Dodaj do ulubionych

Jak z tego wybrnąć? Wątek obyczajowy :p

14.06.22, 18:01
Koleżanka trzy lata temu związała się z żonatym i dzieciatym gościem. Był rozwód z hukiem, pani ex żona ziejąca nienawiścią i takie tam, jak to bywa. Pana stosunki z ex się unormowały, ale ex z next nigdy się nawet nie widziały z bliska.
Koleżanka z panem ma aktualnie roczne dziecko,pan kupił duży dom w którym mieszkają ( 200 km od miasta "starej rodziny")
To w ramach wstępu.
Za miesiąc dzieci pana z poprzedniego małżeństwa mają przyjechać do nich na wakacje. Ex żona pana poinformowała go, że tym razem to ona je przywiezie, bo chciałaby się zatrzymać w mieście na 2-3 dni pozwiedzać i się zrelaksować .
Pan w rozmowie z koleżanką powiedział, że w sumie to mogłaby się przecież zatrzymać u nich, miejsce jest, na co koleżanka rzuciła, że przecież ex w życiu by z takiej propozycji nie skorzystała. Pan to wziął za coś w rodzaju zgody, czy też braku sprzeciwu, propozycję exi złożył, exia się zgodziła a koleżanka, no cóż, nie jest z tego powodu szczególnie szczęśliwa, mówiąc oględnie. Poinformowała o tym fakcie swego lubego, na co on, że teraz to już po ptakach, głupio mu odmówić skoro sam zaprosił i koleżanka ma zacisnąć zęby przez te kilka dni.
Co byście zrobiły w tej sytuacji? Walizek nie wystawi, bo ślubu nie mają a dom jest pana :p
Ja najpierw jej poradziłam, żeby sobie wyjechała na ten czas gdzieś w miłe miejsce, ale potem sobie pomyślałam, że to chyba nie najlepszy pomysł.. ona z resztą nie chce, mówi, że nie będzie się chować jak szczur 🤷
Obserwuj wątek