Dodaj do ulubionych

Kto miał rację?

15.06.22, 19:33
Dziecko - nie wiem ile mialo lat - rodzic twierdzi, ze mniej niz 10 - potracilo kobietę jadąc na rowerze po chodniku. Bombelek przewrocił się razem z rowerem ale chyba nic powaznego mu sie nie stalo. Na pewno się przestraszył. Za to ojciec bombelka nawrzeszczał na potracona kobietę ( ktora tez samodzielnie wstala), ze łazić nie umie, ze przeciez maly dzwonił i mogla sie przesunąć bo dziecko do lat 10 ma prawo jezdzic po chodniku. Starsza kobietka odpowiedziala, ze owszem - ma prawo jezdzic ale to rodzice są odpowiedzialni za to by owo dziecko ustepowalo pierwszeństwa pieszym na chodniku a.poniewaz ojciec pieniacz to ona dzwoni na policję, zeby zglosic potracenie (Choc pierwotnie tego nie chciała).
Kto ma rację? Co zrobi policja? Dodam, ze moim zdaniem nic powaznego nikomu sie nie stalo tylko dzieciaka zal bo wygladał na mocno przestraszonego. Mojej pomocy nikt tam nie potrzebowal zatem nie chcąc robic sztucznego tlumu poszlam dalej.
Obserwuj wątek
    • eriu Re: Kto miał rację? 15.06.22, 19:38
      Babka. Dziecko trzeba uczyć, że ma uważać na ludzi. Dziecko koło 10 lat to nie jest maluch.

      A że nic się nie stało to nie wiadomo do końca. Ktoś może być w szoku. Rowerem też można krzywdę zrobić i połamać kogoś.
      • szpil1 Re: Kto miał rację? 15.06.22, 21:07
        eriu napisała:
        Rowerem
        > też można krzywdę zrobić i połamać kogoś.
        >

        Kilka lat temy była dość głośna sprawa w Warszawie - starsza kobieta została potrącona przez rowerzystę, uderzyła głową o chodnik i zmarła. Rowerzysta co prawda nie dziecko, ale...

        Rowerzysta śmiertelnie potrącił kobietę
    • kaki11 Re: Kto miał rację? 15.06.22, 19:50
      Potrącona kobieta moim zdaniem.
      To, że dziecko w tym wieku może jeździć po chodniku, nie znaczy, że jest świętą krową która może na nim jeździć tak jak chce, nie zwracając uwagi na innych. I rodzic powinien jakoś czuwać nad jego zachowaniem.
      I prawdę mówiąc na miejscu opiekuna dziecka, zaczęłabym od upewnienia się, że nic im nie jest i przeproszenia pani (a w takiej sytuacji 99% ludzi, nie robiłaby afery) i zajęła się uspokojeniem dziecka, które w takiej sytuacji potrzebuje wsparcia a nie pieniącego się ojca i policyjnej interwencji.
    • daszka_staszka Re: Kto miał rację? 15.06.22, 19:50
      Potrącona miała rację. To że dzieciak dzwonił to jedno, ale pani mogła nie słyszeć z różnych powodów. Ojciec powinien był kobietę przepraszać zamiast drżeć na nią mordę. Mam nadzieję że dostał nauczkę.
      • eriu Re: Kto miał rację? 15.06.22, 20:35
        Na przykład dlatego, że ludzie niedosłyszący czy głusi też chodzą po chodnikach i nie słyszą a zresztą czasem wystarczy że wiatr wieje i nie usłyszysz cichego dzwonka. Nie mówiąc o tym, że chodnik jest dla pieszych i to dziecko trzeba nauczyć, że ludzie mu nie będą uskakiwać spod kół.
    • ichi51e Re: Kto miał rację? 15.06.22, 20:40
      cóż wypadek - wina pewnie wspólna chociaż ze wskazaniem na dziecko które powinno bardzie uwzględnić innych użytkowników ruchu.
      wzywanie policji do wypdku na chodniku dziecka mniej niż 10 letniego w którym nikt nie odniósł obrażeń wydaje się nadużyciem i powinno zostać ukarane niewysokim mandatem
    • mikams75 Re: Kto miał rację? 15.06.22, 20:54
      Zal dziecka? Starsza osoba mogla w takiej sytuacji miec zlamania a w zaleznosci od wieku i stanu zdrowia leczenie mogloby trwac miesiacami. Dobrze, ze dzieciak sie przestraszyl, bedzie jezdzil ostrozniej, nie jest juz maluszkiem.
      Zeby przewrocic doroslego to trzeba porzadnie potracic a nie lekko zahaczyc kierownica. Dzwonienie nie zwalnia w ostroznosci, jak bylo malo miejsca, to powinien zsiasc z roweru.
      • saszanasza Re: Kto miał rację? 15.06.22, 21:05
        kot_filemon88 napisał(a):

        > Jeżeli słyszała, że dzieciak dzwoni i nie przesunęła się celowo,

        🤣🤣🤣na pewno zrobiła to celowo, żeby zostać potrąconą a następnie zbesztaną przez ojca debila.

        to ojciec ma r
        > ację. Jeżeli niedosłyszy, to ona ma rację.

        🤣🤣🤣
      • lumeria Re: Kto miał rację? 16.06.22, 11:49
        Mnie się zdarzyło usłyszeć dzwonek i przesunąć - prosto pod kola rowerzysty. Zaskoczenie i automatyczny odruch zanim sprawdziłam co sie działo - chociaż czasami tez brakuje tego ułamka sekundy by sie odwrócić i sprawdzić jak ktoś jedzie szybko. Wiec rozumiem nie-przesuniecie się.

        Wina dziecka spiętrzona pieniactwem ojca.
        • ichi51e Re: Kto miał rację? 16.06.22, 17:21
          ech piesi to jest trudna sprawa - nie prowadzę jestem wyłącznie pieszym. Poruszam się ruchem Brauna bo to czy tamto. Zakładałam nawet wątek żeby się dowiedziec co to znaczy jak ktoś ci dzwoni za plecami - gros ematke wypowiedziało się ze znaczy to ze mam nic nie robic tylko tyle ze wiedzieć ze mam za plecami rower - najlepsze ze ja myślałam ze jak cos dzwoni za plecami znaczy ze mam ustąpić i wykonywałam nagły skok w losowa stronę - przeważnie w lewo...
          • ajaksiowa Re: Kto miał rację? 17.06.22, 07:33
            ichi51e napisała:

            > ech piesi to jest trudna sprawa - nie prowadzę jestem wyłącznie pieszym. Porusz
            > am się ruchem Brauna bo to czy tamto. Zakładałam nawet wątek żeby się dowiedzie
            > c co to znaczy jak ktoś ci dzwoni za plecami - gros ematke wypowiedziało się ze
            > znaczy to ze mam nic nie robic tylko tyle ze wiedzieć ze mam za plecami rower
            > - najlepsze ze ja myślałam ze jak cos dzwoni za plecami znaczy ze mam ustąpić i
            > wykonywałam nagły skok w losowa stronę - przeważnie w lewo...
            >

            Dlaczego w lewo?poruszasz się prawą stroną rowerzysta powinien wyprzedzać lewà stroną,tak jak w ruchu samochodowym.Mnie kiedyś na pasach cała rodzina pedalarzy wyprzedzała po prawej😡😡😡
            .
      • ukulele129 Re: Kto miał rację? 15.06.22, 21:39
        Opanuj się kobieto. Jesli ktos jest tu winien to opiekun tego rowerzysty, który pozwolił na jazde rowerem po chodniku jednocześnie nie uczac lub nie wymagajac zachowania ostroznosci. Pytalam kto wedlug prawa polskiego jest winny w sytuacji gdy dziec mogl.jechac po chodniku, dzwonił a kobieta sie nie przesunęła? Mnie sie wydaje, ze rowerzysta musi ustąpić pieszemu na chodniku ale moze się mylę?
    • zosia_1 Re: Kto miał rację? 15.06.22, 21:45
      W podobnej sytuacji biorę pod uwagę samopoczucie dziecka, przeprosilabym panią, zapytała o samopoczucie jej i zabrała dziecko, żeby nie miało traumę. Rodzic buc
    • zosia_1 Re: Kto miał rację? 15.06.22, 21:48
      Miałam lekką stłuczkę, kobieta wjechała mi w tył auta, teoretycznie wydawało się, że leciuchne uderzerzenie, praktycznie naprawa kosztowała 13 tyś zł. Bo finalnie okazało się, że bagażnik się nie domyka . Także z tym wydaje się, że nic, to różnie bywa
    • taki-sobie-nick Re: Kto miał rację? 15.06.22, 22:27
      Szlag mnie trafia natychmiast i automatycznie w reakcji na tatusia, który nie sprawdza, czy kobiecie nic się nie stało, tylko z miejsca wrzeszczy o prawach bombelka.

      Takich tatusiów (i mamusie) powinno się poddawać resocjalizacji.
    • li_lah Re: Kto miał rację? 15.06.22, 23:02
      Oczywiscie, ze starsza pani, mogla sie polamać. Starsi ludzie czesto łamią biodra upadając. Poza tym to jest przede wszystkim chodnik a nie jezdnia Nic mnie tak nie wkurza jak zapitalający rowerzysci po chodnikach, nawet jesli są tam ściezki. W dodatku czesto niezwyke agresywni, zajeżdzzający pieszemu droge, albo agresywnie jadący tak, zeby zahaczyć o idącą osobe. Czesto z dużą predkością. To samo tyczy się dzieci. 10 latek rownie dobrze moze rozjechać lub zabić 3 latka. Pamietaj, ze to jest masa x prędkość.
    • volta2 Re: Kto miał rację? 15.06.22, 23:30
      wjechał kiedyś na mnie pięcioletni na oko dzieciaczek, mnie poza tym, że się przestraszyłam za wiele się nie stało, on się wywrócił, raczej z nieumiejętnego hamowania i próby uniknięcia wjazdu w moje łydy.
      i ja się odwróciłam, zaczęłam groźnie w tonie coś gadać, niby bardziej pod adresem madki, której niestety nie widziałam, więc poszło trochę po dzieciaku.

      a on miał bardzo wystraszoną twarzyczkę

      i mój mąż słysząc mój ton, po prostu podniósł tego kurczaka, posadził go na rower i powiedział, mały, nic się nie stało, gdzie mama, musisz uważać, wszystko dobrze?
      do dziś pamiętam tę scenę, mąż mi dał wtedy taką pokazową lekcję z człowieczeństwa, nie odezwał się do mnie przez kilometr spaceru, żeby mnie nie objechać, ja próbowałam się tłumaczyć, że krzyknęłam, bo się przestraszyłam, ale on wiedział, że niekoniecznie jest to prawdą. oj, długo źle mi potem było z tym wspomnieniem

      ale tu rację ma pani, choć wzywanie policji to nie wiem, czy na miejscu.
    • paniusiapobuleczki Re: Kto miał rację? 15.06.22, 23:34
      Ojciec powinien przeprosić babkę. I tyle. Dzieciak miał prawo jechać po chodniku, nie wiemy niestety dlaczego dziecko wjechało w nią. Jeśli zrobiła krok w bok tuż przed rowerkiem, trudno wyszło jak wyszło. Jeśli szła równo, bombelek powinien dostać opierdziel. Ja bym przeprosiła, zapytała czy coś się stało i jeśli nic, poszła dalej.
      Kiedyś pani starsza wjechała w mojego pięciolatka i zaczęła się wydzierać że nie pilnuję dziecka. Chciałam zalagodzic sytuację, niestety pani darła się i darła. Dorośli są różni.
      • ajaksiowa Re: Kto miał rację? 16.06.22, 11:30
        paniusiapobuleczki napisała:

        > Ojciec powinien przeprosić babkę. I tyle. Dzieciak miał prawo jechać po chodnik
        > u, nie wiemy niestety dlaczego dziecko wjechało w nią. Jeśli zrobiła krok w bok
        > tuż przed rowerkiem, trudno wyszło jak wyszło. Jeśli szła równo, bombelek powi
        > nien dostać opierdziel. Ja bym przeprosiła, zapytała czy coś się stało i jeśli
        > nic, poszła dalej.
        > Kiedyś pani starsza wjechała w mojego pięciolatka i zaczęła się wydzierać że ni
        > e pilnuję dziecka. Chciałam zalagodzic sytuację, niestety pani darła się i darł
        > a. Dorośli są różni.


        A gdzie jest powiedziane że pieszy nie moźe zrobić kroku w bok na chodniku??
          • thank_you Re: Kto miał rację? 16.06.22, 13:33
            Oj tak, przez wszystkie lata, gdy poruszałam sie rowerem z moim synem po chodniku, Przerzuciliśmy sie na nielegalne dla nas ścieżki rowerowe, bo moze i rowerzyści są nieobliczalni, ale piesi to do sześcianu.
        • turzyca Re: Kto miał rację? 16.06.22, 20:30
          >gdzie jest powiedziane że pieszy nie moźe zrobić kroku w bok na chodniku??

          Zupełnie serio, bardzo bym chciała, żeby ludzie patrzyli, gdzie idą, i sprawdzali, czy tam jest miejsce. Lezie taki, patrzy się zupełnie gdzie indziej, włazi z impetem na wózek czy dzieciaka, po czym zamiast przeprosić, to się wydziera. Dorosły jeszcze takiego bezmyślnego ominie, ale zdarzyło mi się też, że facet mi wlazł na plecy, przewrócił, po czym ochrzanił, że się nagle zatrzymuję. Tyle że ja czekałam na autobus i stałam od kilku minut w tym miejscu. A on lazł, nie patrząc.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka