Dodaj do ulubionych

I obiad wylądował w kiblu. Kulinarne wpadki.

13.06.22, 14:55
A miało być tak pięknie.
Mam dziś wolne i umówiliśmy się z mężem, że w przerwie obiadowej wpadnie do domu, bo coś upichcę dla nas na świeżo. Miałam ochotę na curry z warzywami. Nakroiłam się, nastarałam z egzotycznymi przyprawami i ziołami, kuchnia pachniała jak u rodowitego Hindusa. Ze względu, że nie używałam soli, postanowiłam użyć więcej niż zwykle sosu sojowego. Próbuję w końcu, jak smakuje i.... 😲😲😲?????? !!!!!!!!!!
Patrzę na butelkę z sosem sojowym a tu: ocet balsamiczny!!!
K#*wa!!!!!
Mąż już w progu, głodny jak wilk, co robić? Trudno, jemy jak jest. Wcisnęliśmy po małej porcji, ale resztę musiałam wyrzucić, nie ma sensu wieczorem odgrzewanie reszty tego...czegoś...
Na deser były czereśnie.
No to ten.
😭
Weźcie pocieszcie mnie swoimi opowieściami, please...
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka