Dodaj do ulubionych

Areszt za byle co, czy prokuratura nie przegina?

30.06.22, 10:33
Koło Kluczborga - 37 letnia kobieta popiła z młodzieżą. Z własnej, nieprzymuszonej woli wlała w siebie parę win.
Niestety było to za dużo i się kobiecinie zmarło.
Prokuratura rozpoczęła śledztwo, co jest OK.
Niestety, prokuratura postanowiła że aresztuje "pomysłodawcę" wypitki. I sąd to przyklepał.
A to już w porządku nie jest.
Co siedzi we łbach prokuratorów że tak lekko stosuje najgorszą, najbardziej uciążliwą formę zabezpieczenia?
Najgorsze że sąd to przyklepał. I dziwić się że potem polska przegrywa w ETPC za nadużywanie aresztów.
Każdego takiego prokuratora którego łapy świerzbią do aresztowań sama wysłalbym na pół roku za kratki.
Żeby zobaczył jak to jest.
Kobiety oczywiście szkoda sad.
Obserwuj wątek
      • daniela34 Re: Areszt za byle co, czy prokuratura nie przegi 30.06.22, 10:55
        A ja nie jestem aż tak szybka, żeby w tym wypadku krytykować prokuraturę i sąd. Skoro zarzuty (nieumyślne spowodowanie śmierci i nieudzielenie pomocy) mają wszyscy (6 osób) a areszt tylko jeden, może być też tak, że w przypadku tego jednego występują okoliczności przemawiające za koniecznością stosowania aresztu- realna obawa ucieczki, obawa matactwa. Może już próbował coś w tym kierunku robić.
        Tego nie wiemy, bo media nie zrelacjonowały, jakie było uzasadnienie postanowienia o TA.

        Zgadzam się z ogólną tezą, że areszty w Polsce są stosowane za często a przede wszystkim za długo (I to jest głownie przedmiotem skarg do ETPCz.), ale czy tu areszt był na wyrost, tego nie wiem.
        • mister-monster Re: Areszt za byle co, czy prokuratura nie przegi 30.06.22, 12:52
          71tosia napisała:
          > skoro prokurator zebrał już dowody, mataczenia się nie dopatruje to po co are
          > sztowanie?

          Tymczasowe aresztowanie jest ostatecznością, co oznacza, że nie stosuje się, jeżeli wystarczający jest inny środek zapobiegawczy. Zgodnie z § 1. art. 258. KPK areszt tymczasowy i innego rodzaju środki zapobiegawcze zastosować można:

          w przypadku uzasadnionej obawy ucieczki lub ukrycia się oskarżonego, zwłaszcza wtedy, gdy nie można ustalić jego tożsamości albo nie ma on w kraju stałego miejsca pobytu;
          w przypadku uzasadnionej obawy, że oskarżony będzie nakłaniał do składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień albo w inny bezprawny sposób utrudniał postępowanie karne;
          wyjątkowo, gdy zachodzi uzasadniona obawa, że oskarżony, któremu zarzucono popełnienie zbrodni lub umyślnego występku, popełni przestępstwo przeciwko życiu, zdrowiu lub bezpieczeństwu powszechnemu, zwłaszcza gdy popełnieniem takiego przestępstwa groził.
          Co więcej, przesłanką dla zastosowania tymczasowego aresztowania może być grożąca oskarżonemu surowa kara. Procedura ta wykorzystywana jest w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania.

          adwokatspiewak.pl/tymczasowe-aresztowanie/
          • iwoniaw Re: Areszt za byle co, czy prokuratura nie przegi 01.07.22, 10:07
            georgia.guidestones napisała:

            > Kobieta byla niepelnosprawna umyslowo w stopniu minimum umiarkowanym?


            No z mózgiem przeżartym wodą to sprawność umysłową raczej miała niewybitną. W dodatku popychana była nie w kierunku losowego głupiego zachowania, tylko ścisle związanego z nałogiem. Z opisu wynika, że jakis patus postanowił za cenę paru flaszek zdobyć "niezly kontent" do swych patostrimów czy czego tam i użył zdegenerowanej alkoholiczki jak rzeczy, ktorą nastepnie mozna wyrzucić - co też uczynił. Cóż, szanse, że faktycznie przyczynił się do śmierci innej osoby, w dodatku nie udzielił pomocy itd. są spore, w ogóle mnie nie dziwią kroku prokuratora.
            • georgia.guidestones Re: Areszt za byle co, czy prokuratura nie przegi 01.07.22, 14:02
              iwoniaw napisała:

              > georgia.guidestones napisała:
              >
              > > Kobieta byla niepelnosprawna umyslowo w stopniu minimum umiarkowanym?
              >
              >
              > No z mózgiem przeżartym wodą to sprawność umysłową raczej miała niewybitną. W d
              > odatku popychana była nie w kierunku losowego głupiego zachowania, tylko ścisle
              > związanego z nałogiem. Z opisu wynika, że jakis patus postanowił za cenę paru
              > flaszek zdobyć "niezly kontent" do swych patostrimów czy czego tam i użył zdege
              > nerowanej alkoholiczki jak rzeczy, ktorą nastepnie mozna wyrzucić - co też uczy
              > nił. Cóż, szanse, że faktycznie przyczynił się do śmierci innej osoby, w dodatk
              > u nie udzielił pomocy itd. są spore, w ogóle mnie nie dziwią kroku prokuratora.
              >
              >
              Wiesz, na forum też pisuje samotna matka alkoholiczka co zaniedbuje zdrowie 16letniej corki, i zapiera sie wszystkimi kopytami przed wlasna terapia aa, oraz psychologiem dla dziecka ,(milkajogurtowa czy jakos tak), a hmmm tak jakby jednak jej nie napiszesz, że ma mózg przeżarty wódą. Podwojny standard, why, oh why?🙊
              • iwoniaw Re: Areszt za byle co, czy prokuratura nie przegi 01.07.22, 14:23
                Jaki podwójny standard? Widziałaś kiedykolwiek jakąkolwiek moją wypowiedź świadczacą o tym, że bagatelizuję efekty dzialania alko na mózg, a tym bardziej zakres degeneracji myślenia i osobowości u osób pijących często i dużo?

                Tu ofiara była na etapie "za flaszkę jestem gotowa upodlić się przed kamerą", sądzisz że to objaw wysokiej funkcjonalności umysłowej?
                A patusy to wykorzystały i najprawdopodobniej zabiło ją właśnie ich działanie i późniejsze zaniechanie udzielenia pomocy. Co ci się nie zgadza?
    • tt-tka Re: Areszt za byle co, czy prokuratura nie przegi 30.06.22, 11:03
      maly_fiolek napisała:

      > prokuratura postanowiła że aresztuje "pomysłodawcę" wypitki.
      > I sąd to przyklepał.
      >
      > Co siedzi we łbach prokuratorów że tak lekko stosuje najgorszą, najbardziej uci
      > ążliwą formę zabezpieczenia?

      prokurator wnioskowal, sad przyklepal
      dlaczego zawartosci lbow tylko prokuratorow sie czepnelas ?


      I tak ogolnie rzecz biorac to nie bylo za "byle co", padl trup.
      • maly_fiolek Re: Areszt za byle co, czy prokuratura nie przegi 01.07.22, 17:44
        > to nie bylo za "byle co", padl trup
        Trup padł, ale 'nieumyślne spowodowanie śmierci' nie jest przestępstwem umyślnym - dlatego stosowanie aresztu przez system represji mnie wnerwia. Człowiek popelni błąd - i ciach - najgorsza 'kara" - areszt.
        Bo areszt jest znacznie bardziej uciążliwy od kary więzienia.

        Kolejną sprawą - bardzo dyskusyjne jest czy byli w stanie przewidzieć konsekwencje i się z nimi godzili.
        A bez tego nie ma przestępstwa.
        Podając jedzenie z alergenem (nie wiedząc o uczuleniu), lub z osą możesz doprowadzić do śmierci. Czy popełniasz przestępstwo bo trup? No nie. Bo nie mogłaś przewidzieć niebezpieczeństwa.

          • maly_fiolek Re: Areszt za byle co, czy prokuratura nie przegi 01.07.22, 18:12
            Nie znam się.
            Chodzi mi o to że mogli nie mieć świadomości że wypicie zbyt dużej ilości alkoholu może w jakikolwiek sposób bezpośrednio doprowadzić do śmierci. Ludzie piją i żyją.

            Tak z ciekawości - czy podanie osobie uczulonej na orzeszki jedzenia z orzeszkami i spowodowanie tym jej śmierci również zagrożone jest karą? Oczywiście osoba podająca nie ma pojęcia że ktoś jest uczulony.
            • daniela34 Re: Areszt za byle co, czy prokuratura nie przegi 01.07.22, 18:18
              Nie, nie mogli nie wiedzieć, że wypicie zbyt dużej ilości alkoholu prowadzi do śmierci, tak samo jak nie mogli nie wiedzieć, że podanie komuś zbyt dużej ilości paracetamolu może doprowadzić do śmierci. To, że istnieje dawka smiertelna alkoholu jest wiedzą powszechną.

              Więc nie, porównanie z alergenem nie jest trafione. Alergen to substancja, która jest niebezpieczna dla konkretnej osoby, cierpiącej na alergię. Alkohol to aubstancja, która jest śmiertelna dla każdego.
              Natomiast owszem, są okoliczność w których osoba może zostać skazana za podanie komuś alergenu, nawet jeśli nie wiedziała o alergii. Na przyklad wówczas kiedy z jakiegoś powodu powinna była wiedzieć ale nie dowiedziała się. Ta formą nieumyślnosci nazywa się niedbalstwo.
    • mister-monster Re: Areszt za byle co, czy prokuratura nie przegi 30.06.22, 12:27
      maly_fiolek napisała:
      > Co siedzi we łbach prokuratorów że tak lekko stosuje najgorszą, najbardziej uci
      > ążliwą formę zabezpieczenia?


      - Mężczyźni urządzili w domu kobiety zawody w piciu alkoholu - mówi aspirant sztabowy Dawid Gierczyk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kluczborku.

      Wykorzystali fakt, że kobieta była mocno uzależniona od alkoholu. Dostarczyli jej cztery butelki taniego wina. 37-latka miała wypić alkohol w jak najkrótszym czasie. Uczestnicy "zawodów" dopingowali kobietę i rejestrowali to zdarzenie telefonami.

      - W wyniku najprawdopodobniej szybkiego spożycia dużej ilości alkoholu, 37-latka, dławiąc się wymiocinami, straciła przytomność - relacjonuje Dawid Gierczyk. - Podejrzani w sprawie mężczyźni mieli pozostawić nieprzytomną kobietę w jej domu, w żaden sposób nie udzielając jej pomocy. W sprawie zabezpieczono materiał dowodowy, który dał podstawę do przedstawienia zarzutów wszystkim uczestnikom biorącym udział w zdarzeniu.
      (...)
      Sąd w stosunku do jednego z podejrzanych mężczyzn, 22-letniego mieszkańca powiatu kluczborskiego, głównego organizatora patoimprezy, zastosował 3-miesięczny areszt. Pozostali podejrzani objęci są nadzorem policji.

      nto.pl/urzadzili-patoimpreze-podczas-ktorej-zmarla-37letnia-kobieta-zdarzenie-nagrywali-telefonem-komorkowym/ar/c1-16460857
    • taki-sobie-nick Z jaką znowu młodzieżą? 01.07.22, 01:09
      Mężczyźni od 19 do 22 lat, czyli co do jednego PEŁNOLETNI.

      Dostarczyli cztery butelki kobiecie MAJĄCEJ PROBLEM Z ALKOHOLEM.

      Dopingowali ją do picia.

      Trochę to inaczej wygląda niż ty piszesz, to nie "kobieta sobie popiła z młodzieżą".

      Nie ma też ŻADNEJ wzmianki o tym, że ci mężczyźni też pili. Owszem, były "zawody w piciu", ale "zawodniczka" była tylko jedna.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Areszt za byle co, czy prokuratura nie przegi 01.07.22, 05:35
      Znałam kiedyś dziewczynę co robiła dolewki wódki do drinków jak druga osoba nie widziała, niby normalna a taki odpał.
      Opier.... kilka razy.
      Ja byłam nauczona kultury picia i takiego chrzczonego drinka nie piłam, ale po tym jak mi kiedyś najlepszą koleżankę "załatwiła" na sztywno to ją ponownie już opie.... porzadniej i przestała.
      Moim zdaniem takie niewinne przymuszanie, nie raz doprowadziło do tragedi tylko nikt nie szukał winnych.
      • georgia.guidestones Re: Areszt za byle co, czy prokuratura nie przegi 01.07.22, 19:17
        simply_z napisała:

        > I wy twierdzicie, ze maly fiolek to nie psychopatka...
        Kij wie, w kazdym razie atencjuszka od kontrowersyjnych jateczek, takich grubiusieniuśko poza granicami dobrego smaku. my tu nie mamy mozliwosci ani narzedzi diagnostycznych, zeby cokolwiek stwierdzic. Rownie dbrze mozna miec organiczne zmiany w mozgu, a nie co najmniej dziwna osobowosc 🤷‍♀️.
        • bananananas Re: Areszt za byle co, czy prokuratura nie przegi 01.07.22, 19:57
          georgia.guidestones napisała:

          > simply_z napisała:
          >
          > > I wy twierdzicie, ze maly fiolek to nie psychopatka...
          > Kij wie, w kazdym razie atencjuszka od kontrowersyjnych jateczek, takich grubiu

          Ona jest po prostu ruskim trollem, wpisy w wątkach o wojnie nie pozostawiają wątpliwości.
          Może mieszka w mieście, o którego portalu pisałam i szuka pociechy na zasadzie "u nich też aresztują z błahych powodów". Głębsze analizy psychologiczne zbędne.
      • daniela34 Re: Areszt za byle co, czy prokuratura nie przegi 01.07.22, 18:40
        No bo o areszcie nie da się sensownie wypowiedzieć, bazując na tym co wiemy. Oczywiście mogło być tak, że prokuratura wnioskowała o areszt dla tego jednego dla zasady, żeby pozostałych przestraszyć, żeby pokazać, dla przykładu itd.a sąd to klepnął. Ale równie dobrze może być tak (a wniosek nie poszedł co do wszystkich 6 tylko 1), że ten jeden już się raz ukrywał przed wymiarem sprawiedliwości, że zatrzymali go jak się zbierał do wyjazdu, że znaleziono mu ba komórce sms-y do kolegi z UK: "Stary, potrzebuję mety na miesiąc" że chodził i zastraszał pozostałych "mówcie, że było tak i tak." No różnie może być. Żeby ocenić, czy to trafna decyzja to by trzeba było jednak znać uzasadnienie postanowienia sądu.
      • tt-tka Re: Areszt za byle co, czy prokuratura nie przegi 01.07.22, 18:43
        fornita111 napisała:

        > O areszcie sie nie wypowiem. Ale o boze, co za zezwierzecenie. To sa chyba dzie
        > ciaki wychowane na warsaw shore, galach alko master itd. Jakas patologia do ent
        > ej,

        a jak okreslic forumke, ktora spowodowanie czyjejs smierci, i to w ramach rozrywki, okresla jako "byle co" ?
    • bananananas Re: Areszt za byle co, czy prokuratura nie przegi 01.07.22, 19:16
      maly_fiolek napisała:

      > Niestety, prokuratura postanowiła że aresztuje "pomysłodawcę" wypitki.
      > I sąd to przyklepał.
      > A to już w porządku nie jest.
      > Co siedzi we łbach prokuratorów że tak lekko stosuje najgorszą, najbardziej uci
      > ążliwą formę zabezpieczenia?

      Mój mąż czyta portal samorządu pewnego miasta. 80% wiadomości dotyczy aresztowania względnie skazania na wysoką karę. Wczoraj napisano, że 14 czerwca był jedynym od czterech miesięcy dniem, w którym nikogo nie aresztowano.
      Przykładowe powody:
      -kobieta zawiesiła na drzewie zielona wstążeczkę. Sąd podtrzymał decyzję prokuratury o aresztowaniu, nie uwzględniono wniosku o zamianę na inny rodzaj zabezpieczenia - sprawowanie opieki nad małym dzieckiem nie było wystarczającym argumentem
      -kobietę skazano za zamieszczenie w sieci zdjęcia jej dziadka z okresu II wojny z podpisem "oni walczyli o pokój".
      W tym wypadku dzieci od razu umieszczono w placówce opiekuńczej.
      Itd, itp
      • latarnia_umarlych Re: Areszt za byle co, czy prokuratura nie przegi 03.07.22, 10:22
        Chyba trochę przesadziłaś w fantazjowaniu.

        "Przykładowe powody:
        -kobieta zawiesiła na drzewie zielona wstążeczkę. Sąd podtrzymał decyzję prokuratury o aresztowaniu, nie uwzględniono wniosku o zamianę na inny rodzaj zabezpieczenia - sprawowanie opieki nad małym dzieckiem nie było wystarczającym argumentem
        -kobietę skazano za zamieszczenie w sieci zdjęcia jej dziadka z okresu II wojny z podpisem "oni walczyli o pokój".
        W tym wypadku dzieci od razu umieszczono w placówce opiekuńczej."
    • anorektycznazdzira Re: Areszt za byle co, czy prokuratura nie przegi 03.07.22, 10:47
      Głupota tego co piszesz jest czasami aż fascynująca. Tym razem ciekawi mnie taka rzecz: starałaś się pominąć, naciągnąć, zinterpretować po swojemu i wymanipulować, bo bardzo chciałaś napisać akurat pod taką tezę (prokuratura to zuo),
      czy NAPRAWDĘ nie byłaś w stanie ogarnąć szczegółów i kontekstu tej historii?

      Będą bardzo wdzięczna za odpowiedź, stanowisz dość ciekawy przypadek.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka