Dodaj do ulubionych

Gromadzicie czy nie?

13.06.22, 08:16
Jak w tytule, gromadzicie czy wywalacie?
Po śmierci sąsiada jego dzieci opróżniały mieszkanie przez jakieś 2 miesiące. Czego tam nie było...
Zastanowiłam się nad swoją rodziną, mamy tyle gratów, że gdyby przyszło się wyprowadzić, to chyba byśmy tira musieli wynająć smile Wiele całkiem niepotrzebnych.
Obserwuj wątek
    • sandy_cheeks Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 08:24
      Staram się nie, bo mam złe doświadczenia z domu rodzinnego, gdzie moja matka zrobiła wręcz śmietnik i po jej zejściu to ja widzę minimum z 5 kontenerów 😕
      Niestety przy dzieciach trochę obrośliśmy w nadmiarowy towar, aktualnie mamy zapełnione po brzeg 2 piwnice. Odkładam rzeczy po starszej córce i trzymam dla młodszej, potem idą dalej dla innych dzieciaków. Z poprzedniego mieszkania tez kilka praktycznie nowych mebli nam zostało, szkoda wyrzucić a nie bardzo mamy jak je zagospodarować.
      Jakoś tak samo się zbiera 🫤
      • black_magic_women Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 09:29
        primula.alpicola napisała:

        > Przy wyprowadzce połowę byś wyrzuciła.
        >

        Nie znasz mojej mamy! Przy przeprowadzce w 1993 zgarniała wszystko nawet śmieci typu makulatura, potłuczone słoiki i jeden do jednego przewieźliśmy to do nowego mieszkania. Nie ukrywam, ze z przerażeniem myślę o ewentualnym czyszczeniu jej mieszkania. Nawet pani sprzątająca wie, co może ruszać, a co tylko przesuwa.
    • aqua48 Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 08:34
      Wywalam bezlitośnie wszystkie graty, rzeczy zniszczone i nieprzydatne. Ale z drugiej strony też gromadzę, mam wiele rzeczy ładnych które inni uznaliby np. za durnostojki, a które po prostu lubię i mam do nich sentyment.
      • golf_pod_brode Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 08:49
        To właśnie sentyment utrudnia wyrzucanie.
        Czytałam jakąś książkę o minimalizmie, w której radzono, żeby zrobić sobie zdjęcia takich sentymentalnych rzeczy, a je same wyrzucić. No dla mnie to nie do przejścia.
        • kocynder Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 08:55
          No nieee... Fotka figurki, którą babcia wyniosła z powstania to NIE JEST to samo co TA figurka! Zdjęcie obrazka namalowanego jako wyraz wdzięczności przez utalentowaną koleżankę - plastyczkę nie zastąpi tego w ramce. Itd.
        • aqua48 Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 09:43
          golf_pod_brode napisał(a):

          > To właśnie sentyment utrudnia wyrzucanie.

          No nie. Są rzeczy do wyrzucenia i są takie których nie wyrzucę, bo są pamiątkowe, były w mojej rodzinie od kilku pokoleń, mają sporą wartość materialną i po prostu są piękne i miło mi na nie patrzeć mimo iż obiektywnie nie są użyteczne..
          • thank_you Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 09:59
            Nikt nie każe wyrzucać pamiątek, czym innym jest figrurka z PW a czym innym chinski chłam przywożony z wakacji zajmujący wypełniający kartony liczone w m3.


            Ale odpowiadając na pytanie - nie mam w domu. Ieoottzebnhch przydasi, wszystko co potrzebne ma swoje miejsce, łącznie z rodzinnymi pamiątkami.
            U nas w rodzinie na szczęście nie ma zbieractwa, umieram w domach, w których jest to praktykowane.
            • aqua48 Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 14:44
              thank_you napisała:

              > Nikt nie każe wyrzucać pamiątek

              Odpowiadałam na zarzut że sentyment utrudnia wyrzucanie. Rzeczy do których mam stosunek sentymentalny nie planuję wyrzucać.


              • iwoniaw Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 14:48
                aqua48 napisała:

                > thank_you napisała:
                >
                > > Nikt nie każe wyrzucać pamiątek
                >
                > Odpowiadałam na zarzut że sentyment utrudnia wyrzucanie. Rzeczy do których mam
                > stosunek sentymentalny nie planuję wyrzucać.
                >
                >

                No tylko że dla jednego "rzeczy sentymentalne" kończa sie na pierścionku zaręczynowym prababki i jednej filiżance przywiezionej z wyprawy do Chin, a drugi uważa, że kazdy rysunek dziecka wykonany w przedszkolu, każdy zeszyt z podstawówki, sukienka, ktorą miała na sobie na studniowce, papierek po czekoladzie z Ameryki z lat 80. to cenne relikwie i absolutbie nie wolno ich wyrzucać, choc mieszkanie zapchane jest tym dobrem wszelakim po sufit i nie ma gdzie kubka odstawić.
                • aqua48 Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 15:49
                  iwoniaw napisała:

                  > dla jednego "rzeczy sentymentalne" kończa sie na pierścionku zaręcz
                  > ynowym prababki i jednej filiżance przywiezionej z wyprawy do Chin, a drugi uw
                  > aża, że kazdy rysunek dziecka wykonany w przedszkolu, każdy zeszyt z podstawówk
                  > i, sukienka, ktorą miała na sobie na studniowce, papierek po czekoladzie z Amer
                  > yki z lat 80. to cenne relikwie i absolutnie nie wolno ich wyrzucać

                  Wiem. Moja teściowa tak ma. W szafkach, szafach na półkach, pawlaczach i wszędzie są poupychane stare zeszyty, bezsensowne wycinki z gazet, kubki bez uszek, popsute zabawki mojego męża i jego brata (obaj panowie są już od dobrych paru lat dziadkami) i mnóstwo gratów typu nadłamany chiński badziew jako pamiątka z pobytu w Krynicy, ale jak przyszła do mnie to patrząc na półki na których stoją moje pamiątki o które dbam stwierdziła, że ona by to wszystko spakowała i schowała do piwnicy smilesmile
    • igreksa Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 08:37
      Gromadzę smile
      Pisząc niepotrzebnych, co konkretnie masz na myśli? Nadmiar ciuchów, trzecią deskę do krojenia chleba/patelnię...? Czy może coś z czego nie korzystasz a nabyłaś bo na sto procent przyda się?
    • purchawka2020 Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 08:41
      Wywalam. Z ulgą.
      Właśnie zmyślą o zstępnych .
      Dostałam refleksji po śmierci babci - babcia gromadziła, nic nie potrafiła wyrzucić bo to "dorobek jej życia" a potem okazało się że ten dorobek i te wszystkie drogie jej rzeczy nadawały się tylko na śmietnik.
      Teraz królem chomików jest moja teściowa - serdecznie współczuję mojemu mężowi kosztów wywiezienia tego śmietnika - założyła "skarbami" 300 m2 domu.
    • beataj1 Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 08:51
      Gromadzę.
      Szczerze mówiąc mam całkowicie gdzieś to co się wydarzy po moim zejściu. Ja jestem tu i teraz. Jeżeli posiadanie jakiegos przedmiotu daje mi pozytywne emocje to bede go mieć a nie będę myśleć co bedzie jak umrę.
      Sama mam całkiem sporo niezbyt cennych przedmiotów po babci i są one dla mnie ważne. I używam ich na codzień choc niezgodnie z przeznaczeniem. Choćby pobabcine kryształy robią za dekoracje w ogrodzie.
      A dzieci- zrobią i wybiorą dla siebie to co będą chcieć.
    • iwoniaw Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 08:55
      Coś tam gromadzę, ale to sa rzeczy z perspektywą użycia. Np. rzeczy po najstarszym dziecku trzymalam dla kolejnych, ale potem to juz oddałam dla cudzych (oczyeiscie to, co sie ostało w stanie lepszym niż smietnikowy). Staram się na bieżąco monitorować stan posiadania, nie ma u mnie sytuacji "gdzieś tu to miałam, ale nie mam pojęcia gdzie" ani "bladego pojecia nie mam, co tam się znajduje w tym pawlaczu/skrzyni/piwnicy". Na bieżąco wywalam rzeczy zniszczone i odkladam od razu te, które uznam, że już niepotrzebne - jak się zbierze pudło/torba danej kategorii, to też wynoszę od razu (zabawki do przedszkola/świetlicy, ksiazki do bookcrossingu, ubrania do kontenera/zbiórki dla potrzebujacych itp.) A i tak mam pelno przedmiotow w domu, dzisiejszy czlowiek duzo jednak używa...
    • e-ness Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 08:58
      Przeprowadzka ( nie jedna) i zalanie piwnicy i garażu, skutecznie uporządkowały nam przestrzeń😄
      Swoje rzeczy wyrzucam bez sentymentu i głębszej analizy. Dzieciowe maja „kwarantanne” właśnie w piwnicy, jak nie upomną się przez pol roku, lecą albo do kosza, albo przekazujemy dalej.
      Moja matka zbiera wszystko ( ostatnio znalazła mój chlebek z wesela sprzed 15 lat😂), walczę aby nie być taka jak ona, nie tylko w kwestiach zawracania mieszkania.
    • heca7 Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 08:59
      Staram się nie gromadzić. Ale mam dużo potrzebnych mi rzeczy, które używam. I jeśli czegoś mi brakuje to dokupuję nie zastanawiając się czy za 30 lat moim dzieciom będzie trudno opróżnić dom wink
    • princy-mincy Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 09:04
      Staram sie na biezaco wywalac/ wydawac.
      Mam kilka rzeczy odlozonych z sentymentu (np super malutkie ubrania po dzieciach lub ich pierwsza planszowke), ale dla reszty jestem bezlitosna.
      Co popsute i nie da sie naprawic- wywalam.
      Co sprawne ale mi juz niepotrzebne (glownie ubrania)- wydajemy
      Sprawne rowery po dzieciach sprzedajemy.

      A i tak wydaje mi sie, ze gdybysmy mieli sie przeprowadzac to jeszcze sporo bysmy musieli wydac/ wywalic- moj maz ma nature chomika.
    • gryzelda71 Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 09:05
      Mam to co lubię i używam. Nie gromadzę pojemniczków po jogurcie, bo za ilestam lat odezwie się we mnie ogrodniczka i będę nasionka sądzić. Ale sloiki po majonezie pudliszki zbieram i potem przetwory w nich składuje.
      I najważniejsze, nie mam przedmiotów których nie używam, typu porcelana do patrzenia, bo jeszcze się zbije.
      • golf_pod_brode Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 09:08
        Mam taką ciotkę od pojemniczków po wszystkim. Ma wielką kolekcję plastików po jogurtach, margarynach, etc. Nie wiem, po co, bo ani nie hoduje sadzonek, ani nie mrozi w nich niczego. To po prostu są przydasie.
          • iwoniaw Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 14:32
            purchawka2020 napisał(a):

            > Zbieram czasami wiaderka po jogurcie/twarożku. Potrzebuję ich do mrożenia bulio
            > nu. Ale to jest ilość nie większa niż 5-7 sztuk.

            Zostawiania takich rzeczy, do bieżącego użytku, to w ogóle nie traktuję jako gromadzenie. Jeśli wiem, że będę mrozić ten przykladowy bulion i np. brakuje mi jeszcze ze dwóch wiaderek, to zostawiam nawet i 3, mrożę bulion, nadmiarowe opakowania wywalam do recyclingu. Zbieractwo to posiadanie 10 wiaderek po serku, bez żadnego konkretnego planu użycia, za to dokładanie do nich kolejnych, gdy kolejny serek się kończy, bo a nuż okaze się, że nic sie tak nam nie przyda jak 50 wiaderek...
    • tilijka123 Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 09:53
      Jeszcze gromadzę ale pracuję nad tym i jest coraz lepiej. Co pewien czas wpadam w tryb "wyrzucam" i wtedy odzyskuję trochę przestrzeni. Mój cel na najbliższy tydzień to piwnica. Do usunięcie sporo słoików, przejrzenie przetworów i zapasów, reorganizacja pralni i porządek w rzeczach ogrodniczych.
    • m_incubo Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 09:58
      W ciagu ostatniej dekady przeprowadzałam się 5 razy. Nawet 6, jeśli liczyć półroczny pobyt zagranicą.
      Mam już tak mało gratów, że kolejną przeprowadzkę mogę chyba ogarnąć z jedną walizką.
      Przeprowadzki BARDZO pomagają w praktykowaniu minimalizmu.
    • majaa Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 10:03
      No niestety mam problem z regularnym wyrzucaniem, ale od czasu do czasu, jak się wkurzę np. że brakuje mi na coś miejsca, to wtedy robię czystkę bez litościwink Ale jest kilka (na szczęście naprawdę tylko kilka) takich rzeczy o charakterze sentymentalno-wspomnieniowym, których się za nic nie pozbędę, nie ma bata.
    • andaba Re: Gromadzicie czy nie? 13.06.22, 10:07
      Gromadzimy.
      Oboje z mężem jesteśmy z opcji "a może się przyda".
      Mąż jest mechanik, potrafi naprawić wszystko i fakycznie często coś ze starch rupieci wykorzystuje.
      Ja się zajmuję robótkami, więc zbieram rupiecie innego rodzaju - w rezultacie jak urzemy, to dzieciom będzie lepiej spalić wzystko razem z domem, niż wynosić.

      Mam postanowienie, że gdy dowiem się o śmiertelnej chorobie, wypieprzę wszystko co moje bez mrugnięcia okiem, ale czy zdążę?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka