Dodaj do ulubionych

Obciążenie psychiczne

08.07.22, 14:44
Mam w najbliższej rodzinie osobę chorująca na nowotwór. Jestem zaangażowania od samego początku w cały proces diagnostyki, leczenia. Trwa do od początku zeszłego roku. Wyniki leczenia nie są zadowlajace póki co, teraz kolejny czas oczekiwania na badania.

Mam już dość, jakkolwiek podle to nie brzmi, Osoba Chora źle znosi leczenie, mówi co chwilę że "umrze, zaraz umrze, na pewno umrze, dobrze, że mnie już nie będzie " i tego typu teksty.

Naprawdę sama się czuje jakbym na coś chorowała. Jak dawalyscie sobie radę w podobnej sytuacji? Nie mogę ograniczyć kontaktu, staram się wspierać, nie mogę też zwrócić uwagi, poprosić o ograniczenie,bo osoba chora czuje się atakowana i reaguje nerwowo, płacze. Z poradni zdrowia psychicznego skorzystać nie chce, stanowczo odmawia.

Z powodu choroby kontakt jest w zasadzie codzienny, a ja czuję że już nie mam siły, a jeszcze długa droga przed nami, bez względu na zakończenie.
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 14:47
      Z poradni zdrowia psychicznego powinnaś skorzystać Ty, bo to jest naprawdę duże obciążenie, porównywalne z tym, jakie ma chory - nie fizyczne oczywiscie, ale psychiczne jak najbardziej. Taka pomoc i obecność bardzo wypala, wsparcie fachowca dla Ciebie jest niezbędne.
      • noc_na_pustyni Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 15:44
        iwoniaw napisała:

        > Z poradni zdrowia psychicznego powinnaś skorzystać Ty,

        Zgadzam się. I z resztą wpisu - również. Osoby wspierające chorych są bardzo, ale to bardzo obciążone psychicznie, większość otoczenia sobie kompletnie z tego nie zdaje sprawy. Baa... Sami zainteresowani nie mają często świadomości, jak wielkiego wysiłku się podejmują. Nie wykluczałabym w takiej sytuacji nawet przyjmowania antydepresantów, gdyby inne wsparcie okazało się niewystarczające.

        Autorko, nie piszesz, na ile bliska jest to osoba, ani czy mieszkacie razem, a to też może mieć znaczenie. Nie pisz, po prostu weź to pod uwagę. Masz w ogóle czas dla siebie w tym wszystkim? Koniecznie o siebie zadbaj, bo to może się skończyć poważnymi problemami psychicznymi - Twoimi, w przyszłości.
        Takie choroby dotyczą nie tylko samego chorego, ale bliskich też i wiadomo o tym nie od dziś. A systemowo nadal traktuje się chorego tylko jako pacjenta, a od pozostałych członków rodziny się wymaga, nie zapewniając automatycznie żadnego wsparcia - tymczasem ono jest niezbędne.
    • bywalec.hoteli Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 14:53
      może pomógłoby leki psychotropowe dla tej osoby? decyduje lekarz
      • auksencja15 Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 15:43
        czytanie ze zrozumieniem się kłania😏
        • bywalec.hoteli Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 16:04
          zrozumienie odpowiedzi udzielonej ze zrozumieniem się kłania smile
          chodzi mi o to, żeby osoba chora nie miała aż takiego pesymizmu, rozpaczy i strachu i nie zarażała nimi Ciebie. Napisałaś, że odmawia wizyty w pzp, ale może lekarz onkolog może coś przepisać na "humor" w tej strasznej chorobie.
          • auksencja15 Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 16:10
            Lekarz zachęcał do skorzystania ze wsparcia psychologa lub psychiatry w tym samym ośrodku, chora osoba odmawia
            • auksencja15 Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 16:12
              No i obojętnie kto przepisze leki psychotropowe. Nie będzie brać takich i koniec. Ja nie mam siły na dyskusje, próbowałam już tłumaczyć
              • lumeria Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 16:36
                Zdarta płyta - jak zaczyna dołowanie trzeba mówić "takie myśli to cześć choroby, trzeba iść po leki" - potem wychodzisz do innego pokoju/łazienki, by zasygnalizować, ze tak rozmawiać nie będziesz.

                Musisz dbać o granice, nie dawać się dołować - ona umrze (bo umrze wcześniej czy później) a ty zostaniesz przeorana psychicznie. Pomoc psychologiczna dla Ciebie jako opiekunki byłaby bardzo ważna - a może chora tez się zdecyduje, jeśli zobaczy, ze Ty korzystasz.
                • auksencja15 Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 17:01
                  To tez po prostu charakter chorego, był taki przed choroba, pesymizm, najgorsze scenariusze itp nie było to dotkliwe bo kontakty mniej nasilone. Łatwe do zignorowania

                  Podejrzewam jakaś depresje u Osoby Chorej…

                  • igge Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 23:16
                    My trzy ( 4?) lata temu mieliśmy trochę podobną sytuację. Mega wyczerpującą.
                    Dającą nadzieję, a potem okazywało się, że wszystko na nic.
                    Zajmowaliśmy się chorym w czwórkę, jakby razem ale i na zmianę. Niczego nie dało się przewidzieć. Gdy już wreszcie zdrowiał- nagle zmarł.
                    Byłam po tych 2-3 miesiącach tej huśtawki i jazd mega wykończona, niezdolna do niczego choć zaraz potem druga najbliższa osoba zmarła po tym pierwszym bliskim. I dla tej drugiej już chyba nic nie byłam w stanie zrobić. Byłam jak wyprana i przemalowana padałam na pysk.
                    I teraz najważniejsze: nasz bliski nie miał dodatkowych psychicznych załamań i depresyjnych zachowań.
                    Przeciwnie. Nawykowo dzielny facet. I taki, co to nie rozkminia, co dalej, tylko jest dobrej myśli i do lekarza z zasady nie chadza. Bo " zdrowy".
                    Na OIOMie też wydawało mu się, że lekarze przesadzają.😉
                    Przypuszczam że chory odmawiający leczenia jest jeszcze bardziej wykańczający I umęczający ...

                    Ja na miejscu autorki poprosiłabym lekarza by zaordynował leki np antydepresant czy uspokajające typu hydroksyzyna. Oraz kazał wykupić receptę I łykać bez wnikania w niechęć pacjenta do próby poprawienia sobie nastroju ...
                    ....
                    • igge Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 23:17
                      No, a o siebie autorko musisz troszczyć się i dbać też.
                      Uściski i pozdrowienia
    • marzeka11 Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 14:59
      Współczuję, naprawdę. Bo wiem, jak ważny także w leczeniu jest stan psychiczny. 9 lat twemu przechodziliśmy to w domu, gdy mąż na raka chorował (wyszedł, chociaż początkowo nie były dobre prognozy).
      Pani profesor lecząca męża mówiła, że podejście psychiczne to bardzo ważny czynnik.
      I jak widzisz, że ta osoby z rodziny nie chce takiej pomocy, to szukaj dla siebie- lekarz, leki, cokolwiek, bo na dłuższą metę to trudne.
      Jeszcze raz- naprawdę współczuję.
    • noc_na_pustyni Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 15:46
      auksencja15 napisała:


      >
      > Mam już dość, jakkolwiek podle to nie brzmi,

      To nie brzmi podle, to brzmi ludzko. Chyba każdy w Twojej sytuacji miałby podobne odczucia, tylko nie każdy potrafiłby się przyznać, nawet przed sobą.
    • kk345 Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 16:07
      Przy poradniach onkologicznych czasem jest opcja skorzystania z pomocy psychologicznej i psychiatrycznej, nie tylko dla pacjenta ale także dla bliskich. Zapytaj koniecznie l taka pomoc dla siebie
    • primula.alpicola Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 16:25
      Byłam w podobnej sytuacji, ale ani ja, ani moja chora nie zdążyłyśmy dojść do etapu o jakim piszesz. Gehenna, ale stosunkowo krótka, 2 miesiące to trwało.
      Jechałam na afobamie, co to dużo gadać, moja mama też dostała leki uspokajające i poprawiające nastrój.
      Czy Twoja bliska osoba jest pod opieką hospicjum domowego?
      • auksencja15 Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 16:51
        Nie, nadal jest leczona z intencja wyleczenia
        • primula.alpicola Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 16:53
          To dobra wiadomość. Faktycznie szkoda, że odmawia pomocy psychologicznej.
          • auksencja15 Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 16:56
            Nie wiem, rokowania nie da dobre. Długo się czeka na wszelkie badania, opisy. To tez mnie wkurza i podnosi ciśnienie..
            • primula.alpicola Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 17:08
              Tak, wiem. Trzymaj się.
              • auksencja15 Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 17:25
                Dzięki !
            • eriu Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 19:38
              Nastawienie psychiczne chorego w chorobie onkologicznej jest ogromnie ważne. Jeśli osoba chora powtarza, że umiera to brzmi jakby się poddała. Może też dlatego odmawia leczenia nastroju.
    • panipoczterdziestce Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 16:37
      Daj jej się wygadać. Możesz milczeć, przytulić, pogłaskać. Nie musisz nic mówic, spalać się. Po prostu bądź. Pomocne dla Ciebie w zrozumieniu chorego może być zapoznanie się z etapami przez które on przechodzi - zaprzeczenie, gniew i tak dalej.
      • auksencja15 Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 16:51
        Ja wiem, ale ile może trwac wygadanie się. Dwa lata? 10?
        • lumeria Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 16:58
          >Daj jej się wygadać. Możesz milczeć, przytulić, pogłaskać

          To działa, jeśli chorego odwiedza sie raz na jakiś czas, wizyta jest krotka a potem wychodzi sie do normalnego życia.

          W codziennych interakcjach tak sie nie da wytrzymać. Poza tym chora podbija swoja rozpacz, strach, z czym dowala sobie adrenaliny, kortyzolu - a to samo w sobie wyniszcza zdrowie - jej i Twoje.
      • eriu Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 19:35
        Ile można? To jest już niezdrowe.
    • zerlinda Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 16:47
      Szczerze Ci współczuję. Mnie tak orze bardzo wiekowa babcia z którą mieszkam. Nie widzę rozwiązania takich sytuacji. A żadnych psychotropów brać nie będę. Ale może Ty powinnaś? Porozmawiaj z lekarzem, może rodzinnym?
    • aqua48 Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 16:49
      Współczuję. Osoby chore onkologicznie którymi się opiekowałam na szczęście nie dawały tak popalić. Może zadziałałaby zmiana Twojej postawy wobec chorego - zaczyna swoje teksy - Ty zostawiasz wszystko i wychodzisz z pokoju ze słowami że nie masz zamiaru tego wysłuchiwać i wrócisz gdy przestanie albo zdecyduje się na leczenie również psyche. Tu prócz choroby która owszem jest wyniszczająca, dokłada się także brak szacunku dla opiekuna. A do tego szacunku i ochrony swoich granic masz jak najbardziej prawo. Musisz zadbać o siebie.
    • mamamisi2005 Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 19:26
      Polecam nie tyle PZP co psychoonkologa
    • eriu Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 19:33
      A ja uważam, że masz prawo powiedzieć, że masz dość już słuchania tego typu tekstów, bo one mają wpływ nie tylko na tę chorą osobę ale też na Ciebie. I to nie jest atak na osobę chorą ale postawienie granicy. Bo nawet osobom chorującym, z tego co piszesz tu też na depresję, warto stawiać granice. Jeśli poczuje się atakowana - trudno. Ale nie można pozwolić żeby osoba chora zajechała wszystkich członków rodziny i żeby wszyscy dostali przez nią depresji.
      • petronella Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 23:38
        Tak, tak, racja, dobra droga.
    • mae224 Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 20:03
      Nie wiem, czy ci to pomoże, ale nie, nie dałam rady obserwować odchodzenia dzień w dzień. Zachorowałam (na głowę), przeszłam leczenie, na szczęście bardzo szybko zdiagnozowano, niestety ostatnie pożegnanie tej osoby dawno za nami.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 20:13
      Osoba chorująca była wcześniej trochę toksyczna?
      Bo to nie jest normalne tak obnosić się ze swoim nieszczęściem i wykańczać psychicznie innych.
      Bardzo ważny jest ten wątek, bo nie miałam swiadomosci, że można zatruć życie pomagającym i wspierajacym.
      Może porozmawiaj z chorym i uświadom co robi.
      • auksencja15 Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 20:16
        Próbowałam delikatnie dawać znać jak to wpływa na otoczenie. Osoba Chora jest nadwrażliwa obecnie i nawet jakiś wątek w filmie przypadkowym doprowadza ja do płaczu.

        Na tego typu prośby odpowied to coś w stylu: „niedługo nie będę wam przeszkadzać bo umre”
        • lumeria Re: Obciążenie psychiczne 09.07.22, 01:27
          Niezła szantażystka, trochę grubszej skóry by sie tu przydało.

          Wiem, wiem, nie chcesz być okrutna dla osoby ciężko chorej, mieć moralniaka.

          Ale co takiego złego jak ta pani sobie poplącze? Dlaczego Ty wzięłaś na siebie ratowanie pani od przykrych emocji? Jak się źle zachowujemy (nawet jak jesteśmy chorzy) to te zachowania maja przykre konsekwencje. Zycie bywa przykre i niesprawiedliwe. Ty nie jesteś bęben by ona w Ciebie waliła.
        • aqua48 Re: Obciążenie psychiczne 11.07.22, 22:20
          auksencja15 napisała:

          > Na tego typu prośby odpowied to coś w stylu: „niedługo nie będę wam przeszkadza
          > ć bo umre”

          Toksyczne zachowanie. Na tego typu teksty odpowiedź jest jedna - to umrzesz samotnie, bo nas wszystkich wykończysz swoją gadką wcześniej. Sorry, ale choroba, nawet najcięższa nie może być wymówką dla terroryzowania otoczenia opiekującego się.
    • petronella Re: Obciążenie psychiczne 08.07.22, 23:37
      Kurcze, trudny temat ja bez sensu wkrecona i z czasem wkrecona jeszcze bardziej (jak byla na biezaco potrzeba- sama sie na to godzilam) ciezko to znosilam. Bylam troche zla, ze krzywda mi sie dzieje a z drugiej str jak miec pretensje do chorego, ma na maksa przesrane, a ja zdrowa przeciez... to udzwigne... tej osoby juz nie ma, nic sie nie dalo zrobic, tylko byc. Teraz rozegralabym to lagodniej.
    • panna.nasturcja Re: Obciążenie psychiczne 09.07.22, 02:02
      Osoba chora jest dorosła, nie chce pomocy, chce na Tobie wisieć emocjonalnie, szantażować Cię tekstami, że zaraz umrze.
      Pomoc potrzebna jest Tobie, sama skorzystaj z pomocy psychoonkologa, bo tak długie trwanie w tego typu sytuacji jest wykańczające psychicznie.
      I rozważ czy na pewno musisz zajmować się chorą osobiście.
      Albo czy wyłącznie Ty.
      Bo wydaje się, że tkwisz w poczuciu winy, że śmiesz cokolwiek podczas gdy ona choruje/umiera. A tymczasem jesteś obiektem manipulacji.
    • shmu Re: Obciążenie psychiczne 11.07.22, 21:53
      Byłam w mniej drastycznej sytuacji niż Twoja i było to strasznie obciążające psychicznie - trwało jakis rok. Na początku bylo dużo siły, nadzieja, chęć pomocy, ale powoli depresja chorego zaczęła mnie pożerać i to nie tylko psychicznie, ale też fizycznie, bo trzeba było ogarniać swoje życie, rodzinę i osobę chorą. Takie teksty, jak piszesz, płacz, były na porządku dziennym. Nie bardzo wiedziałam, jak sobie z tym poradzić i przeraża mnie myśl, że może wrócić.

      Jeśli to możliwe, poproś kogoś z rodziny, żeby przejął na jeden dzień obowiązki wokół tej osoby, jeśli to możliwe, to regularnie. Jeśli możesz sobie na pozwolić zatrudnij kogoś, nawet na kilka godzin w tygodniu, żebyś mogła sama oderwać się od tego tematu i trochę odetchnąć.
      I ja bym Ci radziła jasny komunikat do tej osoby, że musi zacząć jakąś terapię, bo jest w złym stanie psychicznym. U mnie pomogło to tylko cząstkowo, bo psycholog nie wchodził w grę, ale terapie rozluźniające już tak (pływanie w kapsule). Przy okazji była to jakaś nowość i pozwalała choremu oderwać myśli od codzienności.
      Jakkolwiek to źle zabrzmi, poproś tę osobę o trochę pomocy (jakiejkolwiek, jeśli jest w złym stanie fizycznym, to chociaż żeby zrobiła listę zakupów, czy cokolwiek innego wymagającego oderwania myśli od własnej osoby). Wiem, że to nie leczy depresji, ale trochę odciąża. Możesz też poszukać dla siebie jakiejś grupy wspierającej, czy terapii.

      Chory wracał powoli do zdrowia i stan psychiczny bardzo się polepszył. Mam nadzieję, że u Ciebie będzie podobnie.
      • shmu Re: Obciążenie psychiczne 11.07.22, 22:06
        Poczytałam trochę wątek i widzę, że źle napisałam. Mój chory nie czynił mi wymówek, ale po prostu skarżył, że jest chory, że nie ma siły, że nie nadaje się do niczego i tak w kółko... W twoim wypadku jest to atak na Ciebie, i powinnaś jasno dać do zrozumienia, że takie teksty Ci nie odpowiadają.
    • faustine Re: Obciążenie psychiczne 11.07.22, 23:09
      W CO w Warszawie jest Poradnia Psychoonkologiczna dla leczących się tam pacjentów i dla ich bliskich. Pewnie w innych ośrodkach onkologicznych też takowe funkcjonują, warto spróbować sobie pomóc.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka