Dodaj do ulubionych

Żałoba po śmierci zwierzaka

09.07.22, 10:24
kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,28633605,smierc-zwierzat-no-zdechlo-co-poradzisz-wez-nowe-jak-potrzebujesz.html#s=BoxOpMT
„Jakby jakaś wyższa siła zaproponowała mi jeden dzień z Korą w zamian za resztę mojego życia, bez zastanowienia bym się zgodziła ”
Moim Daniem są ludzie którzy maja gen zwierzęcego przyjaciela i ci ktorZy są go pozbawieni. Dwa światy którym trudno się spotkac. Jedno mnie zastanawia - myślicie czy wyuczone czy wrodzone?
Obserwuj wątek
    • krwawy.lolo Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 09.07.22, 10:29
      Moim Daniem tych "światów" jest więcej, niż dwa.
      • m_incubo Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 09.07.22, 14:46
        Bingo.
    • la_felicja Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 09.07.22, 13:31
      Wyuczone czy wrodzone?
      Myślę, że wyuczone. Wrażliwości lub okrucieństwa uczy nas życie, otoczenie.
      Znałam - osobiście i z opowieści - kilku panów, którzy się zarzekali, że za nic w świecie nie chcą kota czy psa, a kiedy zwierzak się jednak w domu pojawił, to po jakimś czasie ci twardzi faceci zakochiwali się w nim bez pamięci.

      A światów, jak ktoś poniżej napisał, jest więcej niż dwa. Straciłam w życiu kilka ukochanych zwierzaków, to był okropny ból. Ale jednak nie oddałabym reszty swojego życia za jeszcze jeden dzień z ukochanym psem.
    • majenkir Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 09.07.22, 16:05
      Zwierzęta to całe moje życie, nie wyobrażam sobie bez nich, ALE to tylko zwierzęta. Uśpiłam już 6 psów i za każdym razem to okropne przeżycie, ale nie oddałabym reszty życia za jeszcze jeden dzień z nimi, tf?

      Moja mama kiedyś powiedziała, że jakby coś się jej psu stało, to by płakała bardziej niż po tacie, smh nie rozumiem czegoś takiego.
      • umi Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 09.07.22, 17:31
        Zależy od więzi i przeżyć, dokładnie tak jak w relacjach z ludźmi. I każdy jest inny.

        Oraz są takie zwierzęta i tacy ludzie, po których płacze się bardziej i ciężej się pozbierać.
      • literatka.7 Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 09.07.22, 22:57
        A z jakiego powodu te psy zostały uspane? Choroba czy starość? I w jakim były wieku.
        • majenkir Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 09.07.22, 23:08
          Znudziły mi się 🙄
        • lilia.z.doliny Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 09.07.22, 23:14
          USPIONE. UŚPIONE.
        • panna.nasturcja Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 09.07.22, 23:18
          Uspane? Litości, oczy bolą.
        • krypteia Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 10.07.22, 15:39
          literatka.7 napisała:

          > A z jakiego powodu te psy zostały uspane?

          Co zrobione???
          • krwawy.lolo Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 10.07.22, 16:09
            Przypominam sobie, jak przez mgłę, że "Pimpusia uspali". Pimpuś był złośliwym i paskudnym pekińczykiem i mieszkał w Warszawie. Może to jakiś warsiawski slang?
            • yadaxad Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 10.07.22, 16:49
              Uspat, to po czesku. Uspat psa.
              • krwawy.lolo Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 10.07.22, 16:54
                To była polska rodzina z baby-prababy, z dziada-pradziada. O Czechach może słyszeli myśląc, że czech to liczebnik.
    • anorektycznazdzira Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 09.07.22, 18:05
      No jak gen to jakby z defaultu wrodzone.
      Jednakowoż widzę gigantyczną przestrzeń pomiędzy tym całkowicie dla mnie przegiętym cytatem (jeszcze jeden dzień ze zwierzakiem w zamian za resztę mojego życia) a maniem w dupie, i przeciwstawiam się oskarżaniu osób, które nie reagują takimi odjechanymi deklaracjami o brak uczuć do zwierząt.
    • nenia1 Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 09.07.22, 19:37
      W większości wrodzone. Przynajmniej ja mam takie doświadczenia. Po prostu niektórzy się rodzą z genem empatii międzygatunkowej, inaczej odbierają zwierzęta, ich emocji i ich świat. Oczywiście czynniki środowiskowe też mają znaczenia, ale już wśród bardzo małych dzieci można obserwować odmienne podejście do zwierząt.
      • kamin Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 09.07.22, 20:43
        Ja jako dziecko uwielbiałam wszystkie zwierzęta, dokarmiałam bezpańskie psy, ciągle próbowałam jakiegoś do domu przywlec. Szlochalam nad każdym skrzywdzonym psem, nad książkami o psach itp. Byłam pewna, że jak będę dorosła, to na pewno będę mieć dużo zwierząt w domu. Gen prozwierzecy z pewnością miałam. Miałam bo obecnie zwierzęta domowe są mi raczej obojętne. Krzywdy nie zrobię, ale mieć bym nie chciała i nie lubię przesadnie towarzyskich, podchodzących i przymilajacych się.
        • krwawy.lolo Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 09.07.22, 21:00
          Pambuk, każdy normalny człowiek nawiązuje jakąś emocjonalną więź ze zwierzem. Nie wypowiem się za hodowcę trzody, takiej, czy owej, aczkolwiek nie wyobrażam sobie kompletnego podejścia, jak do regału, czy pudła na kapelusz.
          • kamin Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 10.07.22, 16:56
            No jakbym miała to pewnie bym lubiła. Ale nie chcę mieć, tak jak nie chcę mieć domu w Norwegii czy sportowego samochodu. Po prostu kompletnie nie jest mi to potrzebne do szczęścia (chociaż wiem, że są ludzie, których to kręci). Nie moja bajka i tyle.
        • asiairma Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 09.07.22, 21:30
          U mnie było odwrotnie. Jako dziecko nie rozpływałam się nad kotkami czy szczeniakami. Nie przynosiłam do domu ptaszków itp. Potem miałam swojego psa przez naście lat. Po uśpieniu tęskniłam długo, jeszcze z rok słyszałam jego drapanie do drzwi łazienki. Do tej pory go wspominam z uśmiechem - jaki to mądry był.
          • krwawy.lolo Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 09.07.22, 21:32
            Ja też wspominam mojego psa.
            • nelamela Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 09.07.22, 22:49
              Mam 13 letniego owczarka niemieckiego którego stan zdrowia w ostatnich kilkunastu dniach bardzo się pogorszyl. Ma problemy z tylnymi lapami, lekką dysfunkcje pęcherza moczowego. Widzę że ten moment zbliża się nieuchronnie. I nawet nie wiecie jak cholernie mi ciężko. To mój pierwszy pies z hodowli, doskonały, wierny przyjaciel który jest bardzo ważny dla mnie. Zrewidowalismy plany wakacyjne pod niego, staramy się jak najwięcej czasu z nim przebywać....choć wiem że niedługo to nastąpi. Strasznie się czuję, że nie mogę mu pomóc bo na starość nie ma lekarstwa...
              • asiairma Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 09.07.22, 23:07
                Ciesz się jego obecnością. Plany wakacyjne można za rok zrealizować. Ale też nie przedluzaj tego jeśli jest źle. Psy cieszą się na naszą obecność do końca, ale jeśli cierpią to chęć z naszej strony zobaczenia merdniecia ogonem jest egoistyczna.
              • lilia.z.doliny Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 09.07.22, 23:16
                crying
              • ciezka_cholera Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 10.07.22, 08:48
                Ja mam teraz na stanie dwoje staruszków - 14 ONkę i trochę tylko od niej starszą kocicę. Onka jest względnie zdrowa, pociągnie jeszcze kilka lat, mam nadzieję. Bardzo dużo śpi, zad ma sztywny, ale ogólnie jest w dobrej formie. Za to kocica, która, choć nominalnie starsza, to na kocie lata nie jest bardzo stara, jest w okropnym stanie. Jest bardzo chuda i nie sposób jej utuczyć, jest puszysta, więc tego aż tak badzo nie widać, ale jak się głaszcze, to czuć każdą kosteczkę. Ma nawracające infekcje dróg oddechowych. I ogólnie sprawia wrażenie starszej niż jest i trochę zmęczonej życiem. Leczę ją, dbam, żeby była zadowolona, ale mam poczucie, że trzeba się będzie niedługo pożegnać. Mam tylko nadzieję, że nie będę sama musiała podjąć decyzji o uśpieniu. Uśpiłam już kilka zwierzaków w życiu, ale były tak chore, że nie było wątpliwości. Tu jest po prostu starość + starcze dolegliwości.
          • rozaliaolaboga Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 10.07.22, 09:30
            U mnie to samo. W domu rodzinnym zwierząt nie było, u babci - gospodarskie. Lubiłam, karmilam, ale bez przesady.
            W życiu dorosłym - nie wyobrażam sobie życia bez kotów i psów, po każdym płaczę w sumie do dziś...
            • nenia1 Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 10.07.22, 10:46
              rozaliaolaboga napisała:

              > U mnie to samo. W domu rodzinnym zwierząt nie było, u babci - gospodarskie. Lub
              > iłam, karmilam, ale bez przesady.
              > W życiu dorosłym - nie wyobrażam sobie życia bez kotów i psów, po każdym płaczę
              > w sumie do dziś...

              No bo to przecież nie jest zero jedynkowe, człowiek jest maszynerią znacznie bardziej
              skomplikowaną. Dlatego piszę też o czynnikach środowiskowych. To jak z talentem. Rodzimy się z określonymi
              predyspozycjami, ale jeśli nie będziemy szkolić, pracować, żeby się rozwijać wrodzony talent na ogół nie
              pomoże. I odwrotnie, jeśli nie mamy wrodzonych predyspozycji to choćby ćwiczyć 10 godzin dziennie i od dziecka chodzić do opery nie zostaniemy śpiewaczką sopranową.
              Sama piszesz, że zwierzęta lubiłaś - czyli były wrodzone predyspozycje.
    • figa_z_makiem99 Re: Żałoba po śmierci zwierzaka 10.07.22, 14:03
      Nie mogłam mieć zwierząt w domu rodzinnym i dopiero jako dorosła osoba polubiłam koty, miłość się pogłębiała wraz z obcowaniem z tymi zwierzętami. Teraz mam dwa koty, kocham obydwa, ale jeden jest wyjątkowy i będzie mi bez niego bardzo smutno. Człowiek się rodzi z pewnym zasobem empatii, jedni ją mają, a inni nie bardzo, ale też trzeba ją aktywować.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka