Dodaj do ulubionych

Nietolerancja laktozy

06.07.22, 10:51
Help....
Jestem nabialowa. Uwielbiam sery, jogurty itp. Jednak kilka lat temu zaczęło mi szkodzić mleko (pite głównie do kawy) wiec przestawiłam się na mleko bez laktozy (tez do kawy tylko). A teraz zauwazylam ze w ogóle kiepsko po produktach mlecznych (które mi wcześniej nie szkodsily) - wzdęcia, bóle brzucha, poczucie "zagazowania". Nie chcę i nie umiem rezygnować z nabiału.
Co robić?
Zaprzyjaźnić się na stałe z półką "produkty bez laktosy" w sklepie? (Dotad bez laktozy kupowałam tylko mleko, reszta normalna).
Czy są jakieś leki (?) pomagające w trawieniu laktozy?
Helo...
Obserwuj wątek
    • paola.brunetti Re: Nietolerancja laktozy 06.07.22, 10:58
      Da się z tym żyć. Wbrew pozorom, produktów bez laktozy jest sporo, można nawet kupić kremówkę i mozzarellę bez laktozy. Sery można wybierać kozie i owcze. Największym problemem są wyjścia do restauracji, bo nie zawsze są dostępne opcje bez produktów mlecznych i czasami trzeba kombinować z zamówieniem. Ja cierpię na nietolerancję laktozy już od wielu lat. Raz lub dwa do roku pozwalam sobie np na zwykłe lody, ale w małych ilościach, bo jeśli zjem za dużo, od razu dostaję rozstroju żołądka, a kto nie miał nigdy skurczów w jelitach, ten nie wie jakie to paskudne uczucie.
          • turzyca Re: Nietolerancja laktozy 06.07.22, 14:16
            Nie ma innej laktozy. Każdy ssak, krowa, owca, koza, kot, pies, wiewiórka, wieloryb, człowiek, produkuje ten sam cukier mleczny - dwucukier złożony z glukozy i galaktozy. Każdy ssak rodzi się z umiejętnością produkcji laktazy (pomijamy te ultra rzadkie przypadki śmiertelnych mutacji, galaktazy też czasami niektórzy nie trawią). I każdy ssak dorastając traci tę umiejętność. Także ludzie - niemowlęta mają ciemiączko, kolano bez rzepki i umiejętność trawienia laktozy, dorośli mają pełną czaszkę, rzepki w obydwu kolanach i wzdęcia po szklance mleka. Jest tylko pewna mniejszość, która z racji hodowli bydła, rozwinęła w dość szybkim procesie ewolucji umiejętność trawienia laktozy w wieku dorosłym - to jest mutacja, która występuje spontanicznie, ale żeby zdominować populację, musi mieć warunki do tego. Takie warunki znajduje w Indiach (święte krowy), w Europie, szczególnie im bardziej na północ tym to wyraźniejsze, oraz w plemionach hodowców bydła (mapa tolerancji laktozy w Afryce jest fascynująca, bardzo odzworowuje podziały plemienne).
            • turzyca Re: Nietolerancja laktozy 06.07.22, 14:20
              P.S. To jest też mechanizm, który tłumaczy, dlaczego mamy zakodowane, że koty lubią pić mleko, mimo że wszyscy kociarze wiedzą, że sporo dorosłych kotów mleka za bardzo nie trawi. Te koty, które żyły w gospodarstwach z krowami mlecznymi i dostawały trochę mleka, przeszły tę samą drogę ewolucji, co ludzie - te, które trawiły laktozę, dzięki tej dodatkowej porcji energii od człowieka/krowy, częściej przeżywały, rodziły dzieci itd.
        • woman_in_love Re: Nietolerancja laktozy 06.07.22, 20:46
          A co to ma do rzeczy od jakiego zwierzęcia pochodziło mleko w kontekście nietolerancji laktozy?

          Bo ta nietolerancja laktozy jest mylona z alergią na białka mleka krowiego, tym bardziej, że często występują też razem.
    • pomozeciepomozemy Re: Nietolerancja laktozy 06.07.22, 11:01
      Są tabletki, które przyjmujesz gdy zamierzasz brać produkt zawierający laktozę. Szczegółów nie znam, kuzynka w Niemczech takie bierze (brzmi jak nius z Piaskowej Góry...).
      Możesz też ustalić jaką dawkę laktozy da się bezpiecznie przyjąć (np. 100 ml jogurtu tak, ale 200 ml już nie). Moje dziecko tak ma.
    • joaaa83 Re: Nietolerancja laktozy 06.07.22, 11:04
      Ja miałam podobnie. Przerzuciłam się jogurt bez laktozy, a mozarella czy camembert mi nie szkodzą. Najbardziej szkodzą mi produkty zawierające mleko w proszku np. czekolada, dlatego czytam składy i nie kupuję niczego co zawiera mleko w proszku. Uważam też z wyrobami cukierniczymi. Jako odżywkę białkową po treningu piję izolat białka - on też nie ma laktozy. Z lodów jem sorbety. I codziennie biorę probiotyk np. Dicoflor. Nie mam teraz prawie w ogóle problemów. Nawet jak zjem coś z laktozą typu jedna gałka lodów waniliowych, to nic mi nie jest, a bez probiotyków już bym czuła spory dyskomfort.
    • turzyca Re: Nietolerancja laktozy 06.07.22, 11:21
      Laktoza to dwucukier, enzym, który ją "rozcina" na glukozę i galaktozę, to laktaza.
      Laktazę możesz kupić w postaci tabletek do łykania. Bierzesz odpowiednią dawkę na początku posiłku, żeby rozbić laktozę. To samo robią zresztą firmy produkujące produkty mleczne bezlaktozowe, dlatego zresztą np. mleko bez laktozy jest nieco słodsze niż zwykłe, glukoza jest słodsza od laktozy.
      Zawartość laktozy w produkcie zależy od stopnia jego przetworzenia - bakterie, które przeprowadzają fermentację, żywią się właśnie cukrem mlecznym. Na produktach bez dodatków (czyli jogurt naturalny, nie truskawkowy) łatwo ustalić zawartość laktozy patrząc na zawartość cukru w produkcie. Mleko krowie ma mniej więcej 5 gramów na 100 gramów, bardzo dojrzałe sery żółte i pleśniowe poniżej 0,1 grama. Krótko dojrzewające sery, typu młoda gouda, mogą mieć i ponad 2 gramy. Masło ma jakieś ułamki procenta.
      Ja zawsze radzę, żeby nie wykluczać laktozy kompletnie, bo nasza europejska tolerancja laktozy wiąże się między innymi z całożyciową ekspozycją na laktozę. Dobrze sobie te resztki tolerancji pielęgnować, nie brać laktazy, jeśli je w porcji zupy jest łyżka śmietany.


      Przy czym jeśli zaczęłaś źle reagować na mocno dojrzałe sery, to możesz zacząć rozwijać alergię na białka krowie. To są niestety rozłączne problemy.
      • alpepe Re: Nietolerancja laktozy 06.07.22, 11:55
        Jak się tak znasz, to może powiesz mi, na co ja jestem uczulona /nadwrażliwa? Kiedy piję kawę z mlekiem 3,5 proc. rano, nie powinnam jeść na śniadanie ani żółtego sera ani nic nabiałowego, bo mi potem jest niedobrze pół dnia. Jeśli już, to plasterek, sztuk jedna. Ale jeśli wolę kawę, to mogę dwie kawy (w kubku ok. 50 ml mleka), ale już zero sera. Z drugiej strony mam wrażenie że przy kawie bezkofeinowej moja tolerancja na jedzenie jest większa i spokojnie mogę sobie zjeść jedną lub dwie kromki z serem. Co jest dziwne, bo mi do niczego nie pasuje, kiedy na śniadanie zjem coś w rodzaju pasztetu z żelatyną lub biały salceson, też mi jest niedobrze. Nie bardzo umiem zrezygnować z kawy, choć znalazłam bezkofeinową i jest ok., a bez mleka, czasem piję wprawdzie ze śmietanką bezlaktozową, też nie.
              • alpepe Re: Nietolerancja laktozy 06.07.22, 13:52
                Wiesz, kupiłam sobie grubą książkę o nauralnym leczeniu hashi dietą. Jakby wykluczyć to, co tam zalecają, nie jadłabym chyba nic. Uwielbiam pomidory, nie wolno. Okej, to coś z cebulą i kapustą, nie powinnam, mięso be, no to strączkowe, też nie można. Nabiał oczywiście do kosza. Orzechy uchowaj boziu. Wszystko, co lubię i czym się żywię, mnie zabija. A Stachurskim nie jestem i bretharianką się nie stanę.
        • turzyca Re: Nietolerancja laktozy 06.07.22, 16:34
          Wiesz, ludzie są tak indywidualni i jest tyle zmiennych, że nie ma lepszej metody niż naukowa czyli trzeba zrobić eksperymenty. Z tego co piszesz, to wygląda na to, że może chodzić np. o białko, ale to trzeba własnie sprawdzić empirycznie.
          Ja mam teorię, że kawa jest tak skomplikowana, że trudno jest ją brać pod uwagę jako zmienną, bo np. usuwanie kofeiny z kawy jest rodzajem obróbki, która przy okazji usuwa coś tam jeszcze drażniącego. Albo producent używa trochę innej mieszanki. Kawa z mlekiem to kolejny poziom zmiennych.

          Jeśli chcesz rozwiązać zagadkę, to załóż dziennik i sprawdzaj po kolei różne reakcje. Znajdź śniadanie, które jest okay, takie wyjściowe, po którym zawsze czujesz się dobrze. Żebyś miała stały punkt odniesienia i mogła do czegoś wrócić, jak eksperymenty spowodują złe samopoczucie.
          Po czym sprawdź, co będzie, jeśli zjesz np. kanapkę z jajkiem, zamiast tego salcesonu. Z wegetariańskim erzacem wędliny (tylko sprawdź w warunkach pozaśniadaniowych, czy tolerujesz w ogóle dany erzac). Czy to kwestia ilości białka? Rodzaju białka?
          Sprawdź, co będzie jeśli wypijesz dodatkowo 50 ml mleka, bez kawy.
          Sprawdź, co się dzieje, gdy dołożysz do obecnej kawy bezkofeinowej czystą kofeinę.
          Sprawdż, czy inny sposób przygotowywania kawy, nie zmieni układu (ja np. bardzo źle znoszę ekspresy przelewowe, po południu to jeszcze jakoś jedną szklankę zniosę, ale rano wykluczone.)
          Sprawdź, czy inny gatunek kawy, inna mieszanka, inny kraj pochodzenia, inny rodzaj uprawy, inny rodzaj palenia, coś zmieniają. Możesz zacząć od czegoś, co jest sprzedawane jako kawa niskodrażniąca. Ja mam już wyćwiczone, które gatunki kawy i jakie parzenie wchodzi w grę. A i tak są poranki, gdy wstaję i stwierdzam, że o kawie mogę zapomnieć.


          Zawsze zmieniaj tylko jedną rzecz! To najważniejsze.
          I notuj, notuj, notuj.
          • alpepe Re: Nietolerancja laktozy 06.07.22, 17:03
            Wiesz, poniekąd to zrobiłam, zaczęłam jeść szynkę lub salami /to mam w lodówce ze względu na domowników/ i wiem, że było znośniej. Z jajek mogę rano zjeść jajecznicę z boczkiem i wypić jedną kawę z mlekiem, po innych jajkach mi też niedobrze. Wegetariański zamiennik z jajka niestety mnie odrzuca.
            A kawę piję wyłącznie kapsułkową. Jakby nie było, to co alpepe lubi rano najbardziej, chlebek, żółty serek i kawa z mlekiem, niestety jej bardzo szkodzi, tak bardzo, że pół dnia leży ona potem chora i nic nie pomaga. Co ciekawe, występuje to nieregularnie, ale to pewnie przez głupotę alpepe, która sprawdza, czy przestało jej szkodzić, no i ma niesamowitą ochotę na żółty ser RANO, a nie po południu lub wieczorem. Próbowałam znaleźć śniadanie idealne, ale jestem za leniwa na codzienną jajecznicę z bekonem. W sumie ciężka sprawa wymyślić coś sensownego do jedzenia, przepysznego jagielnika też nie tknę.
            • turzyca Re: Nietolerancja laktozy 06.07.22, 17:29
              Mnie to mówisz? Cała rodzina rąbie jajka na śniadanie, a mnie czasem wręcz od samego zapachu mdli. Co ciekawe jajko gotowane na twardo, dobrze ostudzone, najlepiej wczorajsze, raczej nie powoduje żadnych reakcji. Za to jajko na miękko jest nie do przejścia, nigdy. Jajecznica puchata (aka z glutem) nie wchodzi w grę, dobrze wysmażona czasami bywa akceptowana o poranku, jako danie kolacyjne wchodzi bez problemu, wieczorem mogę nawet zjeść takiego gluta, jeśli już koniecznie trzeba. I tak dalej i tym podobne. Jajko po wiedeńsku może być na miękko, ale nie za miękko i też nie o poranku.
              Ogólnie im bardziej w skorupce, im cieplejsze, im krócej gotowane i im wcześniej, tym gorzej.

              Możesz też sprawdzić reakcję na tylko białko jaja lub tylko żółtko (resztę można zamrozić i zużyć do ciast).

              A w takiej sytuacji wypróbuj najbardziej nietypowe opcje śniadaniowe. Może muffinki wytrawne? A może zupę pho? A może sajgonki? A może tortille?
              Wypróbuj różne opcje podczas wakacji, może odkryjesz coś, co będzie highlightem każdego poranka.
      • wapaha Re: Nietolerancja laktozy 06.07.22, 13:46
        turzyca napisała:
        . Do
        > brze sobie te resztki tolerancji pielęgnować, nie brać laktazy, jeśli je w porc
        > ji zupy jest łyżka śmietany.

        Na śmietanę to nie, ale choćby łyżeczka zwykłego mleka nawet w przetworzonym jedzeniu ( np. w serniku, lub nawet przez przypadek do kawy ) sprawia , że mój mąż ma dosłownie przes.rane. Łyżka lodów w których mleko jest na pierwszym miejscu, jogurtu, deseru mlecznego itp.
        >
        > Przy czym jeśli zaczęłaś źle reagować na mocno dojrzałe sery, to możesz zacząć
        > rozwijać alergię na białka krowie. To są niestety rozłączne problemy.
        >
        o tym samym pomyślałam

        a napisz mi- czy masło bez laktozy to ściema ?
        przecież w procesie produkcji masła i jego przetwarzania nie ma jej mniej ?
          • turzyca Re: Nietolerancja laktozy 06.07.22, 17:10
            A jeszcze żeby doprecyzować - podczas produkcji produktów mlecznych część laktozy jest albo fermentowana za pomocą bakterii albo oddzielana i ląduje w innych produktach. Laktoza jest cukrem, rozpuszcza się w wodzie, która tworzy mleko, jeśli w procesie produkcyjnym jakoś tam rozdzielamy tłuszcz i wodę, to automatycznie rozdzielamy też tłuszcz i laktozę.
            Śmietana to niejako bardzo tłuste mleko - zbieramy tę część, która zawiera tak dużo tłuszczu, że ma w sobie mniej wody, więc proporcjonalnie mniej rozpuszczonego w niej cukru (plus niekiedy częściowa fermentacja czyli bakterie zżerają cukier.)
            Masło ma 82% tłuszczu, czyli zostaje 18% na całą resztę. Trochę wody z resztkami cukrów i białek mlecznych. Ale jak popatrzysz na maślankę, to zobaczysz, gdzie wylądowała laktoza z masła.
            Przy serach i twarogach część laktozy idzie do serwatki, reszta podlega fermentacji. Twaróg ma krótką fermentację i większą zawartość laktozy, im dłużej ser dojrzewa, czy to żółty, czy pleśniowy, tym więcej laktozy zeżrą bakterie.
            W jogurcie też bakterie zżerają, ale ponieważ fermentacja jest krótsza, to zżerają tylko część laktozy. Tak samo w mleku kwaśnym i kefirze.

            I jak napisałam w sąsiednim poście, można też na samym początku procesu rozszczepić laktozę i pracować na mleku, która ma glukozę i galaktozę zamiast laktozy. Bakteriom w zasadzie wszystko jedno, cukier to cukier, fermentację odpracują tak czy siak.
        • turzyca Re: Nietolerancja laktozy 06.07.22, 15:20
          >przecież w procesie produkcji masła i jego przetwarzania nie ma jej mniej ?

          Produkty z linii bez laktozy, np. Minus-L, bazują na mleku, w którym laktoza została rozszczepiona. I dopiero z tego mleka robi się masło itd. Są ludzie, którzy są na tyle czuli na laktozę, że odczuwają różnicę. Ale nawet takie produkty nie są tolerowane przez wszystkich, bo jednak i obydwa cukry składowe i jakieś resztki poprocesowe zostają. Znałam dziewczynę, która miała nietolerancję laktozy i czegoś jeszcze (histaminy?), więc u niej produkty z rozbitą laktozą wywoływały tę drugą reakcję. Ludzie nie trawiący galaktazy też nie mogą jeść produktów "bezlaktozowych".
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Nietolerancja laktozy 06.07.22, 13:47
      Są krople delikol dla niemowląt, ale obawiam się, że u ciebie nie chodzi o nietolerancję laktozy, tylko o uczulenie na białka mleka.
      Kup krople, bierz przed każdym jedzeniem mlecznych wyrobów, jak będą pomagać, to laktoza, jak nie to alergia na białka i wtedy musisz się pożegnać z mlecznymi wyrobami na zawsze. Można je zastąpić roślinnymi - jest mleko, sery, jogurty, lody...
      • eriu Re: Nietolerancja laktozy 06.07.22, 14:44
        Niekoniecznie. Może mieć problemy z trawieniem w ogóle i na taki podrażniony układ pokarmowy produkty mleczne jedli ma problem z laktozą to jest dramat. Nawet masło czy ser może wywalić układ pokarmowy w takiej kombinacji chociaż normalnie przy zaleczonych problemach układu pokarmowego byłoby ok.
    • ruscello Re: Nietolerancja laktozy 06.07.22, 17:43
      Ja z kolei nie toleruję surowego mleka i produktów. Produkty fermentowane i podpuszczkowe nie wywołują u mnie objawów. Trochę trwało zanim do tego doszłam. Możesz sprawdzić, czy u Ciebie nie jest podobnie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka