Dodaj do ulubionych

Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu?

12.07.22, 08:46
Starsza osoba z rodziny z najprawdopodobniej postępującym Alzheimerem, mimo prób kontroli i panowania nad sytuacją coraz bardziej rozjeżdża jej się rzeczywistość, do czego dochodzi agresja słowna, mylenie najbliższych osób itp. Potrafi skupić się na jednym problemie, ale reszta wtedy totalnie wymyka się jej z rąk. Mieszka sama. Gotuje niestety na gazie. Zastanawiamy się jak zorganizować opiekę i o czym pomyśleć zanim dojdzie do jakiejś bardzo trudnej sytuacji. Dziewczyny z podobnymi doświadczeniami podpowiecie coś? Wspólne zamieszkanie na razie odpada. Jest ktoś u niej dość często, co dwa dni. Chcemy uczulić sąsiadkę żeby miała oko, zamontować czujniki w domu.
Obserwuj wątek
    • mid.week Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 08:55
      Może zamiast czujników kuchenka elektryczna przypominajaca w obsłudze gazową?
      www.mediaexpert.pl/agd/kuchnie/kuchnie-wolnostojace/kuchnia-mpm-54-kee-07?gclid=Cj0KCQjwlK-WBhDjARIsAO2sErQ30H0lvZg5TKJD0vbuZdgWKgt7Yvd_2YG3jpRFzlVyFBPSwngdSCQaAjjsEALw_wcB
    • triss_merigold6 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 08:57
      - upoważnienie pocztowe, wyrabia się na poczcie
      - współwłasność konta
      - pełnomocnictwo/zgoda na kontakt w szpitalu
      - geriatropsychiatra i ketrel, podstawą jest ustalewienie leków przeciwlękowych i wyciszających wieczorne pobudzenia

      Mylenie osób i agresja to już jest trudna sytuacja.

      • triss_merigold6 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 09:03
        A, i nie miejcie złudzenia, że jeśli w danym momencie potrafi odpowiedzieć spójnie i sensownie, to potrafi również pamiętać co powiedziała.
        • alpepe Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 09:29
          O to to, mój ojciec był brany za takiego, co wie, co mówi, z tym, że pięć minut temu nic nie pamiętał.
      • wapaha Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 09:53
        triss_merigold6 napisała:

        > - upoważnienie pocztowe, wyrabia się na poczcie
        > - współwłasność konta
        > - pełnomocnictwo/zgoda na kontakt w szpitalu
        > - geriatropsychiatra i ketrel, podstawą jest ustalewienie leków przeciwlękowych
        > i wyciszających wieczorne pobudzenia
        >
        > Mylenie osób i agresja to już jest trudna sytuacja.
        >
        oprócz tego co napisałaś dodałabym jeszcze
        -całodobową opiekę (dochodzącą bądź ośrodek)
        Dla dobra wszystkich..
    • szara.myszka.555 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 09:04
      Radzę rozejrzenie się za domami opieki. Osobista opieka nad chorym jest koszmarnie wyniszczająca, wiem niestety z doświadczenia.

      Warto poczytać o ubezwłasnowolnieniu, ta wiedza przyda się już niedługo.
      • triss_merigold6 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 09:14
        Jest jeszcze opcja dostania DPS za zgodą seniora, wtedy ubezwłasnowolnienie nie jest potrzebne, natomiast potrzebna jest diagnoza psychiatry i psychologa. W ogóle najlepsza jest całościowa diagnoza geriatryczna - szpital na Spartańskiej, pobyt ok półtora- dwa tygodnie.
        • berdebul Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 09:33
          Masz doświadczenie z umieszczeniem na Spartańskiej seniora, który nie współpracuje? Dochodzimy do ściany z babcią.
          • triss_merigold6 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 09:36
            Oczywiście. Ścieżka wiedzie przez prywatną wizytę u profesora, który znajduje na oddziale niezbyt odległy termin, potem trzeba mieć tylko skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu na oddział geriatryczna.
            • pani_tau Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 09:42
              I profesor ma moc namówienia seniora do współpracy?
              • triss_merigold6 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 09:45
                Nikt seniora nie pyta. Bierzesz na wizytę, słucha relacji rodziny, robi testy neurologiczne i zapisuje, a na oddziale mają wyłącznie takich, którym nic nie jest i czują się świetnie więc wiedzą jak sobie radzić.
                • triss_merigold6 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 10:01
                  Jeszcze dodam, że diagnoza geriatryczna jest po to, żeby zamykać nią dziób lekarzom w szpitalach i wymagać pełnej opieki oraz nadzoru- pacjent ma tak i tak, jest niesamodzielny, nie dokona prawidłowej oceny swojego stanu, tu są kwity na potwierdzenie.
                • black_magic_women Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 13:26
                  triss_merigold6 napisała:

                  > czują się świetnie więc wiedzą jak sobie radzić.

                  Niedawno pisałam o teściowej, która miała najprawdopodobniej mały udar. Przeleżała kilka dni w szpitalu, po waszych radach, zasugerowaliśmy lekarzowi konsultację psychiatryczną. Oczywiscie była o to afera, bo lekarka powiedziała chorej, że to "pomysł syna". Niemniej wizyta się odbyła i... nic. Nie wiem czy ten stary lekarz to olewus, czy teściowa tak znakomicie zagrała, ale wyszła bez jakiekolwiek diagnozy. A na pewno od lat ma mocne stany lękowe, czasem chyba jakieś omamy itp. Reasumując, lekarz do seniora musi być na prawdę sensowny uncertain
                  • panna.nasturcja Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 13.07.22, 02:00
                    U nas jak teść trafił do domu opieki to znalazłam w mieszkaniu jego wypisy ze szpitali, gdzie miał chemię. W każdym było, że był wywiad z psychologiem i psycholog wpisywał "chory ma wsparcie rodziny". A nie miał, oszukiwał nas.
                    Rozumiem, że kłamał również do pani psycholog. Ale wystarczyło zadać kilka pytań kontrolnych i by się wydało, że tego wsparcia nie ma. Ale pani psycholog nie umiała albo jej się nie chciało. A w papierach wszystko się zgadzało.
      • panipoczterdziestce Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 13:55
        Prawda.
    • blasckbird13 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 09:19
      Jeśli mieszka sama, spróbować zorganizować wizyty opiekunki z MOPSu/GOPSu.
      PILNE: uporządkować kwestie prawne (jak wspomniała triss) i majątkowe, ze spisaniem testamentu włącznie.
      Zacząć diagnostykę i stopniowe ustawianie leków. Z ketrelem uważać, nie zawsze się sprawdza, gdy zacznie go brać dobrze by było, żeby ktoś monitorował jej reakcję, czy np. nie wiotczeje i się nie przewraca, bo to może być niebezpieczne. Generalnie póki chora chodzi, zacząć wizyty u znającego temat psychiatry, który będzie prowadził do końca.
      Gromadzić dokumentację medyczną, bo będzie potrzebna w przypadku konieczności ubezwłasnowolnienia osoby, a do tego prędzej czy później dojdzie.
      Warto rozważyć zamawianie gotowych obiadów do domu.
      • triss_merigold6 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 09:27
        Z MOPS jest ten problem, że senior musi wyrazić zgodę, a demencyjny z przebłyskami kontaktowania najczęściej powie, że nie chce, nie zgadza się, proszę wyjść i niczego nie podpisze. A MOPS bardzo stara się oszczędzić więc taki brak zgody traktuje śmiertelnie serio.
        Nie twierdzę, że ketrel jest najlepszy, natomiast jakieś leki powinny być włączone i podawane. Akurat tego nie wolno zostawić seniorowi do samodzielnego przyjmowania, bo zapomniał albo weźmie na raz cztery dzienne dawki i odpłynie.
    • berdebul Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 09:22
      Kuchenka z zabezpieczeniem, które odcina gaz. Czujniki dymu. Monitoring (można podejrzeć co się dzieje). Można rozważyć dowożenie posiłków i tylko odgrzewanie. Ubezpieczenie mieszkania, jeżeli coś się stanie, zalanie sąsiadów itd to jest łatwiej.
      Wszelkie upoważnienia (poczta), czy współwłasności (konto) dopóki kuma i nie będzie problemów. Ogarnięcie ubezwłasnowolnienia zajmuje dużo czasu.
      Leki. Jak masz możliwość wizyty u dobrego geriatry, to najwyższa pora.
    • woman_in_love Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 09:31
      wizja, która mnie przeraza

      uwazam, ze powinna byc dostepna eutanazja (tzn jest: siostry zakonne z DPS szybko wykoncza taka osobe)
      • aniani7 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 10:00
        Wolalabym jednak klasyczna, a nie z dreczeniem.
      • s12345s Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 21:01
        woman_in_love napisała:

        > wizja, która mnie przeraza


        Mnie też. sad

        > uwazam, ze powinna byc dostepna eutanazja

        Też tak uważam. I to nie tylko przy tej chorobie. crying
    • bistian Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 09:33
      aqua48 napisała:

      > Wspólne zamieszkanie na razie odpada.

      Ale to już ten czas, kiedy ktoś powinien być stale obok. Nie sądzę, żeby obecny stan trwał jeszcze rok czy dłużej, macie maksymalnie rok na pozałatwianie różnych spraw
      • gorzka.gorycz Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 09:35
        To prawda, to leci lawinowo.
    • gorzka.gorycz Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 09:34
      To co pisze Triss + już szukanie opieki dochodzącej, a później na stałe ew. domu opieki, bo na dobry się czeka.
      • triss_merigold6 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 09:40
        Zasadniczo "zwykłe" DPS-y nie chcą przyjmować jak widzą diagnozę Alzheimer, a te specjalnie dla chorych z A są horrendalnie drogie.
        Teraz się nie czeka, ceny poszły w górę tak, że nie ma klientów więc samorządy łączą DPS-y i zamykają obiekty.
      • panna.nasturcja Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 15:03
        Nie czeka się. Jest masa miejsc do wyboru, do koloru tylko ceny poszły mocno do góry.
        I warto tam umieścić seniora póki współpracuje, potem jest problem.
    • asia_i_p Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 10:06
      Co dwa dni nie pozwoli spowolnić choroby na tyle, żeby wam dać czas na coś rozsądnego, bo to już ten etap, kiedy nie można choremu zostawić samodzielnego przyjmowania leków.

      Do zrobienia:
      - diagnoza i przepisanie przez lekarza leków;
      - załatwianie opiekunki, żeby przynajmniej rano i wieczorem wpadła podać leki;
      - ubezwłasnowolnienie i szukanie domu opieki, jeśli własna opieka nie jest możliwa - samotne mieszkanie już jest niebezpieczne, a będzie stopniowo coraz bardziej niezbezpieczne.

      Wszystko trudne bardzo, bo chory będzie się buntował. Współczuję i życzę sił.
    • blasckbird13 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 10:23
      I jeszcze proza życia: trzeba kontrolować kwestie przyziemne, tj. porządek w mieszkaniu i higienę osobistą bliskiego. Pilnować kąpieli - liczyć się z buntem, wówczas miska+gąbka i jedziecie na siedząco, czy leżąco (dobrze gdyby pielęgniarka pokazała jak), pianki myjące np. Seni.

      Jeśli zaczęło się nietrzymanie moczu, zachęcić do noszenia pieluchomajtek. Podkład higieniczny na łóżku.

      Sprawdzać, czy w różnych miejscach domu nie są poutykane bomby biologiczne w postaci zapomnianego jedzenia. Pilnować czystości odzieży.

      Sprzątać, sprzątać i jeszcze raz sprzątać.
      Puszczać mimo uszu uwagi, że coś zginęło, zostało przełożone i generalnie "gdzie to jest, ja to miałam, to wasza wina."

      No i pracować nad Zen wink. Takie jest życie, my też najprawdopodobniej kiedyś będziemy w analogicznej sytuacji. A na razie my nie pierwsi i nie ostatni opiekujemy się nad krewnym z A.
      • triss_merigold6 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 10:26
        To już wymaga zaangażowania całodobowego i zniszczenia życia sobie i własnej rodzinie.
        • aniani7 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 10:31
          Niestety to prawda, kolezanki matka tak zajmowala sie babcia, ktora np. w srodku zimy potrafila wyskoczyc naga na ulice. Z kobiety zostal wrak czlowieka.
          • triss_merigold6 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 10:37
            Kolega z bratem zajmowali się mamunia z Alzheimerem, płacili zylion monet za opiekunki, a te nie wyrabiały więc zmieniały się z prędkością światła. Mamunia w znakomitej kondycji fizycznej dożyła bodajże do 92.wiosny, kolega- sam nie najmłodszy - mało się nie przekręcił ze stresu i wyczerpania.
    • joaz Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 11:15
      Najważniejsze podpisanie wszystkich zgód - bo może być problem z podaniem leków nawet w takim ośrodku dziennego pobytu. Mój toto odsuwał sprawę i skończyło się ubezwłasnowolnieniem bo mama na nic się nie zgadzała.
    • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 11:58
      Dzięki wielkie wszystkim za podpowiedzi. Porządek w mieszkaniu jest pod zdechłym Azorkiem od dawna, robimy co możemy, szorując co się da gdy się da. O pełnomocnictwach pomyśleliśmy, są załatwione, trzeba je rozszerzyć jeszcze na drugą osobę. Na poczcie właściwie nic nie załatwia, więc tu chyba nie potrzeba.
      Ta kuchenka elektryczna taka jak gazowa - świetna, pomyślimy, ale żeby była zgoda na wymianę trzeba by dyskretnie zepsuć starą. Co oczywiście da się zrobić smile
      Problem z lekami jest taki, że osoba od "zawsze" dawkuje sobie wszystkie leki wg własnego widzimisię. a najczęściej wykupionych i tak nie bierze wcale lub w najlepszym razie przyjmuje je przez trzy dni max, a lekarzowi potem oznajmia, że nie podziałały.
      Nad dostawą obiadów zastanawiamy się, ale dopóki jakoś ogrania sprawy kuchenne nie chcemy za wcześnie wyręczać, bo to gotowanie i jedzenie to właściwie teraz jedyne czynności które wykonuje i musi je robić co ją skłania do działania i jakoś porządkuje dzień..
      Obca osoba do jakiejkolwiek pomocy (nawet do sprzątania) wykluczona niestety. Próby były podejmowane. Rodzina jest akceptowana, ktoś inny absolutnie nie. Właściwie to nic nie jest akceptowane. I to jest teraz największy problem - kompletny brak współpracy przy jednoczesnej potrzebie kontroli nad wszystkimi najdrobniejszymi sprawami typu nawet wymiana baterii, czy przestawienie jakiejś niewielkiej rzeczy w domu w inne miejsce żeby było wygodniej funkcjonować.
      • triss_merigold6 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 12:13
        Norma dla schorzenia.
        Im szybciej przestaniecie brak zgody traktować serio, tym bezpieczniej dla was i chorego.
        Jakby to okrutnie nie brzmiało, upały mogą pomóc załatwić temat - odwodnienie, splątnie, szpital, po powrocie ze szpitala zastaje jakąś panią pomoc zainstalowaną.
        • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 12:32
          Wiesz, obawiam się że forsowanie na siłę pewnych rozwiązań mogłoby skutkować tak potężnymi awanturami oraz nawet wycofaniem zgody na już podjęte działania,, że na razie nie chcemy tego sobie ani podopiecznemu fundować. A i żadna opiekunka takiej sytuacji nie zniesie.
          Jak dojdzie do momentu kiedy pomoc z zewnątrz zacznie być potrzebna, to może uda się podstępem kogoś kto wzbudziłby zaufanie wprowadzić. Myślałam o haśle - rehabilitantka.
          Ja zastanawiam się nad nieodległym w czasie nocowaniem tam na zmianę po tygodniu każdy. Ale nie jestem pewna czy to realne. Odwodnienia pilnujemy. Cóż, zobaczymy co będzie.
          • panipoczterdziestce Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 16:53
            Nie polecam pracy zawodowej i nocowania przez tydzień z chorym na alzheimera. Będzie łaził w nocy. Zwłaszcza, że z opisu nadpobudliwy. Szybko załatwić DPS.
            • autumna Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 13.07.22, 10:02
              Akurat kwestę nocnego łażenia da się wyregulować lekami (no chyba że chory za nic nie chce ich brać, wtedy rzeczywiście może być problem).
              Po odpowiednim zabezpieczeniu mieszkania + monitoring + codzienne wizyty jest jak najbardziej możliwe, żeby w okresie powolnego postępu Alzheimera osoba jeszcze jakiś czas funkcjonowała bez całodobowej obecności opiekuna. U mojej teściowej od wystąpienia pierwszych objawów taki w miarę stabilny stan ze trzy lata trwał. Póki potrafiła obsłużyć telefon, dawało się np. wydać instrukcję co ma zrobić (np. wyjąć z lodówki określone produkty i zjeść na śniadanie). W niektórych obszarach współpracowała, w innych nie, trzeba było być elastycznym i wymyślać różne "patenty" na bieżąco. Mieliśmy o tyle korzystnie, że w ciągu 10 minut ktoś mógł być u niej.
              No ale trzeba być przygotowanym, że nastąpi nagła "awaria" i praktycznie z dnia na dzień trzeba się będzie przestawić na całkiem inny tryb.
        • yadaxad Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 12:38
          Niebezpieczne zachowania, typu wzniecenie pożaru, wysadzenie piętra gazem są chyba priorytetem do wzięcia pani pod instytucjonalną opiekę. Ta jest taka, że rzeczywiście długo się pod nią nie żyje. Tak , że wspólne w rodzinie dopłacanie do jej emerytury pokrywającej koszty w "domu opieki" powinno się znieść przez jakiś czas.
          • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 12:45
            Spróbuj umieścić w domu opieki osobę, która absolutnie sobie tego nie wyobraża, a jest jeszcze na tyle świadoma (i nieubezwłasnowolniona), że jej zdanie się w każdym tego rodzaju przybytku liczy.
            • triss_merigold6 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 12:53
              Ależ zrobiłam to. Żeby w szaleństwie covidowym zapewnić ojcu dostęp do służby zdrowia i ewentualnie pogotowia (do domów opieki przynajmniej ruszali dupe i przyjeżdżali), prosto że szpitala trafił do prywatnego domu opieki, z którym ja podpisywałam umowę. Był tam kilka miesięcy dopóki nie udało się ponownie ustawić Ukrainek na zmianę.
              • triss_merigold6 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 12:55
                Pro tip. Załatwiasz Spartanska, tam diagnostyka trwa półtora- dwa tygodnie i prosto ze szpitala, transportem medycznym, pacjent jedzie do prywatnego domu opieki na "rehabilitację".
                • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 13:02
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Pro tip. Załatwiasz Spartanska,

                  Halo tu ziemia! Nie wszyscy mieszkają w Warszawie i nie dla każdego Twoja Spartańska jest rozwiązaniem..
                  • triss_merigold6 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 13:08
                    Spartanska przyjmuje pacjentów z całej Polski.
                    W takim razie inny oddział geriatryczny na diagnostykę, ustawienie leków i wydanie odpowiednich opisów z wynikami w skali Barthel.
                    • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 13:19
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Spartanska przyjmuje pacjentów z całej Polski.

                      Taa, to baardzo wygodne dla kogoś z odległego miasta.
                      W skali Barthel jest ok. To jeszcze nie taki etap niesamodzielności. To na razie epizody. Niepokojące, ale epizody.
            • yadaxad Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 13:04
              Potrzeba więcej "świadków", Przejść przez etap opieki stacjonarnej, która zaświadcza, że nie można sobie dać rady. To na ogół w przypadkach trudnych idzie szybko. Wprawdzie zupełnie inna sytuacja, bo ojciec był przytomny, choć rozpowszechniający się rak zaatakował również mózg, Ale podłe z racji osobowości traktowanie mającej dochodzić pielęgniarki sprawiło, że już po pierwszej wizycie ogłosiła, że więcej nie przyjdzie, oficjalnie robiąc wpis. Tak że przy przywołaniu pomocy przy dalszym incydencie, sprawiło, że automatycznie znalazł się w hospicjum. Z tym, że przed tym prośby pomocy były zgłaszane, ale jeszcze nie rokowały i polecano te "lżejsze" bardziej angażujące rodzinę. Ale się toczyło, by sytuacja nie była dla "służb" ewenementem. I w ciągu zadziałało.
              • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 13:15
                yadaxad napisał(a):

                > podłe z racji osobowości traktowanie mającej dochodzić pielęgniarki sprawiło,
                > że już po pierwszej wizycie ogłosiła, że więcej nie przyjdzie, oficjalnie robiąc wpis.

                Właśnie tego się obawiam.

                > prośby pomocy były zgłaszane, ale jeszcze nie rokował
                > y i polecano te "lżejsze" bardziej angażujące rodzinę.

                Ja wielokrotne zgłaszanie próśb o jakąkolwiek pomoc pielęgniarską, choćby dwa razy w tygodniu do kontroli powstających odleżyn i zmiany opatrunków przerobiłam już przy chorobie teścia, który był w dużo, dużo gorszym stanie. Bez skutku. Skończyło się szpitalem, a ponieważ nie mógł wrócić do domu w stanie w jakim był, prywatnym domem opieki.
            • bistian Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 18:19
              aqua48 napisała:

              > Spróbuj umieścić w domu opieki osobę, która absolutnie sobie tego nie wyobraża,
              > a jest jeszcze na tyle świadoma (i nieubezwłasnowolniona), że jej zdanie się w
              > każdym tego rodzaju przybytku liczy.

              W tym przypadku, to nie przejdzie. Mama uważa, że wszystko kontroluje sama i chce być wolna i samodzielna.
              Dlatego, trzeba się dogadać z rodziną na dyżury i zobaczyć, jak sytuacja się zmienia. Pewno Mama też będzie na początku protestować, ale jeżeli będą dyżury jak częste odwiedziny, to pewno będzie zadowolona.
      • blasckbird13 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 12:33
        aqua48 napisała:
        I to jest teraz największy problem - komplet
        > ny brak współpracy przy jednoczesnej potrzebie kontroli nad wszystkimi najdrob
        > niejszymi sprawami typu nawet wymiana baterii, czy przestawienie jakiejś niewie
        > lkiej rzeczy w domu w inne miejsce żeby było wygodniej funkcjonować.

        Ano niestety, jest taki etap. Wkurzał niepomiernie, dopóki nie dotarło do nas, że chorej osobie świat się rozpadł na kawałki rozsypał. Ta kontrola jest ostatnią próbą otworzenia normalności, która, niestety, nigdy nie wróci. : (
        • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 12:41
          blasckbird13 napisał(a):

          > Ano niestety, jest taki etap. Wkurzał niepomiernie, dopóki nie dotarło do nas,
          > że chorej osobie świat się rozpadł na kawałki rozsypał. Ta kontrola jest ostatn
          > ią próbą otworzenia normalności, która, niestety, nigdy nie wróci. : (

          Ja sobie z tego zdaję sprawę. Także z tego że absurdalna niekiedy agresja słowna to efekt pogubienia, a nie bezinteresownej złośliwości. Dom jest ostatnią, ZNANĄ ostoją normalności, a wprowadzanie zmian i udogodnień jest traktowane jak atak na tę normalność. Przykro.
      • daniela34 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 12:38
        Aquo, ja tylko o tej poczcie. Namawiałabym Was, żeby jednak załatwić to pełnomocnictwo pocztowe, bo o ile ta osoba nie załatwia niczego na poczcie, o tyle może być adresatem korespondencji urzędowej (np.jeżeli jest właścicielką nieruchomości, ale też korespondencji ze skarbówki, zusu itd.) Bez pełnomocnictwa tego nie odbierzecie.
        • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 12:42
          Aha, dobrze. Załatwimy, dzięki.
      • turzyca Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 12:41
        >Obca osoba do jakiejkolwiek pomocy (nawet do sprzątania) wykluczona niestety. Próby były podejmowane. Rodzina jest akceptowana, ktoś inny absolutnie nie.

        Rozważ przemycenie obcej osoby jako rodziny. Np. jako dziewczyny syna, swojej chrześnicy, matki chrzestnej Twojego dziecka itd itp, zależnie od konfiguracji.


        > Właściwie to nic nie jest akceptowane. I to jest teraz największy problem - kompletny brak współpracy przy jednoczesnej potrzebie kontroli nad wszystkimi najdrobniejszymi sprawami typu nawet wymiana baterii, czy przestawienie jakiejś niewielkiej rzeczy w domu w inne miejsce żeby było wygodniej funkcjonować.


        A z tego wynika, że nieważne co zrobisz, to będzie źle. Rób wiec tak, żeby Tobie było jak najlepiej. Bo jak się zajedziesz, to kto o Ciebie i o chorą osobę zadba?
        • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 12:50
          turzyca napisała:

          > Rozważ przemycenie obcej osoby jako rodziny. Np. jako dziewczyny syna, swojej c
          > hrześnicy, matki chrzestnej Twojego dziecka itd itp, zależnie od konfiguracji.

          A to jest dobry pomysł. Rozważymy.

          > jak się zajedziesz, to kto o Ciebie i o chorą osobę zadba?

          Nie, absolutnie nie mogę się teraz zajechać, bo mam jeszcze inna trudną sytuację do ogarnięcia, dlatego szukam porad i alternatywnych rozwiązań, na szczęście jest nas do opieki więcej osób niż jedna, możemy (i robimy to) się nią dzielić i wymieniać..
      • asia_i_p Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 13:01
        Aqua, przejęcie kontroli nad lekami jest priorytetowe. U nas to była awantura, obraza straszna, ale po dwóch dniach mama się pogodziła, a odkąd leki wydziela tato, jest dużo spokojniejsza, bo psychiatryczne wreszcie były regularne i mogły zadziałać.

        Ja bym poszła we wprowadzenie opiekunki jako pielęgniarki, której pan doktor zlecił podanie leków i niech opiekunka dawkuje. Najlepiej byłoby, gdyby leki nie były w ogóle w dostępnym dla chorego miejscu. Albo alternatywnie rzeczywiście załatwić pobyt regulujący leki na oddziale geriatrii i odebrać już uspokojoną tymi lekami, wtedy łatwiej będzie się dogadać o resztę.
        • ruda_henryka Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 13:32
          Ja dodam,ze w naszej rodzinie jeśli chodzi o leki zadziałała zamiana zapisanych leków na placebo,,ale w prawdziwych pojemnikach, które sobie starsza osoba mogła dozować jak chciała. Natomiast pod kontrolą podawane były prawdziwe leki jako np dodatkowe witaminy. Babcia zawsze szła na taki układ,bo była lekomanką i nigdy dodatkowej tabletki nie odmówiła.
    • blasckbird13 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 12:56
      Wrócę jeszcze do kwestii medycznych.
      Psychiatra / Psychogeriatra już teraz, jak wspomniałam, i prośba o skierowanie na badanie u psychologa, który oceni stopnień zaawansowania demencji. Za rok powtórzycie test i zobaczycie, jak się posunęło.
      Neurolog: badania obrazowe mózgu.
      Skrupulatnie gromadzić dokumentację medyczną.
      Jak już będzie opinia psychologa i notka od psychiatry, starać się o grupę inwalidzką.
      Zbierać faktury za leki i środki medyczne - wyrobić sobie ten nawyk.
      • triss_merigold6 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 13:03
        Do psychologa nie jest potrzebne skierowanie.
        Psycholog- prywatnie, informujesz czego oczekujesz żeby nie bawili się w terapie tylko zrobili odpowiedni opis.
        Lekarz pierwszego kontaktu wystawia zlecenie na pieluchy czy inne środki z refundacją.
      • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 13:08
        Faktury zbiera i gromadzi sama osoba zainteresowana. Z resztą informacja o zapisanych lekach chyba jest teraz na IKP? Do neurologa ani geriatry na razie nie pójdzie. Bo nie i już. A siłą jej przecież nie zaciągniemy.
        Z lekami bardzo trudna sprawa dopóki mieszka sama.
        • ruda_henryka Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 13:38
          Możecie spróbować zabrać do jakiegoś neutralnego lekarza typu internista a faktycznie do geriatry,tylko lekarz musi być w to wtajemniczony. U nas udało się zaprosić lekarza do domu (ale była to nasza znajoma) pod pretekstem, że : wpadłam z koleżanką na kawę,a potem na chwilę zostawiono lekarkę z babcią sam na sam i sobie poradziła. Na prawdę dobra diagnoza i ustawione leki potrafią poprawić komfort życia przynajmniej na jakiś czas.
          • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 13:47
            Tak, wiem że można próbować do internisty-geriatry. Będziemy się starać przeprowadzić taką wizytę.
    • panipoczterdziestce Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 13:54
      Tylko DPS, albo opiekunka 24h. Jeśli sami będziecie opiekować się chorym czeka was wypalenie.
    • autumna Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 14:33
      Wyjąć klamki z okien, których otwieranie nie jest niezbędne i założyć czujnik otwierania na okno używane. Okno otwarte całą dobę może spowodować zalanie przy większym deszczu, przemarznięcie, o rachunkach za ogrzewanie nie wspominając.

      Systematyczny przegląd lodówki, czy produkty nie są przeterminowane i jedzone po kolei, a nie otwartych kilka opakowań i z każdego wyjęte po plasterku.

      W miarę możliwości odgracić mieszkanie, stopniowo ograniczać ilość miejsc, do których chory ma dostęp, powyjmować klucze z szafek. Teściowa, jak jej się pogarszało, wykonywała coraz więcej bezsensownych czynności - wyciągała np. ciuchy z półek, pakowała do reklamówek i wystawiała do przedpokoju, "bo to nie jej rzeczy".
      Powynosić z domu wszystkie istotne rzeczy (np. dokumenty), bo jak gdzieś schowa, to będzie problem. Dobrze by było przejąć dowód osobisty, bo przecież jeśli nie jest ubezwłasnowolniona, może podpisać jakąś umowę nie wiadomo z kim i na co. Bez dowodu będzie trudniej sporządzić oszustowi wiążący dokument.
      • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 14:47
        Gdy trzeba będzie wyjmować klamki z okien i klucze z szafek, oraz przejmować dowód osobisty, to pewnie jednak osoba nie będzie już mieszkać sama..Odgracanie mieszkania bardzo by się przydało, już było to robione, z awanturami i pretensjami, że wyrzucone zostały (rozpadające się w rękach i zupełnie niepotrzebne ) rzeczy bez pytania, ale kolejny raz to trzeba by przeprowadzić pod nieobecność.
        • autumna Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 15:03
          Pewne rzeczy lepiej zrobić już na etapie, kiedy stan wydaje się jeszcze jako tako stabilny, a chory dość samodzielny. Nigdy nie wiadomo, kiedy "wyłączy się" znienacka jakaś umiejętność. Szczególnie newralgicznymi punktami są dolegliwości fizyczne (u teściowej było to niegroźne stłuczenie ręki) - po nich potrafi nastąpić nagły zjazd możliwości umysłowych.
          I uważajcie na występowanie zawrotów głowy - mogą być zarówno skutkiem samego Alzheimera, jak i zażywanych nie niego leków. Zaczyna się od delikatnych zachwiań równowagi, skończyć się może na wywrotce - no a u starszej osoby to jak wiadomo może być katastrofa (złamania i całkowite unieruchomienie w łóżku).
        • alicia033 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 17:19
          aqua48 napisała:

          > Gdy trzeba będzie wyjmować klamki z okien i klucze z szafek, oraz przejmować dowód osobisty, to pewnie jednak osoba nie będzie już mieszkać sama..

          Aqua, bronisz się przed przyjęciem tego do wiadomości ale ta osoba już nie powinna mieszkać sama.
          Nie za rok, nie za jakiś czas ale już.
          Wiem, że ciężko coś takiego zorganizować i nie potępiam ale fakty są takie, że należy do tego jak najszybciej zmierzać.
          • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 19:21
            alicia033 napisała:

            > Aqua, bronisz się przed przyjęciem tego do wiadomości ale ta osoba już n
            > ie powinna mieszkać sama.

            Ja o tym WIEM. Ale nie ode mnie to zależy to po pierwsze, a po drugie w tym momencie z rozmaitych powodów i innych poważnych obciążeń zwyczajnie z rodziny nie ma KTO tam zamieszkać na stałe. A obcej osoby nie wpuści. Ech..
            • panipoczterdziestce Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 19:34
              To ubezwłasnowolnić przez sąd. To, że chory nie chce , żeby ktoś przychodził, to nie znaczy że wy macie latać jak na sznurku. Dla dobra chorego, który pod żadnym pozorem nie może być sam ( alzheimer często się przewraca, traci orientację przestrzenną słabnie mu wzrok, nie potrafi ocenić odległości wysokości itp) a wy musicie pracować i prowadzić własne życie powinien iść do DPS. Inna opcją może być rezygnacja kogoś z członków rodziny z pracy żeby opiekować się chorym. Kto z was jest gotowy na takie poświęcenie? Przy alzheimerze jest ,,chora" cała rodzina. To orka na ugorze i lepiej nie będzie.
              • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 19:43
                panipoczterdziestce napisała:

                > To ubezwłasnowolnić przez sąd.

                Po pierwsze to nie jest taki etap żeby przeprowadzać ubezwłasnowolnienie. Po drugie nie mamy takiego zamiaru. Staramy się zaplanować staranniejszą opiekę na razie. I o to pytałam.
                • panipoczterdziestce Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 20:04
                  Jeśli chory nie akceptuje obcej opiekunki, nie chce iść do DPS, jest agresywny, a wy nie możecie być z nim 24 na dobę to powinniście go ubezwłasnowolnić, żeby umieścić w DPS. Pomyśl o tym jak bliska ci osoba/chory czuje się sam, gdy ktoś przyjeżdża raz na dwa dni. Jest silnie spanikowana, zestresowana, przerażona. Nie pamięta zdarzeń, ma urojenia. O czym tu w ogóle mowa. Nie dacie sami rady z chorym. Nic tu nie pomogą półśrodki. Ale oczywiście dopóki nie wypierdzieli się na glebę w domu, albo nie zacznie robić pod siebie/ albo po kątach jak będzie sama, to do was nie dotrze. Tu nie chodzi o to co chory chce. Będzie jeszcze gorzej. Opiekę trzeba mu zapewnić 24 na dobę. I jeśli żadne z was nie może i nie chcecie spróbować z opiekunka to tylko DPS. To twoja rodzina, więc na pewno wiesz czy możecie zaplanować wspólnie opiekę 24 czy nie. Z tego co piszesz ty nie jesteś w stanie. Pomyśl też czy pozostali członkowie rodziny nie będą mieli do ciebie pretensji że nie zajmujesz się chorym.
                  • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 20:13
                    Projektujesz jakieś swoje doświadczenia (jest silnie spanikowana, zestresowana, przerażona. Nie pamięta zdarzeń, ma urojenia.) na mnie. Bo JA o tym wszystkim nie wspominałam ani słowem, wręcz przeciwnie pisałam o osobie w miarę samodzielnej i jak dotąd samoobsługowej. I nie, pozostali członkowie rodziny nie będą mieli do mnie żadnych pretensji, zapewniam. Ale dzięki za troskę.
                    • panipoczterdziestce Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 20:19
                      Wszyscy chorzy na alzheimera mają urojenia. Agresja bierze się u chorych na alzheimera z lęku między innymi. Pisałaś, że ta osoba nie rozpoznaje bliskich. W tej sytuacji zapewne jest poprawiana, co prowadzi do frustracji. Wie że coś jest nie tak, to budzi lęk i frustrację a w efekcie agresję.
                      Powodzenia.
                      • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 21:53
                        panipoczterdziestce napisała:

                        > Wszyscy chorzy na alzheimera mają urojenia. Agresja bierze się u chorych na alz
                        > heimera z lęku między innymi. Pisałaś, że ta osoba nie rozpoznaje bliskich.

                        Pisałam, że myli osoby, nie że ma urojenia.

                        W tej sytuacji zapewne jest poprawiana, co prowadzi do frustracji. Wie że coś jest
                        > nie tak, to budzi lęk i frustrację a w efekcie agresję.

                        Aha.
                        • taki-sobie-nick Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 22:51
                          Być może owe urojenia jeszcze się pojawią. I być może o to chodziło.
                        • panipoczterdziestce Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 22:52
                          To idź do chorego na alzheimera w nocy, zwłaszcza że leków nie ma ustawionych i popatrz, co będzie robił. Powiem ci, że nie, nie będzie rozkosznie spał.
                          Każdy chory na alzheimera ma urojenia. To jest fakt.
                    • esperantza Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 13.07.22, 07:46
                      Mój ojciec cierpiał na demencję w związku z Parkinsonem . Do pewnego momentu był samodzielny, logiczny. Mniej sprawny ruchowo, ale robił wokół siebie wszystko włączając zakupy, jedzenie , sprzątanie. Aż pewnego dnia zadzwoniła zaprzyjaźniona sąsiadka ze ojciec upadł. Po tym stracił orientacje, był splątany, trafił do szpitala. Po tygodniu wyszedł w bardzo dobrej formie, neurolog nie mógł się nachwalić. Ale od tego momentu zapewniłam mu opiekę najpierw dzienna na 9 godzin a trzy miesiące później całodobowa. Bo stan zaczął pogarszać się lawinowo. Demencja tez. Rok później, po tym upadku, ojciec zmarł . przykuty do łóżka i praktycznie bez kontaktu. Takie rzeczy dzieją się czasami bardzo szybko i dobrze Ci dziewczyny radzą. Ja znalazłam opiekuna 24/7 , bez tego chyba bym oszalała najpierw z niepokoju a później ze zmęczenia i frustracji .Ojciec nie chciał do DPS, ja znalazłam opiekuna wiec udało mi sie te wole uszanować . Ale gdyby nie to nie miałabym wątpliwości ze tylko placówka jest rozwiązaniem . Albo rezygnacja z własnego życia i wypisanie sie z rodziny
                      • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 13.07.22, 09:03
                        esperantza napisała:

                        > , ja znalazłam opiekuna wiec udało mi sie te wole uszanować . Ale gdyby nie to
                        > nie miałabym wątpliwości ze tylko placówka jest rozwiązaniem . Albo rezygnacja
                        > z własnego życia i wypisanie sie z rodziny

                        Ależ ja sobie doskonale z tego zdaję sprawę. Przechodziłam już dwa razy nieco podobne historie z własną Mamą, którą opiekowałam się w domu do końca (tyle że wtedy było w miarę wiadomo ile mamy czasu razem, byłam też bardziej dyspozycyjna i dużo młodsza niż teraz) oraz teściem. który w końcu trafił ze szpitala do domu opieki. Tu też liczymy się z podobnym rozwiązaniem. Tyle tylko że nie w tej chwili. Dopóki się da, zamiast odbierać decyzyjność wolimy w miarę naszych możliwości chronić, ale też jakoś zaplanować pewnie nieodległą przyszłość.
                • blasckbird13 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 20:25
                  aqua48 napisała:


                  > Po pierwsze to nie jest taki etap żeby przeprowadzać ubezwłasnowolnienie. Po dr
                  > ugie nie mamy takiego zamiaru. Staramy się zaplanować staranniejszą opiekę na r
                  > azie. I o to pytałam.

                  Ubezwłasnowolnienie w którymś momencie jest ważne, bo będzie Wam potrzebne do wyrażania w imieniu chorego zgody na procedury medyczne. Pomyśl o tym.
                  Trafi do szpitala, będzie wymagała badań lub zabiegów ważnych, ale nieratujących życia - musi na nie wyrazić zgodę. Nie potrafi / nie rozumie, etc. I co wtedy?
                  • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 21:58
                    blasckbird13 napisał(a):

                    > Ubezwłasnowolnienie w którymś momencie jest ważne, bo będzie Wam potrzebne do w
                    > yrażania w imieniu chorego zgody na procedury medyczne. Pomyśl o tym.

                    Taką zgodę można wyrazić odpowiednim pismem, lub notarialnie. Tę pierwszą mamy. Nie potrzeba ubezwłasnowolnienia.

                    > Trafi do szpitala, będzie wymagała badań lub zabiegów ważnych, ale nieratującyc
                    > h życia - musi na nie wyrazić zgodę. Nie potrafi / nie rozumie, etc. I co wtedy

                    Takie procedury przeprowadza się w szpitalu po uzyskaniu podpisu najbliższej rodziny. Przerabiałam to już z osobą która nie dala rady się podpisać ani ustnie wyrazić swej woli..
                    • blasckbird13 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 22:18
                      aqua48 napisała:

                      > > Trafi do szpitala, będzie wymagała badań lub zabiegów ważnych, ale nierat
                      > ującyc
                      > > h życia - musi na nie wyrazić zgodę. Nie potrafi / nie rozumie, etc. I co
                      > wtedy
                      >
                      > Takie procedury przeprowadza się w szpitalu po uzyskaniu podpisu najbliższej ro
                      > dziny. Przerabiałam to już z osobą która nie dala rady się podpisać ani ustnie
                      > wyrazić swej woli..

                      Ja też przerabiałam, niestety z wynikiem negatywnym. Tzn. odmówiono.
                    • panna.nasturcja Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 13.07.22, 02:06
                      aqua48 napisała:

                      > Takie procedury przeprowadza się w szpitalu po uzyskaniu podpisu najbliższej ro
                      > dziny. Przerabiałam to już z osobą która nie dala rady się podpisać ani ustnie
                      > wyrazić swej woli..

                      W Polsce? Nie ma takiej opcji, lekarze złamali prawo.
                      W Polsce nie ma instytucji "next of kin".
                      Jak trafisz na takiego, który przestrzega prawa to Ci senior umrze i nic nie zrobisz.
                      To jest najgorszy okres w chorobie demencyjnej, że dla obcych chory wciąż wygląda jakby sobie radził i kojarzył, nie wyraża zgody na zabiegi medyczne, więc się ich nie wykonuje a realnie chory już nie kojarzy.
                    • asia_i_p Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 13.07.22, 12:40
                      Ale tutaj twoim problemem nie jest, że nie da rady podpisać ani ustnie wyrazić swojej woli. Tutaj twoim problemem jest, że wyrazi wolę całkowicie sprzeczną ze swoimi interesami. Powie na przykład, że nie upoważnia nikogo o dowiadywanie się o swój stan zdrowia i zniknie wam w tym szpitalu. Albo w ogóle odmówi leczenia.

                      Poza tym ty myślisz jej stanem teraz. A diagnoza potrwa w optymistycznej wersji 2-3 miesiące. Potem ubezwłasnowolnienie - jakieś pół roku podobno (my jesteśmy dopiero na początku tego procesu), a potem jeszcze w polskim prawie jest to zrobione tak kretyńsko, że wyznaczenie opiekuna prawnego jest w osobnym procesie niż ubezwłasnowolnienie.

                      Więc ty nie myśl, czy tego ubezwłasnowolnienia potrzebujesz teraz, tylko się zastanów, czy go potrzebujesz za rok, bo to tyle mniej więcej potrwa.
                      • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 13.07.22, 13:17
                        asia_i_p napisała:

                        > Albo w ogóle odmówi leczenia.

                        Wiesz, każdy dorosły ma PRAWO do odmowy leczenia. Leczenie się nie jest obowiązkiem.

                        > Poza tym ty myślisz jej stanem teraz.
                        > Więc ty nie myśl, czy tego ubezwłasnowolnienia potrzebujesz teraz, tylko się za
                        > stanów, czy go potrzebujesz za rok,

                        Oczywiste jest że biorę pod uwagę stan z dzisiaj. A na dzień dzisiejszy absolutnie nikt nie ubezwłasnowolni osoby która zazwyczaj odpowiada z sensem, mimo że powtarza po cztery razy to samo, ale wie jaki jest rok i dzień oraz pora roku i niekiedy mylą jej się koneksje w najbliższej rodzinie, lub reaguje nieadekwatnym do sytuacji wybuchem złości, podejmuje trochę dziwaczne decyzje i ma podejrzliwy stosunek do lekarzy a przepisane leki stosuje wg własnego widzimisię, lub wcale oraz nie lubi sprzątać.
                        To co już niepokoi rodzinę widzącą zmiany, to naprawdę nie są jeszcze objawy skłaniające do ubezwłasnowolnienia.
                        A tego co będzie za rok czy dwa, nie jestem w stanie przewidzieć.
                        • asia_i_p Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 13.07.22, 18:12
                          U mojej teściowej od "nie pamięta rzeczowników, ma paranoję na tle teścia" do "nie potrafi podać swojej daty urodzenia i jakie mamy nominały banknotów ani narysować zegara" minął rok.
            • alicia033 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 20:35
              aqua48 napisała:

              > a po drugie w tym momencie z rozmaitych powodów i innych poważnych obciążeń zwyczajnie z rodziny nie
              > ma KTO tam zamieszkać na stałe. A obcej osoby nie wpuści. Ech..

              Ja to rozumiem.
              Ale skoro wiesz, że ta osoba już nie powinna mieszkać sama, to nie pisz w taki sposób: "
              > Gdy trzeba będzie wyjmować klamki z okien i klucze z szafek, oraz przejmować do
              > wód osobisty, to pewnie jednak osoba nie będzie już mieszkać sama.", bo ten moment to niestety właśnie już
              jestsad.
              Naprawdę nie piszę tego, żeby Ci jakoś dokopać, wiem z doświadczenia jaka to paskudna sytuacjasad.
              • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 22:00
                alicia033 napisała:

                > Naprawdę nie piszę tego, żeby Ci jakoś dokopać, wiem z doświadczenia jaka to pa
                > skudna sytuacjasad.

                Nie odbieram Twoich wpisów jako dokopanie. Wszystkie Wasze uwagi są cenne i wszystkie biorę pod uwagę, mimo iż część nie przystaje (jeszcze) na szczęście do naszej sytuacji.
    • panna.nasturcja Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 15:21
      Ewidentnie nie nie dopuszczasz do siebie myśli, że czas na poważne działania jest już a nie kiedys tam.
      Ta osoba już jest niebezpieczna dla siebie skoro nie bierze leków i dla innych, bo moze podpalić dom, spowodować wybuch gazu, doprowadzic do robactwa w bloku itd.
      To jest czas na opiekę instytucjonalną lub opiekunkę z zamieszkaniem a nie żadna zaglądanie co dwa dni.
      Zdajesz się nie rozumieć, ze zdanie osoby, której mózg nie działa nie jest czymś, z czym należy się liczyć, jak by to nie brzmiało.
    • ga-ti Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 19:06
      Kolega babci powkładał w kieszenie wszystkich kurtek, swetrów, płaszczy... kartki z adresem i numerami telefonów. Są takie opaski adresatki dla dzieci, ale kwestia, czy będzie chciała nosić.
      Poinformował sąsiadów o sytuacji, zdarzało się, ze odprowadzali babcie do domu.
      Czujniki w mieszkaniu. I konfiskata dokumentów, żeby ktoś miły nie zachęcił do podpisania czegokolwiek.
      No i rady powyższe.
      Dużo siły!
      • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 19:23
        ga-ti napisała:

        > Kolega babci powkładał w kieszenie wszystkich kurtek, swetrów, płaszczy... kart
        > ki z adresem i numerami telefonów. Są takie opaski adresatki dla dzieci, ale kw
        > estia, czy będzie chciała nosić.

        Szczęściem w nieszczęściu nie wychodzi samodzielnie z domu.
        • andace Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 22:12
          Nie chcę straszyć, ale to że nie wychodzi z domu nie oznacza że nie zacznie wychodzić. Moja babcia, która normalnie nie była w stanie od dłuższego czasu zejść samodzielnie po schodach, zaczęła wychodzić w nocy, w koszuli nocnej, ze spakowaną torebką (bo idą Niemcy). Szczęście w nieszczęściu, że zazwyczaj spotykał ją sąsiad powstający bardzo wcześnie i odprowadzał do domu, dzwoniąc jednocześnie do nas.

          I to że osoba sprawia wrażenie że ogarnia kulinarnie o niczym nie świadczy, u nas babcia wyrzucała jedzenie do WC i nie jadła i nie piła, bo traciła poczucie czasu, więc trzeba było przyjeżdżać 2 razy dziennie - rano na poranną toaletę i śniadanie i wieczorem na kolacje i położenie do łóżka.

          I to wszystko działo się na wg nas dość początkowym etapie bo jedyny objaw to że czasem wydawała się lekko zdezorientowana bo myliła osoby. Od tego etapu do potrzeby całodobowej opieki minęło ok 2 miesięcy.
          • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 22:18
            Zdaję sobie z tego wszystkiego sprawę. Współczuję doświadczeń z babcią.
          • panipoczterdziestce Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 23:00
            Daj spokój. Nie przetłumaczysz. Autorka posta nie może zająć się chorym, opiekunka i DPS nie wchodzą w grę. Szuka tu rozwiązań jak zorganizować opiekę nad bliskim chorym rodzinnie. To chyba zna swoją rodzinę i wie w jakim zakresie mogą włączyć się w opiekę.
            Prawda jest taka że chory potrzebuje 24 h na dobę opieki, ale jak wszystkie tu przedstawione pomysły są złe, to niech dogaduje się z rodziną.
            • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 23:11
              panipoczterdziestce napisała:

              > Autorka posta nie może zająć się chorym, opiekunka i DPS nie wchodzą w grę.
              > Szuka tu rozwiązań jak zorganizować opiekę nad bliskim chorym rodzinnie.

              Szukam nie diagnozy, tylko podpowiedzi o czym w przypadku takiej choroby pomyśleć zawczasu, jak pomóc osobie będącej we własnym domu, a nie jak zapewnić DPS czy opiekunkę i dostałam wiele bardzo cennych uwag i pomysłów.

              • andace Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 13.07.22, 17:34
                Zawczasu pomyśleć o całodobowej opiece/miejscu w DPS bo niestety może być potrzebna z dnia na dzień a nie jest łatwo to zorganizować i może zająć pare tygodni, które mogą być dość ciężkie dla rodziny, zwłaszcza jak się pracuje na cały etat.
                • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 13.07.22, 18:55
                  Temat domu opieki mamy ogarnięty, z okresu gdy był w nim teść.
    • lilia.z.doliny Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 19:49
      Aqua, ja wiem, że temat poważny i smutny, ale wydźwięk tytułu mnie rozśmieszył. Coś jak akcja fundacji wspierającej osoby zvhiv/aids. Przed laty porozlepiali plakaty z zaproszeniem.na festyn czy cos: Wiedza AIDS- podaj ją dalej.
      A powaaznie- siły zycze
      • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 19:57
        lilia.z.doliny napisała:

        > Aqua, ja wiem, że temat poważny i smutny, ale wydźwięk tytułu mnie rozśmieszył.
        > A powaaznie- siły zycze

        Dzięki wielkie za życzenia, a to że Cię rozśmieszył tytuł doskonale rozumiem.
    • 71tosia Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 20:20
      Zostawić zapasowe klucze u sąsiadki.
      • 71tosia Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 20:50
        Ps zwinąć wszelkie dywany i chodniczki by zmniejszyć prawdopodobieństwo upadku i połamania.
      • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 22:02
        71tosia napisała:

        > Zostawić zapasowe klucze u sąsiadki.

        O tak, o tym też już myślałam, zwłaszcza że sąsiadka sympatyczna.
    • livia.kalina Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 20:29
      U mojej babci dość szybko przyszedł moment, kiedy wymagała całodobowej opieki i kontroli (kwestia miesięcy) a zaraz potem specjalistycznej opieki bo zagrażała własnemu bezpieczeństwu.
      • gajmal Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 22:53
        Moja teściowa też nie akceptowała nikogo obcego. Ona nie miała Alzheimera, ale też wymagała pomocy. Nie dało jej się przekonać do żadnego podawania leków. Ale w końcu udało nam się wypracować system, który zadziałał. Udało nam się to z pomocą sąsiadów. Sąsiad na zmianę z żoną wpadali do niej dwa razy dziennie. On rano wpadał zapytać czy nie potrzebuje zakupów bo akurat idzie do sklepu i przy okazji przypominał jej o lekach, potem ktoś z rodziny był sprzątał, robił zakupy, ogarniał marzenia kulinarne itp. , a pod wieczór zaglądała sąsiadka pytając czy nie chce, żebyśmy jej coś ugotowali - bo albo ona to zrobi, albo nam powie. To działało. My byliśmy spokojniejsi, że ktoś tam zajrzał jak byliśmy w pracy, ona zadowolona z towarzystwa, a sąsiedzi też bo mogli sobie pogadać. Nawet jak zadzwoniła, że jest źle się czuje to zadzwoniłam do sąsiada i to on wezwał pogotowie zanim my dojechaliśmy.
        Powiem Ci jedno - ona nawet jak nie wychodzi to powinna mieć adresówki.poutykane gdzie się da. Poza tym nie powinna brać sama leków, bo może zjeść 3 tabletki zamiast jednej.
        Trzeba kontrolować stan lodówki, bo jak się naje staroci to będzie cierpieć.
        I jeszcze jedna ważna rzecz - przygotować spis chorób i przede wszystkim wykaz leków, które.dostaje chora, bo w razie wizyty pogotowia.zawsze o to pytają !!! To zresztą dotyczy wszystkich naszych rodziców, dobrze mieć taką wiedzę.
        Psychiatra spokojnie może przyjść do domu pod byle pretekstem. Porozmawia. Potem zapisze leki i pójdzie.

        • panipoczterdziestce Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 23:04
          To inna sytuacja. Ja nie obarczałabym sąsiadów opieką nawet okazjonalną nad alzheimerem. Gdzie osoba zdrowa ( twoja babcia) a gdzie alzheimer. Dwa inne światy.
          • panipoczterdziestce Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 23:05
            Sory teściowa.
        • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 12.07.22, 23:06
          Stan lodówki kontrolowany jest na bieżąco, Spis chorób też opanowany. Lekarz (dowolny) może leki zapisać, ale co z tego kiedy osoba przeczyta ulotkę i oznajmi, że tego brała nie będzie, bo jest dorosła i wie co robi, a leki szkodzą. No cóż, wszystko to jest prawdą - jest dorosła i wie że powinna te leki brać, ale nie chce. I rzeczywiście leki mają często skutki uboczne. A zrujnować sobie zdrowie nie biorąc przepisanych leków każdy ma prawo.
          Adresówki porobimy i poupychamy. Ale to osoba która naprawdę nie wychodzi sama.
          • znowu.to.samo Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 13.07.22, 00:03
            A xzemu nie wychodzi???
          • mid.week Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 13.07.22, 06:47
            Jeśli nie planujecie dps ani całodobowej opieki to proponuję jeszcze sprawdzić ubezpieczenie mieszkania - zalania, pożary itp.
            • aqua48 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 13.07.22, 09:04
              Ubezpieczenie jest.
        • lauren6 Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 13.07.22, 08:23
          A ci sąsiedzi to chociaż mieli płacone za regularną opiekę nad ciężko chorą osobą?

          Zdumiewa mnie jak wiele osób w tym wątku przerzuciłoby odpowiedzialność za swoich bliskich na obcych ludzi, czyli sąsiadów.

          Gdybym miała ochotę potrollować to założyłabym wątek: co robić drogie Bravo, bo dzieci sąsiadki mnie proszą bym w czynie społecznym doglądała ich chorą na Alzheimera matkę.

          Jak myślicie, jakie odpowiedzi by padły?
          • mid.week Re: Alzheimer. O czym pomysleć zawczasu? 13.07.22, 12:18
            To dorośli ludzie są, z jakiegoś powodu się zgodzili, chociaż przecież nie musieli. Dla mnie akurat to bardzo pozytywny wpis o tym, że można liczyć na pomoc a nie o zrzucaniu opieki.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka