Dodaj do ulubionych

Czy w życiu ważna jest tylko kasa?

17.06.22, 20:29
Czasy pracy z powołania się skończyły. Teraz rządzi tylko kasa.

Takie zdanie właśnie przeczytałam. Prawda? Myślę że tak. Dobrze czy źle że tak jest? Tu mimo wszystko uważam, że jednak źle. Bo są zawody, że jednak to powołanie było potrzebne. Ale czasy się zmieniły, ludzie też.
A waszym zdaniem do jakiej pracy potrzebne było/jest powołanie? Moje- do zakonu.
Obserwuj wątek
    • pepsi.only Re: Czy w życiu ważna jest tylko kasa? 17.06.22, 22:10
      Może nie powołanie, ale praca w obszarze zainteresowań, lub chociaż predyspozycje do danej pracy, zawodu- one przydają się.
      Wtedy łatwiej się pracuje i łatwiej osiąga się sukcesy, również finansowe. Albo nawet nie chodzi o sukcesy, awanse i karierę, a tylko o zwykłe wypełnianie obowiązków. I też czas w pracy inaczej płynie, jeśli robi się to, co się lubi .
      • igge Re: Czy w życiu ważna jest tylko kasa? 17.06.22, 23:12
        Mojej matki zawód nie wiąże się z zarabianiem większej kasy , przeciwnie.
        Był od dziecka jej wymarzonym zawodem. Czy można to nazwać powołaniem?
        W przeddzień ślubu ( młoda była, miała ok 21 lat) jej przyszły mąż zapowiedział, że marzy mu się żona w domu, zero pracy zawodowej. Matka odwołała ślub. Przyjęcia weselnego nie dało się odwołać.
        Pracowała całe życie, od bardzo wczesnej młodości.
        Narzekała na zarobki ale nie zmieniła zawodu. To był ten wymarzony zawód.

    • kaki11 Re: Czy w życiu ważna jest tylko kasa? 17.06.22, 22:40
      Może nie tylko kasa w życiu, ale zawodowo, to jednak czynnik istotny.
      I tak uważam, że nauczyciele czy lekarze fajnie aby byli z powołania ale powinni też dobrze zarabiać, na tyle dobrze, aby faktycznie chcieli iść do zawodu nie zastanawiając się czy będzie ich stać wyjechać z rodziną na ferie. Zresztą nawet w takich zawodach mogę widzieć ludzi bez powołania, ale z podejściem i kompetencjami. Bo raz, że mając dylematy typu praca z powołania a praca nie z powołania, ale względnie ok za dwa razy tyle, to ja się nie dziwie, że niejeden człowiek wybierze to drugie. A dwa, tak naprawdę ważne jest dla mnie czy ktoś kto pracuje się nadaje a nie czy poszedł z powołania czy z powodu dobrych pieniędzy, rodzinnych tradycji czy długich weekendów.
    • panipoczterdziestce Re: Czy w życiu ważna jest tylko kasa? 17.06.22, 22:44
      Gdybym miała 10 milionów na koncie, dalej pracowałabym w zawodzie. Czuję powołanie do opieki nad ludźmi, szczególnie starszymi.
      Starsi ludzie są tak specyficzni, że nie sposób ich nie kochać. Owszem, bywają chytrzy, przebiegli, zagubieni, wystraszeni, zamknięci w sobie, lękliwi i co tu dużo ukrywać, nawet agresywni. W pracy się dystansuję, z każdym trzeba postępować inaczej.
      Czuję się doceniona przez nich, niektórzy są ogromnie wdzięczni nie tylko za opiekę, ale ludzkie podejście.
      Starzy ludzie to piękne historie, mnóstwo życiorysów, które różnie się układają. Często roczniki 1940-45 opowiadają mi o tym, jak wyglądało życie w moim mieście 60, 70 lat temu. Opowiadają o swoich doświadczeniach, porażkach, radościach minionego życia. Oczywiście, wiadomo, że mogą ubarwiać, pamięć szwankuje, ale w większości ich słowa płyną z serca.
      Od dziecka zastanawiałam się też nad tajemnicą śmierci. Jak się umiera, czym jest naprawdę śmierć. Chcę być przy tych, których dni są policzone. Zawsze też szukałam odpowiedzi na pytanie, co jest najważniejsze w życiu człowieka.
      Ja im coś daję, ale też czerpię z ich doświadczenia i przeżyć. Naturę zawsze miałam filozoficzną i jak najbardziej chciałam zbliżyć się do sedna człowieczeństwa, odgadnąć, co ludziom w duszy gra, skąd są, kim są i dokąd zmierzają.
      Zawód OM.
      • pupu111 Re: Czy w życiu ważna jest tylko kasa? 17.06.22, 23:01
        Ja kiedyś próbowałam tego typu pracy, i byłam nastawiona bardzo pozytywnie, a potem się to okazało katastrofą. Jeden dzień byłam u takiego Państwa, starsze małżeństwo... Starsza pani m. in. zadala mi pytanie, czy wiem, z kim mam dziecko smile Miałam dwójkę dzieci, byłam wtedy już po rozwodzie. Rodzice tej Pani jak mnie zatrudniali mówili, ze ona czasem... odpycha, ale chyba chodziło o to, że bije. Było mi żal tej osoby, była niewidoma, ale zachowywała sie strasznie. Potem jeszcze byłam kilka razy u innej Pani, ona była znacznie bardziej kulturalna, ale chyba miała depresję, nic jej nie pasowało, nie smakowało, nie chciała w ogóle rozmawiać, poprzednia opiekunka nie wytrzymała- córka tej Pani była na tyle szczera że mi to powiedziała. Zrezygnowałam w końcu z szukania tego typu pracy, i jedno jeszcze co zauważyłam, to czułam, ze ta praca była dla mnie przygnębiająca, bo jednak to smutne jak człowiek się starzeje, niedomaga, itp. chyba to zależy na kogo sie trafi, ale wyobrazałam sobie ze to będzie jak z własną babcią, a absolutnie tak nie wyglądało.
        • panipoczterdziestce Re: Czy w życiu ważna jest tylko kasa? 17.06.22, 23:54
          Dlatego potrzebny jest dystans. Nie można brać do siebie wszystkich słów. Gdyby mnie zapytał starszy człowiek, czy wiem z kim mam dziecko, roześmiałabym się. Ja nie zwierzam się im, choć pytają czy mam dzieci i ile czasu pracuję w zawodzie. Widzę natomiast ogromną potrzebę z ich strony opowiadania o swoim życiu.
          Trafił mi się ostatnio ponad 80 letni pan lękowy, absorbujący, ale i stanowczy, odmawiający niektórych badań i zabiegów pielęgnacyjnych. Dzięki mojemu podejściu, otworzył się, pokazałam, że jest człowiekiem godnym miłości i szacunku. Myślę, że dodałam mu otuchy, a może trochę sprowadziłam na ziemię, bo pan miał być umieszczony w DPS, ale nie umiał sobie z tym poradzić. Ogólnie trudna sytuacja w rodzinie, wyrywanie majątku, a pan w ubraniu sprzed 40 lat, brudne, śmierdzące. To jest właśnie specyfika zawodu - za każdą złością, nieprzyjemnoscią kryje się jakaś historia.
          Historia piękna i wzruszająca. Nauczyciel w zawodzie około 30 lat. Nie ożenił się, ponieważ nie mogłby znieść myśli, że nie jest w stanie dać kobiecie ( i sobie ) potomstwa. Wybrał życie samotne. Z głową miał wszystko ok. Rozmowa z nim o przeszłości była czystą przyjemnością i jestem mu wdzięczna za wszystko, czym się ze mną podzielił.
    • daniela34 Re: Czy w życiu ważna jest tylko kasa? 17.06.22, 23:13
      Mam od paru lat wstręt do słowa "powołanie" bo za często staje się słowem-wytrychem oznaczającym de facto "rób za darmo, albo pół darmo, a my ci nawet nie stworzymy warunków do pracy, a jak zaczniesz protestować, to ci powiemy, że nie wolno, bo to przecież powołanie."
    • escott Re: Czy w życiu ważna jest tylko kasa? 17.06.22, 23:18
      Mnóstwo rzeczy, nawet bardzo prostych, można robić z powołania, chętnie, z życzliwością, nie z przymusu. Powinniśmy cenić sobie o wiele bardziej osoby, które tak własnie pracują, starać się umożliwiać ludziom podejmowanie takich prac. Na przykład przyzwoicie im płacić i nigdy nie pozwalać sobie na cholerne emocjonalnie szantażujące dyrdymały o tym, jak to wszyscy tacy przyziemni i nie chcą robić za darmola tego, czego my nie bylibyśmy w stanie za grube tysiące.
    • rozwiane_marzenie Re: Czy w życiu ważna jest tylko kasa? 17.06.22, 23:50
      Ale oczywiście, że pracujemy dla pieniędzy. I są one ważne, może nie najważniejsze, ale bardzo ważne. Bez pieniędzy nawet udana rodzina (to znaczy zdrowa, nie wymagająca leczenia itp.) może nie być szczęśliwa. Pieniądze uszczęśliwiają dodatkowo. Powołanie? Tylko do zakonu.
    • umi Re: Czy w życiu ważna jest tylko kasa? 18.06.22, 02:29
      Powołanie rozumaine jak zespół cech sprawiających, że ktoś ma do danego zawodu predyspozycje i go lubi jest potrzebne w bardzo wielu zawodach.
      Powołanie rozumiane jako pozwalanie się dymać każdemu nie jest potrzebne w żadnym. W zakonie też nie, z dymania w zakonach są afery :p

      Ktoś, dla kogo liczy się TYLKO kasa też ma powołanie - do pracy z kasą. Jeśli pracuje w innym zawodzie, będzie nawalał, albo się męczył. Pracownik z powołaniem rozumainym jako predyspozycjami i chęciami do zawodu bardzo cenny jest. Tylko nie można wykorzystywać go. Gdyż złe warunki sprawić mogą, że powołanie straci. A wtedy w jego miejsce przyjdzie ktoś z gorszymi predyspozycjami, za to dla kasy suspicious
      • little_fish Re: Czy w życiu ważna jest tylko kasa? 18.06.22, 07:37
        Owszem, predyspozycje do zawodu są bardzo, bardzo ważne. Są jednak takie zawody i miejsca pracy, że jak się trafi koleś bez predyspozycji, to tylko on będzie się męczył, albo nie zrobi kariery. A są też takie zawody, że brak tych predyspozycji mocno odczuwają wszyscy dookoła. I to już jest mało fajne.
        • jackowo.thinktank Re: Czy w życiu ważna jest tylko kasa? 18.06.22, 06:01
          No z tym leżeniem na kanapie to przesadziłaś.
          Przykład miliarderów nie jest chyba dobry, to chroniczni pracoholicy, zachłanni, mają bzika na punkcie władzy, dominacji, mają kosmiczne ego i wielki potencjał. No i oni tak muszą, są niewolnikami swojej osobowości.
          Ja wolę sobie prowadzić spokojne życie. Może mi się to kiedyś znudzi, może wyklaruje mi się jakieś 'powołanie', ale na razie jest mi dobrze jak jest.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka