Dodaj do ulubionych

Prawda, przemilczenie czy oszustwo

07.07.22, 10:46
Często mam ten dylemat. Ktoś mnie pyta o zdanie w ważnej dla niego sprawie, mam swoją opinię, ale wiem, że jej wyrażenie by go uraziło. "To jest tandetna sukienka", "brzydko ci w tej fryzurze", "Brajan to naprawdę obciachowe imię", "twoje ciasto jest niesmaczne", "twój mąż jest nieudacznikiem" itp. itd. Wiadomo nie od dziś. Szczera prawda często boli. Sama nienawidzę kłamać, brzydzę się kłamstwem, tak zostałam wychowana i jest to spójne z moją osobowością. Dlatego na takie trudne pytania odpowiadam na ogół "wiesz, wolałabym się jednak nie wypowiadać" lub "naprawdę nie chcę zajmować stanowiska w tej sprawie". I część rodziny oraz znajomych ma o takie podejście do mnie wielkie pretensje. Czemu ludzie się obrażają zadając pytanie, na które mogą uzyskać nieprzyjemną dla nich odpowiedź? Wiem, że niektóre kobiety stosują dość perfidnie strategię oszustwa i np. na pytanie o nową fryzurę koleżanki odpowiadają, że jest piękna, podczas gdy tak naprawdę jest tragiczna. Ja bym tak nie potrafiła. Nie chcę jednak też ranić innych, więc nie zawsze stać mnie na szczerą, brutalną prawdę waloną między oczy pytającego. A jak to jest u Was?
Obserwuj wątek
      • extereso Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 07.07.22, 10:57
        Ja w drobiazgach nawet się nie zastanawiam: fajna moja sukienka? Fajna. Chyba że beznadzieja, to wtedy, no zaszalałaś.Jak przed zakupem koleżanka pyta, to co innego. Dobrze mi w nowej fryzurze? No serio coś nowego, ja lubiłam twoje długie włosy, ale ta fryzura też coś w sobie ma. Natomiast poza tymi drobiazgami, nie kłamię.
    • szare_kolory Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 07.07.22, 11:00
      Jeśli mówisz, że komuś w czymś jest brzydko, to nie jest to obiektywna prawda. To jest TWOJA OPINIA i pora nauczyć się te sprawy rozróżniać. Brzydki, ładny, obciachowy, tandetny, tragiczny, fantastyczny, szałowy - to są wszystko przymiotniki wyrażające opinię, a niektóre w dodatku silnie nacechowane emocjonalnie.
    • fiszrybna Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 07.07.22, 11:01
      primera.doux napisała:

      > "Brajan to naprawdę obciachowe imię"

      Wypisz, wymaluj moja sytuacja sprzed 3 lat. Nie chodziło o Brajana tylko o Alana i Nathana. Takie imiona nadała dalsza kuzynka swoim synom urodzonym rok po roku. I zapytała mnie wprost, co o nich myślę. Powiedziałam, że sorry, ale nie moja bajka. Zaczęła dociskać o co mi chodzi, to wprost powiedziałam, że dla mnie są burackie i kojarzą się z patologią. Po jej stronie wielki foch i obraza do dziś. Na spotkaniach rodzinnych nawet nie odpowie na moje "cześć" i słowa nie zamieni. Tacy są ludzie. Cóż, wolę nie mieć kontaktu z pozbawioną samokrytyki i dystansu do siebie osobą, niż kłamać nie móc później spojrzeć w lustro bez niechęci.
    • aqua48 Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 07.07.22, 11:03
      primera.doux napisała:

      Prawdę można powiedzieć w sposób oględny i starając się nie urazić nikogo a ciężar komentarza przesuwając na siebie i swoje odczucia a nie na "obiektywną prawdę".

      "To jest tandetna sukienka" - ja wolę sukienki z innych materiałów/o innym kroju.
      "brzydko ci w tej fryzurze" - wolałam cię w poprzednim uczesaniu.
      "Brajan to naprawdę obciachowe imię", - do mojego nazwiska Brajan by nie pasował.
      "twoje ciasto jest niesmaczne" - wiesz, chyba dzisiaj jakoś nie mam smaku..
      "twój mąż jest nieudacznikiem" - twój mąż nie ma parcia na sukces za wszelką cenę, to zdrowe.
    • m_incubo Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 07.07.22, 11:52
      Myślę, że mam ciekawsze metody i dziedziny na wyrażenie swoich opinii, niż walenie ciotce Kryśce prosto w oczy, że jej jabłecznik nadaje się tylko do wyebania i nie mam problemu by kurtuazyjnie skłamać.
      Jeśli ty masz, to znak, że nie wychowanie w prawdzie tobą powoduje, tylko zwykłe buractwo.
          • kocynder Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 07.07.22, 21:42
            Otóż. smile Jakiś czas temu w kręgu towarzyskim była dyskusja o imieniu nadanym przez pewną parę synkowi. Moim zdaniem imię jak imię, nie modny obecnie Antoś czy Franio, ale i nie Xavier czy Kewin. Imię o poprawnej, polskiej pisowni, dość znane, znajdujące się w drugiej pięćdziesiątce nadań w ostatnich latach. No i pewna pani, mieniąca się osobą kulturalną i "obytą" określiła je jako "skrajnie tandeciarskie". Cóż, miała prawo wyrazić swoją opinię? Miała. A że wyrażając ją w TEN akurat sposób - wystawiła sobie świadectwo? W moich oczach - niewątpliwie. I zdecydowanie nie było to świadectwo z paskiem...
            A ad rem: każde zdanie można wyrazić bardziej lub mniej kulturalnie i taktownie:
            Ładnie mi w tej sukience? "Daj spokój, koszmarna szmata, za milion dolarów bym takiego badziewia nie chciała!" - "Ma ciekawy kolor/fakturę, ale chyba lepiej by ci było w krótszej/dłuższej/bez wzorków/kretonowej itd"
            Co myślisz o mojej nowej fryzurze? "Wyglądasz jakbyś łbem kurze omiatała, pseudofryzjer spartolił wszystko co mógł!" - "Wolałam cię w dłuższych włosach, ale fajnie ci się układa grzywka"
            Postanowiłam nadać synkowi imię Brajan! "Nie rób dzieciakowi kjrzywdy, to imię patologii i świrusów! Obciach i żenada! Wstydzić się chłopak będzie!" - "Wiesz, Brajan to nie moja bajka imiennicza, osobiście wolę imiona bardziej tradycyjne. Ale to twój i twojego męża wybór. A niezależnie od imieni9a - chłopak śliczny!"
            "Pyszne ciasto, prawda? "Obrzydliwe, gniot to wywalenia do kibla, psu bym nie dała!" - "Osobiście nie przepadam za makowcem/ciastami tortowymi/szarlotką.
            Mój mąż jest wspaniały, prawda? "Wypchaj się z taką wspaniałością, nieudacznik, fajtłapa, ani w domu nic nie zrobi, ani nic nie załatwi, nawet pieniędzy porządnych zarobić nie umie, to i pewnie w łóżku równie kiepski!" - "Może nie ma parcia na sukces, ale to po prostu dobry człowiek".
            Oraz i tak dalej. Założycielka wątku zdaje się nie dostrzegać, że prawdę można powiedzieć na różne sposoby - i wybiera ten najbardziej chamski. No cóż, dyplomacja wymaga wysiłku intelektualnego do którego - jak widać - niezdolna...
            • manon.lescaut4 Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 08.07.22, 10:10
              To ja opowiem, jak koleżanka, znajoma bardziej, z pracy, Polka (mieszkamy w UK) skomentowała imię mojego syna. Przy okazji wyjawiać prywatne dane wink Aleksander.
              „Ale dlaczego dałaś mu takie imię? To brzmi jak imię chłopczyka z Zespołem Downa, na którego prowadzona jest zbiórka”
              Zatkało mnie na amen, przyznaje. Nie byłam w stanie na szybko żadnej ciętej riposty znaleźć.
              • kocynder Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 08.07.22, 21:48
                Po pierwsze co niby fakt, że jakiś Aleksander urodził się z Zespołem Downa i jego rodzice ogłosili zbiórkę, ma wspólnego z twoim synem? Po drugie dlaczego niby poczuła potrzebę poinformowania cie o tym fakcie? Po trzecie co wspólnego ma imię z chorobą - bo pani ewidentnie "sugeruje" jakieś "zawiłe skojarzenia"? Z tym, że pierwsze co mi się nasunęło to "odszczeknięcie" znajomej: "A gdyby był Józef to uznałabyś, że to z miłości do Stalina?". Ale ja ogólnie wredna jestem... wink
    • basiastel Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 07.07.22, 12:07
      Wiesz, jak słyszę takie: "Sama nienawidzę kłamać, brzydzę się kłamstwem, tak zostałam wychowana i jest to spójne z moją osobowością", to zapala mi sie czerwona lampka ostrzegawcza, bo wszyscy kłamią. Nie raz spotkałam takie osoby "miłujące prawdę", zarzekające się, że nawet na ukochanego ojca by doniosły, gdyby popełnił przestępstwo, ale same miały sporo za uszami. Gdy pytałam jak ich oszustwo ma się do ich umiłowania prawdy, były wściekłe.
    • sonnija70 Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 07.07.22, 12:15
      A mozesz szczerze odpowiedziec dlaczego ani razu nie wypowiedzialas sie we wlasnym watku o mezu ? Ludzie snuja domysly, dopowiadajq sobie fakty, a Ty dlaczego milczysz? Czyzbys zalowala, ze popelnilas ten watek w chwili slabosci i czekasz az umrze?
    • mashcaron Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 07.07.22, 12:20
      Nie mam problemów z obchodzeniem tematu na około lub znalezieniu choć jednego pozytywu :p sukienka może być brzydka, ale kolor może mieć ładny, albo długość odpowiednią czy no nie wiem, podkreślać coś w figurze albo kolor oczu 🤷
          • zielonyjeziorak Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 07.07.22, 18:55
            Hm, a wątki ze zdjęciami kotów czy ciast? Mnóstwo jest smak talku na forum. A nawet największa krytyka ubrana w odrobinę dyplomacji przeważnie łatwiej dociera.

            Ale ja w sumie nie o tym - po prostu strasznie mnie rozśmieszyła ta deklaracja ze strony akurat tej forumki smile Równie dobrze któryś z forumowych „dżentelmenów” mógłby napisać, że w realu zawsze traktuje kobiety na równi i z szacunkiem. Być może tak jest, ale tutaj zachowują się dokładnie na odwrót.
            • m_incubo Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 08.07.22, 01:25
              Wątki o kotach to inna kategoria, bo trudno cokolwiek skrytykować w kocie.
              Nawet, jeśli obiektywnie (hmm) jest spasiony i ma dziwny pysk, to samo bycie kotem czyni to wspaniałym lub uroczym. Tak po prostu jest wink

              Zdjęcia ciast to nie wiem, nie kojarzę żadnego wątku, gdzie ktoś pyta na forum o opinię na temat wyglądu swojego ciasta (bo przecież nie smaku?), ale ze wszystkich wszystkich ciast forumowych w pamięci mam tylko dwa. Ostatnie ciasto Danieli z galaretką, bo to było coś, co bym zjadła juzteraznatychmiast, i zdjęcie jakiegoś tortu z zielonym lukrem, który robił masakrycznie odpychające wrażenie (ale zjadłabym i tak ze smakiem, lubię torty). Poza tym wszystkie wątki kulinarne omijam szerokim łukiem, bo nigdy w życiu nie byłabym w stanie nudzić się na tyle, by je czytać.
              Ale ogólnie to o czym piszesz to trochę co innego, bo na forum rzadko pada pytanie "podoba wam się mój kot?" a chyba jeszcze rzadziej "podoba wam się moje ciasto?" więc nie trzeba się silić na dyplomację.
              U ciotki na imieninach nie da rady smile
              • chatgris01 Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 08.07.22, 14:11
                m_incubo napisała:

                > Wątki o kotach to inna kategoria, bo trudno cokolwiek skrytykować w kocie.
                > Nawet, jeśli obiektywnie (hmm) jest spasiony i ma dziwny pysk, to samo bycie ko
                > tem czyni to wspaniałym lub uroczym. Tak po prostu jest wink
                >


                100/100
            • chatgris01 Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 08.07.22, 14:13
              zielonyjeziorak napisała:

              > Hm, a wątki ze zdjęciami kotów czy ciast? Mnóstwo jest smak talku na forum.

              Serio myślisz, że ci zachwycający się kotami robią to z grzeczności? W dodatku na TYM forum? big_grin
              Dziwni ludzie, których nie interesują koty ( tongue_out ), w ogóle nie wchodzą w takie watki.
    • leosia-wspaniala Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 07.07.22, 13:10
      A ja nie cierpię ludzi, którzy chamstwo mylą ze szczerością i chlubią się tym, jacy to oni są "szczerzy", bo zazwyczaj nikt ich wcale o zdanie nie pyta. Powiedzenie koleżance, że ma brzydką sukienkę to nie jest szczerość tylko bucówa i chyba gdzieś koło wczesnej podstawówki człowiek zaczyna to rozumieć. Ludzie kłamią, ci co nie potrafią, mają jakieś zaburzenia. I oczywiście nie mam na myśli kłamstw w poważnych sprawach, które niosą ze sobą konsekwencje (wysłałam dokumenty, a nie wysłałam, nie byłam w kasynie, a przeyebałam tam 2 wypłaty itp) ale właśnie takie drobne kłamstewka życia codziennego, które nie mają znaczenia, a poprawiają komuś humor.
    • lily_evans011 Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 07.07.22, 13:23
      Ciekawe, że takie osoby jak ty zawsze mówią ludziom tylko tę nieprzyjemną część prawdy big_grin.
      To raz.
      A po drugie, jak się ma delikatność w ocenie czyjegoś wyglądu, dzieci, zakupów itp. do "brzydzenia się kłamstwem"? Jesteś nieprawidłowo zsocjalizowana i tyle. Przyjmij tę szczerą prawdę prosto z serca.
    • dorota_g1972 Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 07.07.22, 13:31
      A wiesz, że czasem walenie prawdy w oczy jest co najmniej dyskusyjne.
      "Twoja sukienka jest tandetna"- dla Ciebie tak, dla innych niekoniecznie. A może pytającą stać było tylko na taką sukienkę?
      "Brzydko ci w tej fryzurze"- to Twoja opinia, nie dyskutujmy o gustach.
      "Brajan to naprawdę obciachowe imię" - dla Ciebie i wielu innych owszem, ale posiadacz tego imienia może go lubić i nie chcieć zmieniać. A narzeczony Brajan może mieć mnóstwo zalet.
      "Twój mąż jest nieudacznikiem" a co Cię to obchodzi?????
      Tak, czasem prawda boli, czy jest sens zadawać komuś ból? Bez potrzeby w imię własnego dobrostanu? Tak postępują osoby z pewnymi zaburzeniami osobowości i...małe dzieci.
      Ja odpowiedziałabym inaczej.....
      Sukienka - w tej, w której bylaś wczoraj wyglądałaś bardziej seksi/młodziej/szczuplej/ bardziej uwypuklała twoje piękne nogi.
      O fryzurze- wolałam poprzednią, ale jeśli sie w niej dobrze czujesz, to jest ok/ na lato krótkie włosy są dobrym pomysłem / wolałam tę, która pokazuje twoje śliczne czoło.
      Brajan- nie wypowiadałabym się na ten temat, ewentualnie powiedziałą cos miłego o Brajanie
      O cieście - nie wypowiadałabym się, najwyżej skubnęła odrobinkę i .... jest dziś za gorąco na krem/ twoj sernik jest bezkonkurencyjny - następnym razem jak upieczesz zjem pół blaszki
      O mężu - nie powiedziałabym slowa, .
      • leosia-wspaniala Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 07.07.22, 13:50
        >O fryzurze- wolałam poprzednią, ale jeśli sie w niej dobrze czujesz, to jest ok/ na lato krótkie włosy są dobrym pomysłem / wolałam tę, która pokazuje twoje śliczne czoło.

        Dziecinada. Można kurtuazyjnie powiedzieć, że ładna i tyle. Tak samo na każdy temat wymieniony w wątku. Jestem ciekawa, czy te wszystkie "szczere" osoby na rozmowie o pracę też walą rekruterom między oczy swoje szczerości big_grin "W sumie wasza firma mnie specjalnie nie interesuje, po prostu mam szefa debila i chcę się zwolnić".
        • aqua48 Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 07.07.22, 14:21
          leosia-wspaniala napisał(a):

          > Jestem ciekawa, czy te wszystkie "szczere" osoby na ro
          > zmowie o pracę też walą rekruterom między oczy swoje szczerości big_grin "W sumie was
          > za firma mnie specjalnie nie interesuje, po prostu mam szefa debila i chcę się
          > zwolnić".

          "Wasza firma produkuje tandetny towar, a szef jest nieudacznikiem i ma imię jakby pochodził z patologii, ale musiałam się zwolnić bo w poprzednim miejscu pracy nie doceniali mojej szczerości i prawdomówności" smile
    • evee1 Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 07.07.22, 13:38
      Naprawdę jest wiele sposób jak zapytany o opinie nie pochwalić, a jednak nie walić między oczy. Tym bardziej, że to są jednak Twoje subiektywne opinie, a przykłady, które podajesz są sformułowane jakby to była jedyna prawda.
      "to jest tandetna sukienka" - ta sukienka nie jest w moim guście
      "brzydko ci w tej fryzurze" - bardziej podobałaś mi się w poprzedniej fryzurze
      "Brajan to naprawdę obciachowe imię" - Brajan nie za bardzo mi się podoba i jest wiele innych imion, które podobają mi się bardziej
      "twoje ciasto jest niesmaczne" - najbardziej jednak lubię Twoje ciasto ze śliwkami, już się nie mogę doczekać kiedy znowu je upieczesz
      "twój mąż jest nieudacznikiem" - Twojemu mężowi chyba nienajlepiej ostatnio się wiedzie
      "Uwielbiam" ludzi, krygują się jak to oni nie mogą kłamać i zawsze muszą mówić prawdę, a są zwyczajnie chamscy. Nawet Aspergera można nauczyć pewnych kodów zachowania smile.
    • arwena_11 Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 07.07.22, 14:59
      Zależy czy pyta przyjaciółka czy dalsza znajoma. Przyjaciółce powiem prawdę bo na tym polega przyjaźń. Zresztą dlatego się przyjaźnimy, że nikt nie owija w bawełnę i można liczyć na szczerość.

      Dalszym znajomym- odpowiada ogólnie, nie kłamię - ale też nie walę prawdy między oczy. Czyli prędzej powiem- to tobie ma się podobać, najważniejsze że tobie się podoba itd. No chyba, że ktoś będzie mocno naciskał.
    • nenia1 Re: Prawda, przemilczenie czy oszustwo 07.07.22, 15:19
      Z prawdą jest jak z d..ą, każdy ma swoją. Co do brzydzenia się kłamstwem, to też bzdura. Sztywne założenie "kłamstwo jest złe". Czy zawsze? Odróżniam kłamstwo gdy ktoś chce kogoś perfidnie oszukać, od sytuacji gdy chce kogoś chronić a prawda niczego nie da, prócz zranienia, bo rzeczywistości nie da się zmienić. Jestem szczera z rodziną, najbliższą rodziną, ale czasem też widzę, że trzeba odpuścić, bo coś nie dociera i najwyraźniej drugiej stronie na tym nie zależy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka