Dodaj do ulubionych

Porzucenie męża, moralność.

19.06.22, 18:30
To nie moja sąsiadka, a czyjaś. Babka ma z 75 lat i dowiedziałam się, że wyszła za Amerykanina, wyprowadziła się do Chicago, po czym kiedy mąż zachorował na raka, to go porzuciła i wróciła do Polski. On umarł w międzyczasie, a ona dostaje po nim rentę, jeżeli dobrze zrozumiałam.
Słuchałam z zażenowaniem tej historii, bo moja koleżanka się z nią można powiedzieć kumpluje, mimo różnicy wieku. Podobno starsza pani czuła się w Chicago jak w klatce. I ja to rozumiem, ale zostawienie kogoś w trudnej chwili jest dla mnie nie do ogarnięcia. A dla was?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka