Dodaj do ulubionych

sprawy ostateczne - kremacja i pochówek

03.07.22, 16:55
Pytanie do osób z doświadczeniem, jak to wszystko ogarnąć?
Już wiem że do kremacji ma być trumna i ubranie, nie wiem dlaczego ale myślałam że kremacja odbywa się bez trumny.
widziałam w jakimś zaleceniu kremacji informację o woli zmarłego do kremacji, czy to jest wymagane?
Czy rodzina uczestniczy w kremacji?
O czym należy pamiętać? Będę wdzięczna za każdą informację.
Obserwuj wątek
    • panna.nasturcja Re: sprawy ostateczne - kremacja i pochówek 03.07.22, 17:15
      Jestem, niestety, na biezaco.
      Wszystko załatwiliśmy jedną wizytą w zakladzie pogrzebowym.
      Trumny nie wybieraliśmy, była jakaś standardowa, wybieraliśmy urnę i tabliczkę na kolumbarium, były do wyboru na miejscu. Kwiaty można wybrać z katalogu, można samemu gdzie indziej, można coś spoza, my powiedzieliśmy co chcemy i to było.
      Jeśli chcesz wybrać konkretne miejsce w kolumbarium to musisz wcześniej jechać i obejrzeć, jak nie chcesz to sami Ci wybiorą.
      Nie trzeba być ani przy kremacji, ani przy pogrzebie.
      Ale trzeba zidentyfikować zwłoki, przy czym nie musi tego robić najbliższa rodzina.
      U nas to było w dniu kremacji, w specjalnej sali, na kremacji nie chcieliśmy zostać.
      Ubranie dostarczyliśmy do zakładu pogrzebowego, ale podobno może być całun.
          • igge Re: sprawy ostateczne - kremacja i pochówek 03.07.22, 18:41
            Wybierasz jaką chcesz. Drewniana jest droższa. Kartonowa z wyglądu udaje drewnianą. My kupowaliśmy kwiaty. Włożyliśmy do trumny
            Jest czas na pożegnanie się ze zmarłym w specjalnej kaplicy.
            Jak dla mnie to już jest taki jakby pierwszy pogrzeb, z najbliższą rodziną.
            Potem dostajesz prochy w wybranej przez siebie wcześniej urnie i jedziesz do domu.
            Potem jest ten " drugi" właściwy pogrzeb w kościele i na cmentarzu z całą rodziną i znajomymi.
            • majenkir Re: sprawy ostateczne - kremacja i pochówek 03.07.22, 20:09
              igge napisał:
              > Wybierasz jaką chcesz. Drewniana jest droższa. Kartonowa z wyglądu udaje drewnianą.



              Jak my wybieraliśmy trumnę do kremacji (nie było tektury ani wikliny), wzięliśmy po prostu najtańszà drewniana. A przed kremacja było jeszcze “pożegnanie” i chociaż trumna miała być zamknięta to nie była (ja nie weszłam).
            • 3-mamuska Re: sprawy ostateczne - kremacja i pochówek 03.07.22, 20:12
              igge napisał:

              > Wybierasz jaką chcesz. Drewniana jest droższa. Kartonowa z wyglądu udaje drewni
              > aną. My kupowaliśmy kwiaty. Włożyliśmy do trumny
              > Jest czas na pożegnanie się ze zmarłym w specjalnej kaplicy.
              > Jak dla mnie to już jest taki jakby pierwszy pogrzeb, z najbliższą rodziną.
              > Potem dostajesz prochy w wybranej przez siebie wcześniej urnie i jedziesz do do
              > mu.
              > Potem jest ten " drugi" właściwy pogrzeb w kościele i na cmentarzu z całą rodzi
              > ną i znajomymi.


              Ja byłam na mszy za zmarłego. Trauma była zamknięta bo było 3 tygodnie po śmierci.
              Potem bezpośrednio po mszy , kto chciał jechał do krematorium.
              W krematorium była ceremonia częściowo katolicka częściowo świecka była muzyka było czytanie
              wspominki o zmarłym.
              Potem zasłona zasłoniła trumnę i trumna wjechała do spalenia.
              Obok był pokój z poczęstunkiem, ale myśmy z tego nie korzystali bo stypa była zorganizowana w szkole. Wiec z tamtąd wszyscy pojechali tam.
              Prochy rodzina odebrała dzień później i już tylko oni uczestniczyli w pochowaniu prochów. Nie była podana data ani godzinka dla reszty. Tak chcieli.
              Pochowali prochy syna tylko rodzice z jego rodzeństwem.
    • aqua48 Re: sprawy ostateczne - kremacja i pochówek 03.07.22, 17:25
      Wszystko załatwia zakład pogrzebowy. Do kremacji nie jest wymagana wola zmarłego. Trumna jest specjalna, nie tak zwykła. Rodzina wcale nie musi być obecna podczas kremacji, trzeba jednak wcześniej dokonać w uzgodnionym czasie i miejscu identyfikacji oraz dostarczyć ubranie/całun. Wybiera się natomiast urnę.
    • berdebul Re: sprawy ostateczne - kremacja i pochówek 03.07.22, 18:17
      Wybierz zakład pogrzebowy i zajmą się wszystkim. Dopłacasz ponad zasiłek pogrzebowy (o ile przekroczysz).
      Można kremować w całunie.
      Nie, wola zmarłego nikogo nie interesuje.
      Jak pogrzeb na cmentarzu katolickim, ale nie w parafii, to musisz mieć zaświadczenie z parafii 🙄
    • pkt4a Re: sprawy ostateczne - kremacja i pochówek 03.07.22, 18:24
      - nie musi być wola zmarłego na kremację tak samo jak nie musi być woli zmarłego na pochówek w trumnie ,
      - rodzina i znajomi moga uczestniczyć w pożegnaniu zmarłego w specjalnej kaplicy krematoryjnej , trumna może być zamknięta lub otwarta i po 2 minutach od odjazdu trumny na wózku można patrzeć przez specjalne okno jak sosnowa nielakierowana trumna wjeżdża do paleniska gazowego i wtedy po 1 minucie palenisko jest zamykane i na okno opada kurtyna/żaluzja/
      -wszystko trwa około 2 godz /palenie , zmielenie kości , wystudzenie , wsypanie do urny/
          • igge Re: sprawy ostateczne - kremacja i pochówek 03.07.22, 18:58
            My identyfikację robiliśmy w szpitalu gdzie bliski umarł. Tam od razu przy nas ( można nie patrzeć) panowie z zakładu pogrzebowego ubrali naszego bliskiego. Potem zawieźli go do krematorium. Trochę czekaliśmy na mieście gdzieś. I na konkretną godzinę był w tej przykrematoryjnej kapliczce ubrany elegancko w otwartej wybranej trumnie. Pożegnaliśmy się dokupiliśmy w pobliskiej kwiaciarni w tym zakładzie kwiaty do trumny. Jak byliśmy gotowi trumnę zabrano czy wyjechała nie pamiętam. Reszty nie widzieliśmy. Słychać było nieprzyjemny hałas jakby huczenie/ podmuch.
            Po jakimś czasie w okienku z boku wydano urnę i koniec.
            W drogę. Mieliśmy ok 600 km do domu.
            Tam urna w mieszkaniu.
            Wybraliśmy cmentarz, kupiliśmy grób, wybraluśmy zakład pogrzebowy. Akurat tuż przy docelowym cmentarzu. Wybraliśmy Tam wszystkie szczegóły. Następnego dnia przyjechali po urnę. I potem już w dniu pogrzebu wszystko było pięknie zorganizowane.
              • blasckbird13 Re: sprawy ostateczne - kremacja i pochówek 03.07.22, 19:39
                Tak.
                Można również za granicę. Nie wiem, jak w obrębie Polski, ale przy wywozie za granicę trzeba się skontaktować z sanepidem, zadeklarować jak bezie przewożona (samochód, samolot, etc.), podać docelowe miejsce pochówku i umówić z urzędnikiem sanepidu w zakładzie, w którym kremowano zmarłego. Człowiek z sanepidu plombuje urnę opieczętowanymi paskami papieru i można jechać. Jeśli się podróżuje samolotem, trzeba sprawdzić przepisy przewoźnika i wcześniej zgłosić, że się urnę wiezie. Zwykle trzeba w bagażu podręcznym.
                • snajper55 Re: sprawy ostateczne - kremacja i pochówek 04.07.22, 00:00
                  blasckbird13 napisał(a):

                  > Tak.
                  > Można również za granicę.

                  Można wtedy wykorzystać możliwości pochowania urny u nas niestety niedostępne. Na przykład w Niemczech można prochy bliskiego pochować na specjalnych leśnych cmentarzach.

                  "– To nie tradycyjny cmentarz, do którego przybywamy z całą naszą kulturą – sztucznymi kwiatami, świeczkami i betonem. To las, część natury. Tak samo jak ludzie i ich prochy. I tak ma zostać. Dlatego nie oznaczamy na ziemi miejsc złożenia prochów – wyjaśnia, a ja dyskretnie patrzę pod nogi. Być może stoimy właśnie na jednym z nich? – Tak może być – potakuje moja przewodniczka i prowadzi w leśny zagajnik wypełniony bukami."

                  www.goethe.de/ins/pl/pl/kul/mag/22032965.html


                  https://www.goethe.de/resources/files/jpg972/121704220_342339833697808_8789779465357181483_n1-formatkey-jpg-w983.jpg

                  S.
                • ga-ti Re: sprawy ostateczne - kremacja i pochówek 03.07.22, 23:36
                  Nasi zmarli w szpitalu, byli w szpitalnej kostnicy i stamtąd odbierał ich wybrany przez nas zakład pogrzebowy. Ale najpierw (umówiliśmy się na konkretną godzinę) ktoś z rodziny musiał w kostnicy ciało zidentyfikować, przed wydaniem dla zakładu pogrzebowego. Zidentyfikowane odbierali panowie z zakładu, pakowali do samochodu (nie tego eleganckiego na pogrzeb) i wieźli do swojej zakładowej kostnicy. Więcej nie musieliśmy identyfikować, jeden zmarły był wystawiony w kaplicy pożegnania w zakładzie pogrzebowym, drugiego już na oczy nie widzieliśmy, ale może przed kremacją trzeba jeszcze raz.
                  • panna.nasturcja Re: sprawy ostateczne - kremacja i pochówek 04.07.22, 00:04
                    No przeciez piszesz, że musiał zidentyfikować w kostnicy a potem, że nie musiał wcale. To jak?
                    Nam powiedzieli, że możemy zidentyfikować w kostnicy szpitalnej przed zabranien przez zakład pogrzebowy albo tam, gdzie była kremacja, w dniu kremacji, im obojętne gdzie i kto.
                    Ale ogólnie identyfikacja być musi.
                    • mackowy2003 Re: sprawy ostateczne - kremacja i pochówek 04.07.22, 00:33
                      Ktos musi potwierdzić tożsamości zmarłego przed kremacją. Np. w przypadku mojego taty zwłoki identyfikowal moj mąż - umówiliśmy się z zakładem pogrzebowym, że dostanie zdjecie mmsem i potwierdzil smsem, że to tata. Oczywiście pani z zakładu najpierw zadzwoniła i uprzedziła że za moment prześle zdjęcie. W przypadku mojego taty musiałam podpisać zgodę na kremację i wziąć odpowiedzialność za ew. konsekwencje takiej decyzji - jakoś tak to było ujęte.
    • panna_lila Re: sprawy ostateczne - kremacja i pochówek 04.07.22, 09:23
      dziękuję za słowa wsparcia i podpowiedzi, dzięki nim jest łatwiej.

      Aczkolwiek myślałam, że zakład pogrzebowy przejmie wszystko, ale niestety:
      w kancelarii na cmentarzu musicie Państwo sami załatwić
      w parafii zmarłego musicie sami załatwić (chcemy żeby był ksiądz)
      ponieważ piszą na stronie, że konsolacje organizują, to myślę może to mi zdejmą z głowy...musicie Państwo przyjechać i sami ustalić

      też tak miałyście, czy za dużo oczekiwałam od firmy pogrzebowej?
      • ga-ti Re: sprawy ostateczne - kremacja i pochówek 04.07.22, 09:33
        Uf, powiem Ci, że jak już było po pogrzebie to odsapnęliśmy i dopiero mieliśmy czas na żałobę.
        Chowaliśmy na cmentarzu komunalnym, podpisaliśmy w zakładzie pełnomocnictwo, żeby działali w naszym imieniu w gminie (wykup miejsca itp.). Kościół i księdza załatwialiśmy sami, ale można było też zlecić to zakładowi.
        Stypy nie organizowali, więc musieliśmy sami.
        Ciuchy też dawaliśmy nasze, ale była opcja zlecenia zakupu. Praktyczne jest zamówienie w zakładzie wieńca i już oni się martwią jego odbiorem i transportem.

        Myślę, że masz trochę skomplikowaną sytuację (dwa inne miejsca), więc może stąd więcej problemów. Dużo sił i cierpliwości Ci życzę, przytulam.
      • ophelia78 Re: sprawy ostateczne - kremacja i pochówek 04.07.22, 09:41
        Słaba firma.
        Półtora roku temu zmaral mi babcia - zakład pogrzebowy mógł zorganizować dosłownie wszystko, włącznie z tym że mieli swojego księdza, nie trzeba było się fatygować do parafii. Przywieźliśmy ubranie ale jakby co można też było kupić u nich. Nawet akt zgodnu z USC odbierała firma pogrzebowa. Babcia akurat zmarla w drodze do szpitala ale zaklad miał nawet opcje lekarza na dyżurze który przyjeżdżał do domu ztwierdzic zgon.
        Jeśli masz moiwosc zmie zakład na taki z bardziej full servisem
      • profes79 Re: sprawy ostateczne - kremacja i pochówek 04.07.22, 10:06
        Podejrzewam, że zależy od firmy i miejsca - ja niestety kancelarię cmentarną załatwiałem sam w obu przypadkach, księdza z parafii zmarłej/mistrza ceremonii dla ojca załatwiałem sam; konsolacji nie było w obu przypadkach, tj. po prostu z najbliższą rodziną poszliśmy do w miarę pobliskiego lokalu.

        Kwestia kancelarii jest zapewne taka, że dużo rzeczy trzeba tam ustalać; ja miałem problemy związane z pochówkiem ojca bo teoretycznie uprawniona była do miejsca babcia która już wtedy była niemobilna i nie do końca sprawna umysłowo więc z kancelarią dodatkowo musiałem się chwilę poużerać.
    • profes79 Re: sprawy ostateczne - kremacja i pochówek 04.07.22, 09:59
      Trumnę z tego co pamiętam mogłem wybrać ale do kremacji jest to jakiś bardzo prosty, niski standard (tam zdaje się brak jest okuć itd). Informacji o woli zmarłego nie było i nie było w ogóle o niej mowy - po prostu wiedziałem jaka była wola ojca w kwestii pogrzebu ale nic na piśmie nie było i nikt tego nie wymagał. W kremacji nie uczestniczyłem; zakład pogrzebowy dowiózł urnę na pogrzeb po prostu. Przed kremacją normalnie możliwe było pożegnanie.
      • dominika9933 Re: sprawy ostateczne - kremacja i pochówek 04.07.22, 12:29
        Ojciec zmarł w hospicjum i tam byłam przy nim, zadzwonili, że mogę przyjechać, bo jest w agonii. Stamtąd ciało odebrał zakład pogrzebowy, zawiózł do krematorium na Śląsku, w Krakowie jeszcze nie było. Byłam w zakładzie pogrzebowym raz, wybrałam trumnę do kremacji, drewniana, całun, urnę, miejsce w kolumbarium, płytę (kamień, napis, czcionkę), podpisałam umowę, dopłaciłam różnicę. Potem zamówiłam tylko wieniec w kwiaciarni i trębacza, który zagrał wybrany przeze mnie utwór. Pogrzeb był świecki. Trzymaj się, pozdrawiam.
    • youngagain Re: sprawy ostateczne - kremacja i pochówek 04.07.22, 22:15
      Niestety miesiąc temu niecały to przechodziłam...
      Do kremacji możesz wziąć taka najprostsza trumnę. My wybraliśmy właśnie z celulozy, w środku wyściełana, a mama była w satynowym całunie.
      Ale można oczywiście normalna drewniana trumnę.
      Nie trzeba być podczas kremacji, my z bratem nie chcieliśmy...Kremacja trwa ok 3h.
      Nie ma czegoś takiego jak jakaś oficjalna wola. To rodzina decyduje o pochówku. Mam nadzieję że uwzględniając ostatnia wole zmarłego, ale formalnie to sprawa rodziny.
      Jeśli miałabym dać radę - idąc do zakładu umówić kremacje pomysł czy prochów zmarłego nie chcecie część odsypac dla siebie do mini urn, które potem możecie mieć w domu jako pamiątka. To się nazywa relikwiarze
      Nie da się tego zrobić już po kremacji bo urna jest zaplombowana. Nam nikt nie powiedział w zakładzie o tym i bardzo żałuję, bo chciałam mieć taką mini urnę z prochami mamy u siebie w domu. Ale już nie było takiej możliwościsad
      • hasty Re: sprawy ostateczne - kremacja i pochówek 05.07.22, 12:01
        Wszystko załatwiał zakład pogrzebowy, było pożegnanie w kaplicy przy krematorium, potem zakład przywiózł urnę do kościoła, po mszy przewiózł ja na cmentarz w innej części kraju. Na cmentarzu nie byłam wcześniej, skontaktowałam się telefonicznie z księdzem i wszystko zorganizował.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka