Dodaj do ulubionych

Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie

23.06.22, 22:33
Zmotywowana dzisiejszymi sukcesami poszlam do pralni. Pralnia czynna do 22.00, mi maszyna pokazuje, ze bedzie suszyc do 22.05. no nic, mysle pani przyjdzie o 22 to poprosze o te 5 minut. Zaczynam z nudow czytac wszystko co na scianach a tam malymi literkami, zeby opuscic pralnie przed 22.00, bo zamyka sie automatycznie. 😂🤦‍♀️ Rany jak szybko sie zbieralam... 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
Obserwuj wątek
    • gulcia77 Re: Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie 23.06.22, 22:41
      Garaż pod domem ciotki. Jechałam z wiejskiego weseliska, ciut wystawiona, zasnęłam. Co otwarłam oczy, to dalej "jechaliśmy". Wytrzeźwiałam około południa. No i, szlag by trafił, garaż zamknęli, a mi się komórka rozładowała. Najgorsze było to, jak strasznie mi się chciało siusiu. 😆
    • pupu111 Re: Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie 23.06.22, 22:46
      Ja dwa razy sie zamknełam w kiblu blokowym, raz u znajomych, na imieninach, czekałam chyba z 20 minut czy ktos bedzie szedł do kuchni to zawołam, a potem zaczełam dostawac klaustrofobii i pukałam, kibel był tak mały ze ledwo sie dawało w nim zmiescic. Drugi raz- u innej osoby niepotrzebnie zamknełam od srodka na zamek, który jak się okazało był zepsuty. Siedziałam godzine, az sie udało jakoś odblokowac.
      Moja kuzynka kiedys miała takie zdarzenie, ze była na kursie językowym - jedna z kamienic w centrum miasta przy rynku, poszła do toalety, jak wyszla to się okazało, ze ją zamknęli w środku. Nie mogła sie wydostac, machała przez okno, ale nikt nie reagował, chyba siedziała całą noc, wtedy nie było komórek.
    • heca7 Re: Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie 23.06.22, 22:48
      Teściowa mojego brata pracowała w dużym przedsiębiorstwie państwowym. To było na długo przed erą komórek. W wigilię, kiedy pracownicy rozeszli się do domów w jednym z biurowców została sprzątaczka. Utknęła w windzie z powodu chwilowego braku prądu czy czegoś podobnego. Spędziła w windzie całe święta. Wyniesiono ją ledwo żywą i odwodnioną. W tym czasie , przez te kilka dni szukała ją milicja , na którą zgłosili się krewni. Nikt jakimś cudem nie wpadł na pomysł, że utknęła w windzie.
    • leanne_paul_piper Re: Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie 23.06.22, 22:49
      W pokoju hotelowym, zamknęłam się od wewnatrz i zamek się zaciał. Na szczęście było wyjście na taras. Rozważałam nawet zjechanie po stromym dachu i skok na trawkę (wysokość 1-2 piętro), ale wydało mi się to mało praktyczne. Ostatecznie rozwiazałam problem wołajac jakiegoś przechodzacego gościa, aby zawołał menadżera i mnie uwolnił.
    • nenia1 Re: Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie 23.06.22, 23:15
      1. Impreza u koleżanki. Stara willa, parter, łazienka zamykana na klucz piórowy. Poszłam do ubikacji, przekręciłam klucz w zamku i za cholerę nie umiałam potem otworzyć. Po drugiej stronie zrobił się mały tłumek, jak to na imprezie, piwo, drinki, kolejka chętnych stuka coraz natarczywiej w drzwi. W łazience było spore okno, wzięłam klucz do ręki i krzyczę do zniecierpliwionych przez drzwi że wychodzę przez okno. Wyskoczyłam, okazało się że jestem w przydomowym ogrodzie, ogrodzonym płotem. Wspięłam się na samą górę a tu nagle podjeżdża karetka i oświetla mnie snopem świateł. Z tego wszystkiego spadłam na ziemię, klucz mi wypadał, lekarka która wysiadła w kompletnym szoku, a ja podniosłam się, otrzepałam i mówię: dobry wieczór. Okazało się, że sąsiadka koleżanki z piętra wyżej miała zawał.


      2. Cmentarz, lata temu. Niedawno przeprowadziłam się w pobliże. Przechodząc przez cmentarz ulicą od centrum miasta robiło się spory skrót. Weszłam jednym wejście i lecę do drugiego. Zima, szybko się ciemno zrobiło, cmentarz duży. Po drodze słyszę, że jakby ktoś czymś dzwoni, no ale co mi tam. Dochodzę do drugiej bramy, zamknięta na kłódkę, nie da się wyjść. Lecę z powrotem, z duszą na ramieniu, bo ciemno, pusto, żywego duchawink Okazuje się, że brama którą weszłam też zamknięta na kłódkę. Na szczęście miałam już wprawę w przechodzeniu przez płoty, niedaleko był śmietnik, więc wspięłam się po śmietniku, na murek, zeskoczyłam z drugiej strony i tym sposobem się wydostałam. Potem się dowiedziałam, że tu taki zwyczaj, przed zamknięciem cmentarza pan dzwoni dzwonkiem, żeby ludzie wychodzili, no ale wtedy to już była musztarda po obiedzie.
    • krisdevalnor Re: Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie 23.06.22, 23:38
      Moj współlokator w Anglii. Niektore domy maja jakby taki dobudowany ganek czyli sa drzwi zewnetrzne, kilkadziesiat centymetrow przestrzeni na buty, parasole itd i drzwi wewnetrzne.
      Kumpel wychodził do pracy i miał z jakiegos powodu zostawic swoje klucze wiec otworzyl drzwi wewnetrzne, wyszedl do przedsionka, zamknął drzwi wewnętrzne na klucz po czym wrzucił te nieszczęsne klucze przez otwor na listy. Już chce wyjść a tu niestety niespodzianka, bo ktoś wychodzacy wczesniej wyjatkowo zamknal drzwi zewnętrzne na zamek... Kumpel przesiedział na ganku kilka godzin.
    • mrs.solis Re: Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie 24.06.22, 00:31
      Zatrzasnelam sie w zimie na balkonie w pizamie i szlafroku. Czekalam ponad godzine, az wspollokatorka wroci do domu. Z balkonu nie bylo sensu skakac, bo dom tez byl zamkniety. Za drugim razem w tym samym domu zatrzasnelam drzwi wyjsciowe i zostalam w ogrodzie. Na szczescie od czasow przygody z balkonem zawsze pilnowalam, zeby drzwi balkonowe sie nie blokowaly, wiec stanelam na grilu i bylam w stanie zlapac sie dolnej czesci balkonu i wciagnac jakims cudem do gory (teraz nie byloby szans zebym to zrobila). Jako dzieciak spedzilam 3 godziny w zablokowanej windzie dopoki mnie nie wyciagneli.
    • mdro Re: Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie 24.06.22, 00:48
      E, to ja tylko, nastolęciem będąc, przechodziłam po balkonie do sąsiadki moich ciotek. Nocowałam u nich i się zamek w drzwiach popsuł, a ja miałam pociąg do domu i nie mogłam czekać na wezwanego ślusarza. Teraz bym pewnie nie przeszła, z wiekiem nie tylko popsuła mi się kondycja, ale i pojawił się lęk wysokości.
      • korolla-xx Re: Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie 24.06.22, 08:22
        1. Mąz przywiózł busem nowo nabytą kanapę. Był późny wieczór, zima, 15 stopni mrozu. Wyszłam z latarką w ręku, żeby ową kanapę natychmiast obejrzeć, otworzyłam tylne drzwi busa, i wdrapałam się na pakę. Za mną wskoczył nasz wielki pies. Nie zdążyłam spojrzeć na kanapę, gdy nagle drzwi busa zatrzasnęły się, a latarka wypadła mi z ręki. Zapadły czarne, nieprzeniknione ciemności. 15 stopni mrozu.
        Pies spanikował, a ja już widziałam się zamarzniętą w tym busie, ponieważ nikt nie wiedział, że tam poszłam i do rana nikt by mnie nie znalazł.
        Jakimś cudem, szukając po omacku, natrafiłam na klamkę od drzwi i udało się je otworzyć.
        2. Zima, mróz, wielkie zaspy. Wyszłam rano z domu, aby zamknąć psa, odruchowo zatrzasnęłam drzwi wejściowe, a one nie otwierają się z zewnątrz, jesli nie ma klucza w zamku. Klucz został w mieszkaniu.
        Co tu robić, zwłaszcza, że byłam w piżamie i sweterku. Okna pozamykane, 80 - letnia mama śpi głębokim snem w swoim pokoju, dzwonka nie usłyszy.
        Poszłam pod jej okno, brnąc przez zaspy, okno jest wysoko, więc weszłam na jakąś skrzynkę, zapukałam w szybę, zanim mama to usłyszała, zanim dotarło do niej, że ktoś stuka w okno, zanim pojęła, że trzeba wstać i zanim wstała i podeszła do okna, minęło chyba z pół godziny na tym mrozie i w śniegu, w piżamie i kapciach. Potem musiała pójść do drzwi wejściowych, żeby mi je otworzyć.
        Na szczęście nie przeziębiłam się, za to mam wbite do głowy, żeby zawsze zabierać klucz do drzwi wejściowych oraz że zapasowy klucz wisi w wiadomym miejscu.
    • e-ness Re: Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie 24.06.22, 08:30
      Zmieniliśmy drzwi zewnętrze na takie z samodomykaczem. Aby dostać się do domu, trzeba mieć klucze nawet jak się nie przekręci zamka.
      Jadę do lekarza, gdy jestem już na miejscu dzwoni maz, z pytaniem o której mam wizytę. Dzwoni tez drugi i trzeci bo było opóźnienie. Wracam do domu, a on wita mnie radośniejsza na ganku, informując, ze klucze zostawił w środku. Była jesienna plucha
      Syn zatrzasnął się w środku zimy, w piżamie bez telefonu, bo wypuszczał psa na ogród, ale zobaczył ze kurtka jest niedomknieta . Za 3 dni miał jechać na obóz narciarski. Jak go zobaczyłam ( po Ok 15 min) to miałam ochotę się rozpłakać. Całe szcescie nie złapał nawet kataru, za to z obozu wrócił z covidem, spektakularnie zarażając cała rodzine.
      To był ostatki raz, kiedy użyliśmy samodomykacza.

    • buka-123 Re: Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie 24.06.22, 09:13
      Kolega nocował w Smoczej Jamie pod Wawelem. Po studenckiej imprezie Gucio postanowił sprawdzić czy smok jest w domu. W tym czasie przyszedł strażnik i zamknął bramę. Reszta towarzystwa stała na zewnątrz i miała ubaw. Nad kratą była przestrzeń przez którą możnaby się przecisnąć, ale stężenie alkoholu w krwioobiegu Gucia przegrało z grawitacją. Spał na glebie do rana.
    • autumna Re: Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie 24.06.22, 09:16
      Na studiach zatrzasnęłam się toalecie - zamek w kabinie okazał się zepsuty, po przekręceniu zapadka wpadła na amen. Czasy przedkomórkowe, a jak na złość do kibelka akurat nikt nie wchodził. Ścianki działowe niedochodzące do sufitu, więc wyszłam górą. W długiej spódnicy i butach na obcasie, bo akurat tego dnia egzamin był...
    • buka-123 Re: Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie 24.06.22, 09:23
      Znajomi zaprosili nas na święta do nowego domu na Mazurach. A jest to dom inteligentny. Przyjechali odebrać nas z dworca, z dumą opowiadają o elektronicznych bajerach klikając pilotem pod bramą która nie reaguje. Inteligentny system nie wpuścił nas do domu a w świątecznym czasie serwis nie odbierał telefonów. W efekcie wieczór spędziliśmy w mieszkaniu rodziców i wróciliśmy do domu bo nie wypadało im siedzieć na głowie. I to była słuszna decyzja bo odblokowanie domku trwało dwa dni.
    • olkka_99 Re: Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie 24.06.22, 09:43
      w trakcie remontu zamknęłam się w łazience, gdzie zostaly właśnie wstawione nowe drzwi, ale nie było jeszcze klamek. najgorzej, że łazienka była zupełnie pusta, nie mogłam znalezc absolutnie żadnego przedmiotu, którym można było otworzyć zamek. nie chciałam walić w drzwi, bo były nowe i białe, uwolnił mnie ojciec jakieś 2h później, jak wrócił z pracy.... uncertain
      • martishia7 Re: Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie 24.06.22, 10:01
        Haha smile Nie dalej jak dwa tygodnie temu dzwonił do mnie w środku dnia Każ, czy dzisiaj to jednak ja dam radę odebrać dziecko z przedszkola, bo on wstawiał drzwi do sypialni i zatrzasnął się w środku bez klamki, a narzędzia miał na zewnątrz big_grin Na szczęście znalazł jakiś zawieruszony śrubokręt i się wyzwolił.
    • wkswks Re: Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie 24.06.22, 10:14
      W 7 klasie szkoły podstawowej przygotowywałyśmy jakieś dekoracje w szkole. Woźna wiedziała ale zapomniała i zamknęła cała szkole na 4 spusty. Na pierwszym pietrze i parterze były kraty w oknach, wiec wyszłyśmy na drugim pietrze przez okno i zeszlysmy po tych kratach w dół. Dyrektorka mieszka na szczęście zaraz obok szkoły, poszłyśmy jej powiedzieć o otwartym oknie, ale miała minę.
    • purchawka2020 Re: Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie 24.06.22, 10:21
      Toaleta w głębokich podziemiach w prawej pustej knajpie ( godziny południowe).
      Klamka mi wypadła od zewnątrz.
      Walenie i okrzyki były dla załogi niesłyszalne.
      20 minut tam siedziałam ( w ciemności, bo czujnik świtała był na korytarzu) zanim moja siostra na górze oderwała się od lektury i stwierdziła, że podejrzanie długo mnie nie ma.
    • gargamelja Re: Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie 24.06.22, 10:33
      W gabinecie rehabilitacyjnym, na tych pasach podwieszanych. Ja chyba przysnelam, rehabilitantka o mnie zapomniała. Sama sie jakos uwolnilam, ale wilam sie, jak waz. Sprzataczka malo zawalu nie dostala, jak mnie taką poczochrana na korytarzu zobaczyla wink
      W ramach przeprosin dostalam kilka zabiegow gratis. Choc na podwieszanie juz sie nie zgodzilam.
    • nikzapomnial Re: Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie 24.06.22, 10:37
      ja na szczęście nie, ale znajoma w salonie kosmetycznym- z maseczka na twarzy, miala leżeć poł godziny, muzyczka relaksacyjna, przyjemnie, pokój gdzie leżala miał przymknięte drzwi żeby inni klienci z korytarza nie przeszkadzali - okazalo się że o niej kosmetolog zapomniała, było po południu, obsługa zamknęła lokal, włączyła alarm i sobie poszła. Znajoma przespała ponad godzinę, obudziła się ale nadal grzecznie leżała, aż zaczęło ją niepokoić że cos to długo trwa. Wstała, zaczęła szukać obsługi, a tu nikogo. Gdy wyszła na korytarz to zaczął wyć alarm, ona przerażona, ochrona wpadła, legitymują ją, skontaktowali się z włascicielem lokalu, zanim dojechał i wyjasnił sytuację to trochę to trwało..
    • daniela34 Re: Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie 24.06.22, 10:43
      Historia nie moja, ale też cmentarna (pojawił się w wątku wyraźny trend cmentarny)- mama mojej przyjaciółki miała cmentarz właściwie prawie pod blokiem. Jako że na cmentarzu zostali pochowani jej rodzice, mąż i brat, to chodziła tam sobie na wieczorne spacery z bratową, trochę "w odwiedziny do rodziny." No i pewnego razu tak się wybrały na wieczorny spacer, chodziły, gadały, kiedy doszły do bramy okazało się, że jest zamknięta. Jakoś się bały przechodzić górą przez ogrodzenie, ale znalazły gdzieś na tyłach cmentarza miejsce, w którym dało się od dołu podnieść siatkę metalową. Z ich relacji wynika, że jedna położyła się na ziemi i nogami podnosiła tę siatkę, a druga się prześlizgnęła i następnie wyciągnęła towarzyszkę niedoli.
      Pamiętajcie więc, drogie dziatki, cmentarze na noc zamykają.
    • bguslawko_1 Re: Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie 24.06.22, 10:52
      W dobrym tonie jest się wpisać w każdym wątku .W podstawówce woźny mnie zamknął na dwie godziny w pokoju nauczycielskim .Za co ? Dziewczyny miały wtedy długie i grube warkocze ,a ja je przybijałem pineskami .Pomyślicie że to był sadyzm .Nie po prostu ja je lubiłem .Później już siedziałem w pierwszej ławce z Jolą .
    • nikzapomnial Re: Najglupsze miejsce w jakim sie zamkneliscie 24.06.22, 11:06
      Moja babcia 75letnia. Wynosiła rzeczy na balkon na piętrze, wiatr zrobił przeciąg i drzwi się zatrzasnęły a od zewnątrz nie miały klamki. A w domu nikogo nie było, do tego na gazie miała nastawiony gotujący się obiad. Wołała do sasiadki którą widziala w ogródku ale to daleko ze 40m i tamta nie slyszala. Potem ktoś drogą szedł to tez wołała i machała żeby ją zauważył - to jej odmachał, myślał że go pozdrawia i poszedł dalej.
      Dopiero ponad godzinę później szedł ktoś z rodziny niedaleko i ją zauważył i ją wypuścił. Biegiem do kuchni, na szczęście jeszcze resztka wody w garnkach była i nie spaliła kuchni smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka