Dodaj do ulubionych

Dlaczego moja matka jest taka okropna?

25.06.22, 21:15
Byłam (dla tych, które z moimi wątkami na bieżąco - doczłapałam kilka kroków taxitongue_out) wczoraj z córką (lat 9) u fryzjera. Uzgodniłyśmy, że przed pierwszym samodzielnym wyjazdem włosy o długości "za pupę" zetnie do łopatek. Fryzjerka, młoda dziewczyna, była przemiła. Potraktowała córkę profesjonalnie, było mycie głowy, porady pielęgnacyjne itd. Początkowe nastawienie córy na "nie", przerodziło się zadowolenie z wyglądu i odczuwalną lekkość i świeżość. Dodatkowo wizyta w drogerii, fajne kosmetyki na wyjazd i gratis od uroczej sprzedawczyni w postaci fajnego organizera.
Ubrania - piękne - już są; w planie paowanie. Wyjazd z kółkiem zainteresowań; propozycja prowadzącej i dyrektora szkoły, bo kółko aktywne na forum szkoły cały rok i pracujące potężnie na wizerunek szkoły. Caly czas wzmacniam poczucie własnej wartości córki, która jest przekonana, że da radę.
Tyle dobrego.

Córka bardzo chciała się babci pochwalić, a moja matka uderzyła we mnie - jak można wyrzucać pieniądze na fryzjera dla dziecka. Powinnam sama ją obciąć jak już. I po co ten wyjazd - jestem lekkomyślna. I po co ubrania...

No i powrót moich wspomnień- nie wolno mo było obcinać włosów, podcinanie włosów (krzywo, tępymi nożyczkami do papieru) przez moją własną matkę. Spodnie miałam ...aż jedne. Chyba do momentu skończenia szkoły średniej. Spódnica jedna, okazyjna, spadkowa i za duża, zwężona przez matkę za pomocą agrafki z jednej strony aż do matury. Sukienka na półmetek, pożyczona od sąsiadki 40+ w czarnobiałe
pasy, wstydziłam się bardzo. Sukienka na półmetek kupiona na bazarze, raczej dla pań 60+, nie młodej dziewczyny. Ubrania cały czas z sh, byle taniej, byle na wagę. Z komentarzem przecież już masz, to po co ci... druga bluzka, trzeci podkoszulek. SZKODA PIENIĘDZY.

Nie, nie pochodzę z biedy. To dla mnie nie było pieniędzy, a już najbardziej na ubrania. Sama do tej pory nie umiem się ubrać; szkoda mi, "nie zasluguję". Nawet gdy kupię, to wyglądam źle. Czy to się da jakoś obejść w wieku mocne 40+?

I cieszę się, że dzieci mam pewne własnej wartości i chętnie wyjeżdżające. Wczoraj mój wspaniły syn wyjechał na obóz. Ja aż do matkury siedziałam w domu. Każde wkacje. Serio. Dla mojej matki wyjazd mój był niemożliwy. Po pierwsze jestem jedynaczką i co roku słyszałam od matki "jeszcze ci się coś stanie i ja tego nie przeżyję". Drugi powód brzmiał "źle się czuję... latem (ale też opcjonalnie jesienią/zimą/wiosną) a ty chyb chciałabyś, żebym na tym wyjeździe umarła na serce. Matka ma lat 79, z jej sercem do tej pory jest ok.
Obserwuj wątek
    • lilia.z.doliny Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 25.06.22, 21:21
      Bogini.... To.emocjonalna kurew, a nie żadna matka. Wyrzuć raz na zawsze że swojej głowy czwarte, beznadziejne przykazanie i uznaj, że stworzyła je chora istota. I clou- gratuluję, że przerwałaś ten socjopatyczny ciąg pokoleniowy (zakładam, że babunia też lekko.pierdolnieta). A twój opis rajdu z córką po fajnych miejscach czyta się jak dobre zakończenie baśnismile
      Powodzenia
      • gama2003 Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 26.06.22, 00:01
        Podpisuję się pod tym wszystkimi czterema łapami.
        Zalogujesz na wszystko co dobre, od swojego zawsze.
        I bardzo by mnie ucieszył wpis, że rozhulałaś ( autorko )sporą kwotę na przyjemności z ciuchami fajnymi na czele.
        Wpis startowy trzepie mną bardzo.
      • pade Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 28.06.22, 13:30
        lilia.z.doliny napisała:

        > Bogini.... To.emocjonalna kurew, a nie żadna matka. Wyrzuć raz na zawsze że swo
        > jej głowy czwarte, beznadziejne przykazanie i uznaj, że stworzyła je chora isto
        > ta. I clou- gratuluję, że przerwałaś ten socjopatyczny ciąg pokoleniowy (zakład
        > am, że babunia też lekko.pierdolnieta). A twój opis rajdu z córką po fajnych mi
        > ejscach czyta się jak dobre zakończenie baśnismile
        > Powodzenia
        >

        Mimo, że z kościołem katolickim mi zupełnie nie po drodze, namiętnie słucham Szustaka. I on twierdzi, że męża pijaka/przemocowca whatever należy z domu wywalić (rozwodu nie poleca z wiadomych względów, ale żyć z nim wręcz zabrania). To samo mówi o rodzicach. Że jeśli są potocznie mówiąc toksyczni, to należy się od nich oddalić kurcgalopkiem, a nie tkwić w krzywdzącej relacji.
        Pamiętam jak na jednej konferencji powiedział, że jak słyszy od jakiejś kobiety, że ksiądz jej kazał nieść swój krzyż, to on ma ochotę temu księdzu wsadzić ten krzyż w du..pę. Bardzo za to Szustaka polubiłamsmile
    • barbibarbi Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 25.06.22, 21:26
      Nieważne dlaczego jest taka, może tak życie ją ukształtowało, może ma zaburzenia psychiczne. Nie jest to twoją winą, ani nie masz z tym nic wspólnego, po prostu taka matka ci się trafiła, miałaś pecha. Ale najważniejsze, że dla swoich dzieci taka nie jesteś, nie przeginaj też w drugą stronę, gdzie rodzic da dziecku wszystko bez ograniczeń, to też nie jest zdrowa postawa. Dla siebie też bądź dobra i się porozpieszczaj, kup sobie ciuchów, kosmetyków, nie żałuj, nie skąp na siebie.
      • magdallenac Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 25.06.22, 21:33
        Ditto. Dodam od siebie- przestań prowadzać dzieci do matki, a jeśli same chcą to im powiedz dlaczego Ty nie będziesz w tym pośredniczyć. Jeśli nadal upierają się, aby spotkać się z upiorną babunią, to niech sobie to organizują bez Twojego udziału. Matce zrobiłabym kopiuj wklej z tego co napisałaś na forum i wysłałabym jej taki liścik na zakończenie znajomości. Następnie żyłabym długo i szczęśliwie z myślą, że matki nie ma. Umarła.
    • kk345 Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 25.06.22, 21:29
      Wykonałaś kawał dobrej roboty, nie przekazując córce toksycznej atmosfery, brawo! Teraz zrób jeszcze jeden ważny krok i zacznij sama się chronić przed matką. Nie omawiaj z nią spraw swojej rodziny, córka i syn zrozumieją twoje tłumaczenie, ze babci nie ma sensu się czymkolwiek chwalić a ty sama rozmawiaj z nia o pogodzie- albo wcale.
    • alpepe Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 25.06.22, 21:29
      Na tym polega dojrzewanie. Nie wiem, co przeżyła twoja matka, że stała się taka, jaka jest, ale też pewnie nic dobrego. Ona nie jest zdolna do refleksji, ty tak i właśnie coś zmieniłaś w sobie i w tej opiewanej i tutaj sztafecie pokoleń. Matki gderaniem się nie przejmuj, przecież znasz ją całe swoje życie i wiesz, że się nie zmieni.
    • malgosiagosia Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 25.06.22, 21:40
      "Chyba do momentu skończenia szkoły średniej. Spódnica jedna, okazyjna, spadkowa i za duża, zwężona przez matkę za pomocą agrafki z jednej strony aż do matury"

      No w glowie sie nie miesci. Az do matury nosilas spodnice zwezona na agrafke?
      Nie umialas zwezic sama? I jakos sama sie ubrac po ludzku?
                  • lannnnntana Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 26.06.22, 08:34
                    malgosiagosia napisała:

                    > A skad wiesz jaka mialam matke?
                    > I wiesz, noszenie spodnicy na agrafke az do mautry, to jednak jest dziwne. prze
                    > ciez nici i igle chyba miala.
                    Nie, nie jest dziwne, wyobraź sobie, że nie każdy urodził się z umiejętnością szycia/dziergania/robienia na drutach. Żeby zwięzić spódnicę trzeba to umieć zrobić. Ja miałam podobną matkę i wiem, jak to jest.
              • sweterwkrate Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 25.06.22, 22:06
                Nie trudno się domyśleć, że nie szyła/nie robiła na drutach/na szydełku/i naczym jeszcze tam, bo nie miała, bo matka nie kupiła bo nie warto.
                Ciężko jest coś zrobić jeśli najbliższa osoba tak krytykuje i ogranicza. A tobie ciężko to zrozumieć.

                Cudbogini życzę siły i dobrze, że dałaś radę 😊 że Twoje dzieci mają normalny dom. To najważniejsze.
                • malgosiagosia Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 25.06.22, 22:12
                  sweterwkrate napisała:

                  > Ciężko jest coś zrobić jeśli najbliższa osoba tak krytykuje i ogranicza. A tobi
                  > e ciężko to zrozumieć.


                  Ciezko mi zrozumiec, ze bogini jeszcze nie zrozumiala swojej matki, ze przeciez jej matka nie byla wychowywana w normalnych warunkach.
                  • sweterwkrate Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 25.06.22, 22:25
                    malgosiagosia napisała:

                    > Ciezko mi zrozumiec, ze bogini jeszcze nie zrozumiala swojej matki, ze przeciez
                    > jej matka nie byla wychowywana w normalnych warunkach.
                    >
                    Widać nie była, ale nie musiała robić tego samego swojemu dziecku. Cud bogini jakoś umiała pomyśleć i zadbać o dzieci, pomimo tego jak była traktowana.
                    Nie wiem czemu mamusia nie mogła, inne czasy? Nie miała wzorca czy przykładu u kogo innego? Ciężko się domyśleć. Albo tak jej było wygodnie po prostu.
                  • wapaha Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 28.06.22, 10:38
                    malgosiagosia napisała:

                    > Ciezko mi zrozumiec, ze bogini jeszcze nie zrozumiala swojej matki, ze przeciez
                    > jej matka nie byla wychowywana w normalnych warunkach.
                    >

                    ależ pewnie zrozumiała - i co- ma dalej karnie nadstawiać karku i przyjmowac bezkrytycznie krzywdzace słowa i postawy matki ?

                    tylko co to zmienia ?
                    zmniejsza jest krzywdę ?
                    całe lata kodowania pewnych schematów ?

                    matka nawaliła i tyle
                    na starość się nie zmieniła na lepsze

                    time to say goodbay
              • rozwiane_marzenie Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 25.06.22, 22:53
                Serio? Jako nastolatka miałam przysłowiowe "tysiące przyjaciół". Wiesz ile z nich szyło cokolwiek z resztek, robiło na drutach itp? Jedna, tak, dobrze słyszysz: JEDNA. A mieszkam i mieszkałam w małym miasteczku, więc miałam koleżanki i z miasta i z wiosek.
                Przesadzasz z tym dzierganiem, może w latach międzywojennych dziewczyny szyły, ale w 70-80 rzadko która.
                • chatgris01 Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 26.06.22, 08:41
                  anilorak174 napisała:

                  > Chyba w latach 40 czy 50. Nikt z moich znajomych nie szył ani nie dziergał. Dop
                  > iero na studiach poznałam pierwszą, która sama tworzyła swoje ubrania.

                  E, no nie, w latach 80, kiedy w sklepach było NIC, w moim otoczeniu kilka osób szyło, a na drutach/szydełku dziergały prawie wszystkie.
              • eliszka25 Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 26.06.22, 10:05
                malgosiagosia napisała:


                > Nie szylas z jakis resztek, nie robilas na drutach nowych swetrow ze starych, n
                > ie dziergalas? Dziewczyny w sredniej szkole mialy tysiace pomyslow, zeby sie si
                > e fajnie ubrac.
                >

                Ja akurat razem z siostrami szyłam, dziergałam, przerabiałam itp. Ale moja mama skończyła szkołę krawiecką, pomagała nam, doradzała, czasem sama podrzucała pomysły, dokupowała co trzeba. Babcia dziergała na drutach i szydełku cuda dla całej rodziny i z radością uczyła wnuczki, gdy te chciały. Nauczyła mnie robić na drutach, gdy miałam 5 lat.

                Autorka wątku takiego wsparcia nie miała, matka wszystko torpedowała i założę się, że próba kupienia wełny czy nawet nici kończyła się stwierdzeniem „po co ci” albo „szkoda pieniędzy”. Dziecko, któremu ciągle podcina się skrzydła, w końcu przestaje nawet próbować. Dlatego opis autorki wątku wcale mnie nie dziwi.
              • escott Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 26.06.22, 19:26
                Obłędny ten komentarz. Ja miałam okrągłe zero pomysłów, jak się fajnie ubrać - moja matka nie skąpiła mi na ubrania, ale sama nie miałam gustu, wyglądałam beznadziejnie i całe lata zajęło mi nauczenie się czegokolwiek w tej dziedzinie. Dzierganie???? W naszym pokoleniu? To jest hipsterskie hobby teraz, nie coś, czego uczyłyśmy się w dzieciństwie. I co za jad wgl, rzeczywiście rzuciłaś się na ważny aspekt sytuacji.
              • anorektycznazdzira Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 27.06.22, 07:01
                Co ty pitolisz, szyć z resztek, dziergać, poprawiać krój i robić "coś z niczego" też ktoś musi dziewczynę nauczyć!
                Ja umiałam i umiem zwężać i dziergać- MATKA mnie tego uczyła, po pierwsze w ogóle coś dla mnie szyła i poprawiała, po drugie jak to robiła, to wołała mnie i pokazywała jak, a wreszcie pozwoliła samej pod jej okiem i z jej pomocą działać. Tak to działa wyobraź sobie.
                • mava1 Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 28.06.22, 09:07
                  >Co ty pitolisz, szyć z resztek, dziergać, poprawiać krój i robić "coś z niczego" też ktoś musi >dziewczynę nauczyć!

                  nie musi. Ja nauczyłam się sama, z pism. A pisma były w bibliotekach, nie trzeba było nawet kupować.Zresztą od pewnego czasu nie były dostepne w sprzedaży. Wiele godzin spędziłam w bibliotekach, odzworowując wykroje z zagranicznych pism bo wypozyczyc nie było wolno ale na miejscu odrysować, przeczytać, juz tak.
                  I wszystkie moje koleżanki, w tych siermięznych latach, jakos sie ogarniały. Pamietam że jedna z koleżanek robiła sobie pasemka na włosach ze zwykłej wody utlenionej. Bardzo fajnie to wygladało.
                  Oczywiscie potrzebne sa jakies zdolności manualne ale przede wszystkim chęci i ogolne ogarnięcie. O ile 9-latka może nie być ogarnieta to jednak 17-18- czy 19-latka no już jednak trochę powinna.
                  • potworia116 Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 28.06.22, 09:34
                    mava1 napisał(a):

                    > >Co ty pitolisz, szyć z resztek, dziergać, poprawiać krój i robić "coś z ni
                    > czego" też ktoś musi >dziewczynę nauczyć!
                    >
                    > nie musi. Ja nauczyłam się sama, z pism. A pisma były w bibliotekach, nie trzeb
                    > a było nawet kupować.Zresztą od pewnego czasu nie były dostepne w sprzedaży. Wi
                    > ele godzin spędziłam w bibliotekach, odzworowując wykroje z zagranicznych pism
                    > bo wypozyczyc nie było wolno ale na miejscu odrysować, przeczytać, juz tak.
                    > I wszystkie moje koleżanki, w tych siermięznych latach, jakos sie ogarniały. Pa
                    > mietam że jedna z koleżanek robiła sobie pasemka na włosach ze zwykłej wody utl
                    > enionej. Bardzo fajnie to wygladało.
                    > Oczywiscie potrzebne sa jakies zdolności manualne ale przede wszystkim chęci i
                    > ogolne ogarnięcie. O ile 9-latka może nie być ogarnieta to jednak 17-18- czy 19
                    > -latka no już jednak trochę powinna.

                    Medal z ziemniaka
          • yuka12 Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 25.06.22, 22:03
            Nie każdy umie, nie każdy ma dostęp do maszyny do szycia 🤷‍♀️. Moja mama miała maszynę do szycia,
            ale mi nie wolno było jej dotykać, bo jeszcze igłę złamię, a kolejnej nie było jak kupić.
            Też wychowałam się w domu, gdzie nie zauważano, że dojrzewam i potrzebuję podpasek, że jako młoda dziewczyna chcę ładnie wyglądać. Mama na różne sposoby wyciągała ode mnie zarobione przeze mnie pieniądze, na szczęście to i owo miałam szansę kupić dla siebie. Jednak tak jak cud bogini miałam długo blokadę na kupowanie ciuchów. Ciągle kwestionowałam, czy rzeczywiście czegoś potrzebuję albo uważałam, że to i owo jest za drogie i mnie nie stać (nawet jeżeli tak nie było). W zasadzie dopiero po wyjeździe do UK po 30 rż, bliżej czterdziestki, czyli po kilku latach za granicą, doszło do mnie, że warto o siebie dbać, ubierać, co się lubi i mieć wywalone na opinie innych ludzi (włączając mamę). Teraz kupuję, co potrzebuję i podoba mi się, przy czym staram się nie przekraczać określonej kwoty. Kiedy odwiedzam rodziców i mama wydziwia, że znowu coś sobie kupiłam, a ona chodzi po 20 lat w tych samych ciuchach, po prostu wzruszam ramionami i zmieniam temat. Nie jej sprawa co kupuję za własne pieniądze.
      • sueellen Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 26.06.22, 09:50
        malgosiagosia napisała:

        > "Chyba do momentu skończenia szkoły średniej. Spódnica jedna, okazyjna, spadkow
        > a i za duża, zwężona przez matkę za pomocą agrafki z jednej strony aż do matury
        > "
        >
        > No w glowie sie nie miesci. Az do matury nosilas spodnice zwezona na agrafke?
        > Nie umialas zwezic sama? I jakos sama sie ubrac po ludzku?
        >
        >

        A Ty jesteś zaginiona siostra matki bogini, że tylko krytykować potrafisz? Pewnie jej nikt nie nauczył.
    • odnawialna Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 25.06.22, 22:42
      Moze wykorzystaj tę gadkę matki, żeby podbić poczucie wartości u córki. Coś w stylu babcia tak ma, że jej szkoda pieniędzy na fryzjera, a ja uważam, że twoje włosy są warte każdej wydanej złotówki. Głośno stawaj w obronie każdego kupionego ciucha dla córki, nie ukrywaj niczego, jestem przeciwna takim tajemnicom.
      Moja mama każdy ciuch dla mnie kupowała w tajemnicy przed moim ojczymem i to nie było dla mnie dobre, nauczyło mnie, że wydawanie pieniędzy na siebie jest czymś, co trzeba ukrywać, kłamać, bo to nie jest normalne, żeby sobie coś kupić. W dorosłym życiu, szłam kupić przykładowo sukienkę na wesele, a wracałam z kolejną sukienką dla córki, swetrem dla męża i plecakiem dla syna. Sobie już nic nie kupiłam, bo mi sił i czasu brakło. Długo trwało zanim nauczyłam się zaczynać ciuchowe zakupy od siebie, a nie od dzieci czy męża.
    • asfiksja Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 25.06.22, 23:02
      No sama wiesz, że twoja matka nie jest zupełnie normalna. Ale pytanie, jakie my byśmy były, gdyby pierwsze lata naszego życia przypadały na okupację. Tak się składa, że mam w dalszej rodzinie ciotkę urodzoną w środku wojny, akurat ma inny odchył, nie oszczędnościowy, ale uciążliwość dla otoczenia jest podobna.
      Coś w tej twojej matce musi być jednak fajnego, skoro 9-latka chciała się jej pochwalić. Wnuki raczej nie wpadają na pomysł, żeby pochwalić się czymś babci, z którą nie mają dobrej relacji.
    • mgla_jedwabna Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 25.06.22, 23:12
      Teraz pozostało ci tylko jedno: takie samo wyjście, jak córce, zafundować sobie. Tej małej dziewczynce lub młodej dziewczynie, która w tobie siedzi. Może być wyprawa na ciuchy, może być do fryzjera. Jak nie masz już kasy, to choćby nawet do ciuchlandu, ale wybierasz to, co ci naprawdę pasuje, nie tylko rozmiarem, ale i stylem. Jest różnica.
    • sanciasancia Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 26.06.22, 08:00
      Myślę, że to jest niesamowite, że tak daleko wyszłaś z rodzinnego domu i nie przekazujesz tych koszmarnych wzorców swoim dzieciom, i to jest Twoja niesamowita praca.

      No a matka pewnie po kimś te chore wzorce odziedziczyła. Strasznie mi przykro, to musiało być koszmarne.
    • aqua48 Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 26.06.22, 08:38
      Moja Mama była trochę taka jak Ty - nic dla siebie, wszystko dla innych. To też nie jest dobry wzorzec dla dziewczynki. To świetnie, że nie powielasz zachowania Twojej matki w stosunku do swojej córki, ale to nie wszystko, to tylko połowa sukcesu. Musisz nauczyć się też dbać o siebie, i co najważniejsze - nauczyć się czerpać z tego przyjemność i satysfakcję.
    • olkka_99 Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 27.06.22, 06:53
      I właśnie przez taki gaslighting przestałam opowiadać, nawet luzno i niezobowiązująco niektórym osobom co u mnie. Jak żyje, gdzie byłam, co kupiłam. Czasem człowiek chce po prostu podzielić się tym, co u niego. Jak kupiłam bluzkę, to mówię że kupiłam, ładna, jestem zadowolona, polecam. A jak usłyszę ze po co pieniądze wydaje, to co ja mogę? Moje pieniądze, to wydaje.Nie znam gorszego typu człowieka niż ludzie zaglądający innym do portfela. To tak zenujace zachowanie, że skreślam takie znajomości na starcie, po prostu wiem że z takimi osobami mentalnie jesteśmy na przeciwległych biegunach.
    • mama_duzych_dzieci Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 27.06.22, 08:20
      Bogini, matki nie zmienisz, moja 89 lat, ja jestem po 60 i przestałam czekać na zmiany. Współczuję bo jesteś jedynaczką, ja mam rodzeństwo, które nie ma problemu z matką bo ją zlewa po całości. Ja zaliczyłam terapię ( prawie 2 lata chodziłam) jest zdecydowanie lepiej, mimo to czasami łudzę się, że będzie lepiej, ale niestety z wiekiem jest z nią gorzej. Za to ja zaczęłam bardziej dbać o siebie ( dzieci już samodzielne, kontakt z nimi mam bardzo dobry, nie zafundowałam im tego co ja przechodziłam, zawsze robiłam inaczej niż moja rodzicielka). Odnośnie spodni - to miałam jedną parę, do której jako 13 latka doszyłam mankiety na maszynie żeby je przedłużyć bo były za krótkie, urosłam, mama nie zauważyła że nie mam w czym pójść do szkoły. Mogłabym na ten temat pisać, pisać i pisać, ale to nic by nie dało. Matki nie zmienisz, ale siebie tak, czego życzę Tobie z całego serca.
    • szmytka1 Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 27.06.22, 17:26
      Ech, ja ostatnio musialam podjąć decyzję, czy syn przejdzie pewien zabieg, czy nie. Operacja w sumie prosta, ale wykonywana drugi raz i w związku z tym obarczona ryzykiem komplikacji. Jeden lekarz mówił zostawić jak jest, leczyć zachowawczo, drugi lekarz żeby zrobić, bo źle wyniki tomografii. No i chciałam polepszyć dzieciakowi komfort życia, ordynator robił, myślałam, że nic się nie stanie, a stało się. Zamiast polepszyć, znacznie pogorszyłam. Są nerwy, stres, najbliższe tygodnie maja rozstrzygnąć, czy w sumie odpowiadam za okaleczenie dIecka, czy organizm się zregeneruje. Żale się matce, a ona do mnie: a bo było mu nic nie robic! Czym wbija mnie w jeszcze większe poczucie winy. Od pół roku jestem sama, sama jeżdżę po lekarzach, w sumie sama musialam zdecydować. No to tak mnie podniosła na duchu. Jest to w sumie kochana osoba, ale od zawsze taka była, cos się stanie, to jesteś sobie winna. Wiecie typ, jak kobietę zgwalca, to niepotrzebnie lazila po nocy i miala krótka sukienkę.
      • cud_bogini_w_bikini Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 28.06.22, 08:24
        Mamy wspólną matkę. Moja - pytana o radę - zawsze odpowiadała (czas przeszły, bo już nie pytam) "co ja ci tam będę radziła", poczym po fakcie, gdy coś się nieudawało (tzn. nawet jeśli się nie udawało, tylko wynik odbiedał w jakimś procencie od oczekiwań) wykrzykiwała, że ona wiedziała, że tak będzie. Ulubione powiedzenie mojej matki? "To WSZYSTKO twoja wina".

        Przytulam Cię (mogłabyś być moją siostrą)...
        O, wiesz jaki jest hit mojej matki? Jestem tak głupia, że przyjęłam inwazyjne metody leczenia raka. Mam duże problemy po. Przestałam do niej gadać, bo oświadczyła "No każdy głupi wie, że po chemii, radio i operacji tak to może wyglądać. A ty od razu zdecydowałaś się bez zastanowienia".
        • szmytka1 Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 28.06.22, 10:52
          Najważniejsze, że żyjesz. Życzę Ci szybkiego powrotu do w miarę komfortowego funkcjonowania 😘
          Moja nie mówi mi wprost, że moja wina, no ale pośrednio tak, a jak już jej łeb spierze moja bratowa do kompletu... to całkiem jest cudnie. Do tego głosowala na PiS 🤮
        • pade Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 28.06.22, 13:24
          cud_bogini_w_bikini napisał(a):

          > Mamy wspólną matkę. Moja - pytana o radę - zawsze odpowiadała (czas przeszły, b
          > o już nie pytam) "co ja ci tam będę radziła", poczym po fakcie, gdy coś się nie
          > udawało (tzn. nawet jeśli się nie udawało, tylko wynik odbiedał w jakimś procen
          > cie od oczekiwań) wykrzykiwała, że ona wiedziała, że tak będzie. Ulubione powie
          > dzenie mojej matki? "To WSZYSTKO twoja wina".
          >
          > Przytulam Cię (mogłabyś być moją siostrą)...
          > O, wiesz jaki jest hit mojej matki? Jestem tak głupia, że przyjęłam inwazyjne m
          > etody leczenia raka. Mam duże problemy po. Przestałam do niej gadać, bo oświadc
          > zyła "No każdy głupi wie, że po chemii, radio i operacji tak to może wyglądać.
          > A ty od razu zdecydowałaś się bez zastanowienia".

          Mam pytanie: co masz z tego, że utrzymujesz kontakt z taką jędzą?

          Bo to, że ona Cię urodziła i odchowała nie ma żadnego znaczenia w tym momencie. Miała taki obowiązek.
          Natomiast Ty nie masz obowiązku utrzymywać kontaktu z kimś, kto jest tak okrutny wobec Ciebie.
          Ja na Twoim miejscu, zwłaszcza z powodu choroby, zerwałabym z nią kontakt. Jestem przekonana, że zaczniesz szybciej zdrowieć, gdy nie będziesz miała styczności z tą toksyczną babą.
          Twoja postawa trąci dla mnie masochizmem. Nikt Ci nie da medalu za narażanie się na krzywdę.
          Chodzisz nadal na terapię?
    • mondaymorning1987 Re: Dlaczego moja matka jest taka okropna? 28.06.22, 09:03
      U mnie bylo podobnie, ciuchy zawsze po kimś, baaaardzo rzadko cos nowego, nawet jak od dziadków dostawalam na ubrania to matka konfiskowała pieniądze, raz mnie babcia zabrała do sklepu i sama obkupiła po kryjomu przed matką. Na studniówkę fakt dostałam nową sukienke ale najtańszą jaka byla i bardzo brzydką. Mama w tym czasie ciuchow pelna szafa, nowych. Brat też chodził jak obszarpaniec i ojciec. Zaraz po maturze wyfrunęłam z gniazda z ulga wielką.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka