Dodaj do ulubionych

Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliście?

01.07.22, 19:49
Czytałam wątek o wynikach z egzaminu i są one rewelacyjne. Naprawdę możecie by dumne z dzieci. I teraz moje pytanie. Wyniki te bardzo odstają od średniej krajowej. Czy wasze dzieci są po prostu super inteligentne i samo to im przyszło czy jednak musiały coś w tym kierunku robić, zeby osiągnąć takie wyniki. Jeśli tak to co się według was najlepiej sprawdziło? Jaka jest recepta na takie wyniki. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że z bardzo słabego ucznia trudno bedize tyle wyciągnąć, ale powiedzmy, że rozmawiamy o tych w miarę dobrych ale nie geniuszach. A i kiedy najlepiej zacząć?
Obserwuj wątek
    • primula.alpicola Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 01.07.22, 19:55
      Nie kiwnęłam palcem. No chyba że bierzemy pod uwagę suplementację kwasu foliowego i kwasów omega w ciąży, długie karmienie piersią, higieniczny tryb życia, częste przytulanie, głośne czytanie, zabawy, pilnowanie zdrowego jedzenia i wystarczającej ilości snu, zakup okularów kiedy okazały się potrzebne, itd, itd...😉
      • panna.nasturcja Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 01.07.22, 20:00
        Primula, nie wiem czy żartujesz czy nie, ale to, co napisałaś jest bardzo ważne. Bo świadczy o trosce o dziecko i miłości. I jeśli ono to czuje to ma lepsze warunki do nauki niż dziecko, które ma w domu trudno, jest odrzucone, zaniedbane. Nawet jeśli jest super zdolne. Owszem, jeśli się nie stoczy to nadrobi, ale dzisiejszy system jest gorszy niż na przykład za moich czasów. Bo na przykład wystarczyło zdać maturę byle jak i w byle jakiej szkole, byle zdać i można było próbować się dostać na dowolne studia, bo egzamin był oddzielny od matury. Dziś już nie jest to takie proste.
        Potencjał intelektualny jest nam dany, ale jego wykorzystanie bardzo zależy od środowiska a to środowisko dla dziecka to przyjazny i kochający dom.
        Więc zrobiłaś bardzo duzo.
        • primula.alpicola Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 01.07.22, 20:07
          Trochę żartuję, a trochę nie. Bo wiesz, to co wymieniłam, postrzegam jako normę, minimum i mój zasrany (pardon) matczyny obowiązek. Z drugiej strony, istnieje wielu rodziców, którzy też powyższego dopilnowali, a jednak wyniki egzaminów- skoro już są tematem- były niskie. Nie wszystko od nas, rodziców zależy i zgrzeszyłabym pychą, gdybym sobie w 100% przypisała sukcesy swoich dzieci.
          I niestety, mogłabym zrobić listę rzeczy, których nie zrobiłam, a może powinnam, żeby bardziej wspierać rozwój.
          Najważniejsze żeby dzieci były zdrowe, radosne i z chęciami do życia, umiejące sobie radzić ze stresem, porażami i sukcesami, stabilne emocjonalnie i posiadające umiejętności społeczne. To o wiele ważniejsze niż jakikolwiek egzamin.
        • kurt.wallander Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 01.07.22, 20:59
          panna.nasturcja napisał(a):

          dzisiejszy system jest gorszy niż na przykład za moich czasów. Bo na przykład wy
          > starczyło zdać maturę byle jak i w byle jakiej szkole, byle zdać i można było p
          > róbować się dostać na dowolne studia, bo egzamin był oddzielny od matury. Dziś
          > już nie jest to takie proste.

          Za to obecnie zdaje się egzaminy raz i mozna aplikować do wielu uczelni, na różne kierunki. Dla mnie to jest ogromny plus obecnego systemu. Dawniej (za moich czasów) zdawało się i maturę, i wstępne. A wstępne w jednym miejscu tylko. Jak zabrakło punktów, to trzeba było szukać miejsca.
      • abecadlowa1 Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 01.07.22, 20:19
        W higienicznym trybie życia wyszczególniłabym jeszcze budowanie w dziecku odporności na stres i uczenia technik radzenia sobie ze stresem. Po egzaminie młodszego na zebraniu w szkole wychowawczyni powiedziała, że wiele zdolnych dzieciaków nie udźwignęło stresu egzaminacyjnego i nie rozwiązało zadań, które normalnie byłyby w ich zasięgu.
      • chebellacosa92 Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 02.07.22, 11:32
        primula.alpicola napisała:

        > Nie kiwnęłam palcem. No chyba że bierzemy pod uwagę suplementację kwasu foliowe
        > go i kwasów omega w ciąży, długie karmienie piersią, higieniczny tryb życia, cz
        > ęste przytulanie, głośne czytanie, zabawy, pilnowanie zdrowego jedzenia i wysta
        > rczającej ilości snu, zakup okularów kiedy okazały się potrzebne, itd, itd...😉
        Robiłam to wszystko, a nawet dużo więcej, a syn ma deficyty. A takie proste się wydaje, co nie??
    • naturella Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 01.07.22, 20:01
      Ja miałam zamiar napisać, ale jak zobaczyłam te 100% co chwilę, to zrezygnowałam. Moja córka ma 78% z polskiego, 98% z angielskiego (to tylko 1 punkt do 100%), ale z matmy 48%. Jest to dla nas wielki sukces - córka od zawsze totalny problem z matmą, dwie godziny korepetycji dziennie, a mimo to wydawało mi się, że jak napisze na 30% to będzie super. Ma 18% więcej, więc naprawdę jestem zadowolona. Tyle, że w tamtym wątku to jakoś słabo o tym pisać smile

      A co do dobrego wyniku z angielskiego, do szkoły językowej córka chodzi od zawsze, co roku. Ale tak naprawdę odkąd się wkręciła sama w język, w czytanie książek, oglądanie filmów, rozmowy na grupach po angielsku, to zaczęła widzieć postępy. Tyle, że ona zawsze miała talent do języków. Nie ma więc reguły, niektóre dzieci mają talent, inne pasję, a jeszcze inne ciężko pracują.
    • przepio Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 01.07.22, 20:13
      Ja może odpowiem co ja zrobilam. Mój syn na próbnym osiągnął bardzo słaby wynik. Tak słaby, że nawet ja w moim czarnowidztwie nie spodziewałam się aż tak kiepskiego. Obiecałam mu, za osiągnięcie 30 punktów spora sumę, a za każdy dodatkowy punkt dodatkowy bonus ( wtedy bylo 40 max ) Zdobył 38 punktów.
    • jolie Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 01.07.22, 20:15
      Po pierwsze - egzamin był prosty, zwłaszcza matematyka. Mój syn chodził dodatkowo na angielski i raz w tygodniu na korepetycje z matematyki. Nie jest prymusem i nie ma świadectwa z czerwonym paskiem, stwierdził, że "pokaże im na egzaminie". Dla mnie takie podejście to czysta głupota, ale pozwoliłam mu na to, żeby zrobił po swojemu, zresztą nie ma raczej innych opcji. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Sobie jako rodzicowi nie mam nic do zarzucenia. Syn odkąd zaczął pisać wypracowania i rozprawki, pisał bardzo dobrze, ma lekkie pióro. I dobrą pamięć. W przyszłym roku będę mieć o wiele więcej obaw, gdy będzie zdawał średni syn, który uczy się gorzej.
    • zwyczajnamatka Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 01.07.22, 20:20
      Trudno powiedzieć jaka jest recepta, bo pewnie dla każdego dziecka trochę inna.
      Moja córka nie jest jakaś bardzo zdolna, ale jest bardzo pracowita i ambitna. Nauka przychodzi jej łatwo, ale nie jest geniuszem. Rzadko czegoś nie rozumie (z lekcji). Pisała egzamin ósmoklasisty rok temu po prawie dwóch latach zdalnego nauczania, które w naszej szkole było fikcją. Tylko polski był dobrze prowadzony, a reszta przedmiotów, no cóż, każdy w rodzinie w czymś się specjalizuje, więc właściwie z każdego przedmiotu miała pomoc. Dodatkowe lekcje z matmy i angielskiego ułatwiły sprawę. Egzaminy napisała prawie na maksa, z matematyki miała 100%.
      Myślę, że u nas duże znaczenie miał fakt, że już w siódmej klasie córka wybrała sobie liceum i tylko tam chciała iść. Liceum bardzo dobre z wysokimi progami, więc miałam trochę stresu, bo córka nie przyjmowała do wiadomości, że może się tam nie dostać i denerwowała się, kiedy kazałam się jej zastanawiać nad alternatywą. Najchętniej na wniosku zaznaczylaby tylko tą jedną szkołę. Dlatego przez te dwa ostatnie lata nie było problemu z nauką i z motywacją, a to jest chyba najważniejsze. Jasno określony cel pomaga. Córka dostała się do szkoły pierwszego wyboru.
    • jolcix Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 01.07.22, 20:46
      wyniki jakichkolwiek egzaminów trzeba mierzyć do możliwości , mój syn 2 lata temu na egzaminie miał 92 % z matematyki, tylko dlatego, że dwa dni przed nie chciało mu sie wzorów powtórzyć, bo spokojnie mógłby mieć 100 %, 86 % z polskiego, mimo dysleksji, dysgrafii polski lubi bardzo , a Quo Vadis słuchał w formie audiobooka kilka razy ( bo czytać nie znosi), więc idealnie trafił w swoje klimaty, ale, dla nas i dla niego największym sukcesem był angielski 56 %, bo nikt się nie spodziewał, że ma szansę przekroczyć 50 %, podobno w roku 2020, angielski był banalnie prosty, ale dla mojego syna i dla nas właśnie ten wynik był najfajniejszy, bo nauka angielskiego nie jest dla niego łatwa i przyjemna, i właśnie w ten sposób trzeba patrzeć na takie wyniki, skoro dziecko świetne z matematyki, to wynik w granicach max nie jest niczym wyjątkowym, czymś z czego można być dumnym jest wynik choć minimalnie powyżej swoich możliwości smile
    • extereso Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 01.07.22, 21:03
      Nie z tego roku, ale odpowiem. Nie zrobiliśmy nic jako rodzice, ale siostra przerobiła z młodym całą matmę, gdyby nie miał z kim, nie napisałby tak dobrze. Słabe wyniki próbnych owtorzyły mu oczy, poprosił siostrę o pomoc i poszło mu nie tylko dobrze, ale bardzo dobrze. Przerabiali przez kilka miesięcy co sobotę dwie godziny a czasem dłużej. Córka podzieliła cały materiał na tyle kawałków ile było sobót ( dwie soboty ostatnie zostawiła na przejrzenie całości) Ponoć miał zaległości duże. Byłam bardzo córce wdzięczna. Wcześniej proponowanych korków syn nie chciał. On jest bardzo inteligentny, ale ma dysgrafię i wtedy miał problemy z uwagą, teraz to mu nie przeszkadza. Myślę że może wstydził się przed kimś obcym tych braków,a z siostrą ma świetny kontakt i nie było wstydu.
      Nasze gadanie i prośby nic by nie zmieniły, sam dojrzał, żeby przyjąć pomoc.
      Z polskiego niby też nic, ale w domu toczą się rozmowy o książkach, filmach, on chodził do teatru czy kina. Czyli też nic, ale podstawy były. Z angielskiego całkiem sam, nawet bez lekcji dodatkowych (jako jeden z nielicznych w klasie) opanował materiał w pełnym stopniu, ale tu też możemy sobie coś przypisać- geny po mężu, który też języki bardzo łatwo przyswaja, miał iść na anglistykę, tylko zmienił zdanie tuż przed maturą. Więc nie kosztowało nas to wysiłku, pilnowania czy nerwów, ale jednak okoliczności młodemu sprzyjały.
    • kurt.wallander Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 01.07.22, 21:11
      Moje robiły zadania z repetytoriów. No i nie miały raczej zaległości, które musiałyby "na gwałt" nadrabiać przed egzaminami. Korepetycje i kursy nie były u nas potrzebne, ale w naszym otoczeniu raczej są powszechne, sporo dzieciaków z klas córek (a przynajmniej te odnoszące sukcesy edukacyjne) chodziło przynajmniej na dodatkowy angielski.
      Na bieżąco się pomagało, w razie potrzeby (czasem trzeba było cos wytłumaczyć z matematyki, czy przepytać przed sprawdzianem). Czyli takie ogólne tzw. zaopiekowanie, dbanie o wszechstronny rozwój, książki w domu, rozmowy na różne tematy, wyjazdy w ciekawe miejsca. To na pewno tez jakoś tam procentuje.
      • hanusinamama Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 01.07.22, 21:23
        Dodatkowy angielki to raczej nie korepeptycje. Zazwyczaj jest w takiej szkole języka zupełnie co innego niż w szkole. Pytałam znajomej jej dziecko w 8 klasie na prywatnym angielskim nie miał przygotowania do testów 8klasisty.
        Dodatkowy język (bo czesto potem jest drugi lub inny ) nie traktuję więc jak korków.
    • blaszany_dzwoneczek Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 01.07.22, 21:29
      Egzaminy były łatwe. Córka była mocno zdziwiona. Na ostatnim próbnym z matmy miała 60 parę procent. Na egzaminie 100%. Do egzaminów nie uczyła się nic, bo nie była w stanie z powodu depresji. Porównując wyniki koleżanek i znajomych o podobnym stopniu zdolności (zdolne dzieci dobrze uczące się przez całą podstawówkę), które całą ósmą klasę się do egzaminu przygotowywały (korki, kurs przygotowawczy za grubą kasę) - ma wyniki takie same lub lepsze.
      • bominka Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 01.07.22, 21:37
        Moja córka, rasowy przeciętniak bez aspiracji na pasek skończyła 8 kl z jedną 3 z fizyki. Do egz. podeszła ze spokojem. Nie widziałam,aby się przygotowywała,nie panikowała. Próbne wyszły ok, ściągała na matmie, wiec ocena wyszla nieadekwatna. Na egz osmoklasisty przyjęła taktykę,że robi to co umie, bo musi przejść przez cale testy,potem celowała na czuja. Pisanie rozprawek ma w jednym palcu,więc bez problemu. Nastawiała się,że polski super ogarnie,a wyszla niepocieszona. Efekt, wynik z polaka najsłabszy,ale z całości jestesmy zadowoleni. 78 pol, matma 80,ang 93.
        Podsumowując, spokój i opanowanie odegrały ogromną rolę.
    • magia Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 01.07.22, 21:42
      u mnie oboje po podstawowce mieli takie wyniki ang i matma 100 albo prawie 100, polski powyzej 90. I piza tym, ze na angielski dodatkowy chodzili prEz większość podstawowki to nie kiwnelam palcem w sprawie matmy i polskiego. żadnych korków, kółek czy innych form wsparcia. Tylko lekcje. Jedyne co to zasczepilam w nich potrzebe czytania książek i może dlatego mieli przeczytane uczciwie wszystkie lektury. Zreszta teraz w Lo jest nie inaczej.
      • steel.tape Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 01.07.22, 22:01
        Moje dzieciaki pisaly testy gimnazjalne tylko najmłodszy pisal ósmoklasisty.Dwoch synów wlasciwie pisało jakieś cząstkowe egzaminy,bo byli laureatami kuratoryjnych .Jeden napisał na 100 /100/98/98 .Nie pamietam dokładnie Moze 96.Najmlodszy napisal tez na 98/98/96.
        Nie chodziły na korki.Szkola coś tam ćwiczyla z nimi na lekcjach.To są proste testy.
    • bistian Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 01.07.22, 22:24
      Widzę, że część osób mocno przeżywa swoją wyjątkowość, inni przeżywają brak takowej smile
      Można pomóc dziecku, choćby rozmawiając z nim na poziomie. Nie oszukujmy się, w kraju jest bardzo wiele rodzin, w których przez przerywników na k i p, nie da się rozmawiać, są też takie, w których z dzieckiem się nie rozmawia, tylko wydaje polecenia i strofuje. Potem te dzieci mają zazwyczaj niskie kompetencje językowe i wiedzę ogólną.
      Można pomóc, ale nie każdemu na satysfakcjonującym poziomie. Dla niektórych rodzin, wielkim sukcesem jest ukończenie szkoły branżowej i zdobycie zawodu, z którego można się utrzymać. Rodzice pracują z takimi dziećmi na 500%, a wyniki są niskie, nie da się zwyczajnie dużo więcej uzyskać, dzieci z problemami są całe armie.
      Dlatego, ja podziwiam umiejętności i włożoną pracę, ale nie przeżywam tak bardzo gorszych wyników, ktoś dostał słabe karty od losu i wygrał maksymalną pulę, ale obca osoba nie rozumiejąca tego, będzie zniesmaczona słabymi wynikami.

      Wolałbym, żeby u nas, przeżywało się bardziej umiejętność świetnej współpracy i wartości dodanej od całego zespołu, niż konkurs, kto najlepiej, najszybciej, najwięcej
    • macca4 Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 02.07.22, 08:30
      Nie pisalam w poprzednim watku. Syn dosc inteligentny (po matce wink) ale straszny, straszny len. Z wlasnej woli nie robi nic. 0 ambicji. Nigdy czerwonego paska. Na koncowym swiadectwie oceny od 2 do 6, srednia ok. 4. Z wieloma problemami zdrowotnymi od urodzenia ale wyprowadzonymi na prosta.
      Po beznadziejnie napisanych probnych sama zaczelam go uczyc wink tzn matematyki, z ktorej generalnie nie jest zly. Tlumaczenie, setki zadan, dziesiatki zestawow. Polski odpuscilam tzn pod koniec jakies korki powtorzeniowe ale ortografii i bazgrania nie naprawie na szybko. Angielski - tu akurat problemu nie bylo - 8 lat dobrej szkoly. Ale pomagalam robic sety slowek do quizleta i pilnowalam codziennej nauki. Rezultat: 70 polski, 96 mat, 98 ang. Kosztowalo mnie to wiele czasu, nerwow I kasy. Ale tez pokazalam mlodemu ze sie da. Mimo wszystko jest dumny a ja wiem ze dalam mu szanse na srednie ale przyzwoite lo. A to daje mu czas na zrozumienie co go pasjonuje, co chce w zyciu robic. W tej chwili tego nie wie.
      Podsumowujac: mimo dobrych warunkow wyjsciowych - gdybym nie wlozyla tej ogromnej pracy, mialby prawdopodobnie 40/60/80.
        • macca4 Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 02.07.22, 09:48
          Wiesz co, wiele osob napisze, ze czas na nauke z dzieckiem byl w 1-3. Robilismy to. Pozniej stopniowo dawalismy mu przestrzen na samodzielna nauke. Doprowadzilo to do tego ze nie uczyl sie wcale. Czekalam, myslalam, ze sie ogarnie. Przykro, ale bylo jak bylo. Malam go zostawic i zaprzepascic szanse na przyzwoita szkole? Nie kazdy czlowiek jest taki sam, obserwuje, pomagam, staram sie. Tak samo jak o jego zdrowie, zywienie itd. W koncu to moje dziecko smile zaden wyczyn wink
          • jolie Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 02.07.22, 11:01
            macca4 napisała:

            > Wiesz co, wiele osob napisze, ze czas na nauke z dzieckiem byl w 1-3. Robilismy
            > to. Pozniej stopniowo dawalismy mu przestrzen na samodzielna nauke. Doprowadzi
            > lo to do tego ze nie uczyl sie wcale. Czekalam, myslalam, ze sie ogarnie. Przy
            > kro, ale bylo jak bylo. Malam go zostawic i zaprzepascic szanse na przyzwoita s
            > zkole? Nie kazdy czlowiek jest taki sam, obserwuje, pomagam, staram sie. Tak sa
            > mo jak o jego zdrowie, zywienie itd. W koncu to moje dziecko smile zaden wyczyn wink

            Ooo, mamy to samo dziecko?😀 Ja również stosowałam te mądrości, że od IV klasy ma się już sam uczyć, bo powinien ogarnąć to w klasach I-III. Efekt "dawania mu przestrzeni" - żałosny, do tego jego przekonanie, że nic nie musi, bo po co? Ja co prawda przed egzaminem ósmoklasity nic z nim nie robiłam, bo nie miałam czasu ani ochoty, ale owszem, trułam mu, że z przedmiotów egzaminacyjnych musi się uczyć i powtarzać. Z polskiego zawsze dobrze pisał, to jego osobiste predyspozycje, ale arkusze jakieś robił. Nad matematyką trochę siedział. Zdał całkiem dobrze.
    • ga-ti Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 02.07.22, 13:01
      Oprócz tego, co wyżej napisane, witaminy w ciąży, długie karmienie piersią, tulenie i głaskanie wink to biadoliłam, że dziecko leniwe, a przecież zdolne, załamywałam ręce, jechałam po ambicji, dopytywałam, zaglądałam na librusa, chodziłam na zebrania, ganiałam do lekcji... przebrnęłam pierwszą klasę (obowiązek 6 latków) i codzienne krzyki, że wszystko jest głupie, przecierpiałam kiepską nauczycielkę. Później starałam się ze spokojem znosić huśtawki dojrzewania. Zmieniłam dziecku klasę, gdy się okazało, że atmosfera zjechała bardzo. I to chyba tyle.

      Dziecko od zawsze miało problemy z angielskim, dodatkowych lekcji nie chciało, nagle gdy w 7 klasie zaczęło uczyć się niemieckiego, stwierdziło, że załapało angielski (chyba dzięki nauczycielce niemieckiego). Mimo kiepskiej nauczycielki i słabszej grupy, bez jakiejkolwiek pomocy dostało 96% - jestem mega dumna i równie mega zaskoczona.
      Z polskiego była świetna nauczycielka, ale dziecko me nie mogło przebrnąć przez gramatykę, wynik 78% - bardzo dobry, zwłaszcza w porównaniu z próbnymi.
      Z matmą było też pod górkę, bo dziecko stwierdziło dość wcześnie, że umysłem ścisłym nie jest. Do tego starsze rodzeństwo, świetne ze ścisłych przedmiotów, presja, porównywanie, choć bardzo się staraliśmy tego nie robić, ale. Chyba też świetna nauczycielka się wreszcie trafiła, piłowała i piłowała, przerobili mnóstwo arkuszy egzaminacyjnych. Finalnie 80% - bardzo, bardzo dobrze!

      Chyba jednak to moje dziecko zdolne jest, tylko ciągle zbuntowane, najeżone, trudny charakter wink ale do wszystkiego doszło właściwie samo, z pomocą dobrych nauczycieli i mimo kiepskich.
    • brenda_bee Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 02.07.22, 13:22
      Nasza córka nie jest jakoś wybitnie inteligentna ( w sensie żaden z niej geniusz) ale bardzo pracowita i ambitna. Uczyć się nie lubi ale bardzo lubi wiedzieć więc chłonie wiedzę jak gąbka. Poza tym lubi oglądać z nami wszelkie programy przyrodnicze, historyczne itp. i bardzo dużo o nich rozmawiamy, ona pyta, my tłumaczymy. W ogóle dużo rozmawiamy.
      Nauka przychodzi jej z łatwością.
    • nuka_2 Re: Świetne wyniki z egzaminów- jak to zrobiliści 02.07.22, 20:57
      Większość znajomych dzieci egzamin zdała bardzo dobrze lub dobrze. Część dzieci zdolna i pracowita sama z siebie, część dzieci chodziła na kursy przygotowujące do egzaminów, część miała dodatkowe lekcje z przedmiotów egzaminacyjnych w szkole prywatnej, część pomoc rodziców, rodzeństwa, korepetycje. Moja miała ogromny dołek na początku roku szkolnego, pomogła zmiana szkoły na bardziej przyjazna, tam robili bardzo dużo zadań dodatkowych, a rozprawkę musieli pisac co tydzień.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka