mam powody by się czepiać?

30.06.22, 13:09
Żyje sama z trójką dzieci. Pracuję ale wąska specjalistka nie jestem. Kasy wystarcza na skromne życie.
Od ponad pół roku spotykam się z kimś dość na poważnie. Nie mieszkamy razem i na razie nie zamierzam.
I teraz clou sprawy. Zbliżają się wakacje. Partner jedzie z nami.
Mamy do dyspozycji dwa, połączone ze sobą, domki.
Do tego pełne wyżywienie.
No i podział kosztów bardzo sprawiedliwy, bowiem ja płacę 4/5 kosztów a on 1/5.
Kiedy spotykamy się, najczęściej u mnie kiedy nie ma dzieci, to też na wszystko składamy się po połowie.
I ja nie szukam sponsora dla mnie ani dla dzieci. Mam jakieś tam alimenty. Natomiast kokosów nie zarabiam, na osobę w rodzinie mam niewiele,.on na siebie ze trzy - cztery razy więcej. Z jednej strony deklaruje,. że jestem kobietą jego życia, planuje nam przyszłość itp ale z drugiej strony jakiś gest byłby czasem mile widziany.
Co myślicie? Jestem roszczeniowa w tym wszystkim?
    • primula.alpicola Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:09
      Ale co masz na myśli pisząc "gest"?
      • kurt.wallander Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:14
        Na przykład, że pan opłaci połowę kosztów wynajmu domków wakacyjnych.

        Z drugiej strony, pewnie już tez się w życiu przejechał, to nie pierwsza miłość, kiedy nieba chce się przychylic ukochanej.

        • dreg13 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:17
          Kiedy nie ma dzieci spotykają się u niej i „po polowie”. Czyli ona zrobi zarcie, on kupi wino i nie zauwazy, ze korzysta z jej - chalupy, sprzątnięcia chalupy, pradu, gazu, wody. Słabe.
          • pierwszychleb Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:23
            No i posciel i materac tex jej zuzywa. Ludzie kto wylicza prad i sprzatanie?
            • nchyb Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:19
              >>Ludzie kto wylicza prad i sprzatanie?

              ktoś kto jako jedyny za to płaci?
              • memphis90 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 07:27
                Pan również płaci - w swoim mieszkaniu. Nie mieszka przecież pod mostem.

                Gdyby pani siedziała w domku sama, to wyswiecilaby tyle samo prądu i tez musiała sobie posprzątać.
          • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:23
            dreg13 napisała:

            > Kiedy nie ma dzieci spotykają się u niej i „po polowie”. Czyli ona zrobi zarcie
            > , on kupi wino i nie zauwazy, ze korzysta z jej - chalupy, sprzątnięcia chalupy
            > , pradu, gazu, wody. Słabe.

            Słuszna uwaga.
            • extereso Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:25
              Ale jak na pół? Rachunki spożywcze na pół dzieli? 🤔 To już byłoby jednak dziwne. Moim zdaniem kto jest w sklepie ten kupuje.
            • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:31
              Dokładnie. Zawsze w moich gniazdkach po dwie ładowarki.
              A jak gdzieś jedziemy to zawsze moim autem bo on do mnie najczęściej podjeżdża autobusem.
              • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:33
                Jak go gdzieś wozisz to też dzielicie się sprawiedliwie kosztami paliwa?
              • ritual2019 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:37
                whitney85 napisała:

                > Dokładnie. Zawsze w moich gniazdkach po dwie ładowarki.
                > A jak gdzieś jedziemy to zawsze moim autem bo on do mnie najczęściej podjeżdża
                > autobusem.

                Whitney85 albo mu to powiedz i zmien to teraz zobacz jak zareaguje albo rozluznij relacje i poszukaj kogos innego.
              • extereso Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:37
                Ale w jakim sensie ładowarki? Że każdy ma swoją? No u nas też tak, ale nie wiem jak to się przekłada na skąpstwo?
                • alpepe Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:42
                  A tak, że on ładuje swoje rzeczy u niej, a nie ona u niego. Ty jesteś w związku małżeńskim, a to jest dobiegacz, pijawa.
                  • extereso Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:45
                    W ogóle nie myślałam że ładowanie u kogoś jest metodą na oszczędzanie, ale jak tak to teraz myślę, że ten związek w ogóle nie ma sensu, bo to nawet z rekreacji przyjemność odbiera. Skoro on takie drobiazgi jak ładowanie tak planuje, to już musi być człowiek zaburzony.
                    • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:09
                      A naprawdę myślisz, że on to planuje?
                      Podział kosztów to jedna sprawa, finanse muszą być dogadane (nie wiem, nie rozmawiali o tym?) i to szybko, bo autorkę coś uwiera.
                      Natomiast gdyby ktoś jako argument podał to, że chytrze podłączam mu w domu dwie ładowarki i w ten sposób jego kosztem oszczędzam...
                      Hmm, myślę, że nie mielibyśmy nigdy więcej okazji nic sobie wsadzać, ani ładowarek do gniazdek, ani w ogóle niczego nigdzie.
                      • extereso Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:11
                        Nie wiem, przedtem jak mówię, tak bym nie pomyślała, ale inne posty autorki pozwalają nakreślić obraz osoby, która może oszczędzać także na wymydlaniu mydła.
                        • lily_evans011 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 16:50
                          Autorka ma trójkę dzieci i zarabia skromnie. Jest samotną matką. Uwierz, że w takim układzie naprawdę czasami zastanawiasz się nad ilością zużywanego mydła. I przesiadywacz, który nie garnie się do tego, żeby np. czasem zrobić zakupy rzeczy szybko zużywalnych, zaczyna irytować.
                          To ty pisałaś zresztą, że powinnam znienacka naszykować kolację na 4 czy 5 dodatkowych dziewczynek, bo rodzice nie kumali aluzji, że po 21 w dzień roboczy mogliby wreszcie zabierać swoje pociechy ode mnie po kinie, a nie siedzieć i gaworzyć (a mieli tylko szybko odebrać o19).
                          Sądząc z wątków okoloslubnych dotyczących twojej córki, stać cię na bardzo dużo. Nie każdy tak ma.
                          • extereso Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 20:46
                            Napisałam w przenośni, że pan ją wykorzystuje.
                          • extereso Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 20:52
                            Acha, i jeszcze: chodziło mi o pana, że on może oszczędzać na wymydlaniu mydła ( skoro jest chorobliwie skąpy, ładuje u pani ładowarki), a chyba zrozumiałaś odwrotnie.
                            Miałam w życiu czas, że ciągle byliśmy na minusie, to prawda, że krótki, kiedy mąż kończył naukę, a zresztą gdybym chciała, to pomogliby mi rodzice, więc prawdziwie kryzysowej sytuacji nie miałam. Gdyby brakowało mi na naleśniki, to nie robiłabym kolacji, w innym wypadku, dla dzieci u których moje dziecko bywa- na pewno zrobiłabym je lub chleb z dżemem. Nie pamiętam wątku, jeśli napisałam, że powinnaś kolację zrobić, to przepraszam, powinnam była napisać, że ja bym zrobiła.
                            • lily_evans011 Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 10:02
                              Tak, zrozumiałam odwrotnie smile.
                              Pan jest naprawdę "udany", sądząc z dalszego opisu...
                              • extereso Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 17:14
                                💮
                      • iwoniaw Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:03
                        Wiesz, ale tu nie chodzi o argument, że wykorzystujesz kogoś ładujac u niego telefon, tylko, podejrzewam, o calokształt. Np. ktoś Cię czesto zaprasza do siebie i robi ci herbatę czy kawę, jakieś ciastka postawi, czasem coś przekąsisz, bo akurat nalesniki smaży itd. Nie przyjmujesz tych zaproszeń, by oszczędzić na jedzeniu i piciu ani ten ktoś "garnka nie przyczynia", żeby podać i tobie porcję - i wszystko ok, dopóki się nie okazuje, że po x takich przypadkach zamawiacie na mieście frytki na spółę i ty wyliczasz tej osobie dokladnie połowę ich ceny, żeby ci oddała - no wtedy ta osoba ma chyba wszelkie powody, by poczuć się - no np. właśbie wykorzystywana. I moim zdaniem tu jest taka sytuacja.
                        Generalnie wyobrażam sobie, że mozna się nie rozliczać co do grosza, gdy obie osoby mają podobne podejscie do "częstowania" swoimi zasobami drugą stronę. Inaczej to zaczyna być nie tylko brak szczodrości, ale zwykłe wykorzystywanie.
                        • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:06
                          Tak, ja to rozumiem, ale tu się podniosły głosy, że to jak najbardziej świadome i obliczone na własną korzyść zachowanie, te konkretne ładowarki.
                          No ja nie wiem.
                          • alpepe Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 08:39
                            No cóż, ty nie wiesz, a ja znałam taką osobę, mężczyznę. Wszystko mu się musiało zwrócić i jeszcze przydałby się naddatek.
                            • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 09:29
                              Nie mówię, że takich facetów nie ma.
                              Post napisałam godzinę po założeniu wątku, gdy kwiatki na temat pana jeszcze nie wszystkie wyrosły.
                              Abstrahując od sytuacji autorki, bardzo bym się zdziwiła, gdyby ktoś zwrócił mi uwagę, że zawsze w jego domu ładuję sobie na krzywy ryj telefon. Powinnam zejść do Żabki niżej i tam naładować?
                              • tt-tka Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 10:29
                                m_incubo napisała:

                                >
                                > Abstrahując od sytuacji autorki, bardzo bym się zdziwiła, gdyby ktoś zwrócił mi
                                > uwagę, że zawsze w jego domu ładuję sobie na krzywy ryj telefon. Powinnam zejś
                                > ć do Żabki niżej i tam naładować?
                                >

                                A u siebie w domu lub w pracy niedasie ? Musi na krzywy ryj u niej ?
                                • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 16:04
                                  A nie wiem, trzeba go zapytać może?
                              • alpepe Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 12:01
                                Ty byś się zdziwiła, bo nie próbujesz intencjonalnie na krzywy ryj u kogoś podłapać trochę prądu na własne potrzeby. Po prostu inna bańka.
                                m_incubo napisała:

                                > Nie mówię, że takich facetów nie ma.
                                > Post napisałam godzinę po założeniu wątku, gdy kwiatki na temat pana jeszcze ni
                                > e wszystkie wyrosły.
                                > Abstrahując od sytuacji autorki, bardzo bym się zdziwiła, gdyby ktoś zwrócił mi
                                > uwagę, że zawsze w jego domu ładuję sobie na krzywy ryj telefon. Powinnam zejś
                                > ć do Żabki niżej i tam naładować?
                                >
          • primula.alpicola Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:24
            Zgadzam się, to bardzo słabe.
        • ichi51e Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:36
          pytanie jak oni się planują rozłożyć w tych domkach - bo jeśli ona z dziećmi w jednym a pan w drugim to koleś nie dość ze kutwa to jeszcze cwaniak
          • hanusinamama Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:54
            NO cwaniak, bo jakby jechał tam sam to by zapłącił duzo więcej. Myslę, ze Pan pijawka .
          • 3-mamuska Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 23:06
            ichi51e napisała:

            > pytanie jak oni się planują rozłożyć w tych domkach - bo jeśli ona z dziećmi w
            > jednym a pan w drugim to koleś nie dość ze kutwa to jeszcze cwaniak
            >

            Jak to jak? dzieci w jednym oni w drugim pani na noc na sex do jego domku.
            Rano pani do dzieci robić śniadanie a pan odeśpi upojna noc zero bałaganu zero hałasu cwaniaczek. I zapłaci 1/5.
            • lumeria Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 23:13
              Ale powie jej jaka jest wspaniała i jaka miał z nia upojna noc, zerwie kwiatuszka i jej go da, pobawi i pośmieje sie z dzieciakami i ona będzie wniebowzięta, i jeszcze będzie czuła sie źle, ze wołała od niego pieniądze na to 1/5, a on tak się stara.

      • bominka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:17
        Moze to będzie niepopularne co powiem,ale gest by się przydał.
        Załóżmy,że nie masz dzieci i żadnych zobowiązań. Czy Twój partner powinien mieć gest? Myślę, że odpowiedź znasz.
        • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:33
          Teoretycznie znam. Oglądam u innych.
          Mój były mąż też gestów nie miał. Mieszkał u mnie.
          Ja może przyciągam takich facetów...
          • alpepe Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:35
            Tak, ty przyciągasz, ale dzięku ematce masz szansę coś zmienić na lepsze. Po prostu odsiewaj bez litości. Da się.
            • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:51
              Przeszło dwa lata odsiewalam, miałam nadzieję że to już to.
              • alpepe Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:53
                Czyli nadal nic nie zmieniłaś w sobie, przyciągasz pijawy. To nie zarzut. Mnie długo zajęło, by pewne rzeczy zmienić.
              • lily_evans011 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 16:52
                A jak będziecie zakwaterowani, jak to już ichie zauważyła?
                • igge Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 23:59
                  Mnie się wydaje, że jeśli żadne dzieci nie śpią w domku z panem to autorka powinna płacić za 1 domek, a partner za drugi.
                  Może te pół roku znajomości to za krótko by Pan zauważył, że " kobieta jego życia" ma trójkę dzieci i bierze ją w pakiecie.
                  Tzn inne będą wydatki kiedy stworzą rodzinę. Dzieci już faceta poznały i Pan powinien zachowywać się powoli jak ojczym plus osobą współodpowiedzialna także finansowo za całą rodzinę.
                  Jakieś małostkowe wyliczanie każdej dupereli jest nie na miejscu.
                  A pan powinien wykazać inicjatywę większego dorzucania się do różnych rzeczy.
                  • georgia.guidestones Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 00:07
                    igge napisał:

                    > Mnie się wydaje, że jeśli żadne dzieci nie śpią w domku z panem to autorka pow
                    > inna płacić za 1 domek, a partner za drugi.
                    > Może te pół roku znajomości to za krótko by Pan zauważył, że " kobieta jego życ
                    > ia" ma trójkę dzieci i bierze ją w pakiecie.
                    > Tzn inne będą wydatki kiedy stworzą rodzinę. Dzieci już faceta poznały i Pan po
                    > winien zachowywać się powoli jak ojczym plus osobą współodpowiedzialna także fi
                    > nansowo za całą rodzinę.
                    > Jakieś małostkowe wyliczanie każdej dupereli jest nie na miejscu.
                    > A pan powinien wykazać inicjatywę większego dorzucania się do różnych rzeczy.
                    to raczej dobiegacz, ktory fajnie spędza czas u tej pani, bez opcji w jakieś angażowanie się.
                  • ritual2019 Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 07:29
                    Zgadza sie.
    • extereso Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:15
      Hmm, zależy też ile ma lat. W moim pokoleniu (50) to jednak odczytałabym jako brak zaangażowania. Teraz młodzi widzę że składają się na pół. Co do kosztów na dzieci, to oczywiste że ich nie ponosi. Gdybym związała się z facetem z dziećmi, na pewno bym z tym nie wyskakiwała.
      • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:33
        Jest po 40. Swoich dzieci nie ma.
        • alessa28 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:56
          whitney85 napisała:

          > Jest po 40. Swoich dzieci nie ma.

          Dlatego nie zamierza dokładać się do trojki cudzych.
          Ja cię rozumiem ,normalne jest ze oczekujesz zaangażowania ale układ wybrałaś ryzykowny.
          Bezdzietny facet po 40 ,więc już z ustalonym światopoglądem kontra samotna matka trojki dzieci (pewnie też byłoby inaczej gdybyś miała tylko jedno ).
          Wg mnie słabo,ale może się mylę.
          • trampki_w_kwiatki Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 17:45
            Mylisz się. Mój facet też skończył 40 lat, swoich dzieci nie ma a mojemu wakacje funduje bez mrugnięcia okiem. A zarabia mniej ode mnie, żeby nie było, że taki bogaty.
            • alessa28 Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 09:28
              trampki_w_kwiatki napisała:

              > Mylisz się. Mój facet też skończył 40 lat, swoich dzieci nie ma a mojemu wakacj
              > e funduje bez mrugnięcia okiem. A zarabia mniej ode mnie, żeby nie było, że tak
              > i bogaty.

              Nie, nie mylę się. Jeden anegdotyczny przykład nie stanowi reguły.
              Większość panów unika zobowiązań za nie swoje potomstwo, ba! miliony biologicznych ojców tak robią to co się dziwić.
              Tutaj znakomity przykład, pan nie wyrywa się do fundowania autorce i jej dzieciom pobytu, jest jakby na odwrót.
              • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 09:34
                Jakby? 😂
            • zosia_1 Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 15:56
              Alessa napisała, że gdyby miała 1 dziecko, to by pewnie zapłacił, tu mowa o 3
      • majenkir Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:53
        extereso napisała:
        > W moim pokoleniu (50) to jednak odczytałabym jako brak zaangażowania. Teraz młodzi widzę że składają się na pół.


        Niekoniecznie. Moja córka zawsze oczekiwała, żeby za nia zapłacić. Syna też nauczyłam płacić za dziewczyny na randkach.
        • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 16:42
          Nie wszystkie kobiety sa strazniczkami patriarchatu jak Ty; wiele dziewczyn nie wyobraza sobie takiej sytuacji i raz placa one, raz chlopak.
          • sueellen Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 17:21
            Na randkach facet też za mnie zawsze płacił. Zawsze. Pod tym względem jestem bezwzględna tongue_out Jak się na początku znajomości płaci za siebie to się kończy jak whitney.
          • arwena_11 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 19:55
            Mówimy o randkach a nie spotkaniach z kolegami. Ja też oczekiwałam ( mimo iż zawsze miałam kase), ze facet jK mnie zaprasza - to płaci. Tak samo uczyłam syna. Córką też wie że jak ktoś ją zaprasza, to powinien zapłacić. Jak ona kogoś by zapraszała to podobnie.
            • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 19:58
              Dla mnie tez placi zapraszający, ale nie ma to związku z płcią, tylko z s-v.
            • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:58
              Mówimy o randkach a nie spotkaniach z kolegami. Ja też oczekiwałam ( mimo iż zawsze miałam kase), ze facet jK mnie zaprasza - to płaci. Tak samo uczyłam syna. Córką też wie że jak ktoś ją zaprasza, to powinien zapłacić. Jak ona kogoś by zapraszała to podobnie.
              Identycznie. Tak uczyłam syna, córka jeszcze za młoda, ale w swoim czasie też się dowie.
          • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 20:48
            Daj sobie na wstrzymanie z tymi strażniczkami patriarchatu. Mądra kobieta testuje faceta, z którym rozważa związek. Odsiewa gołodupców, skąpców oraz nieudaczników życiowych, którzy chcą być sponsorowani. To nie żaden patriarchat, tylko podstawowy instynkt samozachowawczy, który w przyszłości pomoże jej uniknąć toksycznych układów w związku, przemocy ekonomicznej. Jeśli facet na początku znajomości, gdy każdy chce się pokazać z jak najlepszej strony, chce się rozliczać grosz do grosza, to świadczy to o nim fatalnie. Nie chciałabym być z kimś takim i za kilka lat szarpać o każdą złotówkę wydaną na buty dla dziecka, nie mówiąc już o alimentach po rozstaniu.

            Jeśli się spotykam z kolegą na piwo to nie oczekuję, że za mnie zapłaci. Ewentualny partner już tak. Wiem czego oczekuję po facetach. Mam swoje pieniądze, jestem niezależna i od partnera oczekuję dokładnie tego samego. Jeśli go nie stać na bycie szarmanckim to pa pa.
            • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:06
              Chodzi mi o to, ze skapstwo dziala niezaleznie od plci a oczekiwanie, ze facet ZAWSZE bedzie placic jest patriarchalne z samej definicji. Zawsze wolalam podejście pt. on dzis placi, to ja stawiam deser albo daje napiwek, on kupuje bilety do teatru - to ja zabieram na łyżwy.

              Nadal odsiewa sie golodupcow, ale tez przy okazji wszystkich wesołych panow z frakcji "płacę, to wymagam buziaczka" albo konserwatywnych oszolomow.

              Oczywiscie, ze pasożytów trzeba odsiewac, sama pogonilam kilku - w tym pana, ktory po miesiacu znajomosci stwierdzil, ze jednak zrobi prawo jazdy, bo "JEST auto" (moje!!!) 🤣🤣🤣 ale nie kazdy facet, ktory pozwala na kupno kawy to skapiradlo wyliczajace potem zuzycie tamponow.
            • angazetka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:29
              To skoro jesteś niezależna i masz swoje pieniądze, to dlaczego TY oczekujesz, że partner za ciebie zapłaci? A w drugą stronę? Jak ty udowadniasz bycie szarmancką?
          • 1matka-polka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:43
            A potem w ciaze zachodzi raz ona, a raz chlopak😆
          • koronka2012 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 23:20
            fragile_f napisała:

            > Nie wszystkie kobiety sa strazniczkami patriarchatu jak Ty; wiele dziewczyn nie
            > wyobraza sobie takiej sytuacji i raz placa one, raz chlopak.

            Ja nie widzę patriarchatu w tym że płaci ten kto zaprasza. Lubię przy tym jak facet jest szarmancki i jeśli sępi na kawę, to nie będzie nam po drodze.
            • angazetka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 23:25
              Nie, że ten, kto zaprasza, płaci - tylko że zawsze płaci facet. To jednak co innego.
              PS A jak ty sępisz na kawę, to co?
            • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 23:53
              Płaci ten, który zaprasza - absolutnie sie zgadzam, tak powinno byc. Druga strona może zawsze zrewanżować sie napiwkiem albo zaprosic na kawę, jeśli czuje sie niezrecznie.

              Płaci zawsze facet - patriarchalna bzdura, która dodatkowo jest argumentem panów chcących zarabiać więcej, niz kobieta na tym samym stanowisku (bo on musi za kobiety placic, więc powinien wiecej zarabiac).
        • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 17:23
          Ale co to znaczy zawsze?
          Uczyłaś córkę, że ZAWSZE ktoś (chłopak) powinien płacić za nią?
          • trampki_w_kwiatki Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 17:49
            To sprytna nauka, przynajmniej dziewucha nie przygrucha takiego, którego na x randek w miesiącu nie stać. Znałam takie matki, one sprytnie warunkują córki do tego by te odsiewały biedaków i przygarniały tych z bogatych domów.
            • figa_z_makiem99 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 18:31
              Panowie szukają mało roszczeniowyvh Ukrainek, co to opierze, ugotuje, zarobi, nie będzie wydawała na głupoty i nie będzie jej głowa bolała, jeszcze w rękę pocałuje za dach nad głową. Gdybyś miała córkę, chciałabyś dla niej takiego życia?
            • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 18:55
              Za to łatwo przygrucha bogatego dziada, ktory w zamian za oplacenie kolacji bedzie wymagal 'uslug', a po ślubie zacznie stosowac przemoc ekonomiczna.

              Kobieta musi miec własne pieniądze, bo nawet najslodszy uklad moze sie skonczyc i co wtedy?
              • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 19:46
                To nie może istnieć niezależna kobieta, która randki składkowe zakończyła na liceum?
                • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 19:57
                  Imho najzdrowszy jest uklad "placisz za kolację dzis, jutro ja stawiam lunch". Nie mówię o przepychankach przy kelnerze czekającym na kartę wink nie chodzi tez o to, zeby wyrównać wszystkie koszty 1:1, po prostu opcja kiedy za corke ZAWSZE placi facet jest dla mnie wstepem do "przynosze kase do domu, to masz sprzatac, rodzic i nie grymasic" uncertain
                  • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 20:23
                    Być może w wielu przypadkach jest wstępem, ale to już od kobiety zależy, czy ma ochotę na taki układ. Ja nigdy nie miałam i dlatego zawsze miałam facetów szczodrych i hojnych, od których mogłam odejść bez oglądania się na finanse. Jeśli kobieta chce się za pieniądze sprzedawać - jej sprawa. Ja zawsze wychodziłam z założenia, że dopóki stać mnie na rewanż i ewentualne odejście, to nie będę się wygłupiała z 1 do 1, bo życie kobiety jest wystarczająco niesprawiedliwe dzięki samcom, żeby jeszcze się szarpać o płatności na randkach czy w życiu codziennym.
                    • figa_z_makiem99 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:30
                      A ja uważam, że kobieta powinna być niezależna finansowo i szukać faceta, który nie będzie żałował na nią pieniędzy, nie chodzi mi też o bogactwo z domu. I masz rację, życie kobiety jest niesprawiedliwe, dlatego nie wiem z jakiej racji miałabym jak założycielka wątku sponsorować panu wakacje. I z automatu nie kręci mnie pan wiszący na kobiecie. Kiedyś leżałam w szpitalu, do sąsiadki przyszedł mąż w odwiedziny z małym dzieckiem, dostała w szpitalu leki dzięki którym mogła normalnie funkcjonować, a mąż pytał, czy nie mogą przepisać tańszych leków. Motylki z początku związku wygasają, lepiej wygodnie żyć, niż użerać się ze skąpym kmiotem.
                      • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:42
                        A skąd ty wiesz, że pytanie o tańsze leki oznaczało męża kutwę i dusigrosza, a nie oznaczało problemów finansowych, utraty pracy przez jedno z nich i niedopinajacego się budżetu?
                  • arthwen Re: mam powody by się czepiać? 12.02.23, 20:29
                    Takie płacenie na przemian, to ja stosowałam dopiero jak związek już był w miarę stabilny, a nie na etapie randkowania. Za randki nie płaciłam nigdy. Facet zapraszał, więc to oczywiste, że on płacił.
              • figa_z_makiem99 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:03
                A kto mówi o niepracującej kobiecie?
                • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:10
                  Majenkir nie pracuje i jest na utrzymaniu meza i to jej odpowiadalam a'propos uczenia corki ze to facet zawsze placi.
                  • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:21
                    Ale to, że kobieta nie pracuje jeszcze nie oznacza, że jej facet ją utrzymuje i wymaga. Często jest na odwrót. big_grin
                    • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:28
                      Jasne, nie ma reguły - co nie zmienia faktu, ze wiekzosc konserwatywnych panow taka sytuacje dosyc szybko wykorzystuje, nawet podświadomie oczekujac ze bedzie "zajmowac sie domem" oraz udostępniać waginę. Moga byc w tym kochani, czuli i slodcy, ale nadal w powietrzu wisi merkantylnosc tego rozwiazania.
                      • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:43
                        Nie wiem, być może - choć moje osobiste doświadczenia (dość bogate) mówią coś innego. To, że kobiety zgadzają się na relacje z typu tych, które opisujesz - najwidoczniej im to odpowiada. Mnie by nie odpowiadało, więc nie związałabym się z takim facetem, a odsiewu dokonałabym po miesiącu.
                        Może te, które opisujesz, uważają takie relacje za właściwe i im odpowiadające? smile
                        • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:55
                          Jedna ze znajomych mi pań zyjacych na rachunek męża w grudniu zapila sie na śmierć, osierocila trójkę dzieci. Konserwatywny tryb rodzinny byl bezpośrednio zwiazany z jej nałogiem - uwielbiala swoja pracę, ale po urodzeniu dziecka zostala w domu, potem bylo drugie i trzecie. W miedzyczasie maz zaczal naprawde dobrze zarabiac i podsmiewal sie z jej ambicji, no bo ile moglaby dostac 40-45cio letnia kobieta z 2-3 latami pracy w cv w porownaniu do CEO duzej firmy? sad

                          Aha, malzenstwo przez pierwsze 20 lat bylo świetne, problem pojawil sie jak dzieci podrosly a ona dostawala pierd*lca od bycia w domu.
                          • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:58
                            A któż jej bronił wrócić do pracy, skoro dostawała pierdolca?
                            Do picia alkoholu też mąż ją zmuszał? Czego to ma dowodzić? smile
                            • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:06
                              Konserwatywny maz, ktory z troska pochylal sie nad jej potencjalnymi zarobkami i oceniał z czułością jako mierne i pocotojej przeciez maja ocean forsy a on lubi mieć ja w domu, zadbana i wypoczeta. A ona kisła w domu i zaczęła pić jak wychodzil do pracy, co jest zresztą tradycja amerykanskich housewifow.
                              • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:16
                                No ok, on mógł tak uważać, a ona mogła uważać zgoła inaczej. Troskliwy mąż, pochylający się z czułością nad moimi miernymi zarobkami zarobiłby na początek w zęby, a po otrzeźwieniu moglibyśmy wrócić do rozmowy o definicji słowa "troskliwość".
                                Jeszcze raz powtarzam - wielu kobietom takie układy pasują, skoro nie potrafią zabezpieczyć się inaczej, to potem wychodzą na nich jak Zabłocki na mydle.
                                • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:23
                                  Ta sytuacja zaistniala po 20 latach malzenstwa, jak bylo juz po ptokach - w cv pustki, stare znajomości w branzy przestaly istnieć, wiedza ze studiów juz dawno przeszla do lamusa. Mogla sobie isc popracować na kasie co najwyzej, bo w zawodzie byla spalona sad

                                  A zaczęło sie od niewinnego "po co placic za opiekunke kochanie, stac nas na to żebyś posiedziala w domu te trzy lata". Mam druga koleżankę w troche podobnym ukladzie, mąż ja przez pare lat urabial zeby nie pracowała. I co z tego, ze ma pelny dostep do konta, jesli wypadła z rynku 8 lat temu?
                                  • arwena_11 Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 16:19
                                    Sorry - ale pani było wygodnie. Mogła wrócić do pracy, mogła na bieżąco aktualizować swoją wiedzę. Gdyby pani chciała - to wróciłaby do pracy. Łańcuchami jej do blatu w kuchni nie przypiął.
                                    • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 16:30
                                      Też tak uważam. Jeśli kształcona, zamozna pani 46-letnia miała w CV 2-3 lata doświadczenia zawodowego, to znaczy, że tuż po studiach osiadła w domu na utrzymaniu męża i bardzo jej to odpowiadało. Warunki finansowe i logistyczne do korzystania z opiekunek czy au pair do dzieci mieli, spokojnie mogła wracać po wypuszczeniu najmłodszego do podstawówki.
                                      • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 17:11
                                        Bo to bzdury, a swoje lenistwo jakoś trzeba tłumaczyć.
                                      • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 19:13
                                        Niestety sprawa nie jest taka prosta, victim blaming tez nie pomaga.

                                        Żaba była gotowana powolutku latami, partner mocno konserwatywny, ona byla mlodziutka jak wzieli ślub (okolice 23-25 roku zycia), tez z konserwatywnej rodziny. Dzieci pojawialy sie w 3-letnich odstepach, wiec jak najmlodszy szedl do podstawowki, to było już po ptokach - kilkanascie lat przerwy w cv w mizoginistycznym kraju, w latach 90tych i maz ktory chce zony w domu. Przypominam, ze w 70tych kobieta w usa nie mogla wyrobic karty kredytowej bez zgody meza...

                                        Gdyby byla mniej inteligentna i przebojowa, to pewnie bylaby szczesliwa - piekny dom w Beverly Hills, trojka fajnych dzieci, wakacje na Hawajach itp.

                                        Aha, pracowalam dla jej meza - dla niego kobiety to tacy troche gorsi ludzie. Ładne toto, nawet miłe jak nie jojczy, ale zeby traktowac tak samo, jak faceta - oo, to juz za duzo! Ucieklam stamtad w podskokach.
                                        • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 19:54
                                          Skoro nie uciekła z tej złotej klatki to przebojowość jest ostatnią cechą, jaką można jej przypisać. Ot, było wygodnie, a potem zaczęła się nudzić i ogarnęła, że od lat stoi w miejscu, ale zamiast rozwieść się, wyszarpać swój kawałek majątku i zacząć nowe życie w innym miejscu, wolała użalać się nad sobą i zapijać. Żałosne.
                                          • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 20:19
                                            Triss, ja wiem ze masz empatię betonowego słupa i wiedzę psychologiczną z czasów Lotu nad kukułczym gniazdem, ale naprawdę nie ogarniasz że połączenie tradycyjny (religijny) model rodziny + pokolenie 1950 + USA oznacza, ze pani byla od dziecka groomowana do "bycia przy mężu" i opcja rozwodu po prostu nie wchodziła w rachubę? Ta pani byla latami wciskana w coraz mniejsze buty, delikatnie i na puchato gnojona za proby odzyskania samodzielności az w końcu okazalo sie, ze jest w czarnej dupie. Aha, w tamtych czasach idea wysłania dziecka do przedszkola byla absolutnie nie do pomyslenia - zony po prostu mialy siedziec w domu i basta. Myslisz, ze skad wziely sie w USA te wszystkie domowe panie uzaleznione od valium i alko?

                                            Kobiety w USA dopiero po 1974 mogly wyrobić kartę kredytową bez zgody męża, to jest naprawde inna rzeczywistość niż Polska czy Niemcy, gdzie kobiety po prostu musialy pracować, bo polowa facetów leżała po wojnie w grobach, wszedzie byly zlobki i przedszkola a dzieci byly do nich wrecz wypychane.
                                    • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 19:15
                                      Tak Arweno, wszystko to wina głupiej baby 🙄

                                      Jej mizoginistyczny, konserwatywny maz i tradycyjne wychowanie nie mialo nic wspólnego z tym, ze nie wrocila do pracy. Nic.
                                  • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 02.07.22, 11:40
                                    Nie wiem czy zauważyłaś, ale w ciagu 50 lat drastycznie zmieniła sie sytuacja kobiet na świecie, a i w tamtych czasach kobiety pracowały. Tak, zaraz podasz przykład Włoch i prawa jazdy.
                                    Na szczęście dzisiaj kobiety maja wybór i nikt ich przypiętych łańcuchami w domu nie trzyma, a i poza jakimiś wyjątkami - po prostu musza pracować, aby było je stać na cos wiecej, niż minimum socjalne.
                                    • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 02.07.22, 11:44
                                      *niż daje minimum socjalne
                              • vivi86 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 22:02
                                Z oceanem forsy można podróżować do upadłego, czytać, uczyć się języków obcych, iść na tańce balowe i miliard innych opcji. Pani się nudziła sama że sobą. Ale to nie kwestia konserwatyzmu ani forsy.
                          • 3-mamuska Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 23:13
                            fragile_f napisała:

                            > Jedna ze znajomych mi pań zyjacych na rachunek męża w grudniu zapila sie na śmi
                            > erć, osierocila trójkę dzieci. Konserwatywny tryb rodzinny byl bezpośrednio zwi
                            > azany z jej nałogiem - uwielbiala swoja pracę, ale po urodzeniu dziecka zostala
                            > w domu, potem bylo drugie i trzecie. W miedzyczasie maz zaczal naprawde dobrze
                            > zarabiac i podsmiewal sie z jej ambicji, no bo ile moglaby dostac 40-45cio let
                            > nia kobieta z 2-3 latami pracy w cv w porownaniu do CEO duzej firmy? sad
                            >
                            > Aha, malzenstwo przez pierwsze 20 lat bylo świetne, problem pojawil sie jak dzi
                            > eci podrosly a ona dostawala pierd*lca od bycia w domu.
                            >


                            Problemem wcale nie jest brak pracy pani w tymi związku.
                            • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 23:18
                              Teraz już nic nie jest problemem pani, bo się zapiła.
                              • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 00:06
                                Och i to z przytupem - o marskosci watroby rodzina dowiedziała sie w okolicach sierpnia, pogrzeb byl w grudniu. Oczywiscie wszyscy mieli swiadomosc tego, ze pani po wyjsciu meza robi sobie kawę z wkładką, kontynuuje do popoludnia, szybka drzemka i o 19 mozna juz witac meza w progu domu... uncertain
                            • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 00:01
                              Problemem byl patriarchalny podział ról, podany w waniliowo-cukierkowym opakowaniu. Pani mogła sobie do woli dekorować mieszkanie, ukladac kwiaty, jezdzic z dzieciakami na mecze i za wszystko placic sutą karta męża. A maz w tym czasie powolutku odbieral jej szanse na niezalezne zycie, az zrobiło sie za pozno na jakiekolwiek ruchy. W miedzyczasie kupował piekne prezenty, zabieral na wakacje a ona stopniowo gniła w środku.
                              • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 07:56
                                Pani mogła poprosić Pana o weksle lub wrócić do pracy. Naprawdę rozwiązań jest bez liku. Chciała sie uwiązać i wygodnie żyć nie pracując - to żyła. Przez lata była to dla niej wygodna opcja.
                                Sorry, ale nie znam ani jednej kobiety, która chcąc wrócić do pracy, dała się wrobić w pełnoetatowe zajmowanie sie domem. Takie historie słyszę zazwyczaj od leniwych biurw, które z ulgą przystawały na propozycje męża, a potem słyszę teksty o porzuconych „karierach”.
                                Nie znam ANI JEDNEJ kobiety, która porzucila swoją karierę na rzecz wychowywania dzieci.
                                • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 08:07
                                  Ja znam kobiety, które porzuciły karierę, ale też nie znam żadnej, która bardzo bychciała pracować, ale nie pracuje i z żalu gnije w środku od prezentów męża.
                                  • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 08:18
                                    Pytanie czym jest ta „kariera” - naprawdę nie znam żadnej wysoko postawionej kobiety (szczebel managerski, ścisły zarząd, główny pomysłodawca projektu), która porzucilaby swoja prace na rzecz pełnoetatowego zajmowania sie domem. Znam takie, które po prostu zmieniały swoje życie, wyprowadzały sie na wies czy inne gory i tam rozpoczynały inna działalność, znacznie spokojniejsza, ale myślały o tym wczesniej, powicie potomstwa było tylko impulsem do zmiany.

                                    Historii opisane jak wyżej jest bez liku, ale dzieją się one przy cichej aprobacie i uczuciu ulgi tych pań. To, że po czasie okazuje się, że rzeczywistość skrzeczy - No cóż, czas na zabezpieczenie się przed tym już minął.
                                    • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 08:19
                                      Zeby nie było - to, ze nie znam nie oznacza, iz takie kobiety nie istnieją. Pewnie istnieją, ale w moim środowisku są jak jednorożce, dlatego napisałam o tym zjawisku z pewna dozą niedowierzania.
                              • sonnija70 Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 09:17
                                Skoro gnila w srodku, to widac tak chciala. Najlepiej obwiniac innych o wlasna zgnilizne. Jesli wpadla w nalog to tez byla jedyna osoba, ktora mogla cos z tym zrobic. Nawet najlepszy maz nie pomoze w takiej sytuacji.
                              • extereso Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 19:20
                                Ja też widuję takie waniliowe opakowania patriarchatu, ale raczej w starszym jeszcze niż ja pokoleniu. W każdym razie dobra nazwa.
                                • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 19:36
                                  Pan jest rocznik bodajze '51, pani byla kilka lat mlodsza.
                                  • extereso Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 21:20
                                    Myślę że wtedy to było powszechne, opakowane w całowanie rączek i komplementy. Dziś nasza świadomość jest w zupełnie innym punkcie.
                                    • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 21:22
                                      Och tak, ten pan byl zawsze super szarmancki, kupowal jej piękne prezenty, zabieral na kolacje i wyjazdy. A pod tym wszystkim zawsze bylo "jestes tylko kobieta, nie poradzisz sobie sama".
                            • vivi86 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 22:06
                              Dokładnie. Babina nudziła się że sobą i tyle.
                          • lily_evans011 Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 10:08
                            A ja znam panie tego typu, które sobie miło i przyjemnie żyją, realizują swoje hobby, zajmują się na luziku dziećmi. I czego to wszystko dowodzi?
                            • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 10:54
                              No wlasnie, czego dowodzi twój powyższy wpis i jak ma sie do opisu historii, która komentujemy w tej odnodze?
                    • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:39
                      Często jest na odwrót, czyli jak? To ta niepracująca kobieta utrzymuje faceta i wymaga?
                      • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:56
                        Nie - utrzymuje i niczego nie wymaga.

                        Nie ma za co.
                        • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:05
                          Ale co "nie ma za co"?
                          Mam ci podziękować, że doprecyzowałaś bzdurę, którą napisałaś wcześniej i wyszła niewiele mniejsza bzdura?
                          • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:07
                            Bzdura bo co? Bo ty tak uważasz? To dopiero bzdura. big_grin
                            • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:20
                              Tak, uważam, że bzdurą jest twierdzenie, jakoby często było dokładnie odwrotnie do sytuacji, że to mąż utrzymuje niepracujacą kobietę - czyli że to kobieta utrzymuje niepracującego męża.
                              Nie rozumiesz, co napisałaś po polsku?
                              Spokojnie, oddychaj, nie ma to nic wspólnego z tym, kto ciebie utrzymuje, mimo, że masz pieniądze.
                              Chodzi tylko o (bez)sens tego, co napisałaś.
                              Znowu 🤷🏻‍♀️
                              • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:23
                                Niestety nie zrozumiałaś.

                                Znowu 🤷🏻‍♀️
                                • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:42
                                  Ależ zrozumiałam. Natomiast ty nie potrafisz napisać poprawnie po polsku, co masz na myśli 🤷🏻‍♀️
                                  • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 00:26
                                    Nie, nie zrozumiałaś, ale to nihil novi sub sole (skoro po polsku nie potrafię, to moze po łacinie dotrze).
                                    • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 08:09
                                      Spróbuj może po niemiecku.
                                      • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 09:27
                                        <facepalm>
                          • georgia.guidestones Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:27
                            m_incubo napisała:

                            > Ale co "nie ma za co"?
                            > Mam ci podziękować, że doprecyzowałaś bzdurę, którą napisałaś wcześniej i wyszł
                            > a niewiele mniejsza bzdura?
                            >
                            Geeeez, moze chodzi o to, ze kobieta odziedziczyla portfolio nieruchomosci czy jest udzialowcem biznesu rodzicow, w ktorym nie musi nawet kwinac palcem, ma swoja kase, facet ma swoją. Moze pisze ze swojej perspektywy(ja specjalnie wyolbrzymilam), ale forumka biedna jak mysz koscielna z domu nie jest.
                            • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:41
                              No jasne, że tak pisze, ale trudno się zgodzić, że to nie mężowie utrzymują niepracujące żony, tylko odwrotnie, to żony utrzymują niepracujacych mężów.
                              Bo sytuacja, że niepracująca żona ma swoje źródło dochodów, to nie jest "odwrotnie".
                  • majenkir Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:42
                    fragile_f napisała:
                    Majenkir nie pracuje i jest na utrzymaniu meza


                    Ale najbardziej to ciebie boli 😂😂. Dopisz jeszcze, że gruba jestem i mało bystra, jak to masz w zwyczaju.
                    • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:50
                      Ee... nigdy nie pisalam, ze jestes gruba 🙄

                      Kiedys dostałaś ode mnie zjebki, owszem, bo polecalas na odchudzanie preparat zakazany w EU, bo byl potwornie szkodliwy dla zdrowia...

                      I tak, uwazam bycie na utrzymaniu meza za patriarchalizm, a uczenie tego corki za szkodliwe.
                      • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:59
                        Czemu zakładasz, że utrzymujący mąż = niepracująca żona? Mnie utrzymuje mąż, a ja zarabiam i jestem niezależna od niego.
                        • angazetka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:04
                          Czyli masz, że co twoje, to i moje, a co moje, to nie rusz?
                          • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:12
                            Po prostu mamy wystarczająco dużo środków, aby tak było, ale gdyby mężowi powinęła się noga, to to, co moje, byłoby też jego. I nie jest to moja propozycja, a jego - przystałam na nią, bo to ja miałam dziecko i oczywistym było dla mnie dbanie o jego dobrostan, a nie jakiegoś tam faceta, który po czasie stał się mężem.
                            Z kolei dla mojego męża oczywistością było zabezpieczenie mnie.
                            • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:18
                              Ok, jak masz dziecko z poprzedniego zwiazku, to faktycznie dynamika moze byc inna. Taki uklad przy wspólnym dziecku i równych zarobkach bylby juz mniej fajny.
                              • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:31
                                On przysposobił moje dziecko i teraz mamy kolejne, biologicznie wspólne.
                                Nie mamy równych zarobków. Ba, jakiś czas temu wszystkie swoje oszczędności wrzuciłam w nowy projekt, a w startupach nie zarabia się kokosów. Fakt, mogłam to zrobić, bo wiedziałam, że w razie "W" mam poduszkę w postaci męża.

                                Ciekawostka - zanim wzięliśmy ślub, to podpisaliśmy stosowne dokumenty na wypadek rozwodu - zawsze lepiej rozstawać się w okolicznościach, które są jasne dla każdej ze stron. wink
                        • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:11
                          No to wujowo troche dla niego. Chyba ze zarabiasz 1/10 tego co on.
                          • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:13
                            Myślę, że po to ze mną jest, aby nie było mu wujowo, pod żadnym względem, także finansowym.
                      • majenkir Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:29
                        fragile_f napisała:
                        > I tak, uwazam bycie na utrzymaniu meza za patriarchalizm, a uczenie tego corki
                        > za szkodliwe.



                        Na szczęście to moja córka nie twoja, więc niech cię głowa o to nie boli.
            • jolie Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 20:09
              trampki_w_kwiatki napisała:

              > To sprytna nauka, przynajmniej dziewucha nie przygrucha takiego, którego na x r
              > andek w miesiącu nie stać. Znałam takie matki, one sprytnie warunkują córki do
              > tego by te odsiewały biedaków i przygarniały tych z bogatych domów.

              I bardzo dobrze, popieram. Pragmatyzm to zaleta, a nie wada. Szkoda, że x lat temu żyłam mrzonkami i nie słuchałam matki. Znajome mi kobiety, które tak robiły w ogóle nie żałują i do dziś sobie chwalą.
              • figa_z_makiem99 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:44
                Właśnie, kobiety powinny być uczone, że pragmatyzm to zaleta i teksty o sponsoringach, bohaterki, które to nigdy, przenigdy nie pozwoliłyby postawić sobie kolacji można wsadzić w buty. A potem przychodzi choroba własna, albo dziecka i pani nie ma na podpaski, albo chodzi w jednych gaciach i wychwala zalety domowego farbowania włosów.
                • angazetka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:56
                  A taka zabawna opcja jak partnerstwo w związku?
                • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:03
                  Sytuacje mozna odwrocic - a co jesli w ukladzie w ktorym facet sponsoruje nagle nie bedzie mogl juz pracowac?

                  U nas kasa jest po prostu wspolna, placi ten kto ma wiecej na koncie albo latwiejszy dostęp do platnosci. Opcja pt. rozliczamy ile kto zjadł ziemniakow jest chora, ale na pierwszych wspolnych wakacjach (fundowanych przez jeszcze-nie-meza, o wiele lepiej zarabiajacego) staralam sie zaplacic chociaz symbolicznie za bilety do muzeum czy lunch. Jemu tez to odpowiadalo, nie chcialby miec utrzymanki. A teraz zarabiam 2x tyle co on i nadal kase mamy wspolna.
                  • figa_z_makiem99 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:30
                    Mówię też o pracujących, niezależnych kobietach, uczą nas, że absolutnie nie wolno niczego żądać, bo to sponsoring i utrzymanka. A to jest g....no prawda, bo zazwyczaj i tak kobieta zajmuje się domem, pan tylko pomaga, przy dzieciach też i skąpi pieniędzy.
                    • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:45
                      Partnerstwo nie oznacza wszystko po równo. W związku nie ma równości. Mężczyzna nie zachodzi w ciążę, nie ponosi kosztów zdrowotnych czy zawodowych urodzenia dziecka. Nie karmi go piersią. Ma za to inne role do wypełnienia w tym związku.
                    • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:55
                      > Mówię też o pracujących, niezależnych kobietach, uczą nas, że absolutnie nie wolno niczego żądać, bo to sponsoring i utrzymanka. A to jest g....no prawda

                      Zgadza się. Należy umieć stawiać wymagania, cenić się. Po dzisiejszej lekturze ematki odnoszę wrażenie, że niektóre babki po rozwodzie obniżają te wymagania do minimum, byle tylko sprostać oczekiwaniu męskich odpadów atomowych. Odpad oczekuje darmowego pogotowia seksualnego, kucharki, taksówki, a po wspólnym zamieszkaniu darmowej gosposi. Ten z tego wątku dodatkowo chce być sponsorowany.
                      Zero szacunku do samej siebie, fatalny przykład dla małoletnich dzieci obu płci.
                    • nenia1 Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 18:50
                      figa_z_makiem99 napisała:

                      > Mówię też o pracujących, niezależnych kobietach, uczą nas, że absolutnie nie wo
                      > lno niczego żądać, bo to sponsoring i utrzymanka. A to jest g....no prawda, bo
                      > zazwyczaj i tak kobieta zajmuje się domem, pan tylko pomaga, przy dzieciach też
                      > i skąpi pieniędzy.


                      a z czego to się bierze? Jak to się mówi na forum "nie ma ofiar są ochotniczki".
                      Uczy się dziewczynki, że pan powinien łożyć, płacić, utrzymywać to co w tym potem
                      dziwnego, że w domu i przy dzieciach krząta się kobieta.
                • cruella_demon Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:07
                  figa_z_makiem99 napisała:

                  > Właśnie, kobiety powinny być uczone, że pragmatyzm to zaleta i teksty o sponsor
                  > ingach, bohaterki, które to nigdy, przenigdy nie pozwoliłyby postawić sobie kol
                  > acji można wsadzić w buty. A potem przychodzi choroba własna, albo dziecka i pa
                  > ni nie ma na podpaski, albo chodzi w jednych gaciach i wychwala zalety domowego
                  > farbowania włosów.

                  1000/1000
                  • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:26
                    A nie lepiej, by kobiety były uczone, że pragmatyzmem jest wykształcenie, własna praca (własne źródło finansów) i własne pieniądze, to wtedy nie będą musiały "pragmatycznie" sprawdzać przy kolacji, którego faceta będzie w razie czego stać na ich gacie i podpaski?
                    Dobrze, że moja matka inaczej rozumiała pragmatyzm.
                    • angazetka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:34
                      Oraz, dodam, dążenie do związku mozliwie partnerskiego, bez oczekiwań, że on zapłaci za każdą kolację, bo jest menszczyznom, ale też z pewnością, że w razie choroby, bezrobocia, czegoś - można na niego liczyć?
                    • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:38
                      Pięknie, tylko zgrabnie pomijasz momenty powiększania rodziny, zwolnień lekarskich (kobiety różnie znoszą ciążę), okoliczności okołoporodowych, powrotów do pracy po "urlopach" macierzyńskich - w takiej sytuacji partner/mąż kutwa jest słabym rozwiązaniem. A nie każda kobieta miała/ma możliwość być samodzielną - zerknij w stosowne statystyki.
                      • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:52
                        Facet kutwa jest słabym rozwiązaniem zawsze, nawet gdy jest mężem milionerki, bo to jest charakter i wiąże się z wieloma innymi niedogodnościami, ie tylko liczeniem grosików.
                        Zaś bogaty i hojny mąż jest fajny i przydatny zawsze, to są truizmy.
                        Właśnie dlatego kobiety powinny być finansowo samowystarczalne, bo to one ponoszą większe koszty powiększania rodziny.
                        Ja mam 4 dzieci, bo mnie lekko na nie stać, z mężami czy bez.
                        Gdyby było mnie stać tylko na jedno, to nawet małżeństwo z Billem Gates'em nie sprawiłoby, że powiększyłabym rodzinę o kolejne.
                        Nikogo nie namawiam, ale polecam liczyć wyłącznie (na) własne grosiki.
                        • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:56
                          W takiej sytuacji bardzo wielu kobiet nie byłoby zwyczajnie stać na dzieci, a potrzeba posiadania dzieci nie opuszczała ludzi nawet w trakcie wojny, więc ciesz się, że urodziłaś się w rodzinie, w której ważna była edukacja dzieci, a twoje losy potoczyły się tak, iż stać cię na niezależność - niestety jest multum ludzi, którym nie było to dane.
                    • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:40
                      > A nie lepiej, by kobiety były uczone, że pragmatyzmem jest wykształcenie, własna praca (własne źródło finansów) i własne pieniądze, to wtedy nie będą musiały "pragmatycznie" sprawdzać przy kolacji

                      W wątku obok masz zadłużonego alkoholika ze świetną pracą w korpo. Wykształcenie też pewnie ma świetne.
                      • angazetka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:43
                        Ale chodzi o wykształcenie i pracę tych kobiet, nie ich partnerów big_grin (znaczy partnerów też, ale gdy kobieta jest niezależna finansowo, to nie musi wisieć na partnerze)
                      • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:55
                        ...
                        Właśnie dlatego polecam mieć własne wykształcenie.
                        Wtedy można bzykać nawet alkoholika po podstawówce, jak dobry w te klocki, bez oglądania się, że gumki drogie.
                        • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:58
                          Alkoholicy są fatalnymi kochankami, mają problemy z erekcją. Słaby przykład.
                          • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 23:01
                            Tamten alkoholik problemów raczej nie ma, bo z opisu pana w wątku wynika, że jeśli w ogóle ma jakieś zalety, to chyba tylko szczerozłotego kutasa.
                            Sorry, jeszcze opiekuńczy jest.
                            • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 23:03
                              Tam o kutasie nic nie było, tylko o wielkiej miłości do dzieci po 4 miesiącach znajomości.
                    • jolie Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:46
                      m_incubo napisała:

                      > A nie lepiej, by kobiety były uczone, że pragmatyzmem jest wykształcenie, własn
                      > a praca (własne źródło finansów) i własne pieniądze, to wtedy nie będą musiały
                      > "pragmatycznie" sprawdzać przy kolacji, którego faceta będzie w razie czego sta
                      > ć na ich gacie i podpaski?
                      > Dobrze, że moja matka inaczej rozumiała pragmatyzm.
                      >
                      A kto i gdzie napisał, że kobiety nie są wykształcone, nie pracują i nie mają własnych pieniędzy? Od przybytku głowa nie boli, jedno nie wyklucza drugiego. To też pragmatyzm.
                      • angazetka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:52
                        Bo jak mają własne pieniądze, to nie muszą żebrać u kutwy o kasę na podpaski?
                      • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:58
                        No nie wiem kto napisał, że lepiej mieć męża szczodrego, nie kutwę, bo w razie czego nie będzie wydzielał na podpaski?
                        Bo nie ja.
                        Nawet najhojniejszy może zejść bardzo przedwcześnie na zawał, co wtedy z podpaskami, nie wiem.
                        • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 23:08
                          Chodzi o to, że kutwa niszczy radość życia. Kwęka, liczy, narzeka, przejdzie 10 km w poszukiwaniu baru z kawą tańszą o 2 zł, proponuje zaopatrywać się w szmateksie i pyta po co dzieciom aż 3 pary butów. Kutwa skąpi więc cały koszt utrzymania standardu życiu ciut powyżej poziomu szamba spada na panią.
                          • hanusinamama Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 09:03
                            I dlatego jak masz swoją kasę to lejesz na kutwe i idziesz na kawę jaką chcesz. Albo stać cie aby odejść od kutwy
                    • iwoniaw Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 09:40
                      m_incubo napisała:

                      > A nie lepiej, by kobiety były uczone, że pragmatyzmem jest wykształcenie, własn
                      > a praca (własne źródło finansów) i własne pieniądze, to wtedy nie będą musiały
                      > "pragmatycznie" sprawdzać przy kolacji, którego faceta będzie w razie czego sta
                      > ć na ich gacie i podpaski?
                      > Dobrze, że moja matka inaczej rozumiała pragmatyzm.
                      >

                      No ale o czym ty mówisz? Autorka wątku pracuje, utrzymuje siebie i trójkę dzieci, ma gdzie mieszkać i stać ją na wakacje - i nie uchronilo jej to od przyssania się nierokujacej pijawy, gdyż "nie musiała pragmatycznie sprawdzać" (i nie sprawdziła) kto zacz. To nie jest kwestia bycia bezrobotną żebraczką czy zaopatrzoną milionerką, to jest kwestia podejścia do życia i jakichś podstawowych wymagań. Nie rozmawiamy o 15-latkach płacących za maka z kieszonkowego od rodziców, tylko o doroslych ludziach, gdzie już jednak dość wyraźnie widać, czy ktoś jest poważny i uczciwy. Choćby podział wakacyjnych kosztów - pan ewidentnie naciąga autorkę, powinien płacić za minimum pół jednego domku i na pewno wiecej niz za 1/5 jedzenia (a może wierzysz, że je on tyle co 3-latka?) jesli już przyjmujemy system "każdy placi za siebie do ostatniego okruszka".
                      • bergamotka77 Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 09:52
                        To taki cwaniaczek, który zyskać chce i nastawiony jest tylko na "brać", lubi wszelkie plusy związku a zarazem nie chce brać żadnej odpowiedzialności za partnerkę i jej dzieci, ponosić kosztów tej relacji. To raczej taki układ a nie miłość. Skąpy kmiot jak ktoś go celnie nazwał.
                      • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 16:08
                        Odnoszę się do postu figi i przyklaskującej jej koty, że "kobiety powinny". Ja np. uważam, że nie powinny.
                        Nie udzielam rad autorce, że najlepiej by została milionerką, bo nie na post autorki odpisuję.
                  • hanusinamama Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 09:02
                    I ten pragmatyzm w przypadku odejscia męża jak wygląda? Szukam kolejnego ktory mnie utrzyma i da mi na podpaski??
                    Jak dla mnie pragmatyzm to nie wpakować się w związek gdzie jestem zależna ekonomicznie.
        • kora.bez.loginu Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 17:40
          A gdyby spotykał się z chłopakami? Kto za kogo miałby? Albo córka z dziewczyną na randce?
          • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 17:49
            Jej córka ma standardową orientację, raczej nie pójdzie na randkę z dziewczyną.
            • hanusinamama Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 09:04
              Ale nie odpowiedziałaś w sumie. Co ma robic para homo??
              • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 16:10
                No nie wiesz? W parach homo przecież zawsze któreś odgrywa faceta lub kobietę, więc w zależności od tego ustalamy, kto płaci.
        • extereso Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:12
          Moja jedna córka ma dość tradycyjnego partnera, więc pewno też tak bywało, druga jest w innym środowisku i wątpię czy by przystała na płacenie za nią ( mnie ten drugi model bardziej odpowiadałby), choć dokładnie nie wiem jak z jej chłopakiem robi to teraz, kiedy są już dłużej w związku. Syn czasem za dziewczynę płaci, ale znacznie częściej składają się na pół: w przeciwnym razie mało mogliby wychodzić. Tak czy inaczej mnie niej płacenia za dziewczynę zgrzyta ( nie mówię absolutnie o synu, ten i tak swoją kasę przepuści, sam czy z dziewczyną to mnie wszystko jedno, chodzi mi o mnie, że nie chciałabym z tego korzystać).
          • extereso Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:16
            Płacenie za dziewczynę zgrzyta.
          • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:26
            Jeżeli syn jest na Twoim utrzymaniu to opcja płacenia za dziewczynę faktycznie zgrzyta, bo to nie on ma gest finansowy, tylko Wy. Płacenie w 100% za stałą partnerkę natomiast trąci utrzymanką.

            Zakładam, że na początku znajomości, gdy mężczyzna zaprasza kobietę na randkę i chce się pokazać to on płaci.
            • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:43
              lauren6 napisała:

              > Płacenie w 100% za stałą partnerkę natomiast trąci utrzymanką.

              Ale kogo to interesuje? big_grin
            • extereso Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:17
              Mnie konkretnie syna płacenie nie zgrzytałoby, gdyby za mnie ktoś chciał płacić, to nie chciałabym ( nie mówię o mężu, bo przy wspólnocie majątkowej to czyste technikalia i jasne że on płaci za mnie).
    • dreg13 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:15
      Nie jesteś roszczeniowa i masz powody, żeby siè czepiać. Jeśli przeszkadza ci to teraz, to będzie jeszcze bardziej w przyszlosci.
      Pan spotykając się u ciebie powinien nawet nie wspomniec o polowie. Ja bym sie czuła wybitnie zle.
      • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:34
        No właśnie. Właściwie to tylko u mnie.
        • g.r.uu Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:39
          Taki brak symetrii też nie jest ok. A rozmawialiście o tym?
          • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:51
            Tak. Na razie nie ma jak tego zmienić.
            • g.r.uu Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:56
              To musi zwiększyć inny skład jak Ty dajesz lokal
            • pani_tau Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:14
              whitney85 napisała:

              > Tak. Na razie nie ma jak tego zmienić.

              Dlaczego?
              • lily_evans011 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 16:56
                Pewnie z mamusią mieszka.
    • ritual2019 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:16
      Jestes frajerka, sorry, nie obraz sie, bo nie mam takiego celu piszac to.
      Facet dla mnie ma byc wsparciem takze finansowym, ma mi byc lepiej z nim niz bez niego pod kazdym wzgledem, i moj partner placi za wiekszosc, takiej sytuacji jak u ciebie to nawet sobie nie wyobrazam. Nawet gdy nie mieszkalismy razem to placil za wyjscia, rozne atrakcje dla dzieci takze.
      Wy skladacie sie na wszystko proporcjonalnie...serio, to jakis sknera jest jesli na cos takiego sie zgadza.
      • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:36
        Czuję się właśnie trochę jak frajerka.
        Widzę też, że chętnie by się tu wprowadziła ale ta opcja na pewno nie wchodzi w grę.
        Ma zalety, fajnie spędzam z nim wolny czas. Natomiast nie odciąża mnie w niczym. Tyle, że ja jego też...
        • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:38
          Pań zdrowy, samotny, bez zobowiązań. Nie widzę żadnego pola, na którym moglabys go odciążać.
          • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:39
            Pan
        • ritual2019 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:39
          Ty jego to chyba nie masz w czym odciazac za bardzo. Fajnie czas to mozna spedzac na rozne sposoby i z roznymi ludzmi, partner musi miec wiecej zalet i bardziej uzytecznych.
          • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:52
            Też prawda.
        • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:04
          Ależ oczywiście, że go odciążasz. Opłaciłaś część jego wakacji.
          Nie widzę innych dziedzin, w których mogłabyś jeszcze odciążyć wolnego, dobrze sytuowanego faceta po 40 bez żadnych zobowiązań.
        • asfiksja Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 18:48
          >Natomiast nie odciąża mnie w niczym. Tyle, że ja jego też...
          No zaraz, sama napisałaś, że go odciążasz zapewniając lokal na spotkania i pozwalając mu płacić tylko 1/5 za wakacje (bo przecież oczywiste jest, że dorosły facet zjada więcej niż dziecko i jego nocleg też kosztuje więcej).
          Przykro mi, słusznie się czujesz jak frajerka. Facet jest skąpy. Jeśli jeszcze ze skąpstwa mieszka w jakichś żenujących warunkach (skoro się nie możecie spotkać u niego) to tym gorzej. Jeśli to nie ze skąpstwa tylko jest zadłużony/z drogimi nałogami to jeszcze gorzej.
    • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:17
      W hotelach nigdy nie płacę za dzieci pełnej składki dorosłego.

      Układ 4/5 i 1/5 nie jest w tym wypadku sprawiedliwy. Sponsorujesz wyjazd facetowi.
      • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:21
        To domki, a nie hotel. Miejsce to miejsce, płacisz od osoby lub za cały domek.
        • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:27
          Jeśli płacą za domek to podział kosztów powinien być 50%/50%. Jeśli od osoby to dzieci nie płacą pełnej stawki.

          Pani sponsoruje pana.
          • g.r.uu Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:40
            Zależy od zasad w danym miejscu i wieku dzieci
          • arwena_11 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:09
            Zależy, jak wynajmowałam apartamenty - to nikogo nie obchodziło, że jadę z dwójką dzieci. Płaciłam za apartament na 4 osoby - bo były 4 łóżka zajmowane.
        • hanusinamama Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:58
          I za ten domek pan jakby jechał sam płaciłby duzo duzo więcej.
          • palacinka2020 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:14
            Pewnie nie pojechalby sam tylko z pania bez dzieci.
            • iwoniaw Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:21
              palacinka2020 napisała:

              > Pewnie nie pojechalby sam tylko z pania bez dzieci.

              No i płaciłby 50% ceny jednego domku, a nie, jak obecnie, 20% za dwa domki, czyli 40% ceny jednego. Czyli pan wykorzystuje panią z dziećmi, żeby oszczędzić.
            • hanusinamama Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:51
              Nie ...raczej jechałby z mamusią.
              • majenkir Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:57
                To wtedy pewnie by nic nie płacił 😂
              • muireade Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 14:38
                hanusinamama napisała:

                > Nie ...raczej jechałby z mamusią.

                Też tak pomyślałam.
    • lilia.z.doliny Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:19
      Wiesz co, uklajest może i sprawiedliwy, ale chujowy
      • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:21
        Nie jest sprawiedliwy, bo dzieci mają niższe stawki niż dorośli.

        Pan pasożytuje na autorce wątku.
        • ichi51e Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:38
          ale nie wiadomo w jakim wieku te dzieci - może to nastolatki?0
          • alpepe Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:43
            Jeśli dobrze kojarzę, to drobiazg, a mąż odszedł, jak miała niemowlę, ostatnie dziecko.
            • ichi51e Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:44
              tez takie pytanie - jakby jechała z dziećmi sama - to brałaby dwa domki?
              • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:53
                Nie. Wzięłabym jeden.
                • geoardzica_z_mlodymi Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:04
                  I tu jest odpowiedź co do podziału kosztów tylko za ten wyjazd.
                • primula.alpicola Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:06
                  Przepraszam Cię, ale pan to pijawka, a Ty frajerka.
                • hanusinamama Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:59
                  NO to płacisz za jeden domek. On ma swój, wy drugi i ty pąłcisz 4/5 tej wycieczki??? Pan to robie żeruje. Na tobie i twoich dzieciach.
                • mamkotanagoracymdachu Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:05
                  whitney85 napisała:

                  > Nie. Wzięłabym jeden.

                  Dokładnie.
                  A pan gdyby jechał bez Was - tez płaciłby za cały domek sam.
                  Czyli on korzysta finansowo na wspólnym wyjeździe, a Ty tracisz.
                • lily_evans011 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 17:01
                  A to cwaniak. Płacisz za niego za większość pobytu, wiesz o tym?
                • kira02 Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 10:07
                  Spotykacie sie na codzien u Ciebie, bo pan nie ma warunkow. I nawet na wakacjach nie jest w stanie zaplacic za jeden domek, zeby zapewnic Wam warunki do bycia sam na sam? Toz to facet kompletnie bez klasy.
                • mikawi Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 15:10
                  No podział kosztów za domki naprawdę z dupy, skąd pomysł żeby płacić za jego domek? Rozumiem ten podział jeszcze, gdybyście się kwaterowali w jednym domku. Ale z innej beczki - ja nie oczekuje, ze facet będzie sponsorował cudze dzieci, ale przykładowo takie lody jak idziecie - czy on ma jakąś i incjatywę zabrać WAS na lody, na pizzę, cokolwiek i zapłacić rachunek? Czy dzielicie te koszty? Ja bym zwracała uwagę na takie sytuacje, bo świadczą o charakterze faceta. Nie chodzi o to, by wisieć finansowo na facecie, ale jak facet rozlicza się za przysłowiowe lody to bym go sobie odpuscila. Przetestuj go na tych wakacjach na przykład w takich drobnych codziennych sytuacjach i będziesz wiedziała czy warto dalej się angażować.
                • nimaletko Re: mam powody by się czepiać? 02.07.22, 00:09
                  whitney85 napisała:

                  > Nie. Wzięłabym jeden.

                  To ja kompletnie nie rozumiem jak mogłaś się zgodzić na taki układ.
                  Piszesz, że żyjecie skromnie, a ot tak zgadzasz się płacić więcej niż byś zapłaciła jadąc bez pana?
                  Aż tak ten pan jest Ci potrzebny?

                  Nie wiem ile płacicie za te domki, ale dla prostego rachunki załóżmy, że 250 zł za jeden. Jadąc sama z dziećmi, zapłaciłabyś więc 250 zł za noc, jadąc z panem - 400 zł.
                  Dla mnie niepojęte.
                  Jedyny akceptowalny dla mnie scenariusz (jeśli partner nie chce Ci ulżyć finansowo i wziąć na siebie większej części kosztów) to ten, w którym Ty płacisz tyle, ile płaciłabyś jadąc bez niego. Czyli Ty płacisz za jeden domek, a on za drugi i w ten sposób nie obciąża Cię dodatkowymi kosztami związanymi z jego pobytem.
                  A teraz to pan cwaniak żeruje na Tobie i na Twoich dzieciach.
                  Nie chciałabym być z kimś takim.
      • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:22
        Zgadzam się.
      • ajaksiowa Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:24
        Znam kobiety ktöre by się obraziły gdyby facet(wolny związek)chciał Im coś fundować🙂
        • extereso Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:32
          Mnie by to teraz też przeszkadzało ( nie z mężem oczywiście). Kiedyś było normą, czasy się zmieniły.
    • mamkotanagoracymdachu Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:19
      Czy on zjada tyle samo, co Twoje najmłodsze dziecko?
      Bo skoro chce się dzielić sprawiedliwie, i koszty wyżywienia tez dzieli na 5, to chyba powinien ten fakt uwzględnić.

    • alpepe Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:20
      Szukaj kogoś innego.
      • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:38
        Kurde znowu... 😕
        • alpepe Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:45
          Oj, nie znowu, tylko aż się nie nauczysz odsiewać. I nie daj sobie wmówić, że jesteś jakimś odpadem z powodu trojga dzieci. Są różni faceci. Także tacy, którzy chcą się zaopiekować, którzy nie będą patrzeć, że to nie ich dzieci, którzy nie będą wyliczać.
          • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:54
            Może tacy istnieją, niestety do tej pory źle trafiałam i z ulgą odinstalowałam wszelkie apki.
            • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:41
              Teraz chyba też nie trafiłaś zbyt dobrze.
              Wyszłam drugi raz za mąż, mając troje dzieci, więc to akurat nic trudnego. Ale nie za bezdzietnego kawalera, między innymi właśnie dlatego, by od początku oszczędzić sobie takich akcji.
            • daszka_staszka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:46
              Nie trafiasz źle tylko źle wybierasz z tego co się trafia. Więcej wiary w siebie i trochę roszczeniowości ci się przyda 😜
              • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 16:09
                Muszę się chyba tej roszczeniowosci nauczyć. Zakładając ten wątek byłam prawie pewna, że to ja zostanę objechana za głupie pomysły a tu odpowiedzi zgoła inne.
                • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 16:13
                  To nie jest kwestia roszczeniowosci tylko dbania przede wszystkim o siebie i dzieci.
                • daszka_staszka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 16:23
                  No to lekcja pierwsza, idziesz z panem do knajpy jak przychodzi do płacenia wychodzisz do toalety. Jak pan zapłaci i się upomni o połowę, to robisz zdumiona minę i mówisz "ojej nie jestem przygotowana myślałam że mnie zaprosiłeś." Przeciwicz na tym typie skoro i tak jest do odstrzału
                  • aniani7 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 20:21
                    Robilam inaczej, na randce proponowalam podzial rachunku, ten ktory sie na to zgadzal, nigdy wiecej nie mial szans na kolejna randke. Nie ma sensu meczyc sie z uczeniem jakiegos skapca. Zostawialam te nieprzyjemnosc innym dziewczynom.
                • primula.alpicola Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 16:29
                  Nie nazywaj roszczeniowością dbania o potrzeby swoje i dzieci, i o jakąś równowagę.
                • ritual2019 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 16:49
                  whitney85 napisała:

                  > Muszę się chyba tej roszczeniowosci nauczyć.

                  Musisz przyjac do wiadomosci ze partner ma byc dla ciebie i dzieci wsparciem pod kazdym wzgledem, finansowym takze, ma ci byc z nim lepiej niz bez niego. Fajnie spedzic wolny czas, ale tez miec realne, praktyczne wsparcie w zyciu.
                • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 17:08
                  Z tego co pamiętam masz Twoja najstarsza córka ma 12 lat, a najmłodsza 3 lata. Ani nie ulokujesz nastolatki w domu z obcym facetem, ani nie zostawisz trzylatki samej pod opieką rodzeństwa by z nim zamieszkać. Jedyny sensowny układ na tym wyjeździe to Ty z dziećmi w jednym domu, pan w drugim. Chyba od początku to wiedziałaś? Co Cię skłoniło w takim razie, że zdecydowałaś się na refundację domku, w którym ma mieszkać Twój partner? To, że on zaproponował układ 4/5 i 1/5 to zrozumiałe, jemu to się opłaca. Zastanów się czemu się zgodziłaś na tak niekorzystny dla siebie i Twoich dzieci układ.
                  • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:01
                    Bo nie mam rodzeństwa ani wsparcia rodziców a nie chciałam znowu na wakacjach być sama z trójką i oglądać obok szczęśliwe, pełne rodziny.
                    • turbinkamalinka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:30
                      whitney85 napisała:

                      > Bo nie mam rodzeństwa ani wsparcia rodziców a nie chciałam znowu na wakacjach b
                      > yć sama z trójką i oglądać obok szczęśliwe, pełne rodziny.

                      Słabe to jest płacenie za dorosłego, pełnosprawnego kolesia, który nie wpadnie na to żeby dzieciaki na lody zaprosić. Wiem, że wyjazd z drugą dorosłą osobą jest fajne, ale przyjdzie na to czas. Może jeszcze nie teraz ale za rok, dwa...
                      Ja bym któregoś wieczoru zaczęła narzekać: mąż nie zapłacił alimentów, samochód się zepsuł, pies ledwo żyje (dosłownie prawo serii), jeśli pan nie zrozumie, że należy troszkę więcej wziąć na siebie, to bym pożegnała. Pan powinien sam wpaść na to, że do wspólnych wakacji powinien dołożyć.
                    • aniani7 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:57
                      Tak Ci sie tylko wydaje, szybciej z kolezanka bym pojechala, niz z takim trutniem. Wez sobie go teraz na wakacje i zobacz, czy cokolwiek kupi dzieciom, czy cos zorganizuje dla Ciebie wieczorem (bez tego durnego podzialu), jesli nie, to go do hasioka.
                    • 3-mamuska Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 23:31
                      whitney85 napisała:

                      > Bo nie mam rodzeństwa ani wsparcia rodziców a nie chciałam znowu na wakacjach b
                      > yć sama z trójką i oglądać obok szczęśliwe, pełne rodziny.

                      Szczęśliwa para? On jednym domu ty w drugim.
                    • hosta_73 Re: mam powody by się czepiać? 02.07.22, 11:00
                      whitney85 napisała:

                      > Bo nie mam rodzeństwa ani wsparcia rodziców a nie chciałam znowu na wakacjach b
                      > yć sama z trójką i oglądać obok szczęśliwe, pełne rodziny

                      Czujesz się samotna i jest ci ciężko ale czy to nie dlatego patrzysz na tego dziwnego faceta przez różowe okulary? Masz już dość szukania więc godzisz się na takiego, który wydaje się być wystarczająco dobry? W ogóle jesteś zakochana? Spotykaj się z tym czy z innym, umawiaj na randki itp ale nie wiąż się na stałe z kimś takim! Poczekaj na miłość, nie łap się byle kogo, żeby tylko nie być samej. To się nigdy dobrze nie kończy.
                      • geoardzica_z_mlodymi Re: mam powody by się czepiać? 02.07.22, 11:04
                        Dobrze prawisz.
    • mister-monster Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:20
      whitney85 napisała:
      Z jednej strony deklaruje,. że jestem kobietą jego ży
      > cia, planuje nam przyszłość
      > Co myślicie?

      Myślę że "planuje nam przyszłość" brzmi groźnie.
      Przyszłość powinno planować się wspólnie.
      • primula.alpicola Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:25
        Zgadam się!
      • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:39
        No wiem. To kolejna rzecz, której w nim nie lubię. Do tego dochodzi zaborczość, jakieś lekkie fochy gdy wychodzę z koleżankami.
        • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:43
          Wybacz, ale nie po to się rozwodziłas, żeby kolejny facet mówił Ci jak masz żyć.
          • alpepe Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:46
            No wiesz, to facet chciał się z nią rozwieść, z tego, co pamiętam.
            • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:51
              Niemniej, już jest rozwiedziona.
          • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:56
            No wiem. Z drugiej strony mam pewną wygodę, to on dostosowuje się do mnie. Ja nie dysponuję duża ilością wolnego czasu i zawsze jest kiedy mogę i mam ochotę się spotkać.
            • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:58
              To też fatalny sygnał, oznacza że pan nie ma własnego życia.
              • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:59
                Z tej strony na to nie patrzyłam.
        • mister-monster Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:44
          whitney85 napisała:
          > No wiem. To kolejna rzecz, której w nim nie lubię. Do tego dochodzi zaborczość,
          > jakieś lekkie fochy gdy wychodzę z koleżankami.

          Uciekaj od niego jak najszybciej. Takich rzeczy, których u niego nie lubisz ujawni się z czasem więcej.
        • mrs.solis Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:53
          I ty sie ciagle zastanawiasz czy z nim cos nie tak? Alpepe dobrze ci mowi, szukaj kogos innego. Jak dla mnie facet ma jakies zaburzenia i nie chcialabym byc z nim na tyle dlugo, zeby sie dowiedziec jakie one sa.
        • primula.alpicola Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:02
          whitney85 napisała:

          > No wiem. To kolejna rzecz, której w nim nie lubię. Do tego dochodzi zaborczość,
          > jakieś lekkie fochy gdy wychodzę z koleżankami.


          Hmmmmm.
          Dobrze że masz nas.
        • berdebul Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:15
          Jezu, musi być swietny w łóżku, że go jeszcze trzymasz.
          • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:44
            To prawdopodobnie jeden z tych 40 letnich diamentów "bez przeszłości, bez ogona".
            • youngagain Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 15:16
              ...z "czysta karta" tak dumnie deklarowana w opisie na profilu😉
        • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:42
          W twoim wątku im głębiej w las, tym więcej drzew...
          nie rób sobie tego.
        • anorektycznazdzira Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 07:20
          " zaborczość, jakieś lekkie fochy gdy wychodzę"
          Ojj... suspicious suspicious
    • figa_z_makiem99 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:25
      Jeśli od początku będziesz udawała bohaterkę, która będzie rozliczała się co do grosza i która doskonale sobie radzi bez pomocy, przyciągniesz określony typ faceta, takiego który lubi się uwieszać na kobiecie, a pieniądze wydaje na własne przyjemności. Po co kobiecie po przejściach taki typ? Z czasem robi się tylko gorzej.
      • dreg13 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:33
        To prawda.
        A jeśli chodzi o gest, to więcej gestu dostaję od kolegoi z pracy. I więcej daję kumplom mojego syna. Po połowie nawet z przyjaciółkami sie aż tak nie rozliczam. Jak bylo kiedyś ciężko, to fakt, bardziej bylam skrupulatna. Ale od kiedy ciężko nie jest, to z przyjemnością daję, postawię koledze lunch itp. A tutaj tego nie widać, więc autorka ma słuszność czujàc, ze jest cis nie tak.
        • figa_z_makiem99 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:38
          Zgadzam się, samotna matka trójki dzieci wygląda na zaradną, co to zarobi, ogarnie sama dzieci i dom, może jeszcze przecież ogarnąć partnera, a jemu będzie taniej żyć i jeszcze odłoży.
          • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:40
            Właśnie takie mam obawy.
            Niestety znowu to samo. Z byłym mężem też tak trochę było.
            • figa_z_makiem99 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:53
              Kiedyś tak nauczylam jeszcze nie męża ze sprzątaniem, przyjechałam go odwiedzić do innego miasta i biedaczek miał syf, bo zajęty był grą na komputerze. I co głupia zrobiłam? Ogarnęłam syf i tak jest do dzisiaj. Dlatego nie należy zgrywać bohaterki.
              • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:46
                Wystarczy nie ogarniać cudzego syfu, ale to mogłoby być podejrzanie proste.
                Musi mieć zalety ten facet, może dobrze gra w te gry?
            • daszka_staszka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:48
              To skoro było tak samo to sama widzisz że pan nie rokuje. Przestań być bohaterką i tak masz dużo na głowie, kolejny farb ci nie potrzebny
              • kira02 Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 10:36
                Kurka, normalny facet by popatrzył na te kobiete z trojka dzieci i pomyslal, ze raczej musi byc jej ciezko (logistycznie/czasowow/finansowo). Moglby sie poczuc do jakiegokolwiek gestu (zaprosic na obiad/ wynajac domki/ ogarnac wyzywienie). A ten jeszcze wisi sam na kobiecie, no jak jakis odpad 🤦🏼‍♀️
    • pani_tau Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:35
      Przyszłości to bym w takim układzie nie planowała i czym prędzej poinformowała o tym partnera.
      Emama pisała tu o parach, dzielących się wszelkimi kosztami po połowie, w których jedno zarabiało netto 3000 a drugie 15 000 i od samego czytania robiło mi się niedobrze.

      Rozumiem, że jeśli wspólne wyjście przekroczy twój budżet o 100 zł to rezygnujecie?
    • ichi51e Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:35
      moim zdaniem nie jesteś roszczeniowa a gość kutwa. Złe to wróży na przyszłość - tak tak dzieci wiadomo twoje ale taka postawa zle wróży...
    • malia Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:37
      Slabo. Napisz jak wygląda to składanie się po połowie na spotkania u ciebie. I jakie warunki lokalowe i ogólne ma pan.
      • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:42
        Pan w zasadzie nie ma warunków lokalowych. Nie mieszka na swoim.
        • tt-tka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:47
          odpisalam, potem przeczytalam watek
          na moje oko pan szuka warunkow lokalowych lepszych niz ma, a byc moze sadzi tez, ze u ciebie bedzie bardziej u siebie niz tam, gdzie obecnie mieszka. Czemu nienajgorzej zarabiajacy gosc nie wynajal sobie czegos, tylko mieszka "nie na swoim" z ograniczeniami w przyjmowaniu gosci ? ze skapstwa czy moze ma zobowiazania, o ktorych nie powiedzial, czy jeszcze co innego ?

          reszte juz dziewczyny napisaly, wiec nie bede powtarzac
        • alpepe Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:47
          No, jeszcze ci się zalągnie. Goń go, goń go!
        • extereso Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:47
          I jest po czterdziestce? Syrena alarmowa wyje.
          • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:59
            Wiem. Pytałam. Podobno ma długi, których kiedyś nabrał dla jakiś przyjemności.
            • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:09
              Jednak "Zjebowe bingo".🤦‍♀️
              Nie musisz się go pozbywać, jeśli miło spędzacie czas, ale nie inwestuj za bardzo emocji, a zwłaszcza kasy.
              • kira02 Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 10:38
                100/100 Syrena zjebowa wyje ogluszajaco. Czas na błyskawiczną ewakuację!!!
            • geoardzica_z_mlodymi Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:10
              Wszystkie kontrolki pikają.
            • pani_tau Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:19
              whitney85 napisała:

              > Wiem. Pytałam. Podobno ma długi, których kiedyś nabrał dla jakiś przyjemności.

              O Jezusie, uciekaj natychmiast!
              • bergamotka77 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:36
                pani_tau napisał(a):

                > whitney85 napisała:
                >
                > > Wiem. Pytałam. Podobno ma długi, których kiedyś nabrał dla jakiś przyjemn
                > ości.
                >
                > O Jezusie, uciekaj natychmiast!

                JakiCHś. Jezu, to nie dzwonek alarmowy to wyjąca syrena - run whitney, run!
            • kicifura Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:38
              whitney85 napisała:

              > Wiem. Pytałam. Podobno ma długi, których kiedyś nabrał dla jakiś przyjemności.

              Im więcej o nim piszesz tym to gorzej wygląda
            • conena Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 08:19
              whitney85 napisała:

              > Wiem. Pytałam. Podobno ma długi, których kiedyś nabrał dla jakiś przyjemności.


              nie no, to żart? gościu powiedział tobie o długach, ktorych narobił dla przyjemności, a ty z nim na wakacje jedziesz? żeby pozornie zgrywać szczęśliwą kompletną rodzinę?

              noga-dupa-drzwi i to natentychmiast!
            • muireade Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 14:41
              Ty się ewakuuj jak najszybciej!
        • malia Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:57
          whitney85 napisała:

          > Pan w zasadzie nie ma warunków lokalowych. Nie mieszka na swoim.
          Pisałaś już o nim kiedyś? Mam wrażenie, ze był taki watek. Nie na swoim, czyli u rodziców? Wygodnie sie ustawił i tyle.
          Jest po 40, ma w ogóle coś swojego?
          • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:00
            Piętnastoletni samochód.
            • borsuczyca.klusek Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:26
              Ale i tak jeździcie twoim...
            • hanusinamama Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:01
              Spierdalaj dziewczyno. O ile seksy ok to wspólne wyjazdy nie, nie nie!!! Znalazł sobie drugą mamusie która o niego dba.
              Ty chcesz gestów??? przeciez ty go prawie utrzymujesz.
              • muireade Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 14:43
                Na seksy to ona sobie może coś lepszego znaleźć a nie taki odpad atomowy.
            • cruella_demon Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:40
              Jesuu znalazłaś sobie jeszcze gorszego zyeba niż były mąż.
              Lubisz takich, czy jak?
        • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:06
          > Nie mieszka na swoim.

          O matkobosko. 40 latek na garnuszku mamusi? To tylko potwierdza teorię, że facet szuka kobiety, która go utrzyma, ugotuje mu, posprząta.

          Bycie singielką jest aż tak straszne, że marnujesz swój czas i pieniądze (które powinnaś przeznaczyć na siebie i dzieci) na takiego trutnia?

          Za ten drugi domek wakacyjny powinnaś siedzieć z dzieciakami dłużej na urlopie, a nie sponsorować wyjazd dorosłemu chłopu. Straszne.
        • borsuczyca.klusek Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:18
          Och czyli pan jest w pełnej gotowości do zagnieżdżenia się u ciebie.
          • primula.alpicola Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:27
            Forum nie wyraża na to zgody, słyszysz, whitney85?
            • alpepe Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:38
              Popieram!
              • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:50
                Słyszę 😁
                I na pewno wezmę pod uwagę wszystkie rady.
                • hanusinamama Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:02
                  Ty mu na poczatek powiedz, ze płąci za swój domek sam. Zobaczysz rekacje.
                  I jak rozliczacie dojazd??
                  • 3-mamuska Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 23:39
                    hanusinamama napisała:

                    > Ty mu na poczatek powiedz, ze płąci za swój domek sam. Zobaczysz rekacje.
                    > I jak rozliczacie dojazd??
                    >
                    Dokładnie jak rzadko się z tobą zgodzę.

                    Powiedz mu ze przemyślałaś i nie stać cię na dwa domki bierzecie jeden i dzielicie na 1/3 ty on i dzieci. Ty płacisz dwie , on jedyną cześć i polowe za dojazd.
                • pani_tau Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:37
                  whitney85 napisała:

                  > Słyszę 😁
                  > I na pewno wezmę pod uwagę wszystkie rady.
                  Na pewno? Związek w końcu jest dość (!?!) poważny a ty jesteś przecież kobietą jego życia wink. Tak powiedział, więc to musi być prawda wink.




                  • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 16:12
                    Akurat do słów podchodzę z dużą rezerwą. Obserwuję czyny. I zaczyna zgrzytać.
                    • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 17:25
                      Zaczyna??
                      Kiedy dowiedziałaś się o długach..?
                      • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:02
                        Nie tak dawno. W końcu wprost zapytałam,.co ukrywa,.skoro żyje tak skromnie zarabiając nienajgorzej.
                        • lumeria Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:21
                          I co powiedział?

                          Z kim mieszka? W wynajmowanym pokoju czy u matki? Byłaś tam?
                          • primula.alpicola Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 08:59
                            Całkiem możliwe że z matką, i możliwe, że matka położyła rękę na jego dochodach.

                            Miałam kiedyś w parku rozmowę z przemiłą (ach te pozory) starszą panią. Byłyśmy obie świadkami, jak młoda wiewiórka spadła z drzewa i umarła na naszych oczach; i potem na ławce parkowej doszło do pogawędki.

                            Opowiedziała mi całe swoje życie, i było dużo o synu, ooo, jaki dobry syn się jej trafił. Nie ożenił się, bo matka-wdowa najważniejsza (mąż umarł, kiedy była tuż po 30). Jego wypłata przelewana jest na jej konto i ona pieniędzmi dysponuje i mu daje, jeśli on potrzebuje. Okna jej umyje i posprząta. Po knajpach i na żadne spotkania nie lata. Jak mu dawno temu powiedziała, żeby się umówił z córką jakiejś znajomej, to się okazało, że panna chce iść na piwo. Na piwo! A syn przecież harcerz, nie pije i nie pali. Do spotkania nie doszło.
                            Biedny facet z zaburzoną matką.

                            Może tu jest coś podobnego?
                            • hanusinamama Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 09:07
                              Możliwe tez ze pan sobie odkłada kasę, buja ze ma długi. Zyje sobie na koszt mamusi, tu na koszt autorki i swoją kase gdzies tam trzyma
    • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:37
      Korzystaj z przyjemności towarzyskich, jakie pan daje, ale nie przywiązuj się za bardzo.
      • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:43
        Tak robię, trzymam dystans.
        On to czuje bo mi wypomina, że on mnie tak kocha a ja jego chyba nie, że za mało wyznaję uczucia.
        On mnie zalewa wyznaniami, nawet wiersze pisze 🙄
        • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:46
          Niedobrze. Poeci gołodupcy to egzaltowane pasożyty i generują poczucie winy.
          • bergamotka77 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:14
            triss_merigold6 napisała:

            > Niedobrze. Poeci gołodupcy to egzaltowane pasożyty i generują poczucie winy.

            Uwielbiam to jak triss lapidarnie ujmuje istotę rzeczy big_grin A do autorki: pierwsza zasada ematki: jeśli twój facet wymaga wątku na forum to znaczy, że nie rokuje.
            • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:50
              bergamotka77 napisała:

              A do autorki: pierwsz
              > a zasada ematki: jeśli twój facet wymaga wątku na forum to znaczy, że nie rokuj
              > e.
              >
              O, i w tym akurat jest dużo racji.
        • extereso Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:48
          Jak wiersze pisze tow świetle innych informacji już bardzo źle. Albo manipulator albo egzaltowany.
        • martishia7 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:57
          Pół roku? Wyznania miłości? Wiersze? Facet po 40-ce? Do tego foszki o koleżanki? Może jeszcze ciche dni? O kurteczka, zaczynamy się zbliżać do wygranej w "Zjebowym bingo."
          • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:02
            No nie każdy ma szczęście do związków jak widać.
            • martishia7 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:06
              Sorry, nie chodzi o to, żeby Ci dokopać, bo pamiętam Twoją historię i wiem, że nie masz lekko. Szczęście, nie szczęście, emateczka zaraz otworzy Ci oczy na wszystkie aspekty (co z resztą uważam za kolosalną zaletę tego forum generalnie). Sama z resztą wiesz, że coś jest nie halo, bo inaczej być tego wątku nie zakładała. Intuicja dobrze Ci mówi, słuchaj się jej.
              • primula.alpicola Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:08
                Została tu niedawno sformułowana jakaś zasada, bardzo mądra, o tym, że jak się zakłada wątek n/t czy pan rokuje, to znaczy,że nie. NIE rokuje.
                • martishia7 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:10
                  Absolutnie, pierwsza ematkowa zasada mechaniki związkowej.
            • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:53
              Do związków się nie ma szczęścia, facetów się wybiera lub odrzuca.
              Bycie w związku jest chyba dla ciebie dość istotne, ale na twoim miejscu dałabym sobie spokój najpierw z tym panem, a potem z poszukiwaniem nowego faceta na jakiś czas.
              To co opisujesz nie brzmi dobrze.
          • anorektycznazdzira Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 07:26
            To samo miałam napisać.
          • vivi86 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 22:42
            No i racja, ale jak to takie luźne to on możecie być na etapie traktowania 3 obcych bombelków jak własnych.
        • sanciasancia Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:15
          Jezu.
        • hosta_73 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:26
          whitney85 napisała:

          > Tak robię, trzymam dystans.
          > On to czuje bo mi wypomina, że on mnie tak kocha a ja jego chyba nie, że za mał
          > o wyznaję uczucia.
          > On mnie zalewa wyznaniami, nawet wiersze pisze 🙄

          O matko, facet na silę chce cię do siebie przekonać! Jak dasz się na tą żenadę nabrać to ani się obejrzysz a gość się u ciebie zainstaluje na stałe, będziesz mu prać gacie i spłacać jego długi. Na moje oko to cwany gołodupiec, który kombinuje jak się urządzić.
          • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:32
            To jest cwany lis. Już ją powoli urabia, testuje granice, na ile może na niej finansowo zawisnąć. Zaczęło się od stołowania u niej i jeżdżenia jej autem. Teraz mamy wakacje na jej koszt. Po wakacjach miłość się umocni i pan pewnie zaproponuje, że się do niej wprowadzi i będzie pokrywał 1/5 rachunków i czynszu. W ramach bonusu autorka będzie miała pranie jego skarpet.
            • olpa7 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:11
              To jak byłoby sprawiedliwie? Po pół? Jedzenie też na pół?
        • hanusinamama Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:02
          Ale finansujesz mu wakacje....jakbys miała full kasy ok. Ale nie masz. Nie szkoda ci kasy na trutnia?
        • li_lah Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:15
          "on mnie zalewa wyznaniami, nawet wiersze pisze "
          To jakis manipulant
          poczul kase, moze mysli, ze nie wiadomo ile zarabiasz, skoro tak się oferujesz, ze stawiasz mu domek, placisz za kolacje i sama zyjesz z 3 dzieci. odbiór Ciebie moze byc zupelnie inny od rzeczywistosci.
    • g.r.uu Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:38
      Jesteś, jeśli oczekujesz, że będzie dokładał się do wakacji Twoich dzieci. Za ich wypoczynek odpowiadają rodzice, nie on . I jeśli alimenty są "jakieś" to może powinny być "jakieś wieksze". Oczywiście przy regularnych spotkaniach takie wyliczanie każdej bułki po połowie jest dziwne i uciążliwe.
      • memphis90 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:36
        Ale tu pan sam zajmuje jeden domek, autorka z dziećmi- drugi domek, a placi 80% kosztów.
        • jednoraz0w0 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:46
          A w którym domku będzie się odbywać gotowanie i jedzenie i sprzątanie po jedzeniu?
          • pani_tau Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:39
            No w autorki domku, niby gdzie indziej 😄?
        • g.r.uu Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 19:31
          W takiej sytuacji każdy powinien zapłacić za swój domek
        • vivi86 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 22:45
          Nigdzie nie pisała kto będzie w jakim domku. Domki są poza wszystkim tej samej wielkości?
      • lily_evans011 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 17:07
        Gruu, zmiłuj się, on zajmie cały 1 domek, a zapłaci tylko za jakąś jego część. Samotna wielodzietna matka funduje mu wakacje. Fuuuuj.
        • extereso Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:21
          Każdy za swój w sensie że Whitney za jeden i on za jeden, ja też tak to widzę.
          • lily_evans011 Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 10:11
            No tak, skoro on będzie tam sam na włościach big_grin.
    • tt-tka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:39
      O ile wyjazd z twoimi dziecmi planujesz placowo ok, o tyle wasze spotkania we dwoje placone po polowie nie bardzo mi sie podobaja. A nawet bardzo mi sie nie podobaja. Pan nigdy nie przejawil ochoty zrobienia ci prezentu, postawienia czegos smacznego na swoj koszt ? Butelka wina, kwiatki, extra lody, za ktore nie musisz placic w polowie, no rany !
      oraz - jesli spotkania sa czesciej u ciebie niz u niego, ty czesciej placisz za wieksze zuzycie wody, pradu, srajtasmy, czestsze pranie poscieli etc tongue_out, bo rozumiem, ze te wydatki na wasze wspolne przyjemnosci sa tylko twoje ?
      • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:45
        Wino i kwiaty przynosi.
        Nie zauważa chyba jednak w/w rzeczy.
        A.w sklepie gdy kupujemy żarcie na kolację to jest właśnie po połowie.
        • ritual2019 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:25
          A gdy wychodzicie do restauracji, na drinki itd to tez po polowie?
          • bergamotka77 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:01
            ritual2019 napisał(a):

            > A gdy wychodzicie do restauracji, na drinki itd to tez po polowie?

            Pewnie każdy płaci za siebie.
        • nanuk24.0 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:43
          whitney85 napisała:


          > A.w sklepie gdy kupujemy żarcie na kolację to jest właśnie po połowie.

          A kto przygotowuje i sprząta po?
          • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:55
            I kto żre więcej, pytanie całkiem serio.
        • daszka_staszka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:54
          A kto to żarcie przyrządza? Kobieto wiej, byłam z takim cwaniakiem lata temu, zanim się kapnelam zapieprzalam na 1,5 etatu i golodupca utrzymywałam. Na swoje usprawiedliwienie mam tyle że bardzo młoda byłam i z zerowym poczuciem.wladnej wartości.a on takie elokwentny był i oczytany
    • bylam.stara.mostowiakowa Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:40
      Czy możesz napisać więcej o tych domkach? Bo napisałaś że są 2 połączone. Czy w jednym mieszkasz ty z dziećmi a w drugim on sam? To chyba ty powinnaś płacić połowę? On sam mieszka w całym domku, ma większy komfort, a ty pokrywasz część rachunku za ten domek? I nie wiem jak ty, ale mnie facet sknera który tak wszystko wylicza co do złotówki zniechęca. Pójdziecie na tych wczasach do lodziarni, kupicie 5 lodów, on przeliczy paragon, zapłaci za swojego a ty za resztę? A tak poza tym to lubi twoje dzieci i one jego?
      • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:46
        Domki mają przejście w środku jeden do drugiego. Jeszcze nie wiem, jak się podzielimy.
        Dzieci go lubią. On je też.
        • tt-tka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:51
          whitney85 napisała:

          > Domki mają przejście w środku jeden do drugiego. Jeszcze nie wiem, jak się podz
          > ielimy.

          Dzieci w takim wieku, ze mozna je zostawic na noc ? No to ty placisz za jeden domek, a za drugi w polowie, druga polowe pan. Powiedz mu to i uwaznie obserwuj reakcje big_grin


          > Dzieci go lubią. On je też.

          jak to okazuje ? bawi sie z nimi, zaproponuje czasem wypad na lody na swoj koszt, rozmawia i nie probuje im planowac przyszlosci ?
    • abecadlowa1 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:41
      W jednym domku Ty z dziećmi, a w drugim pan?
      Za dzieci jest ta sama stawka, co za dorosłych?

      Też nigdy nie chciałam żeby ktoś płacił za mnie i moje dzieci, ale tu podział 1/5 i 4/5 jest ewidentnie na korzyść pana - dopłacasz mu do wakacji.
      • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:47
        No wiem. Jakby sam wziął domek zapłaciłby dużo więcej.
        • hanusinamama Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:06
          Ja myśle, ze ty iwesz ze to pijawa. I wiedziałaś zakładając wątek.
          Ale rozumiem
        • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:13
          A możesz tylko doprecyzować, jak właściwie wygląda koszt tych wakacji?
          Bo napisałaś, że domki z pełnym wyżywieniem, czyli rozumiem, że po twojej stronie i tak będą większe koszty choćby dlatego, że opłacasz domek + wyżywienie dla 3 (lub 4, zależy jak liczone jest najmłodsze dziecko) osób, a on tylko dla jednej? Koszt pobytu w domku to cena za osobę czy za domek?
    • pierwszychleb Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:47
      Zalezy ile dzieci maja lat, czy sa mniejsze stawki za dzieci, i wreszcie czy placicie z gory za domek x2 czy od osoby. Z jednej strony nie dziwne ze nie chce placic za nocleg twoich dzieci, z drugiej strony bycmoze bez niego oplacilabys jeden domek a tak masz wiekszy koszt.
      • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:03
        Dzieciaki jeszcze wciąż małe. Zamowialabym jeden domek gdybym jechała sama z dziećmi.
        • tt-tka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:05
          A, to nie ma sprawy - ty bierzesz jeden domek dla siebie i dzieci i placisz za ten jeden, pan bierze drugi (i placi za niego) i wreszcie on ma okazje ciebie pogoscic - co ty na to ? co on na to ?
          • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:09
            O, i to jest sprawiedliwe rozwiązanie.
          • malia Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:12
            o, i to jest doskonały pomysł. Jak domek jest 4 osobowy, to ty w jednym z dziećmi, a on w drugim.
            Ciekawe co by zrobił - słuchaj stary, finanse mi się nie dopinają, zmieszczę się z dziećmi w jednym domku.
            • primula.alpicola Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:28
              Coś mi mówi, że autorka nie jest w stanie wyartykułować panu takiego-jakże oczywistego- rozwiązania.
              • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:52
                Trochę na to za późno, już ustaliliśmy podział kosztów wcześniej.
                • primula.alpicola Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:06
                  To mu powiedz, że przemyślałaś sprawę i zobacz jak on zareaguje.
                  • kira02 Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 11:00
                    Dokładnie, z tej maki chleba i tak nie bedzie. Autorko, zaserwuj mu taki tekst, a pozniej obserwuj reakcję.
                • nocnamagia Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:10
                  Masz prawo zmienić zdanie co do podziału
                • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:26
                  Wobec partnera chcesz się zachować fair.
                  Szkoda, że nie zachowujesz się fair w stosunku do swoich dzieci i zamiast wykupić im dłuższe wakacje w domku finansujesz kochanka. Trochę Ci się priorytety w życiu poprzestawiały. Masz trójkę dzieci, małych dzieci. Zasługują na Twoją uwagę, czas i pieniądze. Chłop jak nie ten to będzie inny.
                  • nocnamagia Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:34
                    Ciekawe czy pan pomyślał o byciu fair w stosunku do autorki, bo założę się, że nawet mu ta myśl nie przemknęła przez głowę.
                  • lily_evans011 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 17:09
                    Ostro, ale słusznie.
                  • cruella_demon Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:16
                    lauren6 napisała:

                    > Wobec partnera chcesz się zachować fair.
                    > Szkoda, że nie zachowujesz się fair w stosunku do swoich dzieci i zamiast wykup
                    > ić im dłuższe wakacje w domku finansujesz kochanka. Trochę Ci się priorytety w
                    > życiu poprzestawiały. Masz trójkę dzieci, małych dzieci. Zasługują na Twoją uwa
                    > gę, czas i pieniądze. Chłop jak nie ten to będzie inny.

                    Dokładnie! Laska okrada własne dzieci żeby pobzykać.
                • tt-tka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 18:25
                  whitney85 napisała:

                  > Trochę na to za późno, już ustaliliśmy podział kosztów wcześniej.

                  Ale wiesz, ze te ustalenia mozna zmienic ?
                  Ty nie potrzebujesz dwoch domkow dla swojej rodziny.
                  I powiedz, pls - za jedzenie twoich dzieci ty placisz, to jasne i sluszne. a czy pan zdobywa sie na zafundowanie im chocby lodow, proponuje jakies atrakcje jako prezent od siebie ? Jak sie przejawia ta jego sympatia dla twoich dzieci ?
                  • nevertheless123 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 18:26
                    Ona nie potrzebuje dwóch domków, a on całego domku, bo bez niej i jej dzieci zapewne wystarczyłby mu pokój wink
                    • tt-tka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 18:46
                      nevertheless123 napisał(a):

                      > Ona nie potrzebuje dwóch domków, a on całego domku, bo bez niej i jej dzieci za
                      > pewne wystarczyłby mu pokój wink

                      Zapewne. Ciekawe, czemu wystarczylby - on zawsze gosci sie u niej, ma unikalna okazje wreszcie swoja wymarzona kobiete ugoscic u siebie i czemu z tej okazji nie korzysta ???
                • turbinkamalinka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 20:02
                  whitney85 napisała:

                  > Trochę na to za późno, już ustaliliśmy podział kosztów wcześniej.

                  Ustaliliście podział kosztów, ale czy są one opłacone? Jeśli nie zaczynam przy panu teatralnie wzdychać, że samochód coś nawala, pralka coś głośno chodzi, musiałam na dentystę wydać "milion pięćset sto dziewięćset" i bardzo mi przykro ale mnie nie stać na taki podział. Pan albo się składa jak normalny człowiek, albo jedziesz sama. Tym samym będzie to doskonały początek dyskusji na temat waszych oczekiwań. Pan albo sam się wymiksuje, albo jeśli nie jest perfidnym padalcem, zweryfikuje swoje poglądy na temat podziału kosztów.
                  Bo ja rozumiem, że nie chodzi o dodatkową ładowarkę, czy żeby pan przynosił swój ręcznik i szampon. Ale miło byłoby wyjść całą piątką i żeby pan zapłacił za lody i napój.
                • 3-mamuska Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 23:51
                  whitney85 napisała:

                  > Trochę na to za późno, już ustaliliśmy podział kosztów wcześniej.


                  Co z tego sytuacja mogła się zmienić.
                  Dodatkowe buty, leki dla dziecka ,podwyżka większy rachunek za gaz i już nie masz kasy na dwa domki.
                • conena Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 08:25
                  whitney85 napisała:

                  > Trochę na to za późno, już ustaliliśmy podział kosztów wcześniej.


                  nie ma takiej umowy, której nie można renegocjować. przemyślałaś, wracasz do tematu i proponujesz normalny podział kosztów.





                  ale gdybyśmy znały się osobiście to bym ci odradzała wyjazd z nim, facet wygląda na psychola. nie uwolnisz się od niego.
                  • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 08:28
                    Pan już się wyprowadzil obrażony, autorka wrzuciła update.
        • dreg13 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:06
          Czy po tym wątku będziesz w stanie z nim w ogole jechac? Bo ja bym nie pojechala chyba na takich warunkach. O ile moooożeeee potrzymałabym dla przyjemności, to w życiu nie dalabym sie tak orżnąć na kasę
          • majenkir Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 16:10
            dreg13 napisała:
            O ile moooożeeee potrzymałabym dla przyjemności, to w życiu nie dalabym sie tak orżnąć na kasę



            Ja to bym z taka pijawą przyjemności nie miała…
        • pierwszychleb Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:48
          whitney85 napisała:

          > Dzieciaki jeszcze wciąż małe. Zamowialabym jeden domek gdybym jechała sama z dz
          > iećmi.

          No to nie jest fajny
    • afro.ninja Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:50
      Skąpy stary kawaler. Matka go opierze, nakarmi. Tego samego wymaga od ciebie. Masz trojke dzieci, po co ci taki typ chlopa w domu?
      Luźny związek ok, ale nic ponadto. A wczasy niech sobie sam planuje i sam za siebie płaci. Znowu mu matkujesz. A po co?! On ci laurke w postaci wiersza, a przecież chodzi o coś zupełnie innego.
      • bylam.stara.mostowiakowa Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:56
        afro.ninja napisała:

        > Skąpy stary kawaler. Matka go opierze, nakarmi. Tego samego wymaga od ciebie. M
        > asz trojke dzieci, po co ci taki typ chlopa w domu?
        Nie chciałam tego tak dosadnie ujmować, ale obawiam się że ninja ma rację. Bezdzietny kawaler nawet nie ma bladego pojęcia ile kosztuje utrzymanie 3 dzieci. A pomaga ci w czymkolwiek w domu? Może zagoń go do jakiegos malowania ścian i sprawdź reakcję
        • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:04
          Może rzeczywiście. Parę rzeczy zapalnowalam odświeżyć w wakacje.
        • hosta_73 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:37
          " Może zagoń go do jakiegos malowania ścian i sprawdź reakcję "

          Jest na etapie urabiania autorki, poświęci się i pomaluje.
          • daszka_staszka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:59
            To niech pomaluje a potem spada. Pomalowanie traktujmy jako zapłatę za gotowanie i inne przysługi że strony pani, z których korzystal
            • mister-monster Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 16:02
              daszka_staszka napisał(a):
              > To niech pomaluje a potem spada. Pomalowanie traktujmy jako zapłatę za gotowani
              > e i inne przysługi że strony pani, z których korzystal

              Nie wiadomo czy umie malować i potem farba będzie odłazić płatami.
              I czy posprząta po malowaniu.
      • borsuczyca.klusek Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:30
        Jeszcze pytanie czy ten wiersz to autorski czy może podjumany z internetu 🙄
        • geoardzica_z_mlodymi Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:31
          O to to!🤔
        • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:34
          Może być autorski. Napisany 25 lat temu i regularnie wykorzystywany do urabiania kolejnych pań.
          • borsuczyca.klusek Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:41
            A to też bardzo możliwe
    • nena20 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:51
      Za domki płacicie od osoby? Jeśli tak to ok. w innym przypadku powinnaś zapłacić 50% i on 50%. Rozliczanie się co do grosza żle wróży.
    • martishia7 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:53
      Nie jesteś tu od wczoraj, wyrzygaj się ematce, ematka Ci doradzi. Z samego tego wątku do tej chwili, to jak dla mnie jest za dużo sygnałów alarmowych, żeby myśleć o czymś poważnym. Jak pisze Triss - korzystaj z zalet towarzyskich, ale przesadnie się nie przywiązuj. I przestań rżnąć bohaterkę.

      Ja Cię rozumiem, obstawiam, że jak 85 znaczy to, co podejrzewam, że znaczy, to jesteś plus minus w moim wieku. I rozumiem, że możesz mieć takie "ojp, w moim wieku z trójką drobiazgu, to nie można wybrzydzać". I z jednej strony, oczywiście, wiadomo, że rynek matrymonialny w takim układzie nie stoi otworem, a opcji jakby mniej niż u 25-latki bez dzieci. Ale to też nie powód żeby godzić się na byle co. Troszkę szacunku do siebie samej.
      • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 13:57
        Pisanie wierszy i zalewanie wyznaniami jest sygnałem alarmowym.
        Pan ma ok 40 lat, a nie 16.
        • martishia7 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:02
          Nie, nie, nie. Znaczy jak się dobrze chędoży, to korzystać, a w pozostałym zakresie - skreślić.
          • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:06
            Tu trafiłaś akurat dobrze.
            Łechce też moje ego komplementami i kwiatami.
            Jest miło na co dzień.
            Natomiast o przyszłości z nim nie myślę, on tylko jakieś wizje snuje i oczekuje że będę z nim żyła marzeniami.
            • primula.alpicola Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:10
              Urabia Cię. Uważaj.
            • malia Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:16
              nie sadze ze marzeniami.
              Popatrz na to tak - za jeden domek dla ciebie i dzieci zapłaciłabyś powiedzmy dwa tysiące, teraz płacisz 3200 żeby on tez mógł jechać. Pan umie dobrze liczyć.
              Czy planowanie wam przyszłości polega na tym, ze zamierza się wprowadzić, czy ma jakiś inny plan?
            • hanusinamama Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:10
              Nie kochana, on sie chce u ciebie zagnieździć. Mi by było szkoda kasy na pijawkę. Chce z wami jechac niech sie wiecej dołoży.
          • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:13
            Autorka jest kobietą, a nie kukłą bez emocji. Jeśli jej z nim dobrze w łóżku to nie ma bata, żeby nie wytworzyła się między nimi więź. A facet jest dla niej niebezpiecznym toksykiem. Najpierw ją do siebie uwiąże, uzależni, odetnie od znajomych, a potem wyciśnie jak cytrynę.

            Jedyna sensowna rada to porzucenie tego faceta.
            • aniani7 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:03
              Tez tak mysle, pare nocy przeplakanych w poduszke, to i tak zakonczenie na plus. Pan do odstrzalu.
    • figa_z_makiem99 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:11
      Przeczytałam wszystkie twoje wypowiedzi, jest tyle sygnałów alarmowych, że wiałabym natychmiast. Nie odczepisz się później od niego i będzie cię nachodził. Typ w średnim wieku bez własnego lokum, zaborczy i próbujący dyktować co masz robić, piszący łzawe wierszyki i jest na każde zawołanie, w dodatku skąpy. Będziesz miała z nim problemy i olałabym seks w takim wypadku.
    • bylam.stara.mostowiakowa Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:24
      A jesteście dogadani jak dotrzecie do tych domków? Czy partner domniemuje, że jak zwykle-twoim samochodem, na twoim paliwie, czy zaproponował jakieś inne rozwiązanie?
      • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 14:55
        Tutaj akurat zakomunikowałam, że musimy jechać na dwa. W jednym byśmy się strasznie cisnęli.
        • jednoraz0w0 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 15:05
          No dobra, ale w tym drugim kto będzie mieszkać? Ty i pan czy pan? Bo jeśli pan, to mu płacisz za ponad pöł domku.
        • tt-tka Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 18:42
          whitney85 napisała:

          > Tutaj akurat zakomunikowałam, że musimy jechać na dwa. W jednym byśmy się stras
          > znie cisnęli.


          Nie zrozumialam - na dwa domki czy na dwa samochody ?
          Jesli domki - ciasno byloby po dokooptowaniu jednej osoby, pana. To on potrzebuje drugiego domku, sama pisalas, ze ty tylko z dziecmi poprzestalabys na jednym.

          Jesli samochody - jak to wyglada ? pan jedzie swoim i czy chociaz twoje walizki bierze, zebys sie nie gniotla z trojka dzieci i bagazami ? a jesli chcecie zrobic maly wyskok tam na miejscu, to czyim autem i jak rozliczacie benzyne ?
      • nevertheless123 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 16:04
        Słowo-klucz: "dogadani". Bo ja czegoś tu nie rozumiem. Przecież cały ten wyjazd został omówiony i jak rozumiem, autorka wątku zgodziła się na uzgodnione warunki. Bo chyba nie zaprotestowała, skoro już wszystko uzgodnione? Skąd więc teraz ten ból dudy? Zgadzam się, że pan nie rokuje, ale dziwi mnie też niedojrzałość autorki. Nie dość, że nie wyciąga wniosków z poprzednich relacji, to jeszcze reaguje pasywno-agresywnie i zamiast przeprowadzić dojrzałą rozmowę z partnerem, to ona skarży się na forach. No strasznie słabe to jest.
        • pani_tau Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 18:16
          Facet chce żyć na jej koszt, co zaczęło do niej docierać po tzw. dogadaniu.
          A że jest niepewna siebie i w sobie doszukuje się winy to się konsultuje z innymi osobami.
          Nie rozumiem czego nie rozumiesz.
          • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:13
            Rzeczywiście coś w tym jest. To, co dla Was oczywiste, dla mnie nie jest.
            Całe życie zarabiałam na siebie, w małżeństwie też nie miałam różowo jeśli chodzi o finanse. Nie umiałabym wyjść do toalety w momencie płacenia za rachunek. I nie umiem wyłuszczyć partnerowi, że moim zdaniem powinien zapłacić trochę więcej za swój pobyt. Nie wiem, skąd to się bierze. Możliwe, że z domu, gdzie jak ojciec pożyczał mi 3 złote pod koniec miesiąca (gdy byłam nieletnia), to na początku kolejnego potrącał te 3 złote z kieszonkowego. Jak chciałam więcej, to dorabiałam, np nosząc wiadra z betonem. Nic nie ma za darmo, takie mam przekonanie.
            Dodatkowo cenię sobie niezależność i boję się, że przyjmując prezenty albo zaproszenia zobowiązuję się do czegoś, do czego nie koniecznie będę miała ochotę.
            • chatgris01 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:18
              whitney85 napisała:

              > Nic nie ma za darmo, takie mam przekonanie.

              Ale dlaczego masz to przekonanie tylko w jedną stronę? Jeśli dla Ciebie nic za darmo, to dla drugiej strony OD CIEBIE powinno być przecież podobnie?

              Co do meritum, nie będę oryginalna-pan do odstrzału.
            • fragile_f Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:31
              To niech pan tez dorabia! Przy trójce dzieci zawsze jest kibel do umycia, zmywarka do oproznienia czy pranie. Akurat wyrówna rachunek, a Ty sobie polezysz.
            • jednoraz0w0 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:34
              > Nic nie ma za darmo, takie mam przekonanie.

              No to zastosuj je do tego pana. Dla niego może być za darmo?
              Wiadomo że nie przejdzie ci przez gardło w tym układzie ze przemyślałam podział zapłaty za domek, wiec równość wyegzekwuj w innych kosztach - benzyna czy jedzenie.
            • lumeria Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:50
              >Możliwe, że z domu, gdzie jak ojciec pożyczał mi 3 złote pod koniec miesiąca (gdy byłam nieletnia), to na początku kolejnego potrącał te 3 złote z kieszonkowego. Jak chciałam więcej, to dorabiałam, np nosząc wiadra z betonem. Nic nie ma za darmo, takie mam przekonanie.

              Czyli ojciec wdrukował Ci takie schematy. Ze nie jesteś godna, nie zasługujesz by najbliższy Ci człowiek, ktoś, kto powinien Cie kochać i szanować jest wobec Ciebie skąpy i nieszczodry. Takie konieczne minimum i nic ale to nic więcej.

              Wiesz co - to Ty sama siebie tak traktujesz, a znalazłaś sobie sknerę, który to zmaterializował. (Kwiatki i wino to sa w ramach "jak sięgał to przysięgał, jak dostał to przestał).

              Bardzo to smutne w sumie.
              • lumeria Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 21:52
                Op, zgubilo mi sie "nie zasługujesz by najbliższy Ci człowiek o Ciebie dbał i troszczył"
            • aniani7 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:09
              Tez nie wyszlabym, zaplacilabym i zakonczyla amory. Bardzo przykre to co piszesz, takie cwaniaczki wyczuwaja to i kleja sie do Ciebie.
              • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:22
                😕
            • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 22:53
              Nic nie ma za darmo, takie mam przekonanie.
              stosuj to również wobec innych
            • borsuczyca.klusek Re: mam powody by się czepiać? 30.06.22, 23:30
              O fuck właśnie przypomniał mi się własny ojciec, który razu pewnego pożyczył ode mnie 3 zł i nie oddał (miał wyrównać przy najbliższym kieszonkowym). Powiedział, że nie ma i nie da. Kurde prawie 30 lat minęło a ja to widzę jakby się wczoraj wydarzyło 😒
            • lily_evans011 Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 04:35
              Ale on nie ma zapłacić "trochę więcej". On ma zapłacić za siebie, swój domek, swoje porcje jedzenia, w całości. Na razie to będąc żyjącą skromnie samotną matką, jak sama piszesz, sponsorujesz habibisia, tylko pewnie uroda i czar nie takie, jak u Boba z hotelu Roma.
              Jestem w stanie zrozumieć, że czegos nie chcesz czy nie umiesz przyjąć, ale nie jestem w stanie zrozumieć tego, że dopłacasz za faceta kosztem swojej rodziny.
              • lumeria Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 15:46
                >dopłacasz za faceta kosztem swojej rodziny.

                Bo inaczej ten facet nie chciałby z nią być.



                • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 15:55
                  To on jej łaskę robi, że się u niej stołuje i ją bzyka?

                  Taki amant, mieszkający kątem u mamusi, że gdyby nie autorka to pewnie przez ostatnie pół roku jechałby na ręcznym.
                  • lumeria Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 17:52
                    Zauważ, ze on nic nie inwestuje w ta relacje, nic nie daje oprócz kwiatków i wina i miły jest. Tyle tylko, żeby seks był, nic ponad.


            • extereso Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 08:09
              Ja bym też nie wyszła dla mnie to są głupie gierki. Jeśli facet zaprosiłby mnie to powiedziałabym przecież mnie zaprosiłeś, jeśli razem byśmy na to wpadli: zaproponowałAbym swoją dole, jakby nie chciał to nie. Na chłodno bym oceniła szczodrość, nie przez gierki,, a w tej sytuacji nie bawilabym się w wychowywanie tylko odeszła.
            • hanusinamama Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 09:16
              No to mzoe zrozum, ze finansujesz pana i roisz to kosztem swoim i dzieci
        • hanusinamama Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 09:10
          NO pewnie autorce się budżet nie spina. Wszystko drożeje a autorka ma na utrzymniu jakby 4 dzieci (3 swoich i pan).
Pełna wersja