Dodaj do ulubionych

Monotonia małżeńska

29.06.22, 14:37
Czy też was dopada? Po nastu, kilkunastu latach stażu? Mąż dobry człowiek, ale zawsze rutyna, dzień jak co dzień, noc jak noc. Dzieci w wieku kilku i kilkunastu lat. Już mi się nawet nie chce starać, zaskakiwać (dlaczego zawsze ja mam się starać??)
Ogólnie niby ok, rozmawiamy, śmiejemy się, ale czegoś brak, powiewu świeżości, sama nie wiem, mam wrażenie że mi się d....e poprzewracało. Nawet 40-stki nie mam, a czuje się jak żona co najmniej 60+.
Jak sobie poradzić ożywić małżeństwo, uczucia, bliskość? Możecie po mnie pojechać, ale jak tak dalej będzie to na bank będziemy mieć kogoś na boku. Bo mi nawet urlopu nie chce się rezerwować.
Obserwuj wątek
    • jdylag75 Re: Monotonia małżeńska 29.06.22, 14:52
      Zakładam ze temat wielokrotnie poruszałaś z mężem.
      Z dnia na dzień przestań gotować i robić zakupy, na pewno zauważy, ze coś jest na rzeczy a Ty będziesz miałą dobry wstęp do rozmowy o monotonii.
      Skoro dzieci nie na cycku to zagospodaruj sobie sama czas - chociaż Ty się nie nudź.
    • bene_gesserit Re: Monotonia małżeńska 29.06.22, 14:55
      Masz jakieś życie poza małżeństwem?

      Wiele osób naiwnie sądzi, ze wszystkie swoje potrzeby (społeczne, emocjonalne, towarzyskie, intelektualne itd) powinna spełniać w małżeństwie. Tymczasem nic podobnego. Rozwijaj pasje, spotykaj się z ludźmi - to, wcale nie paradoksalnie, może wnieść powiew do zatęchłej stabilizacji.
      • czerwona_firletka Re: Monotonia małżeńska 29.06.22, 16:19
        Życia mam dużo, dzień zaczynam o 5.00, praca zawodowa zadawalahaca, finansowo jestem niezależna, spotkań z ludźmi aż nadto, bo zawodowo muszę dużo rozmawiać. Właśnie zauważyłam, że że znajomymi więcej rozmawiałam niż z mężem, bo my praktycznie suche fakty (dom wykańczany jest, może w tym roku się przeprowadzimy)
        • bene_gesserit Re: Monotonia małżeńska 29.06.22, 19:31
          Moje przyjaciółki, kiedy wyznałam, że dwa razy w tygodniu chodzę z mężem na randki, wpadły w popłoch.
          "Ale o czym wy rozmawiacie przez tych parę godzin? Ja bym nie wiedziała, co powiedzieć, mozemy rozmawiać o dzieciach, domu, spłacie kredytu albo remontach, ale o czym jeszcze? Jakie macie tematy??!"

          Druga strona tego, co napisałam: oprócz życia pozadomowego (i nie miałam na myśli pracy, ani kontaktów zawodowych z ludźmi!), to życie wspólne - ale pozadomowe. Wspólna pasja, wspólne wygłupy, wspólne przyjemności, dzielenie radości i gadanie o tym, co nas boli, albo czego się boimy. To może banalne, ale chodzi o przyjaźń i bliskość. Do której paliwem jest także życie poza pracą i domem.

          U was, sądząc z tego, co napisałaś, tego nie ma. Chyba, ze wyjedziecie na wakacje. Na moje oko powinniście robić sobie takie wakacje - choćby parogodzine - kilka razy w miesiącu. Nawet banalne pójście do kina, a potem kawiarnia.

          I znów poszedł biedaczysko, po szerokim szukać świecie tego, co jest bardzo blisko.
              • nena20 Re: Monotonia małżeńska 30.06.22, 10:48
                Dobre, a co mamy zrobić z dziećmi??? Starszak wieczorem może zostać sam ale córka ma 3 lata, wymaga opieki i uwagi. Mam podobną sytuację, znużona jestem i nie wiem jak to odczarować. Kilka lat temu zostawiliśmy syna u mojej mamy i pojechaliśmy sami na urlop, było cudownie. Teraz nie mamy możliwości.
                • 3zos3 Re: Monotonia małżeńska 30.06.22, 16:18
                  Zapłacić opiekunce raz w miesiącu i wyjść na 3-4 godziny tylko we dwoje. Na wieczorną lub popołudniową randkę.
                  Zaprzyjaźnić się z rodziną z 3-latkiem, skorzystać z ich opieki raz w miesiącu na te 3-4 godziny, odpłacić podobną przysługą i jak wyżej - wyjść na randkę we dwoje lub skorzystać z wolnej chaty.
                  Odstawić dziecko do jakiegoś klubu malucha i znowu - wykorzystać ten czas na randkę we dwoje. A nie na zakupy, sprzątanie czy gotowanie.
                  Szukać sposobów a nie wymówek. I dbać o regularność tych randek.
                  • black_magic_women Re: Monotonia małżeńska 30.06.22, 23:12
                    My mamy 3 dzieci, najmłodsze nie ma 4 lat. Randki robimy kiedy wszystkie śpią. Czasem na dywanie, czasem na balkonie. Jeszcze przy dwójce zdarzało się, że została z nimi babcia, ale to na palcach jednej ręki, można policzyć te sytuacje. Na codzień staram się z mężem flirtować, ładnie się ubieram, zawsze staram się mieć coś ciekawego do opowiedzenia przy obiedzie. A to news ze świata, odkrycie naukowców, kontrowersyjna wypowiedź polityka etc, mąż odwdzięcza mi się tym samym. Ale my się też zwyczajnie lubimy, podobnie patrzymy na świat, a nawet gorzej... pracujemy razem 😉
    • figa_z_makiem99 Re: Monotonia małżeńska 29.06.22, 14:55
      Nie pocieszę cię, po 10 latach w każdym związku zaczyna mi się nudzić. Ostatnio doszlam do wniosku, że powinnam mieszkać sama i byłabym zadowolona. Jestem trudną partnerką, jedni mogą żyć przez całe życie z jedną osobą, a inni nie, bez dorabiania ideologii.
    • primula.alpicola Re: Monotonia małżeńska 29.06.22, 14:58
      Owszem, dopada. Z tym, że ja nie rozważam rozstania, bo to jest świetny facet i z nim chcę się zestarzeć, mimo wszystko, mimo tych różnic nas dzielących. Ale, nikt tu się nie męczy, jednak mamy sporo wspólnego ze sobą. I urlopy nas ratują, zawsze mi się chce rezerwować (bo to zawsze ja, zawsze ja, kaowiec małżeński...) i mąż na urlopie jest innym człowiekiem, wyluzowanym, zabawnym, pomysłowym.
      Rozmawiałaś z nim o tym wszystkim? Jaka reakcja?
      Rozważasz rozstanie?
    • purchawka2020 Re: Monotonia małżeńska 29.06.22, 15:05
      Powiem jak powiedziano wyżej: zajmij się sobą.
      Wychodź ze znajomymi, rozwijaj hobby, weź dodatkową pracę.
      Nie jest to dobra rada - bo u mnie nie pomogła.
      Ja tak robię, bo mąż spierniczał i odmawia udziału w jakichkolwiek rozrywkach, wspólnych czynnościach, ostatnio uchyla się również od obowiązków domowych. Przecież nie będę leżeć z nim na kanapie przed tv, słuchać marudzenie i narzekania na wszystko i odmawiać sobie rozrywek i rozwoju bo jemu się nic nie chce. W dodatku jest opryskliwy i niemiły - to się nawzajem nakręca.
      Równie pochyła.
      W przyszłym roku planuję wyprowadzkę - do tego tanga trzeb dwojga.
      W pewnym momencie miałam dość animowania męża, zagadywania, starania się. Chce leżeć i burczeć - wedle życzenia.

      ps) Jeśli ktoś zasugeruje depresję męża to rozmawiałam z nim o tym (gdy jeszcze rozmawialiśy) - twierdzi, że jest zdrowy jak byk.
      • bominka Re: Monotonia małżeńska 29.06.22, 15:17
        Po przeszło 20 latach małżeństwa zdecydowaliśmy się na sprzedaż mieszkania,kupujemy coś co spełnia nasze marzenia. I uświadomiłam sobie jak bardzo ożywiło to nasz związek. Jak bardzo odczuwam poruszenie, jak duzo znowu nas łączy. Mam bardzo ciekawe spostrzeżenia nt. I uważam to za świetny ruch w kierunku naszych relacji. Polecam😀
      • ivaz Re: Monotonia małżeńska 29.06.22, 16:06
        eee tam nie pomaga, ja z racji pracy w każdym tygodniu wyjeżdżam służbowo na 1-2 noce, nic to nie zmienia, po jakimś czasie i krótkie rozstania powszednieją, wypady z mężem sam na sam też powszednieją.
    • g.r.uu Re: Monotonia małżeńska 29.06.22, 15:31
      9 lat i jeszcze się nie znudziłam, choć wiadomo, że nie ma takiego haju jak na początku. Ale też ja niezależnie od partnera sobie dostarczam różnych bodźców, więc się nie nudzę w życiu. I na szczęście nie mam chłopa wymagającego animacji, sam też proponuje różne rzeczy, raz ja wymyślam wakacje, raz on planuje.
    • heca7 Re: Monotonia małżeńska 29.06.22, 15:48
      Nie pomogę. Może to zależy od człowieka. Niektórzy dziadzieją wcześniej bo mają jakieś skłonności. My oboje chyba nie mamy. Ostatnie co mogę po 23 latach małżeństwa powiedzieć to to, że jest ono monotonne. A bliskości to mamy full suspicious Szczególnie teraz kiedy najmłodsze dziecko skończyło podstawówkę i naprawdę nie jesteśmy uwiązani wakacjami dla rodzin z małymi dziećmi tongue_out Z tym, że ja nigdy nie przeszłam w tryb matka-polka. Nie staliśmy się parą pingwinów skupionych tylko na wysiedzeniu jajka a potem każde pójdzie w swoją stronę. Nie jesteśmy tylko matką i ojcem ale cały czas żoną i mężem, partnerami. Nie mam natomiast zielonego pojęcia jak to zmienić w cudzym małżeństwie wink
      • czarne-jagody Re: Monotonia małżeńska 29.06.22, 16:52
        U nas 26blat po ślubie w tym roku, od około 4 lat obojętność z mojej strony. Jakieś wypalenie, mąż nie rozumie o co mi chodzi. Nie mamy problemów finansowych, zdrowotnych. Dzieci się kształcą, ja nie chce rozwalac poukladanego życia ale mi smutno.
      • black_magic_women Re: Monotonia małżeńska 30.06.22, 23:19
        heca7 napisała:

        > Nie mam natomiast zie
        > lonego pojęcia jak to zmienić w cudzym małżeństwie wink
        >

        Czasem myślę, że to nie jest "osobnicza" zasługa, a po prostu szczęście. Trafić na kogoś kogo kochasz i lubisz i vice versa.
    • sabina211 Re: Monotonia małżeńska 29.06.22, 16:56
      17 lat po ślubie. Nie czuję monotonii, w czasie pandemii poczucie bliskości jeszcze wzrosło. Póki co małżeństwo im starsze, tym lepsze, co nie znaczy, że w pierwszych latach było źle.
      • mister-monster Re: Monotonia małżeńska 29.06.22, 18:45
        sueellen napisała:
        > Gratulacje. W tak długim czasie rozwiodłabym się conajmniej ze dwa razy!

        Brałabyś kolejne śluby po pierwszym?



        Nie bardzo wiem jak z jednym chłopem można tyle czasu wytrzymać. Podziwiam

        A chłop z nią wytrzymał. Podziwiam go.
        • nuta15 Re: Monotonia małżeńska 29.06.22, 21:46
          Urlop to jest dobry czas na przerwanie codziennej monotonii. Spróbuj jednak zarezerwować ten wyjazd, ale w nowe miejsce, które będzie się podobało Wam obojgu . Inny rytm dnia, inny sposób spędzenia wolnego czasu razem i osobno , nowe wrażenia, którymi możecie się dzielić, na pewno działają odświeżająco dla związku. Oderwanie od rutyny, odpoczynek, luz, czas na rozmowę o wzajemnych potrzebach to być może jest to, czego potrzebujecie najbardziej.
    • igge Re: Monotonia małżeńska 29.06.22, 21:46
      Nie nie mamy.
      Nie staram się, co najwyżej często zaskakuję, ale to po prostu tak mam i tyle. On potrafi zaskoczyć też, tylko na inne sposoby.
      Monotonii u nas nie ma. Przynajmniej nie czujemy.
      Chyba faktycznie Ci się w duuupie poprzewracało😉. U nas staż dużo dłuższy.
      Kochasz tego męża czy już nie?
    • czerwona_firletka Re: Monotonia małżeńska 29.06.22, 23:04
      Męża zdradzić nie chcę, nikogo na oku nie mam. Tylko po ludzku mi przykro, że coś mija obok, że ktoś inny potrafi zagadać sympatycznie, zaproponować kawę, słychać z autentycznym zainteresowaniem.
      Może faktycznie natłok obowiązków mnie przytłacza, ale doszliśmy do etapu, że wieczorem lepiej popatrzeć w telefon niż porozmawiać, pośmiać czy przytulić.
      • jolie Re: Monotonia małżeńska 29.06.22, 23:09
        czerwona_firletka napisała:

        > Tylko po ludzku mi przykro, że c
        > oś mija obok, że ktoś inny potrafi zagadać sympatycznie, zaproponować kawę, sły
        > chać z autentycznym zainteresowaniem.

        Oczywiście, że potrafi, bo to wiele nie kosztuje. Plus efekt nowości.

        > Może faktycznie natłok obowiązków mnie przytłacza, ale doszliśmy do etapu, że w
        > ieczorem lepiej popatrzeć w telefon niż porozmawiać, pośmiać czy przytulić.

        Tak, zmęczenie tak czasem działa. Wyjdź sama z inicjatywą.
          • klaramara33 Re: Monotonia małżeńska 30.06.22, 06:44
            To nie jest normalne w szczęśliwym związku co opisujesz. To nie chodzi o monotonię ile o brak czułości, zainteresowania. Fatalnie. Odejdź skoro on nie widzi problemu, że brak twoich podstawowych potrzeb nie jest zaspokojona. Zasługujesz na lepszy związek. On już może taki mieć na boku lub zaspokaja się przy porno, to coraz popularniejsze się staje.
          • igge Re: Monotonia małżeńska 30.06.22, 11:23
            Nie żebraj tylko porozmawiaj zwyczajnie z nim o tym seksie.
            Ożenił się kiedyś tam, to seks jest niemal obowiązkiem🤣
            Egzekwuj dziewczyno.

            Randki jak same nie wychodzą to też zaplanujcie frajdowe i inne.
          • g.r.uu Re: Monotonia małżeńska 30.06.22, 12:45
            Bieliznę nosi się dla siebie. Mój partner ma na przykład podejście, że najlepiej wyglądam nago, więc równej dobrze mogę mieć na sobie bawełniane figi i sportowy top jak i koronki. Więc ja te koronki noszę dla siebie, bo tak się fajnie czuję. A fajne samopoczucie pozytywnie działa na związek
          • jolie Re: Monotonia małżeńska 30.06.22, 14:28
            czerwona_firletka napisała:

            > Nawet miałam w planach wyjście z inicjatywą. Kupiłam czerwona koronkowa koszulk
            > ę nocną i wiecie ani razu nie założyłam. Normalnie mnie zablokowało, jakbym mia
            > ła zebrać o seks.

            Ja odnosiłam się do tego, że nie macie czasu porozmawiać i zamiast tego jest lampienie się w telefon. Czerwona koronkowa koszulka powiała mi trollingiem, sorry.
    • przepio Re: Monotonia małżeńska 29.06.22, 23:32
      Mnie dopadła, po 5 latach małżeństwa, gdy mialam 27 lat. Miałam wrażenie, że moje życie się już zawsze będzie wyglądało tak samo-praca, dom, dziecko, nuda. Na szczęście dla mnie otrząsnęłam się, nie zrobilam żadnej głupoty, choć mnie korciło.
      W tym roku mam 30 rocznicę ślubu, najlepszego męża na świecie i marzę o tym, by to nasze życie juz do końca było przewidywalne i nudne.
      Życzę, by Ci też przeszlo.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka