Dodaj do ulubionych

autostrada, wypadek i ciąża

21.06.22, 15:19
Trafiacie na autostradzie na korek spowodowany wypadkiem, jesteście w ciąży i chce wam się siku, źle się czujecie w nagrzanym samochodzie, za 3 kilometry jest Stacja Benzynowa. Problem w tym że aby do niej dojechać trzeba jechać pasem awaryjnym, aby ominąć korek. Co robicie w takiej sytuacji, przewidując że korek może jeszcze być przez kilka godzin, bo służby dopiero przyjeżdżają na miejsce. Jedziecie pasem awaryjnym czy robicie siku na miejscu i próbujecie jakoś przetrwać w samochodzie lub na poboczu?
Obserwuj wątek
    • kryzys_wieku_sredniego Re: autostrada, wypadek i ciąża 21.06.22, 15:24
      Idąc tym rokiem myslenia to wszycy kierowcy którzy na "pokładzie" mają małe dzieci, żony w ciąży mogli by jechać pod prąd.
      A dalej patrzac, to kierowcy tirów przewożący zwierzęta też mogą.
      Również osoby niepelnosprawne, itp.
      Idę siku do rowu.
      A jak się czuje kiepsko to proszę o pomoc policję.
    • geez_louise Re: autostrada, wypadek i ciąża 21.06.22, 15:42
      Nie ma wolnego pasa awaryjnego, bo samochody robią korytarz życia na środku i awaryjny nie jest już przejezdny.

      Jak lubisz trollowac i masz ochotę na jateczkę ciężarne vs. lambadziary plus stare baby, to może zabierz się za temat który znasz.
    • mid.week Re: autostrada, wypadek i ciąża 21.06.22, 15:43
      sprawdzam co mówi internet o pasie awaryjnym. A mówi tak:

      "Pas awaryjny nie bez przyczyny został wyznaczony przy drogach szybkiego ruchu. Według przepisów służy przede wszystkim do postoju tych pojazdów, które zostały unieruchomione i nie mogą kontynuować podróży z uwagi na wystąpienie usterki lub po kolizji. Poza niezależnymi przyczynami, na pas awaryjny wjeżdżać nie można".

      "Czemu na pas awaryjny nie można wjechać np. w celu wyprzedzenia innego użytkownika ruchu? Bo to ekstremalnie niebezpieczne"

      zastanawiam się czy poruszanie się 30km/h rzy zablokowanej trasie bedzie dla kogoś "ekstremalnie niebezpieczne". Chyba nie, bo jak zacznie wyć za mną syrena karetki to wcisnę sie w pierszą lukę pomiedzy inne auta.

      "Niekiedy zdarza się, że kierujący pojazdami omijają zator drogowy który utworzył się na pasach ruchu autostrady, wykorzystując pobocze. Jest to wykroczenie wykorzystania drogi w sposób niezgodny z przeznaczeniem"

      "Kiedy pojazd obsługi drogi jest widoczny, oznakowany sygnałami świetlnymi i jedzie powoli, to nie stanowi zagrożenia na pasie awaryjnym tak dużego, jakie stanowiłby na jezdni. Również nielogiczne byłoby zachowanie kierowcy, który, pomimo iż może kontynuować jazdę, ale z prędkością poniżej minimalnej (na autostradzie 40 km/h), zatrzymuje się kilkaset metrów przed zjazdem z autostrady lub parkingiem MOP. Stojący pojazd, nawet na pasie awaryjnym, byłby większym zagrożeniem czy utrudnieniem niż jadący tym pasem przez kilka, czy nawet kilkanaście minut. Oczywiście traktując przepisy literalnie, taka jazda jest wykroczeniem, jednak trudno wyobrazić sobie policjanta, który nie zrozumiałby tej sytuacji."

      albo omdlewjącej kobiety z brzuchem....?

      W razie gdyby policjant nie był wyrozumiały to:
      "Ile wynosi mandat za jazdę pasem awaryjnym? Tak naprawdę opcji jest kilka. Po pierwsze funkcjonariusz może zakwalifikować czyn jako nieuprawnione korzystanie z pasa awaryjnego. W takim przypadku mandat sięgnie 300 zł, ale nie będzie oznaczał punktów karnych. Bardziej złośliwy policjant uzna, że prowadzący popełnił wykroczenie polegające na niestosowaniu się do znaków drogowych. A czyn taki jest obwarowany karą dochodzącą do 500 zł i 1 punktem karnym."

      Sprawdzam stan konta, ilośc krzaków wokół i podejmuję decyzję.
      • beata985 Re: autostrada, wypadek i ciąża 22.06.22, 21:53
        sandy_cheeks napisała:

        > Zapewne wysikałabym się na poboczu celując w trawkę (zakładam, ze ruch stoi cał
        > kowicie). Konkubin by dzielnie osłonił jakaś kurtka moja dudę…

        No właśnie....że faceci w ogóle nie rozkminiają tej kwestii...idą i szczyją gdzie popadnie.... co tam korek jakiś
      • bi_scotti Re: autostrada, wypadek i ciąża 21.06.22, 17:50
        arabelax napisał:

        > Czym sie rozni kobieta w ciazy, ktra chce siku, od innej osoby, ktora tez chce
        > siku?

        Point! Nie mam wstydu, gdy potrzebuje sie wysikac, moge to zrobic na srodku drogi - pure fizjologia, nothing exciting!
        Brak A/C bywa uciazliwy (zepsuty? nie ma w aucie?) - lesson for next time gdy sie czlowiek bedzie wybieral latem w dluzsza droge: albo naprawic, albo pozyczyc auto ze sprawnym A/C.
        Shoulder nie jest do jazdy - gdyby wspomniana w pierwszym poscie teoretyczna kobieta w ciazy zaczela rodzic, kierowca powinien zjechac na shoulder i wezwac pomoc (moga to tez zrobic inni uziemieni w korku kierowcy jesli kierowca podrozujacy z juz wtedy rodzaca np. nie ma cell phone albo zaczyna odchodzic od zmyslow z powodu upalu & porodu). Simple. Cheers.
          • bi_scotti Re: autostrada, wypadek i ciąża 21.06.22, 19:21
            Good for you smile Ja nie moge. To znaczy moge dlugo ale przychodzi moment, w ktorym ani ulamka sekundy dluzej - musze JUZ! big_grin Sorry, chyba za duzo info jak na ematka - na pewno mi to wyznanie kiedys ktos wypomni/przypomni wink Anyway, czy w ciazy, czy nie w ciazy, podejrzewam, ze gdybys siedziala w tym korku i wlasnie minelo tych 12 godzin, to tez osiagnelabys stan "NOW" i ani momencika dluzej - nawet na najbardziej experienced fizylierki nachodzi ta chwila i wtedy juz tylko mozna sikac po nogach/w pieluche/w krzakach/na srodku Placu Trzech Krzyzy (prosze nie pytac o details!) etc. wink Cheers.
      • maleficent6 Re: autostrada, wypadek i ciąża 21.06.22, 23:31
        arabelax napisał:

        > Czym sie rozni kobieta w ciazy, ktra chce siku, od innej osoby, ktora tez chce
        > siku?
        >
        > Na miejscu zrobiłbym, przy aucie/w rowie etc

        Kobieta w ciąży często ma mniejszą kontrolę nad zwieraczami. Zaawansowana ciąża to dodatkowy ciężar uciskający na pęcherz. A jak się ten ciężar zaczyna ruszać to już w ogóle...
    • berdebul Re: autostrada, wypadek i ciąża 22.06.22, 19:36
      Mam kaczkę w samochodzie, z przystawką dla obydwu płci. Kto potrzebuje, ten się odsika.
      Jeżeli dzieje się coś złego, to informuję służby i zabierają mnie korytarzem życia. Blokowanie pasa awaryjnego to ryzyko utknięcia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka