Dodaj do ulubionych

Znalazłam dziecko na drodze...

10.06.22, 08:43
Odwoziłam dziś starsze dziecko do szkoły i w drodze powrotnej młodsze zaczęło mi zasypiać w aucie, więc stwierdziłam że pojadę dłuższą drogą. No i jadę sobie przez taką wąską drogę z szeregówkami, za którymi zaczyna się 2 km pól i łąk, a potem wioska, z której o tej godzinie sporo osób skraca sobie drogę właśnie tędy, do miasta powiatowego do pracy. Jadę wolno i nagle widzę na poboczu, naprzeciwko jednej szeregówki z otwartą bramą zaryczane dziecko, na oko 2-3 lata i biegającego wokół tego dziecka labradora. Zatrzymałam się, rozejrzałam, ale nie zobaczyłam nigdzie żadnego dorosłego. Wysiadam więc i pytam tego małego czy jest tu sam, a dzieciak do mnie: mama pojechała, mama pojechała, zostawiła mnie. Pytam który to jego dom, on mi pokazuje ten przed którym stoi, pies też wbiega na to podwórko, biorę małego za rękę i dzwonię dzwonkiem, ale nikt nie otwiera. Dziecko płacze i ciągle powtarza: nie ma mamy, nie ma mamy, mama pojechała. Pierwsza moja myśl, że zapomniała go zapakować do auta i pojechała do prac. Kilka domów wcześniej widziałam starszą kobietę w ogródku, więc już w głowie miałam plan żeby zabrać tego malca do tej sąsiadki i wspólnie zastanowić się co dalej robić. I nagle nadjezdża jakieś auto, wyskakuje z niego kobieta, łapie małego na ręce bez słowa. Mówię jej dość dosadnie, że dziecko stało na drodze i płakało, myślałam że to matka. A ona że jest jego ciocią i widocznie mama pojechała ze starszym do przedszkola, a młodszy spał, pewnie obudził się i wyszedł. I odwraca się plecami do mnie i odchodzi z tym małym..... No zamurowało mnie... Pytam jej ale jak zostawiła i pojechała? A ona już do mnie się nie odzywa, tylko uspokaja dziecko. I wtedy musiałam wracać do auta, bo zastawiłyśmy tę wąską drogę swoimi samochodami i inni zaczęli już trąbić i do tego moje dziecko w aucie się obudziło i też zaczęło płakać. Wsiadłam i pojechałam. I tak się zastanawiam czy ja powinnam jej coś powiedzieć? Tej ciotce, żeby dosadnie matce wytłumaczyła? Czy nic nie robić, w końcu dziecko już zaopiekowane? Nie wiem, wróciłam do domu i mnie jakoś trzęsie w środku. Tym bardziej, że tydzień temu w naszej okolicy dziecko zostało śmiertelnie potrącone przez samochód....
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka