Dodaj do ulubionych

Jak żyć z nerwicą lękową?

20.06.22, 20:02
Czy jest tu może osoba, która ma tak jak ja? Od kilku lat cierpię na silną nerwicę lękową, niemal wszystkiego się boję. Boję się jechać autem ( choć jeżdżę) bo zaraz mam wizję jakiegoś strasznego wypadku, boję się iść głęboko popływać ( chociaż pływam dobrze), boję się chorób moich bliskich, wypadków, nieraz boję się przejść przez jezdnię. Ostatnio jakaś baba za wypowiedź na fb nastraszyła mnie sądem i też już się boję. Leczę się, jestem pod opieką lekarza, biorę pramolan 3x dziennie, ale to mi niewiele pomaga. Dalej się wszystkiego boję.
Obserwuj wątek
    • kachaa17 Re: Jak żyć z nerwicą lękową? 20.06.22, 21:22
      Ja mam nerwicę lękową. U mnie zaczęła się zaraz po wyjściu za mąż i to ją właśnie wywołało. Byłam na kilku terapiach i mam większe rozumienie tej choroby. U mnie zdecydowanie tłumienie złości powodowało powstawanie lęków i też mała świadomość siebie. Teraz też nie żyję pełnią życia ale jak sobie przypomnę ile lat straciłam na życiu w ciągłym lęku to aż mi się wydaje to niewyobrażalne. W najgorszym okresie brałam leki.
    • astomi25 Re: Jak żyć z nerwicą lękową? 20.06.22, 21:58
      Tez z tym walcze sad
      U mnie zaczelo sie od choroby najstarszej corki. W 2019.
      Maskra. Jak dzwoni telefon to jestem sparalizowana, jak sie okazuje ze to nie szpital dzwoni to i tak 2-3 h dochodze do siebie. Suchosc w gardle, trzepot serca, drżenie rak...
      W pracy telefon zostawiam w szafce, na noc wylaczam. Zeby jakos pracowac i jakos spac.
      Autem sie nie boje jezdzic.
      Ale wystarczy ze ktores z mlodszych dzieci kichnie czy wymiotuje...mam wizje najgorszych chorob.
      Walcze, walcze. Chodze na terapie, biore leki.
      Jest lepiej, gorzej, lepiej, gorzej...
      Od niedawna biore olejek cdb...Pokladam w tym nadzieje, i w d.upie mam czy pomaga naprawde czy to efekt placebo, byle pomogl.
    • srubokretka Re: Jak żyć z nerwicą lękową? 21.06.22, 00:09
      Doszlas do zrodla? Moze to pomoze.
      Mojej sasiadki corka zaczela chorowac ok 4 lat temu. (germofobia) To znaczy 4l temu jej stan zrobil sie niewygodny. 2 ostanie lata to koszmar. Cora zmusiala rodzine do siedzenia z dala od cywilizacji cala rodzine. Kazdy placi za jej wizjonerskie podejscie do zycia. 2 mlodszego rodzenstwa pewnie najwiecej na tym ucierpi (nie ukrywa tego ze jej rodzenstwo to podstawowe zagrozenie, czyli zrodlo mikrobow). Ona sama tez traci najlepsze lata swojego zycia. Psychicznie kazdy jest poharatany.

      W weekend poradzilam matce zeby poszukala grupy wsparcia. Musiala ukryc to, ze sie spokalysmy. Corka najprawdopodobniej spalaby w hotelu, jakby wyszlo , ze jechalysmy w jednym samochodzie.
        • srubokretka Re: Jak żyć z nerwicą lękową? 22.06.22, 12:32
          Psycholog byl grany... online. Nic to nie pomoglo. Jej zaczyna byc wygodnie w tym stanie i to jest problem.Dziewczyna nie ma znajomych. Niby ma chlopaka, z ktorym spotykka sie co kilka miesiecy w hotelu. Jak rodzina ja odwiedza, to tez zostaja w hotelu. Sukcesem ostatnio bylo wpuszczenie matki do mieszkania, ktore wynajmuje (matka musiala od razu po wejsciu wykapac sie). Problemem jest tez to , ze ta garstka ludzi , ktorzy jej zostali dostosowuja sie do tego co ta dziewczyna sobie wymysli.
          Wlasnie zdalam sobie sprawe, ze mlodszego rodzenstwa zachowanie przypomina mi zachowanie dzieci alkoholikow. Wyciszone, wycofane, wstydliwe... ale mi jest teraz glupio, bo ich dramatu nie rozumialam wczesniej, a kiedys przyodzili do nas niemal codziennie. Nie mialam pojecia, ze ta dziewczyna ich tak terroryzuje.
        • korag100 Re: Jak żyć z nerwicą lękową? 21.06.22, 00:31
          Moim zdaniem ataki paniki a lęk uogólniony to dwie różne sprawy . Miałam oba. Ataki paniki były najgorsze. Ja kialam fobie jeżdżenia autem. Najpierw sama, choć jeździłam wcześniej duzo, a potem nawet z kimś. To było straszne. Jeszcze nie wsiadłam do auta a już się nakręciłam . Kończyło się to zwykle tum, że wzywałam taksówkę, pogotowie, itp. Potem się wkurzyłam na te lęki i zakładałam, że trudno albo od tego umrę albo to zwalczę. Udało się. Już kilka lat nie mam nic takiego. Ale. Ja mam w torebce relanium. Zawsze. Nigdy nie używam. Świadomość tego, że mogę połknąć w razie leku jest dla mnie bezcenna. Dzieki temu tez wiem, że to tylko moja głowa. Lèk uogólniony natomiast to inna sprawa. Martwimy się przesadnie na zapas. A co będzie jak umrę, moi rodzice albo dziecko. Martwimy się przesadnie inaczej jak zdrowi ludzie. To przeszkadza żyć . Mnie pomogła książka. Przestań się zamartwiać i zacznij żyć . Autor pisał, żeby wyobrazić sobie najbardziej czarny scenariusz tego co może się zdarzyć w danej sytuacji . A jak już wiemy to strach mija. U mnie się to sprawdziło
    • grazyny Re: Jak żyć z nerwicą lękową? 21.06.22, 01:00
      Najgorzej z tym grożeniem sądem. Spróbuj się upewnić, że baba tego nie zrobi, bo słabo żyć z takim zagrożeniem nad głową. Może lepiej to odkręć jakoś, będziesz miała jeden realny powód do bania się z głowy. Bo topienie się czy wypadek to raczej się nie wydarzy, ale bycie ciąganym po sądach to nic miłego...
    • evee1 Re: Jak żyć z nerwicą lękową? 23.06.22, 10:04
      Ja mam od 30 lat, ale zaleczona antydepresantami, wiec jest OK. Czasami mam gorsze okresy, ale to nie to co kiedys, kiedy nie bralam lekow.
      Idz do lekarza, widocznie lek jest zle dobrany skoro nie ma po nim poprawy. Przy nerwicy lekowej zapisuje sie glownie antydepresanty z grupy SSRI lub SRNI, ale moze cos sie zmienilo ostatnio.
      Poza tym terapia poznawczo-behawioralna moze pomoc, choc nie musi.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka