Dodaj do ulubionych

dzieci wypadają przez okna

21.06.22, 21:01
Praktycznie codziennie czytam o nowym wypadku, dziś to:

warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,28605321,na-9-pietrze-zostawila-otwarte-okno-przez-ktore-wypadlo-dziecko.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Warszawa_Wyborcza&fbclid=IwAR1hjEr6NLdg-11hZ0X41Mvv2-TprhZFSLN7mRDs0KAhBbApkwjaNbS79KE
Co ludzie maja w głowach, ze zostawiają dwulatki na dziewiątym pietrze z otwartym oknem same w pokoju??
Obserwuj wątek
      • kk345 Re: dzieci wypadają przez okna 21.06.22, 21:27
        Albo mają 23 lata, nie mają doświadczenia w opiece nad cudzymi dziećmi i wydaje im się, ze wystarczy powiedzieć "ciocia pójdzie siusiu, usiądź na chwilkę" i dwulatka usiądzie i poczeka...
        • maleficent6 Re: dzieci wypadają przez okna 21.06.22, 22:54
          kk345 napisała:

          > Albo mają 23 lata, nie mają doświadczenia w opiece nad cudzymi dziećmi i wydaje
          > im się, ze wystarczy powiedzieć "ciocia pójdzie siusiu, usiądź na chwilkę" i d
          > wulatka usiądzie i poczeka...

          23 lata to nie 12. Kobiety w tym wieku również zostają matkami.
            • maleficent6 Re: dzieci wypadają przez okna 22.06.22, 00:39
              kk345 napisała:

              > A co to zmienia w kwestii nieuwagi? Poza tym napisałam wyraźnie o opiece nad cu
              > dzymi dziećmi...
              To zmienia, że 23lata to już dorosła kobieta, powinna mieć w głowie coś więcej niż przeciąg.
              Kobiety, które po raz pierwszy zostają matkami też nie mają doświadczenia, a jakoś się wymaga od nich odpowiedzialności. Dziecko było pod opieką ciotki, ciotka była za dziecko odpowiedzialna. Nie trzeba mieć doświadczenia w opiece, żeby logicznie myśleć. A to twoje "miała 23 lata " zabrzmiało jak usprawiedliwienie.
              • kk345 Re: dzieci wypadają przez okna 22.06.22, 00:44
                Musisz ją koniecznie odnaleźć i jej powiedzieć w twarz "byłaś odpowiedzialna, powinnaś mieć coś w głowie" bo na pewno jeszcze nie zauważyła, że przez nią nie żyje dziecko.
                Skąd się biorą takie piranie, które muszą sobie poprawić humor prawieniem komunałów typu "ja nigdy", "ja zawsze" i podbijaniem sobie tym ego?
                Tak, była głupia, tak, nie uważała- ale kara, jaką będzie ponosić jest niewspółmierna do winy. I zawsze sobie w takiej sytuacji myślę, ze KAŻDA matka miała choć raz w życiu chwilę nieuwagi, ale los, przypadek, opatrzność sprawiały, ze nie zakończyło się to w większości tak tragicznie...
                • maleficent6 Re: dzieci wypadają przez okna 22.06.22, 00:53
                  kk345 napisała:

                  > Musisz ją koniecznie odnaleźć i jej powiedzieć w twarz "byłaś odpowiedzialna, p
                  > owinnaś mieć coś w głowie" bo na pewno jeszcze nie zauważyła, że przez nią nie
                  > żyje dziecko.
                  > Skąd się biorą takie piranie, które muszą sobie poprawić humor prawieniem komun
                  > ałów typu "ja nigdy", "ja zawsze" i podbijaniem sobie tym ego?
                  > Tak, była głupia, tak, nie uważała- ale kara, jaką będzie ponosić jest niewspół
                  > mierna do winy. I zawsze sobie w takiej sytuacji myślę, ze KAŻDA matka miała ch
                  > oć raz w życiu chwilę nieuwagi, ale los, przypadek, opatrzność sprawiały, ze ni
                  > e zakończyło się to w większości tak tragicznie...

                  Nigdzie nie napisałam, że ja zawsze/ja nigdy etc. Ale sorry, nie mam litości dla osób, przez których głupotę giną dzieci. Nie mam i mieć nie będę. Podbijać sobie ego też nie muszę.
                  Twoje tłumaczenie wiekiem czy brakiem doświadczenia nie ma nic do rzeczy.
                  Nad matką dziecka się nie pochylisz?
    • ga-ti Re: dzieci wypadają przez okna 21.06.22, 22:01
      Nie wiem, brak wyobraźni, jakieś zaćmienie umysłu... Tak sobie myślę, że ja w domu, na pierwszym piętrze, właściwie nie otwieram okien na oścież, uchylam tak, otwieram balkonowe prawie przez całe lato, ale zwykłych okien nie, jakoś mi nieswojo.
      • georgia.guidestones Re: dzieci wypadają przez okna 22.06.22, 00:20
        Tutaj predzej brak wyobrazni (otwrte okno, dziecko jest w stanie sie wdrapac i wyjsc, nawet roczne jest w stanie, dwulatek tym bardziej) i nieupilnowanie, ta ciotka wyszla do wc. Nie trzeba brac dziecka na rękach do lazienki ze sobą, natomiast otwarte (nie rozszczelnione z uchylonym lufcikiem, tylko otwarte) okno to już ryzyko
    • marinella Re: dzieci wypadają przez okna 22.06.22, 06:18
      Bezmyślność nie ma wieku, można być 60+ i mieć sieczkę w głowie. Codziennie pod opieka babć / dziadków giną maluchy - okna, samochody, woda, oparzenia tak jakby opiekunowie byli bezmózgami, szczególnie widać to właśnie teraz: w sezonie letnim.
    • dreg13 Re: dzieci wypadają przez okna 22.06.22, 07:24
      Jestem więcej niż pewna, że każda pisząca tu osoba wykazała się kiedyś bezmyślnością, tylko akurat nic się nie stało. Ja sama się wykazałam i zimny pot mnie oblewa na samą myśl. Tyle, ze ja wiedziałam po tamtym momencie, jaką strzeliłam głupotę. A ile głupot pozostało niezauważonych?
      Raz moje dziecko wylądowało w szpitalu. Może nie bezmyślność, ale sekunda nieuwagi (mojej i kilku wówczas obecnych osób). Niektórzy współczuli. Dostałam jednak też kilka kąśliwych uwag od innych rodziców, szczególnie od jednej dziewczyny i jednego kolesia. Dokladnie miesiąc pózniej dziecko tej dziewczyny pod jej opieką uleglo takiemu samemu wypadkowi, tyle że o wiele cięższemu w skutkach. A koleś wykazał się taką bezmyślnością w zupełnie innym przypadku (z udzialem dziecka), że było to wisienką na torcie w sprawie rozwodu. I się dowiedziałam o innych przypadkach z jego udziałem, włos się na głowie jeżył. Ale według niego to było czepialstwo (jazda z dzieckiem po pijaku), zaś w moim przypadku niemal zbrodnia.
      • marinella Re: dzieci wypadają przez okna 22.06.22, 07:47
        Bez przesady, nieuwagi tak, ale bezmyślność to co innego. Wczoraj po szkole byłam z dziećmi na rowerach i aż mnie trzęsło jak widziałam babcie na piknikowych kocykach krojace jabłuszka i żłobko-przedszkolaki z piłkami, rakietkami, na biegówkach i hulajnogach szalejące na betonie - kilka metrów do 2 m spadku koryta rzeki. Regularnie również widuje dzieci bez kasków na rowerach oraz dzieci zostawione „na chwilę” obok ulicy, bo babciodziadek rozwiesza pranie.
      • black.imak Re: dzieci wypadają przez okna 22.06.22, 10:30
        dreg13 napisała:

        > Jestem więcej niż pewna, że każda pisząca tu osoba wykazała się kiedyś bezmyśln
        > ością, tylko akurat nic się nie stało. Ja sama się wykazałam i zimny pot mnie o
        > blewa na samą myśl. Tyle, ze ja wiedziałam po tamtym momencie, jaką strzeliłam
        > głupotę. A ile głupot pozostało niezauważonych?
        > Raz moje dziecko wylądowało w szpitalu. Może nie bezmyślność, ale sekunda nieuw
        > agi (mojej i kilku wówczas obecnych osób>
        Nie, nie każda pisząca tu, wykazała się bezmyślnością i przez własną głupotę naraziła życie swojego dziecka. Nie usprawiedliwiaj się. To że ty tak zrobiłaś, to nie znaczy że wszyscy tak mają. Ale rozumiem, że tak jest ci łatwiej.
        Jak moje dziecko leżało w szpitalu po operacji, to obok przy łóżku swojego dziecka siedziała taka mamusia. Dziecko wylało na siebie gorącą wodę, ciężko poparzone, ledwo przeżyło. Lekarze dosadnie powiedzieli mamusi co myślą o jej braku opieki i odpowiedzialności. A ona płakała, że przecież każdemu się zdarza, to była tylko chwila nieuwagi, tylko na sekundę spuściła dziecko z oka. Zagadała się z teściową a dzieciak ściągnął z kuchenki garnek z gorącą wodą. Każdemu się zdarza. No jakoś lekarze nie byli tego samego zdania co głupia mamusia. Naraziła życie swojego dziecka i tyle, nie ma na to usprawiedliwienia.
        I nie każdemu się zdarza. A to że czyjeś dzieci bezpiecznie się wychowały bez wypadków, to nie kwestia szczęścia i przypadku tylko ogromnej odpowiedzialności za życie własnego dziecka. Wychowałam 3 własnych dzieci, i byłam nianią dla dwóch innych. Nigdy nikomu nic się nie stało. Żadne nie spadło z łóżka, żadne się nie poparzyło, nic. Ale ja nigdy nie zostawiałam dziecka samego, nawet na minutę, chodziłam do łazienki z dzieckiem, w oknach były klamki na kluczyk, na balkonie żadnych mebli, a i tak balkon zamknięty, w kontaktach, szafkach itp. - zabezpieczenia. Nigdy nie wychodziłam "na sekundę, tylko pod blok" wyrzucić śmieci, czy wyprowadzić psa. I mogłabym tak wiele przykładów podawać. Kiedyś widziałam, wzdłuż najbardziej szybkiej i ruchliwej ulicy w mieście, po chodniku jedzie mamusia na rowerze, 100 metrów za nią chwiejący się na rowerku, jadący od krawężnika do krawężnika około 4 latek ( za nią, ona go nie widziała!!!) Gdyby to dziecko chwiejąc się na tym rowerku wjechało na ulicę wprost pod pędzący samochód to byłaby z niego miazga. I co, to by była chwila nieuwagi czy głupota mamusi? Nieraz widzę na chodniku takie jeżdżące na rowerkach samopas maluchy. Albo biegają sobie luzem, nie trzymane za rękę. Nad morzem standard to mamuśki z nosem w telefonach albo opalają się z zamkniętymi oczami, a dziecko bawi się samo w morzu. Ale grunt żeby miało jaskrawy kostium, żeby można je było łatwo znaleźć, jak to było kiedyś w wątku. I potem takie zagubione dziecko ratownicy znajdują kilometr od mamuci, a ta tłumaczy , że dosłownie na sekundę spuściła dziecko z oczu. I jeszcze dzieciak dostaje zje..ę od matki. Taki standard. Nie tłumaczmy głupoty i braku odpowiedzialności rodziców tym, że każdemu się zdarza. Bo to nie prawda, a przez takie tłumaczenia, bezmyślni idioci ryzykujący życiem dziecka, czują się bezkarni i usprawiedliwieni.
        • dreg13 Re: dzieci wypadają przez okna 22.06.22, 10:50
          Dokładnie w takim tonie pouczyła mnie po wypadku mojego dziecka (pilnowanego przez kilku dorosłych) właśnie owa dziewczyna. Ciekawe, jak się czuła, gdy ją to samo (w gorszej formie) dopadło.
          Jak jestem kompletnie niewierząca, nie wierzę w klątwy, pecha, cokolwiek, to jednak nigdy bym takich samochwalczych słów nie wypowiedziała. Bo życie potrafi być przewrotne i jak ktoś myśli, że jest taki odpowiedzialny i wszystko przewidzi, to właśnie może największą głupotę popełnić. Z pychy. Pierwszy rzuci kamieniem, a rykoszet zabije jego dziecko.
          Ale ok, jesteś tak zajebista i przewidująca, że tobie i twoim dzieciom to na pewno nic nigdy.
    • irma223 Re: dzieci wypadają przez okna 22.06.22, 09:32
      Młoda, dwudziestotrzyletnia dziewczyna, ciotka dziecka, miała się nim zająć, kiedy matka dziecka, Ukrainka zresztą, pracowała w hotelu (sprzątaczka czy pokojówka zapewne).
      Zapewne wietrzyła pokój, dziecko miało się ładnie bawić, a dziewczyna brała prysznic w tym czasie.
      Dziecko zamiast układać klocki, weszło na parapet.
    • profes79 Re: dzieci wypadają przez okna 22.06.22, 10:31
      Ludzie czasami nie zdają sobie sprawy z tego, jak niesamowicie akrobatyczny potrafi być dwulatek który wydaje się, że może jeszcze mieć problemy z samodzielnym poruszaniem się. Masa wypadków z dziećmi bierze się właśnie z tego, że człowiek nawet nie pomyśli, że dziecko gdzieś może wleźć, sięgnąć ba; czasami samo sobie coś otworzy. Zdolny dwulatek może nawet sobie podsunąć pufę czy taboret jak gdzieś nie jest w stanie wleźć.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka