Dodaj do ulubionych

dzieci i argument "na twoją emeryturę"

05.07.22, 13:19
List stażystki, ale pokazuje tendencje. Bardziej drażnią mnie głośne rozmowy telefoniczne niż hałasujące dzieci (udowodniono że mózg się irytuje bardziej, gdy słyszy tylko jedną stronę rozmowy, niż gdy mamy przed sobą dwie rozmawiające osoby).
Jednak skręca mnie na argument: emerytury i mój cały szacunek do ludzi właśnie w takich momentach zaczyna się chwiać, gdy żądają dla siebie szacunku.
"Jeszcze z innej strony nie można ciągle czepiać się hałasujących dzieci. Należałoby wziąć pod uwagę, że to właśnie te dzieci kiedyś zapewnią nam swoją pracą emerytury. A wiadomo, że jest ich coraz mniej i należałoby szczególnym szacunkiem otaczać rodziców, którzy mimo wielu trudności, decydują się je mieć."
www.onet.pl/styl-zycia/onetkobieta/jak-przeszkadzaja-komus-dzieci-w-pociagu-niech-jedzie-pierwsza-klasa/wxdhc36,2b83378a
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka