nie rozumiesz Gruu, że szkoła jest po to, żeby uczyć, a nie wyłącznie sprawdzać wiedzę i wymagać?
            Liceum to nie studia. Prestiżowe szkoły przyzwyczaiły się, że dostają geniuszy, albo dzieciaki zdolne obłożone korkami z każdego przedmiotu i właściwie nic nie muszą robić, oprócz wykładania i sprawdzania czy czasem punkty nie spadną. To jest patologia nauczania a nie norma.
            • kurt.wallander Re: Niedojrzałe? dzieci w liceach 06.06.22, 15:38
              pade napisała:


              > Czy Ty nie rozumiesz Gruu, że szkoła jest po to, żeby uczyć, a nie wyłącznie sp
              > rawdzać wiedzę i wymagać?

              Właśnie!

              > Liceum to nie studia. Prestiżowe szkoły przyzwyczaiły się, że dostają geniuszy,
              > albo dzieciaki zdolne obłożone korkami z każdego przedmiotu i właściwie nic ni
              > e muszą robić, oprócz wykładania i sprawdzania czy czasem punkty nie spadną. To
              > jest patologia nauczania a nie norma.


              Tak! Z tym, że nie tylko, albo niekoniecznie te prestiżowe, tylko średniaki z parciem na rankingi..