Dodaj do ulubionych

Samochód na następne 20 lat.

30.06.22, 15:19
Rozważam kupno samochodu.
Moja toyota ma już 24 lata i w sumie nic jej nie dolega (nawet klimy nie muszę dobijać) ale jakby straciła wizualnie na świeżości.
Zależy mi, żeby był to samochód nieawaryjny, z salonu i chciałabym, żeby wystarczył - jak obecny model - na bezproblemowe używanie przez następne 20 lat. Nie interesuje mnie motoryzacja i nie zamierzam zmieniać samochodu jeśli to nie jest konieczne.
Zastanawiam się jaki samochód kupić - hybrydę czy benzynę?
I czy przy kupnie samochodu za gotówkę mogę liczyć na jakiś rabat? Nie lubię mieć rat i kredytów.
Celuję w japończyki bo jak dotąd mnie nie zawiodły.

Obserwuj wątek
            • szmytka1 Re: Samochód na następne 20 lat. 30.06.22, 17:13
              To samo co ze sprzętem AGD. Zepsuje ci się pralka, to bęben niewymienialny, coś tam.na wtryski a nie wykręcane, programator w cenie połowy nowej pralki itd. Jak połamały mi się szuflady w lodówce, to okazało.sie, ze koszt wymiany szuflad wynosi 1200 zł, gdzie nowa lodówka z 1700 kosztowała.
          • b.bujak Re: Samochód na następne 20 lat. 30.06.22, 17:56
            szmytka1 napisała:

            > No właśnie ponoć już się okazuje, jak mają niewymienalne części.

            nie powtarzaj głupot za panem Mieciem z warsztatu, ktory sobie nie umie poradzić z serwisem i wymyśla wymówki;

            producenci samochodów mają obowiązek utrzymywania dostępności czesci serwisowych;
            oprócz tego jest cały rynek zamienników i "dawców"
            • szmytka1 Re: Samochód na następne 20 lat. 30.06.22, 18:44
              Taaak i dlatego kwitnie rynek drukarek 3d, gdzie sobie zamawiasz te latwodostepne części zamienne. Przyszlosc motoryzacji jest taka, że ani Mietek ani przeciętny warsztat nie naprawi auta, bo niektóre rzecY będą nie do rozkręcenia i nie do wymiany. A wyposażenie warsztatu w odpowiednie urządzenia to kwota z 6 zerami. Naprawa jeśli nawet możliwa, staje sie nieopłacalna w pewnym momencie.
              • b.bujak Re: Samochód na następne 20 lat. 30.06.22, 19:11
                szmytka1 napisała:

                > Taaak i dlatego kwitnie rynek drukarek 3d, gdzie sobie zamawiasz te latwodostep
                > ne części zamienne.

                ha, ha, ha

                Przyszlosc motoryzacji jest taka, że ani Mietek ani przecię
                > tny warsztat nie naprawi auta, bo niektóre rzecY będą nie do rozkręcenia i nie
                > do wymiany.

                to raczej przyszłosc głoszona przez wróżbitów a nie przez konstruktorów i inżynierów, z którymi współpracuję od lat...

                A wyposażenie warsztatu w odpowiednie urządzenia to kwota z 6 zeram
                > i. Naprawa jeśli nawet możliwa, staje sie nieopłacalna w pewnym momencie.


                nihil novi;
                sama parę lat temu sprzedałam samochód na "dawcę narządów" po tym, jak spalił się sterownik sprzęgła
    • mister-monster Re: Samochód na następne 20 lat. 30.06.22, 16:24
      Współczesne samochody nie wytrzymają 20 lat.
      Poza tym to głupota zmieniać bezawaryjny samochód bo stracił wizualnie na świeżości.
      Ja jeżdżę trzynasty rok bezawaryjną skodą octavią i choć jest poobijana wózkami sklepowymi, nie mam zamiaru jej się pozbywać. No chyba że wprowadzą zakaz jazdy na benzynie.
    • wbka1 Re: Samochód na następne 20 lat. 30.06.22, 16:37
      Kobiety nie są tak wrażliwe, jak mężczyźni - dla niektórych samochód to trofeum. Jeśli kogoś stać na aktualizowanie, to dlaczego nie! Z każdym rokiem firmy prześcigają się w udoskonaleniach i jazda wieloletnim autem a ,, nówką" to kolosalna różnica. Ponieważ zadałaś pytanie to odpowiadam; celuj w niemieckie samochody.
        • wbka1 Re: Samochód na następne 20 lat. 30.06.22, 19:31
          Przytoczę pewna rozmowę z zaprzyjaźnioną Niemką, otóż w rozmowie pojawił się wątek samochodowy związany z wyprawą wakacyjną. Mój mąż powiedział, że rozważamy zakup szwedzkiego auta, żeby wygodnie przemieszczać się po Europie - na to nasza znajoma: Och! To piękne auto, mnie ono także się podoba, ale my musimy kupować tylko niemieckie. To filozofia! Dla Polaków nawet polskie marki musiały mieć obcobrzmiące nazwy, żeby dobrze sprzedawały się towary czy konfekcja ( tak mówią badania), a szczytem kiedyś było wszystko co ,,amerykanskie". Globalizacja zmieniła sytuację, ale samochody nadal niemieckie.
          • b.bujak Re: Samochód na następne 20 lat. 30.06.22, 19:34
            wbka1 napisał:

            > Przytoczę pewna rozmowę z zaprzyjaźnioną Niemką, otóż w rozmowie pojawił się
            > wątek samochodowy związany z wyprawą wakacyjną. Mój mąż powiedział, że rozważam
            > y zakup szwedzkiego auta, żeby wygodnie przemieszczać się po Europie - na to n
            > asza znajoma: Och! To piękne auto, mnie ono także się podoba, ale my musimy kup
            > ować tylko niemieckie. To filozofia! Dla Polaków nawet polskie marki musiały mi
            > eć obcobrzmiące nazwy, żeby dobrze sprzedawały się towary czy konfekcja ( tak
            > mówią badania), a szczytem kiedyś było wszystko co ,,amerykanskie". Globalizacj
            > a zmieniła sytuację, ale samochody nadal niemieckie.

            i dlatego Polacy powinni kupować niemieckie auta ??
            zaskakująca logika...
              • b.bujak Re: Samochód na następne 20 lat. 30.06.22, 21:12
                wbka1 napisał:

                > Nie Polacy powinni kupować polskie auta , najlepiej elektryki, a że jeszcze ni
                > e zaczęli ich produkować, to pech.Polonez to był symbol solidności i niezawodno
                > ści - wiem coś o tym.

                ok, czyli skoro nie mamy na ten moment polskich marek to kupujmy niemieckie...

                i doprecyzujmy jeszcze - czy Audi wyprodukowane na Słowacji jest niemieckie czy słowackie?
                czy Opel wyprodukowany w Gliwicach jest polski, niemiecki, francuski czy amerykański ?
                czy Toyota wyprodukowana w Turcji jest turecka czy japońska ?

                BTW zasadniczo szanuję podejście narodowościowe, ciekawa jestem jak to interpretują ci, którzy to praktykują... czy prawdziwy Niemiec kupi BMW wyprodukowane w Austrii ...
        • mister-monster Re: Samochód na następne 20 lat. 30.06.22, 18:00
          35wcieniu napisał(a):
          > Nie wycofywanie tylko zaprzestanie produkcji nowych. Będzie tankować tam gdzie
          > dotychczas bo auta obecnie produkowane i część już istniejących magicznie nie z
          > nikną.
          >

          Ale nie wszędzie wjedzie. Może się okazać że za 10 lat będzie całkowity zakaz wjazdu do miast samochodów spalinowych.
        • sueellen Re: Samochód na następne 20 lat. 30.06.22, 18:10
          Czyli od 2030 nie wyjedzie żaden nowy benzyniak. Mało kto zdecyduje się na nowego benzyniaka w 2029 czy nawet 2028, a to ledwo za 6 lat! Na zachodzie auta wymienia się co 5-10 lat i Polska będzie raczej szła w tym kierunku. A to oznacza że w 2040 niemal nie będzie na drogach spalinowek, a jak będą to tylko dla amatorów. Założę się że większość miast wprowadzi zakaz wjazdu takimi autami albo za sporą dopłatą...
          • anvalley Re: Samochód na następne 20 lat. 30.06.22, 20:02
            Już widzę jak na wsiach zabitych dechami, gdzie do pracy ludzie dojeżdżają codziennie po 50 km, szczególnie w podgórskich miejscowościach wszystkich stać na elektryki big_grin A jeszcze lepszą mam wizję jak na blokowiskach wszyscy się ładują wieczorami a nasze elektrownie (węglowe dodajmy) spokojnie to wytrzymują big_grin To są bajki, które opowiada UE ale w życiu to w praktyce nie będzie miało miejsca, a już na pewno nie w 2030.
          • engine8 Re: Samochód na następne 20 lat. 30.06.22, 21:07
            Na zachodzie auta wymienia sie co 5-10 lat i co sie robi z tymi wymieninymi? Kasuje czy ktos inny kupuje i jezdzi?
            Jedynym krajem ktory znam i ma taki epolisy jest Japonia gdzie po 5 latach koszty rejestracji rosna szybko poniewaz uwaza sie ze starsze auta/silnuki bardziej zanieczyszczja a wiec ma sie wybor sprzedac alo wymienic silnik. I te auta 5+ letnie Japonia sprzedaje do Tajlandii, Indonezji etc bo tam nie ma tych wymagan. Ale w europie zachniej to chyba moda i pokazanie ze mam nowe bo mnie stac?
            • engine8 Re: Samochód na następne 20 lat. 30.06.22, 21:14
              Ja ma auta starsze niz 10 lat (jedno ma 19) i trzymam bo sa jak nowe, maly przebieg, zawsze garazu i dobrze utrzymane wiec nie ma sensu sie pozbywac. Nie psuja sie i oplaty sa o wiele nizsze. Jak spelnia wymagani czystosci spalin to nikomu to nie przeszkadza a jak nie to sie naprawia aby spelnial i podejrzewam ze bede nimi jezdzil nastepne 20 lat. Ich wartosc rynkowa jest 1/10 tego co nowe a spelniaja i maja 90% tego co nowe - ja uwazam ze nawet sa o wiele lepsze bo "takich sie juz nie robi bo sie nie oplaca" i nie ma najmniejszego sensu wywalac kase w bloto aby miec "nowe" ktore ma 10x wiecej elementow czesto nawalajacych.
              • sueellen Re: Samochód na następne 20 lat. 30.06.22, 23:08
                W Polsce bywam dość rzadko ale za każdym razem gdy przyjeżdżam widzę niesamowite skoki w rozwoju miast, poziomu życia ludzi. Polska przez ostatnie 15 lat bardzo się zmieniła, i jak określił to mój kolega Francuz, jest zaskakująco nowoczesna. Spodziewał się widoku jaki zastał w Rumunii 10 lat temu, i bardzo pozytywnie się zaskoczył. Ludzie na co dzien mieszkający w Polsce nie dostrzegają tych zmian ale one są i to ogromne. Przez 10 lat znów dużo się zmieni i raczej wróżę że Polska będzie się równała z reszta Europy, a nie od niej odsuwała. Kryzys jest wszędzie - nie tylko w Unii..w UK też.
        • riki_i Re: Samochód na następne 20 lat. 30.06.22, 19:29
          35wcieniu napisał(a):

          > Będzie tankować tam gdzie
          > dotychczas bo auta obecnie produkowane i część już istniejących magicznie nie z
          > nikną.

          Tankować będzie. Za odpowiednik dzisiejszych 30 zł za litr.

          O braku możliwości wjechania takim autem do miasta już wcześniej pisano.
        • sueellen Re: Samochód na następne 20 lat. 30.06.22, 18:06
          Jak najbardziej. W UK są silne naciski i wszystko idzie w tym kierunku, ale tu ludzie wymieniają samochody co 5-10. Mało jest starszych aut na ulicach niż 10letnich...

          W unii też wszystko idzie w tym kierunku
          wyborcza.biz/biznes/7,179195,28637079,nakazowa-elektryfikacja-aut-to-koniec-motoryzacji-jaka-znacie.html
          • anvalley Re: Samochód na następne 20 lat. 30.06.22, 20:07
            W UK sobie może być bo ma zupełnie inne warunki niż Polska, w Polsce w życiu - patrz wyżej co napisałam:
            Po pierwsze nasze elektrownie węglowe w życiu nie wytrzymają nocnego ładowania milionów aut na raz.
            Po drugie nie każdy mieszka w mieście, niektórzy mieszkają w małych wioseczkach, często w górzystym terenie gdzie kiepsko będzie z wytrzymałością elektryków.
            Po trzecie już widzę ludzi ze wsi jak ich stać na elektryki i dojazdy po kilkadziesiąt kilometrów dziennie do pracy, lekarza itp. (przypominam że komunikacja publiczna typu PKS od dawna w Polsce jest wygaszana i w niektórych regionach praktycznie nie istnieje).
            I to zbiorowe wieczorne ładowanie tysięcy samochodów na osiedlach blokowisk, jak nawet zaparkować nie ma gdzie, nie mówiąc o podpięciu do ładowarki big_grin Piękne big_grin
          • purchawka2020 Re: Samochód na następne 20 lat. 30.06.22, 22:28
            W cywilizowanych krajach jest bardzo dobry transport publiczny. Pociągi z Einhoven do Amsterdamu jeżdżą co 15 minut. To samo w Belgii, Danii - gęsta sieć kolejową i pociąg do " stolicy prowincji" co 10 minut.
            Powiedz to ludziom ode mnie że wsi, 80 km od miasta wojewódzkiego, gdzie jedyny publiczny transport to gimbus że nie pojadą do pracy, do lekarza, po zakupy.
            • andace Re: Samochód na następne 20 lat. 01.07.22, 02:00
              W Holandii transport publiczny jest przede wszystkim bardzo drogi, co do jakości to bym się spierała. Może i z Eindhoven wg rozkładu pociągi jeżdżą co 15 min, ale jeden się zepsuł, kolejny odwołali, następny stanął w połowie drogi i dalej nie jedzie, kolejny aplikacja pokazuje że jest już w połowie drogi a faktycznie pociag nadal stoi na stacji 🙄i już po 1,5 h czekania przyjeżdża pociąg do którego nie da się dostać, bo jest bitwa na peronie i tłum z tych wszystkich wcześniejszych pociągów (to moje regularnie przygody bo dojeżdżam pociągiem do pracy - raz na tydzień przejazd jest bezproblemowy i na czas).

              W NL na lotnisko w Eindhoven jeżdżę zazwyczaj autem, taniej i jest pewność że się dojedzie i że się dojedzie na czas.
              Gdyby nie korki, to jeździłabym też samochodem do pracy.

              Co do auta to przesiadłam się z 20-letniego, w pełni sprawnego auta, do hybrydy Toyoty. Jedynie żałuję że zrobiłam to tak późno, to jest zupełnie inny standard i jakość jazdy. Auto pali 5,5 l w trasie, 4,8-5,5 w mieście.
              Jazda jest dużo przyjemniejsza i łatwiejsza dzięki kompletnie nowym rozwiązaniom, w porównaniu do 20-letniego auta. Od kamer i czujników parkowania po asystenta pasa jazdy i adaptacyjny tempomat.

              Dla sprzedawcy nie ma znaczenia czy auto kupowane za gotówkę czy na kredyt, nie ma zniżki na zakup gotówkowy, ale w zależności od modelu, da się negocjować cenę.
              Trzeba tylko wziąć pod uwagę że na nowe auto się czeka kilka miesięcy.
            • engine8 Re: Samochód na następne 20 lat. 01.07.22, 03:05
              W cywilizowanych krajach jest bardzo dobry transport publiczny

              Hm... Wg mnie transport publiczny jest dobry i potrzebny w duzych skupiskach ludzi gdzi jest malo miejsca na samchody, garaze itp a ludzi trzeb przywiezc i wywiezc...
              Czy to ze ludzi mieszkaj jeden na drugim w blokach i wszedie chca czy musz chodzic na piechote albo uzywac kounikacji publicznje okresla poziom "cywilizacji" czy tez koniecznosci wynikacych ze zuppelnie czegos innego?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka