08.06.22, 19:16
Właśnie tego zaczęło domagać się moje dziecko, rujnując tym samym plan wege wychowu. I pytanie do ematki mięsożernej: gdzie szukać produktu w przyzwoitym gatunku, bo przy szybkim wglądzie w księgę składów szczeć mi się zjeżyła na plecach.
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: Szynka 08.06.22, 19:22
      Na pewno masz w swojej miejscowości jakiś sklep ze zdrową żywnością (jakby reszta była z zasady niezdrowa wink ). U mnie taki na osiedlu jest. A może dziecku wystarczy dobry , własnoręcznie upieczonych schab lub karkówka?
    • tt-tka Re: Szynka 08.06.22, 19:25
      Na suwalszczyznie. Taka robiona na wlasny uzytek. A gdyby ci sie udalo trafic prawdziwy kindziuk... to juz dziecka nie przywrocicsz wegetarianom smile
      Na Kurpiach tez mozna trafic niezla gatunkowo. Najlatwiej w jakiejs zapadlej agroturystyce.
      • tt-tka Re: Szynka 08.06.22, 19:31
        Dobra, tak serio smaczne maja Koneserzy smaku (dostawa pod same drzwi) z tradycyjnej wedzarni, Bacowki, Krakusa, ale uczciwie mowiac w sklad sie nie wczytywalam, ocena po smaku i zapachu. Zajrzyj, poczytaj, zamow lub nie.
        • tt-tka Re: Szynka 08.06.22, 19:39
          Sama zajrzalam i delektuje sie poezja czy raczej proza poetycka gastronomiczna - szynka "Zadek po pansku", szynka z sola himalajska, szlachetna, biesiadna itd. Poczytam jeszcze troche i juz bede bezkosztowo najedzona smile
          • potworia116 Re: Szynka 08.06.22, 19:44
            Znam ten trik. Jadlam dzisiaj na szybki obiad przesolony ryż z pomidorem, zaczytując jadlonomskim przepisem na kalafiorowo-kukurydziany chowder.
          • aurinko Re: Szynka 09.06.22, 21:55
            Wędliny Bacówki są bardzo dobre. Są dostępne w Gdańsku, czyli jadą przez całą Polskę, to i w innych miastach jakieś sklepy mają. Mogę polecić wędliny Wolarek, są bez konserwantów, bez glutaminianu, fosforanów, certyfikowane bezglutenowe, z samego mięsa i przypraw.
    • piataziuta Re: Szynka 08.06.22, 19:43
      Przypomnij, z jakiego miasta jesteś?
      Bo w Wawie jest Crazy Butcher - od kiedy wegetarianizm mi obrzydł, tam sięgam po mięso, bo jest dobrej jakości.
      • mava1 Re: Szynka 09.06.22, 00:15
        a szynka to jest z barana? wołu?
        Odkąd pamietam to była z d**y świni.
        jesli dziecko autorki domaga sie miecha to znaczy, że jest w takiej fazie wzrostu, że tego potrzebuje.
        Osobiscie nie lubie miesa, nigdy nie lubiłam i na pewno bym z niego zrezygnowała, gdybym była osobą samotną.
        Natomiast nigdy nie odmawiałam mięsa/wedlin rosnącym dzieciom.
        W sklepach/marketach są wedliny pt. "bez E", mozna poszukac w sieci producenta i sprawdzić, co ma na mysli.
        Ja kupuje te, które smakują spozywającym, sama nie jadłam wędlin chyba od świąt BN.
        A idl to na ogół ma bardzo przecietną propozycje spozywczą. Moze i sa wędliny bez "E" ale jak kiedys tam kupiłam słodycze to juz jedząc, czułam wszystkie "E" na języku. Jakbym plastik spozywała...
        • ykke Re: Szynka 09.06.22, 06:00
          mava1 napisał(a):


          > jesli dziecko autorki domaga sie miecha to znaczy, że jest w takiej fazie wzros
          > tu, że tego potrzebuje.
          > Osobiscie nie lubie miesa, nigdy nie lubiłam i na pewno bym z niego zrezygnował
          > a, gdybym była osobą samotną.
          > Natomiast nigdy nie odmawiałam mięsa/wedlin rosnącym dzieciom.

          Dzieci domagaja się wielu rzeczy spożywczych, a to nie znaczy, że organizm tego potrzebuje. Szynka jest po prostu słona, doprawiona, smaczna. Chec na nią nie ma zwiazku z potrzebami organizmu. Lepiej dac kawałek ugotowanego mięsa jeśli jest naprawdę taka potrzeba. Tylko czy dziecko zechce?

          ,
          • memphis90 Re: Szynka 09.06.22, 13:46
            >Szynka jest po prostu słona, doprawiona, >smaczna
            Ja bym polemizowała...

            >Lepiej dac kawałek ugotowanego mięsa
            Bo ja wiem, czy wygotowane mieso jest takie zdrowe...? Zresztą jak ktoś jest wege, to pewnie woli dać jeden plaster wędliny na kanapkę, a resztę posiłków zostawic wege, niż piec i gotować miesne obiadki....
    • nenia1 Re: Szynka 08.06.22, 21:34
      Jak jesteś w Warszawy to masz w Fabryce Norblina BioBazar, miejsce gdzie jest głównie ekologiczna certyfikowana żywność w naprawdę bardzo dobrym gatunku. Większość wyrobów polskiej produkcji, z gospodarstw rolnych czy ekologicznych zakładów. Są również stoiska mięsne, kupuję w Katowicach, ale możliwe że w Warszawie są ci sami dostawcy co tutaj. Przykładowo pierogi z serem czy z kurkami zamawiam w Skarbach Smaku w Warszawie i odbieram na miejscu, więc pewnie w drugą stronę też działa. Z mięsnych stoisk mogę ci polecić Jasiołkę z Dukli czy Banpol Eko, bardzo dobre wyroby, wysokiej jakości.
      • potworia116 Re: Szynka 08.06.22, 21:44
        Dobra, to ja jeszcze dopytam, bo od ćwierćwiecza nie miałam do czynienia z tym produktem, jak długo taka poplasterkowana szynka może poleżeć w lodówce?
        • mava1 Re: Szynka 09.06.22, 00:20
          >jak długo taka poplasterkowana szynka może poleżeć w lodówce?

          3-4 dni. Ja kupuje więcej (bo raz w tygodniu) i część wkładam do zamrażarki. Odmrażam, po kilka plasterków, w razie potrzeby - męża bo sama nie lubię mięcha.
        • nenia1 Re: Szynka 09.06.22, 10:38
          potworia116 napisała:

          > Dobra, to ja jeszcze dopytam, bo od ćwierćwiecza nie miałam do czynienia z tym
          > produktem, jak długo taka poplasterkowana szynka może poleżeć w lodówce?


          nie kupuję w plasterkach, zresztą taką szynkę ekologiczną nie widziałam aby ktoś kroił maszynowo.
          Może gdzieś kroją, ale nie tam gdzie kupuję, to nie jest piękna, foremna, różowa, błyszcząca
          ładnie poplasterkowana szynka. Struktura mięsa jest inna, zdecydowanie bardziej zwarta, w domu
          jak kroję ostrym nożem to widzę większą zwartość, jakby włóknistość, bo pewnie wody mniej. Dużo nie kupuję
          to bez konserwantów szybciej się psuje, a poza tym najesz się mniejszą ilością. Można też mrozić, żeby się
          nie zepsuło.
        • nenia1 Re: Szynka 09.06.22, 10:32
          mava1 napisał(a):

          > >Przykładowo pierogi z serem czy z kurkami zamawiam w Skarbach Smaku w Wars
          > zawie
          >
          > no...szynka pierwsza klasa...


          a potrafisz przeczytać całe zdanie? Bo tam mowa o dostawach z innych miast...
    • ykke Re: Szynka 08.06.22, 22:05
      A jakby chciało zapalic/napić się piwa, zjeść słoik nutelli? Ty jesteś rodzicem, Ty decydujesz, ty wychiwujesz i tlumaczysz świat. Ile ma lat?
      • potworia116 Re: Szynka 08.06.22, 22:08
        ykke napisała:

        > A jakby chciało zapalic/napić się piwa, zjeść słoik nutelli? Ty jesteś rodzicem
        >
        >
        A jakbym chciała poradnictwa w kwestiach wychowawczych, to bym zapytała🙂
        • ykke Re: Szynka 09.06.22, 06:02
          potworia116 napisała:

          > ykke napisała:
          >
          > > A jakby chciało zapalic/napić się piwa, zjeść słoik nutelli? Ty jesteś ro
          > dzicem
          > >
          > >
          > A jakbym chciała poradnictwa w kwestiach wychowawczych, to bym zapytała🙂

          Po prostu szkoda mi się zrobiło, że odpuścisz
          tak ambitny plan dla slonej zachcianki.... potem to już poleci w kebaby. Nie było tematu, sorry.
          • maslova Re: Szynka 09.06.22, 08:34
            Nie wiem, ile dziecko ma lat, ale nawet jeśli mama mu tej szynki nie kupi, to jeśli będzie miało ochotę na mięso, prędzej czy później samo pójdzie z kolegami na tego kebaba.
            • daniela34 Re: Szynka 09.06.22, 10:08
              leosia-wspaniala napisał(a):

              > Kebaby, schabowe, a potem już tylko złoty strzał z pajdy chleba ze smalcem. Dzi
              > eciak zmarnowany sad


              I już mała Potworia za smalcem szaleje
              Nie masz, nie masz nadzieje

              Ja bym wydziedziczyla od razu, ale Potworia to ma jakieś takie zbyt liberalne poglądy na wychowanie, moim zdaniem.
              • potworia116 Re: Szynka 09.06.22, 10:33
                daniela34 napisała:

                >
                > I już mała Potworia za smalcem szaleje
                > Nie masz, nie masz nadzieje
                >
                >
                Nie do takiej kanapkie moja dziewko droga
                miała cię mać uboga
                doprowadzić... Nie takąć dać obiecowała
                Sałatkie jąkać dała...

                Daniela 😘
                • annaboleyn Re: Szynka 09.06.22, 15:40
                  Dziewczyyynyyyy <3

                  Aniołku, duszeczko!
                  Czego chciałeś, macie obie.
                  Tu z szyneczką, tam z szyneczką
                  Teraz z Bogiem idźcie sobie.
                  A kto prośby nie posłucha,
                  W imię Ojca, Syna, Ducha.
                  Widzicie tamte drzwi?
                  Dałam zraza oraz szynki
                  Dałam sałat i malinki
                  Dam co chcesz z jadła, napoju,
                  Tylko zostaw mnie w spokoju
                  Jak chcesz jeszcze to weź ryż
                  I odczep się, dziecko
                  A kysz, a kysz!
                  • potworia116 Re: Szynka 09.06.22, 16:19
                    😁😁😁
                    Bo słuchajcie i zważcie u siebie
                    Że według Bożego rozkazu
                    Kto nie zaznał parówki nie zrazu
                    Temu szynka kością stanie w gębie.
                      • annaboleyn Re: Szynka 09.06.22, 17:43
                        Ale zostałyśmy srodze sprowokowane, wszystkie! Najohydniej!

                        Myśl moja, nazbyt skrzydlata,
                        Nigdy na połciu nie spoczęła szynki
                        Za lekkim szparagiem zamiasta
                        Za bobem, za kubkiem malynki
                        Za jabłuszkiem, za tym gzikiem
                        Ale nigdy za zrazikiem!
                        Pieśni ziemniaczka słuchałam rada:
                        Ale teraz dziecko pasę, Próżno
                        trawą chcę karmić gada
                        on woli zwykłą kiełbasę
                        • potworia116 Re: Szynka 09.06.22, 18:17
                          annaboleyn napisała:

                          > Ale zostałyśmy srodze sprowokowane, wszystkie! Najohydniej!
                          >
                          > Myśl moja, nazbyt skrzydlata,
                          > Nigdy na połciu nie spoczęła szynki
                          > Za lekkim szparagiem zamiasta
                          > Za bobem, za kubkiem malynki
                          > Za jabłuszkiem, za tym gzikiem
                          > Ale nigdy za zrazikiem!
                          > Pieśni ziemniaczka słuchałam rada:
                          > Ale teraz dziecko pasę, Próżno
                          > trawą chcę karmić gada
                          > on woli zwykłą kiełbasę

                          Uwielbiam!

                          Niechaj przylecą plasterki
                          Niechaj je chwycę do ręki
                          Niech je ślinka na papkę przemieni
                          Niech policzki wypcham niemi.
                              • daniela34 Re: Szynka 09.06.22, 19:20
                                A w ogóle to:
                                Córka Potworii za szynkę się bierze
                                W nosie ma pyszne, weganskie wieczerzę
                                Dajcież jej pokój, niechaj się nacieszy
                                Do mięsozerców niech dołączy rzeszy

                                Już po wieczerzy, szynką nakarmiona
                                Mała Potworia w matczyne ramiona
                                Wzięta z czułością, to prawda najświętsza
                                Od wegediety, miłość jest ważniejsza

                                • potworia116 Re: Szynka 09.06.22, 20:59
                                  daniela34 napisała:

                                  > A w ogóle to:
                                  > Córka Potworii za szynkę się bierze
                                  > W nosie ma pyszne, weganskie wieczerzę
                                  > Dajcież jej pokój, niechaj się nacieszy
                                  > Do mięsozerców niech dołączy rzeszy
                                  >
                                  > Już po wieczerzy, szynką nakarmiona
                                  > Mała Potworia w matczyne ramiona
                                  > Wzięta z czułością, to prawda najświętsza
                                  > Od wegediety, miłość jest ważniejsza
                                  >
                                  Na wieczerzę dzisiaj weszła fasolka szparagowa, poza tym sama prawda ❤️
            • gulcia77 Re: Szynka 09.06.22, 10:30
              Ja tam dawno zostałam zmarnowana i właśnie wciągnęłam pół kajzerki że smalcem pieczarkowym. Jak umierać, to na pełen wypas.
          • annaboleyn Re: Szynka 09.06.22, 15:35
            Nie ma to jak napisać pasywno-agresywny post, udzielić nieproszonych rad, a na koniec napisać "nie było tematu, sorry". Szanuję!
            Żartowałam.
            • ykke Re: Szynka 09.06.22, 21:02


              annaboleyn napisała:

              > Nie ma to jak napisać pasywno-agresywny post, udzielić nieproszonych rad, a na
              > koniec napisać "nie było tematu, sorry". Szanuję!
              > Żartowałam.

              Jezu słodki, wy zdrowe jesteście? Rozwala mnie długość tego wątku. I pokaż agresję w mojej odpowiedzi🙂
              Miliony wątków wypełnione są nieproszonymi radami, ale nie, tknac temat mieska, ho, ho, jatka na całego😆
              A tak poza tym autorka mogła po prostu zapytać o dobra szynkę nie wplatając motywu wege, bo po ciul?
              • potworia116 Re: Szynka 09.06.22, 21:38
                ykke napisała:
                >
                > Jezu słodki, wy zdrowe jesteście? Rozwala mnie długość tego wątku. I pokaż agr
                > esję w mojej odpowiedzi🙂
                > Miliony wątków wypełnione są nieproszonymi radami, ale nie, tknac temat mieska
                > , ho, ho, jatka na całego😆
                > A tak poza tym autorka mogła po prostu zapytać o dobra szynkę nie wplatając mot
                > ywu wege, bo po ciul?
                >
                >
                Poprawię się 😁
                • ykke Re: Szynka 09.06.22, 21:43
                  potworia116 napisała:


                  > Poprawię się 😁

                  Tak zrób, tak zrob
                  Ps.Serio, nie kumam problemu, który tu stworzylyscie🤷‍♀️
                  • potworia116 Re: Szynka 09.06.22, 21:56
                    ykke napisała:

                    > potworia116 napisała:
                    >
                    >
                    > > Poprawię się 😁
                    >
                    > Tak zrób, tak zrob
                    > Ps.Serio, nie kumam problemu, który tu stworzylyscie🤷‍♀️
                    >
                    >
                    Jakiego problemu? 😯
                    >
                  • annaboleyn Re: Szynka 09.06.22, 22:01
                    Ale my przecież widzimy, że nie kumasz wink
                    Tak, Twoja odpowiedź była pasywno-agresywna. Cała. Problem stworzyłas Ty. Oraz - serio, przychodzisz na forum i dziwisz się, że ludzie sobie odpisują?
                    Nie umiem Ci pomóc smile
              • magdallenac Re: Szynka 09.06.22, 22:55
                ykke napisała:

                > I pokaż agresję w mojej odpowiedzi🙂

                Ja nawet nie jestem autorką, a poczułam pasywną agresję wymierzoną w moją stronę…Nakarmiłam kilka razy dziecko nutellą, a po przeczytaniu Twojej wypowiedzi poczułam się tak, jakbym jej conajmniej kreskę koksu zaserwowała.🤷🏻‍♀️
              • magdallenac Re: Szynka 09.06.22, 22:55
                ykke napisała:

                > I pokaż agresję w mojej odpowiedzi🙂

                Ja nawet nie jestem autorką, a poczułam pasywną agresję wymierzoną w moją stronę…Nakarmiłam kilka razy dziecko nutellą, a po przeczytaniu Twojej wypowiedzi poczułam się tak, jakbym jej conajmniej kreskę koksu zaserwowała.🤷🏻‍♀️
      • piataziuta Re: Szynka 09.06.22, 09:50
        ykke napisała:

        > A jakby chciało zapalic/napić się piwa, zjeść słoik nutelli?

        To wtedy trzeba wziąć kabel, lać i patrzeć czy równo puchnie!
    • purchawka2020 Re: Szynka 09.06.22, 09:10
      Srutututu...biobazar....w Biedronce też można kupić coś przyzwoitego:

      Szynka plasterkowana Nature: Składniki: mięso wieprzowe z szynki (104 g mięsa wykorzystano do przygotowania 100 g produktu), sól, aromaty naturalne, białko wieprzowe kolagenowe, błonnik pszenny bezglutenowy, glukoza, przyprawy, ekstrakty przypraw

      Polędwica sądecka tradycyjna Składniki: mięso wieprzowe (schab wieprzowy – 100 g produktu otrzymano z 123 g schabu ), sól, przyprawy, substancja konserwująca: azotyn sodu .

      centrumrespo.pl/dieta/wedliny-z-biedronki-ranking/

      Dodam, że bez azotynu sodu wędlin się teraz raczej nie robi .
      Nie kupuję wędlin w sytuacji kiedy nie mogę zobaczyć składu więc często są to wędliny pakowane. Nie mam zaufania nawet do tych "ekologicznych" i za 60 zł/kg - to często oszustwo.
      Również w domowej produkcji wędzonych wędlin używa się przynajmniej soli peklującej ( zawierających konserwanty przeciwko np. listerii) - to mówię ja, z trzeciego pokolenia własnej produkcji wędlin.
      Jestem w podobnej sytuacji jak Twoja - unikam mięsa i wędlin ale mąż musi bo się udusi .
      Kupuję więc duży filet z indyka, nacieram pastą ( olej, sól, przyprwy - np. czubrica), pakuje w rękaw i piekę w piekarniku.Albo robię klops z mielonego indyka - z jajkiem, porem i suszonymi pomidorami ( trzeba wszytsko wymieszać i siup do blaszki).
      • asfiksja Re: Szynka 09.06.22, 09:19
        >Dodam, że bez azotynu sodu wędlin się teraz raczej nie robi .
        Robi się i zakładam, że o nie właśnie autorka wątku pyta. Mają krótszy termin przydatności, są droższe i nie tak ślicznie różowe. Azotyny są substancjami, co do których ponad wszelką wątpliwość potwierdzono działanie rakotwórcze, nie ma sensu tego jeść, a tym bardziej dawać dzieciom.
        • purchawka2020 Re: Szynka 09.06.22, 09:33
          Dodam jeszcze, że nawet brak azotynu sodu nie zniweluje świństw , które są w świńskim mięsie - nie mówiąc o kurczakach. Czerwone mięso samo w sobie jest rakotwórcze więc brak azotynu niewiele tu pomoże.
          • asfiksja Re: Szynka 09.06.22, 12:26
            W kurczakach są kokcydiostatyki, których nie ma w dużych zwierzętach rzeźnych (bo badana jest każda sztuka, w przeciwieństwie do drobiu). Mięso wieprzowe z azotynami jest po prostu jeszcze mniej zdrowe niż bez azotynów - co absolutnie nie znaczy, że bez azotynów jest zdrowe. Nie tykam natomiast wędlin domowej roboty - wiem, ile zwykli ludzie (bez pojęcia o bezpieczeństwie żywności) potrafią sypnąć soli peklującej.
            No ale wątek jest o tym, że dziecko chce szynkę. Z tym nie dyskutuję, mam dzieci, znam życie.
    • iberka Re: Szynka 09.06.22, 09:14
      Kupuję w małej masarni gdzie właściciel wie co, skąd i kiedy + ma asortyment niewielki + żadnych znanych producentów tylko kilku lokalsów.
        • eriu Re: Szynka 09.06.22, 22:10
          Niekoniecznie, bo jeśli dziecko nie jadło nigdy to nie ma wykształconej umiejętności trawienia jedzenia mięsa. Jak się przestaje pić mleko to umiejętność trawienia laktozy zanika, a jak dziecko nigdy nie jadło mięsa to organizm nigdy nie wykształcił umiejętności trawienia mięsa.
          • potworia116 Re: Szynka 09.06.22, 22:22
            Naprawdę? Ale tak się dzieje co do zasady, czy raczej może się zdarzyć? Bo znam wegetariańsko wychowanych dorosłych, którzy na etapie dorastania przeszli romans z mięsem i nikt nie wspomniał o jakichś problemach żołądkowych.
            • eriu Re: Szynka 09.06.22, 23:11
              No ja znam ludzi, którzy jako np. nastolatkowie rezygnowali z mięsa, nie jedli przez lata a potem po prostu mieli ostre biegunki wracając do jedzenia mięsa. Bo organizm przestał sobie dobrze radzić z jego trawieniem. Nie umiem Ci powiedzieć czy to każdego spotka. Może jakieś wyjątki się trafią. Są ludzie, którzy zawsze pili mleko a i tak mają nietolerancję laktozy. Albo znajomi nie lubią się Twoi chwalić ostrymi biegunkami wink
              • potworia116 Re: Szynka 09.06.22, 23:35
                Ok, ty znasz ludzi, ja znam ludzi. Dowód anegdotyczny ma swoją siłę, ale twarde badania to nie są. W razie ostrej biegunki panny córeczki, dopiszę wątaskowi zwięzły epilożek😉
              • snakelilith Re: Szynka 10.06.22, 00:00
                eriu napisała:

                > Nie umiem Ci powiedz
                > ieć czy to każdego spotka. Może jakieś wyjątki się trafią. Są ludzie, którzy za
                > wsze pili mleko a i tak mają nietolerancję laktozy.

                Mleko i mięso w ludzkiej diecie to są dwie różne sprawy. Nietolerancja laktozy w dorosłym wieku jest normą u większości ludzie na tej planecie, to jest uwarunkowane genetycznie. Przy mięsie nie ma takiej zależności. Co najwyżej indywidualna flora bakteryjna po dłuższej abstynencji sę buntuje, ale to tylko u bardzo wrażliwych. Przypuszczalnie więcej ludzi reaguje sensacjami jelitowymi na zbyt dużą ilość błonnika albo fruktozy z roślinnych produktów niż protein z mięsa.
              • umi Re: Szynka 11.06.22, 14:03
                Nic jej nie bedzie, o ile nie napasie sie konserwantami (wtedy tez nic jej doraznie nie bedzie, ale to niezdrowe dla dzieci).
    • wena-suela Re: Szynka 09.06.22, 11:15
      Na pewno zdrowsze i bardziej naturalne są szynki suszone. Mogą tez dłużej poleżeć. Kupuj serrano albo prosciutto. Ja tak robię dla siebie. Lubię też kiełbasy suszone włoskie czy francuskie. Te wędzone, z sola peklowniczą, nawet bez azotanu fosforu nie są zdrowa żywnością. U mnie jest tak, że mąż nie rusza wieprzowiny i drobiu a dzieci bezmięsne. Ja wszystkożerna, lubię mięso. Córka została wege jak miała 8 lat i jest w tym niewzruszona. Teraz ma 15. I to bzdura, że rodzic decyduje. Przynajmniej nie u nas. Nie będę nikomu narzucać co ma jeść o ile wybór jest rozsądny i zdrowy.
      • yadaxad Re: Szynka 09.06.22, 11:36
        A po co dawać dziecku jakieś wyjątkowe cudo? By się rozsmakowało? Dziecko nie miało kanapek z wędliną, inni mają, to też chce. Od przeciętnej wędliny na chińskiej bułce pieczonej w biedrze nikt nie umiera pokotem. Niech sobie sprawdzi, że to żaden cymes, a jak ma wychowanie, smaki wchodzą w krew i wraca się do tego, jak do chleba z białym serem babci, którego już nie można odszukać, a chęć trwa.
          • yadaxad Re: Szynka 09.06.22, 12:12
            Kajzerki, wszelkiego rodzaju pieczywo jest do sieci dostarczane globalnie, gdzie dopiero tam się "świeże" piecze. Nie wiem czy ten przemysł swoich półproduktów ma równie opanowana Portugalia, Francja, Polska, ale Chiny to do sieci światowej dostarczają globalnie.
            • snajper55 Re: Szynka 09.06.22, 13:52
              yadaxad napisał(a):

              > Kajzerki, wszelkiego rodzaju pieczywo jest do sieci dostarczane globalnie, gdzi
              > e dopiero tam się "świeże" piecze.

              Gdzie się piecze? W sklepiku osiedlowym?

              S.
        • potworia116 Re: Szynka 09.06.22, 11:58
          Moja córeczka ma silną wybiórczość pokarmowa i bardzo rzadko prosi o jakąś, nową dla siebie, rzecz. Przeboleję jakoś to mięso, ale nie chce wprowadzać śmieci do jej i tak bardzo ograniczonego jadłospisu.
              • melikles Re: Szynka 09.06.22, 14:33
                Śmieci spożywcze wyrzuca się do brązowego worka. Obierki ziemniaków, łupiny po owocach, resztki zgarnięte z talerzy, itd. Takich rzeczy nie wprowadza się dziecku do jadłospisu.
                • potworia116 Re: Szynka 09.06.22, 14:45
                  melikles napisał(a):

                  > Śmieci spożywcze wyrzuca się do brązowego worka. Obierki ziemniaków, łupiny po
                  > owocach, resztki zgarnięte z talerzy, itd. Takich rzeczy nie wprowadza się dzie
                  > cku do jadłospisu.
                  >
                  A jak się nie ma nic do powiedzenia, to się milczy.
          • yadaxad Re: Szynka 09.06.22, 12:30
            Jakieś śmieci zawsze się zje i dobrze. To tak jak wychowanie totalnych alergików, którzy muszą żyć w balonie, bo oszczędziło im się kontaktu z wszelkimi bakteriami, pyłkami i innym świństwem, na które organizm musi się uodpornić. Nie jestem wegetarianką, ale mięso to je u mnie pies, czasami mu uszczknę, jak posolę, wędliny czasem skubnę i daję wronom. Stwierdzam, że to niejadalne. Nic córce nie zrobi zwyczajna , powszednie sprzedawana szynka, czy mielonka, jak ma organizm przyzwyczajony do do dobrych produktów. Tylko nie uzupełniać czymś co organizm oszukuje, pomidorkiem, sałatą, ogórkiem. Bo taka wędlina jest wtedy odbierana jako dosmaczenie warzyw, a nie jako taka. Sama po kilku próbach stwierdzi, że to tylko smrodliwe, jak zapach niektórych ludzi z ust w komunikacji miejskiej.
    • agusiah Re: Szynka 09.06.22, 14:49
      Uprzejmie informuję, że moje dzieci raczyły jadać wyłącznie szynkę różową i kwadratową (to chyba się nazywa szynka konserwowa?), pewnie tam była cała tablica mendelejewa, ale tylko to im smakowało. Żadne ekowynalazki, które im próbowałam wciskać.
    • arthwen Re: Szynka 09.06.22, 15:13
      W tej chwili, to prawie wszędzie. To już nie te czasy, kiedy każda wędlina była faszerowana, teraz masz do wyboru i do koloru. Można kupić eko, można kupić tradycyjne, mam w okolicy spacerowej chyba z 5 masarni, z których każda ma jakąś swoją linię tradycyjnych wędlin bez dodatków.
      No i można samemu zrobić jak już całkiem nie ufasz wink
    • gaskama Re: Szynka 09.06.22, 15:22
      Bądź czujna i czytaj składy. Drogie sklepy eko sreko często sprzedają zajzajery, jakich nie ma w Lidlu ani w Biedrze. Ja ze swojej strony polecam własnoręczne upieczenie kaczki, kurczaka zagrodowego czy indyka w całości (w dobrych ziołach, czy sosie sojowym, czy co wam tam pasuje) i krojenie na plastry.
      Pod względem chemii często tłusty boczek jest lepszy od chudziutkiej szyneczki, w której 20% składu to różne zajzajery.
    • myfaith Re: Szynka 09.06.22, 21:09
      wydaje mi się ze możesz spróbować tutaj: Tekst linku
      Ja od nich biorę schab i powiem szczerze ze widzę różnice. Teraz na próbę kupiłam kiełbasę więc zobaczymy
    • shmu Re: Szynka 09.06.22, 21:51
      Z szynką nie pomogę, ale od kilku tygodni wchodzę do mięsnego, pokazuje palcem kawałek wieprzowiny (taki nie za tłusty, nie za chudy), żeby potem go upiec. Obtaczam w majeranku, czosnku, jałowcu, rozmarynie i tymianku, zostawiam tak na noc, a rano piekę półtorej godziny pod przykryciem w 180 stopniach. Dzieciom smakuje.
    • umi Re: Szynka 11.06.22, 13:57
      Kup mieso i zrob w piekarniku. Jak sie brzydzisz, moze byc w rekawiczkach. Mozesz tez ugotowac.
      Moim zdaniem lepszej jakosci sa wediny w sklepach typowo miesnych, niz w sieciowkach, te drozdze. Ale i tak lepiej po prostu kupic mieso i zrobic samemu. Jesli sie brzydzisz, to pomysl, ze to jak karmic robakami pisklaczka.Pisklaczek musi jesc, dajesz robale chociaz to robale. Daj miecho swojemu pisklaczkowi, wez to na klate tongue_out

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka