Dodaj do ulubionych

Czy to grozi komornikiem?

25.06.22, 21:42
Małżeństwo lata temu wykupiło mieszkanie spółdzielcze (nie notarialnie) kiedy otworzyła się taka możliwość - lata '90. W sumie oboje zostali właścicielami, bo obie osoby były wymienione w papierach.

Potem rozwiedli się bez podziału majątku. Była żona wyprowadziła się, a były mąż został w tym mieszkaniu i wymeldował ją, by nie płacić większych rachunków. Pani od 20 lat ma swoje mieszkanie, za które sama zapłaciła już po rozwodzie. Nie bywa w starym mieszkaniu, nie dostaje żadnej korespondencji, a spółdzielnia nie zna jej aktualnego adresu.
Teraz dowiaduje się przypadkiem od kogoś, że podobno były mąż od 6 miesięcy nie płaci opłat dla spółdzielni (administracja, ogrzewanie, winda, śmieci, sprzątanie) i ignoruje wezwania. Ona nie mieszka tam.

Czy coś jej grozi ze strony komornika? Były mąż ma środki (emeryturę) na opłaty.
Co ona może zrobić?
Założyć po 22 latach sprawę o podział majątku, scedować swój udział na członka rodziny?
Pewnie błędem było przeprowadzenie rozwodu bez podziału majątku, ale stało się.
Obserwuj wątek
    • pkt4a Re: Czy to grozi komornikiem? 25.06.22, 21:54
      Wymeldowanie nie świadczy że kobieta nadal nie jest współwłaścicielką mieszkania spółdzielczego własnosciowego .



      .
      trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,28580635,ksiadz-skazany-za-dziecieca-pornografie-posluguje-w-najswietszym.html#do_w=117&do_v=290&do_st=RS&do_sid=607&do_a=607#S.trojmiasto-K.C-B.2-L.2.maly
    • pkt4a Re: Czy to grozi komornikiem? 25.06.22, 21:58
      Po pierwsze primo to kobieta niech osobiście i to biegusiem odwiedzi spółdzielnię mieszkaniową i popyta co i jak



      .
      trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,28580635,ksiadz-skazany-za-dziecieca-pornografie-posluguje-w-najswietszym.html#do_w=117&do_v=290&do_st=RS&do_sid=607&do_a=607#S.trojmiasto-K.C-B.2-L.2.maly
        • pkt4a Re: Czy to grozi komornikiem? 25.06.22, 22:50
          Niech kobieta czasami w tej sprawie nie chowa głowy w piasek co byłoby z jej strony najgorsze .Albo inaczej . Niech nie zachowuje sie jak dziecko ktore schowało sie do szafy i z tej szafy krzyczy "nie ma mnie" . Odwiedzajac spóldzielnie dowie się o zaległościach oraz dowie się o innych sprawach . Niech temat weżmie na tzw "klatę" i to biegusiem . Powodzenia smile



          .
          trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,28580635,ksiadz-skazany-za-dziecieca-pornografie-posluguje-w-najswietszym.html#do_w=117&do_v=290&do_st=RS&do_sid=607&do_a=607#S.trojmiasto-K.C-B.2-L.2.maly
    • profes79 Re: Czy to grozi komornikiem? 25.06.22, 22:07
      Przede wszystkim trzeba sprawdzić co jest w księdze wieczystej mieszkania - jeżeli był wykup to musi być założona księga i zamieszczona w niej odpowiednia adnotacja. Po drugie - cokolwiek dziwi mnie formuła "nie notarialnie" bo od lat zakup nieruchomości wymaga formy aktu notarialnego.

      Natomiast jeżeli Pani jest współwłaścicielką to tak, komornik będzie ją ścigał bo jest solidarnie odpowiedzialna za opłaty związane z mieszkaniem. Więcej - dopóki ona jest współwłaścicleka to ani ona ani ex nie mogą tym mieszkaniem swobodnie dysponować a jak dojdzie do konieczności działu po którymkolwiek z nich to potencjalni spadkobiercy się ze szczęścia zapłaczą...
      • balladyna Re: Czy to grozi komornikiem? 25.06.22, 22:46
        A powiedz, co zmieni podział majątku? Jeśli założymy, że pan nie jest w stanie pani spłacić? Można sprzedać mieszkanie, podzielić pieniądze, ale do tego też chyba potrzebna jest jego dobra wola?
        • balladyna Re: Czy to grozi komornikiem? 25.06.22, 22:48
          Chodzi mi o to, ż czy z oficjalnym podziałem majątku, czy bez, pani jest współwłaścicielką i zobowiązania wobec spółdzielni ma. Nawet jak będzie mieć wyrok sądu o podziale majątku, a pan czynszu dalej płacić nie będzie, to co?
          • daniela34 Re: Czy to grozi komornikiem? 25.06.22, 22:54
            No jak będzie miała nie wyrok tylko.postanowienie o podziale majątku to już nie będzie współwłaścicielką, bo na tym właśnie podział majątku polega, że ze współwłaści robi się własności 1 osoby lub osoby trzeciej (to przy sprzedaży licytacyjnej).
                • balladyna Re: Czy to grozi komornikiem? 25.06.22, 23:17
                  Wiesz, czasem układy między byłymi małżonkami są tak kiepskie, że może synowi łatwiej byłoby się z ojcem jakoś dogadać. Pytanie z jakich powodów pan tego mieszkania nie opłaca, w sumie nie wiemy. Nie zawsze jest to brak pieniędzy.
        • daniela34 Re: Czy to grozi komornikiem? 25.06.22, 22:53
          Co zmieni podział majątku w kwestii odpowiedzialności za zaległe opłaty? Nic, bo te długi powstały za czasów kiedy pani była współuprawnioną ze spoldzielczo-wlasnosciowego. Ale jeśli chodzi o opłaty na przyszłość to oczywiście zmieni
          1) pani może spłacić pana przy okazji rozliczając dług który pokryła w spółdzielni np.przy pomocy owego członka rodziny, na którego chciała szefować udział
          2) pan może spłacić panią (ok, to.mniej prawdopodobne w tej sytuacji skoro pan czynszu nie płaci)
          3) do sprzedaży licytacyjnej, która jest trzecim sposobem zniesienia współwłasności nie trzeba współpracy pana. Przeprowadza ją sąd e sytuacji, kiedy nie da się inaczej podzielić nieruchomości.
          Malo tego widmo owej sprzedaży (zawsze mniej korzystnej niz na wolnym rynku rynku) zwykle jest wspaniała motywacją do współpracy dla strony dotychczas niewspółpracującej i wtedy nagle sprzedaż na wolnym rynku staje się możliwa.
          • balladyna Re: Czy to grozi komornikiem? 25.06.22, 23:02
            Nieciekawa sytuacja: punkt 2 zdaje się mało realny, punkt 1 też dla pani jest mało opłacalny, bo sama w mieszkaniu nie mieszka, dziedziczyć będzie jej syn tak czy inaczej, po jaką cholerę jej spłacać pana, przejmować całkowicie koszty utrzymania mieszkania i jeszcze się z wyprowadzką eksa pewnie naużerać...A z kolei zanim punkt 3 zostanie zrealizowany, to długi pewnie wystrzelą w kosmos.
            • pkt4a Re: Czy to grozi komornikiem? 25.06.22, 23:07
              Biegusiem do spóldzielni i ratować mieszkanie póki czas .


              .
              trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,28580635,ksiadz-skazany-za-dziecieca-pornografie-posluguje-w-najswietszym.html#do_w=117&do_v=290&do_st=RS&do_sid=607&do_a=607#S.trojmiasto-K.C-B.2-L.2.maly
            • daniela34 Re: Czy to grozi komornikiem? 25.06.22, 23:09
              Nie bardzo rozumiem, dlaczego punkt 2 dla pani mało opłacalny. Będzie mieć całość mieszkania i nie będzie mieć na głowie zadłużającego je współwłaściciela. Same plusy. Póki co lepiej zawsze mieć całą nieruchomość niż pół i nieodpowiedzialnego współwłaściciela do kompletu.
              A dziedziczenie syna to w jaki sposób jest gwarantowane? Syn będzie dziedziczyć po ojcu lub nie. Matka może być co najwyżej pewna siebie i tego, że swój udział zostawi synowi. Ojciec może się ożenić, testament zrobić na rzecz nowej żony. Synowi zostanie co najwyżej zachowek.
              Co do punktu 3, to oczywiście sprzedaż licytacyjna trwa, a do tego czasu mieszkanie trzeba po prostu opłacać, a nie czekać aż długi wystrzelą w kosmos, ale jak mówiłam, widmo sprzedaży przez sąd zwykle doskonale motywuje niezmotywowanych, żeby zamiast czekać na sprzedaż licytacyjną, iść do notariusza z kupcem.
              • magazynka Re: Czy to grozi komornikiem? 25.06.22, 23:17
                Z tego, co wiem, to sprzedaż mieszkania raczej nie wchodzi w grę. To 2 pokoje w wieżowcu z lat '80. Za połowę uzyskanej ceny ze sprzedaży Pan nic nie kupi, a Pani, mimo złych stosunków, nie wygna go pod most. On po 70. W dodatku ich syn też tam mieszka. Prędzej Pani zrzeknie się współwłasności.
              • balladyna Re: Czy to grozi komornikiem? 25.06.22, 23:26
                Niby może, ale skoro mieszka tam z synem, jest po siedemdziesiątce, to zakładam, że synowi mieszkanie by w spadku zostawił. W takiej sytuacji pani by kupowała część należącą do eksa tylko po to, żeby syn dziedziczył nie po obojgu, a całość po niej - żaden to dla niej interes. Oczywiście, musiałaby mieć za co pana spłacić, to też dodatkowe pytanie, czy ma taką możliwość. Ale oczywiście masz rację, różnie w życiu bywa, lepiej sprawę formalnie jak najszybciej załatwić.
                • daniela34 Re: Czy to grozi komornikiem? 25.06.22, 23:32
                  Takie założenia, że synowi by przekazał to ryzykowne są. Bardzo.
                  Natomiast wobec tego, że magazynka uzupełniła informacje o to, że syn tam mieszka, dodam że jestem bardzo zaskoczona, że syn nie pilnuje stanu zadłużenia mieszkania, a to z poniższego względu:
                  "Za opłaty, o których mowa w ust. 1-2 i 4, odpowiadają solidarnie z członkami spółdzielni, właścicielami lokali niebędącymi członkami spółdzielni lub osobami niebędącymi członkami spółdzielni, którym przysługują spółdzielcze własnościowe prawa do lokali, osoby pełnoletnie stale z nimi zamieszkujące w lokalu, z wyjątkiem pełnoletnich zstępnych pozostających na ich utrzymaniu, a także osoby faktycznie korzystające z lokalu." (Art.4 ust.6 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych).
                  Syn też odpowiada za te długi. No chyba że ojciec go utrzymuje
                    • balladyna Re: Czy to grozi komornikiem? 25.06.22, 23:44
                      No wiesz, co to za pytanie? A jak kobieta daruje swoją część eksowi, który następnie zapisze to w spadku ojcu Rydzykowi? I niepełnosprawny syn zostanie z niczym? No, z zachowkiem co najwyżej. Po co miałaby niby zapisywać eksowi, który nie płaci za mieszkanie?
                        • 35wcieniu Re: Czy to grozi komornikiem? 26.06.22, 02:04
                          Z całym szacunkiem ale zdumienie że człowieka dotyczą długi związane z mieszkaniem, którego jest współwłaścicielem to nie jest kwestia nieznajomości prawa tylko jakiegoś skrajnego odrealnienia.
                          Pomysł że wymeldowanie zwalnia z obowiązków właściciela jest z gatunku tych rozkmin "czy zrzeczenie się ojcostwa zwolni z alimentów".
                          • magazynka Re: Czy to grozi komornikiem? 26.06.22, 03:08
                            Tak, to głupota tej Pani. Nie bronię jej, tylko szukam porady, co zrobić teraz.To bliska mi osoba.

                            Naiwna, że zostawiła mu mieszkanie bez podziału, pozwalała mu mieszkać i nie załatwiła prawniczo. Nie znała się na rozwodach, była jeszcze w miarę młoda (42). Zabrała tylko samochód niezbędny jej do pracy i swoje ciuchy. Były miał blisko do swojej firmy. Miała niezłe wykształcenie i pracę, a i na drugich etatach i zleceniach dorabiała.
                            Ludzie są różni - jedni mają dobre serce i nie chcą wyrzucać byłego ze wspólnego niegdyś mieszkania, bo były nie miałby się gdzie podziać, a mimo rozwodu - przeżyte wspólnie lata też zobowiązują. Uciekła od psychola, prawnicza ciemnota. Ona wiedziała, że po rozwodzie sprzedaż 2-pokojowego mieszkania + samochodu nie umożliwiłaby kupno 2 kawalerek, więc sama tułała się po wynajętych. Rozwód był na jej wniosek, a wina jego i nie dawał zgody na rozwód, bo tracił darmową pomoc domową. Dziś kobieta pewnie bardziej dba o swoje sprawy, jest bardziej oświecona, internet też podaje rady, ale też nie każda umie zadbać o swoje interesy, zna podobne przypadki i rozwiązania prawne. Ona nie miała głowy do spraw tamtego mieszkania, bo sama szukała sobie lokum i zażarcie zarabiała po 14 godzin na coś swojego.

                            Nie każdy zna się na prawie, choć na emamie są dziś rozeznane rozwodniczki i kilka prawniczek, ale wciąż dużo kobiet nie ogarnia sytuacji po rozwodzie, który jest dużą traumą, a to działo się 22 lata temu. Nawet internet dopiero kiełkował w 2000 roku w mediach społecznościowych i mało kobiet jeszcze korzystało.
                            Przez 21 lat gość mieszkał i płacił bez problemów, a ona kupiła sobie swoje mieszkanie za swoje pieniądze.

                            Teraz dopiero ten Pan ześwirował i przestał płacić - może i złośliwie, bo nigdy nie pogodził się z rozwodem, wciąż obwinia byłą, że go zostawiła, nie gotuje mu, nie sprząta, nie remontuje i nie ogarnia domu, a minęło już 22 lata. Kontaktuje się tylko nękającymi obraźliwymi SMS-ami z zarzutami i obelgami - po 22 latach!!!

                            Może nie oceniajmy tej kobiety, bo już ustalone, że głupia i naiwna, tylko skupmy się nad rozwiązaniem problemu.
                            • annanichtvergessen Re: Czy to grozi komornikiem? 26.06.22, 06:37
                              magazynko z jednej strony rozumiem Twoje argumenty, z drugiej jednak strony nie rozumiem dlaczego ludzie do dzis wybieraja internet, czy informacje z drugiej reki, zamiast pojsc do prawnika. Jestem swiezo po rozwodzie i to co wydalam na prawniczke jest niczym w porownaniu do tego, co stracilabym bez niej. I dla przykladu, bo troche analogiczny do Twojej sprawy. W trakcie malzenstwa wynajelismy wspolnie mieszkanie na czas nieokreslony. Nie wiem jak w Polsce, ale tu taka umowa jest prawie jak wlasnosc do mieszkania. Wlasciciel moze tylko w okreslonych sytuacjach ja wypowiedziec i tylko na drodze sadowej. Taka umowe tez sie dziedziczy. Mi po rozwodzie zostalo to mieszkanie. Upieralam sie, ze ex ma wyjsc z umowy najmu. Prawniczka mi to odradzila. Ex ucieszyl sie, ze zostal w umowie jako drugi wspollokator (ex chytry a mieszkanie atrakcyjne). Nie pomyslal jednak o tym, ze kiedy ja przestane placic to on bedzie musial a z mieszkania mnie nie wyrzuci. Taki maly fortel, dzieki mojej pani prawnik.
                            • mamkotanagoracymdachu Re: Czy to grozi komornikiem? 26.06.22, 14:11
                              magazynka napisał(a):

                              > Tak, to głupota tej Pani. Nie bronię jej, tylko szukam porady, co zrobić teraz.
                              > To bliska mi osoba.
                              >
                              > Naiwna, że zostawiła mu mieszkanie bez podziału, pozwalała mu mieszkać i nie za
                              > łatwiła prawniczo.

                              No ale zostawiła mu tez syna niezdolnego do pracy, na rencie socjalnej pod opieka, tak?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka