Dodaj do ulubionych

A prawda jest taka, że to nie Anglia jest

27.06.22, 17:58
problemem.
Czuję wręcz obrzydzenie do własnego męża - i pewnie ze wzajemnością. Cały wachlarz negatywnych emocji, mi się przy nim włącza i dziękuję losowi, że trzyma nas od siebie z daleka. Z nim, to można jedynie się stoczyć na samo dno. A w UK nikogo nie mamy, tylko my dwoje zdani na siebie. Nie, dziękuję. Nie mogłabym żyć z kimś kto rzuca mi kłody pod nogi - i to jeszcze zagranicą a wszystko w imię pełnej rodziny. Krętacz, manipulant, kłamca - cały on.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka