Dodaj do ulubionych

Nadwrażliwość na dźwieki

14.06.22, 21:48
Na kanwie wątku o jedzącej pindzie w bibliotece, postanowiłam napisać o mojej nadwrażliwości na dźwięki. Nienawidzę hałasu, nienawidzę glośnej muzyki, wydaje mi się, że wszystko słyszę ze zdwojoną siłą. Niedawno w mojej dzielnicy był niedaleko jakiś koncert- domownicy ledwo słyszeli, a mnie się wydawało, że to się wdziera mi w uszy. W centrum, gdy jestem męczą mnie tramwaje, klaksony, itp. Denerwują mnie sąsiadki gadające na klatce schodowej, bo hałas wwierca mi się w uszy. śpię z zatyczkami. Po imprezie z muzyką jestem chora. Co to jest? Skąd to się bierze? Jakieś spektrum autyzmu na starość, czy wyostrzony słuch ( podczas gdy wzrok bardzo słaby)?
Obserwuj wątek
    • mrs.solis Re: Nadwrażliwość na dźwieki 15.06.22, 03:37
      Hehehe, mi sie sluch jako tako raczej pogorszyl , za to wyostrzyla mi sie nietolerancja na dzwieki jedzenia, placzace badz wrzeszczace dzieci , muzyke na plazy, dzwieki gierek z telefonu itp. itd. Kiedys tego nie mialam, umialam sie jakos wylaczyc, a teraz nawet jak slysze meza jedzacego kanapke to mam ochote mu przypierdolic.
    • kiddy Re: Nadwrażliwość na dźwieki 15.06.22, 08:48
      Bardzo współczuję, też tak mam. Dla mnie wszystko jest za głośno 😉. Polecam słuchawki wyciszające, to nie jest duży wydatek, za to komfort życia się poprawia. Moje dzieci takie mają, córka nosi w sytuacjach typu duża impreza rodzinna, wyjście do cyrku. Ja też czasem korzystam.
      Nie wiem, czy też tak masz, ale gdy jestem przytłoczona dźwiękami, to jestem tak poirytowana, że mogłabym krzyczeć ze złości.
    • alpepe Re: Nadwrażliwość na dźwieki 15.06.22, 08:54
      Mnie się coś stało, że jak ktoś się drapie paznokciami po skórze albo skrobnie nożem o talerz krojąc coś, to nie mogę tego znieść. Pewnie na dźwięk kredy trącej o tablicę bym oszalała. Też mi się zdaje, że to ma coś wspólnego ze starością.
    • hexella Re: Nadwrażliwość na dźwieki 15.06.22, 10:29
      Nie znoszę ludzi. którzy głośno i dużo mówią, czuję się zgwałcona tym dźwiękiem. Imprezy w knajpach, gdzie wszyscy drą japy przekrzykując muzykę są gehenną. Przy czym same koncerty, głośna muzyka na nich jest OK. Koleżanka, która w biurze głośno trzaska szufladą, stuka widelcem o zęby i je posiłek jakby ktoś miał jej go zaraz ukraść powoduje, że na czas jej zmagań wychodzę z pokoju. Głosy z reklam wywołują we mnie agresję.
      Na zewnątrz zawsze mam w uszach słuchawki, które z jednej strony tłumią dźwięki miasta, a z drugiej sączą mi w ucho ulubiona muzykę.
      I najgorszy dźwięk z możliwych - skręcanie plastikowej butelki... Jeśli ktoś zrobi to nagle, nie zdążę sie przygotować na ten dźwięk, czuję jakby coś rozrywało mi głowę.
      Idealnie czuję się w lesie, dźwięki natury są dla mnie jak balsam, nawet uderzenia pioruna.
      • piataziuta Re: Nadwrażliwość na dźwieki 15.06.22, 10:50
        Ostatnio, siedząc na tarasie pod samiutkim lasem, jeszcze przed wypiciem kawy, szykując się do śniadania, nie wytrzymałam i krzyknęłam do trzech pań jazgoczących kacze opowieści na ścieżce opodal: "Ciiiiiiiiszeeeej tam!"

        I wiesz, że ucichły? big_grin
        • 3fanta Re: Nadwrażliwość na dźwieki 15.06.22, 11:13
          Syn słucha w swoim pokoju muzyki a ja mam dosyć. Mąż mówi,że wcale nie słucha głośno ,i że jestem upierdliwa.Denerwują mnie głosy w bajkach dla dzieci.Mam wrażenie, że we współczesnych bajkach stałe coś z czegoś spada,skacze lub skądś zlatuje i ten odgłos taki ciągle się pojawią Aaaaaa!.To mi piłuje nerwy na kawałki.Wyrazy dźwiękonaśladowcze wydobywające się przeważnie z chłopięcych gardeł bibu bibu łiłu łiłu przy zabawie autkiem policyjnym lub strażackim ewentualnie ambulansem też mi piłują nerwy ale to jeszcze zniosę .Pracowałam jako niania i tolerancję na dzieci i ich wrzaski jeszcze mam.Nienawidzę odgłosów remontu a u mnie takowy by się przydał.Nie dosyć, że hałas to jeszcze syf a nie mam gdzie się wynieść na ten czas.Nie lubię odgłosów żucia gumy tego ciamkania.
          • kiddy Re: Nadwrażliwość na dźwieki 15.06.22, 15:59
            Raz jeden zdarzyło mi się użyć wulgaryzmu w kierunku dzieci. One z upodobaniem mówią do mnie. Oboje. Na raz. Każde coś swojego. W ogóle sobie nie przeszkadzają. I kiedyś tak mówiły, nad głową pracował mi wyciąg kuchenny, a za oknem pracowała kosiarka. To, co się działo w moim mózgu, można określić chyba tylko jako tornado na Jowiszu. No i wrzasnęłam: cicho, kurła! Zbiorowo do dzieci, wyciągu i kosiarki. Ludziw, którym dźwięki nie przeszkadzają, nie rozumieją, że to fizycznie boli.
          • piataziuta Re: Nadwrażliwość na dźwieki 15.06.22, 11:38
            Nie mam, jestem cięta, bezwzględna sucz wink, ale nadrabiam to trochę dobrym sercem, uczciwością i lojalnością. tongue_out

            Pierwszy raz tak krzyknęłam! tongue_out
            Wcześniej próbowałam zaciskania zębów w milczeniu, mamrotania, nienawistnych spojrzeń, komentarzy rzucanych do Miecia "czy naprawdę stojąc od siebie pół metra, trzeba tak głośno mówić?" i wydzierania się do niego "Mieciu może my też tak sobie głośno będziemy rozmawiać!?"

            Raz poskutkowało tylko to ostatnie - ale po dłuższej chwili.

            A bezpośredni komunikat zadziałał od razu. big_grin
    • basiastel Re: Nadwrażliwość na dźwieki 15.06.22, 11:17
      Zawsze tak miałaś? Bo jesli nie, to może być pierwsze stadium pogarszajacego sie słuchu. Interesowałam się kiedyś tym tematem i poczytałam trochę, bo spotkałam starszą osobę, która słyszała tak ciche dzwięki, że normalny człowiek ich nie odbiera. Zainteresowało mnie to.
      • alewcale Re: Nadwrażliwość na dźwieki 15.06.22, 19:21
        Dzieci na ulicy nikt nie ucisza. Nie zwraca uwagi, że są za głośno i jest to masowe zjawisko.
        Nauczycielki są głuche po paru latach i dlatego tak głośno "trąbią" tymi słowami. W szkole, przedszkolu jest 89dB stale w rejestrze 4kHz.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka