Dodaj do ulubionych

Czy lubicie spotkania w tygodniu po pracy ?

15.06.22, 20:24
Ja nie znoszę i dziś zarzucono mi, że jestem nieelastyczna i że wymyślam. Mam swój rytm domu i nie lubię jak mi go ktoś zakłóca. Mąż wraca, jemy coś, jedziemy na spacer z psami, ktoś odwozi starszaka na zajęcia itd. Potem szykowanie roczniaka do spania i spokój w domu. Mam koleżankę, która ma mi za zle, że nie chcę się spotykać ok. 18. U mnie, albo u niej. Po jej pracy. U niej odpada, bo moje dziecko na bank zasnie w samochodzie, a u mnie nie, bo nie lubię z wyżej wymienionych powodow. Gdybym nie miała małego dziecka w domu to spoko, ale obecnie ma rytm jaki ma i jest dla mnie problemem kiedy go zmieniam. Nawet jak mąż zajmie się młodszym, to wolę w tym czasie po prostu poleżeć w spokoju. Jak jest u was? Faktycznie tak źle ze mną ?
Obserwuj wątek
    • bovirag Re: Czy lubicie spotkania w tygodniu po pracy ? 15.06.22, 20:31
      Jak dzieci były małe to chodziłam dwa razy w roku- na Xmas party i potem, na zakończenia roku szkolnego, na staff do. Nigdy nie chodziłam w tygodniu ani piatki- w każdy piątek sie chodzi! Wtedy wołami by mnie nie zaciągnęli. Teraz chodzę w większość piątków, już wszystkie dzieci prawie dorosłe, mam coraz mniej obowiązków domowych. Teraz lubię z ludźmi z pracy powłóczyć się " po miescie"- to fajnie ludzie i fajnie mi się z nimi pracuje.
    • 3-mamuska Re: Czy lubicie spotkania w tygodniu po pracy ? 15.06.22, 20:43
      Niby każdy ma prawo do swoich przyzwyczajeń.
      Gorzej jak za 3 lata jak już dziecko podrośnie okaże się ze nie masz z kim się spotykać. Nuda w życiu i rutyna może wyjść wtedy bokiem. I tobie i mężowi.

      Zależy jak bliska koleżanka.
      Jak dzieci były małe wołam się spotkać w domu jeszcze lepiej jak mąż się zajmował dziećmi.
      Teraz ciężej dostosować się do spotkań wiec łapiemy każda chwilę.
        • 3-mamuska Re: Czy lubicie spotkania w tygodniu po pracy ? 15.06.22, 21:05
          zimnolistna napisała:

          > Wszyscy znajomi to rozumieją. Spotykamy się po prostu w wekeendy od czasu do cz
          > asu. Nie zauważyłam, żeby rodzice malych dzieci chętnie się spotykali. W każdym
          > razie nikt nas nie zaprasza w tygodniu.



          Bo i wy i oni macie małe dzieci. Żadna przyjemność znosić swojego bombelka i jeszcze cudzego.
          Ale bezdzietne/ z dorosłymi dzieci jak najbardziej mogą wpaść do uziemionej matki w tygodniu.
          Niezbyt często ale od czasu do czasu jakaś odskocznia.
    • mikams75 Re: Czy lubicie spotkania w tygodniu po pracy ? 15.06.22, 20:48
      To zalezy, jakbym chciala sie z kims spotkac, to bym sie zorganizowala a jak mi nie zalezy, to jest mnostwo powodow. Spotkania w towarzystwie rocznego dziecka to i tak slaby pomysl, wiec wolalabym zostawic dzieci w domu z tata i pojechac do kolezanki albo isc gdzies do knajpki. Ja nawet wolalam takie spotkania w tygodniu, bo zazwyczaj wolalam miec weekend dla siebie/rodziny a nie na terminy chocby towarzyskie. W weekendy to byly raczej spotkania cala rodzina, wyjscia w pojedynke uskutecznialismy w tygodniu po pracy.
      Nie zalezy Ci na spotkaniu z ta osoba i dlatego jestes nieelastyczna i wymyslasz.
    • piszaca.zza.swiatow2 Re: Czy lubicie spotkania w tygodniu po pracy ? 15.06.22, 20:49
      Ale chyba nie musisz spotykać się z nią kilka razy w tygodniu? Zapewne raz na jakiś czas i tyle. Skoro dziecko Ci zasypia w samochodzie, to po co je w ogóle zabierasz? Mąż nie może się nim zająć? Nie ogarnie roczniaka?

      Co innego jak nie chcesz się spotkać, bo jej nie lubisz (jakoś tak trochę odbieram Twoją wypowiedź)... No ale wtedy to powiedz jej wprost, że nie i już, co Cię obchodzi, że jej się to nie podoba.

    • zuzanna_a Re: Czy lubicie spotkania w tygodniu po pracy ? 15.06.22, 20:59
      Wlasnie wyszla ode mnie kolezanka, obie bylysny po pracy.
      Wypilysmy kawe na tarasie, zjadlysmy arbuza, dzieci szalaly w ogrodzie. Uznaje to za przyjemny i fajny wieczor i reklaksujacy czas po pracy. Zaraz poloze potomstwo spac i mam jeszcze sporo wieczoru dla siebie.
      Ciesze sie ze mam mnostwo kolezanek z ktorymi wlasnie tak moge sobie umilic popoludnie, na spontanie, bez jakiegos wielkiego umawiania.
      Nie mam 90 lat zeby uznac wyzszosc lezenia na sofie nad spotkania z innymi ludzmi.
    • trampki_w_kwiatki Re: Czy lubicie spotkania w tygodniu po pracy ? 15.06.22, 21:22
      Masz roczniaka, etat i ktoś serio oczekuje od ciebie, że znajdziesz siłę i czas na kawusię na mieście po pracy? Hm.
      Moje dziecko ma pięć lat, a ja wracam po pracy do domu pędem, żeby zdążyć ją odebrać, jadę rowerem po warzywa, robię szybko jakąś kolację i deser, gram z młodą w gry planszowe, kąpię ją, kładę spać, wtedy dopiero mogę wykąpać siebie, coś wyprasować lub zrobić zakupy przez internet oraz zasnąć w rytm jakichś programów informacyjnych. Czasem gdy zaśnie biegnę na zajęcia, jakąś zumbę czy coś. Ale na rany Chrystusa, nie wiem kiedy matki roczniaków mają mieć czas na kumpelskie spotkania po pracy. Ze znajomymi z pracy widzę się w robocie i to wystarczy.
      • piszaca.zza.swiatow2 Re: Czy lubicie spotkania w tygodniu po pracy ? 15.06.22, 21:50
        Gdzie masz informację, że ona ma etat?
        Mąż wraca z pracy, a nie ona.
        Moim zdaniem ona tylko szuka wymówki i tyle. Naprawdę nic się nie stanie jak raz na jakiś czas roczne dziecko zaśnie z tatą, a nie widząc na piersi... (dla mnie to w ogóle kosmos, ale każdy robi jak lubi).
        Jakby to była jej serdeczna koleżanka i by jej na kontakcie zależało, to nic nie byłoby przeszkodą, żeby się raz na jakiś czas spotkać, nawet w tygodniu. Jej też by to na pewno dobrze zrobiło.

        Nie wiem, każdy jest inny, ale dla mnie takie życie z zegarkiem w ręku byłoby straszne.
    • pyza-wedrowniczka Re: Czy lubicie spotkania w tygodniu po pracy ? 15.06.22, 21:23
      Lubię. Nasze dziecko wcześnie zaczęło późno chodzić spać.
      Z jednej strony ciężko było o wieczór we dwoje, ale z drugiej jako przedszkolak spokojnie od czasu do czasu wysiedział w gościach do 22.30 (potem zasypiał w aucie, ale tylko go przenosiliśmy do łóżka). Ale ja jestem spontaniczna i towarzyska, więc na pytanie o 17.00 "Hej, nie macie ochoty na film/spotkanie/kawę" jestem w stanie odpowiedzieć "Super", oczywiście też jak coś mam zaplanowane to moi znajomi nie mają focha, że odmawiamy.
    • strumien_swiadomosci Re: Czy lubicie spotkania w tygodniu po pracy ? 15.06.22, 21:26
      Lubię, ale dość wcześnie, bezpośrednio po pracy - czyli 16.30, 17 max. I na mieście oczywiście.
      Wtedy partner zgarnia dzieciaki z placówek i je sam ogarnia, a ja prosto po pracy idę się z kimś spotkać. Dzięki temu nie tracę czasu na dojazd do domu i z domu na miasto (mieszkam na wsi, 40 minut w jedną stronę).
      Mam wrażenie, że jest to czasowo najbardziej "ekonomiczne".
      W weekendy spotykamy się całą rodziną, bo faktycznie nie lubię ładować małego dziecka do auta wieczorem (zrobi sobie dodatkową drzemkę o 18...).
    • kaki11 Re: Czy lubicie spotkania w tygodniu po pracy ? 15.06.22, 22:01
      A ja lubię. Tylko u mnie to nie jest bardzo często, i traktuję to jako fajne urozmaicenie, a nie zaburzanie mojego rytmu dnia. Byle tylko ktoś mógł się zająć dzieckiem, to ja wyjdę bardzo chętnie, czy to zaraz po pracy (co uważam, za bardzo wygodne, jeśli lokalizacja spotkania dogodniejsza z pracy niż z domu) czy nawet wieczorem zdarza się skorzystać z jakiegoś wyjścia w fajne miejsce smile I nie mam pretensji, że ktoś tak nie chce, nie lubi albo na tego typu rozrywki przeznacza tylko weekendy- rozumiem, że ludzie mają różne preferencje, i trzeba znaleźć coś co odpowiada obojgu, nawet jeśli czasem jest trudniejsze, albo powoduje mniej spotkań.
    • sueellen Re: Czy lubicie spotkania w tygodniu po pracy ? 15.06.22, 22:42
      Jasne. Nie mam niemowlaka, ale po pracy.. pomyślmy
      - spacer z psem 30min - 1h. Jeśli pada o brzydko to joga, ale aktywność fizyczna musi być i kropka
      - ugotować coś trzeba i po tym gotowaniu posprzątać,
      - zjeść co się ugotowało
      - sprawdzić pracę domową dzieciakom, przepytać przed sprawdzianem
      - ogródek podlać
      - Dom ogarnąć, odkurzyc albo łazienkę umyć. Codziennie robię jedno pomieszczenie.
      pranie wstawic ( u mnie znowu codziennie coś się pierze bo weekendy są ustawowo wolne od prania i sprzątania )
      Pranie poskladac, popracować jeśli trzeba
      - wykąpać się przed snem by było warto

      Nie, no tyyyyle czasu na spotkania towarzyskie.. gdybym kończyła o 16:00 to może jeszcze..
        • pyza-wedrowniczka Re: Czy lubicie spotkania w tygodniu po pracy ? 16.06.22, 11:09
          No właśnie. Każdy ma inny tryb życia i inne zajęcia. I inną sytuację rodzinno-pracową. Więc jednemu jest łatwiej durgiemu trudniej i to zrozumiałe, że samotna matka trudnego nastolatka bez babci obok ma mniej czasu niż małżeństwo, gdzie jeszcze jedno pracuje elastycznie.

          Ja gotuję przeważnie na 2 dni, na zmianę z mężem, więc moje gotowanie wypada 1-2 razy w tygodniu. Dom sprzątamy różnie, ale na pewno nie jest to codzienne zajęcie. Syn jest w 3 klasie, na szczęście nie musimy specjalnie z nim siedzieć nad lekcjami jeszcze. Syn chodzi na zajęcia dodatkowe w szkole po lekcjach tylko, nie wozimy go nigdzie wieczorami. Więc jak przyjdę o 17.15 z pracy, to często mąż już ogarnął syna czy bieżące zakupy.

          Poza tym takie spotkania w tygodniu to przeważnie są z bliskimi znajomymi. Więc nie mam problemu, że kroję warzywa na obiad na kolejny dzień, a koleżanka siedzi obok. Albo że składam pranie i ktoś wpadl akurat pogadać. A jak gramy w planszówki i zupa bulgocze to też jest ok. Raczej te spotkania w tygodniu to są właśnie takie bez spiny.
      • piszaca.zza.swiatow2 Re: Czy lubicie spotkania w tygodniu po pracy ? 16.06.22, 11:16
        O matko... Straszne masz życie 😉
        Więc za rzeczy ważne i konieczne uważam wyjście z psem, czy pomóc dziecku w pracach domowych. Jednak nikt nie wmówi mi, że RAZ na 2-3-4 tygodnie, albo rzadziej (bo przecież nie chodzi o cotygodniowe spotkania) nie można "wyrwać" jednego dnia i wszystkich tych rzeczy nie zorbic???
        Naprawdę MUSISZ sprzątać/prac/prasować CODZIENNIE? (Pomijam fakt,że ja mam czasami 3-4:pralki dziennie, ale wstawienie jednej zajmuje jakieś 2 minuty...

        Ja tak kiedyś miałam, straszne to było życie. Od kilku lat moje spojrzenie na świat trochę się zmieniło. Nawet jak nie odkurzę 2 tygnie (jedyne co, to łazienki ogarniam regularnie), to na pewno:
        -nikt z domowników od tego nie umrze,
        -nikt się nie pochoruje
        -dom się nie spali....
        No jakby nie mieszkam w muzeum 😉
    • rb_111222333 Re: Czy lubicie spotkania w tygodniu po pracy ? 16.06.22, 08:28
      Lubię. Uważam, że to fajna formuła, spotkanie na 2-3 godzinki o ile ktoś mieszka blisko. Dla mnie zasypiające dziecko w aucie to był bonus i bardzo się na to cieszyłam, bo reszta wieczoru też była wolna. Trzeba było tylko pamiętać, żeby zabrać ze sobą szczoteczkę do mycia zębów

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka