Dodaj do ulubionych

Wybitny ze wszystkiego?

02.07.22, 15:07
www.edziecko.pl/starsze_dziecko/7,79351,28642864,agata-rubik-chwali-sie-swiadectwem-szkolnym-corki-najwyzsza.html
Znacie dzieci wybitne ze wszystkiego, mające średnią 6.0 ?
Czy w ogóle można być wybitnym ZE WSZYSTKIEGO?
Obserwuj wątek
    • asfiksja Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 15:19
      Ale skąd w ogóle pomysł, że średnia ocen (jeszcze w polskiej szkole) mówi cokolwiek o wybitności? Znam zarówno dzieci wybitne, jak i mające prawie same szóstki. Nie są to bynajmniej te same osoby.
    • panna.nasturcja Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 15:21
      Czy ja nie umiem czytać czy w tym artykule jest coś nie tak? Dziewczynka chodzi do brytyjskiej szkoły a świadectwo ma z polskiej?
      A na temat: szóstki na świadectwie nie świadczą o byciu wybitnym w żadnym kierunku.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 15:31
      Tak znamy, córka koleżanki, dodatkowo chodziła do szkoły muzycznej przez 6 lat, teraz ma lekcje prywatnie bo lubi grać, ale czasu mało, ciagnie prywatnie trzeci język. Średnia 5.9.... cośtam, zaniżyly jej średnią na świadectwie z 8 klasy 2 piątki.
      Na rozdaniu świadectw nie schodziła z podestu bo tyle nagród dostała.
      Ona lubi się uczyć i to bardzo, sama przychodzi do rodziców z pomysłami, ale różowo też nie jest bo chce być bardzo samodzielna aż za nadto i ma swój silny charakter, koleżanka czasem wysiada.
      • la_mujer75 Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 17:50
        Młodszy też miał taką dziewczynę w klasie. Średnnia 6.0 i równoległe szkoła muzyczna z egzaminami zaliczonymi na 100 procent. Plus kilka punktowanych konkursów. Bardzo zdolna, bardzo ambitna i bardzo pracowita.
        A kolejne 3 dziewczyny z klasy- średnia 5.9 (każda po jednej 5 z jakiegos tam przedmiotu). Te również brały udział ( z mniejszymi lub większymi sukcesami) w konkursach.
        Co wchodziłam na Librusa to naprzemiennie widziałam gratulacje dla tych dziewczyn za kolejne przejścia, finały, etc.
        Nie wiem, jak napisały tegoroczne egzaminy ósmoklasisty, ale jestem pewna, że matmę i angielski na 100 procent.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 15:36
      Dlaczego wybitna?
      6 to teraz najwyższa ocena, nie oznacza żadnej wybitności.
      Dziwne zaś jest to, że nie ma 6 z muzyki.
      W dawniejszych czasach było sporo dzieciaków w klasach, które miały same najwyższe oceny na świadectwach i nikt nie robił z tego powodu takiego zamieszania, nie nazywał ich wybitnymi i się tym tak nie chwalił.
    • b.bujak Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 15:36
      moj własny syn miał 5,9 na koniec podstawówki;
      wybitny jest w zakresie przedmiotów ścisłych i języków obcych; oprócz tego jest po prostu pracowity i systematyczny;
      ostatnia szóstka do kompletu tez była w dość łatwym zasięgu, ale odpuścił - co też uznałam za dobry objaw, że jednak pozwala sobie na niedoskonałość i stawia sobie rozsadne granice smile
      moja własna chrześnica też miała 5,9 na koniec podstawówki smile takie mamy zdolne dzieci w rodzinie;
      ja tez miałam maksa na swoje czasy 5,0

      w dalszej edukacji te srednie nieco spadają... w przypadku moich dzieci zdalna edukacja dodatkowo popsuła postępy edukacyjne
      • saszanasza Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 15:46
        b.bujak napisała:

        > moj własny syn miał 5,9 na koniec podstawówki;
        > wybitny jest w zakresie przedmiotów ścisłych i języków obcych;

        Ale dokładnie w czym objawia się ta jego”wybitność”, pytam z ciekawości….
        • b.bujak Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 16:44
          panna.nasturcja napisał(a):

          > A wybitność polega na czym?

          wybitność polega na zdolnościach przewyższających przyjętą normę (potwierdzone badaniami psychologicznymi);
          w praktyce objawia się szybszym przyswajaniem programu szkolnego, dzięki czemu (przy dobrym nauczycielu) wychodzi poza ten program, bo nauczyciel, kiedy widzi, ze taki uczeń ogarnia zadania szybciej, niż reszta klasy i się nudzi na lekcji, da takiem uczniowi kolejne zadania adekwatne do jego aktualnych umiejętności - to z kolei przynosi pozytywne efekty na różnorakich konkursach
          • geoardzica_z_mlodymi Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 18:05
            I to jest czasem problem. Mój syn, będąc w klasie 6 matematycznie był na poziomie liceum, z wybranych działów może nawet wyżej. Na matmie nie chciało mu się nawet wyciągać zeszytu. Mimo, za ma IPN nauczyciel stawiał mu minusy i pały za niezrobienie zadania a do tego uwagi. Gdy poszłam porozmawiać "co z tą matmą i co dziubdziuś wyprawia na tych lekcjach?", to on stwierdził, ze wie, ze Geoardzik się nudzi ale nie ma dlań czasu. Na szczęście od 7 klasy szkoła dzieli lekcje matematyki na takie dla osób mniej i bardziej zaawansowanych. Zobaczymy może się poprawi.
            I co ciekawe młody geniuszem nie jest ale wszystko lapie w lot, poczynając od odpieluchowania, które w całości trwało kilkanaście godzin w wieku 18 miesięcy🤪 . Nie ma średniej 6,0, choć blisko. Moze tak słabowink dlatego, że lubi sobie podyskutować z nauczycielami, zwłaszcza przedmiotów humanistycznych (ma brata humanistę, który z nim gada o historii, filozofii i literaturze ) i lecą mu oceny.
            Bombelek, nie nudzi się w czasie wolnym - gra na konsoli, ogląda filmy, co przeplata pianinem, trzema językami, których sam się uczy, ruchem na powietrzu, szkolną drużyną sportową, chodzeniem na różne zajęcia dodatkowe w szkole i konstruowaniem robotów oraz własnych eksperymentów w domu.
            W konkursach też bierze udział ale ostatnio uznał, ze weźmie pod uwagę tylko te punktowane.
            Taki typ ciekawy wszystkiego, sprawdzający na sobie. Nie jest to "grzeczny, wzorowy" uczeń, lubi reprezentować interesy klasy, wywalczyć coś dla kolegów. Nie ma neurotycznego podejścia do ocen (sama pamiętam ze szkoły dramy, gdy komuś nie wyszła piątka).
            Jest to uzdolnione dziecko bez deficytów, żaden geniusz. Umie się odnaleźć w szkole. I tyle.
            Jest to dla mnie ogromna odmiana po starszych dzieciach z dys i innymi kłopotami nieharmonijnego rozwoju.
            • b.bujak Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 20:29
              geoardzica_z_mlodymi napisała:

              > I to jest czasem problem. Mój syn, będąc w klasie 6 matematycznie był na poziom
              > ie liceum, z wybranych działów może nawet wyżej. Na matmie nie chciało mu się n
              > awet wyciągać zeszytu. Mimo, za ma IPN nauczyciel stawiał mu minusy i pały za n
              > iezrobienie zadania a do tego uwagi. Gdy poszłam porozmawiać "co z tą matmą i c
              > o dziubdziuś wyprawia na tych lekcjach?", to on stwierdził, ze wie, ze Geoardzi
              > k się nudzi ale nie ma dlań czasu. Na szczęście od 7 klasy szkoła dzieli lekcje
              > matematyki na takie dla osób mniej i bardziej zaawansowanych. Zobaczymy może s
              > ię poprawi.

              oj, wiem coś o tym... tez mieliśmy przejścia; zasadniczo system nie lubi wychyleń poza normę, często nawet tych pozytywnych sad
              u nas skonczyło się przeniesieniem do szkoły niepaństwowej; z korzyścią dla wszystkich
    • lily_evans011 Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 15:42
      Wybitny? To po prostu sumienny, rzetelny uczeń, który ma ze wszystkiego opanowaną podstawę programową na 100%. Pójdzie później do bardzo dobrego liceum i będzie się pewnie dalej dobrze uczyć zamiast tylko głupotami zajmować.
      Znam dziewczynkę, która co roku miała 5,8-5,9, na koniec 8 klasy 6,0, laureatka konkursu z nagrodą prezydenta. Bardzo wytrwałe, ambitne dziecko, teraz w świetnym liceum, na trudnym profilu, bardzo dobrze sobie radzi. Ale wybitną bym jej nie nazwała.
        • lily_evans011 Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 22:58
          Nie, to po prostu mądre dziecko, które sumiennie i ambitnie zrealizowało podstawę programową i przygotowało się do konkursu z pomocą korepetytora. Wybitny to był chłopak z tej samej szkoły, który miał 2 laureatów z bardzo przeciwstawnych przedmiotów, też same szóstki i jeszcze spore osiągnięcia sportowe, po prostu wszystko mu jakoś tak wychodziło super.
    • saszanasza Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 15:43
      Nie są wybitne, ale mają opanowaną podstawę programową na ocenę celującą. Dzieci powyżej tej oceny najczęściej są finalistami i laureatami konkursów kuratoryjnych. Dzieci wybitnych jest w Polsce bardzo mało.
    • annaboleyn Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 15:48
      Znam. Przemiła dziewczynka, poukładana, rozsądna, sympatyczna. Wrażliwa, z poczuciem humoru. Nauka wydaje się jej przychodzić bez wysiłku, bardzo wcześnie "nauczyła się uczyć" i ta metoda się sprawdza. Co ciekawe - nie lubi czytać. Tak zwyczajnie. Czyta wszystkie lektury, zapamiętuje treść, wyciąga wnioski, pisze przyzwoite, zgodne z wymaganiami prace. Ale nie czyta dla przyjemności, dla rozrywki, w wolnym czasie. Po prostu nie. Było to dla mnie szokujące, ale też dało mi do myślenia wink
    • kotejka Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 15:54
      dziewczynka ma szostki, a za czesne odzice placa okolo 90 tys rocznie
      dziwne, zeby nie miala
      w miejscu szczegolnych osiagniec nie ma dokladnie nic
      znam natomiast chlopca wybitnego - doslowniee - ze wszystkiego
      to kolega mojego syna, z klasy, syn mojej kolezanki
      jego swiadectwo 8 klasy zajmuje trzy strony
      dodatkowo oprocz kilku laureatow konkursow - od sasa do lasa bo i gegra i matma i chemia i cos tam jeszcze chlopak jest wybitnie utalentowany muzycznie i gra na instumentach - cudownie
      to jeszcze jest wybitnym spotowcem z rekordami nie do pobicia w kadrze wojewodztwa
      realne osiagniecia, ktore naprawde potwierdzaja talenty i szczegolne zainteresowania
      szostki - to tylko kwestia szkoly i decyzji nauczycieli
      mozna dostac za plakat i przyniesienie minerałów
      przy tym wszystkich chlopak jest najprzystojniejszy w klasie i sympatyczxny lubiany kolega
      i to fenomen, bo w ciagu swoich dlugich lat zycia, edukacji i pracy w edukacji raz tylko taką perełkę poznałam, czego dotknie zamienia się w złoto
      srednich w okolicach szostki widywalam duzo duzo, wy pewnie tez
      czesto zadna wybitnosc za nimi nie idzie
      ot jak pisze Triss - mrowcza praca, skrupulatnosc, wpasowanie sie w system

      • geoardzica_z_mlodymi Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 18:27
        Tak sobie myślę, ze to może być problem z tym dotknięciem i zamianą w złoto.
        Mój młody kiedyś powiedział mi, ze ma kłopot, bo wszystko wydaje mu się ciekawe i nie wie, czy być aktorem, fizykiem, muzykiem czy sportowcem (w każdej z tych dyscyplin miał większe lub mniejsze osiągnięcia). Chciałby robić to wszystko. I łatwiej byłoby mu podjąć decyzję, gdyby jedna rzecz mu wychodziła.
        • iwoniaw Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 17:10
          angazetka napisała:

          > Patrzyłabym raczej na uczniów, którzy mają niesamowite osiągnięcia w jakiejś dz
          > iedzinie.
          >

          Ja też. Laureaci olimpiad, sportowych czy artystycznych zawodow na wysokim szczeblu, to są jednostki wybitne w tych konkretnuch dziedzinach, w których mają osiągnięcia.
          • geoardzica_z_mlodymi Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 18:32
            Oczywiście, znam i dziecko - wybitnego biegacza na poziomie europejskim i młodzieńca, który od podstawówki interesuje się filozofią a w wieku nastoletnim dyskutował z profesorami oraz uczył młodszych. To przykłady osób wybitnych w różnych dziedzinach. Ale uczeń, który skonstruował przydatny nowatorski sprzęt elektroniczny ślą niepełnosprawnych też jest wybitny. I dziewczyna, która napisała fajną powieść jako 15-16 - latka (też miałam okazję poznać).
            Te dzieciaki wychodzą daleko poza program.
    • tairo Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 16:43
      W podstawówce owszem, można, bo aktualnie szóstki dają za opanowanie pełnego materiału, a nie cokolwiek poza.
      Ale kosztem siedzenia do północy przy książkach? To nie jest dziecko wybitne, tylko kujon.
      • 71tosia Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 17:03
        No właśnie z artykułu wynika ze dziecko siedzi nad książkami od 8 rano do północy, nie ma czasu na nic innego. Na miejscu rodziców raczej bym się zaczęła martwić zamiast „pękać z dumy”
            • fogito Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 17:27
              Bo to zalezy w jakiej klasie jest owo dziecko. Jesli w najwyzszej w danym roczniku to może i dwa lata w jeden rok robic. Jesli w najniższej to może nic nie robic. Tam jest ostra selekcja dosyc szybko. Syn no. Robil matme w tzw express class. I robil dwa lata w jednym roku. Niektorzy z jego rocznika sie obijali. Zalezy wiec kto ma jakie dziecko. Tam sie do nauki nie zmusza. Chcesz to idziesz wyzej. Nie chcesz to robisz minimum.
    • marta77trusia Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 17:19
      Znam, moje osobiste starsze dziecko - nie geniusz, po prostu mega pamięć, szybkie czytanie ze zrozumieniem i taka chęć uczenia się wszystkiego - w podstawówce 6,0-teraz w LO 5,8 na koniec drugiej klasy. Młodszy blisko brata ale bardziej ukierunkowany stąd na koniec 8 klasy 2 piątki, pozostałe 6.Jak będzie w LO zobaczymy.Dodam dla zaniepokojonych - mają życie poza szkołą bogatsze niż ja po pracy😉
    • furiatka_wariatka Re: Wybitny ze wszystkiego? 02.07.22, 17:23
      Ja byłam takim dzieckiem, nie chodzi o wybitność, po prostu nauka w szkole mi przychodziła bez problemów. Co roku pasek, same 5, 6 dopiero weszły od którejś tam klasy, juz nie pamiętam kiedy. A swoja drogą to strasznie dziecinne ze strony Agaty Rubik tak się bez sensu chwalić świadectwem dziecka, przecież to juz duże dziecko, czy to nie obciach? Czy ma jakieś kompleksy na punkcie własnej edukacji czy ocen?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka