Dodaj do ulubionych

Czy uważacie, że istnieje coś po śmierci?

09.06.22, 12:02
Jestem poruszona wątkiem naszej forumowej koleżanki, której właśnie umarła mama. Wzruszający wątek, dobra matka i wspaniała córka, która pięknie pomogła przejść mamie na "drugą stronę"
I właśnie pytanie o tą drugą stronę. Sama jestem niewierząca, nie wierzę w życie wieczne takie jak to przedstawia kościół, ale mam wrażenie że jednak po śmierci COŚ jest. Jakaś energia, która nie znika, albo sama nie wiem co.
W końcu jest tyle przykładów, gdy ktoś umiera i w tym momencie staje zegar, spada obraz, ktoś z rodziny to czuje. Stąpam twardo po ziemi, ale to są dla mnie rzeczy, których w żaden sposób nie da się wytłumaczyć inaczej. Są przykłady, gdy ktoś zmarły śni się rodzinie i "ostrzega" przed niebezpieczeństwem. Wspomniana forumka, też pisała, że mamie tuż przed śmiercią wydawało się, że jest w miasteczku X , które nigdy nie przewinęło się ani w myślach, ani w słowach, ani w życiu rodziny, a potem okazało się, że właśnie do tego miasta nagle musiał pojechać syn umierającej. No to są jak dla mnie rzeczy, których nie da się inaczej wytłumaczyć, jak tym, że coś po śmierci jednak jest, że coś po człowieku jednak zostaje, nie umiera do końca, i nie mam na myśli tylko "życiu" we wspomnieniach rodziny.
Jakie wy macie podejście do tego co dzieje się z człowiekiem po śmierci. Jeśli uważacie, że nie zostaje nic oprócz garstki prochu, to jak tłumaczycie sobie stające w godzinę śmierci zegary i inne tego typu historie świadczące o obecności zmarłego po śmierci.
Obserwuj wątek