Dodaj do ulubionych

A mezalians intelektualny?

03.07.22, 22:28
Był wątek o mezaliansie urodowym.
forum.gazeta.pl/forum/w,567,173796786,173796786,Mezalians_urodowy.html#p173798501
A czy są pary znacząco różniące się intelektualnie?
Jeśli są, to częściej przewyższa intelektem kobieta czy mężczyzna?
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: A mezalians intelektualny? 03.07.22, 22:57
      par gdzie kobieta jest tepawa jest całkiem sporo. Kobietom pod tym względem dużo łatwiej - skromna ładnie wygląda zachwyca się cicho siedzi i już - nawet lekkie upośledzenie nie jest tu jakaś przeszkoda.
      Za to facetowi trudniej - musi mieć chociaż spryt życiowy i urok osobisty. Albo rodzine która się o niego zatroszczy i cos mu ustawi
      www.boredpanda.com/father-down-syndrome-son-shares-life-story-sader-issa/?utm_source=google&utm_medium=organic&utm_campaign=organic
      • mister-monster Re: A mezalians intelektualny? 03.07.22, 23:04
        ichi51e napisała:
        > par gdzie kobieta jest tepawa jest całkiem sporo.

        Piszesz o typowych blondynkach?
        Ja bym nie mógł żyć z typową blondynką. Moja partnerka czasami przewyższa mnie inntelektualnie, ale nie mam o to pretensji, bo dzięki temu staję się coraz mądrzejszy.
        • lauren6 Re: A mezalians intelektualny? 04.07.22, 09:50
          > Nie są to jakieś przepastne różnice

          Ano właśnie.

          W tym wątku jest mowa o mezaliansach czyli dużych różnicach.
          Dużo znasz takich par, gdzie bardzo inteligentna babka tkwi w związku z prostakiem oderwanym od pługa? Ja okrągłe zero. W drugą stronę łatwiej znaleźć takie mezalianse.
          • potworia116 Re: A mezalians intelektualny? 04.07.22, 10:07
            lauren6 napisała:

            > > Nie są to jakieś przepastne różnice
            >
            > Ano właśnie.
            >
            > W tym wątku jest mowa o mezaliansach czyli dużych różnicach.
            > Dużo znasz takich par, gdzie bardzo inteligentna babka tkwi w związku z prostak
            > iem oderwanym od pługa? Ja okrągłe zero. W drugą stronę łatwiej znaleźć takie m
            > ezalianse.

            W drugą stronę też nie znam.
    • figa_z_makiem99 Re: A mezalians intelektualny? 03.07.22, 23:03
      Przewyzszalam wszystkich partnerów pod względem intelektualnym, wykształcenia, mojego męża również, nie oznacza to jednak, że wzięłam za męża głupka. Posiada umiejętności, których nie mam ja i zarabia więcej ode mnie. Lubię być osobą decyzyjną w związku.
      • mister-monster Re: A mezalians intelektualny? 03.07.22, 23:09
        figa_z_makiem99 napisała:
        > Przewyzszalam wszystkich partnerów pod względem intelektualnym, wykształcenia,
        > mojego męża również, nie oznacza to jednak, że wzięłam za męża głupka. Posiada
        > umiejętności, których nie mam ja i zarabia więcej ode mnie. Lubię być osobą de
        > cyzyjną w związku.

        Lubisz być osobą dominującą.
        Niektórzy mężczyźni się na to godzą. Ale to są głupie istoty a nie prawdziwi mężczyźni.
        • figa_z_makiem99 Re: A mezalians intelektualny? 03.07.22, 23:57
          Byłam w 1 trójce w liceum w czasach, kiedy bombelkow nie przepychało się jak dzisiaj korepetycjami, moi rodzice byli przeciętni i nikt mi nie pomagał. Nie uczyłam się dużo, jestem leniwa. Dostałam się na Politechnikę Warszawską i skończyłam kierunek techniczny, po kilkunastu latach skończyłam drugi techniczny kierunek, i MBA. Jestem uzdolniona humanistycznie, piszę wiersze, Poza tym kompletnie nie mam kompetencji społecznych. I tak, przewyzszalam moich partnerów intelektualnie.
          • klaramara33 Re: A mezalians intelektualny? 04.07.22, 00:13
            figa_z_makiem99 napisała:

            > Byłam w 1 trójce w liceum w czasach, kiedy bombelkow nie przepychało się jak dz
            > isiaj korepetycjami, moi rodzice byli przeciętni i nikt mi nie pomagał. Nie uc
            > zyłam się dużo, jestem leniwa. Dostałam się na Politechnikę Warszawską i skończ
            > yłam kierunek techniczny, po kilkunastu latach skończyłam drugi techniczny kier
            > unek, i MBA. Jestem uzdolniona humanistycznie, piszę wiersze, Poza tym komplet
            > nie nie mam kompetencji społecznych. I tak, przewyzszalam moich partnerów intel
            > ektualnie.
            To wygląda jak opis Aspergerowca.
          • bywalec.hoteli Re: A mezalians intelektualny? 04.07.22, 10:47
            figa_z_makiem99 napisała:

            > Byłam w 1 trójce w liceum w czasach, kiedy bombelkow nie przepychało się jak dz
            > isiaj korepetycjami, moi rodzice byli przeciętni i nikt mi nie pomagał. Nie uc
            > zyłam się dużo, jestem leniwa. Dostałam się na Politechnikę Warszawską i skończ
            > yłam kierunek techniczny, po kilkunastu latach skończyłam drugi techniczny kier
            > unek, i MBA. Jestem uzdolniona humanistycznie, piszę wiersze, Poza tym komplet
            > nie nie mam kompetencji społecznych. I tak, przewyzszalam moich partnerów intel
            > ektualnie.

            To, że byłaś jednym z najlepszych uczniów nie świadczy jeszcze o tym, żeś taka intelektualna. Na dobrych kierunkach studiów większość ludzi była w takiej pierwszej trójce.
              • bywalec.hoteli Re: A mezalians intelektualny? 04.07.22, 11:41
                Naukowo mam podobne osiągnięcia co Ty, w klasie byłem zwykle drugi albo pierwszy w nauce. Jak brałem kredyt i trzeba było robić jakieś kalkulacje to szybciej obliczałem w pamięci zanim doświadczony pośrednik kredytowy z tytułem eksperta obliczył to na kalkulatorze.

                Wprawdzie wiele rzeczy przychodzi mi szybciej niż innym, zdolność do nauki się liczy, to nie oszukujmy się "nie uczyłam się dużo" zwykle nie jest prawdą, bo żeby mieć osiągnięcia w nauce trzeba było być i pracowitym i systematycznym.

                Wiersze też kiedyś pisałem i nawet zostały opublikowane.

                Nie uważam się za wybitnego. Wg mnie takie osiągnięcia to nie jest jakiś specjalny powód do dumy czy do uważania się za kogoś lepszego.

                Może jakbyś zrobiła habilitację lub została profesorem, to mogłabyś tak mówić.
                Ale dwa kierunki i MBA to wciąż przeciętne osiągnięcia.
      • golf_pod_brode Re: A mezalians intelektualny? 04.07.22, 19:16
        figa_z_makiem99 napisała:

        > Przewyzszalam wszystkich partnerów pod względem intelektualnym

        Figa, przyznać się na forum, że jest się inteligentniejszą od partnera albo że się więcej od niego zarabia, to rodzaj forumowego harakiri.
        Emamy i faceci tutejsi po prostu ci tego nie wybaczą o długo ci będą tłumaczyć, że się mylisz.
    • chicarica Re: A mezalians intelektualny? 04.07.22, 07:53
      Popełniłam swego czasu, ale tylko tymczasowo.
      Miałam romans z gościem niezbyt inteligentnym, ale za to przystojnym i dobrym w łóżku. Było fajnie, ale nie gadaliśmy za dużo. Na dłuższą metę nie moglibyśmy być razem.
    • tilijka123 Re: A mezalians intelektualny? 04.07.22, 10:57
      Zanam jedna taką parę. Ona doktor habilitowany, pracuje na uczelni, on nie ma nawet matury (nieskończony ogólniak), wiecznie bez pracy. Moim zdaniem facet ma jakieś zaburzenia ale nie jest zdiagnozowany. Ma matkę chorą psychicznie i ojca, który znęcał się nad rodziną. Bardzo dobrze potrafi manipulować otoczeniem grając skrzywdzoną ofiarę.
      Ślub po 40-tce, po kilku latach związku. Rodzina od początku dawała wyraz, że nie jest to dobry pomysł. Głównym zarzutem było to, że facet nie pracował i nie garnął się do żadnej pracy. Tzn oficjalnie szukał pracy ale żadna nie spełniała jego oczekiwań i wymagań.
      Ona stwierdziła, że nigdy nie czuła do żadnego faceta takiej chemii ale też mocno odczuwała tykający zegar biologiczny. Dodatkowo jak podsumowała to znajoma : Ona ma misję, żeby go uratować, bo taki jest skrzywdzony przez życie i bliskich.
      Trudno stwierdzić czy są szczęśliwi. Ona się nie skarży ale wygląda na zrezygnowaną. Niemniej broni go zwykle przed swoją rodziną.
    • umi Re: A mezalians intelektualny? 04.07.22, 13:24
      Znam jeden przypadek znaczącej róznicy, kobieta jest głupia jak kilo gwożdzi, chociaz moim zdaniem życiowo zaradna w podstawach, a facet jest stary i z kasą (ona młoda). Moim zdaniem przy znaczącej róznicy wieku fizycznosć bez kszty rozumu broni się, póki działa haj hormonalny. Wdrugą strone tez by się znalazło, chociaż trudniej, bo kobiety do dłuższego związku częściej niż mężczyżni potrzebuja chyba porozumienia na płaszczyźnie intelektualnej, nie tylko fizycznej.
      • nolus Re: A mezalians intelektualny? 04.07.22, 13:32
        umi napisała:

        > Znam jeden przypadek znaczącej róznicy, kobieta jest głupia jak kilo gwożdzi, c
        > hociaz moim zdaniem życiowo zaradna w podstawach, a facet jest stary i z kasą (
        > ona młoda).

        Czyli beznadziejnie typowo - prymityw i amator młodego ciała, prawo wzajemnego przyciągania proste jak konstrukcja cepa.
        • umi Re: A mezalians intelektualny? 04.07.22, 22:20
          On ma dużo młodszą, bardzo nastaraną partnerkę, a ona dużo kasy. Każde jest na swój sposób zadowolone. Myslę, ze są ludzie ktorym to wystarczy. Jej nie trzeba porozumienia dusz raczej, jemu już w ogóle, ma poziom kilka razy wyższy niż ona, a i tak wydaje się bardzo zadowolony w tym układzie, więc na swój własny sposób znaleźli szczęscie.
    • langsam Re: A mezalians intelektualny? 04.07.22, 15:01
      Słyszałam o takim związku, co ciekawe, opowiadający podkreślali nie tylko swoje zdumienie, ale kompletne niezrozumienie.
      Profesor trudnej dziedziny popadł w miłość do sprzątaczki, jeżeli dobrze pamiętam z jakichś menelskich wprost środowisk. Może miała jakiś dziki seksapil, ale ani nie była młodziutka, ani olśniewającej urody, a on - choć, profesor i to nie z lewego awansu społecznego, ale też ani bożyszcze, ani bogacz.
      Środowisko nie zrozumiało zjawiska i z żalem przyjęło do wiadomości, że profesor wycofał się z obiegu towarzyskiego. Słyszałam o tym po latach w aurze "no i biedny się zmarnował", ale to była ocena zewnętrzna, a konkretów żadnych nie usłyszałam.
        • mister-monster Re: A mezalians intelektualny? 04.07.22, 17:46
          triss_merigold6 napisała:
          > Nie wiem czy chodzi o tę samą osobę - małżeństwo z gosposią, jeden z krakowskic
          > h profesorów, to była jego trzecia żona.

          A Wyspiański wziął sobie chłopkę za żonę. Chłopkę z nie swoim dzieckiem.
          Określano ją jako „kobietę bez czci”, a Maria Waśkowska opisała ją w następujący sposób: „Była dziewczyną zupełnie ordynarną, bosą, brudną, rozczochraną, brzydką, niezgrabną”.
          niezlasztuka.net/o-sztuce/na-przekor-teodora-pytko-i-stanislaw-wyspianski/
    • ninanos Re: A mezalians intelektualny? 04.07.22, 16:14
      Znam kilka par gdzie facet robi karierę zawodową, świetnie wyksztalcony, a żona niby studia jakieś ma, ale takie zupełnie nieprzydatne, gdzieś na prywatnej uczelni, nie realizuje się zawodowo i pełni rolę "kury" domowej.
      I znam jedną parę gdzie mąż jest zwykłym budowlańcem, chyba nawet matury nie ma, dobrze zarabia, ale pracuje dużo, a żona niby kierownik biblioteki, ale zarabia grosze.
    • maly_fiolek Re: A mezalians intelektualny? 04.07.22, 16:40
      Znam kilka.
      Kobieta (obecnie po 70) byla mocno przyciśnięta sytuacją (panna z dzieckiem) i zdecydowała się na związek z panem pracowitym, ale zdecydowanie niezbyt lotnym. Facet niedawno umarł, ale byli w miarę dobrym małżeństwem.
      Znam pana około 40, na wsi męża co jest ożeniony z niepełnosprawnymi (intelektualnie) kobietą. U moich dziadków na wsi też jest dziewczyna która jest opóźniona intelektualnie i mieszka z normalnym facetem. Kolega męża ożenił się z zdecydowanie mniej inteligentną dziewczyna - on doktorat, ona po zawodówce. Ale są razem i jest im dobrze smile.
      Mamy dwa światy singli, inteligentne, dobrze wyedukowane kobiety i biedni, niewyedukowani/mało inteligentni mężczyźni. A te światy są nie do połączenia.
    • ruscello Re: A mezalians intelektualny? 04.07.22, 17:50
      W czasach licealnych/studenckich sporo moich znajomych nie zwracało uwagi na różnice intelektualne. Teraz raczej wszyscy na podobnym poziomie. 2 razy randkowalam z chłopakami popełniając mezalians intelektualny, ale nie byłam w stanie tego ciągnąć dłużej niż kilka spotkań. Teraz podobny poziom inteligencji, oczytania, obycia jest warunkiem koniecznym, żebym w ogóle zainteresowała się facetem.
    • czarna_kita Re: A mezalians intelektualny? 06.07.22, 10:11
      Moja przyjaciółka jest magistrem. Jej mąż jest tylko po podstawówce. Razem są już 25 lat, dwoje dzieci.
      Jej mąż nie jest głupi ani upośledzony, po prostu pochodził z biednej rodziny gdzie szybko trzeba było samemu na siebie zarobić. Jest inteligentnym facetem, bardzo go lubimy. Jest bardzo dobrym fachowcem i zarabia więcej niż ona.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka