Dodaj do ulubionych

Wakacyjne bingo (z)

08.07.22, 09:56
Zaczynamy wakacyjne zyebowe bingo i od razu mocne wejscie:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,28665710,lodzkie-17-latek-utonal-na-obozie-ktokolwiek-powie-cos-policji.html
- niezarejestrowany obóz - bing (niezgłoszony do kuratorium, niekontrolowany przez straż pożarną, sanepid, nadleśnictwo)
- brak kadry - bing (dorosły jako rzekomy wolontariusz, a nie zatrudniony wychowawca kolonijny)
- zgoda na picie alkoholu przez nieletnich- bing
- picie alkoholu z nieletnimi przez "opiekuna" - bing
- brak nadzoru, całkowite olanie bhp przez dorosłego- bing
- próby mataczenia i tuszowania przyczyn zdarzenia, ślady w komunikatorach- bing
- debilni dorośli, którzy wysłali na taki "biwak" czy "obóz" swoje dzieci- bing
- wisienka na torciku to działania policji jak z dowcipów - bing

Uprzedzając uwagi odnośnie do młodzieży- 17-latek ma prawo być głupi jak puszka gwoździ, zwłaszcza w grupie i zachowywać się nieodpowiedzialnie, rolą dorosłych pod których opieką przebywa jest starać się temu zapobiec.
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 09:59
      Uuuuu, faktycznie mocny początek.
      • daniela34 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:03
        Ale bardzo doceniam wklad pana wolontariusza w rozwój polskiej doktryny prawa karnego ("będziecie siedzieć razem ze mną")
        • riki_i Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 11:18
          Ale jaka cwaniurka z niego , po wszystkim wsadził paragon zakupu alkoholu do portfela zmarłego. Jak mniemam , wymyślił sobie, że to będzie okoliczność łagodząca dla niego jako dla opiekuna 😀
        • turbinkamalinka Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 12:25
          Widzisz Daniela, musisz się jeszcze prawa pouczyć od pana opiekuna. On już wie, ze będzie siedział (przynajmniej mam taką nadzieję). Jest w jednej osobie prokuratorem, adwokatem i sądem dla nieletnich. Już ich skazał za współudział (myślę że nie za morderstwo) na jednym posiedzeniu przy piwku na kaca.
          • daniela34 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 12:27
            A swoją drogą mam nadzieję, że faktycznie pan wolontariusz i pan (zapewne pan) organizator tego wesołego obozu pójdą siedzieć.
            • turbinkamalinka Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 12:34
              Organizator raczej nie, ale opiekun powinien. Co innego, kiedy dzieciak wymknie się z obozu, nachla i utopi. A co innego kiedy uchla się pod czujnym nadzorem kadry.
              • mava1 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 14:04
                >Organizator raczej nie, ale opiekun powinien

                a to nie organizator odpowiada za kadre, którą zatrudnia?
                Oraz za "zgłoszenie" obozu i wszelakie kontrole?
                • triss_merigold6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 14:09
                  Owszem. I umowa z rodzicami jest podpisywana z organizatorem.
                  • wapaha Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 15:07
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Owszem. I umowa z rodzicami jest podpisywana z organizatorem.


                    jeśli jest...
                    a nie było

                    więc to dziki wyjazd..
                    • triss_merigold6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 15:13
                      Skąd wiadomo, że organizator nie podpisywał umowy z rodzicami?
                      • wapaha Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 15:27
                        Obóz nie został nigdzie oficjalnie zgłoszony. Miał być prywatną inicjatywą. Opiekun nie był profesjonalnym nauczycielem, a wolontariuszem fundacji proobronnej.

                        wiadomosci.onet.pl/lodz/oboz-nad-zalewem-sulejowskim-utonal-17-latek-opiekun-zacieral-slady/xrm2fe8
                        • triss_merigold6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 15:34
                          Czyli wyjazd, o którym uczestnicy i ich rodzice sądzili, że jest obozem, podczas gdy był to czysty januszexCamp.
                          Opiekun kolonijny/obozowy w ogóle nie musi być nauczycielem, wystarczy, że ma kwit z uprawnieniami wychowawcy kolonijnego. Taki kwit robi się korespondencyjnie w jeden weekend, wystarczy mieć skończone 18 lat.
                          • wapaha Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 15:40
                            Nieważne jak robi się kwit - ważne że jest dupochronem..
                            btw trzeba odbyć praktykę by dostać uprawnienia ( nawet jesli robi się internetowo )
                            • pyza-wedrowniczka Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 16:02
                              Nie trzeba praktyki. Nie wiem, jak wyglądają kursy online, ale te stacjonarne to był weekend siedzenia na tyłku i wykładów, a część praktyczna polegała na wymyśleniu jakiejś gry terenowej (wymyśleniu, nie zorganizowaniu). Po takim weekendzie dostajesz papier i możesz być wychowawcą.
                              • wapaha Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 16:04


                                wymogi-pewnie w zalezności od podmiotu organizującego kurs
                                • jowita771 Re: Wakacyjne bingo (z) 26.07.22, 08:45
                                  wapaha napisała:

                                  >
                                  >
                                  > wymogi-pewnie w zalezności od podmiotu organizującego kurs

                                  Ja robiłam kurs organizowany przez kuratorium, żadnych praktyk nie było. Ale robiłam dawno, może coś się zmieniło.
                              • tt-tka Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 16:40
                                pyza-wedrowniczka napisała:

                                > Nie trzeba praktyki. Nie wiem, jak wyglądają kursy online, ale te stacjonarne t
                                > o był weekend siedzenia na tyłku i wykładów, a część praktyczna polegała na wym
                                > yśleniu jakiejś gry terenowej (wymyśleniu, nie zorganizowaniu). Po takim weeken
                                > dzie dostajesz papier i możesz być wychowawcą.

                                Omatkocorkoikochanko. Jak ja robilam uprawnienia, jakies sto lat temu, to poza gra terenowa i pokojowa (na wypadek niepogody) musielismy miec obcykana na mur zawartosc apteczki i umiejetnosc zastosowania tego, co w niej bylo (mimo ze na obozy jezdzila pigula z dyplomem), podstawowa ksiegowosc (mimo ze jezdzil intendent czy inny gospodarczy) oraz wyrwani ze snu musielismy umiec powiedziec, jak sie zachowac w sytuacji kryzysowej - a to czasy przedkomorkowe byly i nie wystarczylo wpasc na "wyciagam telefon i dzwonie po sluzby".
            • lauren6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 13:01
              Siedzieć powinni wszyscy ci, którzy wiedzieli że chłopak się topi, ale nie zadzwonili w nocy po służby. To jest nieudzielenie pomocy. Nie ważne, że Janusz kazał im puść spać. Nastolatki mają swój rozum i powinny były zadzwonić.
    • maslova Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:03
      Widocznie organizatorzy i uczestnicy bardzo dosłownie potraktowali określenie tego obozu jako "surwiwalowy"...

      Dla mnie masakra.
      • ixiq111 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:06
        Też tak pomyślałam
      • triss_merigold6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:10
        To nie był obóz. Przypuszczam, że to prywatna inicjatywa jakiegoś Janusza survivalu i głupota rodziców, zachęconych w stylu "Znajomy szwagra Wieśka robi taki PredatorCamp dla chłopaków, chodź wyślemy naszych".
      • heca7 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:10
        maslova napisała:

        > Widocznie organizatorzy i uczestnicy bardzo dosłownie potraktowali określenie t
        > ego obozu jako "surwiwalowy"...
        >
        > Dla mnie masakra.

        W artykule jest... Urvivalowy. Może to coś innego? suspicious
        Wiem, to nie jest śmieszne ale takie literówki są irytujące.
        • triss_merigold6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:12
          Standardy GW.
          • iwoniaw Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:43
            triss_merigold6 napisała:

            > Standardy GW.

            To nie jest GW.
            • kropkacom Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 11:21
              Dokładnie. Gazeta.pl nie współpracuje już z Gazetą Wyborczą.
              • lily_evans011 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 11:50
                Chyba odwrotnie wink.
                Czemuż mnie to nie dziwi...
    • primula.alpicola Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:06
      Grubo. Prawdziwy, nieudawany survival.
    • ixiq111 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:08
      Zastanawiam się, czy w tym przypadku wolontariusz = wychowawca zatrudniony na czarno?
      • triss_merigold6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:11
        To znaczy NIEZATRUDNIONY, co nie zmienia faktu, że odpowiada za nieletnich.
        • pyza-wedrowniczka Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 11:29
          Różnica między wychowawcą wolontariuszem, a zatrudnionym jest tylko w kwestii tego, czy dostaje kasę czy nie. Wiele obozów (harcerskich, ze świetlic środowiskowych, z kościoła) ma wychowawców wolontariuszy. Ale oni podlegają takim samym przepisom prawnym, jak ci zatrudnieni, muszą spełniać te same wymogi i odpowiadają prawnie w ten sam sposób, jak coś się zadzieje.
    • heca7 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:09
      Scenariusz jak z thrillera dla nastolatków, w którym ktoś po kilku latach próbuje dojść prawdy o wypadku nad jeziorem...
      Szkoda dzieciaka, czemu rodzice w ogóle puścili syna na coś takiego nie mieści mi się w głowie.
      • triss_merigold6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:14
        Bo znajomy szwagra Wieśka im naopowiadał, że fajne i w ogóle prawie jak trening Delta Force w Fort Bragg.
        • heca7 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:19
          I tanio! To prawdopodobnie skusiło rodziców.
          • kropkacom Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:20
            To siedemnastolatek. Jak rany... Rodzice go nie musieli nigdzie posyłać.
            • heca7 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:25
              A pieniądze skąd miał? Tak , trzasnął drzwiami i znikł na kilka dni bez informowania rodziców o miejscu pobytu? To ja mam inne standardy.
            • triss_merigold6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:26
              Co do zasady, nawet w wypadku 17-latka to rodzic podpisuje kartę obozową, będącą dowodem zawarcia umowy między rodzicem, a organizatorem.
              Tak, mogli umówić się sami, co nie zmienia faktu, że odpowiada za nich dorosły, który z nimi balował i pod którego opieką byli.
              • kropkacom Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:34
                Oczywiście, że odpowiada. Absolutnie się zgadzam.
              • kicifura Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:48
                triss_merigold6 napisała:

                > Co do zasady, nawet w wypadku 17-latka to rodzic podpisuje kartę obozową, będąc
                > ą dowodem zawarcia umowy między rodzicem, a organizatorem.


                Co do zasady obozy są zgłaszanie do kuratorium i pewnie do kilku innych instytucji. Tutaj tego nie było, więc nie wiadomo czy rodzic cokolwiek podpisywał
            • iwoniaw Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:44
              kropkacom napisała:

              > To siedemnastolatek. Jak rany... Rodzice go nie musieli nigdzie posyłać.

              Żartujesz? Rodzice co najmniej musieli wyrazić na to zgodę.
              • slonko1335 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:47
                Ja moją 16 latkę wysłalam i za rok też będę wysłać. Mogli nie wpaść na to, że obóz może być neizgłoszony a wychowawca nie ma uprawnień. Zgłoszeni obozu moich dzieci w kuratorium sprawdziłam ale papierów wychowawcy nie oglądałam, założyłam, że robi to organizator.
                • triss_merigold6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:57
                  No, ja akurat znam osoby sprawujące opiekę/trenerów na obozach dzieci, natomiast rzetelni organizatorzy nie wezmą kogoś bez uprawnień wychowawcy kolonijnego. Inna sprawa, że te uprawnienia robi się na weekendowym kursie korespondencyjnym.
                  • slonko1335 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:58
                    rzetelni...no więc własnie
              • kropkacom Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 11:22
                No jak musieli. Chyba, ze to było na tyle nieformalne, że nie musieli.
                • little_fish Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 11:29
                  No ale co, pierwszy raz wysyłali siedemnastolatka na zorganizowaną formę wypoczynku, że nie wiedzieli o wypełnianiu papierów?
                  • kropkacom Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 11:35
                    Może. A może po prostu młodzież jechała spać w lesie ze znajomymi. Taki survival...
                  • slonko1335 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 11:36
                    u mnie w okolicy dwa lata temu było głośno o obozie(konnym) który nigdzie nie był zarejestrowany a instruktorzy nie mieli uprawnień. Owszem rodzice karty i zgłoszenia wypisywali a na jednym turnusie coś było nie halo według rodzica, ktory przyjechał w odwiedziny i zgłosił obóz na kontrolę i jak przyjechała kontrola z kuratorium to od razu go zamknięto bo nie miał prawa się odbywać. Zatem kilkadziesiąt osób nie sprawdziło osobiście zgłoszenia w kuratorium tylko założyło, że ono jest. Mało tego pojawiły się rzewne przeprosiny własciciela na facebooku, że on nie chciał, nie wiedział, nie dopilnował, chciał dobrze i tym podobne dyrdymały i mnóstwo wpisów pod nimi o rodzcu konfidencie i zj...ebie który śmial zepsuć dzieciom zabawę i podpi...przyć i przez niego zamknęli takie cudowne miejsce i zepsuli dziecom wakacje.....
                  • triss_merigold6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 11:44
                    Mogli wypełniać i nie sprawdzić czy obóz "Rambo 2022" spełnia wymogi formalne.
              • mava1 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 14:09
                >Żartujesz? Rodzice co najmniej musieli wyrazić na to zgodę.

                I ZAPŁACIĆ! bez tego gówniarz nigdzie by nie pojechał.
                Jednym słowem, wystarczyło odciąć kasę a dzieciak by żyl.
                • triss_merigold6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 15:07
                  Nie wiem jak w Twoich kręgach, ale w moich rodzice finansują uczącym się dzieciom wyjazdy wakacyjne.
              • bi_scotti Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 15:22
                Ja zrozumialam wpis Kropki, ze 17latek spoko mogl zostac sam w domu albo pojechac z buddies pod namiot - nie musial byc "wyslany przez rodzicow" na oboz jak to ma miejsce z mlodszymi dziecmi. Innaczej sie organizuje vacations/camps dla 7latkow, inaczej dla 17latkow. Tak to widze.
                Co, of course, nie zmienia faktu, ze placa dorosli a wiec oni wyrazaja zgode, podpisuja co nalezy, make sure, ze miejsce/organizacja spelniaja ich oczekiwania pod kazdym wzgledem, most of all - bezpieczenstwa! Life.
      • kropkacom Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:16
        Siedemnastolatka? Pewnie młody powiedział, że idzie z grupą znajomych biwakować w lesie.
        • heca7 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:23
          Mam w domu siedemnastolatka (skończył w czerwcu więc świeży) i wiem jakie głupoty mogą w tym wieku przyjść do głowy. Jako wyrośnięty dzieciak mógł rodzicom mówić co mu się żywnie podobało. Ale rolą rodziców jest sprawdzić czy to ma ręce i nogi. To nie jest wyjście z kumplami na miasto na cały dzień tylko nocowanie nad wodą, w lesie. Trzeba się było lepiej zainteresować a nie puszczać samopas.
          Ja wiem, że ematka to w jeziorze spała i gazetą się owijała w wieku 15 lat wink Ale ja wyznaję starą zasadę "strzeżonego pan Bóg strzeże" i na taki wypad bym synów nie puściła.
          • kropkacom Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:33
            Biorę pod uwagę, że skoro nie mówimy o prawdziwym obozie (chyba tu mamy zgodę) to nie mam tez mowy o jakimś puszczaniu. Pewnie chłopak trzymał się z jakimś towarzystwem i poszli biwakować do lasu. Chyba nie chcesz mi udowadniać, że w tym wieku to coś nietypowego.

            • daniela34 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:38
              No jednak ów "obóz"- nawet niezarejestrowany raczej ileś tam kosztował. Nastolatek zapłacił ze swojej kasy czy dostał od rodziców? Po drugie, jak dzieciak, nawet 17-letni ci mówi: "Nie będzie mnie w domu od drugiego do ósmego lipca (załóżmy)." to nie pytasz: gdzie, z kim, na jakich zasadach? Bo mnie się raczej wydaje (poprawcie bezdzietną lambadziarę), że rodzic raczej ma takie podejście jak heca- pyta gdzie, z jakim sprzętem, w jakich warunkach, ile to będzie kosztowało, kto jeszcze się wybiera itd.
              • kropkacom Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:43
                Raczej. Nie wiemy. W mojej bańce dzieciaki często mają swoje niedziadzienia, bo pracują dorywczo. No ale nie o tym. Ja po prostu mam wyobrażenie, że takie survivalowe zabawy to zazwyczaj nic formalnego.
                • daniela34 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:47
                  Ale jak ci człowiek niepełnoletni przychodzi i mówi: "jadę na obóz" to tak puszczasz, nie wiedząc jaki to obóz, z kim, kto organizuje? Hmm...
                  • kropkacom Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 11:05
                    Na szczęście nie miałam takich dylematów. Pewnie, ze bym się zainteresowała gdzie i z kim. Kwestia czy to by starczyło. Słowo obóz nie musiałby nawet paść.
                  • bi_scotti Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 15:29
                    OK, ja jestem mocno "wyluzowana" wink i moje dzieci (Najstarsza & Najmlodszy) podrozowali jako volunteers po roznych krajach swiata wlasnie od wieku 16-17. ALE zawsze (zawsze!) z reputable organization, sprawdzona na wszystkie mozliwe sposoby, bo rzecz dotyczyla nie tylko tego zeby oni byli safe ale tez zeby to bylo true volunteering z faktycznym zyskiem dla tych, do ktorych lecieli przez pol swiata. To juz bylo dobrych 20 lat temu i nawet wtedy prawie wszystko dalo sie sprawdzic from top to bottom, coz dopiero teraz! Jesli teen bierze plecak i wychodzi z domu zostawiajac kartke "wracam za 2 tygodnie" to to nie jest zaden organized camp tylko zrywka z domu i zupelnie inaczej sie taka sytuacje traktuje uncertain Life.
              • little_fish Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:58
                Mógł powiedzieć coś, co pasowało rodzicom, a zrobić coś innego.
                Ale mogło być też tak, że rodzice wyrazili zgodę, nie sprawdzając na co.
                • daniela34 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 11:07
                  Mógł oczywiście skłamać, jasne. Sądzę, że do ukończenia 17 roku życia człowiek zdążył już zazwyczaj poznać "zady i walety" swojego zstępnego i wie, czy ma skłonności do kłamstwa i czy należy oraz w jakim stopniu, weryfikować prawdziwość jego twierdzeń. Ale oczywiście zawsze może być ten pierwszy raz, że dzieciak skłamie.
            • triss_merigold6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:38
              Czekaj, mylisz dwie rzeczy.
              Rodzice wysłali nieletnich na obóz, tylko byli zbyt głupi/naiwni/oszczędni, żeby sprawdzić czy owa inicjatywa jest faktycznie obozem.
            • heca7 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:40
              Z artykułu wynika, że forma tego obozu była taka, że należało by mieć wszelkie zgody od straży, sanepidu itd A nie tego nie było . Czyli nie była to po prostu wyprawa na jedną noc grupy nastolatków nad jezioro tylko coś co sprawiało wrażenie obozu.
    • kropkacom Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:14
      Myślę, że to nie był jakiś serio obóz.
      • triss_merigold6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:16
        Skoro inicjatywa była niezarejestrowana w kuratorium i niezgłoszony do lokalnych służb, to NIE był obóz.
    • fiszrybna Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:15
      Cóż, takie przypadki są nie do uniknięcia. Podobnie jak wypadki drogowe czy "zwykłe" utonięcia. Zawsze jakieś będą. Przykra sprawa, ale cóż, życie. Ja generalnie udzielam zawsze tej samej rady dorastającym dzieciom w nastolactwie (a mamy takich trochę w rodzinie), które wyjeżdżają na obozy czy kolonie z rówieśnikami. Mówię im "jeżeli będziecie kontrolować swoje ciała, będziecie kontrolować swoje umysły". A dorosłym doradzam poważną rozmowę, dostosowaną do konkretnego wieku dziecka. I to pomaga, działa znakomicie. Szkoda, że inni nie potrafią skorzystać z gotowych rozwiązań, istniejących od dawna.
      • kropkacom Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:19
        Są. Wystarczy nie chlać nad wodą. To zazwyczaj starczy.
      • lauren6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:26
        Oczywiście, że jest to całkowicie niepotrzebna śmierć, której można było uniknąć.
      • panna.nasturcja Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 14:54
        Oczywiście, że sa do uniknięcia.
        Wystarczy nie pić alkoholu nad wodą.
      • memphis90 Re: Wakacyjne bingo (z) 09.07.22, 09:19
        Jak to się ma do Twojego obalenia kilku piwek na plaży...?
    • fornita111 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:16
      Nic dodac, nic ujac do tego co napisalas. A to dopiero poczatek wakacji...
    • lauren6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:25
      Polska B w pigułce.

      Patrząc z mojej bańki to jest kompletny odlot, że:
      - 17 latek nie potrafił pływać (gdzie była szkoła? rodzice?)
      - nastolatki zostały wysłane na nieformalny obóz z jakimś Januszem
      - nikt nie pomyślał o tym, że skoro Janusz ma się opiekować ich dziećmi to może wypadałoby mu za tę pracę zapłacić?

      Natomiast pozostawienie topiącego się chłopaka bez żadnej pomocy i pójście spać nie mieści się w moim krajobrazie wewnętrznym. Nikt z kolegów, nawet ta dziewczyna, ani przez moment nie pomyślał, że może warto zadzwonić na 112? Wystukanie numeru alarmowego to nie jest czarna magia i nie przerasta nawet pijanego nastolatka.

      Tam wszyscy powinni pójść siedzieć za nieudzielenie pomocy. Niech suweren się uczy, że za nieumiejętność obsługi komórki, gdy ktoś umiera, też są konsekwencje.
      • hanusinamama Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:29
        Masa dzieci nie umie pływac. Szkoła nie uczy pływać. A nawet jak chce i uczy...to połowa dzieci z klasy zwolniona, bo sie przeziębi.
        Dla mnie umiejętnośc pływania jest jak czytanie, kazde dziecko powinno umieć. Nie mowie ze ma wygrywac zawody ale umieć pływac. I co wazne - nauka pływania w ubraniach. Wrzuca się dzieciaka ( ok dzieciak sam wskakuje do wody) w ubraniu i ma dopłynąc do pomostu czy do brzegu basenu.
        • triss_merigold6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:32
          Umiejętność pływania u pana po alkoholu tylko szkodzi, bo wówczas nadmiernie wierzy we własne siły.
          • hanusinamama Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:34
            TRiss zejdz ze mnie. My tu mowimy o tym ze sozkujące jest ze 17latek nie umie pływac. I to jest pwoazny problem, bo pewnie połowa utonięc (tych bez alko) by nie było jakby ludzie umieli pływac.,

            Plus tu chyba nie zostało rozstrzygniete czy ten utopiony pił??Czy juz wiadomo na 100%?
            • triss_merigold6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:44
              Ale ja Ciebie nie atakuję.
              Połowy utoniec by nie było, gdyby ludzie pilnowali małych dzieci i nie próbowali pływać w niebezpiecznych warunkach (w rzekach, przy falochronach, na materacach w morzu).
              Geniuszy policyjni nie zbadali alkomatem nieletnich, ale z opisu wynika, że spożywali wszyscy.
              Odnośnie do umiejętności pływania 17-latka, powinien, ale nauka w klasie ll sp to często bullshit, a większość rodziców NIE wozi dzieci na basen i NIE płaci za naukę u instruktora.
              • wapaha Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:49
                Daniela niech się wypowie ale chyba policja nie możne sprawdzić (nie)trzeźwości nieletniego ( może kurator sądowy, najlepiej w obecności rodzica ( ew. opiekuna)
                • triss_merigold6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:52
                  Tu nie jestem pewna czy może, czy nie. Niemniej, rodzice powinni być wezwani natychmiast.
                  Przeszukać i zabezpieczyć rzeczy zaginionego oraz telefony wszystkich mogli.
                  • daniela34 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:54
                    Może. Bez zgody i obecności opiekuna. Na podstawie ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich.
                    • wapaha Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:55
                      ok

                      mając przesłanki
                      (?)

                      czy kiedy chce ?
                      • daniela34 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:57
                        Mając przesłanki do wszczęcia postępowania o demoralizację lub czyn karalny nieletniego. I w mojej ocenie tu mieli jak najbardziej.
                        • wapaha Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:59
                          czyli- mając podejrzenie że młodzi byli pod wpływem % ?
                          • daniela34 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 11:01
                            No, mając podejrzenie, że opiekun jest pod wpływem należało również sprawdzić, czy młodzież nie jest pod wpływem. Samo to już może zostać zakwalifikowane jako demoralizacja (może, nie musi, ale policji do podjęcia czynności wystarczy, że może).
                            Na tym etapie policja mogła jeszcze nie wiedzieć, że w grę będzie też może wchodziło nieudzielenie pomocy, więc tego się nie czepiam (mogli jeszcze nie wiedzieć, że chłopak zaginął o 22.00, a telefon na policję był po 7.00 rano)
                            • wapaha Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 11:05
                              A mieli podejrzenie co do opiekuna ( z tekstu nie wynika, tylko że rybak powiedział że pili alko w poprzedzajacą noc)

                              Generalnie - dziwne wszystko
                              • triss_merigold6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 11:11
                                A sprawdzenie trzeźwości opiekuna, który właśnie zgłosił zaginięcie nieletniego, przebywające pod jego opieką to nie jest przypadkiem standardowa czynność policji, wezwanej na miejsce zdarzenia?
                                • wapaha Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 11:15
                                  nie wiem
                                  ( powinna byc )
                                  • daniela34 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 11:18
                                    Tak, bada się trzeźwość opiekuna w takich sytuacjach. No, o ile wyszło, że jest trzeźwy jak świnia, a rybak ze swoją historią pojawił się już po opuszczeniu obozu przez uczestników, to policja nie zawaliła. W innych okolicznościach- powinni jednak zbadać młodzież.
                  • wapaha Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:54
                    ja tez - z tego co czytałam- nie może-poczekamy co daniela napisze
                    powinni byc wezwani jesli był do nich kontakt , namiar itd

                    co rozumiesz pod pojęciem przeszukać telefony zaginionych ? - nie wiadomo tak naprawdę co bylo i jak było, co w rzeczywistości było mówione na miejscu, czy nie kłamano itd

                    • triss_merigold6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:58
                      Przeszukać rzeczy, zatrzymać telefony jako dowody w sprawie. Przeszukanie telefonów zostawić bardziej kompetentnym.
                      • wapaha Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 11:01
                        dziwne wszystko..
                  • turbinkamalinka Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 13:19
                    Jeśli dochodzi to wypadku, jest podejrzenie przestępstwa to raczej nikt się nie będzie nikogo pytać o zgodę na badanie alkomatem, lub na testy na obecność narkotyków. Przynajmniej tak mi się wydaje.
              • hanusinamama Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:51
                Połowa utoniec to nie dzieci. Wiekszość w PL to faceci 18-35 lat. I tak spora częśc z nich jest po alko - tu umiejętność pływania nic nie daje.
                Natomiast jak dziecko nauczy sie pływac to jako dorosły bedzie umieć. Mam pierdolca na tym punkcie wiem. Pisałam dla mnie umiejętność pływania jest jak czytanie, dzieciak musi to umieć.
                I tak...sama napisałam to samo. Szkoła praktycznie nie uczy pływania. A jak juz są zajecia i uczy (znam taką, nie mojej córki) to i tak pół klasy ma zwolnienie od rodzica, bo sie uszka woda naleje, bo nie dosuszy sie i go zawieje....no ja wole zawianie po basenie i nawet chore ucho niż utopione dziecko
                • heca7 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:57
                  Pamiętam jak sama byłam w drugiej klasie podstawówki. I nasza szkoła mogła wozić dzieci na basen w Rembertowie. Połowa rodziców od razu przyniosła zaświadczenie, że ich dzieci pływać nie mogą bo mają chore zatoki tongue_out Ja jeździłam do upadłego bo wodę i pływanie kocham miłością nieskończoną wink
                  • kornelia_sowa1 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 19:27
                    No, tak tylko nie każdy tak ma- nie kązdy kocha wodę, tak jak nie każdy pokocha narty.

                    Pływać umiem, może nie jak Otylia, ale nie lubie i wakacje nad wodą to dla mnie żadne wakacje.
                    A na basen nie poszłabym z własnej nieprzymuszonej woli nigdy.


                    Mój syn nauczył się jeżdzić na nartach jako 6 latek, potem kilka lat doskonalił.

                    Teraz ma 14- warunki finansowe i odległościowe do uprawiania tej rozrywki świetne, ale jeździ rzadko, bo narty dla niego istnieją na zasadzie"są to są, nie ma też git"
                • lemonetka Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 11:36
                  Co do zasady zgadzam się, każdy powinien umieć pływać. Jednak np mój syn ma aktualnie zakaz od laryngologa - przez rok żadnych basenów, zamkniętych wilgotnych przestrzeni, sporadycznie jezioro, nad morzem tylko w opasce na uszy. Domyślam się, że to zapewne nie problem połowy klasy, ale takie sytuacje się zdarzają. I u nas to nie jest kwestia jednorazowego zapalenia ucha, tylko ciągu zapaleń, jednego po drugim, niewielki katar u mojego dziecka znowu skończył się zapaleniem uszu i antybiotykiem. A to tylko katarek.
                • thank_you Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 14:33
                  Mylisz się - większość utonięć to mężczyźni powyżej 50 r.ż., w rzekach i jeziorach, najczęściej na niestrzeżonych kąpieliskach, a często w ZABRONIONYCH. Alkohol wystąpił tylko u 1/4.
                  • rosapulchra-0 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 20:18
                    thank_you ma rację: statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/utoniecia/48927,Utoniecia-2021.html
                • arthwen Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 20:46
                  Też tak myślałam, że co za idioci rodzice, zwalniają dzieci z basenu, zamiast się cieszyć, że nauczą się pływać. Tia...
                  U nas basen jest obowiązkowy, w ramach wf. Szkoła prywatna.
                  Od 2 lat sama zwalniam dziecko z basenu (tzn u nas trzeba albo zaświadczenie, że chodzi na inne zajęcia sportowe w konkretnym wymiarze tygodniowo, albo lekarskie, że nie może na basen) i bulę całkiem solidną kasę na prywatne zajęcia pływackie (a czesnego w szkole mi nie zmniejszą, bo mam fanaberię wink ). A robię tak, bo mi się dzieciak, który potrafił całkiem sensownie pływać zaczął totalnie cofać pod tym względem. I okazało się, że (a już najgorzej było ze 3-4 lata temu po zmianie basenu) instruktorzy są zatrudniani nie przez szkołę tylko przez ośrodek sportowy i generalnie to są z koziej dupy i tyle. Rok temu była porządna awantura, rodzice się mocno buntowali, ale szkoła argumentowała, że już za późno, bo rok szkolny się zaczął i nigdzie indziej i tak nie znajdą terminu - ale w tym już bylo wiadomo, że od września znowu będzie zmiana basenu. Tyle że ja to chrzanię, te zajęcia pływackie na które młody chodzi są bardzo sensownie prowadzone, wiec nie mam zamiaru kombinować i nadal będzie chodził poza szkołą.
                  • ichi51e Re: Wakacyjne bingo (z) 09.07.22, 10:05
                    Koje tez się cofnęło po szkolnym do tego na każda informacje ze chce go zapisać na pływanie okazuje wyraźna niechęć (po moim trupie)
            • kicifura Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:45
              Ja obstawiam że najwięcej utonięć jest wśród pijanych, choć umiejących pływać.
              • hanusinamama Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:53
                Nie najwiecej chyba około 40%.
                My nawet jak uczymy pływania to nie uczymy radzenia sobie w wodzie w ubraniu. Spore zainteresowanie wzbudziłam jak moja wtedy 6 latka miała wskoczyć do jeziora w jeansach, adidasach i bluzie i dopłynąc do do pomostu.
                • wapaha Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:57
                  nie dziwię się, sama bym patrzyła ( pukajac się w czoło)
                  zakładam że to była forma zabawy a nie misja nauczenia radzenia sobie w takich warunkach

                  wg mnie- trzeba dziecko nauczyć, oswoic, wskazać bhp w wodzie i poza nią i regularnie powtarzac
                  na pływanie w ubranie przyjdzie czas w życiu dorosłym - jako zabawa/atrakcja/pokaz - uważam to za zbędne w przypadku dziecka
                  • hanusinamama Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 11:09
                    Tylko ze pływanie w ubraniu to nie musi być wybór. Ona w wieku 6 lat pływała juz bardzo dobrze, startowała w zawodach. Sama była w szoku jak trudno jej dopłynąc kawałek z mokrych ciuchach.
                    To samo mieli z trenerem na basenie tylko ze basen to nie naturalny akwen.
                    • wapaha Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 11:17
                      rozumiem
                      piszę o tym, że wg mnie takie "atrakcje" dla dzieciaka są zbędne - oczywiście ze jest trudno bo dziecko ma małą wagę, mało sił- a namokniete ubrania to ogromny ciężar - o ile moze to miec sens jako przekaz u osoby starszej o tyle u dziecka może zakodować było cięzko i w razie prawdziwego "w" odnieśc przeciwny skutek typu "nie dam rady ".
                      w normalnych warunkach- działająca adrenalina+ umiejętnosci- mogą pomóc - poprzez przygotowanie moze zadziałać odwrotny schemat

                      ale to moja subiektywna opinia i podejście- ja tego nie robię
                      • thank_you Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 14:34
                        Oczywiście, bo to tylko fantazja - przecież Hanusina ma dowód i doświadczenie w KAŻDEJ sprawie poruszanej na forum. smile
                        • wapaha Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 15:09
                          mam nadzieję, że to fantazja i że to była zabawa albo wpadnięcie dziecka do wody w w ubraniu- i zrobiła z tego historię edukacyjną

                          jako chyba pierwsza na świecie taką naukę prowadząc..
                          • iwoniaw Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 16:27
                            wapaha napisała:

                            > mam nadzieję, że to fantazja i że to była zabawa albo wpadnięcie dziecka do wod
                            > y w w ubraniu- i zrobiła z tego historię edukacyjną
                            >
                            > jako chyba pierwsza na świecie taką naukę prowadząc..

                            No chyba jednak nie jako pierwsza na świecie, gdyż pływanie w ubraniu, wylawianie czegoś z dna i wypływanie w zadanym miejscu, co forumka niżej opisuje jako zajęcia w holenderskiej szkole, było normalna częścią nauki plywania mojego osobistego dziecka, w Polsce z polskim instruktorem, niestety nie w ramach obowiazkowego curriculum szkolnego, tylko na prywatnie opłaconych zajęciach. Możesz się więc śmiać do woli z hanusinej, ale to, że ty czegos nie widzialaś, nie znaczy, że to nie istnieje.
                            • wapaha Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 16:34
                              Co wy z tym śmiechem...
                            • thank_you Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 16:38
                              No właśnie - co innego z trenerem, a co innego z fantastką hsnusinąmamą - i o to tu chodzi. Ostatnio w jakimś wątku napisałam o tym, że to obowiązkowy element potrzebny do zaliczenia pływania w NL (mnogość kanałów) - a dziś Hanusina pierwszy raz pisze o tym, że trenowała tak córkę (facepalm).
                      • kk345 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 15:56
                        wapaha napisała:

                        > rozumiem
                        > piszę o tym, że wg mnie takie "atrakcje" dla dzieciaka są zbędne - oczywiście z
                        > e jest trudno bo dziecko ma małą wagę, mało sił- a namokniete ubrania to ogromn
                        > y ciężar - o ile moze to miec sens jako przekaz u osoby starszej o tyle u dziec
                        > ka może zakodować było cięzko i w razie prawdziwego "w" odnieśc przeciwny skute
                        > k typu "nie dam rady ".
                        > w normalnych warunkach- działająca adrenalina+ umiejętnosci- mogą pomóc - poprz
                        > ez przygotowanie moze zadziałać odwrotny schemat
                        >
                        > ale to moja subiektywna opinia i podejście- ja tego nie robię
                        Możecie się dowolnie podsmiewać z hanusinej, nie wnikam, natomiast opisała częściowo obowiązkowy test, jaki w Holandii musiał przejść na wf mój holenderski siostrzeniec. Egzamin polegał na wskoczeniu w zimowych ciuchach i butach do basenu, wyłowieniu krążka z dna i wypłynięciu w środku pływającego koła ratunkowego, udającego przerembel. Akurat Holendrzy swoje na temat wody wiedzą i uznali, że to obowiązkowa umiejętność każdego dziecka.
                        • wapaha Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 16:06
                          kk345 napisała:

                          > Możecie się dowolnie podsmiewać z hanusinej, nie wnikam, natomiast opisała częś
                          > ciowo obowiązkowy test, jaki w Holandii musiał przejść na wf mój holenderski si
                          > ostrzeniec. Egzamin polegał na wskoczeniu w zimowych ciuchach i butach do basen
                          > u, wyłowieniu krążka z dna i wypłynięciu w środku pływającego koła ratunkowego,
                          > udającego przerembel. Akurat Holendrzy swoje na temat wody wiedzą i uznali, że
                          > to obowiązkowa umiejętność każdego dziecka.

                          1. gdzie się podśmiewam ?
                          2. ile lat ma siostrzeniec ?
                          • kk345 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 16:17
                            wapaha napisała:
                            > 1. gdzie się podśmiewam ?
                            > 2. ile lat ma siostrzeniec ?
                            W momencie egzaminu miał 6 czy 7 więc był w wieku hanusinej córki mniej więcej. Holendrzy życzą sobie żeby dziecko umiało się wydostać spod lodu, nie zamierzają czekać z tą umiejętnością, aż dorośnie. Dla mnie to brzmi logicznie, umiejętność ratującą życie.
                            • wapaha Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 16:37
                              Extra
                              ( bez przekąsu )
                              co nie zmienia faktu - że jakby jest różnica między egzaminem w warunkach kontrolowanych i bezpiecznych ( basen, kadra, zakończenie elementu szkolenia ) a ubraniem dziecka w ubranie i buty i nakazaniem płynąć w jeziorze
                              ( skoro miał 6 lat a to był egzamin to rozumiem że na zakończenie roku/kursu ? tam dzieci tak szybko do szkoły idą ?)

                              Holendrzy życzą sobie żeby dziecko umiało się wydostać spod lodu, nie zamierzają czekać z tą umiejętnością, aż dorośnie. Dla mnie to brzmi logicznie, umiejętność ratującą życie.

                              brr
                              no do mnie to jednak nie przemawia

                            • thank_you Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 16:44
                              W Holandii ratująca życie przez mnogość kanałów, w Polsce jest to umiejętność w większości przypadków doskonale zbędna.
                        • thank_you Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 16:41
                          To, że coś robią w Holandii nie oznacza, że robi to Hanusinamama z 6-letnim dzieckiem w jeziorze. Serio w to wierzysz? big_grin
                          • wapaha Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 16:43
                            thank_you napisała:

                            > To, że coś robią w Holandii nie oznacza, że robi to Hanusinamama z 6-letnim dzi
                            > eckiem w jeziorze. Serio w to wierzysz? big_grin


                            to było chyba jako argument do mojego "jedyna na świecie"
                            fakt, mocno uogólniłam, zbyt wielka figura retoryczna

                            • thank_you Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 16:48
                              Nie wiem do czego był to argument, wiem jedynie, że tych bzdur już nie daję rady czytać. Ona od zawsze pisze, że w większości przypadków topią się ci, którzy pływać nie potrafią lub potrafią kiepsko. Poza jakimiś jednostkowymi przypadkami - osoby, które nie potrafią pływać, nie zbliżają się do wody. A topią się ludzie, bo pływają w nieodpowiednich miejscach (rzeki - wiry), próbują przepłynąć jezioro i tracą siły. Nadmorski kozak po alkoholu jest w mniejszości - ale on też potrafi pływać, tylko okoliczności nie współpracują.
                              I ona pisze, że była ratownikiem. big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
                              • wapaha Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 16:50
                                thank_you napisała:

                                > I ona pisze, że była ratownikiem. big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin


                                przeczytałam w drugim wątku że piwkuje wieczorami po nocnym żeglowaniu,( przy dzieciach/gdy dzieci śpią )
                                dla mnie nie musi nic już dodawac
                                • thank_you Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 16:52
                                  Czego nie robi hanusina, to sobie dopisze. big_grin
                                • thank_you Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 16:57
                                  Lepiej - spędzałam 6-8 tygodni na żaglach

                                  🤣🤣🤣
                • rosapulchra-0 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 20:25
                  W zeszłym roku utopiło się 422 osoby, w tym 40 kobiet i 78 pijanych osób, co wynosi jakieś 18,5% (pijanych ofkors).

                  Hanusina weź przed pisaniem takich informacji sprawdzaj, a nie bierzesz nie wiadomo skąd te dane, które z prawdą mają niewiele wspólnego.
              • lauren6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:54
                To jesteś w błędzie:
                statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/utoniecia/48247,Utoniecia-2020.html
            • bramstenga Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:54
              > pewnie połowa utonięc (tych bez alko) by nie było jakby ludzie umieli pływac.

              Pytanie, co to znaczy "umieć pływać". Bo utrzymywanie się na wodzie w basenie 25 m pod okiem ratownika a pływanie w morzu czy rzece to dwie różne rzeczy. I niestety topią się osoby uważające, że umieją pływać (i najczęściej faktycznie potrafiące utrzymać się na wodzie na basenie). Pozostałe po prostu brodzą po kostki w wodzie i nie wchodzą głębiej.
              • hanusinamama Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 11:10
                No niestety masa nieumiejących tez sie topi.
      • heca7 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:33
        Pływanie w stanie wskazującym rzadko kończy się sukcesem tongue_out
        • lauren6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:52
          Nie napisałam ani słowa o pływaniu po %.

          Po prostu w mojej bańce nie znam ani jednego nastolatka, który nie potrafi pływać. Jestem w szoku, że są rodzice, którym nie chce się tego dopilnować.
          • hanusinamama Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:53
            Są i to nie tylko Polska B. Znam dzieciaki które chodzą 2 razy w tygodniu na tenis czy jezdza konno ( to nie są tanie sporty) ale pływac nie umieją. Rodzice to traktują jak jeden z rodzajów sportu, nie musi umieć.
            • kornelia_sowa1 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 19:21
              A kogo ty nie znasz hanusina? smile
          • wapaha Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:58
            a ja znam sporo...
            ( taka bańka)
            i nastolatków i młodych dorosłych ( do 25rż) i dorosłych ( do 50rż)
            • lauren6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 11:25
              Zwykła głupota i zaniedbanie dziecka.
              • thank_you Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 14:36
                Ale przecież doskonale wiesz ile kosztuje nauka pływania oraz że nie wszędzie są baseny?
            • leosia-wspaniala Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 16:46
              Ba! Jest na YT fajna trenerka, kobieta po AWF, była zawodniczka lekkoatletyczna, która właśnie uczy się pływać... Bała się wody i nie umiała. Cuda! I to z samego serca Polski A tongue_out
            • 35wcieniu Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 17:00
              Ja też znam. Sama też nie umiem.
              • rosapulchra-0 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 20:35
                Też nie umiem. Mąż i córki potrafią. Ja nie. Wszelkie próby nauczenia mnie pływać kończyły się tym, że woda spychała mnie w drugą stronę i wyglądało to tak, jakbym pływała do tyłu.
                • wapaha Re: Wakacyjne bingo (z) 09.07.22, 08:39
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > Też nie umiem. Mąż i córki potrafią. Ja nie. Wszelkie próby nauczenia mnie pływ
                  > ać kończyły się tym, że woda spychała mnie w drugą stronę i wyglądało to tak, j
                  > akbym pływała do tyłu.
                  >
                  Rosa, to jest do ogarnięcia. Płynięcie "do tyłu" spowodowane jest zbyt mocnym wykopywaniem wody, przez robi się "ruch wsteczny" -
                  A "druga strona" - mocnym napięciem ciała i silniejszą pracą jednej strony ( jak na kajaku)- np. mocnym wykopywaniem prawej nogi
                  Znajdź kogoś ogarniętego i będzie dobrze , nauczysz sie smile
    • hanusinamama Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:26
      Mnie zastanawiało kto wysyła 17 latka który nie umie pływac na obóz survivalowy nad jezioro...a tu sie okazuje, ze obóz niezarejestrowany wiec juz nie mam pytań.
      • triss_merigold6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:28
        To nie był obóz. Podpitemu, w nocy, po ciemku, umiejętność pływania pomoże jak umarłemu kadzidło. Pijani dorośli panowie umiejący pływać topią się hurtowo, nie wiem dlaczego w wypadku nastolatka miałoby być inaczej.
        • hanusinamama Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:30
          Ja nie twoerdze ze tu umiejętnośc pływania by mu pomogła. Piszę ze mnei zastanowiło po co wywysłac na obóz survivalowy nad jezioro dziecko które nie umie pływać.
          • triss_merigold6 Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:34
            Pewnie w programie "obozu" nie było punktu: przepłyniecie jeziora na czas.
            Zresztą rodzice mogli nawet nie do końca wiedzieć czy i w jakim stopniu dziecko umie pływać, standardy Polski B są nieco inne.
            • hanusinamama Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 10:37
              Nie musi byc przepłynięcie jeriora na czas. Jak jest młodziez i jest jezioro to raczej na 100% mozna sie spodziewać ze dzieciak wlezie do wody.
              Ale skoro rodzice wysłali na obóz który nie był zgłosozny ani sprawdzony to rozważania o pływaniu faktycznie nie mają sensu.
              Ja się zdziwiłam rano jadąc samochodem i słuchając w radiu, a tam było tylko ze dzieciak nie umiał pływac a obóz był survivalowy nad jeziorem. W pracy doczytałam reszte
            • leosia-wspaniala Re: Wakacyjne bingo (z) 08.07.22, 16:48
              >Zresztą rodzice mogli nawet nie do końca wiedzieć czy i w jakim stopniu dziecko umie pływać, standardy Polski B są nieco inne.

              Tak, wiadomo, w Polsce B jak ci się dzieciak utopi, to robisz nowego, nie to co w Warszawie - każde jedno zaopiekowane i zsocjalizowane.