mam powody by się czepiać?

    • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 08:01
      Whitney, odpowiedz na pytanie: czemu Ty to sobie robisz? Czemu tak się krzywdzisz?
    • sonnija70 Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 09:20
      Facet skapy, ktory dokladnie sie rozlicza albo jeszcze zeruje finansowo jest dla mnie obrzydliwy, nie wyobrazam sobie seksu z taka larwa.
    • gama2003 Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 15:47
      Czyli, gdyby pan nie jechał, wynajmowalibyście 1 domek ?
      A obecność pana podraża autorce koszt noclegów prawie dwukrotnie ?
      I pan ma apartament wygodny, dzieci mu brzęczeć od rana nie będą itd ?
      Pan płaci grosze za fajne warunki i przestrzeń. Plus zakochaną panią ma za ścianą ?

      Do tego międzyczasie wyłącznie gości u Pani, pierdolety o wspólnych planach sącząc do uszka ?
      A sam ma długi jakieś i co tam jeszcze ?

      I pani się zastanawia czy jest roszczeniowa ?
      Autorko, litości.
      Ten miły pan dzieci ma za nic, od balast do usadowienia za ścianą. Panią też adoruje z ołówkiem w ręku.

      Jakieś zalety posiada ?

      • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 01.07.22, 16:16
        Fluorescencyjnego fiuta?
        • georgia.guidestones Re: mam powody by się czepiać? 02.07.22, 09:58
          triss_merigold6 napisała:

          > Fluorescencyjnego fiuta?
          Chyba jakiegokolwiek fiuta.
        • berdebul Re: mam powody by się czepiać? 02.07.22, 19:15
          Na Boga, za taka cenę, to pani sobie kupi 100 świecących wibratorów i jeszcze jej zostanie.
    • pani_libusza Re: mam powody by się czepiać? 02.07.22, 17:10
      Zgadzam sie z forumkami. W ramach ćwiczenia asertywności i sprawdzenia reakcja pana, porozmawiaj z nim i powiedz ze wszystko jeszcze raz policzyłaś i nie stać Cię na wynajem 1,5 domku tylko będziesz w jedynym domku z dziećmi. A on sam w drugiem, gdzie może Cię wieczorami ugościć. Zobaczysz jak zareaguje i co zrobi. W najgorszym wypadku stracisz zaliczkę za drugi domek. Pan się albo ogarnie albo okaże rasowym trutniem. PS takie rozliczanie co do grosza w „poważnym” związku to nie sygnał alarmowy a wystrzał z rakiety. PS 2 wiesz ze ze twoje finansowe relacje z rodzicami, to oddawanie 3 zł, to nie jest normalne.
      • milupaa Re: mam powody by się czepiać? 02.07.22, 21:02
        Zgadzam się. Rozliczanie niby sprawiedliwe to zwykle skąpstwo a w tym wypadku pasożytnictwo na tobie. Nie lubię takiej malostkowosci i to u osoby, która stac finansowo. Nigdy tak sie nie rozliczałam w żadnym związku, bardziej mi pasowało raz ja za coś zapłacę następnym razem ty, bez wyliczania groszy i złotówek. Pogoń gościa.
      • gama2003 Re: mam powody by się czepiać? 02.07.22, 21:12
        Podpisuję się pod tym pomysłem.

        Taki skąpiec, znający sytuację finansową pani ( godzący się, by ponosiła większe koszty wakacji, niż ponosiłaby za siebie +dzieci = sponsoruje panu komfortowy pobyt) to żaden rokujący w czymolwiek facet.

        Pijawka, makaron na uszach pani wystarczy by dała się wykorzystać i do tego z przeświadczeniem, że to ona wykorzystuje.

        Mistrz.

        Autorkę namawiam na wykopanie pana i policzenie ile ją ta lekcja już zakosztowała i czy stać ją na więcej. Kosztem dzieci - po drogie noclegi pana to mniej atrakcji dla dzieci.
    • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 12.02.23, 18:35
      Podbijam temat aby zakończyć tę historię.
      Pomimo wątpliwości na początku związek się rozwijał. Wiadomo, że nie było idealnie ale było dobrze.
      Po półtora roku razem zdecydowałam się delikwentem zamieszkać. Wynajęliśmy mieszkanie, ustaliliśmy podział kosztów.
      Pan oszczędny po miesiącu wspólnego mieszkania ( koszty dzieliliśmy tak, że ja płaciłam 60 procent, on 40) uznał, że go źle traktowałam i wydrenowalam z pieniędzy.
      I się wyprowadził.
      Ja teraz z dziećmi zostałam sama w za dużym i za drugim mieszkaniu.
      Tak oto się zakończyła próba ułożenia sobie jeszcze życia po rozwodzie.
      • szmytka1 Re: mam powody by się czepiać? 12.02.23, 18:59
        Cóż mogę powiedziec, bardzo mi przykro. Mam nadzieję, że szybko się pozbierasz i że równie szybko uda się znaleźć mieszkanie jakie będzie dla was odpowiednie. Trzymaj się.
      • la_mujer75 Re: mam powody by się czepiać? 12.02.23, 19:03
        Ale kootas!
        Z tego, co pamiętam, to Dziewczyny pisały, że dupek i nierokujący.
        • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 12.02.23, 20:07
          Zgadza się. Pisały. I ja też miałam to z tyłu głowy.
          Przyznam się, że byłam głupia, omotał mnie czułością i słodkimi słówkami. Nabrałam się bo jestem samotna i rzeczywiście mam chyba problemy z poczuciem własnej wartości.
          Postanowienie mam takie, że w końcu zabiorę się za siebie. I nauczę się żyć z tą swoją niechcianą samotnością.
          • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 18:13
            Wcale nie musisz uczyć się żyć z niechcianą samotnością.
            Ale z tego co pamiętam, to jesteś krótko po rozwodzie, prób związku (nieudanych) było już kilka, może czas trochę odpuścić temat. Nie do czasu, aż się dwoje dzieci wyprowadzi, jak tam niżej jakaś spadająca gwiazda radzi, tylko przez pewien czas. I popracować nad tym poczuciem własnej wartości, które każe ci oczy przymykać na różne zgrzyty.
            • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 18:22
              Pani bezrefleksyjnie pakuje się w tak chore układy, że dłuższa przerwa w związkach jest dla niej wysoce wskazana. Przynajmniej za te kilka lat nie wpadnie na pomysł czwartego dziecka z odpadem.
      • primula.alpicola Re: mam powody by się czepiać? 12.02.23, 20:14
        Przykro mi, whitney85. Co za qtasinauncertain
        Co teraz, wrócisz do poprzedniego mieszkania?
      • pani_tau Re: mam powody by się czepiać? 12.02.23, 20:17
        Duży plus to taki, że się pijawa stleniła.
        Następnym razem ucinaj znajomość przy pierwszym ekscesie z "oszczędzaniem" i będzie dobrze.
        I nie rozpatruj tego w kategorii porażki ostatecznej, bo wcale tak nie jest.
        Na forum piszą dziewczyny, które rozwodziły się po kilka razy a w końcu znalazły odpowiedniego partnera.
        Nikt nigdzie nie zapisał, że masz być sama do końca życia.

        Dobrze byłoby gdybyś porozmawiała z rozsądnym terapeutą o lęku przed samotnością, bo widzę, że to ci mocno bruździ w życiu.

        Pamiętam współlokatorkę mojej koleżanki z akademika, którą matka, psycholog zresztą, nauczyła, że wszelki przejaw braku szacunku skreśla kandydata w przedbiegach i dziewczyna konsekwentnie się tego trzymała.
        Nie dawała żadnej drugiej szansy, bo przecież chłopakowi "się wyrwało, naprawdę to tak nie myślał" nie uznawała opcji "wiadomo, że nie jest idealnie, ale..."
        Niezmiernie żałuję, że nie stosowałam jej metod, bo sporo czasu straciłam na tych, którzy nie nadawali się na mojego partnera.

        • pani_tau Re: mam powody by się czepiać? 12.02.23, 20:21
          Dopowiem jeszcze, że nie tylko o brak szacunku chodzi, ale i o inne przeszkody, choćby różny światopogląd, sposób spędzania wolnego czasu. To wszystko o czym zazwyczaj mówi się "a tam, już nie przesadzaj", a co wychodzi po kilku/kilkunastu latach.
          • evee1 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 10:38
            No, w sumie brak szacunku, to raczej podstawowy powod do spuszczenia na drzewno, nawet jakby poza tym mial same zalety wink.
      • mgla_jedwabna Re: mam powody by się czepiać? 12.02.23, 21:04
        To było do przewidzenia już na etapie, gdy wszystko, co ty zapewniałaś (lokum do spotkań, sprzątanie przed, zmywanie po itd., wożenie samochodem) pan przyjmował w 100%, a za wszystko, co pan zapewniał (oprócz okazjonalnego badyla i flaszki, no, ale ty jemu pewnie też robiłaś prezenty), rozliczaliście się 50/50.

        Jak to mówią - do trzech razy sztuka. Drugim "razem" był niesprawiedliwy podział wydatków wakacyjnych, trzecim - wspólne życie, które nie było 50/50.

        Ciesz się, że wreszcie masz pasożyta z głowy. Mam nadzieję, że możesz się wymiksować z mieszkania.
        • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 06:54
          Dopiero za jakiś czas.
          Na razie niestety mocno przepłacam.
          Taka kara chyba za bycie naiwną.
          • rosapulchra-0 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 08:13
            Tylko ty podpisałaś umowę o wynajem tego mieszkania? Nie można od faceta wyciągnąć żadnych konsekwencji sądownie?
            • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 08:16
              Jeśli ona podpisała to nie, pan nie jest stroną umowy. Niczego od niego nie wyszarpie, nie mają wobec siebie żadnych zobowiązań.
            • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 19:27
              Nie wiem.
              Pod umową jest równiez jego podpis ale jako najemca jestem wpisana ja.
              • hrabina_niczyja Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 21:20
                Whitney ty napisz nam kto jest głównym najemca, ty i on? Czy on jest tylko wpisany jako osoba, która ma prawo zamieszkiwać? Na jak długo jest ta umowa, jest okres wypowiedzenia?
              • kk345 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 22:13
                Po co on podpisywał umowę, skoro jest na ciebie? Kto jest w tresci umowy najemcą i jako kto występuje w tej umowie pan?
      • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 12.02.23, 21:19
        Dziękuję, że chciało Ci się dopisać zakończenie. Współczuję, dobrze, że stlenił się jednak bez większych (dla Ciebie) strat.
      • dvdva Re: mam powody by się czepiać? 12.02.23, 21:21
        Co za psikutas, żeby mu wszystkie zęby wypadły.
        Trzymaj się.
      • panna.nasturcja Re: mam powody by się czepiać? 12.02.23, 21:30
        Nie, tak się nie kończy próba ułożenia sobie życia pipo rozwodzie.
        Tak się kończy zamieszkanie z panem, który nie rokuje a Ty o tym wiedziałaś conajmniej w momencie pisania tego wątku. Ale nie chciałaś tego widzieć, bo „posiadanie” faceta ważniejsze.
        Masz dokładnie to, do zasiałaś, niestety.
        Dzieciaków szkoda.
        • hrabina_niczyja Re: mam powody by się czepiać? 12.02.23, 22:10
          A ty oczywiście musiałas, bo byś inaczej nie wytrzymala. Ah pani doskonała i tak szczęśliwa i pewna siebie, że się musi cudzą porażka na forum onanizować.
          • mgla_jedwabna Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 09:04
            Sorry, hrabina, ale pani ewidentnie pchała się w niekorzystne dla siebie I DZIECI układy finansowe, tylko po to, by móc poudawać pełną rodzinę w towarzystwie gacha na deptaku wakacyjnym, ewentualnie przed agentem nieruchomości. Mimo powiewających od dawna czerwonych flag.

            Tak to się kończy, jak kobieta się nie szanuje. 50/50 to ja się mogłam rozliczać za składniki na kolację w czasach studenckich. A jakby mi dobrze sytuowany chłop po 40, goszcząc się u mnie w domu regularnie, wyjechał z tekstem rozliczenia za zakupy, to bym go zabiła śmirchem i pokazała drzwi. Bo ja się szanuję i typ, który mając przewagę finansową dba przede wszystkim o to, aby sam nie był stratny, to dla mnie tylko pasożyt. A tu zamiast szacunku do samej siebie było obniżanie poprzeczki do poziomu karalucha: zwracanie za zakupy, domek za 1/5 ceny, a na koniec 40% czynszu na ładne oczy. Sorry, ale jak ktoś się decyduje na wspólne życie (nie tylko "chodzenie ze sobą" I wakacje, jak u studentów), to albo obciążenia po równo albo niech sobie szuka innej pani. Bo tu facet chciał się związać z kobietą, nie ponosząc konsekwencji istnienia dzieci, ale korzystając z jej desperacji wynikającej m.in. z faktu obciążenia trójką dzieci.
            • hrabina_niczyja Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 10:23
              Konsekwencje istnienia dzieci ponosi rodzic tych dzieci tylko i wyłącznie. Więc nie, nikt nie musi finansować cudzych dzieci. Może chcieć, ale to nie obowiązek. Co do faceta się zgadzam, ale nie zgadzam się co do wpisu Nasturcji. Swojej mądrości nie trzeba podkreślać cudzą głupota. Po prostu.
            • homohominilupus Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 15:38
              mgla_jedwabna napisała:

              > Sorry, hrabina, ale pani ewidentnie pchała się w niekorzystne dla siebie I DZIE
              > CI układy finansowe, tylko po to, by móc poudawać pełną rodzinę w towarzystwie
              > gacha na deptaku wakacyjnym, ewentualnie przed agentem nieruchomości. Mimo powi
              > ewających od dawna czerwonych flag.

              Kuzwa, następna.
              Tak, to wszystko jej wina.
              >
              > Tak to się kończy, jak kobieta się nie szanuje. 50/50 to ja się mogłam rozlicza
              > ć za składniki na kolację w czasach studenckich. A jakby mi dobrze sytuowany ch
              > łop po 40, goszcząc się u mnie w domu regularnie, wyjechał z tekstem rozliczeni
              > a za zakupy, to bym go zabiła śmirchem i pokazała drzwi. Bo ja się szanuję i ty
              > p, który mając przewagę finansową dba przede wszystkim o to, aby sam nie był st
              > ratny, to dla mnie tylko pasożyt. A tu zamiast szacunku

              Dla ciebie zatem medal z buraka! Jesteś zayebista.
              Szkoda ze odrobiny empatii ci brakuje w tej zayebistosci.
              • mgla_jedwabna Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 18:25
                Ależ ja mam mnóstwo empatii. Tylko wolę ją zachować dla jej dzieci, które raczej straciły niż zyskały cokolwiek w tej historii.
          • spirit_of_africa Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 17:56
            Harcerstwo uczy miłości bliźniego smile
        • borsuczyca.klusek Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 01:14
          A ty się jak zwykle musisz popisać swoją wyższością 🙄
          Lepiej ci się potem śpi jak komuś dowalisz?
        • pulcino3 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 08:04
          Ok. Pięknie dowalilas jej , lepiej ci ?
          Bo jej ma pewno nie .
      • hrabina_niczyja Re: mam powody by się czepiać? 12.02.23, 22:08
        Moja droga, współczuję sytuacji, ale to jeszcze nie koniec świata. Wiadomo było, że ten nie rokuje. Chciałaś się przekonać i się przekonałaś. Następnym razem będziesz mądrzejsza. A teraz głowa do góry, popłacz i żyj dalej. Naprawdę ułożenie sobie życia po rozwodzie nie musi się tak kończyć. Może się zakończyć happy endem i tego się trzymaj.
      • jammer1974 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 00:42
        Tak sie konczy nie tyle ulozenie sobie zycia po rozwodzie tylko ulozenie sobie zycia z kutwa.
      • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 06:58
        Racja, tak to się musiało skończyć.
        Cieszę się że nie dałam się namówić na dziecko.
        Albo że swojego mieszkania nie sprzedałam.
        Chyba liczył na to ( bo sugerował takie rzeczy) i dlatego taki wściekły na końcu.
        Wiem że trzeba mieć nadzieję ale powiem Wam, że z tymi wolnymi facetami po 40 ogólnie jest dramat i na prawdę mam dość.
        • milva24 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 07:29
          Przykro mi ale faktycznie może i dobrze, że się tak szybko ewakuował. Daj sobie czas na odżałowanie i poukładanie wszystkiego w głowie. Na pocieszenie dodam, że bliska osoba znalazła drugiego męża nawet nie po 40 a po 50. Nawet nie szukała, sam jej się trafił. I są już razem ładnych parę lat szczęśliwi.
        • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 07:35
          Kasa rzecz nabyta, odetchnij z ulgą, że nie dałaś się namówić na dziecko.
          Odnośnie do wolnych po 40-tce, w tym kraju nigdy i wśród młodszych nie było jakiegoś wielkiego wyboru, bo albo typ z urojeniami wielkościowymi, albo agresywnie z pijackich domów, albo mało wyględni, kultura łóżkowa rodzima też taka se.
          • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 18:44
            Zgadzam się.
        • tt-tka Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 09:04
          whitney85 napisała:

          > Racja, tak to się musiało skończyć.
          > Cieszę się że nie dałam się namówić na dziecko.
          > Albo że swojego mieszkania nie sprzedałam.

          I slusznie, ciesz sie, bo masz z czego. Frycowe poplacisz jakis czas (za to wynajete, mysle), ale potem wrocisz do siebie.



          > Wiem że trzeba mieć nadzieję ale powiem Wam, że z tymi wolnymi facetami po 40 o
          > gólnie jest dramat i na prawdę mam dość.


          Poczekaj, az ci sie zachce smile, poki masz dosc, to nic na sile. Trafi sie lepszy albo nie trafi, czas pokaze.

          I trzymaj sie ematkowej madrosci, watkogenny facet nie rokuje smile, to tak na przyszlosc
        • hrabina_niczyja Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 10:27
          Jedna jaskółka to nie wszyscy. Tym bardziej, że obraz miałaś na początku. Teraz pozostaje wyciągnąć wnioski. Podstawowe błędy to udostępnianie tylko swojej chaty i dzielenie wszystkiego na pół. Skoro daje lokum to ty płać za resztę. Wakacje biorę 1 domek i albo dokładasz do tego 1 albo nie jedź. A mieszkanie wspólne? Po co wynajmowałaś inne i to wyłącznie sama? Nic by się nie stało jakby kilka miesięcy pomieszkał u ciebie. Tylko nie za opłaty, a za konkretną kwotę miesięcznie. Niestety finansowalas facetowi życie.
          • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 19:33
            Bo chciałam go w pewien sposób sprawdzić.
            I obiecałam sobie że do siebie żadnego faceta nie wpuszczę bo już i tak jest nam ciasnawo.
            • hrabina_niczyja Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 21:23
              No i błąd. A jak już umowę mógł on brać na siebie. Ty i dzieci mieliście gdzie mieszkać. A że ciasnawo? Trudno. Chce mieć luźniej niech pomyśli jak to zrobić. Whitney ty im nie ułatwiaj, a sobie. Myśl przede wszystkim o sobie, dzieciach i kasie. Tylko i wyłącznie. Zainwestujesz dopiero jak zobaczysz czy warto. Wtedy można coś rzucić, wcześniej nie.
        • eliksir_czarodziejski Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 15:32
          whitney85 napisała:

          > Racja, tak to się musiało skończyć.
          > Cieszę się że nie dałam się namówić na dziecko.
          > Albo że swojego mieszkania nie sprzedałam.
          > Chyba liczył na to ( bo sugerował takie rzeczy) i dlatego taki wściekly na końcu

          Jesu, co za kawał chooja.
          Przytulam i życzę Ci faceta, który będzie Ciebie wart. 💗
      • berdebul Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 08:20
        Jak nie jest idealnie i masz wątpliwości (lub forum ma je jednogłośnie) to szkoda czasu na ropucha. Są fajne żaby, ale daj sobie czas i znajdź szczęście bez faceta.
      • conena Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 12:34
        mieszkanie nigdy nie jest za duże, szczególnie przy trójce dzieci. naciesz się metrażem, odżałuj przepłaconą kasę i na serio przestań szukać faceta, lepiej być samą niż frajerką.
        • m_incubo Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 18:03
          Ale jak najbardziej może być za drogie.
      • muireade Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 14:57
        Odpad atomowy po prostu sam się zutylizował, potraktuj to jak lekcję życia i do przodu.
    • jammer1974 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 00:40
      Nie zwiazalabym sie z takim. Nie lubie u facets weza w kieszeni. To jest dla mnie priorytet.
    • cojapaczem [...] 13.02.23, 07:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • triss_merigold6 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 08:07
        Żałosne.
    • mayaalex Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 08:43
      O kurczaki, co za fi.t! Ale plus jest taki, ze pozbylas sie gada w miare szybko i w miare tanio, bez wielkich strat i nieodwracalnych decyzji typu wspolne dziecko. Jeszcze bedzie dobrze! a terapia to bardzo dobry pomysl. I nie zadreczaj sie, no po prostu czasem sie kiepsko trafi, nastepnym razem bedziesz madrzejsza (i sluchaj ematek smile
      • hrabina_niczyja Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 10:28
        Czy tak tanio to bym wątpiła. Ale już się stało.
        • la_mujer75 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 11:52
          Może nie tano, ale przynajmniej nie dała się namówić na dzieciaka.
    • volta2 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 17:08
      w czerwcu nie zamierzałaś z panem mieszkać a w lutym już pan się zdążył wyprowadzić?

      chybaście się dobierali według jakiegoś tajemniczego współczynnika, na pewno nie mądrości czy odpowiedzialności. 3 dzieci? kobieto, zajmij się nimi, poczekaj aż podrosną na tyle, by 2 wyprowadziło się z domu i dopiero zajmij się układaniem swojego życia na nowo. inaczej będziesz ciągle zdana na takich kolesi, jak ten z wątku startowego.
      plus dla ciebie za napisanie epilogu.
      • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 18:08
        Piekło zamarzło, zgadzam się z voltą.

        Tyle dobrego, że autorka musi nadpłacać za mieszkanie i nie stać jej obecnie na nadskakiwanie żadnemu trutniowi. W przypadku ex trutnia podejrzewam, że pociągnęliby to jeszcze kilka miesięcy to i czwarte dziecko by się zrobiło.

        Nic więcej nie napiszę, bo nie mam w sobie takiego niespodziewanego rzutu empatii co triss. Albo mam: wobec trójki dzieci, a nie ich matki uganiającej się za portkami.
        • pade Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 18:19
          Nie pisz tak o autorce. Ona się nie uganiała. Została bardzo okrutnie potraktowana przez byłego męża, bo jak inaczej nazwać porzucenie żony z trójką małych dzieci, więc nic dziwnego, że szukała wsparcia czy dowartościowania w innym facecie.
          Łatwo się takie rzeczy pisze, jak się ma kogoś sensownego przy sobie i wioskę do pomocy. Nie każdy ma takie szczęście. Nie na wszystko zapracowujemy sobie sami.
          • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 18:26
            pade, nie oma pierwsza, nie ona ostatnia. Tyle, że takie kobiety nie szkodzą tylko sobie, ale przede wszystkim dzieciom. Potem się czyta o dzieciach zakatowanych przez konkubenta matki.
            • pade Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 18:36
              lauren6 napisała:

              > pade, nie oma pierwsza, nie ona ostatnia. Tyle, że takie kobiety nie szkodzą ty
              > lko sobie, ale przede wszystkim dzieciom. Potem się czyta o dzieciach zakatowan
              > ych przez konkubenta matki.

              Jakie kobiety?
              • volta2 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 21:13
                Samotne i zdesperowane.
                • pade Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 21:50
                  Samotne i zdesperowane są sto razy lepsze od chamskich sparowanych.
                  • volta2 Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 04:57
                    Każdy sądzi według siebie, zatem trudno mi się z tobą nie zgodzić.
                    • pani_tau Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 08:04
                      volta2 napisała:

                      > Każdy sądzi według siebie, zatem trudno mi się z tobą nie zgodzić.

                      Ale to ty dzwonisz!
                      • volta2 Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 10:22
                        Zmień płytę, bo przynudzasz.
          • niemcyy Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 22:33
            pade napisała:

            > Nie pisz tak o autorce. Ona się nie uganiała. Została bardzo okrutnie potraktow
            > ana przez byłego męża, bo jak inaczej nazwać porzucenie żony z trójką małych dz
            > ieci, więc nic dziwnego, że szukała wsparcia czy dowartościowania w innym facec
            > ie.
            > Łatwo się takie rzeczy pisze, jak się ma kogoś sensownego przy sobie i wioskę d
            > o pomocy. Nie każdy ma takie szczęście. Nie na wszystko zapracowujemy sobie sam
            > i.
            Były mąż jest złamasem, ale sama pisze, że z wielkiej samotności chciała mieć jakiegoś faceta. To plus pakowanie się w niekorzystną dla siebie (finansowo) sytuację mieszkaniową mimo 3 małych dzieci i dzwoniącego w poście startowym alarmu jest desperacją i uganianiem się.
            Autorki mimo to szkoda. A dowartościowanie ma w lustrze, bo jak ogarnia 3 małych dzieci do tego pracując to naprawdę nie ma co szukać uznania w oczach randomowych typów.
        • helka.na.zakrecie Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 10:23
          Lauren6 ale ty jestes prosta mentalnie.. Bezwgledna i okrutna. Swieta inkwizycja, spal na stosie dziewczyne za to, ze smiała miec potrzeby relacji. Wiadomo, jej wina, ze ktos ja kolejny raz, zawiódł..
          • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 12:29
            Ja jestem bezwzględna i okrutna? To co powiesz o matce 3 dzieci, która pieniądze ma na styk, ale zamiast wydać na siebie lub dzieci sponsoruje jakiegoś nieudacznika życiowego?

            Dorosłej baby mi nie żal, ale z tego co pamiętam ona ma 2 córki. Fajny im daje przykład.
            • ritual2019 Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 13:57
              Jasne bo wlasciwy przyklad to relacja z psem.
              To jest opinia kobiety, ktora zapewne uwaza sie za osobe z szerokimi horyzontami, nowoczesna a poglady jak z ubieglego stulecia podlane koltunskim sosem i zaprawione religijnie.
              Masz dzieci to sie nimi zajmij a do towarzystwa pies, niech ci nie w glowie znalezienie partnera. Ex? Alez oczywiscie, on wszak dzieci nie ma wiec ma prawo do szczescia i on sie nie musi do psa ograniczac. W takich watkach to kobieta ma cisnienie na nowego loversa, gacha, portki w domu itp pejoratywne okreslenia. Najgorsze ze ten szokujacy brak szacunku wychodzi od innych kobiet.
              • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 17:51
                > W takich watkach to kobieta ma cisnienie na nowego loversa, gacha, portki w domu itp pejoratywne okreslenia.

                No ale ona ma ciśnienie na faceta. Z czym tu chcesz dyskutować?

                Problem leży w tym, że ona nie umie w związki i z deszczu trafia pod rynnę. Pozbyła się nieudanego męża od 3 dzieci to wrobiła się w zadłużonego utrzymanka. Niestety kolejny facet, którego sprowadzi do domu może być jeszcze gorszy od poprzednich, bo ona niestety całkowicie ignoruje zachowania, z powodu których większość kobiet skreśla takiego mężczyznę jako potencjalnego partnera.

                Tutaj pewnie pomogłaby terapia, ale po co iść na terapię by poukładać sobie w głowie? Terapia kosztuje, tinder jest za darmo.
                • volta2 Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 18:00
                  A no właśnie, też mam wrażenie, że pan od trójki dzieci też był wybrany jak ten następny. Byle był. I tu trzeba od tego zacząć, ustawić głowę, pogodzić się z samotnością na dłużej. Ochłonąć, odsapnac, przespać się z tematem i za dłuższy czas przystąpić do akcji facet2.0
                • ritual2019 Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 18:01
                  lauren6 napisała:


                  > No ale ona ma ciśnienie na faceta. Z czym tu chcesz dyskutować?

                  Z okresleniami. To na co kto ma cisnienie to jego sprawa.

                  > Problem leży w tym, że ona nie umie w związki

                  ??

                  z deszczu trafia pod rynnę. Poz
                  > była się nieudanego męża od 3 dzieci to wrobiła się w zadłużonego utrzymanka. N
                  > iestety kolejny facet, którego sprowadzi do domu może być jeszcze gorszy od pop
                  > rzednich, bo ona niestety całkowicie ignoruje zachowania, z powodu których więk
                  > szość kobiet skreśla takiego mężczyznę jako potencjalnego partnera.

                  A co tobie do tego?


                  > Tutaj pewnie pomogłaby terapia, ale po co iść na terapię by poukładać sobie w g
                  > łowie? Terapia kosztuje, tinder jest za darmo.

                  Tiaaa, ty masz dla niej nawet zlote rozwiazanie problemow. Idz na terapie, zajmij sie dziecmi, kup sobie psa, po co portki w domu, gach itp.
            • muireade Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 14:55
              Whitney ma 3 córki.
      • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 19:37
        Były mąż szczęśliwy w związku od trzech i pół roku a ja mam jeszcze minimum 10 lat być sama? Nie podoba mi się ten pomysł.
        A koleżankom wyżej, które zarzucają że faceta miałam po to, by się pokazać, odpowiem że zupełnie mnie nie obchodzi,.co myślą inni.
        Faceta chciałam mieć ponieważ nie mam rodzeństwa, kuzynostwa, wsparcia w rodzicach Czuję się sama jak palec.
        Potrzebuję kogoś po to, by się nie czuć tak beznadziejnie samotną.
        • volta2 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 21:06
          Jakbyś mu przekazała dzieci na 2lata, to byś zobaczyła jaki ma szczęśliwy związek. Nie miałabym oporów, no ale wiem, że mało kogo na to stać.
          • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 21:21
            No ja bym nie dała rady.
          • mrs.solis Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 21:32
            Dokladnie tak. Skoro on taki ustabilizowany w nowym zwiazku to odstaw mu trojke jego dzieci pod drzwi zebys ty tez miala szanse na ulozenie sobie zycia.
        • hrabina_niczyja Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 21:30
          Koleżanki wyżej to pyerdola, bo mogą, bo ich to nie dotyczy. Jakby to było u nich nie wiadomo, może by się posty pod nowym nikiem mnożyły jak grzyby po deszczu. Niestety nie jest to takie proste i nawet mi, wieloletniej singielce ciężko stanąć w twojej sytuacji, no uwaga ja dzieci nie mam. Gdybym je miała nie wiem jak bym się zachowywała. Także olej i koleżanki wyżej i Pana cwaniaka i szczęśliwy związek byłego męża. Były nie ma 3 dzieci w domu i ma w dudzie codzienna logistykę i czas na randki i słodkie patrzenie w oczka ukochanej. Daj sobie czas, poukłada się. Życzę Ci, żebyś odnalazła szczęście w samej sobie.
        • milva24 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 21:47
          Przykro mi, że się czujesz samotna. Ale nic na siłę, naprawdę. A myślałaś o poszukaniu koleżanek? Jakieś lokalne koło czegoś tam czy klub czytelniczy przy domu kultury? Jak często ojciec zajmuje się dziećmi? Może trzeba go ciut dociążyć żebyś odetchnęła? Rozumiem że nie chcesz żeby mieszkały u niego, ja też bym na coś takiego nie poszła, ale trochę odpoczynku i zadbania o siebie też Ci się należy.
        • ritual2019 Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 08:11
          Zaangazuj i pisze to serio ojca dzieci do opieki nad nimi. Nie wiem czy to mozliwe ale nawet dosc brutalnie typu otwiera drzwi a ty mowisz ze wrocisz po weekendzie i odchodzisz. Jego zwiazek moze juz nie byc taki udany...
          • chatgris01 Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 13:05
            ritual2019 napisał(a):

            > Zaangazuj i pisze to serio ojca dzieci do opieki nad nimi. Nie wiem czy to mozl
            > iwe ale nawet dosc brutalnie typu otwiera drzwi a ty mowisz ze wrocisz po weeke
            > ndzie i odchodzisz. Jego zwiazek moze juz nie byc taki udany...


            Pieklo zamarznie, zgadzam sie z Najma!
        • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 09:53
          > Faceta chciałam mieć ponieważ nie mam rodzeństwa, kuzynostwa, wsparcia w rodzicach Czuję się sama jak palec.

          W przeciwieństwie do ciebie bardzo dobrze pamiętam ten wątek i co w nim pisałaś. Nie było słowa o rodzeństwie, tylko o tym, że inni jeżdżą na wakacje z partnerem i ty też tak chcesz.

          > Potrzebuję kogoś po to, by się nie czuć tak beznadziejnie samotną.

          Nie jesteś samotna, masz trójkę dzieci. Psa sobie adoptuj dla towarzystwa, zamiast z desperacji sprowadzać do domu kolejny męski odpad atomowy.
          • ritual2019 Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 10:06
            ??? Dzieci to nie partner, ludzie maja potrzeby, ktorych dzieci nie sa w stanie zaspokoic i nie jest to seks. Dorosly czlowiek, w dodatku samotny rodzic ma sobie kupic psa - rada ematki zapewne takiej ktora ma partnera. Niektore stwory na tym forum sa przerazajaco niskie.
          • szmytka1 Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 10:37
            No tak Lauren, bo musiała stworzyć post startowy na 2 strony i dokładną analizę ematkom przedstawic że szczegółowym rozpisaniem.powodow dla których chce mieć partnera. Napisała o wakacjach, chce się pokazac. A trzeba było o 3 pokoleniach wstecz rodzinę opisać na start i tylko wysokie pobudki, bo samotność choćby na wakacjach, to takie niskie... a rada z psem, mało ma roboty przy 3 dIeci, jeszcze pies jej potrzebny.
            • lauren6 Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 12:36
              Brakuje jej towarzystwa to pies jest dobrym towarzyszem. Na spacerze się przewietrzy to może przestanie myśleć o głupotach. Pozna innych psiarzy, nawiąże relacje. I przy okazji da dom jakiemuś biednemu stworzeniu.

              Lepszy pies od kolejnego zadłużonego po uszy trutnia, którego będzie utrzymywać kosztem swoich dzieci.
        • szare_kolory Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 10:28
          Nie bierz tak bardzo do siebie wpisów wielu idealnych ematek. Jasne jest, że popełniłaś błąd, ale już to wiesz. Wiele lasek natomiast robi sobie samym dobrze kiedy młotkują Ciebie. Taki mechanizm, tak to działa.
          Że chcesz sobie samej pomóc, to świetnie. Mam nadzieję, że uda Ci się znaleźć jakąś sensowną pomoc. Przykro mi, że jest Ci teraz trudno, ale kiedyś znów zza chmur wyjrzy słońce. Życzę Ci, żebyś umiała się cieszyć własnym towarzystwem, bo kiedy będziesz żyć sama ze sobą w zgodzie, to łatwiej Ci będzie trafić na kogoś fajnego. Tak to działa. Taki mechanizm. smile
          Powodzenia, whitney.
      • mikawi Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 17:02
        volta2 napisała:

        > w czerwcu nie zamierzałaś z panem mieszkać a w lutym już pan się zdążył wyprowa
        > dzić?


        To ja dodam do tego błyskawicznego tempa jeszcze - choćby tylko- rozważania nad sprzedażą własnego mieszkania czy potencjalne czwarte dziecko. Serio to ci przemknęło w ogole przez myśl? W życiu, w takim układzie (3 moich dzieci) nie pakowalabym się we wspólnoty mieszkaniowe z jakimś nowym panem w postaci wspólnego zakupu lokum, czy kredytu. A rozkminy o czwartym dziecku z gościem, z którym ledwo co zamieszkałam to w ogóle kosmos. Recepta na kłopoty.
        Dociąż ojca opieką nad dziećmi, żebyś miała oddech i mogła tez zadbać o czas dla siebie, ale na boga pięć razy przemysl jakieś wiążące decyzje z potencjalnym nowym partnerem, sprawdź gościa w różnych sytuacjach i nie lekceważ czerwonych flag, a te powiewały w tym przypadku od początku.
    • whitney85 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 19:39
      Oczywiście, tak, jestem patola bez mózgu, jestem sama sobie winna, popraw sobie humor moim kosztem.
      • thank_you Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 10:18
        Whitney85, a nie masz kolezanek z liceum, ze studiów, z dzieciństwa? Takich, do których moglabys sie odezwać, odnowić kontakty?
        Nie wiem gdzie mieszkasz, ale w wielu miastach są licealistki, które za w miarę akceptowalna kwotę z chęcią zajmą sie Twoimi dziećmi - a Ty idź do kina. Albo na spacer i do kawiarni. Sama. Musisz nauczyć sie akceptować swoje życie takim, jakie ono jest.
        Poza tym dzieci maja ojca - jak to wyglada czasowo z jego strony? Na ile dni w miesiącu przejmuje dzieciaki? Jesli mało, to Zaproponuj wiecej (o ile ojcem jest dobrym), a sama wtedy idź na siłownie (moze poznasz koleżankę) albo wejdz na jakieś lokalne forum na FB - pewnie niejedna jest w takiej sytuacji.
        • volta2 Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 17:32
          Za mało ma wydatków dziewczyna. Niech Ojciec z nową niunią ogarniają dzieci.
      • eliksir_czarodziejski Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 19:38
        Przytulam Kochana i wysyłam ciepło i czułość do Ciebie. To normalne ze chcesz mieć partnera.
    • starczy_tego [...] 13.02.23, 21:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • vivi86 Re: mam powody by się czepiać? 13.02.23, 21:45
      Pół roku to raczej spotykanie się niż zaawansowana organizacja ślubu.
      Sama uważam, że 50/50 może być i do dnia ślubu. Przy czym po sobie tego nie wyobrażam. I nie z tym, że jest 50/50 przy sporych dysproporcjach ludzie mają problem. Tylko z tym, że to często (uwaga - nie zawsze, znam konkretne przykłady) tak już zostaje.
    • kaktusowepole Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 12:41
      Uczciwy układ. On w niego nie inwestuje tylko tyle ile za siebie powinien zapłacić.
      Jakie masz relacje z ojcem dzieci? Czemu szukasz większego zaangażowania u partnera?
      • gr.ruuu Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 13:59
        A dlaczego on przesiadywał u niej, bo ojej, nie ma warunków? Jak pół na pół to wszystko, miejsca spotkań też
        • volta2 Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 18:02
          Pewnie dlatego, że pani nie miała jak dzieci zostawić samych w domu. Rozumiesz, pan wbijał solo, nie z połową przedszkola.
    • youngagain Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 15:20
      Ja to ekspertka od związków nie jestem ale mam zasadę, że z kimś na mi być lepiej niż samej. Ona zej wolę sama, nie mam problemu by sama z dziećmi gdzieś pojechać itd.
      A jeśli tylko na seksy ( nie robię tego ale mówię teoretycznie) - to jakiś młody i przystojny.
    • eagle.eagle Re: mam powody by się czepiać? 14.02.23, 18:09
      A może nie chce Cię urazić ?
      Może naopowiadałas mu, że sama sobie świetnie dajesz radę, jesteś niezależna, itd itp.

      Może nie czuje się częścią waszej rodziny ?

      Jakoś za dużo u Was dzielenia się kosztami. Nawet na wspólną kolację się składacie czy dzielicie kosztami. A gdzie facet który rozpieszcza swoją kobietę, opiekuję się nią? Może nie dajesz mu być takim facetem ?

Pełna wersja