Dodaj do ulubionych

Jak byscie się czuły?

20.06.22, 13:59
Na Trojmiesie jest artykuł o czlowieku, ktory ukradł zegarek wart 144 000zł. I tak sie zastanawiam co kieruje ludzmi, ktorzy kupuja takie skarby? Inwestycje, prestiż... Sensowny zegarek - taki, zeby wskazywal poprawna godzonę i nie rozwalił sie po tygodniu - da sie kupic za 10000 a nawet i za 5000. Chyba by mnie ręka swedziała jakbym przegladała strony typu pomag.pl, zrzutka.pl itp majac na rece zegarek wart tyle co zycie cierpiacego dziecka. Z drugiej strony calego swiata nie uratuję, biedni zawsze bedą. Majac zegarek wart 5000 tez mozna powiedziec, ze da się zegarek kupic za 100 zl a reszte przekazac biednym... Jak zapatrujecie się na posiadanie tak prestizowych produktow?
Obserwuj wątek
    • cegehana Re: Jak byscie się czuły? 20.06.22, 14:04
      Wyjdź z bańki - dla wielu osób zegarek za 10 klocków to taka sama abstrakcja jak dla Ciebie za 144. Nie wiem co czuje osoba z takim zegarkiem na ręce bo nie mialam, podejrzewam ze jakoś jest świadoma uprzywilejowanej pozycji tak jak powiedzmy ja mijając bezdomnych na dworcu, ale niekoniecznie budzi to wstyd czy wyrzuty sumienia. I dobrze, bo taki wstyd byłby toksyczny dla mnie a na świecie i tak by byli biedni i chore dzieci. Którym efektywniej pomoze bogacz że swoimi zegarkami niż wdowa oddająca ostatni grosz.
    • matacznik Re: Jak byscie się czuły? 20.06.22, 14:06
      ukulele129 napisała:

      > Chyba by mnie ręka swedziała jakbym przegladała strony typu pomag.pl, zrzutka.pl itp
      > majac na rece zegarek wart tyle co zycie cierpiacego dziecka.
      >
      Zaryzykuję tezę, że posiadacze takich zegarków nie przeglądają takich stron.
    • simply_z Re: Jak byscie się czuły? 20.06.22, 14:09
      widzisz ukulele ty , podobnie jak ja jestes po prostu bidokiem. Nigdy nie bedziesz miec tez kasy jaka posiada Lewandowski, nastolatki z Yt, influencerzy czy Christiano Ronaldo. trudno, zebys mogla cos takiego ogarnac.
    • kk345 Re: Jak byscie się czuły? 20.06.22, 14:10
      > Sensowny zegarek - taki, zeby wskazywal poprawna godzonę i nie rozwalił sie po tygodniu - da sie kupic za 10000 a nawet i za 5000

      Cudne! Zegarek za te 5000 to chyba trzeba pod długim rękawem ukrywać, bo wstyd taką taniznę nosić, w dodatku rozwali się po 2 tygodniach big_grin
    • daniela34 Re: Jak byscie się czuły? 20.06.22, 14:12
      Ja jestem całkowicie nieprestiżowa, zaś cudzy prestiż mnie nie obchodzi. Nie czuję się powołana do rozliczania innych z cen ich zegarków i do ustalania, że powinni wydać swoje pieniądze na stronie zrzutka.pl i siępomaga i podobnych. Niech się każdy bije we własne piersi i pilnuje własnego sumienia, nie cudzego.
    • magdallenac Re: Jak byscie się czuły? 20.06.22, 14:13
      Zapatruję się tak, że wara innym od mojego portfela. Dziwne pytanie...A co kieruje ludźmi kupującymi luksusowe samochody, biżuterię, czy nieruchomości? Większość tych dóbr luksusowych to inwestycja- idź i spróbuj kupić teraz jakiś popularny model rolexa, albo porsche...
    • kaki11 Re: Jak byscie się czuły? 20.06.22, 15:01
      Pewnie jak ktoś kupuje zegarek za 144 000zł to jest bardzo bogatym człowiekiem. Takim wiesz, z milionami. Dla niego taki zegarek, nie jest aż takim wydatkiem, aby zawracać sobie głowę tym co innego można za to mieć. I przypuszczam, że generalnie ten człowiek wie, że ma status majątkowy dużo lepszy niż większość ludzi, a czy udziela się charytatywnie i dlaczego, to jego decyzja, ale wątpię żeby się zastanawiał nad tym czy ktoś mógłby potrzebować kasy za jego zegarek na leczenie, podobnie jak ja i pewnie Ty nie zastanawiamy się czy dobrze jest mieć telefon, wakacje, samochód za 3000 czy 10 000 zł, skoro tyle dzieci zbiera na leczenie.
    • ololla Re: Jak byscie się czuły? 20.06.22, 16:14
      Mamy z mężem kilka zegarków o sporej wartości. Można spieniężyć i kupić np nowy samochód w salonie np VW lub Mercedesa. Można ale nie trzeba. Inwestycja. Po prostu.
      Poza tym to działanie na zasadzie :chytry dwa razy traci. Jak mam kupić szmelc za 200-300zl na kilka miesiecy sprawnego dzialania to nie kupuje wcale albo inwestuję w konkret.
        • ololla Re: Jak byscie się czuły? 20.06.22, 16:38
          Tak, nie tylko próbowałam ale byliśmy zmuszeni jeden sprzedać. Dalej będę się upierała że to inwestycja bo nie mówimy o zegarkach z masowych produkcji. A i pewnie ten wspomniany przez autorkę wątku nie był z takich.
      • daisy Re: Jak byscie się czuły? 20.06.22, 23:29
        Jak mam kupić szmelc za 200-300zl na kilka miesiecy sprawnego dzialania to nie kupuje wcale albo inwestuję w konkret.

        Wtf?? Do dzisiaj noszę świetnie działający zegarek kupiony gdzieś w 1995 roku za 5 dych. Latami noszę zegarki z Decathlonu za 70 zeta, świetnie się sprawują. Nie przesadzajmy z poziomem odklejenia.
      • lannnnntana Re: Jak byscie się czuły? 21.06.22, 05:08
        ololla napisała:

        > Mamy z mężem kilka zegarków o sporej wartości. Można spieniężyć i kupić np nowy
        > samochód w salonie np VW lub Mercedesa. Można ale nie trzeba. Inwestycja. Po p
        > rostu.
        Nowy samochód to żadna inwestycja, wręcz przeciwnie - chyba, że na siebie zarabia. Ani ja, ani mąż nie mamy żadnego zegarka - nie są nam potrzebne. Za to mamy bardzo drogie telefony - są nam potrzebne do pracy, zarabiają na siebie.
        • kloi0505 Re: Jak byscie się czuły? 21.06.22, 06:20
          <Nowy samochód to żadna inwestycja, wręcz przeciwnie - chyba, że na siebie zarabia.>

          A ja mam drogi samochód, nie zarabia na siebie tylko cieszy moje oko. Nie widzę powodów, żeby wszystko co drogie musiało na siebie zarabiać albo być inwestycją. Telefon mam najdroższy jaki jest dostępny na polskim rynku. Też nie zarabia na siebie tylko cieszy oko i ucho.
        • mae224 Re: Jak byscie się czuły? 22.06.22, 00:09
          samochód to koszt, nie inwestycja. przecież traci na wartości (pomijając specyficzny okres, w którym jesteśmy teraz).
          jeśli samochód służy do dojazdów do pracy, to owszem może pomóc w zarobkowaniu. o inwestycjach w samochody, to mogą powiedzieć firmy transportowe, które mają z nich regularne zyski.
          telefon to też narzędzie. czy droższy telefon przynosi większe zyski?
      • mae224 Re: Jak byscie się czuły? 22.06.22, 00:04
        z „kilka zegarków” mam tylko jedno skojarzenie.
        mam nadzieję, że nie nosisz ich równocześnie.

        dla mnie zegarek jakoś jest jednak pamiątka, a nie inwestycją, mam taki po mamie, który dostała w pracy w ramach nagrody, jakość b. dobra, ale dla mnie liczy się tylko ten pamiątkowy grawer.

        noszę biżuterię, wiem jakiej kwoty nie przekraczać, żeby nie było mi żal, jak zginie (przez maseczki straciłam dwa piękne kolczyki), ale już zegarki jako inwestycja, żeby trzymać je w szufladzie, to chyba nie moja bajka.
        najchętniej inwestowałabym w siebie (gdybym miała więcej czasu).
        • asia.sthm Re: Jak byscie się czuły? 22.06.22, 12:17
          > Przecież te inwestycjjne raczej nie mogą być używane .

          Oczywiscie ze moga, trzeba tylko zawczasu wiedziec co jest dobra inwestycja i sprzedawac na odpowiedniej aukcji w odpowiednim miejscu, odpowiednim zainteresowanym.

          Graff Diamonds Hallucination – najdrozszy zegarek swiata zostal wlasnie sprzedany za 55 miljonow dolarow. Platyna ozdobiona 110 karatami kolorowych diamentow.17 marca 2022

          Na aukcji zas poszedl zwykly Rolex Daytona za 10 miljonow dolarow chyba tylko dlatego ze byl w posiadaniu aktora: Paul Newman go "zdzieral"

          https://images.prismic.io/barnebys/97299b92cc87ea990d20d410788da1d1bfef405f_blog-8.jpeg?w=750&auto=format%2Ccompress&cs=tinysrgb
    • jasnozielona_roslinka Re: Jak byscie się czuły? 20.06.22, 17:22
      Dlaczego jeżdżą na eksluzywne wakacje jakby mogli do Lądka Zdroju a reszte wpłacić na zrzutkę?
      Albo po co się obwieszaja drogą biżuteria jak moga srebrnym naszyjnikiem z bursztynem, który kupili w Sukiennicach, a reszte oczywiscie biednym.
      Na co im okazałe grobowce jakby mogli te pieniadze przekazać na hospicjum?
      Ludzie nie rezygnuja z dóbr luksusowych i nie przekazują nadwyżki biednym/chorym itd. To tak nie działa.
      Nijak sie z tym nie czuje bo nie mam luksusowych dóbr ani na szczescie nie potrzebuje pieniędzy z akcji charytatywnych. A ty sie czujesz za tych biednych... Miałam takiego kolege co tak bardzo czuł sie ofiarą że jak opowiadał o niesprawiedliwosci tego świata to w końcu zaczynał tak mówic jakby to on był pokrzywdzoną samotną matką, jakby to on nie dostał przelewu itp. BYło to szczególnie irytujace kiedy mówił to przy osobach które jakis problem dotyczył. Nie był ambasadorem tych osób tylko sobie przypisywał ich cierpienie, miał potrzebe żeby inni mu współczuli
      • scarlett74 Re: Jak byscie się czuły? 21.06.22, 15:16
        Dokładnie. Tak samo z ciuchami. Po co kupujecie torebki za tysiaka, jak możecie za 50 dych a nadwyżkę dla biednych. Po co ciuchy z jedwabiu czy innej wiskozy, jak mozna się przemęczyć w poliestrach...
        Nijak, bym się nie czuła, bo każdy wydaje pieniądze na co, co uważa za słuszne i innym nic do tego. A takie zegarki, to jak jedna z forumek napisała inwestycja. Albo po prostu gadżet http://emots.yetihehe.com/1/luzik.gif
    • lannnnntana Re: Jak byscie się czuły? 21.06.22, 05:03
      Są mi doskonale zbędne. Tak samo jak samochód za 200 tysięcy czy pasek za 30. Gdyby było mnie stać na tak kosztowne przedmioty i nie wiedziałabym, co robić z pieniędzmi dokupiłabym sobie ziemi i założyła hodowlę labradorów oraz stadninę, w której niepełnosprawne osoby miałyby za darmo rehabilitację. A także basen, siłownię itp. Ja nie lubię luksusów i wygody, najdroższe buty, jakie sobie kupiłam kosztowały niespełna dwieście złotych a i tak uważałam, że za drogo. Lubię minimalizm, im mniej przedmiotów tym człowiek jest szczęśliwszy a najlepiej poprawia nastrój poprawienie komuś nastroju wink
      • kloi0505 Re: Jak byscie się czuły? 21.06.22, 06:27
        < Lubię minimalizm, im mniej przedmiotów tym człowiek jest szczęśliwszy>

        To że ktoś jest bardzo bogaty to nie znaczy, że kupuje dużo, tylko że stać go na drogie rzeczy.

        <dokupiłabym sobie ziemi i założyła hodowlę labradorów>

        Nigdy nie lubiłam ludzi, którzy zarabiają na rozmnażaniu i sprzedaży zwierząt z którymi potem tak naprawdę nie wiadomo co się dzieje. Bo to, że ktoś zapłaci za zwierzę dużo pieniędzy nie znaczy, że je dobrze traktuje.
        Rozumiem, że ktoś zarabia mało pieniędzy, ale nie rozumiem po co dorabiać do tego ideologię.

      • aqua48 Re: Jak byscie się czuły? 21.06.22, 13:09
        klaramara33 napisała:

        > Można mieć zegarek i pomagać innym a co to szkodzi.

        Można też nie mieć niesłychanie drogiego zegarka i nie pomagać innym. I takich ludzi chyba jest najwięcej...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka