Dodaj do ulubionych

Całe życie brzydkie włosy

09.06.22, 07:59

Mam słabe gatunkowo włosy ale myślę że dobry fryzjer umiałby je trochę poprawić, niestety fryzjerzy mnie nie lubią, nie ważne czy trafię do kogoś przypadkowo czy z polecenia zawsze jest kiepsko raz umówiłam się do gwiazdy fryzjerstwa w moim mieście to odmówiła mi usług. Czy to się często zdarza? Nie sądze.
Pomyślałam że ostatnią deską ratunku żeby poprawić włosy jest doczepianie. Naoglądałam się metamorfoz, panie które miały 3 wiszące strąki wychodzą z pełną fryzurą, starannie wybrałam salon, same dobre opinie i faktycznie te panie miały duże umiejętności na własne oczy widziałam ale ja pędziłam 5 godzin zapłaciłam kilka tys zł i nie wyglądam dobrze. Pani źle dobrała mi kolor, nie chciało jej się nawet wyrównać tych włosów a spędziłam tam tyle godzin bo robiła puste przebiegi, kursowała z kubkiem po salonie, zamiast sprawnie wykonać pracę.Co więcej salon był pełen klientek, miały realizowane usługi w dużo krótszym czasie i z dobrym efektem, mimo że wyjściowo wyglądały dużo gorzej ode mnie. Czy to jest życiowy fryzjerski pech, całe życie muszę mieć brzydkie włosy, nie chce być inaczej.Ktoś ma jak ja?
Obserwuj wątek
    • kura17 Re: Całe życie brzydkie włosy 09.06.22, 08:52
      moze pokaz te wlosy?
      ja tez mam kiepskie, od dawna.
      szopy na glowie nigdy miec nie bede - juz sie przyzwyczailam.
      pielegnuje naturalnie to, co mam i zaakceptowalam fakt kiepskich wlosow wink
      no ale mam dobra fryzjerke w krakowie i 1-2 wizyty w roku u niej poprawiaja mi humor na dlugo.

      dalabym sie ematce zdiagnozowac na podstawie zdjecia, a potem szukala rozwiazania i fryzjera (w krakowie moge polecic).
        • kura17 Re: Całe życie brzydkie włosy 09.06.22, 09:15
          no to nie bardzo wiem, czego oczekujesz po tym watku?
          przyznania, ze istnieja "brzydkie" wlosy? no istnieja.
          trzeba albo bardzo zawalczyc (na przyklad z emtaka) lub zaakceptowac i znalezc dobre dla siebie rozwiazanie - fajny kolor, oryginalna fryzure, itp.

          oczywiscie mozesz ponarzekac - i ja sie przylacze - jesli tego oczekujesz, to napisz wink
          • goswoj1 Re: Całe życie brzydkie włosy 09.06.22, 09:25
            Nie chodzi o to że istnieją brzydkie włosy, teraz są takie możliwości że można dużo zmienić, ale są osoby, ja do nich należę które nie łapią flow z fryzjerką, a może ja po prostu jestem za mało kontaktowa? Nie lubię opowiadać i plotkować bo już nie wiem o co im chodzi, żadna nie chce tych włosów zrobić dobrze. Przykład inne klientki miały wyjściowo dużo gorsze włosy, bardziej zniszczone, cienkie, bo na doczepy nie decydują się kobiety z naturalnie ładnymi włosami a tylko u mnie wyszło tak słabo.
            • nenia1 Re: Całe życie brzydkie włosy 09.06.22, 11:01
              goswoj1 napisała:

              > Nie chodzi o to że istnieją brzydkie włosy, teraz są takie możliwości że można
              > dużo zmienić, ale są osoby, ja do nich należę które nie łapią flow z fryzjerką,
              > a może ja po prostu jestem za mało kontaktowa? Nie lubię opowiadać i plotkować
              > bo już nie wiem o co im chodzi, żadna nie chce tych włosów zrobić dobrze.

              Popracuj trochę nad trolowaniem bo tu są ludzie, którzy chodzą do fryzjera. Też nie lubię
              paplać i plotkować, bo mnie to nudzi i najczęściej u fryzjera to zwyczajnie odpoczywam.
              Panie myją mi włosy, obcinają, czeszą a sobie najczęściej siedzę i odpływam we własne myśli.
              Czasem dodaję, że zamknę sobie oczy bo chcę odpocząć po pracy przy komputerze.
              Mała wymiana zdań, najczęściej o włosach czy jakiś nowościach pielęgnacyjnych i tyle. Nikt nie
              odmawia usług ani nie brzęczy stale nad uchem.
              • 35wcieniu Re: Całe życie brzydkie włosy 09.06.22, 11:04
                Jakichś.
                A co do reszty - prawda.
                Tzw. troll niepasujący: "olaboga, a kobiety to to i tamto a ja jakos nie umiem, no nie daję rady, no nie wiem, problem we mnie, w świecie, nie da rady tego przeskoczyć, jestem ponad to..."
                • daniela34 Re: Całe życie brzydkie włosy 09.06.22, 11:37
                  Ano prawda, też sobie ze mną fryzjerka nie pogada. Póki coś przy mnie robi, to milczę, często zamykam oczy. Jak czekam z farbą, to czytam. No nie pogada. A włosy mam niczego sobie, że tak się sama pochwalę. Czyli to nie to😄
      • snakelilith Re: Całe życie brzydkie włosy 09.06.22, 10:34
        Moja fryzjerka też jest gwiazdą i czasem odmawia, ale przez kwiaty, proponując mi bardzo daleki termin. Co świetnie rozumiem, bo mało na mnie zarabia, jakieś głupie 50 euro za jednak godzinę dłubania nożyczkami, kiedy od anielic z blond farbą i tylko podcięciem końcówek może brać dwie setki. Traktuję sportowo, bo kobieta potrafi ciąć i następny termin robię sobie już przy wyjściu z salonu.
        Ma też swoje "widzę cię tak" i gdybym zażyczyła sobie kruczą trwałą z wygolonym wzorkiem na karku, to też by mnie wywaliła z salonu, bo robiłabym jej czymś takim tylko obciach i złą reklamę.
    • olkka_99 Re: Całe życie brzydkie włosy 09.06.22, 11:31
      Jeśli cie to pociesz, to ja mam tak z salonami kosmetycznymi. Nigdy, ale to nigdy w życiu nie byłam w pełni zadowolona z usługi i obsługi. Od omawiania głośno z inną kosmetyczką stanu mojej cery, gdy ja leżałam i miałam się relaksować z maską na twarzy, po obsługiwanie mnie ze zniecierpliwionym mężem i wózkiem z dzieckiem czekającym na korytarzu (byłam ostatnią klientką, umówioną od co najmniej kilku tygodni... uncertain) po beznadziejne zabiegi, po których miałam wiecej problemów skórnych niż przed (kriolipoliza po której miałam potworne rozległe siniaki).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka